Ministerstwo Edukacji Narodowej skorygowało projekt rozporządzenia dotyczący oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów, a spore emocje wywołują zapisy o zasadach przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych, poprawkowych oraz sprawdzianów wiadomości i umiejętności.
Burza po ruchu MEN. Rzecznik Szkoły w Chmurze reaguje
Jak przypomina „Dziennik Gazeta Prawna”, projekt nadal przewiduje, że egzaminy będą przeprowadzane wyłącznie stacjonarnie, w szkole, do której zapisany jest konkretny uczeń i w obecności komisji egzaminacyjnej. Na jego mocy wprowadzony ma być zakaz korzystania z urządzeń telekomunikacyjnych w czasie egzaminów, z wyłączeniem sprzętu wykorzystywanego do monitorowania stanu zdrowia ucznia.
Zmiany, które mają zacząć obowiązywać od września, mają szczególne znaczenie dla uczniów z edukacji domowej. Z tej formy kształcenia obecnie korzysta ok. 60 tys. osób. Jak przypomina „DGP”, w praktyce część placówek prowadzących edukację domową przeprowadzała dotąd egzaminy klasyfikacyjne online, a MEN uważa, że taka forma nie stanowi gwarancji rzetelnego sprawdzenia wiedzy uczniów, a po wygaśnięciu przepisów covidowych nie ma również podstaw prawnych.
– Tak istotna zmiana nie ma wyłącznie technicznego czy organizacyjnego charakteru. Bezpośrednio wpływa na sposób realizowania prawa do nauki oraz obowiązku szkolnego, dlatego powinna być przedmiotem regulacji ustawowej i pełnej debaty parlamentarnej, a nie decyzji wprowadzanej aktem wykonawczym – mówi „DGP” Michał Cieśla, rzecznik Szkoły w Chmurze, największej placówki zrzeszającej uczniów edukacji domowej.
Kancelaria Nawrockiego interweniuje. „Wystąpił do MEN”
Dziennikarze „DGP” ustalili, że sprawą miała zainteresować się Kancelaria Prezydenta.
„Dyrektor Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej i Listów Tomasz Kulikowski wystąpił do MEN w związku z licznymi skargami kierowanymi przez rodziców dzieci uczących się w edukacji domowej oraz organizacje wspierające tę formę kształcenia. Biuro przekazało resortowi uwagi i zwróciło się z prośbą o ich rozpatrzenie w ramach kompetencji ministerstwa” – czytamy.
– Projekt rozporządzenia nie zmienia modelu edukacji domowej, ale porządkuje sposób organizacji egzaminów klasyfikacyjnych – mówi w rozmowie z „DGP” rzeczniczka MEN. Ewelina Gorczyca odniosła się także do argumentów dotyczących konieczności potencjalnych długich dojazdów na egzaminy, mówiąc, że rodzice mogą wybrać szkołę położoną najbliżej miejsca zamieszkania.
MEN zaznacza także, że po przeprowadzonych konsultacjach publicznych uwzględnione zostały postulaty dotyczące uczniów wymagających indywidualnego podejścia. – Projekt został uzupełniony o możliwość przeprowadzenia egzaminu również poza szkołą, w tym w domu ucznia, jeżeli przemawiają za tym jego indywidualne potrzeby – zapewnia Gorczyca.
Czytaj też:
MEN opublikowało kalendarz nowego roku szkolnego. Oto kluczowe daty Czytaj też:
Burza wokół krzyży w szkołach. Nowacka ujawniła stanowisko MEN
