Zaproszenie do Jałty

Zaproszenie do Jałty

Dodano:   /  Zmieniono: 
O przyszłość swojej przeszłości Polacy muszą zadbać sami
Przed wejściem do nowego wspaniałego świata mieliśmy wszyscy zaczerpnąć wody zapomnienia. Intelektualiści, dziennikarze, politycy i inni kandydaci do roli Charona w owej łódce czasu, która przewieźć nas miała na drugi brzeg Lety, przekonywali, że historia zostaje oto definitywnie wyrzucona na swój własny śmietnik. Ocknęliśmy się tymczasem w Hadesie XXI wieku. Spory o historię są jednym z zajęć, od których trudno się tutaj uchylić. Jeśli nie bierzemy w nich udziału, rozstrzygają je za nas inni. Historia przeniesiona na płaszczyznę polityki dzieli na tych, którzy mieli rację, i tych, którzy jej nie mieli. Ten rok będzie dla debaty o przyszłości naszej przeszłości, jak nazwał spór o historię swego czasu Richard von Weizscker, zasadniczy. Będziemy obchodzić kolejne bardzo ważne rocznice. W styczniu - wyzwolenia obozu w Auschwitz, w maju - zakończenia wojny, w sierpniu minie ćwierć wieku od zrywu polskich robotników.

Wspólnota wstydu?
Kiedy w Polsce przetaczała się debata o Jedwabnem, mająca przerobić resztki naszej świadomości historycznej na wspólnotę wstydu, u naszych wielkich sąsiadów także trwały przewartościowania przeszłości. Ich tendencja była odwrotna niż nad Wisłą. W Niemczech zaczęła wracać duma i poczucie krzywdy. W Rosji, gdzie poczucie imperialnej dumy nigdy nie zostało podważone, zaczęło ono w ostatnich trzech latach przybierać na sile, wypierając ślady pamięci o kosztach tego imperium dla jego ofiar.
Przykłady z ostatnich dni: Angela Merkel, kandydat chadeckiej opozycji na urząd kanclerza, poparła ideę centrum upamiętnienia losu niemieckich wypędzonych, które zgodnie z intencją Eriki Steinbach, inicjatorki centrum, ma ukazać Niemców jako ofiary II wojny. A kto był oprawcą? Już dwa lata temu Stefan Bratkowski zareagował na to retoryczne pytanie przestrogą: "Kiedy Niemcy zaczynają czuć się pokrzywdzeni, pora budzić Europę".

Katyń - zbrodnia pospolita
Protest strony rosyjskiej przeciwko wszczęciu przez IPN śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej i związanej z tym możliwości uznania jej za ludobójstwo przypomina, że również nasz wschodni sąsiad czujnie strzeże swojej interpretacji historii. Jakie w niej jest miejsce dla Polski? Na pewno nie jest to miejsce ofiary, ale w najlepszym razie - niewdzięcznego wyzwoleńca. Przypominała o tym ostatnia wizyta prezydenta Putina w Polsce w styczniu 2002 r. Prezydent Federacji Rosyjskiej przybył do Warszawy uczcić rocznicę jej wyzwolenia przez Armię Czerwoną - tak ukazywały to rosyjskie media. W polskich mediach zwracano uwagę na to, że Putin oddał także hołd żołnierzom Polski podziemnej. O tym Rosjanie nie usłyszeli: właśnie wchodził na ekrany rosyjskich kin "W sierpniu 44.", film historyczny, który miał się okazać przebojem, wojenna epopeja wyzwolicieli Polski zmagających się nie tylko z Wehrmachtem, ale i z faszystowską Armią Krajową. Okazją do przypomnienia tej wizji historii będą zbliżające się obchody 60. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Prezydent Putin znów zapowiada przyjazd. Armia Czerwona znów wyzwala - tym razem obóz zagłady w Polsce. Zapewne media będą się ekscytować samym faktem przyjazdu prezydenta Rosji jako szansą na poprawę stosunków polsko-rosyjskich. Podobnie wizytę prezydenta Francji, który ma zaszczycić tę samą uroczystość, przyjmować będziemy jako symbol tak potrzebnego ocieplenia na linii Paryż - Warszawa. Oby te oczekiwania się spełniły. Pamiętajmy jednak: spotkanie prezydenta Rosji i prezydenta Francji w Oświęcimiu to przede wszystkim wielkie święto polityki historycznej. Nie naszej. Polska występuje w niej w roli całkowicie biernej: w najlepszym razie jako teren największej w dziejach ludzkości zbrodni, którą przerwała dopiero interwencja z zewnątrz.

Samowyzwolenie Francji
Nie wykluczam, że może się okazać, iż była to wspólna interwencja rosyjsko-francuska. Prezydent Chirac dał już pokaz możliwości prowadzenia "aktywnej" polityki historycznej przy okazji obchodów 60. rocznicy lądowania aliantów w Normandii. Okazało się, że Amerykanie nie odegrali w tej sprawie istotnej roli, a Francja i Niemcy ramię w ramię wyzwoliły się same. Skoro w imię budowania osi Paryż - Berlin - Moskwa, osi oporu przeciw "amerykańskiej hegemonii", można było z wizji II wojny w Europie wypreparować udział Amerykanów i zmienić sens roli Niemców, czy można oczekiwać, że ktokolwiek upomni się o polskie miejsce w tej historii, w historii w ogóle, nie zredukowane tylko do Auschwitz?
Praktyczna odpowiedź na to pytanie jest ważna z dwóch powodów. Streszczają je słowa wielkiego polskiego historyka Władysława Konopczyńskiego: "Narody muszą się bronić przed obcą pogardą i własnym zwątpieniem". Nie jest bez znaczenia, jaką wizję historii uznają za własną młodzi Polacy. Oni, a więc - można powiedzieć - my sami, nasza własna wspólnota jest pierwszym i najważniejszym adresatem polskiej polityki historycznej. Czy będziemy tylko się tej wspólnoty wstydzić, pragnąc uciec od niej jak najprędzej i najdalej, czy też rozpoznamy w niej centrum pewnego dobra, które warto chronić?

Centrum cywilizacji
Dla Polski i jej pozycji międzynarodowej nie jest także obojętne to, w jakim kontekście historycznym jest ona postrzegana na zewnątrz. Czy tak jak w przemówieniu Ronalda Reagana, wygłoszonym przed parlamentem brytyjskim w 1982 r., gdzie Polskę nazwał "centrum cywilizacji europejskiej", a główny wkład polski do niej zdefiniował jako "wspaniały opór przeciw wszelkiej opresji". Czy tak jak w wystąpieniu innego prezydenta amerykańskiego Franklina Delano Roosevelta na konferencji w Jałcie, gdzie Polskę określił jako "źródło problemów Europy od pięciu stuleci" (problemów, które rozwiązać można tylko z pomocą Józefa Stalina).
Tak, Francuzi, Niemcy, Rosjanie i inne narody też mają prawo się bronić przed obcą pogardą i własnym zwątpieniem. I robią to. Jeśli jednak rezultatem tych wysiłków jest drastyczne naruszenie historycznej prawdy, zafałszowanie bilansu dziejów XX wieku - mamy prawo protestować. Jako ludzie, dla których dziedzictwo XX wieku nie jest obojętne.

Niewinni Niemcy?
Czy rzeczywiście mamy takie prawo? Wróćmy do sprawy Katynia, która wyraża ów problem najdosadniej. Marcin Król, historyk idei, przedstawił przed laty w tej sprawie zasadniczą wątpliwość: "Jak zmusić silniejszego, żeby przyznał się do kłamstwa, skoro mu się nie chce? I po co? Można by napisać całą rozprawę na temat okazji, kiedy ten moralistyczny pęd do prawdy historycznej utrudniał lub wręcz uniemożliwiał Polakom polityczne kontakty z Rosjanami. Szkodliwość podejmowania tragicznej sprawy Katynia dla polskiej polityki - jakże mnie korci, by o tym napisać. [...] Przecież to komiczne, przecież nie można żądać od wielkiego narodu, by zachowywał się jak dziecko, od którego w celach pedagogicznych domagamy się przyznania do winy". Hm, czy rzeczywiście? Czy także mądrzej byłoby zrezygnować po 1945 r. z żądania od Niemców uznania ich odpowiedzialności za zbrodnie II wojny? Cóż, gdyby przyjąć tę "antymoralistyczną" logikę, mielibyśmy dziś do czynienia z innymi Niemcami. Niemcami bez "kompleksu winy". Czy czulibyśmy się lepiej jako ich sąsiedzi i jako ludzie, gdyby o tamtych zbrodniach zapomniano?
Postawmy w sprawie Katynia jeszcze jedno pytanie. Zadał je w jednej z ostatnich publicznych wypowiedzi Czesław Miłosz: "Czyżby pamięć o jednej z wielkich zbrodni XX wieku [o Katyniu] była jedynie wewnętrzną sprawą Polaków, a naprawdę przejmowała tylko rodzinę najbardziej wiarygodnego świadka? [...] Jak długo wszystko, co mówią Polacy [o Rosji i Związku Sowieckim], ma być niewiarygodne, ponieważ rzekomo skażone ich chorobliwym etnocentryzmem? [...] To odsłania coś bardzo głębokiego i poważnego, z czym trzeba się uporać teraz, kiedy Polska podobno należy do Europy".
Jeśli polska "polityka historyczna" nie upora się ze sprawą Katynia, nie "przebije się" z jej wymową - symbolu jednej z dwóch największych zbrodni XX wieku: zbrodni komunizmu - to zdradzimy nie tylko pamięć o zamordowanych na wschodzie, ale zmarnujemy szansę na ustalenie godnego i stabilnego miejsca Polski w Europie, obok Rosji. Do kogo powinniśmy się "przebić" w tej sprawie? Do młodych Polaków i do Europy, tej zwłaszcza, która nie zaznała zbrodni komunizmu lub nie chce o nich pamiętać i jest otwarta na pokusy lewicowej utopii.

Dotrzeć do Rosjan
Katyń, tak jak Auschwitz, pokazuje, jak wyglądają możliwości utopii zrealizowanej. Koniecznie trzeba dotrzeć z tym symbolicznym przesłaniem sprawy Katynia do Rosjan. Katyń nie może być w naszej historycznej polityce przedstawiany tylko jako problem stosunków polsko-rosyjskich, ale głównie jako symbol zbrodni komunizmu. Powinniśmy żyć z wielkim sąsiadem jak najlepiej. Ale Rosjanin, który odrzuca świadectwo Katynia, nigdy naszym dobrym sąsiadem nie będzie. Tak jak nie będzie nim Niemiec, który nie mógłby się zdobyć na potępienie zbrodni nazizmu.
Z obowiązku wyrażania przesłania Katynia nie wolno nam zrezygnować, bo w Europie odrzucającej pamięć o Katyniu czy o pakcie Ribbentrop-Mołotow będzie nam nieswojo, bo obok Rosji przekreślającej czy wypaczającej tę pamięć będziemy się czuli niebezpiecznie.

Pytanie o Gułag
Kiedy będą się odbywały uroczystości 60. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, zapytajmy więc prezydenta Putina, czy reprezentuje tylko pamięć o Armii Czerwonej, która ten obóz wyzwoliła, czy także pamięć o innych obozach, w których zginęło nie mniej ludzi niż w Auschwitz - o Gułagu? Coroczne wspomnienie Katynia w gronie przedstawicieli narodów ofiar komunizmu mogłoby się stać centralnym, na wzór obchodów oświęcimskich, momentem stałego przypominania o tej drugiej stronie historii XX wieku.
60. rocznica wyzwolenia Auschwitz przypomina inną bliską okrągłą rocznicę - konferencji w Jałcie. Czy razem z narodami Europy Środkowej i Wschodniej nie powinniśmy się zająć przygotowaniem uroczystych obchodów i tej okazji? Czy nie powinno nam zależeć na zinstytucjonalizowaniu pamięci o pokusie geopolitycznego kompromisu ze złem, o pokusie podziału Europy i świata na strefy wpływów, o pokusie obojętności na wolnościowe aspiracje narodów "gorzej" położonych? Komu to powinniśmy przypomnieć? Jałta, miasto należące do Ukrainy, jest w kontekście "pomarańczowej rewolucji" szczególnie dobrym miejscem, by zaprosić do refleksji nad politycznym cynizmem spadkobierców Roosevelta i Stalina. Ukraina z Polską, Węgry, Czechy, Słowacja, Rumunia, Bułgaria, kraje bałtyckie powinny się zająć konsekwentnym przypominaniem tej rocznicy. Prezydent Putin, kanclerz Schršder, prezydent Chirac i prezydent Bush powinni być na te obchody zaproszeni.
Katyń i Jałta mają gorzką wymowę. Nie wolno dopuścić do ich zapomnienia, ale też trudno wokół nich budować pozytywny obraz własnej wspólnoty.

Duma ze stoczni
"Solidarność" (jej ćwierćwiecze będziemy obchodzić) jest rdzeniem naszej historycznej tradycji, źródłem polityki, do którego powinniśmy powracać. W niej żyła tradycja wolności I Rzeczypospolitej, nie znanej nie tylko u naszych sąsiadów, ale i zapomnianej przez naszych współczesnych polityków. W niej także streściło się przesłanie polskich powstań XIX wieku: walki za naszą i waszą wolność, wprost przywołane w manifeście I Zjazdu NSZZ "S". W tej tradycji odezwało się wreszcie to, co Ronald Reagan nazwał "wspaniałą niezgodą na opresję" ze strony okupanta niemieckiego, sowieckiego czy narzuconej przez tego ostatniego władzy. Ile narodów wokół Rzeczypospolitej skorzystało z tego wzoru, z polskiego przykładu, może lepiej uświadomić to sobie dziś, po ukraińskiej "pomarańczowej rewolucji".
Musimy o tym przypomnieć w godny, widoczny dla świata sposób. Inaczej przyszłość naszej przeszłości będzie się malować w ciemnych barwach.
Więcej możesz przeczytać w 1/2005 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2005 (1153)

  • Na stronie - Człowiek na pętaków 9 lis 2005, 14:00 Nikomu z naszych Ludzi Roku nie trzęsły się portki ani spódnice 3
  • Dzika lustracja Kieresa i Balcerowicza - Skaner 9 lis 2005, 14:00 Dzikiej lustracji prezesa Instytutu Pamięci Narodowej prof. Leona Kieresa i szefa Narodowego Banku Polskiego prof. Leszka Balcerowicza dokonał na początku 2002 r 8
  • Dossier 9 lis 2005, 14:00 Mówienie, że lewica to skrzynka zdrowych gruszek, w której jest tylko czapka zgniłych, to nieprawda "Gazeta Wyborcza" WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ minister spraw zagranicznych  Jestem politykiem dla ludzi. Kocham ludzi... 9
  • Sawka 9 lis 2005, 14:00 Henryk Sawka 10
  • Kadry 9 lis 2005, 14:00 11
  • Playback 9 lis 2005, 14:00 13
  • Poczta 9 lis 2005, 14:00 List do redakcji 13
  • M&M 9 lis 2005, 14:00 Z ŻYCIA GRZYBÓW (DUSZONYCH)-wiersz Marka Majewskiego 13
  • Nałęcz - Odór ekshumacji 9 lis 2005, 14:00 Liderzy LPR w swoich działaniach obsesyjnie nawiązują do ciemnych kart polskiej historii 14
  • Ryba po polsku - Pytia domowa, czyli Nostradamus dla każdego 9 lis 2005, 14:00 Sejm przegłosuje poprawkę uznającą Józefa Oleksego za dożywotni, konstytucyjny i nieusuwalny organ państwa 15
  • Z życia koalicji 9 lis 2005, 14:00 Odejdzie, nie odejdzie? Naród wstrzymał oddech, bo Józef się wahał. W końcu Józef zdecydował: dla dobra narodu może ewentualnie odejść z funkcji marszałka Sejmu, ale pod warunkiem że go bardzo poproszą, a nowym... 16
  • Z życia opozycji 9 lis 2005, 14:00 Drodzy państwo, czas traktować nas poważniej! Od dawna piszemy o narkotycznych skłonnościach LPR i wszyscy myśleli, że to żarty. Tymczasem w Brukseli eurodeputowani ligi, z Bogdanem Pękiem na czele, poparli bardzo liberalną strategię... 17
  • Fotoplastykon 9 lis 2005, 14:00 18
  • Wiktoria Wiktora 9 lis 2005, 14:00 Piętnaście lat po polskim "okrągłym stole", po "aksamitnej rewolucji" w Pradze i po upadku muru berlińskiego bez zdziwienia czytaliśmy sondaże wskazujące, że coraz więcej obywateli krajów Europy Środkowej tęskni za "dobrymi czasami komuny". Ostatnie tygodnie 2004 r. przełamały... 20
  • Przebudzenie Ukrainy 9 lis 2005, 14:00 Rozmowa z WIKTOREM JUSZCZENKĄ, prezydentem elektem Ukrainy 22
  • Hetman wolności 9 lis 2005, 14:00 Wiktor Juszczenko był już faszystą, zdrajcą, agentem CIA, a nawet mesjaszem. To ostatnie miano nadali mu spece od czarnej propagandy, najęci w Moskwie przez obóz władzy, który za wszelką cenę próbował zatrzymać marsz kandydata opozycji do ukraińskiej prezydentury. Rosjanie... 24
  • Prezydent obywateli 9 lis 2005, 14:00 LECH WAŁĘSA były prezydent RP, Człowiek Roku 1995 Wiktor Juszczenko zasługuje na tytuł Człowiek Roku "Wprost", bo ożywił ukraińskie społeczeństwo i doprowadził do tego, że zaprotestowało ono przeciwko łamaniu... 34
  • Deteczkizacja 9 lis 2005, 14:00 Opublikujmy teczki Służby Bezpieczeństwa w Internecie 38
  • Grzech grubej kreski 9 lis 2005, 14:00 Oskarżani o współpracę z bezpieką często postępują tak, jakby nic się nie stało, a akta były sfałszowane 40
  • Od hitu do kitu 9 lis 2005, 14:00 HossaŚwiat Bankowa wyprzedaż Mimo dnia wolnego od pracy brytyjski bank HSBC otworzył 28 grudnia 90 z 1,5 tys. swoich oddziałów. Wzorem domów towarowych bank postanowił tego dnia zorganizować wyprzedaże, oferując tanie kredyty... 42
  • Alfabet Friedmana 9 lis 2005, 14:00 W 2005 r. rozpoczyna się ogólnoświatowa hossa. Ameryka Wkroczyła w nowy okres rozwoju po krótkiej i płytkiej recesji odziedziczonej po administracji poprzedniego prezydenta, demokraty Billa Clintona. 44
  • Plan H 9 lis 2005, 14:00 Hausner i Hartz kontra państwo opiekuńcze 48
  • Wielka Finlandia - mała Ameryka Europy 9 lis 2005, 14:00 Mała Ameryka Europy - Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Słowacja, Czechy, Węgry i Słowenia razem 52
  • Niepotrzebna nauka? 9 lis 2005, 14:00 Nawet najlepszym autorom zdarzają się czasem nietrafione teksty. Do takich z przykrością zaliczam artykuł prof. Leszka Balcerowicza "Renta zacofania" ("Wprost", 49/2004) o roli badań naukowych w Polsce. Teza artykułu przedstawiona jest czytelnie i dobitnie - czas skończyć z... 56
  • Centrum doskonałości 9 lis 2005, 14:00 Oczekiwana od lat ustawa o innowacyjności znalazła się wreszcie w Sejmie i wiele wskazuje na to, że po latach dreptania w miejscu nauka stanęła przed realną szansą rozwinięcia skrzydeł. 57
  • Balcerowicz wprost - Gry nie tylko słowne 9 lis 2005, 14:00 Przyszłość Polski zależy od tego, ilu ludzi powie "nie" cynikom i szarlatanom garnącym się do polityki 60
  • 2 x 2 = 4 - Róbmy lepsze interesy 9 lis 2005, 14:00 Polska klasa polityczna odwraca się tyłem do gospodarki 61
  • Supersam 9 lis 2005, 14:00 62
  • Nauka i relaks 9 lis 2005, 14:00  System SITA umożliwia szybką naukę języka obcego - w ciągu tygodnia zapamiętuje się 1000 słów i zwrotów. Istotą metody jest połączenie nauki z relaksem, gdyż w stanie odprężenia półkule mózgowe pracują synchronicznie, co... 62
  • Whisky na kulig 9 lis 2005, 14:00 Johnnie Walker Green Label jest mieszanką najszlachetniejszych gatunków słodowej whisky - każdy z nich leżakował co najmniej 15 lat w dębowej beczce. Jak doradzają kiperzy Green Label, whisky powinno się pić na świeżym powietrzu, w... 62
  • Irena dla mężczyzn 9 lis 2005, 14:00  Nowość Dr Ireny Eris Moister-gel do twarzy o właściwościach kojących zawiera wyciąg z agawy i cytryny. Można go stosować wraz z Protectorem - balsamem po goleniu z filtrem SPF 8 opóźniającym efekty starzenia. Zawarty w nim... 62
  • Torebka a la Bolonia 9 lis 2005, 14:00  Torby z rączkami zdobionymi perłami to najnowszy pomysł bolońskiej firmy galanteryjnej Furla. W kolekcji wiosna - lato oprócz pereł dominują detale stylizujące torby codzienne na wieczorowe, m.in. jedwab i kryształy Svarowskiego. Do... 62
  • Poszaleć z głową 9 lis 2005, 14:00  Kosmetyki Tecni.art Professionnel firmy L'Oreal pozwalają uzyskać różne rodzaje fryzur i pozostawiają włosy lekkie i puszyste. W skład serii wchodzą żele, pianki i spraye. Nowością jest A-head Fever, kremowy żel dający efekt... 62
  • Hipisowski busik 9 lis 2005, 14:00  Koncepcyjny projekt Volkswagena - westfalia - o estetyce flower-power, nawiązujący do mikrobusa Westfalia z 1973 r. powstał przy współpracy stylistów z firmy Veridier. Od początku założono, że busik może stanowić wakacyjny dom na... 62
  • Dyrygent dobroczynności 9 lis 2005, 14:00 Fenomen Owsiaka to połączenie menedżerskiej precyzji Billa Gatesa z estradową charyzmą Bono 64
  • Ujawniacze i donosiciele 9 lis 2005, 14:00 Pierwszy Nadwiślański Ranking Ujawnień 68
  • Skopany futbol 9 lis 2005, 14:00 Problemy futbolu z pieniędzmi biorą się stąd, że przez dziesiątki lat nie myślano o piłce w kategoriach interesu 72
  • Deser królowej Karoliny 9 lis 2005, 14:00 Jabłka w sosie waniliowym 74
  • Aleksander 9 lis 2005, 14:00 Aleksander Wielki do końca życia nie mógł się wyzbyć kompleksu Edypa 75
  • Zaproszenie do Jałty 9 lis 2005, 14:00 O przyszłość swojej przeszłości Polacy muszą zadbać sami 76
  • Know-how 9 lis 2005, 14:00 Siwizna rodzicielska Samcom amerykańskich pleszek Setophaga ruticilla, zwanych w USA ptakami bożonarodzeniowymi, ojcostwo nie służy. Naukowcy z Queens University i Smithsonian Institution odkryli, że jeśli ptaki pod koniec lata zajmują się... 79
  • Boska cząstka na celowniku 9 lis 2005, 14:00 Pigułka na otyłość i zderzenie sondy NASA z kometą - to hity naukowe 2005 roku 80
  • Superniewypał 9 lis 2005, 14:00 Leki na reumatyzm są tak samo skuteczne jak placebo!Nowej generacji leki przeciwbólowe na reumatyzm reklamowano jako największe osiągnięcie farmakoterapii od czasu odkrycia aspiryny. Zaledwie po pięciu latach stosowania okazały się jedynie największym w dziejach medycyny... 82
  • Potop 9 lis 2005, 14:00 Przed nami 10-20 lat silnych trzęsień ziemi i tsunami 84
  • Oswajanie hinduskiego lwa 9 lis 2005, 14:00 Pomimo zniszczeń po niedawnym tsunami Indie stają się światowym mocarstwem 92
  • Kapitan dziurawego kajaka 9 lis 2005, 14:00 Wystarczyły niespełna dwa miesiące, by Mahmud Abbas, czyli Abu Mazen, stał się symbolem palestyńskiego sukcesu. Udało mu się wygrać wybory długo przed ustawieniem pierwszej urny wyborczej. 94
  • Saddam na kozetce 9 lis 2005, 14:00 We własnych oczach był dziedzicem Nabuchodonozora i Saladyna 96
  • Menu Wydarzenia 9 lis 2005, 14:00 Felieton 100
  • Polański atakuje 9 lis 2005, 14:00 Najciekawsze wydarzenia kulturalne 2005 roku 104
  • Opera za trzy grosze 9 lis 2005, 14:00 Gdyby nie śpiewacy z zagranicy, polska opera przestałaby istnieć 108
  • Potwornie miły potwór 9 lis 2005, 14:00 Godzilla skończyła 50 lat. Jest najbardziej rozpoznawalną gwiazdą japońskiego kina - większą niż Toshiro Mifune i Akira Kurosawa. 110
  • Płyn do zmywania grzechów 9 lis 2005, 14:00 Jezus będzie najsilniejszym orężem Zachodu w walce z wojowniczym islamem 112
  • Ueorgan Ludu 9 lis 2005, 14:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 1 (118) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 3 stycznia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Cała nadzieja w planetoidzie Nadzieję na to, by Józef Oleksy przestał byś marszałkiem, daje pewna... 113
  • Skibą w mur -  Szpiedzy rządzą światem! 9 lis 2005, 14:00 Dziś, jeśli ktoś chce być trendy, organizuje bale szpiegowskie lub imprezy w stylu "Ałganow party" 114