Lenin miał rację

Lenin miał rację

Młodzi Rosjanie kochają sowiecką przeszłość
Tania Lewina znała odpowiedź, była jej całkowicie pewna. - Lenin miał jednak rację - powiedziała. Był wrzesień 2003 r., w szkole średniej na południowo-wschodnim krańcu Moskwy rosyjscy maturzyści rozpoczynali ostatni rok nauki. Nauczycielka Tani miała zupełnie inne zdanie. Irina Wiktorowna Suwołokina uważała za swoją misję zapoznanie uczniów z prawdą o historii sowieckiej. Kiedyś za takie poglądy trafiłaby do więzienia. Dziś jednak największym wyzwaniem byli dla niej uczniowie, a nie władze. Miała dziewięć miesięcy, aby zmienić ich zapatrywania. Liczyła, że jeśli przekona Tanię, reszta klasy pójdzie w jej ślady. Suwołokina podzieliła uczniów na grupy i zapytała o opinię na temat rewolucji i krwawej wojny domowej, która po niej nastąpiła. Po lekcji podliczyła wyniki. Sprawa bolszewików broniona przez Tanię zdobyła dziesięć głosów i wygrała. Krótkotrwały rząd tymczasowy obalony przez bolszewików otrzymał siedem głosów. Dwóch uczniów opowiedziało się za restauracją caratu. Reszta nie miała zdania. - Oni nie są bolszewikami z przekonania - mówiła Irina Wiktorowna o swoich uczniach - ale wciąż są za władzą sowiecką.

Demokracja Putina, symbolika Stalina
Do moskiewskiej szkoły nr 775 na przedmieściach stolicy przyjechaliśmy, aby spojrzeć na przeszłość Rosji oczami jej przyszłości. Uczniowie nie mogli pozostać obojętni wobec dyskusji toczącej się w kraju: Władimir Putin mówił o demokracji, jego krytycy przypisywali mu dyktatorskie zamiary, a komentatorzy spierali się, czy liberalna demokracja w stylu zachodnim ma sens w kraju o tysiącletniej tradycji rządów autokratycznych. Stary sowiecki dowcip mówił, że przyszłość jest bezpieczna - to przeszłość jest nieprzewidywalna. Teraz historia Rosji była ponownie przedmiotem propagandowych zabiegów - a lekcje historii ważniejsze niż kiedykolwiek.
W czasie swojej prezydentury Putin nie tylko przywrócił sowiecką symbolikę, na przykład hymn państwowy z czasów Stalina, ale też ciągle przypominał, że na lekcjach historii należy uczyć młodzież patriotyzmu. Stalina uważał przede wszystkim za przywódcę, który poprowadził kraj do zwycięstwa w II wojnie światowej. W czasie gdy kierował FSB w osławionej siedzibie tajnej policji na Łubiance kazał umieścić tablicę ku czci Feliksa Dzierżyńskiego. Podczas jedynego przemówienia, które wygłosił w trakcie kampanii o reelekcję, nazwał rozpad Związku Sowieckiego "narodową tragedią o kolosalnej skali".
Wielu sojuszników Putina szło jeszcze dalej, otwarcie dążąc do przywrócenia sowieckich pomników, które obalono podczas krótkiego wybuchu euforii w okresie rozpadu imperium. W Moskwie mer Jurij Łużkow zaproponował ponowne ustawienie potężnego posągu Dierżyńskiego na cokole przed budynkiem KGB. Upadek tego pomnika 27 sierpnia 1991 r., tuż po nieudanym puczu przeciwko Gorbaczowowi, stanowił memento dla władzy sowieckiej. Komuniści i nacjonaliści w Dumie zabiegali o powrót do nazwy Stalingrad, dowodząc, że miasto nad Wołgą jest znane światu tylko dlatego, że tu rozegrała się najsłynniejsza bitwa II wojny światowej. Putin dał się częściowo przekonać, bo na pomniku wojennym, który wzniesiono przy murze kremlowskim w 2004 r., kazał zamiast "Wołgograd" wyryć "Stalingrad". W ten sposób po raz pierwszy od ponad 40 lat imię Stalina pojawiło się na publicznym monumencie.

Głosowanie na przeszłość
W latach 80., podczas gorbaczowowskiej pierestrojki i niemal codziennych rewelacji o ukrywanych zbrodniach, niewielu Rosjan uznawało Stalina za najwybitniejszą postać w historii Rosji. Tymczasem za prezydentury Putina aż 47 proc. uważało, że Stalin odegrał pozytywną rolę w historii, a 31 proc. chciałoby żyć za jego rządów. W 2003 r. dwóch amerykańskich socjologów zapytało Rosjan, czy gdyby Stalin kandydował dziś na prezydenta, oddaliby na niego głos. Aż 26 proc. respondentów odpowiedziało "zdecydowanie tak" i "prawdopodobnie tak", a kolejne 15 proc. przyznało, że nie jest w stanie powiedzieć, czy "zagłosowaliby na przywódcę, który - jak się powszechnie mówi - zabił, torturował, zniewolił i więził wiele milionów obywateli naszego kraju". Co najdziwniejsze, Rosjanie poniżej trzydziestego roku życia udzielali takich samych odpowiedzi jak ich starsi rodacy. "Młode pokolenie - konkludowali uczeni, Sarah E. Mendelson i Theodore P. Gerber - ma nieco większą skłonność do tego, by cenić wyżej demokrację niż autorytaryzm, ale znaczna jego część - w każdym razie więcej niż połowa - w najlepszym razie ma ambiwalentny stosunek do Stalina. Nieuzasadniona jest optymistyczna teza, że młode pokolenie Rosjan entuzjastycznie wierzy w demokrację. Założenie, że starych komunistów zastąpi młode pokolenie demokratów, ma słabe oparcie w rzeczywistości".

Egzamin odwołany
Od rewolucji bolszewickiej 1917 r. aż do początku lat 30. w szkołach sowieckich w ogóle nie uczono historii. Komuniści wyrzucili dawne carskie podręczniki, ale byli zbyt zajęci tworzeniem historii, aby jej uczyć. W 1934 r., po skonsolidowaniu władzy, Stalin zdał sobie sprawę ze znaczenia tego przedmiotu. Wraz z kolegami z Politbiura osobiście ustalił, co ma zawierać pierwszy sowiecki podręcznik historii. W późniejszych latach pieczę nad nauczaniem historii sprawowała Rada Najwyższa, a w każdym komitecie obwodowym partii komunistycznej zasiadał trzeci sekretarz, który dbał, aby podczas nauki historii nie dochodziło do żadnych odstępstw od oficjalnej linii. Nauczyciele tak ważnego przedmiotu musieli należeć do partii.
Tak było do 1988 r. Wtedy egzamin z historii Rosji został po prostu odwołany i była to jedna z najbardziej zaskakujących decyzji w gorbaczowowskiej polityce głasnosti. Władze sowieckie nagle oświadczyły, że historia, której uczono dotychczas w szkołach, jest kłamliwa, toteż uczniom nie będzie się stawiać stopni z tego przedmiotu. Zdumieni nauczyciele odłożyli na bok dotychczasowe podręczniki i podczas lekcji zaczęli korzystać z pism i gazet, które zawierały nową, nieznaną wcześniej wersję przeszłości. Ponownie rewolucja wzięła górę nad nauką historii i dopiero po kilku latach nowe pokolenie uczonych zaczęło pisać podręczniki zgodne z duchem epoki.
Za rządów Putina pojawiły się nowe podręczniki o patriotycznej wymowie. Wielu ich autorów podchwyciło słowa prezydenta i pisało, że "rozpad Związku Sowieckiego był tragedią". Niektóre nie chciały nazywać stalinowskiej dyktatury ustrojem totalitarnym, a inne wspominały o masowych aresztowaniach i zbrodniach Stalina, ale milczały o systemie, który zrodził takie potworności. Okładkę jednego z popularnych podręczników zdobiły sowieckie obrazy propagandowe: potężny posąg kołchoźnicy, plakat wojenny "Ojczyzna wzywa" i połączenie statków kosmicznych Sojuz i Apollo 12.

Historyk niepoprawny
Kiedy uczniowie dyskutowali o Stalinie, prawda o historii ZSRR, której uczyła ich Irina Wiktorowna, pierwszy raz od upadku komunizmu została zaatakowana na wyższych szczeblach władz rosyjskich.
Celem ataku był historyk Igor Dołucki, który również uczył historii w moskiewskiej szkole średniej. W połowie lat 90. Dołucki napisał jeden z pierwszych postsowieckich podręczników historii, w którym omawiał dotychczas przemilczane lub zakłamane epizody z sowieckiej przeszłości. Jego książka "Historia ojczysta, XX wiek" miała już siedem wydań. Drwiące komentarze Dołuckiego, pokpiwanie ze Stalina jako samozwańczego generalissimusa, wyraźna przyjemność, z jaką cytował dysydenckie dowcipy z lat 70., obnażanie kłamstw sowieckiej propagandy - wszystko to całkowicie rozmijało się z nastrojami politycznymi. W wydaniu z 2003 r. autor postanowił uzupełnić tekst o rozdział na temat urzędującego prezydenta. Zamieścił w nim cytaty liberalnego komentatora przestrzegającego przed "zamachem stanu" i liberalnego polityka Grigorija Jawlińskiego, który nazwał Rosję pod rządami Putina "państwem policyjnym". Świadomie czy nie, Dołucki rzucił w ten sposób Kremlowi bezpośrednie wyzwanie.
W listopadzie minister edukacji Władimir Filippow poinformował, że książka Dołuckiego jest recenzowana przez komisję specjalistów, a później oświadczył, że w szkołach rosyjskich nie ma miejsca dla "pseudoliberalizmu, który ma na celu zniekształcanie historii". W sprawie zabrał głos sam Putin. Na zebraniu rosyjskich historyków prezydent powiedział, że zadaniem podręczników historii jest zaszczepianie patriotyzmu. Jego zdaniem, książki takie nie powinny "być polem nowej walki politycznej i ideologicznej", ale powinny "wpajać uczucie dumy z własnej historii i własnego kraju". Nagle, dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi, nauczanie historii stało się sprawą polityczną.
Znajomy Dołuckiego z Ministerstwa Edukacji wyniósł ministerialny egzemplarz podręcznika Dołuckiego i przekazał redaktorce z jego wydawnictwa. Nigdy się nie dowiedziano, kto zaznaczył sporne fragmenty w tekście, ale zdumienie wzbudziło to, że podkreślone zdania znajdowały się niemal na każdej stronie. Okazało się, że nie chodzi tylko o kilka krytycznych uwag o Putinie, ale o całą zrewidowaną wersję sowieckiej historii. Tak oto przekonano się, na czym polega w praktyce nowa polityka edukacji patriotycznej.

Pióro cenzora
Zaczęło się już na pierwszej stronie książki, gdzie Dołucki wspomniał o zbrodni katyńskiej, o którą władze Związku Sowieckiego oskarżały Niemców. Na ósmej stronie Dołucki pisał o okupacji trzech państw bałtyckich, która z krótką przerwą trwała od 1940 r. do 1991 r., i pytał uczniów, czy rozumieją, co muszą czuć do Rosjan Litwini, Łotysze i Estończycy. Kolejny zaznaczony fragment dotyczył tego, że Stalin dał się Hitlerowi wystrychnąć na dudka, a w następnym autor pisał, że w początkowej fazie wojny władze sowieckie rozstrzelały
160 tys. obywateli za "sianie paniki i tchórzostwo". Podkreślono komentarze autora o zasadniczej roli, jaką odegrały podczas wojny Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Kolejne znaczki pojawiły się obok ustępu dotyczącego deportacji narodu czeczeńskiego podczas wojny. Zaznaczono też całe strony mówiące o masowych aresztowaniach i mordach w Związku Sowieckim, wśród nich te, gdzie autor pisał o powojennej kampanii antysemickiej Stalina. Ołówek cenzora nie ominął też zamykającego książkę fragmentu, w którym autor zapowiadał uczniom: "przyszłość zależy od was", i ostrzegł ich, że usiłując przezwyciężyć obecne trudności, Rosja może wejść na drogę skrajnego nacjonalizmu połączonego z rządami antydemokratycznymi.
Na początku grudnia Ministerstwo Edukacji ogłosiło, że nie zatwierdzi podręcznika Dołuckiego; tym samym nauczyciele nie mogli z niego korzystać podczas lekcji. Był to pierwszy po upadku ZSRR wypadek cenzury w oświacie. Zimą Putin polecił ministerstwu przeprowadzić ocenę wszystkich 107 podręczników historii używanych w szkołach. Wielu autorów obawiało się, że jest to zapowiedź powrotu do jednej, oficjalnej wersji sowieckiej przeszłości.

Wolni Sowieci
Irina Wiktorowna, ucząca z niedobrego podręcznika i mająca zaledwie trzy godziny tygodniowo, aby przekazać uczniom zawiłą wiedzę o masowych zbrodniach i socjalistycznej utopii, z uwagą śledziła sprawę Dołuckiego. Jej zdaniem, rządowa nagonka na jego podręcznik była hańbą.
Uczniowie zaś z niezmiennym uporem domagali się odpowiedzi na pytanie, jakie to wszystko ma znaczenie dla dzisiejszej Rosji. Czy kraj rzeczywiście nie potrzebuje "silnej ręki" u steru? Czy chaos nie jest nieuchronnym skutkiem demokracji? Czy tak właśnie ma wyglądać demokratyczna Rosja, a jeśli tak, to dlaczego jest tak rażąco niesprawiedliwa? Uczniowie Iriny Wiktorowny znali demokrację tylko w wydaniu Rosji z lat 90. i taką demokrację odrzucali. Związek Sowiecki jawił im się jako kraj, w którym możliwe było lepsze życie. - Nie są przekonani do demokracji, ale przynajmniej nad czymś się zastanawiają - zakończyła optymistycznie.
Okładka tygodnika WPROST: 45/2005
Więcej możesz przeczytać w 45/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2005 (1197)

  • Wprost od czytelników 13 lis 2005 PIERWSZA ARMIA III WOJNY ŚWIATOWEJ Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł "Pierwsza armia III wojny światowej" (nr 44). Polska prasa temat stosunków polsko-ukraińskich w czasie II wojny traktuje dość powierzchownie.... 3
  • Na stronie - Jarosław Bismarckczyński 13 lis 2005 Kaczyński powinien pamiętać, że Bismarck przegrał, bo się zadławił coraz większą władzą 3
  • Poczta 13 lis 2005 LENIWY ORLEN Autor notki "Leniwy Orlen" (Giełda, nr 42) zarzuca PKN Orlen, jakoby nie wykorzystywał w pełni mocy przerobu ropy i zamiast rzekomo możliwych 17 mln ton ropy rocznie przerabia jedynie 12,5 mln t/r., pozbawiając tym... 3
  • Znak od Kisiela - Nagrody Kisiela 2005 13 lis 2005 Ludzie Kisiela 2005: Lech Wałęsa, Ryszard Krauze, Tomasz Lis 8
  • Skaner 13 lis 2005 (SKANER-POLSKA) CIA Terroryści lądowali w Polsce Samoloty CIA z terrorystami na pokładzie rzeczywiście lądowały w Polsce. Co więcej - nadal lądują. Nie oznacza to jednak, że w Polsce są tajne więzienia dla członków al-Kaidy.... 10
  • Dossier 13 lis 2005 KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ premier "Mam nadzieję, że wszyscy święci wstawiają się i za tym rządem, i za poszczególnymi ministrami" Program III PR MAREK JUREK marszałek Sejmu "Odwieczną zasadą cywilizacji zachodniej... 11
  • Sawka czatuje 13 lis 2005 12
  • Playback 13 lis 2005 16
  • Ryba po polsku - Pozwolenie na walenie 13 lis 2005 Liderzy PO mają tylko jedną wadę - nie są politykami w arystotelesowskim rozumieniu tego bytu 17
  • Z życia koalicji 13 lis 2005 WSZYSCY RZUCILI SIĘ NA KOALICJĘ PiS i Samoobrony, która na razie istnieje w głowach polityków PO i tekstach dziennikarzy (co skądinąd jest tożsame, bo nasze media wolność słowa rozumieją jako prawo do pisania tego, co... 18
  • Z życia opozycji 13 lis 2005 POSEŁ FILIPEK AWANSOWAŁ. Nie dość, że w telewizji gada prawie tak często jak Dziewulski, to jeszcze zmienił pozycję przy przewodniczącym. Jak pamiętamy, Filipek stał zazwyczaj za plecami najsłynniejszego Mulata. Teraz jest ulokowany po... 19
  • Nałęcz - Sojusz z Tatarami 13 lis 2005 Premier Kazimierz Marcinkiewicz sojuszników musi się bać jeszcze bardziej niż wrogów 20
  • Fotoplastykon 13 lis 2005 © Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 21
  • Naczelnik IV Rzeczypospolitej 13 lis 2005 Czy Jarosław Kaczyński chce być drugim Piłsudskim? 22
  • Oszustwo władzy 13 lis 2005 Czy wolno sprawować władzę, formalnie jej nie mając? 28
  • Czworokąt Kaczyńskiego 13 lis 2005 Liderzy PiS traktują całkowicie instrumentalnie idee, programy i swoich potencjalnych partnerów 32
  • Negocjacje z pałą w ręku 13 lis 2005 Rozmowa z Donaldem Tuskiem, przewodniczącym Platformy Obywatelskiej 36
  • Konstytucja dla prokuratury 13 lis 2005 Wyjaśnienie największych zagadek kryminalnych to za mało do usprawnienia prokuratury 40
  • Giełda 13 lis 2005 Hossa Świat Tlen dla Telefoniki Aż 31,45 mld USD chce zapłacić hiszpański telekom Telefonica za O2, brytyjskiego operatora komórkowego. Byłaby to jedna z największych transakcji na świecie w tym roku. Hiszpanie za każdą akcję O2... 44
  • 100 tysięcy milionerów 13 lis 2005 Polacy są jednymi z najszybciej bogacących się ludzi w Europie 46
  • Japończycy Europy 13 lis 2005 Skandynawska gospodarka - trzmiel z odrzutowym dopalaczem 52
  • Żelazna księżniczka 13 lis 2005 Marina Berlusconi przejmuje majątek ojca 56
  • Wspiera nas 10 milionów - polemika 13 lis 2005 WSPIERA NAS 10 MILIONÓW Polemika: Winiecki zieje nienawiścią do organizacji pozarządowych Jan Winiecki podważa sens aktywności obywatelskiej i zarzuca organizacjom pozarządowym, jednemu z filarów demokracji, "nienawiść... 60
  • 2 x 2 = 4 - Cuchnie centralizmem 13 lis 2005 Program PiS to program makrokorupcji, czyli przekupywania społeczeństwa 64
  • Supersam 13 lis 2005 66
  • Brazylia na wybiegu 13 lis 2005 Na projektantów mody z Ameryki Łacińskiej stawiają obecnie eksperci światowego rynku odzieżowego. Po sukcesach Caroliny Herrery z Wenezueli i Oscara de la Renty z Dominikany przyszedł czas na kreatorów z Sa~o Paulo, m.in. na Carlosa Miele... 66
  • Pod włos 13 lis 2005 Polacy coraz bardziej dbają o włosy. Z badań SMG/KRC wynika, że co trzeci Polak regularnie stosuje odżywki do włosów, a co czwarty - żele i pianki. Ponadto co druga kobieta farbuje włosy, a 41 proc. używa lakierów. Tempo wzrostu... 66
  • Światowe czasy 13 lis 2005 Mainflingen obok Frankfurtu, podlondyńskie Rugby, Fort Collins w stanie Kolorado i Mt. Haganeyama w Japonii - nadajniki znajdujące się w tych czterech miejscach przesyłają synchronizujące sygnały radiowe do specjalnych anten wbudowanych w... 66
  • W kolorach miedzi i oberżyny 13 lis 2005 Piosenkarka Kylie Minogue i supermodelka Naomi Campbell wyznaczyły w tym sezonie trendy makijażu. Zimą ma on być utrzymany w kolorach miedzi, zieleni, złotej pomarańczy i oberżyny. Tak jak w wypadku nowej gamy produktów marki Bell odcienie... 66
  • Zmysłowy lexus 13 lis 2005 Czy luksus może być cnotą? W wypadku lexusa GS trzeciej generacji niechybnie tak. Auto nie tylko koi zmysły (już z zewnątrz robi niesamowite wrażenie, a wyposażeniem wnętrza po prostu zniewala), ale daje też poczucie rozkoszy (startuje... 66
  • Wolne miasto Poznań 13 lis 2005 "Poznań - to jest Europa. Po przyjeździe z Warszawy czuję się, jakbym wyjechał głęboko na Zachód" - pisał przed wojną wybitny komik Antoni Fertner 68
  • Skarb Piemontu 13 lis 2005 Dodatek trufli zamieni w kulinarne arcydzieło nawet jajecznicę 74
  • Lenin miał rację 13 lis 2005 Młodzi Rosjanie kochają sowiecką przeszłość 80
  • Leczenie lekarzy 13 lis 2005 W dużych miastach nie ma już szpitala, któremu nie wytoczono by procesu 84
  • Bliźniacza siła 13 lis 2005 Co siódma ciąża na początku jest bliźniacza, ale potem jeden z zarodków czy płodów obumiera 88
  • Wykop krakowski 13 lis 2005 Największe wykopaliska w Europie pozwolą wkrótce odtworzyć wygląd Krakowa sprzed XIII wieku 90
  • Bez granic 13 lis 2005 Wizyta sponsorowana Książę Karol, następca brytyjskiego tronu, i jego żona, księżna Kornwalii Camilla, udali się z ośmiodniową wizytą do USA. To ich pierwsza wspólna podróż. I od razu mocno uderzy po kieszeniach... 94
  • Tragarz kontra cień 13 lis 2005 Matthias Platzeck, nowy szef SPD, zna Polskę najlepiej ze wszystkich niemieckich polityków 96
  • Powstanie paryskie 13 lis 2005 Do 70 tys. aktów "przemocy miejskiej" doszło już w tym roku we Francji 100
  • Wszyscy hipokryci Saddama Husajna 13 lis 2005 Zbrodniarze z Azji i Afryki kupują sobie poparcie ONZ 102
  • Syryjska ośmiornica 13 lis 2005 Prezydent Syrii Baszar Asad nie przejmuje się ani śle dztwem, ani Radą Bezpieczeństwa, ani Ameryką 104
  • Menu 13 lis 2005 KRÓTKO PO WOLSKU Repertuar Do wszystkiego można podejść optymistycznie lub pesymistycznie, a to, czy opisane zdarzenia są tragedią, czy komedią, zależy od charakteru twórcy. Zastanowiłem się, jak zawirowania na naszej scenie... 108
  • Recenzje 13 lis 2005 110
  • Skuci lodem 13 lis 2005 **** Kilka tygodni temu w telewizyjnych stacjach muzycznych pojawił się klip do ostrego jak brzytwa utworu "Benzin". Panowie w potężnej ciężarówce przy akompaniamencie muzyki, jakiej nie powstydziłby się sam książę... 110
  • Romans współczesny 13 lis 2005 *** Najnowsza książka warszawskiego historyka idei Dariusza Gawina "Polska, wieczny romans" nosi podtytuł "O związkach literatury i polityki w XX wieku". Opowiadając m.in. o Prusie, Sienkiewiczu, Reymoncie czy Żeromskim,... 110
  • Pomarańczowa demokracja 13 lis 2005 **** Prawie zawsze walczymy o inną Rzeczpospolitą niż ta, którą udaje się wywalczyć. Potem nieszczęśliwi przymierzamy ją do swoich wcześniejszych marzeń, pomstując na rodaków, którzy oczywiście kolejny raz nie dorośli do kolejny... 110
  • Taniec z trupem księżniczki 13 lis 2005 *** Bracia Grimm jako para oszustów, żerujących na ciemnocie i zabobonności wieśniaków, to wspaniały pomysł na film. Wpadł na niego Terry Gilliam - autor niezapomnianych animacji do "Latającego cyrku Monty`ego Pythona", ale... 110
  • Piszę, bo czytam 13 lis 2005 Pięć nowych gwiazd współczesnej literatury światowej 112
  • Podwójny przekręt 13 lis 2005 Sting go wykreował, Madonna ciągnie na dno 116
  • Potęga stresu 13 lis 2005 Hey trafił do serc polskiej publiczności, nie schlebiając masowym gustom 118
  • Ueorgan Ludu 13 lis 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 45 (160) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 7 listopada 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza ŚMIAŁE PLANY DALSZEGO WZROSTU DEFICYTU Ministrowie... 120
  • Skibą w mur - Morda w kubeł! 13 lis 2005 Istnieją słowa, które mogą spowodować furię polityków PiS, a co za tym idzie, zagrozić bezpieczeństwu państwa 122

ZKDP - Nakład kontrolowany