Mam piękne życie

Mam piękne życie

Najmłodszy zdobywca biegunów w wolnych chwilach pisze miłosne listy na papierze toaletowym i robi galaretkę w wannie. Ale nie jest już małym Jasiem z soplami wiszącymi u nosa. Jan Mela właśnie wrócił z kolejnej wyprawy, wydał książkę i jest pochłonięty pracą we własnej fundacji.
Dziwnych pomysłów ma mnóstwo. Młodsze siostry Janka Meli przyjechały ostatnio do jego krakowskiego mieszkania i zobaczyły w wannie brązowo-fioletową breję. Zaskoczone spojrzały na brata. – Odkryłem, że  mam w szafce dużo przeterminowanych galaretek, kisieli i budyniów. Nalałem wody do wanny, wsypałem to wszystko i wyjechałem na kilka dni. Myślałem, że wyjdzie z tego wielka galareta, na którą będzie można wskoczyć. Chyba niepotrzebnie dorzuciłem kisiel – opowiada Janek.
– Ostatnio dużo maluję, choć zupełnie mi nie wychodzi. Chcę namalować na  ścianie Jimiego Hendriksa, tylko czy ktoś się domyśli, że to on? –  zastanawia się Jasiek. Mieszka w wynajętym mieszkaniu w jednej z  krakowskich kamienic. Wyprowadził się do Krakowa, bo tutaj mieszka jego dziewczyna Ania, która wiosną będzie zdawała maturę (na pewno nie nudzi się z chłopakiem, który ostatnio napisał jej długi list na... pomarańczowej rolce papieru toaletowego). Stąd ma też blisko do  Lanckorony, gdzie mieści się siedziba jego fundacji Poza Horyzonty.

– Mam piękne życie – mówi uśmiechnięty od ucha do ucha chłopak. Właściwie mężczyzna, bo Mela skończy w grudniu 22 lata. Piękne życie? Najpierw w  tym życiu był pożar domu, śmierć młodszego brata, który utonął na oczach Jasia podczas rodzinnego wypadu nad jezioro, wypadek, w którym sam Mela stracił nogę i przedramię. Dopiero później – wyprawa na oba bieguny z  podróżnikiem Markiem Kamińskim, wyprawa na Kilimandżaroz fundacją Anny Dymnej, założenie własnej fundacji, zdobycie Elbrusa, a ostatnio –  udana, zakończona 7 października wspinaczka na kilometrową, pionową górę El Capitan w Kanadzie, gdzie dotarł z innym niepełnosprawnym Andrzejem Szczęsnym.

15 tysięcy woltów
Janek nie ukrywa zirytowania, kiedy słyszy pytanie, co by było, gdyby nie wypadek. – Nie zastanawiam się nad tym – ucina. Trudno jednak nie  zastanawiać się, jak potoczyłaby się historia zwykłego chłopaka z  Malborka, gdyby nie ten jeden dzień. 24 lipca 2002 r. przez ciało 13-letniego Jasia Meli przepłynęło 15 tys. woltów.

Razem z kolegą schronił się przed ulewą w niezabezpieczonym, otwartym transformatorze, który stał 150 metrów od rodzinnego domu. Chłopcy śmiali się, rozmawiali. Nagle Jaś poczuł, że przechodzi przez niego prąd. Stracił przytomność. Kiedy się ocknął, był sam – kolega uciekł przerażony – i  czuł zapach spalonego ciała. Nie miał czucia w prawej ręce i lewej nodze. Był w szoku, jeszcze wtedy nie czuł bólu. Dowlókł się do domu, ojciec zawiózł go do szpitala. Jasiek cudem przeżył wypadek, jednak nie  udało się uniknąć amputacji nogi i przedramienia. – Amputacje były momentem, gdy ucięto mi wszystkie marzenia. Nie widziałem żadnego sensu życia. Potem leżałem i myślałem o tym, że jak będę miał dziecko, nie  będę mógł nawet unieść go na rękach do góry. A w nocy śniło mi się, że  witam się z ludźmi, podając im prawą rękę – opowiada.

Janek nie pamięta, jak to się stało, że poraził go prąd. Trzy lata później podczas procesu o odszkodowanie z koncernem Energa biegli orzekli, że chłopiec musiał dotknąć ręką przewodów. Sąd uznał, że Jaś w 25 procentach jest winny wypadkowi. Resztą winy obarczył Energę, która nie zabezpieczyła transformatora, i przyznał chłopcu odszkodowanie oraz dożywotnią rentę.

Proteza to tylko narzędzie – Zobaczyłem chłopaka o niezwykle pozytywnym nastawieniu do życia –  wspomina dziś pierwsze spotkanie z Jasiem podróżnik Marek Kamiński. Zobaczyli się w marcu 2003 r., sześć miesięcy po wyjściu Janka ze  szpitala. Janek uczył się wtedy wszystkiego na nowo: chodzenia, jedzenia. Najpierw Kamiński chciał po prostu w jakikolwiek sposób pomóc chłopcu. Myślał o zebraniu funduszy na protezę. Potem jednak wiele razy powtarzał: – Proteza to tylko narzędzie, nie nadaje życiu żadnego celu.

Razem z bliskimi Jasia postanowił: trzeba dać chłopakowi przede wszystkim motywację do życia. Narodził się szalony pomysł wyprawy na  biegun północny. – Nie potrafiłem wtedy nawet ukroić chleba, a co dopiero wyruszyć na taką wyprawę! – wspomina Jasiek. Zaczęły się przygotowania. Już na lotnisku, przed odlotem, dziennikarze pytali Urszulę Melę, czy nie boi się wysyłać syna na tak ryzykowną wyprawę. Strach o dziecko ją paraliżował, ale odpowiadała: – Największe nieszczęście spotkało Jaśka 150 metrów od domu, więc może gdzieś tam, na  końcu świata, spotka go szczęście. Dziś mówi: – Przed każdym wyjazdem martwię się o niego, to normalne. Ale wierzę, że czuwa nad nim Bóg, i  jakoś to wszystko znoszę.

Janek został najmłodszym i pierwszym niepełnosprawnym zdobywcą bieguna północnego i nagle znalazł się w  centrum zainteresowania. Do domu w Malborku zaczęły przychodzić setki listów. Niektóre zaadresowane: „Jaś Mela, Najmłodszy Zdobywca Bieguna Północnego, Malbork". Wśród różnych listów były też te od  zakochanych nastolatek. – Patrząc na to wszystko z perspektywy czasu, najbardziej jestem dumny z tego, że nie uderzyła mu sodówa do głowy. Że  dał sobie radę z popularnością – mówi ojciec Jaśka, Bogumił Mela.

Studia? Jeszcze nie wiem
Ostatnio jedna z jego młodszych sióstr śmiała się, bo w gimnazjalnym podręczniku znalazła artykuł o własnym bracie. Sam Jasiek każdego tygodnia w ramach pracy w fundacji odwiedza szkoły, szpitale, hospicja i  domy dziecka w całej Polsce. Często witają go zdumione miny gospodarzy. – Myśleliśmy, że przyjedzie do nas mały chłopiec – mówią. Jasiek nie  lubi, kiedy nazywa się go Janem. Nawet wydaną ostatnio książkę „Poza horyzonty", w której opisuje historię swojego życia, podpisał po prostu: Jasiek Mela. – Jestem dorosły, ale chciałbym zachować w sobie jak najwięcej dziecięcej ciekawości świata – mówi. – On się nie zmienił przez te lata. W pozytywnym sensie. Dojrzał, jednak nadal jest pełen entuzjazmu – mówi Marek Kamiński.

Janek Mela ma tysiące planów i  pomysłów. Jest pewny, że chce – chociaż jeszcze nie w tej chwili –  założyć rodzinę. Oprócz tego – być może założyć kino, w którym wyświetlałby stare filmy na zabytkowych projektorach, które kolekcjonuje. Jest pewny swojej fundacji, która pomaga ludziom po  amputacjach i ma już 18 podopiecznych, a oprócz tego organizuje wypady w  góry dla niewidomych i głuchoniemych. Nie jest pewny swoich studiów – po  roku na łódzkiej filmówce, a potem na psychologii w Sopocie, chwilowo odpoczywa od nauki. – Chciałbym skończyć jakieś studia, ale takie, które przydałyby mi się w życiu. Może resocjalizację? Nie wiem jeszcze – mówi z uśmiechem. Sam przyznaje, że często zaczyna jakąś rzecz, a często wychodzi coś zupełnie nieoczekiwanego.
Okładka tygodnika WPROST: 45/2010
Więcej możesz przeczytać w 45/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2010 (1448)

  • Zaduszkowo, za duszno 2 lis 2010 Kiedyś, co powtarzano u nas z częstotliwością czyniącą z tego sprany banał, rządziły Polską trumny Piłsudskiego i Dmowskiego. Dziś też rządzą Polską trumny. Czyje? Czyjekolwiek. 4
  • Na skróty 2 lis 2010 Hazardowa do lamusa Sejm zakończył pracę hazardowej komisji śledczej. Dziesięć miesięcy obrad i 812 stron raportu nie wniosło wiele do wiedzy o aferze, która miała zachwiać rządem Donalda Tuska w stopniu, w jakim afera Rywina... 7
  • Szydło wyszło z worka 2 lis 2010 Bronisław Komorowski postanowił błysnąć przy okazji koncertu laureatów Konkursu Chopinowskiego. Cytując Roberta Schumanna, prezydent stwierdził, że utwory Chopina to „armaty ukryte w krzakach". Schumann mówił wprawdzie o... 9
  • Zdejmując kominiarę 2 lis 2010 Zdejmując kominiarę Parafrazując znanego internetowego polskiego rapera, Weronika Marczuk w nowej „Vivie!" całkowicie zdejmuje kominiarę. Wiemy już wszystko – jak wrobił ją agent Tomek, jak to było z tymi striptizami na... 10
  • Zapis śmierci 2 lis 2010 Asia, Asia. W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle. Słychać było głos tłumu, krzyk ludzi. Nagranie trwało 2-3 sekundy. Trzaski były krótkie, ostre dźwięki. Tak jakby łamał się wafel lub plastik. Oto wybrane informacje z 57 tomów akt śledztwa... 14
  • Inny świat 2 lis 2010 „Gazeta polska” i „Nasz dziennik” od kwietnia zajmują się niemal wyłącznie katastrofą smoleńską. To, co piszą, może wskazywać na trwałą utratę kontaktu z rzeczywistością. Ale mimo wszystko to fascynujące – co piszą i po co piszą. 26
  • Odkleić gębę 2 lis 2010 PiS oczekuje, że światło ma być dla nas zielone. A jak nie jest zielone, to tym gorzej dla światła – mówi posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. 30
  • Solidarni 2010 2 lis 2010 Idziemy w kondukcie pogrzebowym. Wokół wyłącznie „solidarni”. Tysiąc albo i więcej, z flagami, transparentami, plakietkami PiS. Suną środkiem ulicy, a „liberalna” Łódź przygląda im się z odległości chodnika. Przepraszam pana. Kręcimy dokument... 35
  • Najsztub pyta: Gdy gada dziad do gada 2 lis 2010 Po Polsce chodzą trzy rodzaje Polaków, a ci, którym reszta się nie podoba, mogliby resztę przykryć czapkami. Jacek Santorski mówi, czy zabójstwo w Łodzi może spowodować, że zdejmą czapki z wieszaków. 39
  • Śpiewać każdy może? 2 lis 2010 Znacząca część posłów jest przekonana, że poza katolicyzmem nie ma etyki. Otóż jest. 43
  • Lepiej nie będzie 2 lis 2010 Nie ma innego wyjścia, niż czekać do następnych wyborów i liczyć na to, że opozycja powoli sama siebie wykończy. 44
  • Łykanie pryncypała 2 lis 2010 BOR-owcy dzielą polityków na dwie kategorie – buców i tych, których można połknąć, czyli oswoić. Połknąć dają się prawie wszyscy. 46
  • Rysiek milioner 2 lis 2010 Całe Wydminy zastanawiają się, gdzie jest Rysiek milioner. Przepadł z rodziną w jedną noc. Ale w sumie nic dziwnego, przecież – jak miejscowi sami przyznają – z taką fortuną życia w Wydminach by nie miał. 50
  • Mam piękne życie 2 lis 2010 Najmłodszy zdobywca biegunów w wolnych chwilach pisze miłosne listy na papierze toaletowym i robi galaretkę w wannie. Ale nie jest już małym Jasiem z soplami wiszącymi u nosa. Jan Mela właśnie wrócił z kolejnej wyprawy, wydał książkę i jest pochłonięty pracą we własnej fundacji. 52
  • Dwie twarze JFK 2 lis 2010 Biały Com Johna F. Kennedy’ego, wybranego na prezydenta dokładnie 50 lat temu, nazywano camelotem – jak baśniowy zamek króla artura.Ameryka była piękna i młoda. Wszyscy mieli żyć długo i szczęśliwie. Sielankę przerwało brutalne morderstwo. 55
  • Program poważnie rozrywkowy 2 lis 2010 Tylko on może sobie pozwolić, żeby w telewizyjnym wywiadzie zwrócić się do prezydenta USA „dude" – koleś. Jednak Barack Obama nie obraża się na Jona Stewarta. Rozumie tę konwencję – program poważny, ale na luzie,... 58
  • Król przecieków 2 lis 2010 Są tacy, którzy nazywają go jedną z najbardziej intrygujących osób na świecie i „internetowym bojownikiem o wolność". Inni uważają za niebezpiecznego wichrzyciela, zagrażającego życiu tysięcy osób, w tym amerykańskich... 60
  • Więzień Kremla 2 lis 2010 W kolonii karnej spędził już siedem lat. Teraz grozi mu kolejny wyrok, wiele wskazuje na to, że zostanie w więzieniu do 2017 r. Michaił Chodorkowski – kiedyś najbogatszy człowiek w Rosji, dziś – najbardziej znany więzień. 62
  • Lepiej już było 2 lis 2010 Francuski parlament ostatecznie podniósł wiek emerytalny z 60 do 62 lat. – Sarkozy chce, żebyśmy zdechli w robocie! – skandują manifestujący związkowcy. Coraz ciszej, bo przegrali. 64
  • Terapia doktora Jana 2 lis 2010 Najbogatszy Polak, numer jeden z ostatniego rankingu tygodnika „Wprost”, Jan Kulczyk wraca do wielkiej gry. I do tego, co przyniosło mu najwięcej pieniędzy i wrogów – wielkich transakcji z rządem. 66
  • Pożyczyć za wszelką cenę 2 lis 2010 Zadłużonym lekkoduchom, studentom czy emerytom banki nie dają pożyczek. Daje Provident. Przyparty do muru desperat to dla tej firmy wymarzony klient, bo zgadza się na lichwiarskie odsetki. 70
  • Gadżet muzealny 2 lis 2010 Przez lata królował na rynku niepodzielnie, ale w końcu zdetronizował go ipod. Po trzech dekadach firma Sony właśnie postanowiła zakończyć produkcję walkmanów w Japonii. Ikona popkultury mówi: sayonara. 72
  • Gwiazda w szponach życia 2 lis 2010 Gdy Krystyna Janda postawiła wszystko na jedną kartę i otworzyła pierwszy w kraju prywatny teatr dramatyczny, niemal wszyscy stukali się w czoło. Wróżono jej rychłe bankructwo. Tymczasem Teatr Polonia obchodzi właśnie piąte urodziny. A sama Janda przeżywa artystyczny rozkwit. 74
  • Blues Brothers 2 lis 2010 Wiele razy chciałem zabić Micka Jaggera – przyznaje w wydanej właśnie autobiografii Keith Richards. Co go powstrzymało? 79
  • Amant z misją 2 lis 2010 Hollywoodzki gwiazdor, polityczny aktywista, ambitny filmowiec. To wszystkie wcielenia George’a Clooneya. Właśnie pojawia się u nas w nowym filmie „Amerykanin”. 82
  • Niepotrzebność człowieka 2 lis 2010 Zapasy polskich polityków odbywają się w oderwaniu od codzienności milionów ludzi. 86
  • Karuzela z walutami 2 lis 2010 Dom Maklerski Ostatnie lata na rynku złotego nie należały do stabilnych. Globalny kryzys zakończył wyjazdy na zakupy do USA i w krótkim czasie sprawił, że słabością złotego, dotykającą m.in. zadłużone we frankach gospodarstwa... 88
  • Dolar, juan i ożywienie 2 lis 2010 Analiza opracowana przez Economist Intelligence Unit 88
  • Tanie chińskie hamburgery 2 lis 2010 Tanie chińskie hamburgery Analiza opracowana przez „The Economist" Chiński juan należy do walut o najbardziej zaniżonej wartości, jeśli za kryterium oceny brać indeks Big Maca, prosty wskaźnik informujący o... 92
  • Chińska góra dolarów 2 lis 2010 Analiza opracowana przez ośrodek Economist Intelligence Unit 94
  • Między jagnięciną a baraniną 2 lis 2010 Ktoś, kto nigdy nie próbował baraniny, powinien zacząć od jej łagodniejszej wersji i zdecydować się na mięso jagnięce. 96
  • Pies Cywil na tropie Frazesa i Hipokrytesa 2 lis 2010 Opis: Widzimy trzy postacie zanurzone w porannej mgle. Dwóch mężczyzn i jednego psa. Sierżant Walczak (zerkając na porucznika Zubka):" W naszej ojczyźnie pojawili się dwaj bardzo groźni, międzynarodowi przestępcy. Ich pseudonimy to... 97
  • Mój szałek. To znaczy Palikota 2 lis 2010 Na stanowisku dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie doszło w końcu do zmiany. Szkoda! Bo przecież jest zupełnie jasne, że najlepszym kandydatem na następcę Piotra Piotrowskiego byłby Janusz Palikot. 97
  • Wyprawa 2 lis 2010 To miała być wyjątkowa wyprawa. Podróż, która zadziwi świat. Wspinaczka, która nie może się równać z żadnym znanym do tej pory osiągnięciem sportowym. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany