Pożyczyć za wszelką cenę

Pożyczyć za wszelką cenę

Zadłużonym lekkoduchom, studentom czy emerytom banki nie dają pożyczek. Daje Provident. Przyparty do muru desperat to dla tej firmy wymarzony klient, bo zgadza się na lichwiarskie odsetki.
Marta, księgowa w jednym z warszawskich wydawnictw, zapożyczyła się w  Providencie na nowy komputer dla dziecka. Dlaczego przyzwoicie zarabiająca osoba wzięła pożyczkę i dlaczego akurat w tej firmie? Przez niefrasobliwość. Wcześniej nie spłaciła karty kredytowej. Przypomniał jej o tym po dwóch latach windykator. Wszystko spłaciła, ale znalazła się w rejestrze długów. To zamknęło przed nią drzwi banków, a nie chciała, by jej syn ze swoim komputerem odstawał od wyposażonych w  najnowsze cacka kolegów. – Spłata zobowiązań z karty pozbawiła mnie oszczędności, a mój mąż, grafik, nie mógł pomóc, bo jest bezrobotny –  opowiada. Skontaktowała się z przedstawicielem Providenta. Pożyczkę dostała od ręki. Wkrótce jednak dostała również wymówienie od swojego pracodawcy. Teraz ledwo nadąża ze spłatą rat.

To już nie jest jednak problem Providenta. System działa tak, że firma łatwo nie daruje długu, ale liczy się z tym, że część dłużników go nigdy nie spłaci. A mimo to zarabia kokosy. Provident ma już w Polsce ponad 760 tys. klientów. Tylko w pierwszym półroczu tego roku pożyczył Polakom około 600 mln zł. Przed tygodniem grupa International Personal Finance, właściciel polskiego oddziału, opublikowała komunikat, z którego wynika, że to właśnie polski rynek, wraz z czeskim i słowackim, przynosi jej największe zyski. Węgrzy, Meksykanie i Rumuni (im też Provident oferuje swoje usługi) nie są tak chętni do zapożyczania się.

Raty co tydzień
– Provident szuka klientów wśród osób z problemami. Nawet tych, którzy nie mają pieniędzy, dlatego że je najzwyczajniej przepili. Prawie nigdy nie bada, czy są w stanie spłacić długi. Na sprzedawców naciska się, by  sprzedawali jak najwięcej pożyczek, a nie by sprzedawali je osobom wiarygodnym – opowiada jeden z byłych menedżerów firmy. Niektóre historie kończyły się tragicznie. W ostatnich sześciu latach miały miejsce cztery morderstwa agentów Providenta. Kobiety w wieku od 35 do  55 lat zginęły, gdy próbowały wyegzekwować spłatę kolejnej raty. Stawką były kilkudziesięciozłotowe kwoty.

Provident, wzorując się na brytyjskim rynku, gdzie firma powstała i gdzie obowiązuje system tygodniowych wypłat wynagrodzeń, także w Polsce ustala raty tygodniowe. Dlatego pojedyncza spłata jest stosunkowo mała. Agent przychodzi po nią osobiście. Ten model sprawdza się już od 130 lat. Założyciel, Joshua Kelley Waddilove, zaczynał w 1880 r. od udzielania kredytów robotnikom z  fabryk hrabstwa West Yorkshire. Polska była pierwszym kierunkiem zagranicznej ekspansji brytyjskiej firmy. W 2007 r. jej zagraniczne filie utworzyły oddzielną grupę International Personal Finance (IPF). I  oryginalna brytyjska Provident Financial, i IPF są notowane na  londyńskiej giełdzie. Ich roczne obroty to w sumie ponad 2,1 mld dol.

Duże zyski są możliwe głównie dzięki kilkusetzłotowym opłatom za  „obsługę domową". To po prostu ukryte oprocentowanie. Przepisy antylichwiarskie nie zezwalają na jego dowolne zawyżanie, więc przykrywką są koszty uzyskania kredytu. Obsługa domowa jest w zasadzie obowiązkowa. Każdy, kto potrzebuje pieniędzy natychmiast, a w dodatku nie może się wylegitymować stałym dochodem, musi zamówić wizytę agenta.

Przelewem dług mogą spłacać tylko ci, którzy mają pracę i wcześniej, bez opóźnień, już spłacali jakieś pożyczki Providenta. Tak jak Monika, była sprzedawczyni ze sklepu sportowego, która pierwszą pożyczkę wzięła przymuszona utratą pracy. Kolejne dwie – już gdy znalazła nową. – Wciąż do mnie wydzwaniają i proponują kolejne – mówi Monika.

Pożyczka ostatniej szansy
Co tydzień do drzwi polskich dłużników puka ponad 8 tys. agentów Providenta. Agentem może zostać każdy. Wynagrodzenie jest uzależnione od  wyników, a zamiast umowy o pracę podpisuje się umowę-zlecenie. W ten sposób do skromnej pensji dorabiają sobie polskie pielęgniarki, nauczycielki, urzędniczki, czasem studenci. Tych firma kusi możliwością zrobienia wielkiej kariery w amerykańskim stylu: od pucybuta do  milionera. Za wzór stawia jednego z obecnych członków zarządu, który pracę w firmie zaczynał w czasie studiów na SGH. To on udzielił w Polsce pierwszej pożyczki w Providencie.

Provident zapewnia, że kontroluje swoich agentów, ale i w tej grupie trafiają się oszuści. Pobierają pożyczki na fikcyjne osoby, pieniądze przywłaszczają, a pożyczkę spłacają kolejną fikcyjną pożyczką. Czasami zaś wśród znajomych szukają naiwnych, których proszą o wzięcie pożyczki i obiecują, że będą spłacać je za nich. W sierpniu w Dąbrowie przyłapano na oszustwie sympatyczną emerytkę, która przekonywała sąsiadki, że jest w trudnej sytuacji materialnej.

Mimo to Provident ma w Polsce ułatwione zadanie. Sposób działania wielu firm pożyczkowych (oprócz Providenta, m.in. Optima, Profinet czy Profi Credit) pokazuje, że bez większych problemów daje się omijać ustawę antylichwiarską. Działania Urzędu Ochrony Konkurencji i  Konsumentów nie robią na tych firmach większego wrażenia. Provident polskie warunki wykorzystuje najlepiej, bo ma największy kapitał i  najlepszy marketing.

„Ludzka twarz finansów" – tak chce być widziany przez klientów, dla wielu z nich jest ostatnią szansą na pożyczkę. Firma buduje swój wizerunek tak, by stworzyć wrażenie, że oferuje niemal to  samo co banki, czyli pożyczki na sprzęt RTV czy AGD dla niższej klasy średniej. W informacjach dla inwestorów jako swoich konkurentów – oprócz innych firm pożyczkowych – wymienia banki. Ludzka twarz czasem jednak przybiera postać niezbyt miłego windykatora. – Spóźnialiśmy się ze  spłatą odsetek tylko jeden dzień, a już w drzwiach stanął barczysty mężczyzna z okrzykiem: „Gdzie jest kasa?” – wspomina Anna Krysiak, 28-letnia warszawianka, która skorzystała z usług Providenta, gdy zwolniono ją z pracy. Dług spłaciła, pożyczając pieniądze od rodziny, ale  od tamtej pory firmę omija z daleka. Niektórzy agenci, zamiast straszyć, proponują nakręcanie spirali zadłużenia. – Wzięłam 3 tys. zł pożyczki, spłacić musiałam ponad 5 tys. Coś im się jednak posypało w dokumentach i  zażądali, bym całość spłaciła w siedem dni. Agent zagroził, że albo spłacę, albo wpiszą mnie do Biura Informacji Kredytowej i sprzedadzą mój dług firmie windykacyjnej. Zaproponował wzięcie następnej pożyczki, abym mogła spłacić tę pierwszą – mówi Katarzyna, pielęgniarka w jednej z  prywatnych klinik w Katowicach.

Spirala długu
Agenci są przygotowywani do prowadzenia takich rozgrywek z klientami. Aż  25 proc. klientów Providenta spóźnia się ze spłatą albo wcale nie oddaje pieniędzy. Gdyby firma była bankiem, tak wysoki poziom „toksycznych" długów byłby groźny dla jej płynności. Ale Provident po prostu kompensuje sobie te straty astronomicznymi odsetkami. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania pożyczki w Providencie przekracza często 100 proc., podczas gdy w przypadku banków nie jest wyższa niż 30 proc.

– Warunki umów z takimi firmami są bardzo przejrzyste, a ich reputacja znana. Ale  trzeba pamiętać, że do Providenta nie zgłaszają się raczej osoby, które po prostu chcą sobie coś kupić, bo mają taki kaprys – zauważa Michał Sadrak, analityk usług finansowych z Open Finance.

Provident jest często ostatnim punktem „spirali zadłużenia". A ta spirala niebezpiecznie się nakręca – dobitnie pokazuje to rosnąca liczba wpisów do rejestru dłużników i wartość przeterminowanych długów, która przekroczyła 22,2 mld zł. „Wykluczeni finansowo” biorą wysoko oprocentowane pożyczki, żeby spłacić kredyty zaciągnięte w bankach po to, by spłacić kredyty w  jeszcze innych bankach… To tłumaczy, dlaczego średnia kwota zobowiązań zaciągniętych w Providencie wynosi ok. 800 zł – akurat tyle, by spłacić ratę.

Firma zakłada, że uda się jej zdobyć w Polsce milion klientów. To  możliwe, bo banki wciąż zaostrzają warunki kredytowania. W grudniu wchodzi w życie przepis mówiący, że nie dostaniemy kolejnego kredytu, jeśli miesięczne raty, które spłacamy, przekroczą połowę naszego dochodu.

Wykluczonych z rynku bankowego Provident przyjmie z radością.
Okładka tygodnika WPROST: 45/2010
Więcej możesz przeczytać w 45/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • aleksanderkara@gmail.com   IP
    BANKI TYLKO DO PRZELEWANIA WYPLAT/?[nic wiecej o zgrozo POLSKA] kredyty dla wybranych.a powinne byc dla KAZDEGO PORTFELA.STWORZYC ODPOWIEDNI SYSTEM I KAZDY BEDZIE ZADOWOLONY.ALE KOMU?? SIE CHCEeee.[PROWI,MAFI,ITD].ZALOSSNE.PRACUJAC UCZCIWIE,MAJAC PENSJE CO MIESIAC,NIE MOGE WZIASC,KREDYTU.PO CO BANKI.DO PRZELEWANIA WYPLAT.
    • Helmuth Gonschorek   IP
      Jako syn majora SS,oficera kultowej dywizji \"SS Galizien\" który strzałem w tył głowy likwidował rannych powstanców leżących w piwnicach warszawskich kamienic we wrześniu 44-go cieszę się że w polsce Donalda Tuska mozna tak doic polaczków .I wszystko \"lege artis\"
      • delman   IP
        pozyczke jak zalatwiac to tylko z glowa, przeciez wizyta chociazby w openfinance to nie jest duzo czasu a bedziemy wiedziec ze wybieramy oferte jedna z lepszych a nie gorszych

        Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2010 (1448)

        • Zaduszkowo, za duszno 2 lis 2010 Kiedyś, co powtarzano u nas z częstotliwością czyniącą z tego sprany banał, rządziły Polską trumny Piłsudskiego i Dmowskiego. Dziś też rządzą Polską trumny. Czyje? Czyjekolwiek. 4
        • Na skróty 2 lis 2010 Hazardowa do lamusa Sejm zakończył pracę hazardowej komisji śledczej. Dziesięć miesięcy obrad i 812 stron raportu nie wniosło wiele do wiedzy o aferze, która miała zachwiać rządem Donalda Tuska w stopniu, w jakim afera Rywina... 7
        • Szydło wyszło z worka 2 lis 2010 Bronisław Komorowski postanowił błysnąć przy okazji koncertu laureatów Konkursu Chopinowskiego. Cytując Roberta Schumanna, prezydent stwierdził, że utwory Chopina to „armaty ukryte w krzakach". Schumann mówił wprawdzie o... 9
        • Zdejmując kominiarę 2 lis 2010 Zdejmując kominiarę Parafrazując znanego internetowego polskiego rapera, Weronika Marczuk w nowej „Vivie!" całkowicie zdejmuje kominiarę. Wiemy już wszystko – jak wrobił ją agent Tomek, jak to było z tymi striptizami na... 10
        • Zapis śmierci 2 lis 2010 Asia, Asia. W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle. Słychać było głos tłumu, krzyk ludzi. Nagranie trwało 2-3 sekundy. Trzaski były krótkie, ostre dźwięki. Tak jakby łamał się wafel lub plastik. Oto wybrane informacje z 57 tomów akt śledztwa... 14
        • Inny świat 2 lis 2010 „Gazeta polska” i „Nasz dziennik” od kwietnia zajmują się niemal wyłącznie katastrofą smoleńską. To, co piszą, może wskazywać na trwałą utratę kontaktu z rzeczywistością. Ale mimo wszystko to fascynujące – co piszą i po co piszą. 26
        • Odkleić gębę 2 lis 2010 PiS oczekuje, że światło ma być dla nas zielone. A jak nie jest zielone, to tym gorzej dla światła – mówi posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. 30
        • Solidarni 2010 2 lis 2010 Idziemy w kondukcie pogrzebowym. Wokół wyłącznie „solidarni”. Tysiąc albo i więcej, z flagami, transparentami, plakietkami PiS. Suną środkiem ulicy, a „liberalna” Łódź przygląda im się z odległości chodnika. Przepraszam pana. Kręcimy dokument... 35
        • Najsztub pyta: Gdy gada dziad do gada 2 lis 2010 Po Polsce chodzą trzy rodzaje Polaków, a ci, którym reszta się nie podoba, mogliby resztę przykryć czapkami. Jacek Santorski mówi, czy zabójstwo w Łodzi może spowodować, że zdejmą czapki z wieszaków. 39
        • Śpiewać każdy może? 2 lis 2010 Znacząca część posłów jest przekonana, że poza katolicyzmem nie ma etyki. Otóż jest. 43
        • Lepiej nie będzie 2 lis 2010 Nie ma innego wyjścia, niż czekać do następnych wyborów i liczyć na to, że opozycja powoli sama siebie wykończy. 44
        • Łykanie pryncypała 2 lis 2010 BOR-owcy dzielą polityków na dwie kategorie – buców i tych, których można połknąć, czyli oswoić. Połknąć dają się prawie wszyscy. 46
        • Rysiek milioner 2 lis 2010 Całe Wydminy zastanawiają się, gdzie jest Rysiek milioner. Przepadł z rodziną w jedną noc. Ale w sumie nic dziwnego, przecież – jak miejscowi sami przyznają – z taką fortuną życia w Wydminach by nie miał. 50
        • Mam piękne życie 2 lis 2010 Najmłodszy zdobywca biegunów w wolnych chwilach pisze miłosne listy na papierze toaletowym i robi galaretkę w wannie. Ale nie jest już małym Jasiem z soplami wiszącymi u nosa. Jan Mela właśnie wrócił z kolejnej wyprawy, wydał książkę i jest pochłonięty pracą we własnej fundacji. 52
        • Dwie twarze JFK 2 lis 2010 Biały Com Johna F. Kennedy’ego, wybranego na prezydenta dokładnie 50 lat temu, nazywano camelotem – jak baśniowy zamek króla artura.Ameryka była piękna i młoda. Wszyscy mieli żyć długo i szczęśliwie. Sielankę przerwało brutalne morderstwo. 55
        • Program poważnie rozrywkowy 2 lis 2010 Tylko on może sobie pozwolić, żeby w telewizyjnym wywiadzie zwrócić się do prezydenta USA „dude" – koleś. Jednak Barack Obama nie obraża się na Jona Stewarta. Rozumie tę konwencję – program poważny, ale na luzie,... 58
        • Król przecieków 2 lis 2010 Są tacy, którzy nazywają go jedną z najbardziej intrygujących osób na świecie i „internetowym bojownikiem o wolność". Inni uważają za niebezpiecznego wichrzyciela, zagrażającego życiu tysięcy osób, w tym amerykańskich... 60
        • Więzień Kremla 2 lis 2010 W kolonii karnej spędził już siedem lat. Teraz grozi mu kolejny wyrok, wiele wskazuje na to, że zostanie w więzieniu do 2017 r. Michaił Chodorkowski – kiedyś najbogatszy człowiek w Rosji, dziś – najbardziej znany więzień. 62
        • Lepiej już było 2 lis 2010 Francuski parlament ostatecznie podniósł wiek emerytalny z 60 do 62 lat. – Sarkozy chce, żebyśmy zdechli w robocie! – skandują manifestujący związkowcy. Coraz ciszej, bo przegrali. 64
        • Terapia doktora Jana 2 lis 2010 Najbogatszy Polak, numer jeden z ostatniego rankingu tygodnika „Wprost”, Jan Kulczyk wraca do wielkiej gry. I do tego, co przyniosło mu najwięcej pieniędzy i wrogów – wielkich transakcji z rządem. 66
        • Pożyczyć za wszelką cenę 2 lis 2010 Zadłużonym lekkoduchom, studentom czy emerytom banki nie dają pożyczek. Daje Provident. Przyparty do muru desperat to dla tej firmy wymarzony klient, bo zgadza się na lichwiarskie odsetki. 70
        • Gadżet muzealny 2 lis 2010 Przez lata królował na rynku niepodzielnie, ale w końcu zdetronizował go ipod. Po trzech dekadach firma Sony właśnie postanowiła zakończyć produkcję walkmanów w Japonii. Ikona popkultury mówi: sayonara. 72
        • Gwiazda w szponach życia 2 lis 2010 Gdy Krystyna Janda postawiła wszystko na jedną kartę i otworzyła pierwszy w kraju prywatny teatr dramatyczny, niemal wszyscy stukali się w czoło. Wróżono jej rychłe bankructwo. Tymczasem Teatr Polonia obchodzi właśnie piąte urodziny. A sama Janda przeżywa artystyczny rozkwit. 74
        • Blues Brothers 2 lis 2010 Wiele razy chciałem zabić Micka Jaggera – przyznaje w wydanej właśnie autobiografii Keith Richards. Co go powstrzymało? 79
        • Amant z misją 2 lis 2010 Hollywoodzki gwiazdor, polityczny aktywista, ambitny filmowiec. To wszystkie wcielenia George’a Clooneya. Właśnie pojawia się u nas w nowym filmie „Amerykanin”. 82
        • Niepotrzebność człowieka 2 lis 2010 Zapasy polskich polityków odbywają się w oderwaniu od codzienności milionów ludzi. 86
        • Karuzela z walutami 2 lis 2010 Dom Maklerski Ostatnie lata na rynku złotego nie należały do stabilnych. Globalny kryzys zakończył wyjazdy na zakupy do USA i w krótkim czasie sprawił, że słabością złotego, dotykającą m.in. zadłużone we frankach gospodarstwa... 88
        • Dolar, juan i ożywienie 2 lis 2010 Analiza opracowana przez Economist Intelligence Unit 88
        • Tanie chińskie hamburgery 2 lis 2010 Tanie chińskie hamburgery Analiza opracowana przez „The Economist" Chiński juan należy do walut o najbardziej zaniżonej wartości, jeśli za kryterium oceny brać indeks Big Maca, prosty wskaźnik informujący o... 92
        • Chińska góra dolarów 2 lis 2010 Analiza opracowana przez ośrodek Economist Intelligence Unit 94
        • Między jagnięciną a baraniną 2 lis 2010 Ktoś, kto nigdy nie próbował baraniny, powinien zacząć od jej łagodniejszej wersji i zdecydować się na mięso jagnięce. 96
        • Pies Cywil na tropie Frazesa i Hipokrytesa 2 lis 2010 Opis: Widzimy trzy postacie zanurzone w porannej mgle. Dwóch mężczyzn i jednego psa. Sierżant Walczak (zerkając na porucznika Zubka):" W naszej ojczyźnie pojawili się dwaj bardzo groźni, międzynarodowi przestępcy. Ich pseudonimy to... 97
        • Mój szałek. To znaczy Palikota 2 lis 2010 Na stanowisku dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie doszło w końcu do zmiany. Szkoda! Bo przecież jest zupełnie jasne, że najlepszym kandydatem na następcę Piotra Piotrowskiego byłby Janusz Palikot. 97
        • Wyprawa 2 lis 2010 To miała być wyjątkowa wyprawa. Podróż, która zadziwi świat. Wspinaczka, która nie może się równać z żadnym znanym do tej pory osiągnięciem sportowym. 98

        ZKDP - Nakład kontrolowany