Hetman wolności

Hetman wolności

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wiktor Juszczenko był już faszystą, zdrajcą, agentem CIA, a nawet mesjaszem. To ostatnie miano nadali mu spece od czarnej propagandy, najęci w Moskwie przez obóz władzy, który za wszelką cenę próbował zatrzymać marsz kandydata opozycji do ukraińskiej prezydentury. Rosjanie chcieli ośmieszyć Juszczenkę.
 Efekt był taki, że wielu wyborców, nawet tych niezdecydowanych, uwierzyło, że Juszczenko jest kimś w rodzaju proroka, kto na przekór siłom zła wyciągnie ich z opresji i przeprowadzi przez ukraińskie Morze Czerwone ku wolności.

Kolacja z dioksynami
Niemal mistyczną wiarę w Juszczenkę wzmocniły dramatyczne wydarzenia po "ostatniej wieczerzy", czyli kolacji z dioksynami na daczy wiceszefa ukraińskiej służby bezpieczeństwa. Juszczenko ledwie uszedł z życiem. Współpracownicy wywieźli go do wiedeńskiej kliniki. Juszczenko zarzuca władzom, że próbowały go otruć, nie widząc innej szansy na zastopowanie jego pochodu do władzy. Gdy po prawie miesięcznym leczeniu Juszczenko pojawił się na kijowskim placu Europejskim, wielu ludzi płakało. Wtedy ojca zobaczyła też Witalina, 24-letnia córka Juszczenki, i jak inni rozpłakała się na widok zniszczonej twarzy. Taras, sześciomiesięczny syn Juszczenki z drugiego małżeństwa, po raz pierwszy usiadł samodzielnie właśnie w wiedeńskiej klinice.
Po próbie otrucia najbliżsi współpracownicy Juszczenki obawiali się, że ich lider załamie się psychicznie. - Zadziwił mnie wtedy męstwem i twardością - mówi "Wprost" Julia Tymoszenko, była wicepremier w rządzie Juszczenki. Przemiana Juszczenki była o tyle zdumiewająca, że wcześniej zarzucano mu brak zdecydowania i uleganie wpływom. Juszczenko nie miał opinii mocnego polityka, co na obszarze postsowieckim, zdominowanym przez samodzierżawcę Putina czy dyktatorów Łukaszenkę i Turkmenbaszę, bywa cechą dyskwalifikującą.
- Lekarze kazali mu leżeć, przestrzegać ścisłej diety, a jego wszędzie było pełno. Choć było jasne, że ciężko to wszystko przeżywa, nie dawał tego po sobie poznać. Żartował, podnosił nas na duchu, mobilizował do działania - wspomina w rozmowie z "Wprost" Mykoła Katerinczuk, jeden z najbliższych współpracowników Juszczenki. To Katerinczuk doprowadził do tego, by zdobycze pomarańczowej rewolucji stawały się prawem. Jego zasługą jest sukces opozycji w Sądzie Najwyższym. Sędziowie uznali, że do czasu wyjaśnienia skarg opozycji dotyczących fałszerstw rezultaty wyborów nie mogą być uznane. W kluczowym momencie Katerinczuk zażądał od przewodniczącego parlamentu ochrony dla sędziów, by obronić ich przed naciskami ze strony autorów cudów nad urną.

Odkupienie przez cierpienie
Otarcie się o śmierć i oszpecenie wpłynęły na psychikę Juszczenki. Wcześniej był on okazem zdrowia i ulubieńcem kobiecego elektoratu, nie na darmo nazywanym ukraińskim Clintonem. W wypadku Juszczenki potwierdziło się jednak powiedzenie: "Co cię nie zabije, to cię wzmocni". - Wiktor wziął na siebie winy tego narodu i odkupuje je swoim cierpieniem - mówi "Wprost" Petro Juszczenko, starszy brat prezydenta elekta, deputowany do Rady Najwyższej i biznesmen. Petro i Wiktor są bardzo religijni. - Janukowycz starał się pokazywać, że jest głęboko wierzący, by zagrać kartą prawosławia, ale nikt mu nie wierzył, bo ludzie wiedzą, że jest bandytą bez zasad. Wiktor Andriejewicz [Juszczenko] na ten temat nie mówił, ale i tak dla wszystkich było jasne, że jest naprawdę wierzący - mówi deputowany Jurij Pawlenko, lider Młodzieżowej Partii Ukrainy. Podczas "pomarańczowej rewolucji" z polecenia Juszczenki koordynował w całym kraju działania organizacji młodzieżowych, które były siłą napędową masowych protestów przeciw wyborczym fałszerstwom władz. - Wszyscy wiedzą, że Juszczenko jest nie tylko uczciwy, co jest wyjątkowe wśród tutejszych polityków, ale i przywiązany do historii i wartości narodowych - dodaje Pawlenko.
Wiktor Juszczenko wywodzi się z północno-wschodniego obwodu sumskiego. W tamtejszych miastach mówi się głównie po rosyjsku, ale wieś jest raczej ukraińskojęzyczna. Chorużywka, rodzinna wieś Juszczenki, gdzie się urodził 23 lutego 1954 r., leży około 400 km od Kijowa i 40 km od granicy z Rosją. Licząca ponad tysiąc mieszkańców Chorużywka, gdzie po głównej ulicy chodzą setki gęsi i indyków, głosowała na Juszczenkę. Tylko dwa głosy oddano na Janukowycza. To z Chorużywki pochodzili ludzie, którzy ochraniali scenę na Majdanie Nezałeżnosti. Mieszkańcy rodzinnej wsi Juszczenki opowiadają, jak pomógł wyremontować szkołę, odrestaurował cerkiew, sadził wokół niej drzewa. Mówią, że to porządny, skromny, życzliwy człowiek, nisko się wszystkim kłania, proste kobiety całuje w rękę. - Wiktor Andriejewicz to dusza człowiek, człowiek z wielkiej litery. Ja fanatycznie w niego wierzę - mówi Halina Pokotyło, która przez rok (w ósmej klasie) uczyła Wiktora języka ukraińskiego i literatury.
Chorużywka została założona przez cztery rodziny kozaków, którzy w XVII wieku uciekli na drugi brzeg Dniepru przed przymusem pańszczyzny nakładanym przez Rzeczpospolitą. Dwie z nich to Hołubowie, dwie pozostałe nosiły nazwisko Juszczenko. Cztery kilometry od Chorużywki przebiegała dawna granica Rosji i Rzeczypospolitej, nazywana Poł-Lach. Dwanaście kilometrów od Chorużywki, w miejscowości Pustowojtiwka, stoi wzniesiony z inicjatywy Juszczenki pomnik urodzonego tam ostatniego hetmana kozackiego Petro Kołnyszewskiego. Nauczycielka historii Walentyna Mykołajenko twierdzi, że ostatni hetman zaporoskiej siczy, Kołnyszewski, był przodkiem Wiktora Juszczenki.
Rodzice Wiktora uczyli w miejscowej szkole: nieżyjący już ojciec - angielskiego, a matka - matematyki i fizyki. 85-letnia Warwara przebywa teraz w szpitalu. Ojciec po dostaniu się do niewoli niemieckiej w 1941 r. przeszedł gehennę kilku obozów koncentracyjnych, w tym Auschwitz. Styczniowa wizyta Wiktora Juszczenki w tym obozie w 60. rocznicę jego wyzwolenia będzie więc miała znaczenie symboliczne.
Mychajło Doroszenko, przyjaciel i sąsiad Juszczenki z Chorużywki, redaktor naczelny kijowskiej gazety "Ukraina Mołoda", wspomina, jak obaj w czasie pierwszych roztopów zażywali kąpieli pod wodospadem, by hartować ciało i ducha. - Wiktor przeżył próbę otrucia dzięki temu, że był niezwykle mocny fizycznie i psychicznie - mówi Doroszenko.
W 1974 r. Wiktor Juszczenko ukończył tarnopolską filię kijowskiej Akademii Gospodarki Narodowej. Dziś prorektorem tej uczelni jest Bohdan Jakubowski, przyjaciel Juszczenki z czasów studenckich. Jakubowski, który właśnie wrócił ze spotkania z Juszczenką w Kijowie, mówi, że trzydzieści lat temu nie myśleli o żadnej rewolucji. - Graliśmy z Wiktorem w piłkę, chodziliśmy razem na dziewczyny, piliśmy piwo. O wstępowaniu do opozycyjnych organizacji politycznych nie było mowy. Tutaj był tylko kołchoz i nic więcej - opowiada "Wprost". Po studiach Juszczenko krótko pracował jako księgowy. Musiał odsłużyć rok w armii i trafił do wojsk ochrony pogranicza w Zakaukaziu. Po powrocie do cywila (w 1976 r.) był finansistą w radzieckim banku rolno-przemysłowym, a w chwili rozpadu ZSRR - jednym z dyrektorów tego banku. Tam wypatrzył go Wadim Hetman, pierwszy szef ukraińskiego banku centralnego. To właśnie Hetman już jesienią 1997 r. na spotkaniu Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego wzniósł toast za zdrowie przyszłego prezydenta Ukrainy Juszczenki - wtedy już następcy Hetmana na stanowisku prezesa banku centralnego.

Ukraiński Balcerowicz
Juszczenko to pragmatyk, który polityczną pozycję zbudował nie na płomiennych przemówieniach czy epatowaniu cierpieniami, lecz na pożytecznych reformach gospodarczych. Stał się kimś w rodzaju ukraińskiego Balcerowicza. Pomogła mu w tym praca - jako reprezentanta rządu Ukrainy - dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. W tych gremiach ceniono go za współudział w operacji wprowadzenia nowej ukraińskiej waluty - hrywny - i ustanowienie jej stabilnego kursu. Hrywna zastąpiła postradzieckiego rubla i tymczasowe kupony. Jako szef Narodowego Banku Ukrainy Juszczenko zlikwidował hiperinflację. Później jako premier (wraz z wicepremier Tymoszenko) uchronił państwo przed katastrofą finansową na wzór rosyjski: państwo emitowało coraz więcej coraz wyżej oprocentowanych obligacji, co spowodowało napływ kapitału spekulacyjnego, a po jego wycofaniu gwałtowny spadek wartości waluty. Juszczenko przeciął też oszukańcze transakcje barterowe w sektorze energetycznym, które nie dawały państwu ani grosza. Dzięki tym posunięciom skarb państwa wydobył się z zadłużenia, a budżet odnotował nadwyżkę. Juszczenko zyskał popularność w kraju i poważanie w kręgach finansowych Zachodu. Wtedy jeszcze uchodził bardziej za menedżera niż polityka.
Nawet teraz, po wyborczym zwycięstwie, Juszczenko podkreśla, że nie do końca jest politykiem. Sporo w tym kokieterii, bo przecież już w grudniu 1999 r. został premierem i sprawował urząd przez 16 miesięcy. Mógł się wtedy przekonać, jak działa układ oligarchiczny na Ukrainie (powstały wskutek prywatyzacji strategicznych sektorów gospodarki w pierwszej połowie lat 90.), który zresztą pozbawił go władzy. Oligarchowie zawiązali sojusz z komunistami i zapleczem prezydenta Kuczmy i w kwietniu 2001 r. przegłosowali wotum nieufności dla Juszczenki.
Juszczenko nie wszedł do polityki żadną z dwóch głównych dróg: nie był ani komunistycznym aparatczykiem - jak Kuczma, ani dysydentem - jak nieżyjący już Wiaczesław Czornowił. Był technokratą. Zamordowanie w 1998 r. Hetmana, mentora Juszczenki, prawdopodobnie sprawiło, że nowy przywódca Ukrainy długo odżegnywał się od bycia politykiem.
Kuczma mianował Juszczenkę premierem, gdy miał kłopoty, a Ukraina znajdowała się na krawędzi gospodarczej katastrofy. Gdy problemy zostały rozwiązane, Juszczenko stał się niepotrzebny, wręcz niewygodny, bo za dużo wiedział o systemie stworzonym przez Kuczmę i był za bardzo popularny. - Kuczmie wydawało się, że jest sprytny, bo zażegnał kryzys gospodarczy, a potem pozbył się konkurenta, o którym wszyscy szybko zapomną. Ale się przeliczył. Zmusił Juszczenkę do stania się samodzielnym, najsilniejszym politykiem na ukraińskiej scenie - mówi Ołeh Rybaczuk, polityk najdłużej pracujący z Juszczenką. Rybaczuk był dyrektorem departamentu w banku centralnym, gdy kierował nim Juszczenko, a potem szefem gabinetu premiera, gdy Juszczenko stanął na czele rządu.

Schładzacz emocji
W czasie protestów na Majdanie Nezałeżnosti, po sfałszowanej drugiej turze wyborów, Juszczenko studził emocje Julii Tymoszenko i studenckiej Pory - przeciwników "dogadywania się z bandytami". Przekonał ich, że dogadanie się zapobiegnie rozlewowi krwi. - On woli rozplątać węzeł gordyjski ukraińskiej polityki, niż go przeciąć. "Pomarańczowa rewolucja" miała być od początku do końca aksamitna - podkreśla Mykoła Katerinczuk. Prezydent elekt nie zamierza także zaostrzać konfliktu z Moskwą, która otwarcie popierała w wyborach jego konkurenta. Jako polityk wychowany przy granicy z Rosją chce integrować Ukrainę z Unią Europejską i NATO, ale rozumie też, jak silne związki gospodarcze i kulturowe łączą jego kraj z wielkim sąsiadem. Będąc premierem, doprowadził do zwiększenia wymiany handlowej z Rosją. Teraz pierwszą zagraniczną wizytę obiecuje złożyć w Moskwie.
Juszczenko wygrał już być może najważniejszą bitwę, ale na pewno nie wygrał jeszcze całej wojny, której celem jest odsunięcie od władzy oligarchiczno-mafijnego układu. Ukraińska "aksamitna rewolucja" była radosna i kolorowa, ale nie zdoła z dnia na dzień zmienić szarej rzeczywistości - tym bardziej że Janukowycz zapowiada przejście do "twardej opozycji". - Podziwiam Juszczenkę za to, czego już dokonaliśmy pod jego przywództwem, ale żeby nadmiernie go nie idealizować, powiem, że chciałabym, by był ostrzejszy w działaniu i nie obawiał się oczyszczać postsowieckiej stajni Augiasza - mówi "Wprost" Julia Tymoszenko.
Juszczenko stoi przed zadaniami na miarę Herkulesa. Restrukturyzacja górnictwa będzie trwać lata choćby dlatego, że górników w Donbasie, bastionie Janukowycza, jest więcej niż w Unii Europejskiej. By pokonać biedę (PKB per capita cztery razy niższy niż w Polsce), przezwyciężyć postsowiecką spuściznę i uniknąć zaostrzenia konfliktu z Rosją, trzeba znacznie więcej niż tylko sprawności i konsekwencji menedżera, a może nawet poświęcenia i odwagi mesjasza. - Nie jest prorokiem i nie zmieni sam wszystkiego, ale może swoim przykładem zmienić mentalność rządzących - mówi "Wprost" Sława Wakarczuk, bard "pomarańczowej rewolucji", lider zespołu Okean Elzy, doradca Juszczenki.

Pomarańczowa nadzieja Polaków
Wiktor Juszczenko ma dom pod Kijowem (w ogrodzie hoduje pszczoły), ale - jak przyznaje w rozmowie z "Wprost" jego żona Kateryna Czumaczenko - rodzina tam nie mieszka ze względu na bezpieczeństwo. W swoim domu Juszczenko zgromadził imponującą kolekcję archeologiczną: niektóre eksponaty pochodzą z okresu neolitycznej kultury trypolskiej, która rozwijała się na terenach Ukrainy przed scytyjską i słowiańską.
Prezydent elekt ma pięcioro dzieci. Dwoje dorosłych z pierwszą żoną - nauczycielką, a trójkę małych z drugą żoną Kateryną, córką ukraińskich emigrantów z Chicago. To z powodu żony, byłej pracownicy amerykańskiego Departamentu Stanu oraz Departamentu Skarbu, oskarżano Juszczenkę podczas kampanii prezydenckiej o to, że zaprzedał się Amerykanom. Na oczerniających go plakatach był "Bushczenką"- z połową twarzy Busha, a połową własnej.
Oponenci zarzucają mu, że zbyt ulega polskim wpływom. Jeśli tak nawet jest, to są to wpływy świeżej daty, choć Juszczenko dobrze zna skomplikowaną historię obu narodów. "Pamiętam, że chodziliśmy się bawić do parowu, gdzie kiedyś po jednej stronie była Ukraina, a po drugiej Polska. Gdybym mieszkał na wschodzie, nie miałbym pojęcia, ile łączy Polaków i Ukraińców" - powiedział Juszczenko. Dla polityków Platformy Obywatelskiej może być zaskakujące, że Juszczenko jest przeciwnikiem jednomandatowych okręgów wyborczych. W rozmowie z Adamem Michnikiem, opublikowanej w czerwcu 2003 r. w "Gazecie Wyborczej", Juszczenko stwierdził: "Okręgi jednomandatowe sprzyjają patologiom. Niektórzy deputowani wygrali wybory, choć nigdy nie byli w swoich okręgach. Oprócz kupowania głosów i zastraszania wyborców w okręgach jednomandatowych łatwiej fałszować wyniki". Juszczenko mówił o Ukrainie przeżartej korupcją, gdzie kupczono głosami. W demokratycznym państwie może być odwrotnie: okręgi jednomandatowe ograniczą kupczenie głosami.
Rządząca w Tarnopolu i Lwowie koalicja Wolna Ukraina, popierająca Juszczenkę, nie wzbudza wśród Polaków zachwytu, bo w jej szeregach są ugrupowania nacjonalistyczne i zwolennicy UPA, mający do Polski stosunek niechętny. - Po głównym placu Tarnopola często maszerują przystrzyżeni na kozacką modłę chłopcy, dla których Juszczenko jest bohaterem narodowym, drugim Chmielnickim. Polacy boją się, że ci młodzi mogą się kiedyś zwrócić przeciw nim - mówi "Wprost" Henryk Stroński, prezes Polskiego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego w Tarnopolu. Większość Polaków poparła tam jednak Juszczenkę, ale już w leżącej 20 km dalej wsi Panasówka Kołodziejówka Polacy głosowali na Janukowycza.
Na internetowym forum ukraińskiej Polonii pojawił się niedawno wpis: "Juszczenko we Lwowie nakazał usunięcie polskich napisów na Cmentarzu Łyczakowskim. Nie pamiętacie? Tak, tak, Juszczenko to taki ukraiński Żyrinowski, ale wy, moi rodacy, nigdy mądrością nie grzeszyliście". Takie głosy są jednak rzadkością. Przeważają opinie, że "pomarańczowa rewolucja" Juszczenki przywróciła Polakom w kraju i na Ukrainie wiarę w dobrosąsiedzką współpracę, w przełamanie historycznych uprzedzeń oraz zagojenie takich ran, jak mordy na Wołyniu czy akcja Wisła.
Więcej możesz przeczytać w 1/2005 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2005 (1153)

  • Na stronie - Człowiek na pętaków 9 lis 2005, 14:00 Nikomu z naszych Ludzi Roku nie trzęsły się portki ani spódnice 3
  • Dzika lustracja Kieresa i Balcerowicza - Skaner 9 lis 2005, 14:00 Dzikiej lustracji prezesa Instytutu Pamięci Narodowej prof. Leona Kieresa i szefa Narodowego Banku Polskiego prof. Leszka Balcerowicza dokonał na początku 2002 r 8
  • Dossier 9 lis 2005, 14:00 Mówienie, że lewica to skrzynka zdrowych gruszek, w której jest tylko czapka zgniłych, to nieprawda "Gazeta Wyborcza" WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ minister spraw zagranicznych  Jestem politykiem dla ludzi. Kocham ludzi... 9
  • Sawka 9 lis 2005, 14:00 Henryk Sawka 10
  • Kadry 9 lis 2005, 14:00 11
  • Playback 9 lis 2005, 14:00 13
  • Poczta 9 lis 2005, 14:00 List do redakcji 13
  • M&M 9 lis 2005, 14:00 Z ŻYCIA GRZYBÓW (DUSZONYCH)-wiersz Marka Majewskiego 13
  • Nałęcz - Odór ekshumacji 9 lis 2005, 14:00 Liderzy LPR w swoich działaniach obsesyjnie nawiązują do ciemnych kart polskiej historii 14
  • Ryba po polsku - Pytia domowa, czyli Nostradamus dla każdego 9 lis 2005, 14:00 Sejm przegłosuje poprawkę uznającą Józefa Oleksego za dożywotni, konstytucyjny i nieusuwalny organ państwa 15
  • Z życia koalicji 9 lis 2005, 14:00 Odejdzie, nie odejdzie? Naród wstrzymał oddech, bo Józef się wahał. W końcu Józef zdecydował: dla dobra narodu może ewentualnie odejść z funkcji marszałka Sejmu, ale pod warunkiem że go bardzo poproszą, a nowym... 16
  • Z życia opozycji 9 lis 2005, 14:00 Drodzy państwo, czas traktować nas poważniej! Od dawna piszemy o narkotycznych skłonnościach LPR i wszyscy myśleli, że to żarty. Tymczasem w Brukseli eurodeputowani ligi, z Bogdanem Pękiem na czele, poparli bardzo liberalną strategię... 17
  • Fotoplastykon 9 lis 2005, 14:00 18
  • Wiktoria Wiktora 9 lis 2005, 14:00 Piętnaście lat po polskim "okrągłym stole", po "aksamitnej rewolucji" w Pradze i po upadku muru berlińskiego bez zdziwienia czytaliśmy sondaże wskazujące, że coraz więcej obywateli krajów Europy Środkowej tęskni za "dobrymi czasami komuny". Ostatnie tygodnie 2004 r. przełamały... 20
  • Przebudzenie Ukrainy 9 lis 2005, 14:00 Rozmowa z WIKTOREM JUSZCZENKĄ, prezydentem elektem Ukrainy 22
  • Hetman wolności 9 lis 2005, 14:00 Wiktor Juszczenko był już faszystą, zdrajcą, agentem CIA, a nawet mesjaszem. To ostatnie miano nadali mu spece od czarnej propagandy, najęci w Moskwie przez obóz władzy, który za wszelką cenę próbował zatrzymać marsz kandydata opozycji do ukraińskiej prezydentury. Rosjanie... 24
  • Prezydent obywateli 9 lis 2005, 14:00 LECH WAŁĘSA były prezydent RP, Człowiek Roku 1995 Wiktor Juszczenko zasługuje na tytuł Człowiek Roku "Wprost", bo ożywił ukraińskie społeczeństwo i doprowadził do tego, że zaprotestowało ono przeciwko łamaniu... 34
  • Deteczkizacja 9 lis 2005, 14:00 Opublikujmy teczki Służby Bezpieczeństwa w Internecie 38
  • Grzech grubej kreski 9 lis 2005, 14:00 Oskarżani o współpracę z bezpieką często postępują tak, jakby nic się nie stało, a akta były sfałszowane 40
  • Od hitu do kitu 9 lis 2005, 14:00 HossaŚwiat Bankowa wyprzedaż Mimo dnia wolnego od pracy brytyjski bank HSBC otworzył 28 grudnia 90 z 1,5 tys. swoich oddziałów. Wzorem domów towarowych bank postanowił tego dnia zorganizować wyprzedaże, oferując tanie kredyty... 42
  • Alfabet Friedmana 9 lis 2005, 14:00 W 2005 r. rozpoczyna się ogólnoświatowa hossa. Ameryka Wkroczyła w nowy okres rozwoju po krótkiej i płytkiej recesji odziedziczonej po administracji poprzedniego prezydenta, demokraty Billa Clintona. 44
  • Plan H 9 lis 2005, 14:00 Hausner i Hartz kontra państwo opiekuńcze 48
  • Wielka Finlandia - mała Ameryka Europy 9 lis 2005, 14:00 Mała Ameryka Europy - Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Słowacja, Czechy, Węgry i Słowenia razem 52
  • Niepotrzebna nauka? 9 lis 2005, 14:00 Nawet najlepszym autorom zdarzają się czasem nietrafione teksty. Do takich z przykrością zaliczam artykuł prof. Leszka Balcerowicza "Renta zacofania" ("Wprost", 49/2004) o roli badań naukowych w Polsce. Teza artykułu przedstawiona jest czytelnie i dobitnie - czas skończyć z... 56
  • Centrum doskonałości 9 lis 2005, 14:00 Oczekiwana od lat ustawa o innowacyjności znalazła się wreszcie w Sejmie i wiele wskazuje na to, że po latach dreptania w miejscu nauka stanęła przed realną szansą rozwinięcia skrzydeł. 57
  • Balcerowicz wprost - Gry nie tylko słowne 9 lis 2005, 14:00 Przyszłość Polski zależy od tego, ilu ludzi powie "nie" cynikom i szarlatanom garnącym się do polityki 60
  • 2 x 2 = 4 - Róbmy lepsze interesy 9 lis 2005, 14:00 Polska klasa polityczna odwraca się tyłem do gospodarki 61
  • Supersam 9 lis 2005, 14:00 62
  • Nauka i relaks 9 lis 2005, 14:00  System SITA umożliwia szybką naukę języka obcego - w ciągu tygodnia zapamiętuje się 1000 słów i zwrotów. Istotą metody jest połączenie nauki z relaksem, gdyż w stanie odprężenia półkule mózgowe pracują synchronicznie, co... 62
  • Whisky na kulig 9 lis 2005, 14:00 Johnnie Walker Green Label jest mieszanką najszlachetniejszych gatunków słodowej whisky - każdy z nich leżakował co najmniej 15 lat w dębowej beczce. Jak doradzają kiperzy Green Label, whisky powinno się pić na świeżym powietrzu, w... 62
  • Irena dla mężczyzn 9 lis 2005, 14:00  Nowość Dr Ireny Eris Moister-gel do twarzy o właściwościach kojących zawiera wyciąg z agawy i cytryny. Można go stosować wraz z Protectorem - balsamem po goleniu z filtrem SPF 8 opóźniającym efekty starzenia. Zawarty w nim... 62
  • Torebka a la Bolonia 9 lis 2005, 14:00  Torby z rączkami zdobionymi perłami to najnowszy pomysł bolońskiej firmy galanteryjnej Furla. W kolekcji wiosna - lato oprócz pereł dominują detale stylizujące torby codzienne na wieczorowe, m.in. jedwab i kryształy Svarowskiego. Do... 62
  • Poszaleć z głową 9 lis 2005, 14:00  Kosmetyki Tecni.art Professionnel firmy L'Oreal pozwalają uzyskać różne rodzaje fryzur i pozostawiają włosy lekkie i puszyste. W skład serii wchodzą żele, pianki i spraye. Nowością jest A-head Fever, kremowy żel dający efekt... 62
  • Hipisowski busik 9 lis 2005, 14:00  Koncepcyjny projekt Volkswagena - westfalia - o estetyce flower-power, nawiązujący do mikrobusa Westfalia z 1973 r. powstał przy współpracy stylistów z firmy Veridier. Od początku założono, że busik może stanowić wakacyjny dom na... 62
  • Dyrygent dobroczynności 9 lis 2005, 14:00 Fenomen Owsiaka to połączenie menedżerskiej precyzji Billa Gatesa z estradową charyzmą Bono 64
  • Ujawniacze i donosiciele 9 lis 2005, 14:00 Pierwszy Nadwiślański Ranking Ujawnień 68
  • Skopany futbol 9 lis 2005, 14:00 Problemy futbolu z pieniędzmi biorą się stąd, że przez dziesiątki lat nie myślano o piłce w kategoriach interesu 72
  • Deser królowej Karoliny 9 lis 2005, 14:00 Jabłka w sosie waniliowym 74
  • Aleksander 9 lis 2005, 14:00 Aleksander Wielki do końca życia nie mógł się wyzbyć kompleksu Edypa 75
  • Zaproszenie do Jałty 9 lis 2005, 14:00 O przyszłość swojej przeszłości Polacy muszą zadbać sami 76
  • Know-how 9 lis 2005, 14:00 Siwizna rodzicielska Samcom amerykańskich pleszek Setophaga ruticilla, zwanych w USA ptakami bożonarodzeniowymi, ojcostwo nie służy. Naukowcy z Queens University i Smithsonian Institution odkryli, że jeśli ptaki pod koniec lata zajmują się... 79
  • Boska cząstka na celowniku 9 lis 2005, 14:00 Pigułka na otyłość i zderzenie sondy NASA z kometą - to hity naukowe 2005 roku 80
  • Superniewypał 9 lis 2005, 14:00 Leki na reumatyzm są tak samo skuteczne jak placebo!Nowej generacji leki przeciwbólowe na reumatyzm reklamowano jako największe osiągnięcie farmakoterapii od czasu odkrycia aspiryny. Zaledwie po pięciu latach stosowania okazały się jedynie największym w dziejach medycyny... 82
  • Potop 9 lis 2005, 14:00 Przed nami 10-20 lat silnych trzęsień ziemi i tsunami 84
  • Oswajanie hinduskiego lwa 9 lis 2005, 14:00 Pomimo zniszczeń po niedawnym tsunami Indie stają się światowym mocarstwem 92
  • Kapitan dziurawego kajaka 9 lis 2005, 14:00 Wystarczyły niespełna dwa miesiące, by Mahmud Abbas, czyli Abu Mazen, stał się symbolem palestyńskiego sukcesu. Udało mu się wygrać wybory długo przed ustawieniem pierwszej urny wyborczej. 94
  • Saddam na kozetce 9 lis 2005, 14:00 We własnych oczach był dziedzicem Nabuchodonozora i Saladyna 96
  • Menu Wydarzenia 9 lis 2005, 14:00 Felieton 100
  • Polański atakuje 9 lis 2005, 14:00 Najciekawsze wydarzenia kulturalne 2005 roku 104
  • Opera za trzy grosze 9 lis 2005, 14:00 Gdyby nie śpiewacy z zagranicy, polska opera przestałaby istnieć 108
  • Potwornie miły potwór 9 lis 2005, 14:00 Godzilla skończyła 50 lat. Jest najbardziej rozpoznawalną gwiazdą japońskiego kina - większą niż Toshiro Mifune i Akira Kurosawa. 110
  • Płyn do zmywania grzechów 9 lis 2005, 14:00 Jezus będzie najsilniejszym orężem Zachodu w walce z wojowniczym islamem 112
  • Ueorgan Ludu 9 lis 2005, 14:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 1 (118) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 3 stycznia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Cała nadzieja w planetoidzie Nadzieję na to, by Józef Oleksy przestał byś marszałkiem, daje pewna... 113
  • Skibą w mur -  Szpiedzy rządzą światem! 9 lis 2005, 14:00 Dziś, jeśli ktoś chce być trendy, organizuje bale szpiegowskie lub imprezy w stylu "Ałganow party" 114