Zełenski jednak przyleci do Polski? Przedstawiciel rządu rozwiał wątpliwości

Zełenski jednak przyleci do Polski? Przedstawiciel rządu rozwiał wątpliwości

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski Źródło: PAP / EPA / Valda Kalnina
Zbliża się ważna konferencja, poświęcona sprawom Ukrainy. Czy Zełenski pojawi się w Polsce, by wziąć w niej udział? Odpowiedzi na to pytanie udzielił w środę poseł Kowal.

W ostatnim czasie relacje polsko-ukraińskie uległy pogorszeniu. Wszystko z powodu dekretu, który podpisany został przez Wołodymyra Zełenskiego. Decyzją prezydenta jednostka wojskowa (Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ”) nazwana została na cześć „Bohaterów UPA”. Wywołało to powszechne oburzenie (m.in. wśród polityków – były premier, Leszek Miller, stwierdził, że można ten gest interpretować, jako „naplucie” Polakom w twarz) – Ukraińska Powstańcza Armia wymordowała bowiem od 50-60 tys. Polaków za czasów drugiej wojny światowej, a także spaliła wioski, które były zamieszkiwane przez naszych przodków (tzw. rzeź wołyńska).

Karol Nawrocki planuje odebrać Order Orła Białego Zełenskiemu (warto przypomnieć, że wręczył mu go jego poprzednik – Andrzej Duda). Nawet premier Donald Tusk przyznał, że rozumie emocje, które odczuwa były prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Sytuacja jest mocno napięta – dyplomaci z Kijowa ponoć robią teraz wszystko, by zażegnać spór. Wirtualna Polska od swoich źródeł z Ukrainy dowiedziała się, że szukają kompromisu, który zadowoli Warszawę i jednocześnie pomoże im wyjść z kryzysu z twarzą, choć w możliwość dobrego zakończenia wierzą coraz mniej (dociera do nich, że po prostu przegrali).

Między Polakami i sąsiadami wrze – w międzyczasie pojawiały się doniesienia, że Zełenski nie przybędzie do Gdańska na Konferencję Odbudowy Ukrainy. Ta odbędzie się między 25 a 26 czerwca 2026 roku. Jego otoczenie, jak i on sam, ma obawiać się, że „nie zostanie ciepło przyjęty, a wręcz możliwe są protesty” – relacjonował zaznajomiony ze sprawą rozmówca portalu WP. Dlatego też przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą został w środę zapytany wprost o to, czy można spodziewać się obecności Zełenskiego na wydarzeniu. Ciężko sobie wyobrazić bowiem tu inny scenariusz.

Padła odpowiedź. „Pewnie, że tak”

Paweł Kowal 10 czerwca gościł w studiu WP. W trakcie programu „Tłit” potwierdził, że za dwa tygodnie Zełenski pojawi się na Pomorzu. – Pewnie, że tak – odpowiedział na pytanie prowadzącego Michała Wróblewskiego.

Poseł wytłumaczył też, o czym rozmawiać będą liderzy z Europy i nie tylko.

– Ukrainian Recovery Conference, bo dotyczy różnych instrumentów dotyczących Ukrainy, ale w rzeczywistości to jest konferencja najważniejszych państw Zachodu – w tym całej grupy G7 [tworzą ją państwa z największymi gospodarkami na świecie – przyp. red.]. (...) Ona jest super ważna dla polskiego biznesu, super ważna dla europejskich biznesów. (...) Mam nadzieję, że będzie uruchomiony największy fundusz wsparcia dla firm europejskich, które będą inwestowały [w przedsięwzięcia na Ukrainie – red.]. Tam będzie podpisany szereg kontraktów, także tam będą prowadzone dalsze rozmowy nad licznymi kontraktami, które już są w drodze z polskimi kontraktami na Ukrainę – wskazał Kowal.

Parlamentarzysta nie był w stanie potwierdzić obecności Nawrockiego. Wiadomo jednak, że do Gdańska poleci szef polskiego rządu.

Czytaj też:
W Sejmie iskrzy po ruchu Zełenskiego. „Napluł Polakom w twarz”, „To wymknęło się spod kontroli”
Czytaj też:
Ukraińcy handlowali fałszywymi dokumentami z Polski. Stawką było zwolnienie z wojska

Źródło: WP