Niepotrzebność człowieka

Niepotrzebność człowieka

Dodano:   /  Zmieniono: 21
Zapasy polskich polityków odbywają się w oderwaniu od codzienności milionów ludzi.
W ostatnich dniach miałem wiele rozmów związanych z moim grudniowym koncertem. Rozmów różnych, niekiedy pięknych, niekiedy dramatycznych. Zatrudniałem młodych i utalentowanych ludzi, którzy się cieszyli niezmiernie z czekającej ich przygody, omawiałem projekty dźwięku i 

Ostatni raz grałem w Polsce dziesięć lat temu. Było to dla mnie urzekające zdarzenie. Wydzwoniłem przyjaciół, nikt mi nie odmówił pomocy, wszyscy zacierali ręce, nikt nie  pytał o pieniądze. Mogłem wynająć Salę Kongresową i zaszaleć. Chciałem, by mój syn, który nigdy mnie nie widział na scenie, wreszcie zobaczył, jakim ojciec jest wojownikiem.

Minęła dekada i wszystko się zmieniło. Syn zarządza własnym klubem artystycznym, zatrudnia ludzi, wymyśla spektakle i robi rzeczy, na które nigdy bym nie wpadł. Wczoraj siedzieli z kumplami uzbrojeni w iPody, iPhone’y i Macintoshe, naradzali się na  temat wydarzeń, które za mojego życia nie istniały. A ja obok przy stole rozmawiałem z utalentowanym artystą poprzedniego pokolenia, który żeby przeżyć i utrzymać rodzinę, zarabia, myjąc okna wieżowców. Rozwalony kręgosłup, powykręcane stawy, zero ubezpieczenia. Zero przyszłości. Przez telefon rozmawiam z innym niezwykle utalentowanym człowiekiem, który nie wie, jak pogodzić nasze próby z pracą w firmie handlowej – nie  chcą go zwolnić na kilka tygodni. Wreszcie odwiedza mnie mój były wieloletni współpracownik, który dziś nie ma za co żyć, i pyta, czy może się załapać. Niestety, technologia sprzętu i jego obsługi zmieniły się tak dramatycznie, że muszę sięgnąć po młodzież. Młodzież jest szybka, zwinna, ma niespożyte siły i urodziła się z komputerem pod pachą.

Gdy wracałem do domu, miałem w głowie pomieszanie zmysłów. Z jednej strony wirowały mi w oczach rysunki sceny i ustawienie na niej reflektorów, – z  drugiej – w tych samych oczach miałem łzy na myśl, co spotyka moich innych kumpli. Zrozumiałem, jakie mam szczęście: nie jestem bezrobotny. Świat show-biznesu, który jest opisywany w kolorowych gazetach, jest mi obcy. Setki identycznych kobiet w najmodniejszych sukienkach odwiedzających otwarcie kolejnego butiku, a każda z przydomkiem „gwiazda" – to jest coś, czego nie znam. Myśmy musieli umieć grać, one muszą umieć się sprzedawać medialnie. Widownia nie potrzebuje sztuki, potrzebuje kolorów i ekscesów.

W te dni odwiedziło mnie paru kumpli. Między innymi dwóch wybitnych perkusistów, którzy w swoim czasie grali w  najpotężniejszych zespołach tego kraju. Znakomitych ludzi, mądrych, z  dorobkiem, który miał wpływ na całą polską muzykę. Jeden z nich chce wydać swoje wspomnienia, napisane zresztą rewelacyjnie w formie pamiętnika, bo potrzebuje gotówki. Radziliśmy, co powinien zrobić. Drugi od lat żyje bardzo skromnie, pisząc podręcznik nauki gry na  instrumencie. Opisuje w nim tak rewolucyjne rozwiązania, że mogłyby pchnąć technikę gry na perkusji na zupełnie nowe tory. Ale tego jak na  razie nikt wydać nie chce. Jadąc na spotkanie z nimi, utknąłem w korku i  wysłałem SMS: „Pieprzone Tokio, 5 metrów na minutę". Od autora podręcznika dostałem odpowiedź: „Japońska cierpliwość w przytulnym samochodzie – miliardy ludzi by się z tobą chętnie zamieniło”.

Muzyki w  samochodzie nie słucham, żadna stacja nie gra po mojej myśli, a dźwięk nagrany na CD zbyt wiele traci w szumie silnika i ulicznego hałasu. Słucham więc wtedy radia gadanego. Dziś omawiano przebieg pogrzebu w  Łodzi. Dowiadywałem się, kto jest winien i kto kogo powinien przeprosić.

Zapasy polskich polityków odbywają się w oderwaniu od codzienności milionów ludzi. Są to krawcowe i są motorniczy tramwajów, są właściciele warzywniaków, uczniowie, malarze, chirurdzy. Są szybkie nastolatki na  deskorolkach i zgarbieni starcy z trudem poruszający się o lasce. Gdy idą ulicami – dźwigają zakupy, spieszą się do domów, dziewczyn, do  pracy. Jak się ich mija – rozmawiają o codziennych problemach. Ktoś szuka pracy, ktoś chce się rozwieść, ktoś jest chory. Jakiś perkusista chce napisać nikomu niepotrzebną książkę.

Ale dla naszych władców najważniejsze jest, kto padnie przed kim na kolana i przeprosi. Jeśli tego nie zrobi – nie będzie prawdziwym Polakiem.
Więcej możesz przeczytać w 45/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 21

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2010 (1448)

  • Zaduszkowo, za duszno 2 lis 2010 Kiedyś, co powtarzano u nas z częstotliwością czyniącą z tego sprany banał, rządziły Polską trumny Piłsudskiego i Dmowskiego. Dziś też rządzą Polską trumny. Czyje? Czyjekolwiek. 4
  • Na skróty 2 lis 2010 Hazardowa do lamusa Sejm zakończył pracę hazardowej komisji śledczej. Dziesięć miesięcy obrad i 812 stron raportu nie wniosło wiele do wiedzy o aferze, która miała zachwiać rządem Donalda Tuska w stopniu, w jakim afera Rywina... 7
  • Szydło wyszło z worka 2 lis 2010 Bronisław Komorowski postanowił błysnąć przy okazji koncertu laureatów Konkursu Chopinowskiego. Cytując Roberta Schumanna, prezydent stwierdził, że utwory Chopina to „armaty ukryte w krzakach". Schumann mówił wprawdzie o... 9
  • Zdejmując kominiarę 2 lis 2010 Zdejmując kominiarę Parafrazując znanego internetowego polskiego rapera, Weronika Marczuk w nowej „Vivie!" całkowicie zdejmuje kominiarę. Wiemy już wszystko – jak wrobił ją agent Tomek, jak to było z tymi striptizami na... 10
  • Zapis śmierci 2 lis 2010 Asia, Asia. W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle. Słychać było głos tłumu, krzyk ludzi. Nagranie trwało 2-3 sekundy. Trzaski były krótkie, ostre dźwięki. Tak jakby łamał się wafel lub plastik. Oto wybrane informacje z 57 tomów akt śledztwa... 14
  • Inny świat 2 lis 2010 „Gazeta polska” i „Nasz dziennik” od kwietnia zajmują się niemal wyłącznie katastrofą smoleńską. To, co piszą, może wskazywać na trwałą utratę kontaktu z rzeczywistością. Ale mimo wszystko to fascynujące – co piszą i po co piszą. 26
  • Odkleić gębę 2 lis 2010 PiS oczekuje, że światło ma być dla nas zielone. A jak nie jest zielone, to tym gorzej dla światła – mówi posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. 30
  • Solidarni 2010 2 lis 2010 Idziemy w kondukcie pogrzebowym. Wokół wyłącznie „solidarni”. Tysiąc albo i więcej, z flagami, transparentami, plakietkami PiS. Suną środkiem ulicy, a „liberalna” Łódź przygląda im się z odległości chodnika. Przepraszam pana. Kręcimy dokument... 35
  • Najsztub pyta: Gdy gada dziad do gada 2 lis 2010 Po Polsce chodzą trzy rodzaje Polaków, a ci, którym reszta się nie podoba, mogliby resztę przykryć czapkami. Jacek Santorski mówi, czy zabójstwo w Łodzi może spowodować, że zdejmą czapki z wieszaków. 39
  • Śpiewać każdy może? 2 lis 2010 Znacząca część posłów jest przekonana, że poza katolicyzmem nie ma etyki. Otóż jest. 43
  • Lepiej nie będzie 2 lis 2010 Nie ma innego wyjścia, niż czekać do następnych wyborów i liczyć na to, że opozycja powoli sama siebie wykończy. 44
  • Łykanie pryncypała 2 lis 2010 BOR-owcy dzielą polityków na dwie kategorie – buców i tych, których można połknąć, czyli oswoić. Połknąć dają się prawie wszyscy. 46
  • Rysiek milioner 2 lis 2010 Całe Wydminy zastanawiają się, gdzie jest Rysiek milioner. Przepadł z rodziną w jedną noc. Ale w sumie nic dziwnego, przecież – jak miejscowi sami przyznają – z taką fortuną życia w Wydminach by nie miał. 50
  • Mam piękne życie 2 lis 2010 Najmłodszy zdobywca biegunów w wolnych chwilach pisze miłosne listy na papierze toaletowym i robi galaretkę w wannie. Ale nie jest już małym Jasiem z soplami wiszącymi u nosa. Jan Mela właśnie wrócił z kolejnej wyprawy, wydał książkę i jest pochłonięty pracą we własnej fundacji. 52
  • Dwie twarze JFK 2 lis 2010 Biały Com Johna F. Kennedy’ego, wybranego na prezydenta dokładnie 50 lat temu, nazywano camelotem – jak baśniowy zamek króla artura.Ameryka była piękna i młoda. Wszyscy mieli żyć długo i szczęśliwie. Sielankę przerwało brutalne morderstwo. 55
  • Program poważnie rozrywkowy 2 lis 2010 Tylko on może sobie pozwolić, żeby w telewizyjnym wywiadzie zwrócić się do prezydenta USA „dude" – koleś. Jednak Barack Obama nie obraża się na Jona Stewarta. Rozumie tę konwencję – program poważny, ale na luzie,... 58
  • Król przecieków 2 lis 2010 Są tacy, którzy nazywają go jedną z najbardziej intrygujących osób na świecie i „internetowym bojownikiem o wolność". Inni uważają za niebezpiecznego wichrzyciela, zagrażającego życiu tysięcy osób, w tym amerykańskich... 60
  • Więzień Kremla 2 lis 2010 W kolonii karnej spędził już siedem lat. Teraz grozi mu kolejny wyrok, wiele wskazuje na to, że zostanie w więzieniu do 2017 r. Michaił Chodorkowski – kiedyś najbogatszy człowiek w Rosji, dziś – najbardziej znany więzień. 62
  • Lepiej już było 2 lis 2010 Francuski parlament ostatecznie podniósł wiek emerytalny z 60 do 62 lat. – Sarkozy chce, żebyśmy zdechli w robocie! – skandują manifestujący związkowcy. Coraz ciszej, bo przegrali. 64
  • Terapia doktora Jana 2 lis 2010 Najbogatszy Polak, numer jeden z ostatniego rankingu tygodnika „Wprost”, Jan Kulczyk wraca do wielkiej gry. I do tego, co przyniosło mu najwięcej pieniędzy i wrogów – wielkich transakcji z rządem. 66
  • Pożyczyć za wszelką cenę 2 lis 2010 Zadłużonym lekkoduchom, studentom czy emerytom banki nie dają pożyczek. Daje Provident. Przyparty do muru desperat to dla tej firmy wymarzony klient, bo zgadza się na lichwiarskie odsetki. 70
  • Gadżet muzealny 2 lis 2010 Przez lata królował na rynku niepodzielnie, ale w końcu zdetronizował go ipod. Po trzech dekadach firma Sony właśnie postanowiła zakończyć produkcję walkmanów w Japonii. Ikona popkultury mówi: sayonara. 72
  • Gwiazda w szponach życia 2 lis 2010 Gdy Krystyna Janda postawiła wszystko na jedną kartę i otworzyła pierwszy w kraju prywatny teatr dramatyczny, niemal wszyscy stukali się w czoło. Wróżono jej rychłe bankructwo. Tymczasem Teatr Polonia obchodzi właśnie piąte urodziny. A sama Janda przeżywa artystyczny rozkwit. 74
  • Blues Brothers 2 lis 2010 Wiele razy chciałem zabić Micka Jaggera – przyznaje w wydanej właśnie autobiografii Keith Richards. Co go powstrzymało? 79
  • Amant z misją 2 lis 2010 Hollywoodzki gwiazdor, polityczny aktywista, ambitny filmowiec. To wszystkie wcielenia George’a Clooneya. Właśnie pojawia się u nas w nowym filmie „Amerykanin”. 82
  • Niepotrzebność człowieka 2 lis 2010 Zapasy polskich polityków odbywają się w oderwaniu od codzienności milionów ludzi. 86
  • Karuzela z walutami 2 lis 2010 Dom Maklerski Ostatnie lata na rynku złotego nie należały do stabilnych. Globalny kryzys zakończył wyjazdy na zakupy do USA i w krótkim czasie sprawił, że słabością złotego, dotykającą m.in. zadłużone we frankach gospodarstwa... 88
  • Dolar, juan i ożywienie 2 lis 2010 Analiza opracowana przez Economist Intelligence Unit 88
  • Tanie chińskie hamburgery 2 lis 2010 Tanie chińskie hamburgery Analiza opracowana przez „The Economist" Chiński juan należy do walut o najbardziej zaniżonej wartości, jeśli za kryterium oceny brać indeks Big Maca, prosty wskaźnik informujący o... 92
  • Chińska góra dolarów 2 lis 2010 Analiza opracowana przez ośrodek Economist Intelligence Unit 94
  • Między jagnięciną a baraniną 2 lis 2010 Ktoś, kto nigdy nie próbował baraniny, powinien zacząć od jej łagodniejszej wersji i zdecydować się na mięso jagnięce. 96
  • Pies Cywil na tropie Frazesa i Hipokrytesa 2 lis 2010 Opis: Widzimy trzy postacie zanurzone w porannej mgle. Dwóch mężczyzn i jednego psa. Sierżant Walczak (zerkając na porucznika Zubka):" W naszej ojczyźnie pojawili się dwaj bardzo groźni, międzynarodowi przestępcy. Ich pseudonimy to... 97
  • Mój szałek. To znaczy Palikota 2 lis 2010 Na stanowisku dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie doszło w końcu do zmiany. Szkoda! Bo przecież jest zupełnie jasne, że najlepszym kandydatem na następcę Piotra Piotrowskiego byłby Janusz Palikot. 97
  • Wyprawa 2 lis 2010 To miała być wyjątkowa wyprawa. Podróż, która zadziwi świat. Wspinaczka, która nie może się równać z żadnym znanym do tej pory osiągnięciem sportowym. 98