Rewolucja w ruchu

Rewolucja w ruchu

Oblężone fitness cluby. Ulice i ścieżki pełne rowerzystów i biegających. Kolejki chętnych do salonów kosmetycznych. Miliony Polaków przyspieszyły w wyścigu o lepsze, zdrowsze i bardziej atrakcyjne życie.
Centra kosmetyczno-sportowe powstają lawinowo. Zapotrzebowanie na takie usługi jest dziś ogromne – mówi socjolog kultury Tomasz Szlendak. – W  ciągu ostatnich pięciu lat wzrosło ono kilkakrotnie. Tylko w 2010 r. otwarto w Polsce 20 nowych hoteli spa. Coraz więcej jest basenów, a  właściwie wielkich kompleksów wodnych. W 2009 r. było ich niewiele ponad 900, a już pod koniec zeszłego roku – 1100. Polacy coraz więcej jeżdżą na coraz lepszych rowerach, coraz więcej biegają na coraz dłuższych dystansach, regularnie ćwiczą i poprawiają urodę w salonach kosmetycznych. To już nie jest efemeryczne zjawisko. To dostrzegalna –  szczególnie w większych miastach – rewolucja.

Rewolucja się zaczyna jak każda – w głowach. To, co kiedyś uchodziło albo było normą, dziś jest coraz rzadsze i często uznawane za kompromitujące. Picie wódki? No może jednak wino. Zaniedbane ciało? Obciach. Palenie? Wstyd. Brzuch? Co to, to nie!

Zaniedbane ciało coraz częściej spycha na margines – towarzyski i zawodowy.

– To jest tendencja, która dotyczy przede wszystkim klasy średniej, a ta traktuje swoje ciało jak wizytówkę, symbol statusu, narzędzie pracy. Pogłębia się stale presja związana z jakością tej wizytówki – tłumaczy Tomasz Szlendak. – Ważna jest w tym procesie tzw. grupa odniesienia. Jesteśmy bombardowani przez współpracowników i  znajomych informacjami o tym, gdzie kto pojechał, gdzie się masował, co  sobie poprawił. To wymusza nadążanie za wzorcem. A dzisiejszy wzorzec to  aktywność fizyczna i zdrowe, zadbane ciało.

– Lubię ten moment, kiedy po  ćwiczeniach i prysznicu, w świeżym, białym T-shircie wrzucam spokojnie torbę do bagażnika, a na parkingu mijam takich jak ja. Jesteśmy jak z  jednej kasty. Podobnie żyjemy, wyglądamy, bywamy w tych samych miejscach. To mi daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności – mówi Paweł, czterdziestokilkuletni biznesmen z Warszawy. Pawła stać w siłowni na karnet VIP (wliczone są kosmetyczka i masaż) i osobistego trenera. Najbardziej elitarna opcja to kluby, do których można się dostać tylko za wstawiennictwem osoby polecającej. Za miesięczny karnet trzeba w nich zapłacić ponad 2 tys. zł.

Nic dziwnego, że wielu klientów traktuje przynależność do takiego klubu jako towarzyską nobilitację. Ale ponieważ rewolucja, jako się rzekło, jest masowa, nie wymaga ani karty VIP, ani osobistego trenera. Wymaga przede wszystkim odpowiedniego nastawienia, któremu – co jasne – sprzyja zewnętrzna presja.

Dla tych z chudszym portfelem jest więc i wariant skromniejszy, choćby siłownia, w której są wyłącznie urządzenia do ćwiczeń.

Ale nawet klasyczna, skromna siłownia dawno już przestała kojarzyć się z miejscem zdominowanym przez facetów na sterydach. Ponad połowę klientów fitness clubów stanowi tzw. kadra zarządzająca, w tym kobiety między 18. a 35. rokiem życia, które otwarcie przyznają w ankiecie, że wyjście do fitness clubu to dla nich także atrakcja towarzyska. Ponad połowa kobiet odwiedzających takie kluby nie ma partnera, a 75proc. nie ma dzieci.

Ciała naprzód!

Majka ma 53 lata i „pracuje w nieruchomościach". Mówi o sobie, że jest estetką. Dlatego w kolejce w sklepie przepuszcza tylko ładne kobiety, brzydkim raczej nie popuści. Jako dziecko Majka była gruba. Koleżanki nie chciały się z nią bawić, a nauczycielka radziła, żeby usiadła sama w  ławce, bo będzie miała więcej miejsca… Teraz sobie to odbija z nawiązką.

Kilka lat temu zrobiła sobie lifting. – Oglądałam zdjęcia z moich 45. urodzin. Pochylałam się akurat nad prezentem, tak jakoś dziwnie przekręciłam głowę i z boku twarzy zobaczyłam zwis. Taka buzia nie  pasowała do idealnej figury. Decyzję o operacji podjęłam natychmiast. Nie żałuję.

Majka wie, że teraz patrzy się na nią milej. A to dla  estetki bardzo ważne.

Ale dbałość o siebie to dla niej nie jednorazowy chirurgiczny zabieg raz na jakiś czas. To stan umysłu i swoiste poczucie obowiązku. Majka od lat, pięć razy w tygodniu, katuje się na siłowni. Nie tyka cukru ani tłustych potraw, na śniadanie jada otręby, a na kolację – owoce.

Straszne wyrzeczenia? A skąd! Polubiła swój tryb życia, ale przede wszystkim jego efekty: – Jak tak czasem stoję na ulicy i  patrzę na te dziewczyny, które mogłyby być moimi córkami, to myślę: „Kurczę, kobieto, ależ ty masz ciało!".

Botoks i coś na łysienie

Rewolucja, co ważne, jest obupłciowa. Troska o wygląd nie jest już zarezerwowana wyłącznie dla kobiet. Kult młodości rekrutuje swoich wyznawców w ciemno, unicestwiając dawne stereotypy, spychając na  margines wstyd czy blokady obyczajowe. Troska o ciało nie jest już niemęska. Niemęskie jest ciało zaniedbane. „Piwny mięsień" nie jest już nawet dobrym tematem do żartów. On kompromituje. Zmęczona twarz nie  nobilituje. Nie mówi już o zapracowaniu. Raczej o braku higieny albo o  braku świadomości, że jest ona niezbędna.

Darek uwielbia testować nowe kosmetyki przeciwzmarszczkowe, bo – jak mówi – po czterdziestce trzeba zadbać o profilaktykę. Wizyta u kosmetyczki raz w miesiącu też weszła mu w krew, chociaż przekonuje, że tu chodzi raczej o przyjemność, bo masaż twarzy wykonany przez profesjonalistkę to zupełnie co innego niż  maseczka położona w domu. Taką w domu zresztą też kładzie, tyle że raz w  tygodniu, w sobotę. Aplikuje na zmianę: odświeżającą (po imprezie) i  wygładzającą (po ciężkim tygodniu pracy). Nie znosi, kiedy żona używa jego kosmetyków. A ślad obcego palca w pudełeczku z kremem pod oczy pozna zawsze.

– Czas, gdy jedynym męskim kosmetykiem na półce w łazience była woda po goleniu, minął bezpowrotnie. Mężczyźni przejmują się swoim wyglądem w takim samym stopniu jak kobiety. Tylko nie zawsze o tym mówią – twierdzi kosmetyczka Renata Matczuk. Socjolog Tomasz Szlendak nie  idzie tak daleko. – Mężczyźni nigdy nie będą koncentrować się na swoim wyglądzie w takim stopniu jak kobiety. Bo mężczyzna jest pragmatyczny. Jego dbałość o urodę posunie się tak daleko, jak daleko będzie to  użyteczne na przykład w sytuacji zawodowej. Facetowi jest łatwiej, bo  jego ciała jednak nie recenzują w przestrzeni publicznej tak jak ciała kobiety. W każdym razie jeszcze nie.

Bo zdaniem Magdaleny Bogulak, szefowej Instytutu Zdrowia i Urody Sharley, bardzo wiele zmieniło się pod tym względem w ciągu ostatnich dwóch-trzech lat. – Kiedyś nieliczni klienci płci męskiej prosili o umówienie wizyty po zmroku i przemykali się korytarzami, udając, że szukają żony. Dziś bez skrępowania mówią, czego chcą.

A chcą: wypełnienia zmarszczek, depilacji całego ciała, rewitalizacji skóry głowy (żeby zahamować łysienie), farbowania rzęs, regulacji brwi, a nawet permanentnego makijażu oczu (żeby spojrzenie miało głębię). – I domagają się tego zwykli faceci, mężowie swoich żon, wcale nie zniewieściali single – przekonuje kosmetyczka.

Do tego są metodyczni i systematyczni. – Kiedy wychodzi ode mnie kobieta, to zwykle mówi, że zadzwoni, żeby umówić się na kolejną wizytę. Mężczyzna od razu wpisuje ją do kalendarza i raczej nie odwołuje – dodaje Renata Matczuk.

Pazerni na młodość

Odmłodzona kosmetycznie twarz idzie zwykle w parze z wysportowaną sylwetką i zdrowym trybem życia. Według Diagnozy Społecznej 2011, opracowanej przez prof. Janusza Czapińskiego, Polacy z roku na rok są coraz bardziej zadowoleni z życia. Coraz więcej oszczędzają, co znaczy, że mają mniej powodów, by narzekać na swój poziom życia. I przede wszystkim – mniej palą.

Z ostatnich badań przeprowadzonych w krajach Unii Europejskiej (Eurobarometr) wynika, że przeciętny Polak nie pali więcej niż przeciętny Europejczyk, za to zdecydowanie częściej próbuje rzucić palenie i zmienić tryb życia. Z roku na rok systematycznie kurczy się liczba tych, którzy sięgają po papierosa, a rośnie – tych, którym dym papierosowy przeszkadza. Pali wprawdzie jeszcze co trzeci Polak (najczęściej są to mężczyźni między 45. a 54. rokiem życia), ale też zdecydowana większość (82 proc.) cieszy się, że nie można ćmić papierosa w miejscach publicznych – wynika z ostatniego sondażu CBOS.

Szefowa Instytutu Sharley Magdalena Bogulak dorzuca jeszcze inne obserwacje. Jej zdaniem Polacy w swojej potrzebie „bycia fit" są zachłanni i kompulsywni: – Światowe nowości kosmetyczne chcą mieć u  siebie natychmiast, bez względu na cenę. Dlatego przeciętny salon kosmetyczny w dużym polskim mieście jest często zaopatrzony lepiej niż  przeciętny salon kosmetyczny w innych państwach Europy. Bo tam wszystko odbywa się wolniej, spokojniej. Nie ma presji nadrabiania gigantycznych zaległości w tak krótkim czasie.

A nadrabianie zaległości odbywa się na  wielu poziomach. To jasne, że bez sportu dbać o wygląd się nie da. Zdecydowanie najlepiej i najszybciej przyjął się w Polsce rower. Choć moda na rowery nie jest nowa, ich liczba rośnie z roku na rok. W 2005 r. Polacy mieli ponad 8 mln rowerów, a na koniec roku 2010 było ich już 9 mln.

Prawie 60 proc. ludzi aktywnych fizycznie deklaruje, że właśnie w  ten sposób dba o swoją kondycję (badania TNS OBOP). Kondycjakondycją, ale nie bez znaczenia jest też moda. Dwukołowe urządzenie pozwala bez problemu zaspokoić potrzebę bycia „cool". Bo odpowiednio wyszykowaną miejską wersją dwukołowca można się zaprezentować. – Dlatego rowerzystów dzieli się na dwie kategorie: tych, którzy w kasku i kolorowej lycrze robią trasy, bijąc swoje rekordy, i tzw. rekreacyjnych, czyli pozytywnych lanserów – mówi Robert (46-letni inżynier), który siebie zalicza do tych drugich. Tyle że on rower ostatnio porzucił. Dla  biegania. Kolejnej masowej pasji Polaków.

Biegać najłatwiej

Zaczęło się, kiedy Robert stracił pracę. Szukał czegoś, co wymusiłoby na  nim stały harmonogram dnia, zmobilizowało do wyjścia z domu. Wymyślił bieganie. Najpierw sam, rano, dookoła domu. Stopniowo pokonywał coraz dłuższe trasy. Przeczytał gdzieś o Maratonie Warszawskim i postanowił wystartować. Od tamtego czasu konsekwentnie przygotowuje się do  kolejnych maratonów, także za granicą, a wybieganymi miejscami chwali się na Facebooku. Mówi, że od treningów jest uzależniony, bo bieganie uratowało mu życie.

Wojtek Staszewski prowadzi z żoną Kancelarię Sportową, jest zapalonym maratończykiem, trenerem i propagatorem sportu (m.in. na łamach „Gazety Wyborczej"). Modę na bieganie tłumaczy wprost: – Ludzie zaspokoili już podstawowe potrzeby, kupili mieszkanie, mają samochód, więc postanowili wziąć się za siebie. A najłatwiej jest zacząć biegać.

Moda na bieganie nie jest nowa, ale sami biegający zmieniali się bardzo na przestrzeni lat. – Pamiętam czasy, kiedy w maratonach brali udział niemal wyłącznie ludzie wychowani w czasach Tomasza Hopfera. Tylko ich koszulki widziało się w tłumie – opowiada Staszewski. – Potem były lata 90. I czas japiszonów, którzy zainteresowali się bieganiem po filmie „Maratończyk" albo dlatego, że oglądali Eurosport. A teraz biegają wszyscy.

Do Run Warsaw czy Biegu Niepodległości masowo zgłaszają się kobiety. Zdaniem Staszewskiego to więcej niż dbałość o kondycję czy urodę. To manifest feministyczny, który brzmi: nie siedzę teraz w domu ani nie gotuję obiadu, tylko robię coś dla siebie.

Czy wśród biegaczy znajdziemy też niewolników kultu wiecznej młodości? Czy to ci sami, którzy w przerwie na lunch wpadają na botoks? – Być może, ale do realizowania tej samochód, więc postanowili wziąć się za siebie. A najłatwiej jest zacząć biegać pasji trzeba zdecydowanie więcej niż marzeń o idealnym wyglądzie. Bieganie to  filozofia życia. To zabawa dla ludzi, którzy potrafią wyznaczać sobie cele, i droga do wewnętrznej doskonałości – mówi Staszewski.

Każdy, kto widział piechurów z kijkami nordic walking w ręku, wie, że puściła kolejna obyczajowa tama. Sport uprawiany przez seniora przestał być czymś dziwacznym czy niestosownym. – Mamy w siłowni grupę klientów korzystających z pakietu seniora. Nie jest to może grupa liczna, ale za  to stała – przekonuje Karolina Ito z klubu sportowego Gymnasion. –  Jeszcze kilka lat temu starsi ludzie zgłaszali się do nas wyłącznie wtedy, gdy potrzebna była rehabilitacja. Dziś chcą rzeźbić ciało tak jak młodzi.

Dorobiona tożsamość

A młodzi oswajają też pomału hasło „wizerunek".– Po latach bezmyślnego kopiowania obcych wzorców ubraniowych, po okresie adoracji wielkich marek, Polacy zaczynają myśleć o modzie swobodniej – mówi Monika Kapłan-Gerc, dyrektor marketingu firmy LPP.

Stąd gigantyczna popularność programów typu „metamorfoza", w których grupa fachowców radzi zainteresowanym, w jakich kolorach im do twarzy, jakich fasonów unikać i co zrobić z włosami.

Kiedy słynne stylistki Trinny i Susannah przyjechały „ubierać Polskę" na antenie TVN Style, do redakcji spłynęła tona zgłoszeń. Na 64 wolne miejsca zgłosiło się prawie 8 tys. chętnych. Niektórzy wybrańcy nawet po zakończonych zdjęciach ze swoim udziałem jeździli za ekipą programu do innych miast, by dłużej podglądać pracę stylistek.

To ostatnie, ta „pogoń stylizacyjna", to jeszcze jeden znak, że rewolucja trwa i wciska się w coraz to nowe obszary. Jest w Polsce wciąż wiele miejsc, w których znalezienie śladów tej rewolucji byłoby trudne. Coraz więcej jest jednak takich, w których nie zauważyć jej po  prostu się nie da.

Współpraca: DJ, MR, MB

Okładka tygodnika WPROST: 35/2011
Więcej możesz przeczytać w 35/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • rex   IP
    Taa...co znowu was sponsorują centra sportowe? Skoro takie mają wzięcie, to dlaczego Gymnasion upadł mądrale?

    Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2011 (1490)

    • Z debatami nie ma żartów 28 sie 2011, 12:00 Włączam się do debaty o debatach: proponuję cztery debaty i wyjaśniam, kto z kim oraz jak. 6
    • Na skróty 28 sie 2011, 12:00 Prezydent legalizuje cudzoziemców Bronisław Komorowski podpisał ustawy wprowadzające abolicję dla cudzoziemców nielegalnie przebywających w Polsce. Regulacje tymczasowo zalegalizują pobyt obcokrajowców, którzy przyjechali do nas przed 20... 8
    • Kto zrobi mniejszą krzywdę krajowi 28 sie 2011, 12:00 Ulubiony stały gość pewnego programu telewizyjnego, podwodniak i spadochroniarz jednocześnie, i oczywiście były premier, pan Miller, właśnie w tym programie powiedział prawdę. Nie cytuję dokładnie, bo nie mam zwyczaju nikogo... 12
    • Szpagat na szpilkach 28 sie 2011, 12:00 Mamy piękną, acz smutną rocznicę: 50 lat festiwalu w Sopocie. Gdzie te wszystkie piękne lata, podczas których Rosiewicz latał nad Operą Leśną przebrany za pszczołę, nagrodą publiczności był jacht, Krzyś Antkowiak słodko kwilił o... 14
    • Po co nam taki Sejm? 28 sie 2011, 12:00 Poseł – to od dawna już nie brzmi dumnie. Sejm stał się atrapą zdominowaną przez politycznych statystów. Wygląda na to, że niewiele da się z tym zrobić. 18
    • Posłowie na uwięzi 28 sie 2011, 12:00 – Jeśli posłowie nie zrozumieją, że mają służyć obywatelom, a nie partiom, to trzeba będzie to wszystko rozpieprzyć – mówi Kazimierz Kutz. 22
    • Wycinanki i wynurzenia 28 sie 2011, 12:00 Grzegorz Napieralski walczy w tych wyborach nie tylko o jak najlepszy wynik. Walczy także o życie. Swoje życie na czele SLD. 26
    • Zabawy z bronią 28 sie 2011, 12:00 Bronisław Komorowski chce wrócić do polowania, ale wciąż się boi mediów.– Widzę, jak ojciec się męczy. Myślę, że nie wytrzyma długo – komentuje syn prezydenta Tadeusz. 30
    • Upadki panny „S” 28 sie 2011, 12:00 Związek „Solidarność” stał się męski, religijny, monopartyjny i autorytarny. Z tego upadku ciężko mu się będzie podnieść. 32
    • Poseł nieznany 28 sie 2011, 12:00 Jak mam na kogoś głosować, skoro najczęściej nie wiem, czy kandydat to człowiek rozsądny, idiota, czy ktoś całkowicie pozbawiony kompetencji? 33
    • Kropla potu nad i 28 sie 2011, 12:00 Siłownia, która 15 lat temu była obciachem, dziś jest powszechną przyjemnością. Spotkacie tam Monikę Olejnik. 34
    • Rewolucja w ruchu 28 sie 2011, 12:00 Oblężone fitness cluby. Ulice i ścieżki pełne rowerzystów i biegających. Kolejki chętnych do salonów kosmetycznych. Miliony Polaków przyspieszyły w wyścigu o lepsze, zdrowsze i bardziej atrakcyjne życie. 40
    • Pułapka młodości 28 sie 2011, 12:00 Presja dobrego wyglądu jest zdrowa. Niebezpieczny staje się dopiero kult wiecznej młodości – mówi Irena Eris. 42
    • Jak cię widzą, tak ci płacą 28 sie 2011, 12:00 Amerykanie twierdzą, że ładni zarabiają lepiej. Jednak specjaliści od rynku pracy uważają, że najważniejsze jest dopasowanie się do konwencji określających, jak na danym stanowisku powinno się wyglądać. 46
    • Szkoła to nie wyrok 28 sie 2011, 12:00 Polska szkoła wciąż nie za bardzo chce się zmieniać i pozostaje wierna autorytarnym modelom rodem z XIX w. A gdyby tak twoje dziecko szło do szkoły z przyjemnością? Albo nie szło do niej wcale? 48
    • Szatan przyjedzie na rydwanie 28 sie 2011, 12:00 Ks. Natanek nie jest pierwszym kościelnym buntownikiem i nie będzie ostatnim. Co jakiś czas w polskim Kościele pojawiają się nowi heretycy. Jak Kościół sobie z nimi radzi? 51
    • Dogrywka dyktatora 28 sie 2011, 12:00 W ciągu 42 lat dyktatorskich rządów Muammar Kaddafi przeszedł długą drogę od reformatora, przez sponsora terrorystów, po fetowanego na salonach ekscentryka. Teraz bój to jest jego ostatni. O własną głowę. 54
    • Cios polityczny 28 sie 2011, 12:00 Witalij Kliczko ma nie tylko mocne pięści. Na Ukrainie bokserskiemu czempionowi przepowiadają także błyskotliwą karierę polityczną. 58
    • Upadek guru 28 sie 2011, 12:00 Arsene Wenger nie zdołał zbudować z londyńskiego Arsenalu wielkiej drużyny, wyszedł mu raczej ekskluzywny piłkarski uniwersytet. Czy oglądamy właśnie upadek jednego z najciekawszych pomysłów na futbol ostatnich lat? 60
    • Jak trwoga, to do złota 28 sie 2011, 12:00 W czasach gospodarczych niepokojów żadna inna inwestycja nie wydaje się tak pewna. Cena kruszca rośnie, a producenci szukają nowego Klondike. Nawet w polskich Sudetach. 62
    • Rozpędzony 28 sie 2011, 12:00 Ma tysiące hektarów ziemi, kilkaset tysięcy świń, krowy, zakład mięsny. Wojciech Mróz jest dziś jednym z największych w Polsce potentatów rolnych. A do tego ma jeszcze trzy salony samochodowe i luksusowy hotel. I nie zwalnia tempa. 65
    • Nowa fala operowa 28 sie 2011, 12:00 Wielki polski talent, na którym poznał się świat: operowa śpiewaczka Aleksandra Kurzak wydała właśnie album dla prestiżowej wytwórni Decca Classics. 68
    • Ulubieni punkowcy klasy średniej 28 sie 2011, 12:00 Red Hot Chili Peppers, jedna z największych gwiazd światowej muzyki, ostre brzmienia zamieniła na lekkie rockowe przeboje. I nikomu to nie przeszkadza. 72
    • Amant rewolucjonista 28 sie 2011, 12:00 Gael García Bernal w filmie „Nawet deszcz” znów przypomina, że nigdy nie chciał być tylko pięknym Latynosem z Hollywood. 74
    • Pisarz z torbą na głowie 28 sie 2011, 12:00 W czasach gdy pisarze, by przeżyć, muszą odgrywać celebrytów, niektórzy z nich wybierają rozwiązanie odwrotne – chowają się. Najsłynniejszym z takich uciekinierów jest Thomas Pynchon, którego nowa powieść, „Wada ukryta”, właśnie się u nas ukazuje. 76
    • Kraj raj patataj 28 sie 2011, 12:00 Dlaczego to ja akurat mam traktować poważnie ludzi, którzy sobie ze mnie i z wszystkich dookoła jaja robią? – spytałem przyjaciela, który w ramach nocnych Polaków rozmów przekonywał mnie, że nie można olać wyborów, nie można... 86
    • Mniejsza emisja, większy zysk 28 sie 2011, 12:00 Do 2020 r. Polska będzie musiała o 20 proc. zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Ograniczenia dotkną głównie energetykę. Coraz więcej firm widzi w tym szansę na dodatkowy zarobek. 88
    • Energetyka: szanse i zagrożenia 28 sie 2011, 12:00 Nie wierzę, że za nieco mniej zanieczyszczone powietrze warto płacić rosnącym bezrobociem wywołanym likwidacją kolejnych branż, które nie będą w stanie sprostać wyśrubowanym wymogom. Ludzie przede wszystkim chcą pracować – mówi prezes PGE Tomasz Zadroga. 93
    • Polska energetyka będzie oparta na węglu 28 sie 2011, 12:00 Firmy z branży energetycznej są zgodne, że powinniśmy działać na rzecz urealnienia planów Unii dotyczących redukcji emisji CO2 – mówi Maciej Owczarek, prezes Enea SA. 94
    • Chwila demokracji 28 sie 2011, 12:00 W historii popkultury największe zamieszanie wywołały dwie unikalne migracje. W 1979 r. legendarny poeta i bard Bob Dylan, syn wielopokoleniowego żydowskiego rodu, przekonwertował się na chrześcijaństwo. Żydzi byli bardzo zmartwieni, ale... 95
    • Polska śliwka, choć węgierka 28 sie 2011, 12:00 Nie masz śliwki nad węgierkę. Trudno szukać takich owoców gdziekolwiek indziej, z żadnej innej śliwki nie powstają tak fantastyczne potrawy, o których dzisiaj chcę opowiedzieć. Owoc to coraz rzadszy, bo i zainteresowanie nim z roku na... 96
    • Sejmoholizm, czyli jak walczyć z nałogiem 28 sie 2011, 12:00 BYŁY/PRZYSZŁY POSEŁ PIOTR GADZINOWSKI W RAMACH SWOJEJ KAMPANII WYBORCZEJ UŻYŁ SŁOWA, które bardzo pomogło mi zrozumieć polską politykę. Pan Piotr, wyjaśniając swoją silną potrzebę dotarcia na Wiejską, określił siebie mianem... 97
    • Debata polityczna, merytoryczna i śliczna 28 sie 2011, 12:00 MAM! WYKRADŁEM ŚCIŚLE TAJNY PROGRAM DEBAT POLITYCZNYCH POMIĘ- DZY REPREZENTANTAMI PIS A REPREZENTANTAMI PO. 97
    • Złapać kontakt 28 sie 2011, 12:00 W przyrodzie rozróżniamy różnego rodzaju kontakty. Są kontakty oficjalne i mniej zobowiązujące, bardziej formalne, prywatne, pocztowe, seksualne, kontakty elektryczne i międzypaństwowe. W dzisiejszym świecie, w którym społeczeństwo... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany