Kobiety Bossa

Kobiety Bossa

Sukces Bossa ma swoje źródła w tym, że w przeciwieństwie do swych niemieckich konkurentów jest marką prawdziwie międzynarodową.
Kobiety Bossa
Mamy ambicje być jedną z pięciu topowych marek świata, tak jak Gucci czy Prada, dlatego teraz najważniejsze jest dla nas zdobycie rynku mody damskiej - mówi "Wprost" Bruno Slzer, szef firmy Hugo Boss. Na warszawskim pokazie Bossa, 14 kwietnia, największą uwagę skupiono właśnie na kolekcji dla pań. Bluzy w stylu lat 70., kostiumy a` la Grace Kelly czy zdobienia cekinami - tym Hugo Boss zamierza zdobyć kobiety jesienią 2005.
Sięgający swą historią lat 20. Boss znany był do tej pory z mody męskiej; w latach 80. jego marynarki o luźnych ramionach były numerem jeden na liście zakupów niewolników mody, a sama marka stała się ikoną trendów. Boss do dziś utrzymuje się w czołówce projektantów męskiej odzieży, ma jednak apetyt na więcej. - Nie możemy dłużej ignorować płci pięknej, bo stajemy się przez to mniej wiarygodni - przyznaje Bruno Slzer. Sprzedaż ubrań i akcesoriów dla kobiet na razie stanowi 9 proc. całkowitej wartości sprzedaży. W zeszłym roku wzrosła jednak o 11 proc., co pomogło Bossowi uzyskać prym wśród marek niemieckich. Dzięki mądrej polityce firmy, która oprócz kolekcji dla kobiet postawiła na kolekcje sportowe i zerwała z wizerunkiem wyłącznie producenta garniturów dla biznesmenów, Boss uniknął losu swej niemieckiej rywalki - Escady (fatalna sytuacja finansowa stawia pod znakiem zapytania jej przyszłość). Złe rokowania ma także dom mody Jil Sander. Po kupieniu go przez Pradę i de facto wyrzuceniu na bruk jego założycielki właściciele liczą, że marka przyniesie zysk najwcześniej w 2006 r.
Sukces Bossa ma swoje źródła w tym, że w przeciwieństwie do swych niemieckich konkurentów jest marką prawdziwie międzynarodową. Salony ma w 102 krajach (w tym 4 w Polsce) i zatrudnia 40 projektantów, którzy podróżują po światowych metropoliach i przyglądają się lokalnemu stylowi życia, co znajduje odzwierciedlenie w kolekcjach firmy. I mimo iż Hugo Boss nie wyznacza już trendów, nowoczesne podejście do mody sprawia, że plan zdobycia miejsca wśród pięciu największych kreatorów zdaje się jedynie kwestią czasu.

Michał Zaczyński


Woda z pieprzem
Popularność sportów wodnych sprawia, że do ich amatorów adresuje się już nawet perfumy. Najnowszym żeglarskim hitem jest woda Baldessarini Del Mar. Aromat mandarynki, woń drzewa cedrowego ze stoków Atlasu, nuta herbaty earl grey, a wszystko przyprawione zapachem czarnego pieprzu i zamknięte w eleganckim, "marynarskim" flakonie w stylu środziemnomorskim - czyli luksus dla pięciogwiazdkowych matrosów.


Malina na szczęście
Badania naukowe potwierdzają, że ponad 30 proc. ludzi na świecie ma zbyt suchą skórę. Dolegliwości nasilają się pod wpływem silnego nasłonecznienia. Jedynym ratunkiem pozostają prawidłowo dobrane ochronne ekstrakty roślinne. Kosmetyki AA Ciało Wrażliwe - zawierające witaminę A i E, ekstrakt z maliny, cytryny, kakao i borówek - działają odżywczo, odmładzająco i "uszczęśliwiająco" (wspomagają produkcję beta-endorfin). Nowością są oligoelementy - mangan, miedź, cynk, wapń i żelazo, które utrzymują prawidłowe nawilżenie skóry.
Okładka tygodnika WPROST: 16/2005
Więcej możesz przeczytać w 16/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2005 (1168)


ZKDP - Nakład kontrolowany