Upadki panny „S”

Upadki panny „S”

Związek „Solidarność” stał się męski, religijny, monopartyjny i autorytarny. Z tego upadku ciężko mu się będzie podnieść.
We wtorek 30 sierpnia w Brukseli jedna z alei przed Parlamentem Europejskim zostanie nazwana aleją Solidarności. To ważne wydarzenie, bo  upamiętnia nie tylko polską historię czy najlepszą polską „markę", lecz także jeden z najbardziej niezwykłych okresów w dziejach naszej wspólnoty. Otwarcie alei Solidarności to wielka zasługa przewodniczącego Jerzego Buzka. Będą mowy, wstęgi, media. Będzie Lech Wałęsa, będzie burmistrz Brukseli, będzie Donald Tusk, Tadeusz Mazowiecki, będą europejscy notable, a nawet – dzięki wysiłkom nowego przewodniczącego Piotra Dudy, który stara się przywrócić związkowi jego dawne oblicze –  będą przedstawiciele „Solidarności”, którzy dotychczas uczestniczyli wyłącznie w imprezach firmowanych przez Jarosława Kaczyńskiego lub  takich, gdzie pali się opony i śpiewa pieśni patriotyczne. Bo dziś „Solidarność” nie ma już nic wspólnego z tym, czym była. Szkoda. To  ważna wartość, a tak strasznie upadła!

Upadkiem pierwszym – mało widocznym – było zamknięcie Krajowej Sekcji Kobiet w 1991 r. W  „Solidarności" i podziemiu było wiele aktywnych kobiet, a gdy „Solidarność” zdobyła władzę – kobiety zniknęły. Małgosia Tarasiewicz, która sekcję budowała od podstaw, twierdzi, że problemem było to, że  „solidarnościowa Sekcja Kobiet miała charakter autentyczny”. Było mnóstwo kobiet, które nie tylko interesowały się działalnością związku, lecz także formułowały wiele postulatów (m.in. dotyczących udziału we  władzach oraz prawa do aborcji). Sekcję zlikwidował Krzaklewski. Wałęsa ją zaledwie tolerował. „Solidarność” u samych początków zrezygnowała więc z heteroseksualności i stała się głównie męskim związkiem zawodowym.

Upadkiem drugim było oparcie działań związku na… społecznej nauce Kościoła. Stało się to na zjeździe w 1991 r. Wystąpiłam wtedy z  „Solidarności", w której byłam od 17 września 1981 r., bo wydało mi się to sprzeczne z istotą ruchów obywatelskich. Społeczna nauka Kościoła powstała przecież z inicjatywy papieży jako próba dostosowania konserwatywnego Kościoła katolickiego do radykalnych zmian, jakie następowały w porewolucyjnej Europie. Kościół z przerażeniem i ogromnym opóźnieniem wyrażał poparcie dla  wartości demokratycznych. Najpierw dla prawa własności, potem dla  wolności i bardzo ograniczonej formy równości, dopiero po wielu latach Kościół zrozumiał wartość ruchów związkowych, choć pełnego upodmiotowienia robotników bał się jeszcze długo po rewolucji bolszewickiej. Nigdy nie docenił natomiast potrzeby upodmiotowienia kobiet i zasady równego traktowania.

Dlaczego więc ta konserwatywna platforma ideologiczna, jaką była społeczna nauka Kościoła, miała się stać podstawą działania nowoczesnego związku zawodowego walczącego o  wolność obywateli? Za nic nie mogłam tego zrozumieć, podobnie jak coraz silniejszego uzależnienia związkowców od wiary. Działacze „Solidarności" często niczym nie różnili się od pielgrzymów: modlili się, ozdabiali w  religijne ornamenty, jakby jedynym ich postulatem było zbudowanie drogi do raju i pozyskanie zbawienia. A przecież – z drugiej strony – walczyli o doraźne sprawy: podwyżki, zmianę cen skupu żywca, wyższe emerytury i  pracownicze przywileje. Walczyli często tak agresywnie, jakby nie  rozumieli sensu ośmiu błogosławieństw, zgodnie z którymi nagrodzeni będą biedni, cisi i znoszący niesprawiedliwość, a nie ci, którzy liczą na  doczesne zwycięstwo, tanie wędliny, dobrobyt i polityczny sukces.

A politycznego sukcesu przywódcy „Solidarności" pragnęli stanowczo bardziej niż zbawienia. Co stało się szczególnie widoczne, gdy związek zawodowy zmienił się w przybudówkę (zbrojne ramię?) PiS. Janusz Śniadek doprowadził do pełnej ideologizacji związku i przypieczętował koniec historii „Solidarności” jako ruchu, który istnieje nie tylko po to, by  bronić partykularnych interesów, lecz także ważnych obywatelskich wartości. Związek zwany „Solidarność” zaczął dzielić, a nie łączyć, wykluczać, a nie wkluczać, stał się nie tylko męski i religijny, ale  monopartyjny i autorytarny.

Panna „S" – jak zwał ją jeden z bardów –  upadła i trudno ją będzie z upadku podnieść, nawet komuś takiemu jak Piotr Duda. Dobrze, że ma choć swoją aleję w Brukseli…

Okładka tygodnika WPROST: 35/2011
Więcej możesz przeczytać w 35/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 18
  • Tomasz   IP
    Pani Środa dziwnie domaga się wciąż tolerancji dla jej \"mniejszości\" sama ziejąc nienawiścią do mężczyzn i kościoła. Rozwiązanie mam dla pani: otwarte granice i zjednoczona Europa pozwala się wynieść z tego nieprzyjaznego Pani kraju. Płakać nikt nie będzie
    • TomKs   IP
      A niby dlaczego obecność lub nie \"sekcji kobiecej\" ma mówić coś o sile lub kondycji związku zawodowego? Co to ma do rzeczy?
      Czy p. Środa uważa, że pracownicy powinni być traktowani inaczej ze względu na płeć? To mi pachnie dyskryminacją...
      • zbigwoj@wlb.vectranet.pl   IP
        Braka upodmiotowienia kobiet w kościel katolickim jest prostą konsekwencją wstrętu płci żeńskiej, co jest charakterystyczną cechą ludzi nie zakładających rodziny i nie zawierających normalnego związku małżeńskiego. Ci wrogowie kobiet jednocześnie wmawiają nam, że rodzina to podstawowa komórka społeczna. Chciałbym wiedzieć o czym mówią, o czym w tym czasie myślą, a co tak naprawdę robią ci piewcy wartości. W psychiatrii jest taka teza, że człowiek ma właśnie taką potrójną osobowość. A tak naprawdę, gdzie są dowody na głoszone przez kościół katolicki dyrdymały, w które niestety lud ciemny wierzy. Żeby tylko ciemny lud, ale okazuje się, że mamy również masę nawiedzonej \"inteligencji\" ,doktorantów i uczonych profesorów, opierających się na wierze w fikcję.
        • barbara.s@wp.pl   IP
          Pani Profesor proszę pisać , pisać i dużo wystepowac w telewizji,Pani słowa zawsze dodają mi sił w tym świecie mężczyzn co to im się od chromosomu X oderwała nóżka. Bardzo ważna nóżka.
          • cesarz   IP
            Pani Profesor
            Niech mi Pani jako filozof i polityk wytłumaczy, dlaczego w tym kraju na sztandarach zamiast Rózy Luksemburg nosi się Kaczyńskiego, dlaczego się śpiewa Boże cos Polske,a nie Miedzynarodówkę? Przecież to obłed.
            I kolejne pytanie jak to możliwe ze w Polsce nie ma ani 1 ulicy imienia K. Marksa, ani jednego skwerku? Przecież ten facet zrobił w XIX w. dla odzyskania przez Polskę niepodległosci wiecej niż niejeden patryiota, ktoremu pomniki stawiamy?
            Nie mozna zapominać, ze był on bohaterem mas ludowych w XIXw. Organizował wiece poparcia w zachodniej europie, głośno domagajac sie niepodległosci dla Polski. Czemu nikt o tym nie pamieta? (to ze potem Lenin ze Stalinem wypaczyli jego teorie na temat socjalizmu, to juz nie jego wina).

            Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2011 (1490)

            • Z debatami nie ma żartów 28 sie 2011, 12:00 Włączam się do debaty o debatach: proponuję cztery debaty i wyjaśniam, kto z kim oraz jak. 6
            • Na skróty 28 sie 2011, 12:00 Prezydent legalizuje cudzoziemców Bronisław Komorowski podpisał ustawy wprowadzające abolicję dla cudzoziemców nielegalnie przebywających w Polsce. Regulacje tymczasowo zalegalizują pobyt obcokrajowców, którzy przyjechali do nas przed 20... 8
            • Kto zrobi mniejszą krzywdę krajowi 28 sie 2011, 12:00 Ulubiony stały gość pewnego programu telewizyjnego, podwodniak i spadochroniarz jednocześnie, i oczywiście były premier, pan Miller, właśnie w tym programie powiedział prawdę. Nie cytuję dokładnie, bo nie mam zwyczaju nikogo... 12
            • Szpagat na szpilkach 28 sie 2011, 12:00 Mamy piękną, acz smutną rocznicę: 50 lat festiwalu w Sopocie. Gdzie te wszystkie piękne lata, podczas których Rosiewicz latał nad Operą Leśną przebrany za pszczołę, nagrodą publiczności był jacht, Krzyś Antkowiak słodko kwilił o... 14
            • Po co nam taki Sejm? 28 sie 2011, 12:00 Poseł – to od dawna już nie brzmi dumnie. Sejm stał się atrapą zdominowaną przez politycznych statystów. Wygląda na to, że niewiele da się z tym zrobić. 18
            • Posłowie na uwięzi 28 sie 2011, 12:00 – Jeśli posłowie nie zrozumieją, że mają służyć obywatelom, a nie partiom, to trzeba będzie to wszystko rozpieprzyć – mówi Kazimierz Kutz. 22
            • Wycinanki i wynurzenia 28 sie 2011, 12:00 Grzegorz Napieralski walczy w tych wyborach nie tylko o jak najlepszy wynik. Walczy także o życie. Swoje życie na czele SLD. 26
            • Zabawy z bronią 28 sie 2011, 12:00 Bronisław Komorowski chce wrócić do polowania, ale wciąż się boi mediów.– Widzę, jak ojciec się męczy. Myślę, że nie wytrzyma długo – komentuje syn prezydenta Tadeusz. 30
            • Upadki panny „S” 28 sie 2011, 12:00 Związek „Solidarność” stał się męski, religijny, monopartyjny i autorytarny. Z tego upadku ciężko mu się będzie podnieść. 32
            • Poseł nieznany 28 sie 2011, 12:00 Jak mam na kogoś głosować, skoro najczęściej nie wiem, czy kandydat to człowiek rozsądny, idiota, czy ktoś całkowicie pozbawiony kompetencji? 33
            • Kropla potu nad i 28 sie 2011, 12:00 Siłownia, która 15 lat temu była obciachem, dziś jest powszechną przyjemnością. Spotkacie tam Monikę Olejnik. 34
            • Rewolucja w ruchu 28 sie 2011, 12:00 Oblężone fitness cluby. Ulice i ścieżki pełne rowerzystów i biegających. Kolejki chętnych do salonów kosmetycznych. Miliony Polaków przyspieszyły w wyścigu o lepsze, zdrowsze i bardziej atrakcyjne życie. 40
            • Pułapka młodości 28 sie 2011, 12:00 Presja dobrego wyglądu jest zdrowa. Niebezpieczny staje się dopiero kult wiecznej młodości – mówi Irena Eris. 42
            • Jak cię widzą, tak ci płacą 28 sie 2011, 12:00 Amerykanie twierdzą, że ładni zarabiają lepiej. Jednak specjaliści od rynku pracy uważają, że najważniejsze jest dopasowanie się do konwencji określających, jak na danym stanowisku powinno się wyglądać. 46
            • Szkoła to nie wyrok 28 sie 2011, 12:00 Polska szkoła wciąż nie za bardzo chce się zmieniać i pozostaje wierna autorytarnym modelom rodem z XIX w. A gdyby tak twoje dziecko szło do szkoły z przyjemnością? Albo nie szło do niej wcale? 48
            • Szatan przyjedzie na rydwanie 28 sie 2011, 12:00 Ks. Natanek nie jest pierwszym kościelnym buntownikiem i nie będzie ostatnim. Co jakiś czas w polskim Kościele pojawiają się nowi heretycy. Jak Kościół sobie z nimi radzi? 51
            • Dogrywka dyktatora 28 sie 2011, 12:00 W ciągu 42 lat dyktatorskich rządów Muammar Kaddafi przeszedł długą drogę od reformatora, przez sponsora terrorystów, po fetowanego na salonach ekscentryka. Teraz bój to jest jego ostatni. O własną głowę. 54
            • Cios polityczny 28 sie 2011, 12:00 Witalij Kliczko ma nie tylko mocne pięści. Na Ukrainie bokserskiemu czempionowi przepowiadają także błyskotliwą karierę polityczną. 58
            • Upadek guru 28 sie 2011, 12:00 Arsene Wenger nie zdołał zbudować z londyńskiego Arsenalu wielkiej drużyny, wyszedł mu raczej ekskluzywny piłkarski uniwersytet. Czy oglądamy właśnie upadek jednego z najciekawszych pomysłów na futbol ostatnich lat? 60
            • Jak trwoga, to do złota 28 sie 2011, 12:00 W czasach gospodarczych niepokojów żadna inna inwestycja nie wydaje się tak pewna. Cena kruszca rośnie, a producenci szukają nowego Klondike. Nawet w polskich Sudetach. 62
            • Rozpędzony 28 sie 2011, 12:00 Ma tysiące hektarów ziemi, kilkaset tysięcy świń, krowy, zakład mięsny. Wojciech Mróz jest dziś jednym z największych w Polsce potentatów rolnych. A do tego ma jeszcze trzy salony samochodowe i luksusowy hotel. I nie zwalnia tempa. 65
            • Nowa fala operowa 28 sie 2011, 12:00 Wielki polski talent, na którym poznał się świat: operowa śpiewaczka Aleksandra Kurzak wydała właśnie album dla prestiżowej wytwórni Decca Classics. 68
            • Ulubieni punkowcy klasy średniej 28 sie 2011, 12:00 Red Hot Chili Peppers, jedna z największych gwiazd światowej muzyki, ostre brzmienia zamieniła na lekkie rockowe przeboje. I nikomu to nie przeszkadza. 72
            • Amant rewolucjonista 28 sie 2011, 12:00 Gael García Bernal w filmie „Nawet deszcz” znów przypomina, że nigdy nie chciał być tylko pięknym Latynosem z Hollywood. 74
            • Pisarz z torbą na głowie 28 sie 2011, 12:00 W czasach gdy pisarze, by przeżyć, muszą odgrywać celebrytów, niektórzy z nich wybierają rozwiązanie odwrotne – chowają się. Najsłynniejszym z takich uciekinierów jest Thomas Pynchon, którego nowa powieść, „Wada ukryta”, właśnie się u nas ukazuje. 76
            • Kraj raj patataj 28 sie 2011, 12:00 Dlaczego to ja akurat mam traktować poważnie ludzi, którzy sobie ze mnie i z wszystkich dookoła jaja robią? – spytałem przyjaciela, który w ramach nocnych Polaków rozmów przekonywał mnie, że nie można olać wyborów, nie można... 86
            • Mniejsza emisja, większy zysk 28 sie 2011, 12:00 Do 2020 r. Polska będzie musiała o 20 proc. zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Ograniczenia dotkną głównie energetykę. Coraz więcej firm widzi w tym szansę na dodatkowy zarobek. 88
            • Energetyka: szanse i zagrożenia 28 sie 2011, 12:00 Nie wierzę, że za nieco mniej zanieczyszczone powietrze warto płacić rosnącym bezrobociem wywołanym likwidacją kolejnych branż, które nie będą w stanie sprostać wyśrubowanym wymogom. Ludzie przede wszystkim chcą pracować – mówi prezes PGE Tomasz Zadroga. 93
            • Polska energetyka będzie oparta na węglu 28 sie 2011, 12:00 Firmy z branży energetycznej są zgodne, że powinniśmy działać na rzecz urealnienia planów Unii dotyczących redukcji emisji CO2 – mówi Maciej Owczarek, prezes Enea SA. 94
            • Chwila demokracji 28 sie 2011, 12:00 W historii popkultury największe zamieszanie wywołały dwie unikalne migracje. W 1979 r. legendarny poeta i bard Bob Dylan, syn wielopokoleniowego żydowskiego rodu, przekonwertował się na chrześcijaństwo. Żydzi byli bardzo zmartwieni, ale... 95
            • Polska śliwka, choć węgierka 28 sie 2011, 12:00 Nie masz śliwki nad węgierkę. Trudno szukać takich owoców gdziekolwiek indziej, z żadnej innej śliwki nie powstają tak fantastyczne potrawy, o których dzisiaj chcę opowiedzieć. Owoc to coraz rzadszy, bo i zainteresowanie nim z roku na... 96
            • Sejmoholizm, czyli jak walczyć z nałogiem 28 sie 2011, 12:00 BYŁY/PRZYSZŁY POSEŁ PIOTR GADZINOWSKI W RAMACH SWOJEJ KAMPANII WYBORCZEJ UŻYŁ SŁOWA, które bardzo pomogło mi zrozumieć polską politykę. Pan Piotr, wyjaśniając swoją silną potrzebę dotarcia na Wiejską, określił siebie mianem... 97
            • Debata polityczna, merytoryczna i śliczna 28 sie 2011, 12:00 MAM! WYKRADŁEM ŚCIŚLE TAJNY PROGRAM DEBAT POLITYCZNYCH POMIĘ- DZY REPREZENTANTAMI PIS A REPREZENTANTAMI PO. 97
            • Złapać kontakt 28 sie 2011, 12:00 W przyrodzie rozróżniamy różnego rodzaju kontakty. Są kontakty oficjalne i mniej zobowiązujące, bardziej formalne, prywatne, pocztowe, seksualne, kontakty elektryczne i międzypaństwowe. W dzisiejszym świecie, w którym społeczeństwo... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany