Wolne miasto Poznań

Wolne miasto Poznań

"Poznań - to jest Europa. Po przyjeździe z Warszawy czuję się, jakbym wyjechał głęboko na Zachód" - pisał przed wojną wybitny komik Antoni Fertner
Wielkopolska i Poznań nie głosowały na Donalda Tuska, choć w tym regionie otrzymał on 58,53 proc. głosów. I był to absolutny rekord Polski. Tusk tu wygrał, bo Wielkopolska głosowała na siebie samą. Na bogaty, gospodarny europejski region, którego mieszkańcy od dwóch wieków nie mają złudzeń: zamożność bierze się nie z ekonomicznej "urawniłowki", lecz z upartej pracy w atmosferze wolnej gry rynkowej. Na ten wybór Poznańskie pracowało przez ostatnie 150 lat.

Duch poznańskiego kapitalizmu
"Wielkopolska jest inna niż reszta dzielnic Polski - pisał w latach 30. Józef Winiewicz, senator z Poznania. - Szeregiem lokalnych problemów staje ona na wspak wielu ogólnopolskim tendencjom. Jest dzielnicą nie tylko w zrozumieniu administracyjnem, ale także odrębnością w znaczeniu socjologicznem". Na tę odrębność Wielkopolska pracowała zwłaszcza w czasie "najdłuższej wojny nowoczesnej Europy", w drugiej połowie XIX wieku. Polskie kasy zapomogowo-pożyczkowe, banki ludowe i kółka rolnicze znamy doskonale z podręcznika i z ekranu. To jednak odległa historia. Przypomnijmy, jak Wielkopolska na rekordowe poparcie dla Tuska pracowała w ciągu ostatnich dziesięcioleci.
Kiedy w 1900 r. w Teatrze Polskim swój talent prezentowała Stanisława Wysocka, "Dziennik Poznański" ubolewał: "Żałować tylko przychodzi, że publiczność niezbyt licznie z uczty duchowej skorzystała". Akurat wtedy publiczność tłumnie wysiadywała ławy na wykładach Towarzystwa Gospodarczego "O zużytkowaniu łubinu w gospodarstwie bez owiec" czy "O zaoszczędzaniu robotnika za pomocą maszyn i narzędzi rolniczych". Rok później dzieci wrzesińskie rymowały: "My z Tobą, Boże, rozmawiać chcemy/ Lecz Vater Unser nie rozumiemy". A jednocześnie prasa fascynowała się faktem, że prowincjonalne Gniezno wyrasta na kapitalistycznego giganta. W mieście działało sześć drukarni, pięć browarów, trzy fabryki butów, po trzy mleczarnie i młyny parowe. Wszyscy pamiętamy, że w obronie dzieci wrzesińskich stanęli Sienkiewicz i Konopnicka, ale kto pamięta takie ogłoszenia z poznańskiej prasy: "Młodzieńcowi mogącemu się wykazać dobremi wiadomościami szkolnemi i świadectwem moralnego prowadzenia się udzieli Towarzystwo Przemysłowe w Poznaniu pomocy w sumie 200 marek. Piśmienne wnioski nadesłać prosimy...". Ale towarzystwo nie poprzestawało na przyuczeniu do zawodu. Wymagało, by poznaniak mierzył się z najlepszymi w Europie. "Elementarz rzemieślnika" z 1902 r. nakazywał: "Młody rzemieślnik powinien przede wszystkim po ukończonej nauce zwiedzić obce strony, aby tam mógł porównać różne inne prace, aby później to, co widział u obcych majstrów, u siebie po założeniu warsztatu zużył na swoje dobro". To zamożnym rzemieślnikom "Dziennik Poznański" wypominał: "Od pewnego czasu uprawia kilku młodych obywateli wiejski sport automobilowy. Kosztowna ta zabawka onych panów nie tylko w sposób fatalny nadwyręża ich stosunki majątkowe, lecz stała się nadto postrachem wsi okolicznych". A bogaci rzemieślnicy uganiali się samochodami już w roku 1903. A rok później po mieście zaczęły kursować taksówki. Mijały wynalazek niejakiego Józefa Tucholskiego, który "skonstruował wóz, którego boki i wierzch przeznaczone są do plakatów reklamowych. Że pomysł jest znakomity, świadczy opatentowanie go przez cesarski urząd patentowy w Berlinie" - gratulowała polska prasa. O Tucholskim jednak nie pamięta nikt, ponieważ jego wóź reklamowy został na kartach historii przyćmiony przez wóz Michała Drzymały.

Pruska lekcja konkurencji
Podczas gdy Drzymała z Prusakami walczył, większość jego rodaków głównie od Prusaków się uczyła. Na przykład codziennego czytania prasy. Pewien hrabia z okolic Warszawy dziwił się w 1914 r. niepomiernie, widząc w Wielkopolsce "licznych włościan i ludzi najzwyklejszych, gdy czytali gazetę. Tego w Królestwie Polskim wcale jeszcze nie ma!" - tłumaczył. I na łamach tejże prasy poznańskiej uzyskał wyjaśnienie: "To wszystko zawdzięczamy Prusakom; oni nas uczynili zasobnymi, wykształcili nas, a teraz wyrabiają w nas patriotyzm - oczywiście polski". Pod koniec XX wieku brytyjski historyk Norman Davis całkiem poważnie mówił w wywiadzie dla "Wprost", że na centralnym placu Poznania powinien stanąć pomnik Bismarcka. Bowiem kanclerz, wciągając Wielkopolan w rywalizację z pruskimi kolonistami, dał im bodziec do rozwoju.
"Pruska szkoła" dawała efekty także wówczas, gdy sami Prusacy zaczęli się znad Warty wynosić. Powstanie wielkopolskie w 1918 r. - jedyne udane w polskich dziejach zakończyło się sukcesem, bo jedenaście polskich roczników karnie stawiło się do poboru, bo błyskawicznie zorganizowano przyspieszone kursy dla podoficerów, bo po dwóch miesiącach od wybuchu zamieszek armia powstańcza liczyła już przeszło 100 tys. dobrze wyszkolonych żołnierzy. Zresztą te zdolności samoorganizacyjne dawały o sobie znać wówczas w każdej dziedzinie. Na pierwszy Targ Poznański w 1921 r. gości dostarczała samolotami z Warszawy i Gdańska spółka Aerotarg - pierwsza w kraju firma organizująca loty pasażerskie. A na targu kwitła sztuka, o jakiej w Warszawie jeszcze się nie śniło. "W pawilonie Banku Handlowego zwracał szczególną uwagę obraz większych rozmiarów artysty malarza Pawlaka (P-ń, ul. Głogowska 51), przedstawiający... młocarnie na otwartym polu, a opodal tejże, maszynę do prasowania słomy. Artystyczna duma z młocarni w Warszawie zostałaby skwitowana wzgardą, ale w Wielkopolsce miała całkiem realne uzasadnienie. Ostatecznie w latach 20. to tu pracowało 40 proc. wszystkich maszyn, jakich używało krajowe rolnictwo. Plony pszenicy i żyta były dwukrotnie wyższe niż przeciętne zbiory w skali kraju - w efekcie stosowania nawozów sztucznych. A wielkopolskie grunty należały wówczas do najlepiej nawożonych w Europie. Tu prosperowała połowa wszystkich cukrowni w kraju, tu pokazowo rozwijał się przemysł drzewny. Nic więc dziwnego, że gdy w wyzwolonym Poznaniu ulicom nadawano nazwy polskich patronów, aż dwadzieścia z nich upamiętniało lokalnych uczonych.
Nawet z ogólnopolską plagą żebractwa Poznań walczył systemowo. Zamiast pieniędzy dawano żebrakom bloczki z nadrukiem: "Okaziciel niniejszego bonu może się starać o wsparcie w miejskiej opiece nad ubogimi". I precyzowano: "Za taki bon nie wydaje się napoi alkoholowych".

Pod znakiem Pewuki
Chyba tylko w Poznaniu mogło się udać jedno z największych przedsięwzięć gospodarczych II Rzeczypospolitej - Powszechna Wystawa Krajowa, zorganizowana w dziesięciolecie odzyskania niepodległości. Trwała 138 dni i ściągnęła 4,5 mln gości. Nie dziwi nawet, iż pięć lat później to właśnie w Poznaniu powiodła się najbardziej zuchwała operacja kryptologiczna w dziejach - złamanie kodu niemieckiej maszyny szyfrującej "Enigma". I znowu: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zegalski nie tylko dlatego rozszyfrowali Enigmę zaledwie po czterech miesiącach prac, wykonywanych w przerwie zajęć w Instytucie Matematyki, że byli wyjątkowo zdolni. Oni po prostu zabrali się do dzieła z poznańską systematycznością i determinacją. Zanim wychwycili istotę kombinacji, wobec której skapitulował słynny ówczesny jasnowidz Stanisław Ossowiecki, posługiwali się na przykład "płachtami" papieru, nieznanymi wcześniej światowej kryptologii. Podobnie zdeterminowany był pewien nauczyciel z miejscowości Biskupin, który podczas spaceru w bagiennej okolicy natknął się na wystające z mułu, spróchniałe bale. Tak długo kołatał do drzwi poznańskich archeologów, aż potwierdzili, że mimochodem odkrył największą w Europie osadę typu bagiennego, datowaną na 550 r. p.n.e. Spożytkowanie takich odkryć było o tyle łatwe w Poznaniu, że tuż przed II wojną światową był najbardziej cywilizowanym miastem w Polsce. Na 10 tys. mieszkańców przypadał tu jeden bank, 233 przedsiębiorstw handlowych, cztery księgarnie i trzynaście restauracji. "Poznań - to jest Europa. Po przyjeździe z Warszawy czuję się, jakbym wyjechał głęboko na Zachód. To idealna czystość, ten przedziwny ład i porządek" - deklarował wybitny komik ekranowy Antoni Fertner.

Poznański standard
Historyczne przyzwyczajenia Wielkopolanie próbowali wdrażać także po wojnie. "Otóż i Antoni Baszyński - mistrz na oddziale wagonowym. Mówi niewiele. Silnej budowy, twarz o wydatnych szczękach i charakterystycznym podbródku. Szczere oczy patrzą śmiało" - tak jednego z wielu przodowników pracy zakładów przemianowanych z "Cegielskiego" na "Stalina" charakteryzowała poznańska prasa. Portret jest z gatunku "soc", ale zasługi cegielszczaków pozostają niepodważalne: tylko do grudnia 1945 r. wyprodukowali 36 nowych i wyremontowali 38 starych parowozów, a poznański węzeł kolejowy odprawiał sto pociągów osobowych i 80 towarowych. I kiedy cegielszczacy w 1956 r. wylegli na ulice, był to zdeterminowany, ale "porządny" protest przeciwko niesprawiedliwemu podziałowi pracy i płacy. Dziś wszyscy pamiętają bohaterską śmierć 13-letniego Romka Strzałkowskiego. Ale rzadko wspomina się fakt, że gdy większość robotników manifestowała, w Cegielskim pozostawiono "dyżurnych", którzy mieli pilnować, by nikt przy tej okazji niczego nie ukradł.
Zapobiegliwość poznaniaków gruntowała się przez następne lata, co najlepiej widać w drobiazgach. W 1965 r. w Poznaniu, Gnieznie i Kaliszu można było na przykład wypożyczyć na miesiąc (za 300 zł) telewizor - jeżeli kogoś nie było stać na własny aparat. Rok później w Kole odnotowano pierwszą w Polsce sprzedaż obwoźną.
Po Czerwcu `56 poznaniacy z większą ostrożnością podchodzili do politycznych protestów. W marcu 1968 r. ówczesny rektor Akademii Muzycznej Stefan Stuligrosz, widząc gromadzący się na placu Mickiewicza tłum manifestującej młodzieży, w pierwszej kolejności kazał pozamykać wszystkie drzwi uczelni. Uwięzionym przez siebie studentom perswadował: "Ile lat zajęło wam ćwiczenie palców? Pięć, dziesięć, piętnaście? I jeżeli tę rękę złamie milicyjna pałka, to ile lat poszło na darmo? Też piętnaście". Tym przekonał swoich wychowanków. W dodatku od Komitetu Wojewódzkiego dostał pochwałę "za niedopuszczenie młodzieży do zajść". Echa Marca dawno umilkły, a ówcześni studenci z powodzeniem koncertują do dziś. A profesor Stuligrosz uchodzi za najświatlejszego żyjącego Wielkopolanina. Jego bratanek Michał Stuligrosz w ostatnich wyborach, tak jak i w poprzednich, bez problemu wszedł do Sejmu. Podobnie jak Arkady Radosław Fiedler - syn wyśmiewanego przez warszawskich literatów Arkadego Fiedlera. Dzięki głosom poznaniaków. Oczywiście stratowali z listy Platformy Obywatelskiej.


  • STEFAN STULIGROSZ
    dyrygent
    Poznań to moje umiłowane miasto, nawet kiedy zapraszano mnie do Warszawy i ofiarowywano mieszkanie, nie zdecydowałem się. Jestem przywiązany do pracowitości, solidarności i patriotyzmu mieszkańców. Wspominam czasy, kiedy moja prawa, twarda i pracowita babcia dzieliła się czym mogła z biedniejszymi rodzinami. Wyplatając koszyki, już wiedziała, komu je ofiaruje. Także ubrań, z których wyrastaliśmy, nie wyrzucało się, tylko przekazywało młodszym dzieciom sąsiadów. Wokół zawsze było dużo śpiewu. Wydaje się, że nie było okazji smutnej czy wesołej, której nie można było wyśpiewać. Poznań, choć rozwija się i zmienia, wciąż ma w sobie tego ducha.

  • WOJCIECH FIBAK
    były tenisista, mecenas sztuki
    Poznań to miasto historycznie związane z Niemcami. Chociaż zachowało swoją polskość, kultura niemiecka odcisnęła na nim piętno. Poznaniacy wzięli z niej co najlepsze: solidność, rzetelność, dyscyplinę i porządek. To stanowi ich siłę. Moja rodzina była zawsze bardzo poznańska, posiadaliśmy solidne zawody. Dziadek był architektem miasta, ojciec - chirurgiem, ordynatorem szpitala, mama - chemiczką. Mając takie wzorce, moja siostra i córka, chociaż mieszkają w Nowym Jorku, żyją i ciężko pracują jak nasz dziadek - poznaniak. I chociaż ja także opuściłem Poznań dla Paryża i Nowego Jorku, często wracam tu z sentymentem i nie zapominam o moim pochodzeniu, bo dało mi perspektywy i nauczyło szacunku do ludzi.

  • IZABELA CYWIŃSKA
    reżyser
    Jest to miasto dziwne, które wzbudza niezwykły patriotyzm, jak kiedyś Lwów czy Wilno. Poznaniacy są z tym miastem związani na śmierć i życie. Są bardzo czuli na krytykę. Nie zgadzam się ze stereotypami na ich temat, że są bez polotu i przywiązani do rzeczy materialnych. Oni są tacy jak wszyscy - wspaniali i paskudni. Ale są wychowani inaczej niż ludzie w innych częściach Polski. Odziedziczyli po przodkach taki niemiecki porządek. Oczywiście, wstyd mi ogromnie, ale kiedyś wysypałam z samochodu popielniczkę z papierosami do włazu na ulicy. Starszy pan, rodowity poznaniak, biegł za mną, zatrzymał samochód i mocno mnie za to zganił. Przyznałam mu rację i przeprosiłam. To nie zdarzyłoby się w żadnym innym mieście. Gdy miałam objąć stanowisko dyrektora poznańskiego teatru, bałam się, bo kilku moich poprzedników zostało źle potraktowanych. Krążyła fama, że w Poznaniu nie da się zrobić teatru, gdyż nie ma publiczności. Jest odwrotnie - publiczność jest tu wspaniała. Robiłam teatr dla młodzieży, która była bardzo otwarta - dzisiaj ich dzieci i wnukowie wciąż chodzą do Teatru Nowego.

  • JAN KULCZYK
    najbogatszy Polak
    Poznaniacy wyróżniają się solidnością, rzetelnością i punktualnością. Żyją według maksymy: mniej słów, więcej czynów. W Poznaniu panuje dobra atmosfera do pracy i robienia interesów. Nie bez powodu zainwestowałem i postawiłem właśnie na to miasto, które przez wszystkich inwestorów jest bardzo wysoko oceniane. Sprzyja mu centralne położenie i zaplecze logistyczne. Poznań ma warunki, żeby się stać miastem na wzór Frankfurtu nad Menem, który choć nie jest stolicą, stał się ważną metropolią. Rozbudowując ośrodek naukowo-akademicki, Poznań już teraz pokazuje, że jest zorientowany na przyszłość.
Okładka tygodnika WPROST: 45/2005
Więcej możesz przeczytać w 45/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2005 (1197)

  • Wprost od czytelników 13 lis 2005 PIERWSZA ARMIA III WOJNY ŚWIATOWEJ Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł "Pierwsza armia III wojny światowej" (nr 44). Polska prasa temat stosunków polsko-ukraińskich w czasie II wojny traktuje dość powierzchownie.... 3
  • Na stronie - Jarosław Bismarckczyński 13 lis 2005 Kaczyński powinien pamiętać, że Bismarck przegrał, bo się zadławił coraz większą władzą 3
  • Poczta 13 lis 2005 LENIWY ORLEN Autor notki "Leniwy Orlen" (Giełda, nr 42) zarzuca PKN Orlen, jakoby nie wykorzystywał w pełni mocy przerobu ropy i zamiast rzekomo możliwych 17 mln ton ropy rocznie przerabia jedynie 12,5 mln t/r., pozbawiając tym... 3
  • Znak od Kisiela - Nagrody Kisiela 2005 13 lis 2005 Ludzie Kisiela 2005: Lech Wałęsa, Ryszard Krauze, Tomasz Lis 8
  • Skaner 13 lis 2005 (SKANER-POLSKA) CIA Terroryści lądowali w Polsce Samoloty CIA z terrorystami na pokładzie rzeczywiście lądowały w Polsce. Co więcej - nadal lądują. Nie oznacza to jednak, że w Polsce są tajne więzienia dla członków al-Kaidy.... 10
  • Dossier 13 lis 2005 KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ premier "Mam nadzieję, że wszyscy święci wstawiają się i za tym rządem, i za poszczególnymi ministrami" Program III PR MAREK JUREK marszałek Sejmu "Odwieczną zasadą cywilizacji zachodniej... 11
  • Sawka czatuje 13 lis 2005 12
  • Playback 13 lis 2005 16
  • Ryba po polsku - Pozwolenie na walenie 13 lis 2005 Liderzy PO mają tylko jedną wadę - nie są politykami w arystotelesowskim rozumieniu tego bytu 17
  • Z życia koalicji 13 lis 2005 WSZYSCY RZUCILI SIĘ NA KOALICJĘ PiS i Samoobrony, która na razie istnieje w głowach polityków PO i tekstach dziennikarzy (co skądinąd jest tożsame, bo nasze media wolność słowa rozumieją jako prawo do pisania tego, co... 18
  • Z życia opozycji 13 lis 2005 POSEŁ FILIPEK AWANSOWAŁ. Nie dość, że w telewizji gada prawie tak często jak Dziewulski, to jeszcze zmienił pozycję przy przewodniczącym. Jak pamiętamy, Filipek stał zazwyczaj za plecami najsłynniejszego Mulata. Teraz jest ulokowany po... 19
  • Nałęcz - Sojusz z Tatarami 13 lis 2005 Premier Kazimierz Marcinkiewicz sojuszników musi się bać jeszcze bardziej niż wrogów 20
  • Fotoplastykon 13 lis 2005 © Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 21
  • Naczelnik IV Rzeczypospolitej 13 lis 2005 Czy Jarosław Kaczyński chce być drugim Piłsudskim? 22
  • Oszustwo władzy 13 lis 2005 Czy wolno sprawować władzę, formalnie jej nie mając? 28
  • Czworokąt Kaczyńskiego 13 lis 2005 Liderzy PiS traktują całkowicie instrumentalnie idee, programy i swoich potencjalnych partnerów 32
  • Negocjacje z pałą w ręku 13 lis 2005 Rozmowa z Donaldem Tuskiem, przewodniczącym Platformy Obywatelskiej 36
  • Konstytucja dla prokuratury 13 lis 2005 Wyjaśnienie największych zagadek kryminalnych to za mało do usprawnienia prokuratury 40
  • Giełda 13 lis 2005 Hossa Świat Tlen dla Telefoniki Aż 31,45 mld USD chce zapłacić hiszpański telekom Telefonica za O2, brytyjskiego operatora komórkowego. Byłaby to jedna z największych transakcji na świecie w tym roku. Hiszpanie za każdą akcję O2... 44
  • 100 tysięcy milionerów 13 lis 2005 Polacy są jednymi z najszybciej bogacących się ludzi w Europie 46
  • Japończycy Europy 13 lis 2005 Skandynawska gospodarka - trzmiel z odrzutowym dopalaczem 52
  • Żelazna księżniczka 13 lis 2005 Marina Berlusconi przejmuje majątek ojca 56
  • Wspiera nas 10 milionów - polemika 13 lis 2005 WSPIERA NAS 10 MILIONÓW Polemika: Winiecki zieje nienawiścią do organizacji pozarządowych Jan Winiecki podważa sens aktywności obywatelskiej i zarzuca organizacjom pozarządowym, jednemu z filarów demokracji, "nienawiść... 60
  • 2 x 2 = 4 - Cuchnie centralizmem 13 lis 2005 Program PiS to program makrokorupcji, czyli przekupywania społeczeństwa 64
  • Supersam 13 lis 2005 66
  • Brazylia na wybiegu 13 lis 2005 Na projektantów mody z Ameryki Łacińskiej stawiają obecnie eksperci światowego rynku odzieżowego. Po sukcesach Caroliny Herrery z Wenezueli i Oscara de la Renty z Dominikany przyszedł czas na kreatorów z Sa~o Paulo, m.in. na Carlosa Miele... 66
  • Pod włos 13 lis 2005 Polacy coraz bardziej dbają o włosy. Z badań SMG/KRC wynika, że co trzeci Polak regularnie stosuje odżywki do włosów, a co czwarty - żele i pianki. Ponadto co druga kobieta farbuje włosy, a 41 proc. używa lakierów. Tempo wzrostu... 66
  • Światowe czasy 13 lis 2005 Mainflingen obok Frankfurtu, podlondyńskie Rugby, Fort Collins w stanie Kolorado i Mt. Haganeyama w Japonii - nadajniki znajdujące się w tych czterech miejscach przesyłają synchronizujące sygnały radiowe do specjalnych anten wbudowanych w... 66
  • W kolorach miedzi i oberżyny 13 lis 2005 Piosenkarka Kylie Minogue i supermodelka Naomi Campbell wyznaczyły w tym sezonie trendy makijażu. Zimą ma on być utrzymany w kolorach miedzi, zieleni, złotej pomarańczy i oberżyny. Tak jak w wypadku nowej gamy produktów marki Bell odcienie... 66
  • Zmysłowy lexus 13 lis 2005 Czy luksus może być cnotą? W wypadku lexusa GS trzeciej generacji niechybnie tak. Auto nie tylko koi zmysły (już z zewnątrz robi niesamowite wrażenie, a wyposażeniem wnętrza po prostu zniewala), ale daje też poczucie rozkoszy (startuje... 66
  • Wolne miasto Poznań 13 lis 2005 "Poznań - to jest Europa. Po przyjeździe z Warszawy czuję się, jakbym wyjechał głęboko na Zachód" - pisał przed wojną wybitny komik Antoni Fertner 68
  • Skarb Piemontu 13 lis 2005 Dodatek trufli zamieni w kulinarne arcydzieło nawet jajecznicę 74
  • Lenin miał rację 13 lis 2005 Młodzi Rosjanie kochają sowiecką przeszłość 80
  • Leczenie lekarzy 13 lis 2005 W dużych miastach nie ma już szpitala, któremu nie wytoczono by procesu 84
  • Bliźniacza siła 13 lis 2005 Co siódma ciąża na początku jest bliźniacza, ale potem jeden z zarodków czy płodów obumiera 88
  • Wykop krakowski 13 lis 2005 Największe wykopaliska w Europie pozwolą wkrótce odtworzyć wygląd Krakowa sprzed XIII wieku 90
  • Bez granic 13 lis 2005 Wizyta sponsorowana Książę Karol, następca brytyjskiego tronu, i jego żona, księżna Kornwalii Camilla, udali się z ośmiodniową wizytą do USA. To ich pierwsza wspólna podróż. I od razu mocno uderzy po kieszeniach... 94
  • Tragarz kontra cień 13 lis 2005 Matthias Platzeck, nowy szef SPD, zna Polskę najlepiej ze wszystkich niemieckich polityków 96
  • Powstanie paryskie 13 lis 2005 Do 70 tys. aktów "przemocy miejskiej" doszło już w tym roku we Francji 100
  • Wszyscy hipokryci Saddama Husajna 13 lis 2005 Zbrodniarze z Azji i Afryki kupują sobie poparcie ONZ 102
  • Syryjska ośmiornica 13 lis 2005 Prezydent Syrii Baszar Asad nie przejmuje się ani śle dztwem, ani Radą Bezpieczeństwa, ani Ameryką 104
  • Menu 13 lis 2005 KRÓTKO PO WOLSKU Repertuar Do wszystkiego można podejść optymistycznie lub pesymistycznie, a to, czy opisane zdarzenia są tragedią, czy komedią, zależy od charakteru twórcy. Zastanowiłem się, jak zawirowania na naszej scenie... 108
  • Recenzje 13 lis 2005 110
  • Skuci lodem 13 lis 2005 **** Kilka tygodni temu w telewizyjnych stacjach muzycznych pojawił się klip do ostrego jak brzytwa utworu "Benzin". Panowie w potężnej ciężarówce przy akompaniamencie muzyki, jakiej nie powstydziłby się sam książę... 110
  • Romans współczesny 13 lis 2005 *** Najnowsza książka warszawskiego historyka idei Dariusza Gawina "Polska, wieczny romans" nosi podtytuł "O związkach literatury i polityki w XX wieku". Opowiadając m.in. o Prusie, Sienkiewiczu, Reymoncie czy Żeromskim,... 110
  • Pomarańczowa demokracja 13 lis 2005 **** Prawie zawsze walczymy o inną Rzeczpospolitą niż ta, którą udaje się wywalczyć. Potem nieszczęśliwi przymierzamy ją do swoich wcześniejszych marzeń, pomstując na rodaków, którzy oczywiście kolejny raz nie dorośli do kolejny... 110
  • Taniec z trupem księżniczki 13 lis 2005 *** Bracia Grimm jako para oszustów, żerujących na ciemnocie i zabobonności wieśniaków, to wspaniały pomysł na film. Wpadł na niego Terry Gilliam - autor niezapomnianych animacji do "Latającego cyrku Monty`ego Pythona", ale... 110
  • Piszę, bo czytam 13 lis 2005 Pięć nowych gwiazd współczesnej literatury światowej 112
  • Podwójny przekręt 13 lis 2005 Sting go wykreował, Madonna ciągnie na dno 116
  • Potęga stresu 13 lis 2005 Hey trafił do serc polskiej publiczności, nie schlebiając masowym gustom 118
  • Ueorgan Ludu 13 lis 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 45 (160) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 7 listopada 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza ŚMIAŁE PLANY DALSZEGO WZROSTU DEFICYTU Ministrowie... 120
  • Skibą w mur - Morda w kubeł! 13 lis 2005 Istnieją słowa, które mogą spowodować furię polityków PiS, a co za tym idzie, zagrozić bezpieczeństwu państwa 122

ZKDP - Nakład kontrolowany