OFErta dla niezależnych

OFErta dla niezależnych

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Nie dajmy się okradać, sami zadbajmy o swoje emerytury


Widmo straszy Europę. Widmo zbankrutowanego państwowego systemu emerytalnego, który niepodzielnie panuje przez niemal całe obecne stulecie" - zaczyna swoją książkę o ubezpieczeniach społecznych José Pinera, twórca reformy emerytalnej w Chile. I ma rację. Jeżeli nie spojrzymy prawdzie w oczy i będziemy ulegać iluzjom, przerzucimy jedynie prawdziwe problemy na pokolenie naszych dzieci.

Perpetuum mobile Keynesa
Jedną z najistotniejszych przyczyn wprowadzenia w bismarckowskich Niemczech systemu tzw. ubezpieczeń społecznych była chęć zwiększenia wpływów budżetowych (liczba płacących "składki" była duża, a liczba emerytów pobierających świadczenia - mała) i rozwiązania problemu części obywateli dożywających późnego (jak na koniec XIX stulecia) wieku 65 lat, nie na tyle przezornych, żeby odłożyć jakiś kapitał na starość, lub wynagradzanych na tyle nisko, że takie oszczędzanie było niemożliwe. W XX wieku dodatkowym uzasadnieniem tego systemu stała się teoria popytu Keynesa. Zgodnie z jej zasadami, ludzie otrzymujący świadczenia emerytalne nabywają dobra i usługi, podtrzymują globalną konsumpcję, co przekłada się na koniunkturę, utrzymywanie inwestycji i miejsc pracy dla… płacących składki, z których finansowane są świadczenia emerytalne. Miało to być perpetuum mobile. Ale, niestety, nie jest. W systemie "ubezpieczeń społecznych" podatki pod nazwą "składki" są przeznaczane w całości lub części na świadczenia dla osób obecnie je pobierających. Pokolenie dzieci i wnuków finansuje emerytury ojców i dziadków, żywiąc nadzieję, że w ten sam sposób będą finansowane w przyszłości. Jak pisze Milton Friedman, "dla pracowników płacących dzisiaj podatki źródłem pewności, że otrzymają stosowne świadczenia, gdy przejdą na emeryturę, może być tylko przekonanie o dobrej woli przyszłych podatników, którzy będą musieli być obłożeni podatkami na świadczenia, jakie dzisiejsi podatnicy obiecują sobie otrzymać w przyszłości. Przypomina to raczej listy wysyłane systemem łańcuszka dobrej woli świętego Antoniego niż prawdziwy system ubezpieczeniowy".

Niskodzietna Polka
Wysokość emerytur zależy od relacji liczby osób pracujących, których jest coraz mniej, do niepracujących - a tych jest coraz więcej. Wskaźnik dzietności (liczba dzieci przypadających na kobietę) wynosi w Unii Europejskiej 1,43, a w Polsce - 1,37. Tymczasem, aby liczba dzieci dorównywała liczbie ich rodziców, wskaźnik ten powinien przekraczać 2,1. Poza tym wydłuża się ludzkie życie i zwiększa się pula pobieranych świadczeń emerytalnych. W roku 2030 w wieku emerytalnym będzie w Polsce ponad 9 mln osób (w 2003 r. - 5,5 mln). Liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się - z 23,2 mln do 22 mln. Stosunek liczby osób w wieku emerytalnym do tych w wieku produkcyjnym wzrośnie z 0,24 (dziś) do 0,41, a więc o 70 proc.

Deficyt!
Jeszcze w roku 1989 składka na ZUS wynosiła 38 proc. płacy. W 1990 r. podwyższono ją do 43 proc. i dołożono 2 proc. składki na Fundusz Pracy. W 1991 r. składka na ZUS wzrosła do 45 proc. W 1993 r. podwyższono składkę na Fundusz Pracy do 3 proc., a w roku 1994 wprowadzono składkę na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w wysokości 0,5 proc. Co więcej, wraz z tak zwanym ubruttowieniem płac, składki te zaczęto naliczać od płacy brutto, co oznaczało ich faktyczną podwyżkę o ponad 8 proc. W 1999 r. wszystkie te składki stanowiły ponad 60 proc. płacy netto, co oznaczało ich wzrost od roku 1989 prawie o 75 proc.
Pogłębia się deficyt. Trzeba podwyższać składki. Praca, coraz wyżej opodatkowana, staje się coraz droższa i przez to jest jej coraz mniej. Coraz mniej osób płaci składki. Ponadto zwiększenie roli państwa w zapewnieniu "bezpiecznej i dostatniej starości" prowadzi do zmniejszenia oszczędności sektora prywatnego. Większość ludzi oszczędza na wypadek "niepewnego jutra". Jeżeli jednak państwo ma rozbudowany system świadczeń socjalnych, wówczas oszczędzać nie muszą. Z drugiej strony wysokie świadczenia wymuszają wysokie podatki i/lub wysoki deficyt budżetowy, co prowadzi do wysokich stóp procentowych. Maleje wzrost gospodarczy i rośnie bezrobocie. I znowu jest mniej zatrudnionych, płacących składki na utrzymanie emerytów. I znowu trzeba je podnosić.

Znikający kapitał
Ten absurdalny system był utrzymywany - podobnie jak progresja podatkowa - w imię tzw. sprawiedliwości społecznej. Ma on zapewnić świadczenia dla najbiedniejszych, którzy bez przymusu państwowego nie oszczędzaliby na przyszłość. Tymczasem system ten jest potwierdzeniem tezy, że najgorzej na przymusie państwa wychodzą ubodzy. Dzieci ubogich rodzin zwykle zaczynają pracować, a więc i płacić podatki w postaci składki, w stosunkowo młodym wieku, a dzieci z rodzin o wyższych dochodach - znacznie później. Osoby o niższych dochodach żyją przeciętnie znacznie krócej od ludzi z wyższymi dochodami. W rezultacie biedni płacą podatki dłużej niż bogaci, a krócej od nich otrzymują świadczenia. Biorąc pod uwagę statystyczną długość życia, "składki" płaci się kilka razy dłużej niż otrzymuje świadczenia, a wiele osób je uiszczających w ogóle nie otrzymuje beneficjów, nie dożywając emerytury. Do systemu ubezpieczeń społecznych wprowadzono bowiem niepostrzeżenie element hazardu - "kto umiera, traci wkład".
Tak zwana reforma emerytalna z 1999 r. niczego tu nie zmienia. W obecnej sytuacji demograficznej i tej, jaka będzie za 25 lat, komercyjnego systemu ubezpieczeniowego po prostu nie da się stworzyć. W rezultacie reformy składka ubezpieczeniowa została potraktowana jak "kapitał" w komercyjnym systemie finansowym. Jest ona zapisywana na indywidualnym koncie ubezpieczonego i powiększana o ustalone ustawowo odsetki. "Kapitał" ten pojawia się na koncie ubezpieczonego tylko na moment. A następnie zostaje przeznaczony na wypłatę bieżących świadczeń i raz na zawsze konsumowany przez obecnych emerytów.

Bismarck w OFE
Część składki ubezpieczeniowej trafia dziś, co uznano za wiekopomny sukces, do II filaru ubezpieczeń. Składają się nań otwarte fundusze emerytalne, rywalizujące z sobą o przymusową klientelę. Działająone na rynku kapitałowym. Zachwycamy się dobroczynnymi dla giełdy skutkami inwestycji OFE. Pamiętajmy więc, że środki na nie pochodzą z opodatkowania pracy składką ubezpieczeniową. Dotyka to boleśnie firmy słabe kapitałowo. Są to firmy małe, w które OFE nie inwestują. Z ekonomicznego punktu widzenia można powiedzieć, że reforma emerytalna wymusza transfer kapitału z małych firm, cierpiących na jego niedostatek, mogących tworzyć nowe miejsca pracy, do wielkich, obecnych na giełdzie, raczej redukujących zatrudnienie. Musimy także pamiętać, że w początkowym okresie funkcjonowania OFE, tak jak w wypadku wprowadzania bismarckowskiego systemu ubezpieczeniowego w XIX wieku, składki przewyższają wypłaty. W efekcie mamy do czynienia ze stałym dopływem środków pieniężnych na rynki finansowe, co sprawia, że zwiększa się popyt na akcje. Rosną zatem także ich ceny. Z czasem wypłaty staną się jednak równe składkom, a potem będą od nich wyższe. Trzeba będzie sprzedawać kupowane wcześniej akcje, by wypłacić świadczenia emerytalne. Podaż akcji zacznie więc przewyższać popyt, przez co ich ceny będą miały tendencję spadkową. Przyszłe możliwości OFE będą zależały od stanu gospodarki, a ta uzależniona jest od obecnego poziomu państwowego fiskalizmu. Tymczasem konieczność przekazania części składki do II filaru uszczupla dochody ZUS o kilkanaście miliardów złotych rocznie. O tę kwotę zwiększają się bezpośrednie wydatki budżetu państwa na utrzymanie obecnego pokolenia emerytów. Służy to ministrowi finansów do uzasadniania tezy o niemożliwości zmniejszenia obciążeń podatkowych - także składki na ZUS. W efekcie borykamy się z wysokim bezrobociem, bo gospodarka duszona nadmiernymi podatkami nie tworzy nowych miejsc pracy. Koło się zamyka.

Co robić?
Przede wszystkim obniżyć składki ubezpieczeniowe. To nie wysokość podatku dochodowego od wynagrodzeń stała się w tej chwili przyczyną nieszczęścia, jakim jest horrendalnie wysokie bezrobocie, ale właśnie obciążenia parapodatkowe. Oczywiście, państwo nie może pozostawić samym sobie najsłabszych emerytów, którym przez cały okres aktywności zawodowej zabierało pieniądze na utrzymanie ówczesnych emerytów.
OFE niech sobie działają jako fundusze emerytalne, ale dobrowolne. Jest z gruntu niemoralne, że pod policyjnym przymusem są ściągane od podatników pieniądze, które trafiają do prywatnych instytucji finansowych. Ci, którzy zechcą mieć wyższą emeryturę ponad minimum otrzymywane od państwa, niech oszczędzają w OFE. Jeśli nie będzie to obowiązkowe i OFE naprawdę zostaną zmuszone do rywalizowania z sobą o wpłaty, których globalnej wysokości nie zagwarantuje państwo, to z całą pewnością poprawią swoje wyniki finansowe. Dziś bowiem wyższą stopę zwrotu przynoszą lokaty bankowe niż pieniądze przekazywane do drugiego filaru. ZUS stanie się zaś jedynie administratorem zajmującym się wypłacaniem zasiłków emerytalnych. Pieniądze na nie będą pochodzić bezpośrednio z budżetu państwa, który i tak musi już w znacznym stopniu dotować Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Rozwiązanie takie funkcjonuje zresztą w wypadku sędziów, prokuratorów czy policjantów. To, co jest dobre dla tzw. służ mundurowych, nie powinno być złe dla górników - w końcu oni też mają mundury. Po zmniejszeniu opodatkowania pracy i likwidacji składek ubezpieczeniowych budżet może uzyskać pieniądze na zasiłki emerytalne ze zwiększonych dochodów z podatku VAT (20 proc. na wszystkie towary i usługi), z opodatkowania kapitału dużych firm (niewiele ponad 2 proc. rocznie) i dokonywanej przez nie sprzedaży (1 proc.). 


Przejść na swoje!
Jak stworzyć nowy system ubezpieczeń społecznych
  1. Zlikwidować składki ubezpieczeniowe.
  2. Zamiast dotychczasowych emerytur wprowadzić minimalne zasiłki emerytalne, finansowane ze zwiększonych dochodów z podatku VAT (20 proc. na wszystkie towary i usługi), opodatkowania kapitału dużych firm (około 2 proc. rocznie) i opodatkowania dokonywanej przez nie sprzedaży (1 proc.).
  3. Zasiłek emerytalny wypłacany przez państwo z pieniędzy podatników powinien być taki sam dla wszystkich.
  4. Zasiłki emerytalne będą waloryzowane o współczynnik inflacji.
  5. Zasiłki emerytalne nie będą obciążone podatkiem dochodowym.
  6. Zlikwidować Fundusz Ubezpieczeń Społecznych.
  7. Przekształcić ZUS w urząd zajmujący się administrowaniem wypłatami zasiłków emerytalnych.
  8. Przekształcić OFE (dotychczas obowiązkowe) w dobrowolne fundusze emerytalne.
  9. Zezwolić OFE na swobodne inwestowanie pieniędzy swoich klientów, by mogły się stać konkurencją dla banków i innych funduszy inwestycyjnych.
  10. Rozliczenia OFE z dotychczasowymi oraz nowymi klientami z tytułu składek, które będą wpłacane dobrowolnie, staną się przedmiotem swobodnych umów - podobnie jak to jest w wypadku lokat bankowych czy inwestowania w fundusze inwestycyjne.

  11. Więcej możesz przeczytać w 5/2004 wydaniu tygodnika e-Wprost.

    Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

    Współpraca:
     1
    • m.o   IP
      Czytane 4 lata później pokazuje o co chodziło w tej reformie. Na pewno o pieniądze na wykupienie obligacji rządowych i na akcje spółek giełdowych. Bo dobrowolnie nikt by nie dał.... No a zyski OFE? WIELKIE!!!!MILIARDY!!!! Bez względu na jakość własnej pracy i zyski dla przyszłych emerytów! To sie nazywa biznes! Każdy MUSI wpłacić, a zarządzający OFE zgodnie z prawem zbieraja z tego śmietankę! A jak stracą, bo bessa na rynku? To przecież nie oni tylko my tracimy!!! Jedyny ratunek, zeby godnie przeżyć starość to postarać się o dużo dzieci i dobrze je wychować. Tylko trzeba jeszcze to ludziom powiedzieć!!!

      Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2004 (1105)

      • Wprost od czytelników 1 lut 2004 List czytelnika 3
      • Uwodzę, więc jestem 1 lut 2004 Kto nie uwodzi, ten nie istnieje. Są tylko dwie grupy ludzi, którzy już nie mogą tego robić, a więc uwodzić. 3
      • Peryskop 1 lut 2004 "Wprost" z Willą Decjusza Laur dla Mecenasa otrzymał tygodnik "Wprost" za wspieranie inicjatyw Stowarzyszenia Willa Decjusza. Stowarzyszenie powstało w 1995 r. w Krakowie i szybko stało się centrum politycznych,... 6
      • Dossier 1 lut 2004 Jan Maria ROKITA lider Platformy Obywatelskiej "Większość sejmowa uchwaliła budżet, który idzie dokładnie w poprzek planu Hausnera" Program III Polskiego Radia Jerzy HAUSNER minister gospodarki "Jakie są polityczne... 7
      • Kadry 1 lut 2004 8
      • Jestem, więc piszę - Dziady europejskie 1 lut 2004 By zostać Europejczykiem, trzeba poddać się zbiorowemu otumanieniu jedynie słuszną ideą jedynie właściwej europejskości 9
      • Nałęcz - Buty Millera 1 lut 2004 Popularność Platformy Obywatelskiej wynika z kolejnych porażek SLD, a nie z jej własnych dokonań 10
      • Playback 1 lut 2004 11
      • Kto po Oleksym 1 lut 2004 Marek Majewski 11
      • Nasz Chirac 1 lut 2004 Nasz Chirac Andrzej Olechowski po raz kolejny udowodnił, że jest w pełni przygotowany do członkostwa w Unii Europejskiej. Jarosław Kaczyński, prezes PiS, zarzucił mu wprawdzie, że wobec unii "wywiesza białą flagę", ale... 11
      • Z życia koalicji 1 lut 2004 Marek Pol utrzymał swoje stanowisko. Nadal jest wicepremierem i ministrem infrastruktury, czyli tej ruiny dookoła. Utrzymał stanowisko, chociaż dookoła mówią mu, że jest beznadziejny. Ciekawe, jak Pol radzi sobie z tą morderczą... 12
      • Z życia opozycji 1 lut 2004 Platforma Obywatelska domaga się przyspieszonych wyborów. Najlepiej już w czerwcu tego roku. Oczywiście, nie ma to nic wspólnego z wysokimi notowaniami PO - tak przynajmniej zapewnia wielbiciel Jolanty Pieńkowskiej Donald Tusk.... 13
      • Fotoplastykon 1 lut 2004 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 14
      • Szpital przemienienia 1 lut 2004 Wojna trzydniowa Millera. Z Millerem źle, ale bez Millera jeszcze gorzej - tak można podsumować dotychczasowe rządy obecnego premiera. Miller jest jak zwiadowca i saper dla wojska: najpierw określa stopień ryzyka, a potem rozbraja miny. 16
      • Telegratka 1 lut 2004 Politycznym łupem i polityczną maczugą na wroga wciąż jest publiczna telewizja 20
      • Gdzie jest "dwużydzian Polaków" 1 lut 2004 Podczas seansów nienawiści ojciec Rydzyk zagrzewa do walki ekipę Radia Maryja. 22
      • Generator Kaczmarka 1 lut 2004 Wiesław Kaczmarek przehandlował stołeczną energetykę z kanclerzem Schröderem? 26
      • Żydzi pod flagą biało-czerwoną - polemika 1 lut 2004 Żydzi pod flagą biało-czerwoną Optymizm jest bardzo potrzebny w dyskusji polsko-żydowskiej. Taki optymizm wyraża w swoich wypowiedziach ustępujący ambasador Izraela (i mój przyjaciel) Szewach Weiss, ale niektóre jego uwagi w artykule "Żydzi pod flagą biało-czerwoną" (nr 3)... 30
      • Giełda i wektory 1 lut 2004 HossaŚwiat Przebój przodowników pracy Shaka japońskiej firmy Nihon Break Kogyo, hymn sławiący zalety przedsiębiorstwa, śpiewany na początku dnia pracy, stał się przebojem. Utwór zyskał popularność po wyemitowaniu... 32
      • Wróblen konsoliduje 1 lut 2004 W wyścigu wygrywa ten, komu najbardziej zależy na transakcji, a Orlenowi Unipetrol jest bardziej potrzebny niż Shellowi. 34
      • Syndrom zŻerania 1 lut 2004 Na czym się przejedziemy? 38
      • OFErta dla niezależnych 1 lut 2004 Nie dajmy się okradać, sami zadbajmy o swoje emerytury 42
      • Szkoła zysku 1 lut 2004 Nauka to biznes, a wykształcenie to produkt - udowodniła nowa generacja amerykańskich szkół wyższych 46
      • Demagodzy mówią greką 1 lut 2004 Idea nieograniczonej władzy większości jest nie do pogodzenia z zasadą podziału władz i koncepcją rządów prawa 48
      • Chory fundusz 1 lut 2004 Prywatne ubezpieczenia zdrowotne to jedyna droga do uzdrowienia służby zdrowia 49
      • Supersam 1 lut 2004 Szczoteczka na podróż Jednorazową szczoteczkę do zębów wyprodukowała polska firma Plastpol. Pod specjalną kapsułką znajduje się porcja pasty do zębów. Dzięki hermetycznemu zamknięciu szczoteczkę można bez obaw... 50
      • Twarzą w twarz 1 lut 2004 Powiedz, kogo chcesz widzieć w reklamie, a powiem ci, kim chcesz być - mówią pracownicy agencji reklamowych. Joanna Brodzik jest obecnie najbardziej pożądaną przez reklamodawców gwiazdą, bo 62 proc. Polek chciałoby wyglądać tak jak ona i żyć tak, jak stworzona przez nią Kasia... 52
      • Narty na bok 1 lut 2004 Saneczkarstwo alpejskie kontra narciarstwo alpejskie 58
      • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Waga pomarańczy 1 lut 2004 Gdziekolwiek stanę i wstecz spojrzę (niczym inżynier Ossowiecki), widzę jasno i ostro, jak długą i cudowną drogę przeszliśmy ostatnimi laty. 62
      • Przezroczyste 1 lut 2004 Operacja plastyczna staje się dziś stałym punktem kobiecej biografii i coraz więcej w tym ostentacji 63
      • 1 lutego 2004 1 lut 2004 Na Marsie mogą się ukrywać żywe organizmy! Uczeni z Europejskiej Agencji Kosmicznej twierdzą, że mają dowody na to, że na lodowcach okołobiegunowych na Czerwonej Planecie jest woda. 64
      • Azja Pandory 1 lut 2004 Nie ma wygasających epidemii, są tylko ich nowe odmiany 66
      • Zastrzyk koncepcji 1 lut 2004 Szczepionki na raka, cukrzycę, chorobę Alzheimera i nałogi? 70
      • Mówię, więc jestem 1 lut 2004 Porozmawiaj ze swoim dzieckiem już w jego kołysce! 72
      • Bez granic 1 lut 2004 Dean na dnie Wśród demokratycznych kandydatów na prezydenta USA nastąpiło spore przetasowanie. Po prawyborach w Iowa Howard Dean, uznawany za faworyta wyścigu po nominację Partii Demokratycznej, nagle spadł na trzecią... 74
      • Polish american dream 1 lut 2004 Dlaczego nie wykorzystujemy hossy za oceanem? 76
      • Blair na minie 1 lut 2004 Czy śmierć Davida Kelly'ego pociągnie premiera Wielkiej Brytanii do politycznego grobu? 80
      • Rok małpy 1 lut 2004 Skończyła się w Davos dekada Rosji. Przez ostatnie lata podczas Światowego Forum Gospodarczego ludzie biznesu i polityki najczęściej dyskutowali z rosyjskimi politykami i oligarchami. I ciągle opowiadali, jak to w Rosji rozwija się gospodarka rynkowa i demokracja. Zapraszano... 83
      • Dublińska strategia lizbońska 1 lut 2004 Rozmowa z Bertiem Ahernem, premierem Irlandii 84
      • Komuszenkaland 1 lut 2004 60 procent Białorusinów chce przystąpienia ich kraju do Unii Europejskiej 86
      • Menu 1 lut 2004 Płyta Zimerman zakochany Krystian Zimerman nagrywa mało i rzadko: do studia wchodzi po latach przygotowań i wcale nie spieszy się z publikowaniem efektów swych sesji nagraniowych. Kontrakt na rejestrację dwóch koncertów... 88
      • Trzeszcząca płyta 1 lut 2004 60 milionów bezpłatnych kompaktów i kaset zniszczyło polski rynek muzyczny 90
      • Polskie chmury 1 lut 2004 Sztuka buduje mosty między Polską a Izraelem, między Jerozolimą a Warszawą 94
      • Rock bez majtek 1 lut 2004 Wojujące feministki chwyciły za gitary 96
      • Płyty Kuby Wojewódzkiego 1 lut 2004 MINIMAX PL Piotr Kaczkowski poleca Jeśli miałbym znaleźć nauczyciela muzyki mojego pokolenia, wskazałbym to nazwisko. To on otwierał nam uszy na piękno muzyki. Dziś radiowy kreator występuje w roli mecenasa nie znanych krajowych... 97
      • Perły do lamusa? - Nikczemni, głupi i źli 1 lut 2004 Ubu król" Piotra Szulkina zachwyca, choć nie zachwyca 98
      • Książki, Wystwa, DVD 1 lut 2004 KsiĄŻki Sprawa Hudsona-Crichtona Trzydzieści sześć lat temu w USA ukazała się powieść "A Case of Need" autorstwa niejakiego Jeffreya Hudsona. Ten thriller medyczny opublikowało teraz wydawnictwo Amber - tyle że jako pierwsze... 99
      • Z grzędy zrzędy - Pif-paw narodowy 1 lut 2004 Wicepremier Pol jest teraz jak pochyłe drzewo, na które wszyscy skaczą. Nie on jeden zresztą. Miller też jest pochyłym drzewem. I Jaskiernia jest pochyłym drzewem. I Łapiński, Jagiełło, Długosz... kto tam jeszcze?... Rzec można... 100
      • Gra w kolory 1 lut 2004 Do niedawna społeczeństwo amerykańskie - mimo panowania poprawności politycznej - dzieliło się w zasadzie na białych, czarnych i żółtych. Już niedługo ma zacząć obowiązywać zgoła inny podział: na czerwonych,... 100
      • Organ Ludu 1 lut 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 5 (70) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 26 stycznia 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Partia wygrywa w Sejmie W sejmowym głosowaniu nad przyznaniem dotacji dla PKP i metra Partia wygrała!... 101
      • Skibą w mur - Cycem w prawicę 1 lut 2004 Nie ma już nic trwałego, skoro teksty pisane ręką gwiazdy prawicowej publicystyki turlają się między sutkami bezpruderyjnych panienek 102