Przyjaciele Jennifer Lopez

Przyjaciele Jennifer Lopez

Dodano:   /  Zmieniono: 
Miny i gesty Marka Belki pochodzą z XVII-wiecznej komedii dell'arte "Koniec politycznego teatru, do roboty" - pouczał niedawno posłów premier Marek Belka. Paradoksalnie, Belka, który udawał, że nie jest politykiem, w tym wystąpieniu pierwszy raz wcielił się w rolę polityka. Przygotował bowiem cały arsenał teatralnych środków stosowanych przez polityków: robił marsowe miny, władcze gesty, wznosił oczy ku niebu, podnosił głos.
I nie była to żadna improwizacja, podobnie jak tekst wystąpienia. Dowiedzieliśmy się, że zanim Belka wystąpił w Sejmie, przećwiczył swoje wystąpienie. Chciał się zaprezentować jako mąż stanu, praktycznie samotnie dźwigający odpowiedzialność za Polskę. Trudno mieć do niego pretensje, że używa klasycznych chwytów polityków. Tyle że jak każdy nowo nawrócony (w wypadku Belki na politykę, od czego się mocno odcinał) premier przesadził. Przesadził do tego stopnia, że jego miny i gesty pochodziły z XVII-wiecznej komedii dell'arte. A jego opowieści o przyjaźni z Jennifer Lopez i wiewiórkami były tyleż intrygujące, co niezrozumiałe. Panie premierze, do roboty, w politycznym teatrze z prawdziwego zdarzenia grywałby pan, niestety, ogony. Najlepszym dowodem jest ta sama debata, w której zgrał się Marek Belka. Znacznie lepsze wystąpienia od niego mieli Donald Tusk (PO), czy Roman Giertych (LPR).

Front Jedności Narodu bis
Wyborcy w krajach o długiej tradycji parlamentaryzmu dobrze wiedzą, że polityka jest widowiskiem, a najważniejszym tworzywem tego widowiska jest język. Słowna szermierka to podstawowa konkurencja, którą musi opanować polityk w ustroju demokratycznym. Ostre, wręcz obraźliwe wypowiedzi przyciągają uwagę wyborców, którzy dzięki nim poświęcają więcej czasu sprawom ważnym dla ich kraju.
Dr Jacek Wasilewski, badacz języka polityki z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że wielu Polakom wydaje się, iż publiczny dyskurs powinien służyć przede wszystkim porozumieniu. Spory w parlamencie przywołują przeciętnemu Polakowi awantury na szlacheckich sejmikach, liberum veto i upadek I Rzeczypospolitej. Niechęć do politycznych kłótni wzmacniają ludowe prawdy w rodzaju: "Zgoda buduje, niezgoda rujnuje". Nieprzypadkowo propaganda PRL wszystkich dysydentów en bloc nazywała warchołami, aby wywołać odpowiednie skojarzenia z kłótliwością i awanturnictwem. Współcześni wyborcy, przekonywani, że ostra debata jest czymś negatywnym, wierzą, że na Wiejskiej czy szerzej w publicznej debacie powinna panować sielanka, czyli swego rodzaju Front Jedności Narodu. Tymczasem polityczne kłótnie są przede wszystkim sporami o aksjologicznym podłożu, więc pojawianie się w nich epitetów nie jest czymś dziwacznym, ale zwyczajnym.

Największa dziwka polityczna
Różnica zdań wyrażana nawet w najostrzejszy sposób jest w demokracji normą, podobnie jak ryzykowny dowcip. Gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger pytany o reakcję żony (pochodzącej z demokratycznej rodziny Kennedych) na swoją decyzję o kandydowaniu z ramienia Partii Republikańskiej odparł: "Dwa tygodnie bez seksu". O swoich rywalach z parlamentu stanowego, którzy sprzeciwili się jego propozycjom reform, powiedział, że są zniewieściałymi mężczyznami. W otoczeniu Johna Kerry'ego, przeciwnika George'a Busha w wyborach, o prezydencie publicznie nie mówiło się inaczej niż o "głupku" i "ćwoku z Teksasu". Sam Bush jest znany z mocnego języka: mówił o "wykurzaniu szczura" (o Saddamie) czy "wykończeniu tchórzy" (o Al-Kaidzie). Wcześniej prezydent Ronald Reagan zasłynął z dosadnego języka: ZSRR nazwał imperium zła, a ekipę Wojciecha Jaruzelskiego - sowieckimi generałami w polskich mundurach. Amerykanista prof. Krzysztof Michałek zauważa, że politycy w Stanach Zjednoczonych uczą się, by w wystąpieniach wykorzystywać żarty czy stosować tzw. personal touch (poruszać sprawy osobiste).
W krajach Europy Zachodniej ostry język publicznych debat jest standardem. W 1986 r. podczas przerwy w obradach Bundestagu były kanclerz Niemiec Willy Brandt rzucił pod adresem ówczesnego kanclerza Helmuta Kohla: "Pan jesteś gówniarz i fajdasz swoimi gówniarskimi pomysłami niemiecką politykę". "Wolę być gówniarzem niż politycznym trupem, od którego cuchnie trupim jadem" - odparował Kohl. Przed wyborami we wrześniu 2002 r. kanclerz Schroder ostrzegał przed premierem Bawarii Edmundem Stoiberem, by "wyborcy nie mianowali kozła na ogrodnika". Z kolei na billboardach chadeków Gerhard Schroder wystąpił w roli przestępcy ściganego listem gończym. Angela Merkel, przewodnicząca CDU, twierdziła, że plakat miał zwrócić uwagę na kłamstwa SPD. Po tej wypowiedzi sekretarz generalny socjaldemokratów Franz Muentefering stwierdził: "Pani Merkel jest wyczerpana umysłowo i fizycznie". Szef berlińskiej CDU Ingo Schmitt powiedział do senatora Klausa Bergera (po tym, jak ten głosował za zerwaniem przez socis koalicji rządowej z SPD w Berlinie): "Jest pan największą dziwką polityczną, jaką znam".

Panom posłom kury szczać prowadzać
Ostry język publicznej debaty był na porządku dziennym w Sejmie międzywojnia. "Każde niemal posiedzenie sejmowe kończy się burdą, uprawianą przy akompaniamencie bicia w pulpity, wśród wrzasków, które byłyby może na miejscu w karczmie" - pisał sprawozdawca parlamentarny w latach 20. Prof. Irena Kamińska-Szmaj książkę o języku propagandy politycznej międzywojnia zatytułowała "Judzi, zohydza, ze czci odziera". I trafiła w sedno, bo nawet uważany za człowieka umiarkowanego premier, a potem marszałek Sejmu Ignacy Daszyński powiedział o swoim przeciwniku, że "jest nikczemnikiem, tak nisko upadłym, że nie jest w stanie nikogo znieważyć". W odpowiedzi Daszyński usłyszał o swoim zachowaniu, iż jest to "pajacowata groteskowość". Najmocniej dostawało się endekom wyzywanym od "faszystów". Ich polityczne pomysły socjalistyczni i ludowi posłowie nazywali orgią klerykalnej ciemnoty, nożowniczym nacjonalizmem, a ich samych szujami politycznymi. Marszałek Józef Piłsudski znany był z tego, że nieustannie beształ polską klasę polityczną, każąc "panom posłom kury szczać prowadzać", zamiast zajmować się polityką.

Czas normalności
Współczesne polskie kłótnie polityczne to właściwie Wersal. Prof. Jerzy Bralczyk, badacz języka polityki, zauważył kiedyś, że wraz z odejściem Lecha Wałęsy, twórcy niezapomnianych zwrotów w rodzaju "panu to mogę podać tylko nogę", zrobiło się nudno. Sytuacja zmieniła się dopiero za sprawą sejmowych komisji śledczych. To właśnie tam wykuwały się talenty językowe. Po latach, gdy ton publicznej debacie nadawali miałcy językowo politycy SLD i AWS w rodzaju Krzysztofa Janika, Józefa Oleksego czy Mariana Krzaklewskiego, sytuacja wraca do normy. Bo normą jest to, że politycy starają się być efektowni, by być efektywnymi.



JAN MARIA ROKITA
Polski numer jeden. W zagraniach słownych nie przeszkadzają mu nawet słabe warunki fizyczne - nie mówi "r", ale to tylko dodaje mu uroku. Mistrz pointy obdarzony niesamowitym refleksem, a w dodatku erudyta nie puszący się niepotrzebnie swoją wiedzą. Posiada zdolność zrozumiałego mówienia o skomplikowanych sprawach, co udowodnił, gdy zasiadał w komisji śledczej ds. Rywina. Polacy patrzyli na tę sprawę jego oczami. Autor słynnych bon motów w rodzaju "Nicea albo śmierć" czy "szarpnięcie cuglami". Choć krakowski mieszczanin, potrafi być bardzo brutalny w słownych utarczkach. Gdy Bolesław Sulik, męczony przez komisję, jęknął: "Litości!", Rokita zagrzmiał: "Nie ma litości!". To zdanie to jego maksyma.

TOMASZ NAŁĘCZ
Kiedy komisja ds. Rywina zaczęła pracę, aż uszy bolały od słuchania jego ciągniętego w nieskończoność "yyy", ale szybko ukrył je w maskującej siatce błyskotliwości. Mistrz historycznych porównań i zabawnych analogii. Ostatnio, mówiąc o sojuszu SDPL z Partią Demokratyczną, stwierdził, że rozmnażanie możliwe jest między osobnikami tego samego gatunku. Chętnie sięga po przykłady z popkultury, porównując polityków do postaci z bajek lub filmów fantastycznych.

ROMAN GIERTYCH
Następny śledczy i samotny biały żagiel (nie mylić z Kuną) swej narodowej formacji. Umie być zarówno boleśnie lapidarny (krótkie "stchórzył!" o ostatniej rejteradzie prezydenta), jak i kwieciście dosadny. Gdy Kwaśniewski zarzucał mu, że przeprowadza pełzający zamach stanu, lider LPR odparował, że pełza tylko z córką podczas zabawy. Dzieci często pojawiają się w jego wypowiedziach, zapewne po to, by "uczłowieczyć" groźną postać potężnego Giertycha.

ANDRZEJ LEPPER
Najbłyskotliwszy od czasów Lecha Wałęsy trybun ludowy. Początkowo dysponował jedynie przyciężkawym arsenałem oskarżeń o bandytyzm, rozkradanie, złodziejstwo i tym podobne zbrodnie, głównie z użyciem nazwiska Leszka Balcerowicza. Z czasem wprowadził do repertuaru mnóstwo kolokwialnych, dowcipnych wyrażeń mających udowodnić, że nie jest oszołomem. Wzorem Wałęsy często mówi o sobie w trzeciej osobie. Ma kompleks Rokity - w publicznych starciach z nim zawsze przegrywa, bo lider PO traktuje go jak dziecko. Dotychczas szef Samoobrony nie znalazł dobrej odpowiedzi na to zagranie. Ostatnio, niestety, w zdecydowanie gorszej formie językowej.

LUDWIK DORN
Niewolnik swojej erudycji. Byłby znacznie wyżej, gdyby nie to, że jego efektowne słowne sztychy są nazbyt wyrafinowane i odwołują się do filozofów i intelektualistów, o których przeciętny śmiertelnik nie ma pojęcia. Gardzący polityczną tłuszczą Dorn nie może się opanować, by w ogniu retorycznej walki nie sięgać po klasyków semiotyki albo strukturalizmu. W związku z tym mało kto rozumie, o co mu chodzi. A chyba chodzi o to, żeby mało kto zrozumiał. To dla Dorna potwierdzenie własnego kalibru intelektualnego.
Więcej możesz przeczytać w 11/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 11/2005 (1163)

  • Na stronie - Emanacja mutacji 20 mar 2005 III RP była postpeerelem, od konstytucji począwszy,a na systemie sprawowania władzy skończywszy Długotrwały wiatr, wiejący od rana do wieczora przez kilka dni, ma potworny wpływ na psychikę ludzi. Jedni wpadają w szał, stają się agresywni jak rottweiler, innych depresja może... 3
  • Skaner 20 mar 2005 Szpieg spod kolumny Zygmunta Czy Marcin Tylicki, 25-letni działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego, były asystent szefa sejmowej komisji śledczej ds. Orlenu, rzeczywiście był szpiegiem? Jest faktem, że zatrzymany 3 marca Tylicki kontaktował... 8
  • Dossier 20 mar 2005 Decyzja pana Kwaśniewskiego [odmowy zeznań przed komisją] skończyła jego działalność polityczną. Skończył się Aleksander Kwaśniewski, prezydent Polski, zaczął się Aleksander K. Radio Zet ROMAN GIERTYCH lider LPR Kontaktować się,... 9
  • Sawka 20 mar 2005 10
  • Kadry 20 mar 2005 11
  • Playback 20 mar 2005 12
  • M&M 20 mar 2005 SZCZĘŚLIWEJ DROGI, JUŻ CZAS 12
  • Poczta 20 mar 2005 KLIKNIJ MNIE! Jestem użytkownikiem forum internetowego poświęconego fantastyce. Od jakiegoś czasu - podobnie jak Tomaszowi Raczkowi ("Kliknij mnie!", nr 8) - dają nam się we znaki maturzyści, którzy zakładają nowe posty... 12
  • Ryba po polsku - Leciała pani z panem aeroplanem 20 mar 2005 Zachęcony przez Prezydenta postanowiłem się przeciwstawić machinacjom mutantów. Dość już tych afer, komisji i procesów A on jej puszczał pszczołę na nogi gołe. Jest wesoło. Długo nie wiedziałem, kim są ci dwaj faceci ubrani na ciemno, porośnięci szczeciną, z czerwonymi... 13
  • Nałęcz - Gwałt impotenta 20 mar 2005 Nawet gdyby prawica zrobiła stójkę na dwunastnicy, nie zdoła obalić gabinetu Belki Niedawne sejmowe głosowanie nad projektem uchwały wzywającej premiera Marka Belkę do rezygnacji z zajmowanego stanowiska skłania do niewesołych refleksji. Trudno o inne odczucia, gdy posłowie... 14
  • Fotoplastykon 20 mar 2005 15
  • Z życia koalicji 20 mar 2005 ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI ZUPEŁNIE JAK NAPOLEON - żeby nie wymieniać innych postaci historycznych - prowadzi wojnę na kilku frontach. Na specjalnej konferencji prasowej pokrzyczał na komisję śledczą, naubliżał "Wprost" i... 16
  • Z życia opozycji 20 mar 2005 GRUSZKA WYHODOWAŁ SZPIEGA.I to jest nius, proszę państwa, w odróżnieniu od informacji, że szpieg wyhodował gruszki. W ZWIĄZKU ZE SWOIM SZPIEGIEM Józef Gruszka (PSL) postanowił podać się bohatersko do dymisji i nie kierować... 17
  • Koniec świata Kwaśniewskiego 20 mar 2005 7 marca 2005 r. skończyła się III Rzeczpospolita Trzecia Rzeczpospolita nie trwała nawet pięciu lat. Ostatnie dwunastolecie to panowanie lub współistnienie systemu Kwaśniewskiego. Ten system można nazwać olkizmem, bo ma on w sobie coś kumplowskiego, ferajnianego - elementy... 18
  • Wszyscy wrogowie Tuska 20 mar 2005 Donald Tusk w kampanii prezydenckiej będzie walczył nie tylko z konkurentami, ale też z dorabianymi mu od 15 lat gębami To nie Roman Giertych ani bracia Kaczyńscy są obecnie najzacieklej zwalczanymi polskimi politykami. Wrogiem numer jeden partyjno-pałacowo-medialnej koalicji... 28
  • Huba Balickiego 20 mar 2005 Minister zdrowia uniemożliwił wyrzucenie ze szpitali pasożytujących na nich fundacji medycznych Ciężko chory pacjent w państwowym szpitalu dostaje ulotkę zachęcającą do skorzystania z działającego na miejscu zakładu pogrzebowego. Czarny humor? Nic podobnego. Tak będzie przez... 34
  • Nieposłuszeństwo adwokackie 20 mar 2005 POLEMIKA Doktor Janusz Kochanowski w artykule "Czarne owce palestry" (nr 9) obrzuca występujących w procesie FOZZ adwokatów niewybrednymi epitetami w rodzaju "bezczelni, niesubordynowani, ośmieszający wymiar sprawiedliwości obrońcy" czy "święte krowy". Kazus kolejnego... 36
  • Giełda 20 mar 2005 Hossa Świat Niemcy płacą za nazistów 20 mln euro odszkodowania dostanie rodzina Wertheimów, spadkobiercy wywłaszczonego w Trzeciej Rzeszy przez nazistów żydowskiego właściciela domu towarowego - orzekł berliński sąd.... 38
  • Demokraci: paser z etosem 20 mar 2005 Jak nas urządzi Partia Demokratyczna Gdy w roku 1997 chylił się pomału ku upadkowi pierwszy rząd SLD, trwały prace nad wiekopomnym projektem ordynacji podatkowej. Ówczesna opozycja - tworząca się właśnie z mozołem AWS i UW (primo voto ROAD, secundo voto Unia Demokratyczna) -... 40
  • Wrota Europy 20 mar 2005 Zyski polskich banków są najwyższe od ośmiu lat! Kiedy na początku lat 90. Jan Krzysztof Bielecki przeprowadził się do Londynu, za jedno z najważniejszych ułatwień życia na Zachodzie uznał nowoczesne, przyjazne klientowi banki. - To był szok, gdy przypominałem sobie godziny,... 44
  • Juan nadchodzi 20 mar 2005 W roku 2015 Chiny dogonią USA i Unię Europejską Czy tak odległe zjawiska jak słaby dolar, mocny złoty, drogie ropa, stal, cement i węgiel, wzrost temperatury w Japonii i boom na warszawskiej giełdzie mogą mieć wspólną przyczynę? Okazuje się, że tak, i jest nią szybki wzrost... 48
  • 2 x 2 = 4 - Inny plan 20 mar 2005 Gospodarka nierynkowa i pozornie planowa była w istocie podporządkowana zaspokajaniu potrzeb politycznych Gdzie te czasy, proszę Państwa, kiedy towarzysz I sekretarz proklamował kolejny plan roczny czy pięcioletni! Zadania były jasne: wyprodukujemy w tym roku 20 mln ton... 52
  • Supersam 20 mar 2005 54
  • Kosmetyki szczęścia 20 mar 2005 Już w XVII wieku słynny filozof Kartezjusz podejrzewał, że pewne substancje produkowane przez szyszynkę odpowiadają za szczęście i urodę człowieka. Kilkaset lat później okazało się, że substancje te - endorfiny - produkuje także... 54
  • Błysnąć na wiosnę 20 mar 2005 Makijaż w połyskliwych odcieniach zaprezentowały podczas tegorocznych Oscarów Penelope Cruz i Hilary Swank. Trudno o lepszą inspirację. Wiosenna linia kosmetyków Maybelline to połyskujące cienie do powiek, błyszczyki i róże - klasyka... 54
  • Odkurzacz inhalacyjny 20 mar 2005 20 procent mieszkańców Europy jest uczulonych na kurz. W XVII wieku poradzono by im jedynie usunąć ze swojego otoczenia dywany i zasłony. Dzisiaj wystarczy, że wyposażą się w antyalergiczny odkurzacz Oxy3System firmy Electrolux. Dzięki... 54
  • Mądry jak but 20 mar 2005 Adidas1 to pierwszy w historii "inteligentny" but, którego podeszwa wyposażona jest w silnik, system linek i przekładni oraz układ elektroniczny działający w sposób podobny do ludzkiego układu nerwowego. Dzięki możliwościom... 54
  • Muzyczny robot 20 mar 2005 Philips Personal Sound System 110 - połączenie odtwarzacza plików mp3 z radiobudzikiem i specjalnym systemem akustycznym - podbił serca amerykańskich gadżeciarzy, którzy porównują go z muzycznym robotem. Czy w Polsce urządzenie to też... 54
  • Przyjaciele Jennifer Lopez 20 mar 2005 Miny i gesty Marka Belki pochodzą z XVII-wiecznej komedii dell'arte "Koniec politycznego teatru, do roboty" - pouczał niedawno posłów premier Marek Belka. Paradoksalnie, Belka, który udawał, że nie jest politykiem, w tym wystąpieniu pierwszy raz wcielił się w rolę polityka.... 56
  • Germania w Pekinie 20 mar 2005 Albert Speer senior fascynował Hitlera, Albert Speer junior podbija serca rządzących Chinami Nie jest tak znany jak Frank Gehry, Norman Foster czy Santiago Calatrava, ale to on buduje całe miasta i dzielnice. W tym ostatnim przypomina swego ojca, który najpierw był głównym... 60
  • Inuici z bieli 20 mar 2005 Zaniechanie koczownictwa jest dla Eskimosów najgłębszą kulturową rewolucją Niemal dokładnie w sercu Ottawy, stolicy Kanady, przy alei Laurier, znajduje się światowa siedziba Eskimosów. Tu spotykam młodą dziewczynę o ciemnożółtej twarzy i skośnych oczach - Irinę Appa. Pytam, z... 64
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta 20 mar 2005 Drogi Przyjacielu! Pamiętasz ludową przypowieść o chłopie i diable, którzy na spółkę obsiewali pole? Co rok umawiali się, jak się będą dzielić plonem - jednemu przypadało to, co w ziemi, drugiemu zaś to, co nad ziemią. Za każdym razem siali co innego i za każdym razem chłop... 67
  • Druga płeć - Jabłko miłości 20 mar 2005 Miłość trwa najwyżej cztery lata. Potem do istoty funkcjonowania związku można już tylko dopisywać ideologię Mężczyzna i kobieta byli kiedyś jednością, ale potem zostali rozdzieleni i odtąd poszukiwanie i pragnienie tej jedności jest nazywane miłością" - napisał Platon. Jak... 68
  • Know-how 20 mar 2005 Świński ród To nieprawda, że ojczyzną domowych świń jest tylko Bliski Wschód. Ludzie udomowili dziki co najmniej w siedmiu różnych rejonach Eurazji - m.in. w Indiach, Tajlandii, we Włoszech, a także w Nowej Gwinei. Do... 70
  • Inteligencja odkurzacza 20 mar 2005 Współczesne roboty wciąż są na etapie raczkującego niemowlęcia Japoński premier Junichiro Koizumi na oficjalną wizytę do Czech zabrał robota Asimo. Podobna do małego kosmonauty maszyna przedstawiła się po czesku jako "ambasador dobrej woli", wznosiła toasty, wręczyła kwiaty... 72
  • Długowieczna przyroda 20 mar 2005 Trzy czwarte najbardziej zagrożonych na Ziemi zwierząt żyje na obszarze wielkości Indii Wiele ptaków, które do niedawna żyły tylko kilkanaście lat, ze względu na cieplejsze zimy ginie dopiero w wieku kilkudziesięciu lat. Łabędzie, gęsi, mewy, czaple, a nawet wróble, jaskółki... 77
  • Sumo z mieczem 20 mar 2005 Pojedynki gladiatorów były jedynie pokazami zręczności Cesarz Kommodus wystąpił aż 735 razy jako gladiator przebrany za Herkulesa, w lwiej skórze i uzbrojony w maczugę. Nigdy nie został nawet draśnięty, nie tylko dlatego, że władcy rzymskiego imperium nie mógł spaść włos z... 80
  • Bez granic 20 mar 2005 Wodzu, na Tajwan! Nie pozwolimy, by Tajwan był niepodległym państwem" - mówił premier Chin Wen Jiabao, rozpoczynając coroczne obrady Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych. Chiński parlament uchwalił tzw.... 82
  • Euroimperializm 20 mar 2005 W Wielkiej Brytanii traktat konstytucyjny został poddany druzgocącej krytyce Zwolennicy ratyfikacji traktatu konstytucyjnego stosują perfidną propagandę, stawiając znak równości między tym dokumentem a akceptacją naszej przynależności do Unii Europejskiej. Jesteśmy chyba... 84
  • Putinek Chiraca 20 mar 2005 Villepin - kolejny zderzak prezydenta Francji? Dla Jeana-Pierre`a Raffarina najpiękniejszym dniem tygodnia jest środa. Wtedy tradycyjnie odbywa się posiedzenie francuskiego rządu. Przed każdym spotkaniem premier udaje się do Pałacu Elizejskiego, gdzie w cztery oczy rozmawia z... 88
  • Czeczeńska pułapka 20 mar 2005 Czeczeni przegrywają wojnę, ale nie jest pewne, czy wygrają ją Rosjanie Rosjanie zabili prezydenta. Legalnie wybranego przywódcę Czeczenii. Sami go kiedyś uznali. Potem sami wpisali na czoło listy najgroźniejszych terrorystów świata. Rosyjska polityka wobec niedużego... 90
  • Ropa za wino 20 mar 2005 Mołdawską rewolucję powstrzymał rosyjski bojkot wina Z czym u was kojarzy się nasz kraj? - pytali Mołdawianie. Trudno ukryć, że jeśli w ogóle kojarzy się z czymkolwiek, to z prostytucją, handlem żywym towarem i mężczyznami, którzy za grosze sprzedają własne nerki. Od czasu... 92
  • Menu 20 mar 2005 KRÓTKO PO WOLSKU Marsz żałobny Szopen(hauer)a Arthur Schopenhauer w swojej słynnej "Erystyce, czyli sztuce prowadzenia sporów" wymienia wiele subtelnych i mniej subtelnych metod prowadzenia dialogu. Podaje na przykład,... 96
  • Orły nieloty 20 mar 2005 Polskie Nagrody Filmowe Orły są takie jak nasza branża filmowa - wiele hałasu o nic W Polsce coraz trudniej być satyrykiem. Konkurencja jest wręcz nieprawdopodobna. Już nie tylko politycy, ale i artyści odbierają chleb satyrykom. A przodują w tym filmowcy, którzy na każdym... 100
  • Kino moralnego odrodzenia 20 mar 2005 Racja polskiego kina jest polską racją stanu Łukasz Radwan wysuwa poważne argumenty przeciwko projektowi ustawy o reformie kinematografii ("Kino niemoralnego spokoju", nr 8). Zgadzam się z autorem, kiedy krytykuje stan moralny i warsztatowy polskiego środowiska filmowego.... 102
  • Hollywood w Warszawie 20 mar 2005 Przedwojenne polskie kino bez dotacji produkowało więcej filmów niż obecnie Za czterdzieści lat będziecie mogli jeszcze raz obejrzeć jedyne znośne chwile waszego małżeństwa". Taki komentarz towarzyszył pierwszemu rysunkowemu dowcipowi na temat kina. Na satyrycznym obrazku... 103
  • Świątynia Imion 20 mar 2005 - Chcemy wyrwać ofiary Zagłady z mgły anonimowości - mówi Avner Shalev, szef Muzeum Zagłady w Yad Vashem Na kilkunastometrowym betonowym ekranie odżywa żydowskie życie w przedwojennej Europie. Nawet chmury nad Białymstokiem są autentyczne. Nie ma mowy o żadnych retuszach czy... 106
  • Zapaśnik literatury 20 mar 2005 Przyczyną porażek twórców jest przecenianie talentu i niedocenianie ciężkiej pracy oraz warsztatu - twierdzi John Irving Sławny, bogaty, uwielbiany przez czytelników i szanowany przez krytykę literacką - taki chciałby być każdy pisarz. I taki jest John Irving, dziś 63-letni... 108
  • Komedia namiętności 20 mar 2005 Kochankowie Hoffmana to nie manekiny z hollywoodzkich filmów Jego rysunki są wypełnione nagimi ciałami mężczyzn i kobiet. Czasem kobieta przybiera postać ptaka z piersiami, to znów kocicy albo żaby. Wyrastają jej gałęzie migoczące liśćmi, kiedy indziej skrzydełka - nie z... 110
  • Ueorgan Ludu 20 mar 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 11 (128) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 14 marca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Cała prawda o "redaktorach" "UL"... 112
  • Skibą w mur - Stary woli młode 20 mar 2005 Czy brzydki, gruby i z głupiej partii nie ma prawa się zakochać? Na starość człowiek parszywieje" - pisał Boy-Żeleński i miał rację. Po przekroczeniu pewnego wieku ludziom wielu rzeczy się odechciewa. Nie chce się im ani walczyć o lepsze jutro, ani brać prysznic. Są... 114