Program poważnie rozrywkowy

Program poważnie rozrywkowy

Tylko on może sobie pozwolić, żeby w telewizyjnym wywiadzie zwrócić się do prezydenta USA „dude" – koleś. Jednak Barack Obama nie obraża się na  Jona Stewarta. Rozumie tę konwencję – program poważny, ale na luzie, z  gospodarzem, który żartuje, ale też wie, o czym mówi. Nie pierwszy raz gościem Stewarta był ważny polityk – w jego „The Daily Show" wystąpili m.in. Hillary Clinton, Bill Clinton, Tony Blair, prezydent Pakistanu Pervez Muszarraf. Kandydata na prezydenta USA w 2004 r. Johna Edwardsa Stewart pytał prowokacyjnie: – Jeżeli zostaniesz prezydentem i zaczniesz jakąś nową wojnę, to czy mógłbyś ją ogłosić w naszym programie?

Dziura Wolności
„The Daily Show" to program satyryczny, udający wiadomości wieczorne. Stewart puentuje kąśliwymi uwagami bieżące wydarzenia, wyśmiewa polityków, krytykuje poważne stacje newsowe. Ale Obama poważnie odpowiadał na pytania o reformę służby zdrowia i nowe prawo finansowe. Wystąpił u Stewarta, bo 2 listopada odbywają się wybory do Kongresu, a  „The Daily Show” to kultowy program wśród wyborców w wieku 18-34 lata.

Program ogląda około 2 milionów młodych ludzi, którzy ufają Stewartowi bardziej niż tradycyjnym programom informacyjnym CNN czy MSNBC. Pewnie dlatego „The Daily Show" zapowiadano słowami: „Witajcie w programie, z  którego wiedzę o świecie czerpie więcej Amerykanów, niż powinno”.

Widzowie czekają na krytykę rządu i opozycji, ale też na cięte komentarze Stewarta. „Amerykańskie bomby w Iraku zniszczyły okolicę i  stworzyły krater głęboki na 60 stóp, czy też, jak nazywa go nasza armia – Dziurę Wolności". „Ataki z 11 września pokazały, że terroryści nie  mogą nam odebrać naszych amerykańskich wartości – wolności i praw obywatelskich. Nie, jedynym, który może to zrobić, jest nasz prokurator generalny John Ashcroft. „Cały świat wie, że w wyniku globalnego ocieplenia topnieją lodowce, ale dla Busha to zapewne wyzwalanie wody”.

Zajęta Większość
W ostatnią sobotę Jon Stewart zorganizował w Waszyngtonie „Marsz dla  przywrócenia rozsądku" [wiec odbył się już po zamknięciu tego numeru „Wprost”]. Po co to zrobił? „Chcemy ściągnąć ludzi, którzy są zbyt zajęci, by chodzić na marsze – bo mają rodziny, pracę, muszą wozić dzieci na treningi. Nie tyle Milczącą Większość, ile Zajętą Większość”.

Zdaniem Stewarta 75-85 proc. Amerykanów to rozsądni ludzie, zakrzyczani przez 15 proc. ultraprawicowych fundamentalistów: – 15 procent ludzi kontroluje dialog i ustawodawstwo w kraju. Ten marsz jest dla ludzi, którzy mają swoją pracę i swoje życie, ale mają już dosyć wmawiania im, że kraj jest ideologicznie podzielony.

„Marsz dla rozsądku" to odpowiedź na „Marsz dla przywrócenia honoru” zorganizowany wcześniej w  Waszyngtonie przez Glenna Becka, prawicowego dziennikarza stacji Fox News. Beck – ultrakonserwatywny publicysta, mormon i specjalista od  teorii spiskowych – przyciągnął do Waszyngtonu 100 tys. osób. Wmawiał im, że Obama chce zniszczyć Amerykę i amerykański styl życia, obalić konstytucję, odebrać ludziom prawa obywatelskie i wprowadzić socjalizm.

Stewart zorganizował swój marsz, by pokazać, że są jeszcze w USA ludzie rozsądni, i zmobilizować Amerykanów do udziału w nadchodzących wyborach do Kongresu. Podkreśla, że nie jest religijnym mesjaszem i nie chce narzucać swoich poglądów: – Wiem, czym grozi demagogia i mówienie „Idźcie za mną, a poprowadzę was do Krainy Wszelkich Odpowiedzi". Istnieje niebezpieczeństwo zakochania się we własnym zdrowym rozsądku. Ale na szczęście jestem komikiem, więc głosząc różne przekonania, w  głębi pytam siebie: „A może jesteś pieprzonym idiotą?”

Idiotą na pewno nie jest. „The New York Times" nazwał jego program najzabawniejszym i  najinteligentnieszym show w TV, a samego Stewarta najbardziej wiarygodnym człowiekiem w kraju. Sam mówi, że satyra jest rodzajem terapii: – Co rano wraz z newsami ze świata dostaję poranną filiżankę smutku. Jest we mnie frustracja i złość. Resztę dnia spędzam z zespołem „The Daily Show”, próbując te uczucia zamaskować i wyprzeć za pomocą kreatywności. Nie chcemy zaciemniać obrazu świata, tylko go rozjaśniać.

Jako komik, obywatel, człowiek i ssak
Kariera Stewarta zaczęła się w 2000 r., gdy został gospodarzem programu „The Daily Show" na rozrywkowym kanale Comedy Central.

Nie raz atakował prawicowy Fox News, ale także CNN za to, że debaty w ich programach to  nic nieznaczące pyskówki. Sam zdecydował, że jego program będzie miał zabarwienie polityczne. „The Daily Show" w 2000 r. wysłał swoich korespondentów, by relacjonowali kampanię wyborczą: – Jeździliśmy autobusem za kandydatami i po prostu się wygłupialiśmy. Ale zacząłem poznawać tych poważnych dzienikarzy i zobaczyłem, że nie ma w nich żadnej pasji, żadnej ideowości. Myślałem: Jesteście pieprzonymi idiotami! W ogóle wam nie zależy.

To wtedy Stewart zachęcił swoich współpracowników, by za każdym ich żartem kryła się głębsza myśl. Rozrywkę zamienił w kąśliwą analizę mediów i polityki.

Nigdy nie krył swoich poglądów. Przyznawał, że jest liberałem i że chce odejścia Busha „jako komik, jako obywatel, jako człowiek i jako ssak". Atakował prawicę: „Chrześcijańska prawica zawsze używa sformułowania „liberalna elita”. A ja się zastanawiam, czy może być coś bardziej elitarnego, niż  sądzić, że tylko ty i twoi kumple pójdziecie do nieba?”. Albo: „Religia – daje ludziom nadzieję w świecie rozdartym przez religię”. Potrafił też śmiać się z Amerykanów, np. z ich tuszy: „Nowy samolot Airbus A380 będzie mógł zabrać na pokład 800 pasażerów. Bądź 400 Amerykanów”.

Stewart urodził się jako Jonathan Stuart Leibowitz w 1962 r. w małym mieście w New Jersey. Postanowił występować jako Jon Stewart, bo  „Leibowitz brzmiało zbyt hollywoodzko", choć wspomniał na serio, że nie chciał nosić nazwiska ojca, który porzucił rodzinę, gdy Jon miał dziewięć lat. Ukończył William & Mary College w stanie Wirginia. Niedawo dostał honorowy doktorat tej uczelni. W mowie dziękczynnej żartował: „Jestem zaszczycony, że otrzymałem ten tytuł. Jednak kiedy myślę o  ludziach, którzy dostali go przede mną, takich, jak Benjamin Franklin, to zastanawiam się, co się porobiło z tą szkołą? Słowo daję, naprawdę mnie to smuci. Nie stać was na więcej?”.

A zwracając się do absolwentów, dodał: „Wierzę, że osiągniecie więcej niż moje pokolenie. Jeżeli kiedyś zrobicie sobie zdjęcia przy stosie nagich jeńców wojennych i nie będziecie przy tym trzymać wyciągniętych do góry kciuków, to już będziecie lepsi od nas".

Po studiach Stewart przeniósł się do Nowego Jorku. Występował w klubach komediowych, był barmanem. W 1993 r. znalazł pracę w MTV, gdzie przez dwa lata prowadził swój program, a stamtąd trafił do Comedy Central. Po kilku latach jego program bił oglądalnością wieczorne wiadomości stacji CNN.

Jako gwiazda napisał podręcznik „Ameryka. Obywatelski przewodnik po braku działania w demokracji". To komediowy opis systemu politycznego USA. Fragment o rządzie: „Minister edukacji ma dbać, by  szkolnictwo w Stanach Zjednoczonych było na najwyższym światowym poziomie przy budżecie równym wartości jednego myśliwca F16”.

Zabawa z Barbie
Choć popiera Demokratów, jest krytyczny zarówno wobec nich, jak i Obamy, którego oskarża o zbyt wolne zmiany. W niedawnym wywiadzie radiowym krytykował Demokratów: – W pracy mamy grę, którą nazywamy „Jak Demokraci wszystko spieprzą". Oni skupiają się np. na Christine O’Donnell [kandydatka Republikanów do Senatu] i fakcie, że kiedyś uprawiała magię i że uważa masturbację za zło. Będą wyśmiewać w kółko, że 20 lat temu powiedziała, że „masturbacja to grzech”, a wyborcy powiedzą „no super, ale ja nadal nie mam pracy”. I tak to właśnie spieprzą. Chyba że Jon Stewart nakłoni rozsądnych do głosowania. Być może to on przywróci Ameryce zdrowy rozsądek. Bo to facet trzeźwo myślący o świecie. Jak sam mówi: „Gdy wracam do domu, zapominam o pracy, nie oglądam wiadomości, skupiam się na rodzinie. Siadam i bawię się lalkami Barbie. Czasem nawet przyłączają się do mnie dzieci”.

Sebastian Łupak, miesięcznik „Film"
Okładka tygodnika WPROST: 45/2010
Więcej możesz przeczytać w 45/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2010 (1448)

  • Zaduszkowo, za duszno 2 lis 2010 Kiedyś, co powtarzano u nas z częstotliwością czyniącą z tego sprany banał, rządziły Polską trumny Piłsudskiego i Dmowskiego. Dziś też rządzą Polską trumny. Czyje? Czyjekolwiek. 4
  • Na skróty 2 lis 2010 Hazardowa do lamusa Sejm zakończył pracę hazardowej komisji śledczej. Dziesięć miesięcy obrad i 812 stron raportu nie wniosło wiele do wiedzy o aferze, która miała zachwiać rządem Donalda Tuska w stopniu, w jakim afera Rywina... 7
  • Szydło wyszło z worka 2 lis 2010 Bronisław Komorowski postanowił błysnąć przy okazji koncertu laureatów Konkursu Chopinowskiego. Cytując Roberta Schumanna, prezydent stwierdził, że utwory Chopina to „armaty ukryte w krzakach". Schumann mówił wprawdzie o... 9
  • Zdejmując kominiarę 2 lis 2010 Zdejmując kominiarę Parafrazując znanego internetowego polskiego rapera, Weronika Marczuk w nowej „Vivie!" całkowicie zdejmuje kominiarę. Wiemy już wszystko – jak wrobił ją agent Tomek, jak to było z tymi striptizami na... 10
  • Zapis śmierci 2 lis 2010 Asia, Asia. W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle. Słychać było głos tłumu, krzyk ludzi. Nagranie trwało 2-3 sekundy. Trzaski były krótkie, ostre dźwięki. Tak jakby łamał się wafel lub plastik. Oto wybrane informacje z 57 tomów akt śledztwa... 14
  • Inny świat 2 lis 2010 „Gazeta polska” i „Nasz dziennik” od kwietnia zajmują się niemal wyłącznie katastrofą smoleńską. To, co piszą, może wskazywać na trwałą utratę kontaktu z rzeczywistością. Ale mimo wszystko to fascynujące – co piszą i po co piszą. 26
  • Odkleić gębę 2 lis 2010 PiS oczekuje, że światło ma być dla nas zielone. A jak nie jest zielone, to tym gorzej dla światła – mówi posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. 30
  • Solidarni 2010 2 lis 2010 Idziemy w kondukcie pogrzebowym. Wokół wyłącznie „solidarni”. Tysiąc albo i więcej, z flagami, transparentami, plakietkami PiS. Suną środkiem ulicy, a „liberalna” Łódź przygląda im się z odległości chodnika. Przepraszam pana. Kręcimy dokument... 35
  • Najsztub pyta: Gdy gada dziad do gada 2 lis 2010 Po Polsce chodzą trzy rodzaje Polaków, a ci, którym reszta się nie podoba, mogliby resztę przykryć czapkami. Jacek Santorski mówi, czy zabójstwo w Łodzi może spowodować, że zdejmą czapki z wieszaków. 39
  • Śpiewać każdy może? 2 lis 2010 Znacząca część posłów jest przekonana, że poza katolicyzmem nie ma etyki. Otóż jest. 43
  • Lepiej nie będzie 2 lis 2010 Nie ma innego wyjścia, niż czekać do następnych wyborów i liczyć na to, że opozycja powoli sama siebie wykończy. 44
  • Łykanie pryncypała 2 lis 2010 BOR-owcy dzielą polityków na dwie kategorie – buców i tych, których można połknąć, czyli oswoić. Połknąć dają się prawie wszyscy. 46
  • Rysiek milioner 2 lis 2010 Całe Wydminy zastanawiają się, gdzie jest Rysiek milioner. Przepadł z rodziną w jedną noc. Ale w sumie nic dziwnego, przecież – jak miejscowi sami przyznają – z taką fortuną życia w Wydminach by nie miał. 50
  • Mam piękne życie 2 lis 2010 Najmłodszy zdobywca biegunów w wolnych chwilach pisze miłosne listy na papierze toaletowym i robi galaretkę w wannie. Ale nie jest już małym Jasiem z soplami wiszącymi u nosa. Jan Mela właśnie wrócił z kolejnej wyprawy, wydał książkę i jest pochłonięty pracą we własnej fundacji. 52
  • Dwie twarze JFK 2 lis 2010 Biały Com Johna F. Kennedy’ego, wybranego na prezydenta dokładnie 50 lat temu, nazywano camelotem – jak baśniowy zamek króla artura.Ameryka była piękna i młoda. Wszyscy mieli żyć długo i szczęśliwie. Sielankę przerwało brutalne morderstwo. 55
  • Program poważnie rozrywkowy 2 lis 2010 Tylko on może sobie pozwolić, żeby w telewizyjnym wywiadzie zwrócić się do prezydenta USA „dude" – koleś. Jednak Barack Obama nie obraża się na Jona Stewarta. Rozumie tę konwencję – program poważny, ale na luzie,... 58
  • Król przecieków 2 lis 2010 Są tacy, którzy nazywają go jedną z najbardziej intrygujących osób na świecie i „internetowym bojownikiem o wolność". Inni uważają za niebezpiecznego wichrzyciela, zagrażającego życiu tysięcy osób, w tym amerykańskich... 60
  • Więzień Kremla 2 lis 2010 W kolonii karnej spędził już siedem lat. Teraz grozi mu kolejny wyrok, wiele wskazuje na to, że zostanie w więzieniu do 2017 r. Michaił Chodorkowski – kiedyś najbogatszy człowiek w Rosji, dziś – najbardziej znany więzień. 62
  • Lepiej już było 2 lis 2010 Francuski parlament ostatecznie podniósł wiek emerytalny z 60 do 62 lat. – Sarkozy chce, żebyśmy zdechli w robocie! – skandują manifestujący związkowcy. Coraz ciszej, bo przegrali. 64
  • Terapia doktora Jana 2 lis 2010 Najbogatszy Polak, numer jeden z ostatniego rankingu tygodnika „Wprost”, Jan Kulczyk wraca do wielkiej gry. I do tego, co przyniosło mu najwięcej pieniędzy i wrogów – wielkich transakcji z rządem. 66
  • Pożyczyć za wszelką cenę 2 lis 2010 Zadłużonym lekkoduchom, studentom czy emerytom banki nie dają pożyczek. Daje Provident. Przyparty do muru desperat to dla tej firmy wymarzony klient, bo zgadza się na lichwiarskie odsetki. 70
  • Gadżet muzealny 2 lis 2010 Przez lata królował na rynku niepodzielnie, ale w końcu zdetronizował go ipod. Po trzech dekadach firma Sony właśnie postanowiła zakończyć produkcję walkmanów w Japonii. Ikona popkultury mówi: sayonara. 72
  • Gwiazda w szponach życia 2 lis 2010 Gdy Krystyna Janda postawiła wszystko na jedną kartę i otworzyła pierwszy w kraju prywatny teatr dramatyczny, niemal wszyscy stukali się w czoło. Wróżono jej rychłe bankructwo. Tymczasem Teatr Polonia obchodzi właśnie piąte urodziny. A sama Janda przeżywa artystyczny rozkwit. 74
  • Blues Brothers 2 lis 2010 Wiele razy chciałem zabić Micka Jaggera – przyznaje w wydanej właśnie autobiografii Keith Richards. Co go powstrzymało? 79
  • Amant z misją 2 lis 2010 Hollywoodzki gwiazdor, polityczny aktywista, ambitny filmowiec. To wszystkie wcielenia George’a Clooneya. Właśnie pojawia się u nas w nowym filmie „Amerykanin”. 82
  • Niepotrzebność człowieka 2 lis 2010 Zapasy polskich polityków odbywają się w oderwaniu od codzienności milionów ludzi. 86
  • Karuzela z walutami 2 lis 2010 Dom Maklerski Ostatnie lata na rynku złotego nie należały do stabilnych. Globalny kryzys zakończył wyjazdy na zakupy do USA i w krótkim czasie sprawił, że słabością złotego, dotykającą m.in. zadłużone we frankach gospodarstwa... 88
  • Dolar, juan i ożywienie 2 lis 2010 Analiza opracowana przez Economist Intelligence Unit 88
  • Tanie chińskie hamburgery 2 lis 2010 Tanie chińskie hamburgery Analiza opracowana przez „The Economist" Chiński juan należy do walut o najbardziej zaniżonej wartości, jeśli za kryterium oceny brać indeks Big Maca, prosty wskaźnik informujący o... 92
  • Chińska góra dolarów 2 lis 2010 Analiza opracowana przez ośrodek Economist Intelligence Unit 94
  • Między jagnięciną a baraniną 2 lis 2010 Ktoś, kto nigdy nie próbował baraniny, powinien zacząć od jej łagodniejszej wersji i zdecydować się na mięso jagnięce. 96
  • Pies Cywil na tropie Frazesa i Hipokrytesa 2 lis 2010 Opis: Widzimy trzy postacie zanurzone w porannej mgle. Dwóch mężczyzn i jednego psa. Sierżant Walczak (zerkając na porucznika Zubka):" W naszej ojczyźnie pojawili się dwaj bardzo groźni, międzynarodowi przestępcy. Ich pseudonimy to... 97
  • Mój szałek. To znaczy Palikota 2 lis 2010 Na stanowisku dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie doszło w końcu do zmiany. Szkoda! Bo przecież jest zupełnie jasne, że najlepszym kandydatem na następcę Piotra Piotrowskiego byłby Janusz Palikot. 97
  • Wyprawa 2 lis 2010 To miała być wyjątkowa wyprawa. Podróż, która zadziwi świat. Wspinaczka, która nie może się równać z żadnym znanym do tej pory osiągnięciem sportowym. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany