Trylogia winiarska

Trylogia winiarska

1. Mit w butelce, czyli jak francuscy winiarze walczą o życie 2. Rewolucja kalifornijska, czyli jak butelka wina za dwa dolary podbiła rynek 3. Winny napęd, czyli jak Chilijczycy stali się mistrzami w produkcji wina
1. MIT W BUTELCE
czyli jak francuscy winiarze walczą o życie

W XVII wieku Jan Andrzej Morsztyn w wierszu do brata przedstawił wyczerpujący spis i ocenę francuskich win. Najlepszych na świecie. Kilkadziesiąt lat później piewca obyczajów ksiądz Jędrzej Kitowicz narzekał na to, jak się egzotyczne (czytaj: francuskie) wina po dworach rozpanoszyły. W drugiej połowie XX wieku wina z Francji stały się synonimem tego trunku. Bo innych godnych polecenia w Europie niemal nie było. Dziś francuska winna potęga drży w posadach. Winiarze z Chile, Australii, Nowej Zelandii, Kalifornii stali się po prostu lepsi od winiarzy francuskich – przynajmniej organizacyjnie i marketingowo.Nowy, większy świat
W latach 60. XX wieku statystyczny Francuz wypijał 100 l wina rocznie, obecnie – niewiele ponad 50 l. Spadek spożycia i wyższe wymagania konsumentów są charakterystyczne dla całej europejskiej strefy wina. Choć w latach 2005-2006 areał winnic w UE zmniejszył się o ponad 30 tys. ha (we Francji o 12 tys. ha), spadek produkcji win nie nadążał za spadkiem spożycia. Wciąż mamy 40 mln hl nadwyżki wina. Połowę (20 mln hl) produkuje Francja. I musi sprzedawać wino za granicę, ale zagranica kupiła w ubiegłym roku tylko 14,6 mln hl. Za resztę płaci Bruksela, która destyluje nadwyżkę – głównie na potrzeby przemysłowe. UE wydaje na to 1,3 mld euro rocznie (połowa trafia do Francji) i wzywa do wykarczowania prawie pół miliona hektarów europejskich winnic.
Jeszcze w latach 80. XX wieku udział krajów półkuli południowej i USA w światowym eksporcie wina wynosił zaledwie 1 proc. W owym czasie pięciu największych producentów europejskich miało 80 proc. rynku. Sama Francja – 30 proc. Dziś udział europejskich potentatów w eksporcie wina spadł do 60 proc., a Francja musi się zadowolić udziałem nie przekraczającym 18 proc. Nowy Świat opanował już prawie jedną trzecią międzynarodowej winnej wymiany. W Wielkiej Brytanii sprzedaje się więcej win z Oceanii niż francuskich. Na nowych, coraz ważniejszych rynkach azjatyckich (Japonia, Korea, Chiny i od niedawna – Indie) pije się częściej wino z nowego niż starego świata winiarstwa.

Francuski paradoks
Francuscy producenci wina dobrej i średniej jakości nigdy jednak nie żyli tak dobrze jak dziś. Ten paradoks tłumaczy Pierre Mora, profesor Bordeaux École de Management, specjalista w dziedzinie marketingu wina i wielki znawca win. – Wśród Francuzów z Bordeaux w pociągu do wina jest trochę sentymentu i trochę rodzinnej historii – mówi. – Nie jestem jednak szowinistą i lubię również wina hiszpańskie. Nie zaszkodzą francuskim, bo na rynku wewnętrznym Francji nie ma konkurencji zagranicznej: wina importowane to mniej niż 5 proc. sprzedaży – wyjaśnia. Mora poleca Château Lamothe, bardzo dobre czerwone bordeaux.
Zarówno w handlu krajowym, jak i zagranicznym nie mają problemów wielkie francuskie wina, a także te, które są po prostu dobre i znane. Trudności mają regiony mniej znane, a z najpoważniejszymi kłopotami borykają się producenci niskiej klasy win stołowych, których od wielu lat jest za dużo. Nieźle radzą sobie natomiast vins de pays (regionalne, których nie dotyczą wymogi stawiane winom o kontrolowanej nazwie pochodzenia, czyli AOC) i robione z jednej odmiany winogron, sprzedawane pod jej nazwą (chardonnay, grenache).

Mit bez marketingu
Zmiany na światowym rynku winiarskim spowodowały osłabienie winnej potęgi Francji. Szczególnie widoczna jest dynamiczna i agresywna konkurencja z Nowego Świata, która potrafi się dostosować do zmian w sposobie konsumpcji. Nowych klientów zdobywa winami łatwymi do picia, bez drażniącego podniebienie garbnika, z wyraźnym posmakiem dębowym. Klienci chcą produktów łatwo rozpoznawalnych, o stałych cechach. Wina wielkich firm australijskich i nowozelandzkich, robione z jednej odmiany winogron uprawianych na setkach hektarów, spełniają te proste oczekiwania. We Francji wino jest związane z glebą, z klimatem okolicy i z tradycją uprawy winorośli. Smak takiego wina zmienia się nieco z roku na rok. Ten brak stałości cenią koneserzy, ale dla osób o niewyrobionym podniebieniu jest to wada. We Francji do znawców można zaliczyć połowę konsumentów win, za granicą jest ich tylko około 20 proc.
Jakość francuskich win jest coraz wyższa dzięki coraz ostrzejszym kryteriom przyznawania znaku AOC, czyli kontrolowanej nazwy pochodzenia, na której opiera się francuska klasyfikacja. Słaby jest natomiast francuski winny marketing. – Francuscy eksporterzy wina będą musieli położyć największy nacisk na komunikację, motywowanie handlowców i konsumentów – mówią fachowcy od marketingu. Jest się czego uczyć od Australijczyków i Nowozelandczyków, którzy mają reprezentantów przy niemal każdej sieci supermarketów i zachwalają towar wielkimi reklamami we wszystkich mediach. Spójną zdecydowaną strategię komercyjną łatwiej jest opracować potężnym koncernom, takim jak chilijskie Concha y Toro czy australijski Jacob’s Creek, niż międzybranżowemu zrzeszeniu producentów win bordeaux, w którym każdy z dziesięciu tysięcy członków ma swoje zdanie. – Jeżeli będziemy promować french touch, wyjdziemy na swoje – uważa Mora. Z tą opinią zgadza się Becky Wassermann, amerykańska agentka francuskich winiarzy. Reprezentuje 130 winnic, przede wszystkim z Burgundii, w której mieszka, ale także z innych części Francji, z wyjątkiem Bordeaux. Sprzedaje głównie do Stanów Zjednoczonych i Kanady.
– W Ameryce francuskie wina wciąż cieszą się wielką renomą, nieporównywalną z Nowym Światem. Ten produkt wciąż jest katalizatorem marzeń. Wiele restauracji ma w ofercie tylko francuskie wina. Amerykanie, którzy je pijają, w mitycznych winach pragną znaleźć mityczną Francję – mówi Becky Wassermann. – Jeśli Francuzi zaczną stosować przemysłowe metody wykorzystywane w Stanach Zjednoczonych czy Australii, nie wytrzymają konkurencji. Ich szansą jest właśnie legendarna jakość i związek z glebą – dodaje Wassermann.

Między mitem a fabryką
Siostry Elizabeth i Marie-Laurence Saladin ze wsi Saint Marcel opierają produkcję swej 12-hektarowej winnicy, której część została kupiona przez ich przodków w 1422 r., właśnie na takich zasadach. Ich Côtes du Rhône nie zawiera dodatków chemicznych, w każdej butelce konserwuje kaprysy gleby i klimatu. 40 proc. produkcji sióstr Saladin jedzie za granicę. Ich marketing to przede wszystkim poczta pantoflowa. Klienci zgłaszają się z polecenia innych albo dlatego, że w restauracji trafili na jedną z sześciu odmian wina Saladin.
Tradycję z nowoczesnością próbuje łączyć Cave de Rasteau, kooperatywa winiarzy z prowansalskiej wsi Rasteau. Miejscowość ma prawo do kontrolowanej nazwy pochodzenia dla wzmocnionego słodkiego wina, inne rozprowadza jako Côtes du Rhône. Od roku na etykietkach ich trunków figuruje nazwa Ortas – marka mająca ułatwić rozpoznanie wina klientom z dalekich krajów. – W ciągu sześciu lat podwoiliśmy wartość naszego eksportu, teraz to jedna czwarta naszych obrotów. Nasze najważniejsze rynki zbytu to Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Korzystamy z tego, że wina Côtes du Rhône są już tam znane i cenione. Nasze bardzo łagodne, aromatyczne, pełne prowansalskiego słońca wina, są jakby wzorem wina „przyjemnościowego", którego łaknie anglosaski konsument – opowiada Christophe Cardona, szef działu eksportu kooperatywy. Jego optymizm może być uzasadniony. Według najnowszych szacunków, po raz pierwszy od dawna tegoroczna światowa produkcja jest mniejsza niż potrzeby konsumentów. A to dobra prognoza dla francuskich winiarzy.

Ludwik Lewin z Paryża


2. REWOLUCJA KALIFORNIJSKA
czyli jak butelka wina za dwa dolary podbiła rynek

 

Pięć lat temu w redakcji kalifornijskiego magazynu dla koneserów win „Wines & Vines" wydarzyła się sensacja. Podczas degustacji wina „w ciemno", podczas której kiperzy oceniają jakość trunku, kosztujące dwa dolary za butelkę kalifornijskie Chardonnay Charls Shaw pokonało 33 razy droższe markowe wino. A była to dopiero zapowiedź prawdziwej rewolucji.

Charles Shaw, zwane Two-Buck-Chuck (wino za dwa dolce), szybko stało się jednym z ulubionych win w USA. Dziś produkująca to wino firma Bronco sprzedaje 72 mln butelek rocznie. Pod koniec lipca 2007 r. na Kalifornijskiej Wystawie Gospodarczej chuck chardonnay (również w ślepym testowaniu) zdobyło dwa złote medale w kategoriach „najlepsze kalifornijskie" oraz „najlepsze w swojej klasie". – Dwa złote medale to niezwykłe osiągnięcie dla takiego trunku – mówi „Wprost" G.M. Pucilowski, szef jurorów. Popularny dziennik „San Francisco Chronicle" wystąpił już z inicjatywą, by Two-Buck-Chucka ogłosić oficjalnym winem stanu Kalifornia.

Zachłanne bękarty
Fred Franzia, prezes i współwłaściciel Bronco, produkując tanie i smaczne wina, rzucił wyzwanie przemysłowi winiarskiemu. – Żadne wino nie jest warte więcej niż 10 USD za butelkę, nawet moje Domaine Napa sprzedawane po 35 USD – mówi. – Wino, które kosztuje 100 USD, nie jest dziesięć razy lepsze od tego za 10 USD. W wyborze wina ludzie powinni się kierować tym, co im smakuje, a nie ceną – dodaje.
Franzia kupił prawo do marki Charles Shaw w latach 90. za bezcen – 18 tys. USD (od właścicieli zbankrutowanej winiarni w Napa Valley). To pozwala mu pisać Napa Valley na etykietach, a więc używać nazwy najsłynniejszej miejscowości związanej z winem w Ameryce. Dla dużej części klientów Two-Buck-Chuck stało się już napojem kultowym. Gdy w 2002 r. pojawiło się w sieci sklepów delikatesowych Trader Joe’s, zdarzało się, że ustawiały się kolejki chętnych, by je kupić. Brano całe skrzynki prosto z palet, na których były przywożone do sklepu. A jeśli butelka trafiała na półkę, to niczym nie różniła się od innych. Za wyjątkiem jednego: ceny. Jak wynika z badań, wino to kupują jednak nie tylko najubożsi, ale także przedstawiciele klasy średniej, a nawet koneserzy win. Franzia tłumaczy sukces dewizą: „możliwie najlepsze wino za jak najniższą cenę". Detalistów handlujących winem wyzywa od „zachłannych bękartów", którzy starają się sprzedawać wino z nadmiernym zyskiem. Jego zdaniem, przykładem takiej nieumiarkowanej chciwości jest sieć supermarketów Safeway, która produkowane przez niego wino marki Sea Ridge sprzedaje po 5,50 USD za butelkę, chociaż godziwy zysk dawałaby już cena 2 USD.
Franzia należy do trzeciej generacji włoskiej rodziny wytwarzającej wino. Jest absolwentem słynnego Santa Clara University, prowadzonego przez jezuitów. Uzyskał tam aż trzy dyplomy: z marketingu, finansów i księgowości. Gdy w 1973 r. jego ojciec sprzedał rodzinną winiarnię, Fred wraz z bratem i kuzynem założył własną. Franzia od ponad 35 lat pracuje 100 godzin tygodniowo. – Praca jest moją przyjemnością. Dlaczego mam sobie jej odmawiać? – pyta.
Cały tydzień zjawia się w biurze o 5.30 rano i kończy pracę nie wcześniej niż o 22.00. Jego wiecznie zakurzony jeep grand cherokee pojawia się w jego winnicach codziennie. Franzia zna większość pracowników i z wieloma jest po imieniu. Na odpoczynek pozwala sobie dwa razy w roku. Pierwszy raz, gdy spotyka się z dziećmi i rodziną na plaży na Hawajach, a drugi raz w domku myśliwskim nad Russian River, gdzie wita się z przyjaciółmi z branży winiarskiej. Zarządzane przez niego imperium wina rozciąga się od Sacramento prawie do Los Angeles – to łącznie ponad 14 tys. ha winnic. Co roku pozyskuje ponad 250 ha nowych upraw. Proces fermentacji odbywa się w supernowoczesnej winiarni w Ceres, 100 km na wschód od San Francisco. Winiarnia dysponuje zbiornikami na sok i wino o ogromnej pojemności – ponad 370 mln l. Jeden ze zbiorników pierwotnie należał do wojska, które magazynowało w nim paliwo do rakiet międzykontynentalnych. Dzięki temu Bronco może przechowywać towar w latach nadprodukcji, a sprzedawać, gdy nadejdzie czas nieurodzaju. W magazynach znajduje się też 80 tys. beczek dębowych, w których leżakują wina kosztujące od 8 USD do 15 USD. Bronco ma jeszcze kilka małych winiarni i zakład do butelkowania. Rocznie przetwarza 300 tys. ton winogron, a wartość sprzedaży firmy wynosi 400 mln USD. Najbardziej popularne marki należące do Bronco to m.in Napa Ridge, Rutherford Vintners, Estrella, Forest Glen i Silver Ridge.

Oszust dobroczyńca
Sukces marki Charles Shaw sprawił, że Fred Franzia stał się najbardziej kontrowersyjną postacią amerykańskiej branży winiarskiej. Wrogowie wypominają mu kolizję z prawem na początku lat 90., gdy prokuratora oskarżała go zmowę i spisek w celu zawyżania cen gorszej jakości winogron. Linda Reiff, dyrektor stowarzyszenia producentów wina Napa Valley Vintners Association, nazywa Franzię oszustem, bo butelkując swoje wina w Napa, stara się uzyskać marketingowy efekt, jakby samo wino pochodziło z tego regionu. – To, co jest na etykiecie, powinno być w butelce – twierdzi Reiff. – I tak jest. Piszemy tylko prawdę – odpowiada Franzia. Gary Vaynerchuk, znany krytyk win, nie ma wątpliwości, kto w tym sporze ma rację. Na swoim blogu Winelibrarytv.com chwali Franzię za zapewnienie winom nowych konsumentów. Podkreśla też, że producenci krytykujący politykę cenową Bronco zwyczajnie łupią klientów. – Słynne winiarnie jak Franciscan, Simi, Kendall-Jackson cenami nabijają konsumentów w butelkę – podsumowuje Vaynerchuk.

Ludwik M. Bednarz
Napa Valley i San Francisco, Kalifornia
Jan Piński


3. Winny napęd
Chilijcycy stali się mistrzami w produkcji wina
Dwudziesty trzeci stycznia 2004 r. wstrząsnął winiarskim światkiem. Podczas zorganizowanej przez Eduardo Chadwicka degustacji „w ciemno" w berlińskim hotelu Ritz wina z Chile pokonały europejskie sławy, takie jak francuskie Château Latour, Château Margaux czy włoskie Solaia i Tignanello. Prysł mit o tym, że kraj po zachodniej stronie Andów może być jedynie źródłem tanich win dla supermarketów. Współczesna historia chilijskiego winiarstwa liczy niewiele ponad dwie dekady. Pierwsze krzewy vitis vinifera trafiły na pas lądu między Andami a Pacyfikiem już w 1540 r., a kilka rodzin szczyci się nieprzerwaną produkcją wina od XIX wieku. Przez większość ostatniego stulecia winiarstwo w Chile pozostawało jednak w uśpieniu.

Mszyca sukcesu
Pierwsze wielkie chilijskie winiarnie powstawały poniekąd z nudów. Zakładali je bogaci właściciele kopalń, którzy wiedzieli, że Chile to wprawdzie eldorado w dziedzinie eksploatacji złóż mineralnych, jednak poza robieniem pieniędzy innych rozrywek tam brakuje. Rodziny takie jak Errazuriz spędzały gros czasu w Europie. Pobyt w Chile był przeznaczony na biznes, ale i odtwarzanie elementów charakterystycznych dla Starego Świata. Sprowadzano francuskich architektów, zakładano ogrody na europejską modłę. W dobrym tonie było mieć winnicę i winiarnię – prowadzone, a jakże, przez francuskich specjalistów. Gdy pod koniec XIX wieku Europę, a potem resztę winiarskiego świata nawiedziła plaga filoksery, mszycy niszczącej korzenie winorośli, bezpieczne, bo odizolowane oceanem, pustynią, górami i zlodowaceniami Chile stało się źródłem win, których na Starym Kontynencie zaczęło brakować. Z hobby winiarstwo stało się dochodową gałęzią przemysłu. Produkowano coraz więcej. Wino stało się też codziennym napojem Chilijczyków, każdy z nich wypijał go rocznie około 80 l. Alkoholizm zataczał coraz szersze kręgi. Rząd musiałzareagować. Podniesienie podatków oraz reforma rolna przyznająca niewykształconym chłopom najlepsze ziemie do uprawy wina ograniczyły produkcję. Chilijskie winiarstwo zaczął ogarniać marazm, który miał trwać niemal cały XX wiek.

Hiszpańska stal
Augusto Pinochet dostrzegał potrzebę ekonomicznego rozwoju kraju, jednak nie był dobrze postrzegany za granicą. Robione za czasów jego dyktatury wino pijano zazwyczaj wyłącznie w Chile. Eksportowano raptem 2 proc. Winnice i winiarnie były przestarzałe – by podlać uprawę, parcelę zalewano wodą pochodzącą z kanałów irygacyjnych, co fatalnie odbijało się na jakości wina. I wtedy pojawił się on. Miguel Torres, twórca katalońskiego imperium winiarskiego, był jednym z pierwszych Europejczyków, którzy zdecydowali się wychylić nos za granice Starego Kontynentu i poszukać dogodnych warunków do produkcji win w Nowym Świecie. Torres wybrał Curicó, na południe od Santiago. Katalończyk przywiózł nowoczesny na ówczesne czasy know-how oraz sprzęt, m.in. pierwszą w historii chilijskiego winiarstwa kadź fermentacyjną ze stali nierdzewnej. W ciepłym chilijskim klimacie zastosowanie inoksu było przełomowe, pozwalało też wraz z innymi nowinkami technicznymi produkować wina o wiele czystsze i po prostu smaczne. Kolejny krok w nowoczesnej historii winiarstwa Chile wykonali w 1985 r. przedstawiciele pięciu „starych" winiarni, gdy ruszyli na największe targi winiarskie Vinexpo w Bordeaux. Głównie po to, by się rozejrzeć. Byli wśród nich ludzie z wielkiej firmy Concha y Toro, był młody Eduardo Chadwick z Errázuriz. Wkrótce wyjazdy na Stary Kontynent stały się normą. Winiarze kształcili się w Europie, zdobywali doświadczenie i przywozili sprzęt. Po upadku Pinocheta kraj zaczął szukać nowych rynków zbytu, świat zaś przestał się na Chile boczyć. Oprócz ryb, owoców czy awokado na rynki Europy i Ameryki Północnej zaczęło trafiać wino. Nowoczesna technologia, sprzyjający klimat i brak formalnych ograniczeń pozwalały robić winiarzom takie wina, na jakie był największy popyt – lekkie, łatwe i przyjemne, a przede wszystkim rozpoznawalne i powtarzalne. Smakosze kręcili nosami, bo konsekwencją tych cech była... nuda. Większość producentów skupiała się na czterech podstawowych odmianach, które można spotkać w niemal każdym winiarskim kraju świata: cabernet sauvignon i merlot wśród czerwonych oraz chardonnay i sauvignon blanc pośród białych. Masowy konsument zapałał do win chilijskich miłością ślepą i bezkrytyczną. Dzięki przepisom fiskalnym wina spod Andów miały jeszcze jedną istotną cechę – były tanie. Lata 90. minionego stulecia to triumfalny pochód win z Chile przez supermarkety wszystkich kontynentów z Europą na czele. To także gwałtowny rozwój winiarstwa, czas powstawania olbrzymich winiarni, które produkowały wina przede wszystkim na eksport.

Zdrajca Rothschild
Dziś większość chilijskich bodeg produkuje kilka linii win, zazwyczaj jednoszczepowych: seria podstawowa, reserva, premium i super premium. Winiarze szybko się zorientowali, że rynek win z Ameryki Południowej jest większy, niż to z początku wyglądało. Prócz tanich win z supermarketu oczarowani Chile winomani byli gotowi kupować za większe pieniądze wina poważniejsze, choć wciąż łatwiejsze w odbiorze od wielu europejskich, i bardzo atrakcyjne. Trudno odmawiać chilijskim winiarzom talentu. Dobre, czasem znakomite wina musiały w Chile powstać. Biorąc pod uwagę staż większości winiarni, dziw bierze, że stało się to tak szybko. W sukurs przyszli inwestorzy. Słynna we Francji rodzina Rothschildów, producentów jednego z najlepiej rozpoznawanych (a przy tym najdroższych) win bordoskich Château Mouton Rothschild, połączyła siły z lokalnym potentatem Concha y Toro, by stworzyć pierwsze pod Andami wino w stylu francuskiego château – Almaviva. Jednocześnie Eduardo Chadwick wraz z nestorem winiarstwa kalifornijskiego Robertem Mondavim stworzyli projekt pierwszego w Chile, jak je określono, wina ikony. Chodziło o Señę z Aconcagua. To właśnie skoncentrowana, poważna Seña wraz z inną „ikoną" Chadwicka – Viñedos Chadwick odniosły sukces podczas słynnej berlińskiej degustacji w 2004 r. Dziś wino klasy super premium chce mieć każda chilijska winiarnia. Oprócz świetnego rozumienia praw marketingu i praw rynku winiarze w Chile mają talent, chęć do nauki, umiejętność wykorzystywania najnowszych technologii, ale i wrażliwość na to, co mówi natura. Miniona dekada to czas uczenia się własnego kraju, rozpoznawania najlepszych siedlisk dla poszczególnych odmian oraz niekiedy rewolucyjnych decyzji. Chilijskie winiarstwo jest wciąż na dorobku, choć patrząc na imponujące architektonicznie i technologicznie winiarnie, nie sposób nie dostrzec już odniesionego sukcesu. Część firm dyskontuje sukces, w ogóle nie interesując się supermarketem. Winiarnie takie jak Los Vascos, Montes czy Casa Lapostolle uchodzą za butikowe, choć ich rozmiar przytłoczyłby wielu europejskich producentów. Ich podstawowe wina muszą pokonać dużo wyżej zawieszoną poprzeczkę. Nawet jeśli brakuje im indywidualności, są zwykle zrobione perfekcyjnie.
Porównywanie win chilijskich i europejskich jest pozbawione sensu. W świecie wielkich win liczy się co innego niż punktowe określanie, kto jest lepszy. Miłośnicy wielkich win bordoskich nie porzucą ich na rzecz nowych „ikon" z Chile tylko dlatego, że ich ulubione trunki poległy podczas jakiejś próby. Nie oznacza to jednak, że wina super premium nie wdzierają się do winiarskiego panteonu. Zajmują po prostu należne sobie miejsce obok starszych sław. Zadaniem chilijskich win supermarketowych było i jest zaspokoić gust leniwego, masowego konsumenta. Wykreowanie marek, myślenie o rynku w równym stopniu jak o winie przyniosło Chile sukces. Wyrwało też wielu europejskich winiarzy z gnuśnego snu i samozadowolenia, pokazując, jak walczyć o klienta. Na tej walce wino (to ze Starego i Nowego Świata) czasem traci, bo nie jest jednak zwykłym dobrem konsumpcyjnym, podlegającym wyłącznie prawom rynku. Wino bywa dziełem sztuki. Chilijscy winiarze coraz częściej zdają sobie z tego sprawę.

Tomasz Prange-Barczyński

Francja (1.)
Produkacja 52
spozycie 34 w mln hl
W nawiasie - miejsce kraju wśród światowych producentów iwna. Dane z 2005 r.
USA (4.)
Produkcja 28,69
Spożycie 25,92 w mln hl
Chile (10.)
Produkacja 7,89
Spożycie 2,56 w mln hl

Okładka tygodnika WPROST: 51/52/2007
Więcej możesz przeczytać w 51/52/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/52/2007 (1304)

  • Na stronie - List otwarty do psychiatry 16 gru 2007, 22:00 Polityczno-emocjonalny kicz staje się dominującym sposobem bycia 3
  • Skaner 16 gru 2007, 22:00 8
  • Sukcesy i klęski roku 2007 16 gru 2007, 22:00 Donald Tusk jest największym wygranym, a Jarosław Kaczyński największym przegranym 2007 r. – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Pentor na zlecenie „Wprost”. 8
  • Poseł PO zamyka IPN dla dziennikarzy 16 gru 2007, 22:00 Lustracja 8
  • Pitera: Kamiński złamał prawo 16 gru 2007, 22:00 Raport 8
  • Rządzenie nie szkodzi Tuskowi 16 gru 2007, 22:00 Partie 9
  • Nowe trunki prałata Jankowskiego 16 gru 2007, 22:00 Alkohole 9
  • Dossier 16 gru 2007, 22:00 Jest pan dziobakiem polskiej sceny politycznej. Pan bez przerwy dziobie i żeby panu ten dziób nie odpadł od dziobaniaMichał Kamiński o krytykującym PiS Stefanie Niesiołowskim w programie „Kawa na ławę" w TVN 24Głosowali, jak... 10
  • PYTANIA NIEPOLITYCZNE - Prowadzę akcję promocji kolęd 16 gru 2007, 22:00 Rozmowa z Tadeuszem Cymańskim, posłem PiS 10
  • Ludzie 16 gru 2007, 22:00 Kraczkowski odlatuje Poseł PiS Maks Kraczkowski z powodu braku Samoobrony i LPR w nowym Sejmie najwyraźniej cierpi na deficyt adrenaliny i zamierza uzupełniać ją w chmurach. Jak dowiedział się „Wprost", poseł zdaje niebawem... 11
  • Zabaw się z gwiazdą! 16 gru 2007, 22:00 Sylwester 11
  • Coraz bardziej wierzymy 16 gru 2007, 22:00 Wyznania 12
  • Kaczmarek poświadczył nieprawdę? 16 gru 2007, 22:00 Śledztwo 12
  • Schumacher taksówkarzem 16 gru 2007, 22:00 Niemcy 14
  • Szachy z prezerwatywą 16 gru 2007, 22:00 Reklama 14
  • Płód anorektyczny 16 gru 2007, 22:00 Choroby 14
  • Sawka czatuje 16 gru 2007, 22:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 14
  • Poczta 16 gru 2007, 22:00 Jubileuszowy kalendarz „Wprost"Doczęści egzemplarzy naszego jubileuszowego kalendarza z ilustracjami Rafała Olbińskiego, który dołączyliśmy do poprzedniego wydania „Wprost", wkradł się chochlik drukarski. Błędnie... 16
  • Playback 16 gru 2007, 22:00 Premier Polski Donald Tusk i kanclerz Niemiec Angela MerkelFot. R. Gardziński/Fotorzepa 16
  • Wprost przeciwnie - Jak dobrze mieć sąsiada 16 gru 2007, 22:00 Jedyną nadzieją Polski na dobrosąsiedztwo jest zagrożenie z kosmosu 18
  • Fotoplastykon 16 gru 2007, 22:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 20
  • Alfabet koalicji 16 gru 2007, 22:00 Beger taśmy – co rok muszą być jakieś. Na tegorocznych Pierwsza Dama Wolnego Słowa kupuje podpisy pod listami poparcia dla Samoobrony, używając przy tym brzydkiego słowa na k. Powiedziała: koalicja. Podobno w przyszłym roku... 22
  • Alfabet opozycji 16 gru 2007, 22:00 Alkohol – substancja, z którą nie ma problemu Aleksander Kwaśniewski. Po jego występach na Ukrainie i w Szczecinie moglibyśmy sądzić co innego, ale na szczęście sprawę wyjaśniła Aleksandra Kwaśniewska w programie „Dzień... 24
  • Wydarzenia Polska 16 gru 2007, 22:00 Styczeń – marzec Grzech arcybiskupaPod wpływem zarzutów o współpracę z SB abp Stanisław Wielgus zrezygnował z funkcji metropolity warszawskiego. Następcą został abp Kazimierz Nycz.Luty Szafa MacierewiczaPrezydent Lech Kaczyński... 26
  • Wydarzenia Świat 16 gru 2007, 22:00 Styczeń Adopcja europejska Bułgaria i Rumunia zostały członkami Unii Europejskiej, zwiększając liczbę państw UE do 27.Luty Szantaż kremlaPrezydent Rosji skrytykował w Monachium amerykańskie plany rozmieszczenia w Europie tarczy... 28
  • Gra w Kaczyńskiego 16 gru 2007, 22:00 Pięć politycznych środowisk toczy bój o zaufanie prezesa Prawa i Sprawiedliwości 30
  • Płaczki polityczne 16 gru 2007, 22:00 Media korzystają z zawodowych żałobników, ale politycy, którzy dają się w taką rolę wpisać, źle na tym wychodzą 34
  • Nowe zamknięcie 16 gru 2007, 22:00 Premier Tusk pokazał w Berlinie, że nie ma pojęcia, jak otworzyć „nowy rozdział” w stosunkach z Niemcami 36
  • Taśmy Krauzego 16 gru 2007, 22:00 Ryszard Krauze załatwiał z Andrzejem Lepperem obsadę stanowisk – wynika z podsłuchów, którymi dysponuje prokuratura 38
  • Damski napęd Tuska 16 gru 2007, 22:00 Gabinet Donalda Tuska to najbardziej sfeminizowany rząd w historii Polski 40
  • Nasza wielka stabilizacja 16 gru 2007, 22:00 Polski okręt od 1989 r. płynie jednym kursem i zapewne w najbliższej przyszłości tak pozostanie 48
  • Wdzięczni niewdzięcznicy 16 gru 2007, 22:00 Radek Sikorski powinien dziękować Annie Fotydze, a Donald Tusk – Jarosławowi Kaczyńskiemu 52
  • Wojna mitologiczna 16 gru 2007, 22:00 Sposób, w jaki reagujemy na nazwiska Michnik, Wałęsa czy Macierewicz, określa naszą polityczną tożsamość 54
  • Cnota lustracji 16 gru 2007, 22:00 O prawdę i słowo „przepraszam” toczy się spór w polskim społeczeństwie i polskim Kościele 58
  • Honor gangstera 16 gru 2007, 22:00 Polscy mafiosi nie przestrzegają zasad, które sami wymyślili 60
  • Ryba po polsku - Prezenta na święta 16 gru 2007, 22:00 Z okazji Bożego Narodzenia Liga Ateistów i Wolnomyślicieli wyda orędzie dla niewierzących. Astronomowie europejscy sprawdzą, czy pierwsza gwiazdka nie jest jednak pięcioramienna. Nowe kierownictwo Ministerstwa Zdrowia ma dla Polaków miłą... 62
  • Giełda 16 gru 2007, 22:00 66
  • Szybcy 16 gru 2007, 22:00 Tempo rozwoju gospodarczego (w proc. PKB rocznie)Azerbejdżan imponujące tempo rozwoju zawdzięcza wzrostowi cen ropy. Wydobycie tego surowca stanowi 70 proc. produkcji kraju. Podobnie dzieje się w Gwinei Równikowej. Malediwy rozwijają się z... 66
  • Wielcy 16 gru 2007, 22:00 Produkt krajowy brutto na mieszkańca (w tys. USD)Luksemburg bogactwo zawdzięcza sektorowi bankowemu, Gwinea Równikowa – ropie naftowej, a Zjednoczone Emiraty Arabskie – i bankowości, i ropie. O ile jednak bogactwo Luksemburga i ZEA... 66
  • Turniej miast 16 gru 2007, 22:00 Najbogatsze metropolie świata według wielkości PKB (w mld USD)O jedną trzecią zmniejszy się do 2020 r. różnica między zamożnością dwóch najbogatszych dziś miast świata – Tokio i Nowego Jorku. Szósty obecnie Londyn wyprzedzi... 66
  • Demograficzny niewypał 16 gru 2007, 22:00 Liczba dzieci przypadających na kobietę 66
  • Pracowici 16 gru 2007, 22:00 Bezrobocie (w proc.)W kilku krajach, takich jak Monako czy Andora, bezrobocie nie istnieje. Ich mieszkańcy mogą znaleźć zatrudnienie po drugiej stronie ulicy – we Francji. Dużo gorzej mają mieszkańcy Nauru. Jeszcze ćwierć wieku temu... 66
  • Tani 16 gru 2007, 22:00 Inflacja (w proc.)Występująca w Vanuatu deflacja to wynik problemów tego kraju ze zbytem wyprodukowanych w nim towarów. Z kolei w Zimbabwe brak towarów na rynku spowodował, że inflacji nie da się wyliczyć, można ją jedynie oszacować na... 66
  • HOSSA 16 gru 2007, 22:00 Fiacik rokuProdukowany jedynie w Tychach nowy Fiat 500 został uznany za samochód roku 2007. Zainteresowanie następcą legendarnej „pięćsetki" produkowanej w latach 1957-1975 jest tak duże, że na zamówione auto trzeba czekać... 66
  • BESSA 16 gru 2007, 22:00 Domy w dółO 4,5 proc. spadły ceny domów w USA w trzecim kwartale 2007 roku, to największy spadek od 19 lat. Wcześniej zbankrutowało kilka instytucji udzielających pożyczek hipotecznych, a dziesiątki następnych zanotowały... 66
  • Duża bańka 16 gru 2007, 22:00 Jak długo pracują na milion dolarów 66
  • Polak w liczbach 16 gru 2007, 22:00 Na stu Polaków… 66
  • Mocni 16 gru 2007, 22:00 Największe gospodarki świata według globalnego PKB po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej (w mld USD)Unia Europejska 130801. Stany Zjednoczone 130602. Chiny 102103. Japonia 42184. Indie 41645. Niemcy 26326. Wielka Brytania 19287. Francja... 66
  • Alfabet Hillary Clinton 16 gru 2007, 22:00 Co się dzieje, a co się dziać powinno w Ameryce i na świecie 70
  • Trylogia winiarska 16 gru 2007, 22:00 1. Mit w butelce, czyli jak francuscy winiarze walczą o życie 2. Rewolucja kalifornijska, czyli jak butelka wina za dwa dolary podbiła rynek 3. Winny napęd, czyli jak Chilijczycy stali się mistrzami w produkcji wina 78
  • Biedni bogacze 16 gru 2007, 22:00 Zmniejszanie się nierówności w globalnym podziale bogactwa to efekt niezwykłego wzrostu dochodów Chińczyków i Hindusów 84
  • Nasze drogie święta 16 gru 2007, 22:00 IV Indeks Krakusa „Wprost” 88
  • 2x2=4 Traktat o życzeniach 16 gru 2007, 22:00 Pobożne życzenia mają mało wspólnego z pobożnością, a dużo z nieznajomością realiów 91
  • Know-how 16 gru 2007, 22:00 92
  • Śpiew na wodzie 16 gru 2007, 22:00 Kolędnicy, pijcie dużo wody! – radzi prof. Joseph Spiegel, laryngolog z Thomas Jefferson University Hospital. Ta rada dotyczy zwłaszcza tych osób, które chcą śpiewać na zewnątrz. Suche i zimne powietrze wysusza gardło, nie pomaga... 92
  • Siła spisku 16 gru 2007, 22:00 Wirus HIV nie wydostał się z laboratorium, w którym pracowano nad nową bronią biologiczną. Za wypadkiem lady Diany nie kryją się tajne służby. Im usilniej jednak specjaliści o tym przekonują, tym więcej pojawia się zwolenników... 92
  • Demon Judasz 16 gru 2007, 22:00 Judasz był zaufanym uczniem Jezusa – przekonywał „National Geographic". Wywnioskowano to z odkrytego rok temu rękopisu „Ewangelii Judasza". Po ponownym przełożeniu dokumentu, okazuje się, że Judasz nie był... 92
  • Ptasia ludzka grypa 16 gru 2007, 22:00 Po śmierci z powodu ptasiej grypy 24-letniego Chińczyka chorobę tę wykryto u jego ojca. Czy wirus H5N1 zaczął się roznosić między ludźmi? Takie podejrzenia pojawiły się już wcześniej m.in. w Hongkongu i Wietnamie. WHO bada te... 92
  • Gitara samostrojka 16 gru 2007, 22:00 Gitara może się nastroić sama. Firma Gibson wyprodukowała gitary elektryczne, których struny w ciągu kilku sekund osiągają właściwy ton. Naciąg strun reguluje urządzenie sterowane przez komputer. Taki instrument przyda się nie tylko... 92
  • Choinka alzacka 16 gru 2007, 22:00 Tradycja przynoszenia choinek do domów i ozdabiania ich narodziła się w Alzacji w XVI wieku. Do Polski dotarła na przełomie XVIII i XIX. Choinka zastąpiła u nas podłaźniczkę – tradycyjną polską ozdobę świąteczną. Był to... 92
  • Człowiek z butli 16 gru 2007, 22:00 Naukowcy już wiedzą, jak ożywić dinozaury i wyhodować sztucznych ludzi 94
  • Kod umysłu 16 gru 2007, 22:00 Rozmowa z prof. Stevenem Pinkerem, psychologiem ewolucyjnym z Uniwersytetu Harvarda 100
  • Kosmici z amoniaku 16 gru 2007, 22:00 Na naszej planecie mogą się ukrywać organizmy przybyłe z innych rejonów Wszechświata 104
  • Spacerujące węgorze 16 gru 2007, 22:00 Niektóre ryby potrafią przeżyć bez wody nawet kilka miesięcy 108
  • Spisek na Bajkowego Króla 16 gru 2007, 22:00 Czy władca Bawarii Ludwik II został zamordowany? 110
  • Kryptonim „Watażka” 16 gru 2007, 22:00 Generał Władysław Anders był legendą z którą komuniści nie mogli dać sobie rady 114
  • Górna półka - Na tropie księdza 16 gru 2007, 22:00 Maciej UrbanowskiHistoryk literatury polskiej, krytyk literacki, współzałożyciel i redaktor dwumiesięcznika "Arcana"Licealista, pytany o „bohaterów w habitach", wymieni mnichów z „Monachomachii", ks. Robaka z... 118
  • Bez granic 16 gru 2007, 22:00 120
  • Rower dla Busha 16 gru 2007, 22:00 Politycy i głowy państw też mają święta. I też dostają prezenty. Ale co można ofiarować najpotężniejszemu człowiekowi na świecie? Prezenty dla George’a W. Busha nie są zbyt wyszukane i koncentrują się głównie wokół jego... 120
  • Prezenty George’a W. Busha 16 gru 2007, 22:00 Anders Fogh Rasmussen – premier Danii podarował biało-czerwony golf do jazdy na rowerze – na plecach widniał napis George W. Bush- Ferenc Gyurcsány – premier Węgier ofiarował buty do jazdy na rowerze marki Huszár- Nouri... 120
  • Wojny republikańskie 16 gru 2007, 22:00 Mitt Romney, mormon i kandydat na prezydenta USA, oskarżył swego republikańskiego rywala Michaela Huckabee o obrazę uczuć religijnych. Huckabee, baptysta, w czasie telewizyjnej debaty w stanie Iowa skrytykował mormonów za to, że wierzą,... 120
  • Różowa minister 16 gru 2007, 22:00 Rachida Dati, francuska minister sprawiedliwości, naraziła się prawnikom sesją zdjęciową dla magazynu „Paris Match". Dati wystąpiła w niej w różowej sukience Diora i wysokich szpilkach. Sesja zbiegła się w czasie z protestem... 120
  • Cytat tygodnia 16 gru 2007, 22:00 „Wyrażając gotowość kandydowania na prezydenta Rosji, zwracam się do niego z prośbą, aby wyraził wstępną zgodę na objęcie funkcji szefa rządu po wybraniu nowego prezydenta naszego kraju"Dmitrij Miedwiediew, pierwszy... 120
  • Supermocarstwo Europa 16 gru 2007, 22:00 Unia Europejska nie może pomylić popularności z potęgą 122
  • Wzloty i upadki 2007 16 gru 2007, 22:00 Sarkozy najwięcej zyskał, Bush najwięcej stracił 126
  • Wampiry Putina 16 gru 2007, 22:00 Władimir Putin obdarzył władzą głównie byłych pracowników "organów siłowych". 6 tysięcy "czekistów" zajęło wpływowe pozycje w państwie 132
  • Nowy niebezpieczny świat 16 gru 2007, 22:00 Realistyczny pokój można osiągnąć tylko siłą 136
  • Polska mnie interesuje 16 gru 2007, 22:00 Rozmowa z Haraldem Schmidtem, telewizyjnym showmanem 140
  • Pasaż 16 gru 2007, 22:00 142
  • Amerykańskie polskie święta 16 gru 2007, 22:00 Polacy coraz bardziej upodabniają się do Amerykanów. Na Boże Narodzenie nie tylko ubierają choinkę, ale dekorują cały dom – wieszają girlandy, stroiki i zmieniają firanki na bardziej „gwiazdkowe". Zdarza się, że nawet... 142
  • Renifer stołowy 16 gru 2007, 22:00 Projektanci manufaktury Goebel wychodzą z założenia, że na świątecznym stole nie można postawić zwykłej solniczki. Ich propozycja to porcelanowa solniczka renifer ze złotym porożem. Naczynie może równie dobrze służyć jako... 142
  • Wigilia kompletna 16 gru 2007, 22:00 Projektanci marki Habitat stworzyli kompletną kolekcję gwiazdkową. Znajdziemy w niej wszystko, co potrzebne, by stworzyć w domu świąteczny nastrój: ozdoby choinkowe, świeczniki (np. czerwony Lab), stroik na drzwi Meribel, drzewka... 142
  • Bombka eksportowa 16 gru 2007, 22:00 Polskie bombki cieszą się ogromną popularnością na świecie. Zwłaszcza w USA, gdzie kupuje się je nie tylko z okazji Bożego Narodzenia. Fascynację polskimi bombkami łatwo zrozumieć, oglądając ofertę warszawskiego sklepu Bombkarnia.... 142
  • Na siano 16 gru 2007, 22:00 Pod obrusem musi być siano, ale jaki ma być sam obrus? Sklep internetowy Wdobrymstylu.pl proponuje na gwiazdkę obrusy Andropol z typowo bożonarodzeniowym wzorem. Zaprojektowali je młodzi polscy designerzy z grupy projektowej Ebba, którzy... 142
  • Gwiazdka z Versace 16 gru 2007, 22:00 Versace Christmas to świąteczna kolekcja porcelany, ozdobiona wzorem zaprojektowanym przez twórcę słynnego domu mody, nieżyjącego już Gianniego Versace. Złoto-karminowe naczynia powinny ucieszyć fanów marki, a są wśród nich takie... 142
  • Zgoda klas 16 gru 2007, 22:00 Maciej Popowicz, twórca portalu nasza-klasa.pl, otrzymał tytuł Człowieka Roku polskiego internetu 2007. Ta pierwsza jego inwestycja biznesowa wymagała zaledwie 200 zł 146
  • Laser 16 gru 2007, 22:00 150
  • Krótko po Wolsku - Małżeństwo humanistyczne 16 gru 2007, 22:00 Liczne media w entuzjastycznym tonie doniosły o pierwszym w Polsce małżeństwie humanistycznym. Zrazu podejrzewałem literówkę i przestraszyłem się, że być może pani prezydent Warszawy pobłogosławiła małżeństwo... 150
  • 25 lat pędzlem Olbińskiego 16 gru 2007, 22:00 Kalendarz „Wprost"Koniec komunizmu, inwazja telefonów komórkowych, powstanie tanich linii lotniczych, wynalezienie viagry. To tylko kilka z najważniejszych przemian politycznych i cywilizacyjnych minionego ćwierćwiecza, którymi... 150
  • Cytroneta na plaży 16 gru 2007, 22:00 FotografiaNajpierw był Zbigniew Kosycarz, niestrudzony kronikarz życia na Pomorzu. Kontynuatorem pracy nieżyjącego już ojca jest uznany fotograf Maciej Kosycarz. Kiedy w zeszłym roku odbyła się prezentacja pierwszej części albumu... 150
  • Dziesiątka na piątkę 16 gru 2007, 22:00 Najważniejsze wydarzenia kulturalne roku 2007 154
  • Nie kręcę współczesnych historii 16 gru 2007, 22:00 Rozmowa z Angiem Lee, zdobywcą Oscarów za filmy „Przyczajony tygrys, ukryty smok” i „Tajemnica Brokeback Mountain” 160
  • Świąteczny kanał 16 gru 2007, 22:00 Dlaczego Polacy tak lubią oglądać telewizję w Boże Narodzenie 162
  • Kalendarz Sawki 16 gru 2007, 22:00 164
  • Wencel gordyjski - Dzień króliczka 16 gru 2007, 22:00 Zwierzęta są przerażone akcją „Lepiej nago niż w futrze” 166
  • Ueorgan Cudów - Kolęda obywatelska w wykonaniu grupy kolędniczej w składzie: ob. Klawe i ob. Paulukiewicz 16 gru 2007, 22:00 Dzisiaj w Warszawie, dzisiaj w Warszawie Wesoła nowina Że Tusk z Schetyną, że Tusk z Schetyną Rządzić rozpoczyna PO nadchodzi - nas oswobodzi Media w to grają, chórem witają Elity śpiewają, niektórzy klękają Cuda, cuda ogłaszają 168
  • Skibą w mur - Ostatnia nadzieja satyry 16 gru 2007, 22:00 Rzadko się zdarza, by żona tak znanego polityka zrobiła sobie z niego kotylion na kapeluszu 170

ZKDP - Nakład kontrolowany