Ruch Oporu Obywatelskiego

Ruch Oporu Obywatelskiego

Jak obalić lokalnego tyrana - poradnik konspiratora.
Przepisy najlepszej nawet ustawy nie gwarantują demokracji. Bywa, że lokalną społeczność poddają swojej władzy lokalni tyrani, dyktatorzy lub kliki. Oglądaliśmy to na filmach z Dzikiego Zachodu, możemy tego doświadczyć w wielu współczesnych społecznościach lokalnych. Nie tylko zresztą u nas.
Zwalczyć tych lokalnych tyranów lub lokalną klikę, panoszącą się w gminie czy miasteczku, wcale nie jest łatwiej, niż obalić tyranów czy klikę rządzącą państwem. W skali kraju zawiązuje się konspiracja, rozwija się, bo idea demokracji jest bardzo zaraźliwa, zdobywa coraz więcej zwolenników, wymyka się najlepszej bezpiece, a z zagranicy przenika do umysłów całego kraju prawda. I prędzej czy później bierze górę, nawet po latach. Idea demokracji lokalnej jest młoda i na pół nie znana, a w skali społeczności lokalnej nie można czekać latami. Co najwyżej opuszcza się ją, wyjeżdża, co ułatwia panowanie jakiemuś lokalnemu tyranowi czy klice, w rodzaju starachowickiej.

Rządy kliki
Lokalny Stokłosa (w odróżnieniu od przemiłego ogólnopolskiego Stokłosy - muzyka) nie jest groźny samą swoją pychą i tupetem. Groźny jest tym, że wszystkim rządzi - miejscową policją, która w jego obecności zapomina języka w gębie, lokalnymi władzami, których skład czasami sam ustala, no i swoimi ochroniarzami - bezkarnymi, jak oglądaliśmy, nawet w stosunku do dziennikarzy telewizji publicznej. Tak samo klika lokalna, czyli sitwa, ze swymi powiązaniami, jawnymi i niejawnymi, siecią znajomości, interesów i wzajemnych usług. Przy czym klika zwykle żyje dobrze i z miejscowymi przestępcami, i z sądem, który w razie potrzeby skaże, powiedzmy - nieostrożnego dziennikarza, w niejawnym postępowaniu nawet na więzienie. Dobrze, jeśli tacy sędziowie czy prokuratorzy nie balują z gangsterami.
Nie można liczyć na stałą uwagę ogólnopolskich mediów, a nawet regionalnych. Mają one atrakcyjniejszych tematów, nieszczęść, zbrodni, romansów aż za dużo i miejscowi bojownicy po wyjeździe dziennikarzy zostają sam na sam z lokalną siłą Stokłosów czy klik. Nawet na księży proboszczów nie zawsze można liczyć, bo jednemu bogaty sobiepan funduje właśnie dach na kościele, innego udało się komuś z kliki wciągnąć w stosunki towarzyskie, a jeszcze inny sam buduje swoją partię, która nie lubi Ameryki, swojego biskupa lub inteligencji. Innymi słowy, zaprowadzić demokrację lokalną wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza że spora część mieszkańców może ją mieć w pięcie i ograniczać się do pokątnego narzekania. Do narzekania, co zrozumiałe, na wszystkich innych.

Rady starego praktyka
Zaczynać trzeba, jak w skali kraju - od konspiracji. Nie macie za sobą stałej pilnej uwagi zagranicznych mediów ani nawet mediów stołecznych, co by trochę odstraszało prześladowców. Oczywiście, gdyby we władzach waszej gminy, miasteczka czy powiatu było kilku ludzi zdolnych bez lęku mówić głośno prawdę, budzić wyobraźnię pozostałych współobywateli, by razem odsunąć od władzy oczajduszów, łobuzów i miglanców, wybrać innych posłów, senatorów czy radnych, niechby ci odważni zaczęli mówić. Ale gdyby tacy byli, już by się pewnie sami obudzili. Problem zwalczania tyranów i klik polega na tym, że tych odważnych nie ma, bo dali się już kupić albo wyjechali, albo w nic już nie wierzą.
Zacząć trzeba od kilku ufających sobie wzajem osób, nieskłonnych do gadulstwa, które łączy wspólny w tej sprawie pogląd - jeśli różnią się nawet we wszystkich innych sprawach. Byłoby dobrze, gdyby wśród tych kilku osób znalazła się choć jedna z dostępem do Internetu oraz jedna z drukarką - możliwie mało znaną otoczeniu. W ciągu dwóch, trzech miesięcy trzeba dobrać kolejnych zwolenników - po uważnej obserwacji. Trzymając języki za zębami. Co ważne: spotykać należy się jak najrzadziej, w możliwie małych grupach, a rozdzielać między siebie zadania i uzgadniać wszystko na zasadach zabawy w głuchy telefon. Telefony zaś powinny pozostać głuche. Nigdy nie wiadomo, czy policja w swej uprzejmości wobec tyrana czy kliki nie zainstaluje komuś podsłuchu - tylko dlatego, że ktoś z was już wcześniej wygadał się, że mu się coś nie podoba. Można się ewentualnie porozumiewać przez Internet, własnym kodem o tematyce abstrakcyjnej dla sprawy. Byle nie z postaciami literackimi, bo jeśli będzie to Kubuś Puchatek i jego przyjaciele, zagrożeni szybko rozszyfrują, kim jest Kłapouchy, a kim Sowa Przemądrzała. Wtedy Kłapouchy okaże się wściekłym osłem, a Sowa Przemądrzała - złośliwą, nader wścibską policjantką.

Najgroźniejsza prawda
Przez pierwsze dwa miesiące trzeba się skupić na zbieraniu informacji - o faktach i powiązaniach. Informacje muszą być prawdziwe. Żeby nigdy, przenigdy nie podawać informacji fałszywych. Błąd, kłamstwo bądź brednia, nawet z największym zapałem przekazana, psuje cały efekt. Odbiera całemu programowi skuteczność. I pamiętajcie: jak najmniej słusznych przymiotników. Zdradzają waszą słuszną odrazę, ale nie pozwalają uwierzyć w słuszność prawd najoczywistszych.
Teraz to, co najważniejsze: rozpowszechnianie prawdy. Co najmniej raz na dwa tygodnie emitujcie swoje komunikaty (gazetki, informatory itp.) - z prawdą o tym, co robi tyran lub jak działa klika. Anonimowe teksty, drukowane w miarę możliwości na drukarce, o której nikt w danej społeczności nie wie, albo po prostu poza obrębem waszej społeczności. Wtedy z innej miejscowości można - za pośrednictwem znajomych - rozsyłać owe teksty pocztą. Samemu zaś pojedyncze wydruki (nigdy żadnych pakietów ani stosików, które łatwo zgarnąć za jednym zamachem) zostawiać niewidocznie w widocznych publicznych miejscach. I niech ktoś spoza waszej społeczności otworzy stronę w Internecie z tymi tekstami.
Kiedyś ruch podziemny "Solidarność" mógł posługiwać się przeciwko władzom stanu wojennego PRL mikronadajnikami, które produkował mój przyjaciel - znakomity fizyk. Umieszczone w nieoczekiwanych miejscach, transmitowały wiadomości prawdziwe. Dziś można wyprodukować takie mikronadajniki, ale to zbyt wielki koszt. Prawda musi być tańsza, za to wszędzie, gdzie się tylko da. W małych porcjach, ale dużo jej.
Pozyskajcie kogoś przyzwoitego w jakiejś gazecie regionalnej czy innym medium o takim zasięgu (najlepiej w rozgłośni radiowej). I niech do niego dzwonią bądź piszą - anonimowo - ludzie, którzy chcą wam przekazać jakieś informacje bądź tylko słowa poparcia. To też ważne. Zorientujecie się, czy wasza społeczność budzi się do demokracji.
Nie ma takich twardzieli między tyranami ani klikami, którzy by nie zrozumieli, że na dłuższą metę nie da się tego zwalczyć. Stracą nieco wigoru nawet skorumpowani sędziowie, z natury najpewniejsi siebie, bo wydają się nietykalni. Oczywiście, podejmą - choćby na podstawie tej publikacji - różne akcje zapobiegawcze, włącznie z fałszywkami, ale na to jest jedna podstawowa broń: wyłącznie prawda. I szybka reakcja na fałszywki. Może długo potrwać, nim wasza społeczność postawi swoje pierwsze kroki na drodze ku demokracji. Ale, jak mówiłem, same przepisy jej nie gwarantują.

Uderzenie we właściwym momencie
Właściwym momentem są przede wszystkim wybory. Do władz miejscowych, regionalnych lub ogólnopolskich. Trzeba rozpropagować sprawdzanie list wyborczych. I uważać, kto wejdzie do komisji wyborczych, by nie doszło do cudów nad urną, zawsze możliwych w społeczności lokalnej. Trzeba włożyć cały wysiłek w to, by zapewnić kontrolę tajności wyborów. Żeby wyborcom chciało się iść za kotarę.
Wasze karteczki muszą podać wyborcom, na kogo głosować, a na kogo nie i dlaczego. Żeby każdy mógł pójść za kotarę ze ściągą. Jeśli dany lokalny dyktator zapewnił sobie uprzednio wybór takimi czy innymi prezentami dla wyborców, musicie opisać to wcześniej. I zarazem uświadomić wyborcom, że bez szerokiego udziału w wyborach nic się nie zmieni. Do manifestacji musieliby wyjść wszyscy, a nie wszyscy są tak odważni.
Kartka wyborcza jest najskuteczniejszą bronią w demokracji. Nawet w demokracji wykoślawionej przez lokalnych tyranów i kliki. Bez autentycznej tajności głosowania 4 czerwca 1989 r. nie padłby w Polsce miniony reżim.

Czyja policja?
Jeśli wasza policja jest na pasku dyktatora lub kliki, informacje o jej zachowaniach lub zaniechaniach podawane w waszych komunikatach dotrą do jej władz zwierzchnich. Te władze zwierzchnie - jak każda biurokracja - nie będą się może paliły do interwencji, ale po pewnym czasie informacje dotrą do władz jeszcze wyższych i do mediów. Wprawdzie z Komendy Głównej usunięto kogoś takiego jak Adam Rapacki, twórcę Centralnego Biura Śledczego, ale są tam jeszcze ludzie, którzy chcą policję zrobić godną tego imienia, groźną dla nieprawości wszelkiego rodzaju. Jeśli zaś macie przyzwoitych policjantów u siebie, pamiętajcie, że najskuteczniej działa policja, którą wspomagają sami obywatele. Stójcie za nimi, gdyby ktoś chciał ich przestraszyć.
Gdyby zdarzył się w waszej okolicy prokurator czy sędzia, któremu zależy na przyzwoitej Polsce, nie na samej posadzie i stosunkach, trzymajcie z nim także. To inny skarb demokracji. Wasz skarb: 80 proc. sędziów to ludzie przyzwoici. Na złą opinię sądownictwa pracuje te pozostałe 20 proc.

Program reedukacji tyranów
Program reedukacji tyranów i klik (lub ich obalenia) inaczej można układać, jeśli macie w waszej społeczności choć jednego dzielnego niepodległego proboszcza (byle nie czuł się pierwszym sekretarzem partii nowej słuszności). Kościół, Dom Boży, jest u takiego proboszcza otwarty dla wszystkich, którzy chcą zrobić razem coś pożytecznego i służącego innym. Wiem, co piszę - sam nieraz korzystałem z takiej gościny bożej.
Proboszcz może na początek zaprosić do siebie najmądrzejszych spośród przyzwoitych ludzi waszej społeczności, żeby z nimi porozmawiać - na razie dyskretnie - o tym, co zrobić. A potem - zróbcie to, co wspólnie ustaliliście. Odważnie, ale ze zdrowym rozsądkiem. Z ryzykiem na miarę potrzeb. Nie obrażając nikogo ponad konieczność. Bo może komuś zaświta, że przyzwoitość popłaca i stanie po jej stronie.
Nie znaczy to, że bez udziału proboszcza mielibyście mniej zważać na zdrowy rozsądek. Konspiracja wymaga zdrowego rozsądku grubo więcej. Pamiętajcie: rozsądek to korona konspiracji.

Po co demokracja?
To pytanie warto sobie zadać na samym początku: po co wam demokracja? Bo może tylko po to, byście to wy zostali lokalnymi Stokłosami lub miejscową kliką? Dlatego warto mądrych ludzi waszej społeczności (zwłaszcza fachowców) z góry poprosić, by zastanowili się, co warto zrobić, kiedy już będzie można. Żebyście nie wyszli z całej kampanii jak nasze partie - są wprawdzie zawsze gotowe do objęcia władzy, ale z reguły nie wiedzą po co. Wnikliwie rozpamiętują różne ideolo, analizują polityczne priorytety, wytykają, z kim nie chcą i kogo nie lubią. Dotychczas jednak wyborcy nie dowiadywali się od nich, co trzeba z czym zrobić, a po wyborach one same nie starały się tego dowiedzieć. Aż doczekały się takiej swojej karykatury jak Lepper.

Stefan Bratkowski
Sitwokracja
Starachowice Kilka dni temu w kieleckim sądzie rozpoczął się proces posłów Andrzeja Jagiełły, Henryka Długosza i Zbigniewa Sobotki (wszyscy z SLD). Prokuratura zarzuca im, że utrudniali śledztwo w sprawie starachowickiego gangu, z którym powiązani byli miejscowi działacze partii. Wcześniej o współpracę z gangiem zostali oskarżeni starosta starachowicki Mieczysław Sławek i Marek Basiak, wiceprzewodniczący miejscowej rady. Pierwszy był przewodniczącym rady miejskiej SLD, drugi - sekretarzem. Obaj utrzymywali ścisłe kontakty ze znanym starachowickim gangsterem Leszkiem S., ps. Lefek. W ubiegłym roku jeden z zaprzyjaźnionych z Leszkiem S. samorządowców po telefonie od Jagiełły ostrzegł Lefka przed grożącym mu aresztowaniem.
Kłodzko Budowę domów dla powodzian władze miasta powierzyły bez przetargu kieleckiej firmie Energobud. Współwłaścicielem Energobudu był Leszek Bogdański, były wiceprezes Horteksu. Rekomendację wystawił mu Ryszard Jastrzębski, były poseł PSL, ówczesny wiceburmistrz Kłodzka. Dziwnym zbiegiem okoliczności Ryszard Kwiecień, były szef komisji rewizyjnej i wiceprzewodniczący rady miejskiej, został potem dyrektorem kłodzkiego oddziału Energobudu. Z kolei Małgorzata Kwiatkowska, była burmistrz miasta, została dyrektorem Przedsiębiorstwa Budowy Maszyn i Konstrukcji w Ostrowcu Świętokrzyskim, którego współwłaścicielem był Bogdański.
Kędzierzyn i Tarnów W Kędzierzynie aż 26 urzędników administracji miejskiej i starostwa powiatowego było krewnymi radnych. W Tarnowie starosta redukował przerosty zatrudnienia, ale jednocześnie stworzył etaty dla córek byłego prezydenta miasta Józefa Rojka - jedna została specjalistą ds. zamówień publicznych, druga otrzymała pracę w Zarządzie Dróg Miejskich.
Opole Centralne Biuro Śledcze od kilku miesięcy zajmuje się tzw. aferą ratuszową w Opolu. Piątka byłych włodarzy miasta z SLD już została aresztowana. Siedzą byli prezydenci: Leszek P. (późniejszy wojewoda opolski) oraz Piotr S., a także były zastępca obu samorządowców Piotr K., były przewodniczący rady miasta Stanisław D. i były naczelnik wydziału przetargów urzędu miasta w Opolu Remigiusz P. Na wolności jest była wiceprezydent i późniejsza marszałek Opolszczyzny Ewa O. Nieoficjalnie mówi się, że niektórzy z nich zawarli nieformalne porozumienie dotyczące zysków z łapówek. Liczba podejrzanych w sprawie nieprawidłowości w pracach opolskiego ratusza przekroczyła 20 osób - zarzuty postawiono zarówno przedstawicielom byłych władz miasta, jak i biznesmenom, którzy wykonywali prace zlecone przez ratusz. Prokuratura bada m.in. kwestie rozstrzygania przetargów na prace zlecane przez miasto, sprzedaży gruntów pod hipermarket i udziału miasta w spółce budującej jedno z osiedli mieszkaniowych.
Okładka tygodnika WPROST: 24/2004
Więcej możesz przeczytać w 24/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2004 (1124)

  • Postępaki 13 cze 2004 Postępowcy psują rynek, by wprowadzić protezy rynku 5
  • Wprost od czytelników 13 cze 2004 Listy od czytelników 5
  • Skaner 13 cze 2004 AMERYKA REAGANA "Gdy Pan wezwie mnie do siebie - kiedykolwiek miałoby to być - odejdę z wielką miłością dla tego kraju i wieczną, optymistyczną wiarą w jego przyszłość" Ronald Reagan, 5 listopada 1994 Smutnym dniem dla... 8
  • Sawka 13 cze 2004 10
  • Kadry 13 cze 2004 11
  • Licznik 13 cze 2004 0 złotych płacą za audycje wyborcze w radiu i TV komitety wyborcze, które zarejestrowały swoje listy co najmniej w dziewięciu okręgach 9 komisji wyborczych znajduje się na statkach 14 komitetów zarejestrowało swoje listy w... 11
  • Playback 13 cze 2004 13
  • O OPŁATACH ZA LECZENIE 13 cze 2004 Felieton Marka Majewskiego 13
  • Poczta 13 cze 2004 Książka na twardo Chcę podziękować za felieton Tomasza Raczka "Książka na twardo" (nr 22). Po raz pierwszy ktoś zebrał i przedstawił moje przekonania dotyczące książek, ich wyglądu i sposobu "używania".... 13
  • Z życia koalicji 13 cze 2004 Mylili się ci, którzy myśleli, że w konkursach w Telewizji Białoruskiej oddział w Warszawie obowiązuje kryterium polityczne. Otóż, na pięciu szefów oddziałów terenowych trzech wybranych to Nowaki, z czego dwa... 16
  • Z życia opozycji 13 cze 2004   W Sejmie przechadzał się - jak to ma w zwyczaju - dyrektor biblioteki warszawskiej Michał Strąk. Odwiedził klub PSL, pospacerował korytarzami z posłem Kuźmiukiem, pewno wpadł do Wojciechowskiego. Aż dziw, że nie odwiedził... 17
  • Fotoplastykon 13 cze 2004 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 18
  • Lawina Rywina 13 cze 2004 Do obalenia postkomunizmu potrzeba większej energii, wiary i determinacji niż do obalenia komunizmu 20
  • Zerminator 13 cze 2004 To będzie najważniejsze zero w moim życiu: jak w powiedzeniu od zera do bohatera. Wyzeruję nim wszystkich swoich przeciwników - miał powiedzieć Zbigniew Ziobro, kiedy Leszek Miller nazwał go zerem. 23
  • Zemsta Wieczerzaka 13 cze 2004 Polowanie z nagonką na swoich nielojalnych kompanów rozpoczął były prezes PZU Życie 26
  • Ruch Oporu Obywatelskiego 13 cze 2004 Jak obalić lokalnego tyrana - poradnik konspiratora. 28
  • ZUS fiction 13 cze 2004 Pół miliona złotych z naszych składek wydał ZUS na nikomu niepotrzebną imprezę - śledztwo TVN i "Wprost". 32
  • Polska fatamorgana 13 cze 2004 Dlaczego Polacy idealizują PRL? 34
  • Rząd rżnie głupa 13 cze 2004 Zdanie "Rząd rżnie głupa" najtrafniej oddaje klimat ostatnich 15 lat - uznali uczestnicy głosowania Wprost Online. Słowa te wypowiedział kiedyś Janusz Korwin-Mikke, założyciel Unii Polityki Realnej. To i inne głośne... 36
  • Nałęcz - We własnych sidłach 13 cze 2004 Dołki, które pod innymi kopie SLD, mogą się okazać grobem dla samego sojuszu 36
  • Giełda 13 cze 2004 HossaŚwiat Paragraf na szejka Senat USA pracuje nad ustawą, która pozwoli na postawienie rządów krajów należących do kartelu producentów ropy naftowej OPEC przed amerykańskim sądem. Jeżeli plan się powiedzie,... 38
  • Inwestycja w skansen 13 cze 2004 Dopłaty unijne przeniosą polskie rolnictwo w XIX wiek 40
  • Złoty na celowniku 13 cze 2004 Pół miliarda dolarów wystarczy spekulantom, żeby puścić nas z torbami 44
  • Kod biznesu 13 cze 2004 Tag w handlu? Tak! 47
  • Saper Ameryki 13 cze 2004 Prezydenci USA się zmieniają, Alan Greenspan trwa 50
  • Hamburger a sprawa polska 13 cze 2004 Jedzenie to przyjemność odzyskana po latach upokorzeń w "punktach zbiorowego żywienia 54
  • Supersam 13 cze 2004 Odporna i szybka TDK jako pierwsza firma wprowadziła na polski rynek nośniki DVD umożliwiające zapis z prędkością 8x. Nowe media współpracują ze wszystkimi nagrywarkami DVD-R/RW. Specjalna wersja płyt ScratchProof jest... 56
  • Dyktatura równości 13 cze 2004 Gejowi rękę podam, przed kamerą się pokażę, ale tyłem do niego nie stanę - żartuje jeden z liderów lewicy. Rozmowom o prawach homoseksualistów towarzyszą uśmieszki, porozumiewawcze spojrzenia i lekceważące machanie ręką. Niesłusznie. Lesbijki i geje robią wszystko, by śmiech... 58
  • Czempionat statystów 13 cze 2004 Mistrzostwa Europy albo znikną, albo będą czymś w rodzaju drugorzędnego turnieju olimpijskiego 66
  • Tajne miasto 13 cze 2004 Czy Nan Madol jest częścią zaginionego kontynentu Mu? 70
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Zielone ucztowanie 13 cze 2004 Wróciłem właśnie z Norymbergi. Reprezentowaliśmy tam podczas dorocznego święta, zwanego Blaue Nacht, miasto Kraków i uczyniliśmy to godnie, bowiem Jorgos Skolias i Bronek Duży dali fenomenalny koncert na głos i puzon, a i mnie udało się zrobić zrazy z polędwicy wołowej z... 72
  • Ekran osobisty - Muzyczna jemioła 13 cze 2004 Teledyski stały się zjawiskiem samoistnym, nie służącym muzyce, lecz na niej pasożytującym 73
  • Polski D-Day 13 cze 2004 Historia zapomniała o naszym udziale w największym zwycięstwie w dziejach świata 74
  • Know-how 13 cze 2004 We wtorek 8 czerwca czarna tarcza Wenus będzie widoczna na tle Słońca. "Przejście" Wenus po tarczy słonecznej to bardzo rzadkie zjawisko. Tym razem potrwa około sześciu godzin i będzie najlepiej widoczna w Europie, Afryce i Azji.... 77
  • Biotechnologia talerza 13 cze 2004 Larum, jakie dziś podnoszą na Starym Kontynencie przeciwnicy żywności ze zmienionym DNA - w związku z niedawną decyzją Komisji Europejskiej dopuszczającą komercyjną uprawę zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy (Bruksela w tym miesiącu rozpatrzy dwa wnioski o dopuszczenie do... 78
  • Krzesiwo pradziadów 13 cze 2004 Odkryto najstarsze ogniska praczłowieka 82
  • Bez granic 13 cze 2004 Miss podatników "Kiedy ogłosili, że wygrałam, było to dla mnie jak hiperwentylacja. Wszyscy krzyczeli i klaskali, sędziowie machali, dziewczyny za mną płakały. To było oczyszczające" - opowiadała zaraz po wyborze na... 84
  • Transatlantyk Bush 13 cze 2004 500 mld USD wypełnia ocean uprzedzeń dzielących UE i Amerykę 86
  • Fotodyplomacja 13 cze 2004 Włoskiej lewicy nie stać na odwagę 88
  • Pałac terrorystów 13 cze 2004 Al-Kaida stała się narzędziem w walce o saudyjski tron 90
  • Cud nad Żółtą Rzeką 13 cze 2004 Jak chiński smok uczy łapać myszy rosyjskiego niedźwiedzia 94
  • Komisarz kompromisu 13 cze 2004 Verheugen na premiera Europy? 96
  • Widmo Slobo 13 cze 2004 13 czerwca Serbowie wybiorą przyszłość 98
  • Menu 13 cze 2004 Świat Straszny Harry Harry Potter dorasta. Kolejne tomy sagi J.K. Rowling są coraz poważniejsze i bardziej skomplikowane. Kinowe ekranizacje muszą, chcąc nie chcąc, iść w ich ślady. Trzeci film "Harry Potter i więzień... 100
  • Gdzie jest Rafael? 13 cze 2004 W Polsce może się znajdować wiele cennych dzieł sztuki uznanych za zrabowane przez Niemców lub Rosjan. 102
  • Braterstwo ekranu 13 cze 2004 Bracia Coenowie najpierw podbili kampusy, potem międzynarodowe festiwale, a wreszcie - szeroką widownię 106
  • DVD Kamila Śmiałkowskiego 13 cze 2004 recenzje 107
  • Męska diwa rocka 13 cze 2004 Morrissey to pierwowzór mężczyzny metroseksualnego - ani homo-, ani hetero-, ani bi- 108
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 13 cze 2004 Recenzje płyt 109
  • Sława i chała 13 cze 2004 DVD Powrót Jacksona To drugi przebój kinowy wszech czasów - lepszy jest tylko "Titanic" Jamesa Camerona. Trzygodzinny "Powrót króla" zdobył w tym roku jedenaście Oscarów.... 111
  • Pani mi mówi "niemożliwe" 13 cze 2004 Błochowiaczka załatwiła komisję za pomocą procedury, to i za pomocą procedury Sejm załatwił Błochowiaczkę Jan T. Stanisławski Zaczyna się sezon wpadania w dołki. Pierwsza wpadła Błochowiaczka, co pod kolegą z ławki, Ziobrą... 112
  • 300 batów 13 cze 2004 Osób skazanych i nadal zasiadających w Sejmie do więzienia wsadzić nie można, ale kara chłosty, czemu nie? 112
  • Ueorgan Ludu 13 cze 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 24 (89) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 7 maja 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza W cieniu działań P. Prezydenta Urodziny Koziołka Bez specjalnego echa odbył się cykl imprez w Pacanowie... 113
  • Skibą w mur - Precz z Polską! 13 cze 2004 Myślałem, że po 15 latach demokracji wycieranie sobie gęby Polską nie jest już w modzie 114

ZKDP - Nakład kontrolowany