Szatan przyjedzie na rydwanie

Szatan przyjedzie na rydwanie

Ks. Natanek nie jest pierwszym kościelnym buntownikiem i nie będzie ostatnim. Co jakiś czas w polskim Kościele pojawiają się nowi heretycy. Jak Kościół sobie z nimi radzi?
Pozbawiony w lipcu uprawnień kapłańskich ks. Piotr Natanek nic sobie nie  robi z decyzji swojego biskupa kard. Stanisława Dziwisza. Pomimo zakazu pełnienia jakichkolwiek czynności kapłańskich odprawia msze z takim samym kaznodziejskim zapałem. Publicznie wypowiada posłuszeństwo biskupowi, którego wiąże z „wrogami Kościoła", masonami, i w ten sposób usprawiedliwia swoje nieposłuszeństwo.

Dlaczego ks. Natanka spotkała tak dotkliwa kara, a ks. Rydzyka, do którego jest mu blisko – do tej pory żadna? – Natanek ma się za proroka, odwołuje się stale do mistycyzmu, doznaje objawień, a Kościół się takich sytuacji bardzo boi – tłumaczy Zbigniew Mikołejko, filozof i historyk religii. – Czczenie aniołów, opowiadanie o telefonach z nieba czy intronizacja Chrystusa na Króla Polski dokonana przez ks. Natanka to czysta herezja. Rydzyk jest agresywny, bywa sentymentalny, ale nie jest nawiedzony.

Były jezuita, teolog Stanisław Obirek: – W Polsce nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale w innych wyznaniach chrześcijańskich i w innych religiach uniezależnianie się od instytucji to dość częste zachowania osobowości mocnych i niezależnych.

Aneta miała 29 lat, kiedy w 2002 r. przyjaciółka zabrała ją na spotkanie Odnowy w Duchu Świętym w raciborskim kościele. Po Soborze Watykańskim II w latach 60. w Kościele zaczęły się pojawiać liczne grupy, stowarzyszenia i ruchy katolickie. Dziś w każdej parafii jest ich po kilka. – Nawet niespecjalnie musiała mnie zachęcać. Należałam wcześniej do grupy oazowej, cieszyło mnie, że nie używają narkotyków, alkoholu, że prowadzą ciekawe rozmowy o Biblii, o Bogu, o  świecie. Imponowali mi wiedzą.

Aneta w grupie znalazła nowych przyjaciół. Poznała faceta. Zaczęli się spotykać. Było miło przy gitarze, fajnych piosenkach – ale nie tych starych, które śpiewali w  parafialnym kościele. Były też modlitwy, lecz takie, że niektórzy wpadali w trans i „mówili językami". Aneta nie mówiła. Po roku zaczęła się zastanawiać, czy coś jest z nią nie tak.

– Może za mało się starasz – sugerowała animatorka, opiekunka duchowa i spowiedniczka. Że może szybciej by się rozwinęła, gdyby na spotkaniach była częściej, a nie tylko raz w tygodniu. Co z tego, że to 50 km! Gdyby zamiast na mszę w  parafialnym kościele przyjeżdżała do Raciborza na „naszą". Co z tego, że  nie ma na niej księdza! Gdyby zrezygnowała ze spowiedzi i z komunii świętej – wbrew pozorom nie są takie ważne. Może wtedy Bóg dałby jej ten dar.

Anetę trochę zabolało serce. Nie tak ją rodzina wychowała. – Jak rodzina ci przeszkadza, to ją zostaw. To znaczy, że to nie jest twoja prawdziwa rodzina – usłyszała. Miesiąc biła się z myślami i powiedziała, że odchodzi. – Szatan po ciebie na rydwanie przyjedzie! – krzyczała za  nią animatorka.

Dariusz Pietrek ze Śląskiego Centrum Informacji o  Sektach i Grupach Psychomanipulacyjnych nie bardzo wiedział, jak reagować na doniesienia, że grupa raciborska to sekta. Przecież działała legalnie przy parafii! Kiedy zebrał podobne historie od 20 osób, przestał mieć wątpliwości. Uznał, że działają tu typowe metody psychicznej manipulacji właściwe dla sekt. – Na każdego znajdzie się sekta – uważa. Wystarczy, że liderzy trafią w niezrealizowane potrzeby i  zaczną „bombardować miłością". Były chłopak Anety po dwóch latach ożenił się z dziewczyną z grupy.

Udało im się przetrwać od końca lat 80., bo  gdy hierarchowie kościelni przyglądali się grupie, ta na msze zapraszała księdza i nikt nie mówił nic kontrowersyjnego. Było jak na spotkaniach w  innych grupach Odnowy. Kiedy grupa raciborska czuła się bezpieczna, werbowała i głosiła swoje prawdy. W 2003 r. arcybiskup katowicki ogłosił, że przynależność do grupy raciborskiej „prowadzi do zerwania więzi z Kościołem katolickim". – W ubiegłym tygodniu zadzwoniła do mnie pani z Raciborza, która nie wie, jak wystąpić z grupy, bo się boi, że  straci pracę – mówi Pietrek. Bo grupa raciborska działa nadal, ale już poza Kościołem.

Zbuntowane anioły

Jadwiga Ligocka nie miała zamiaru odchodzić z Kościoła. Zwiastowała tylko nadejście „Wiosny Kościoła". Iskrą dla tej wiosny miała być ona, matka przełożona zakonu betanek, i siostry. W październiku 2007 r. w  asyście 72 policjantek 60 zbuntowanych betanek skupionych wokół Jadwigi Ligockiej zostało eksmitowanych z klasztoru w Kazimierzu Dolnym. Trafiły na czołówki gazet. Cierpliwość ówczesnego arcybiskupa lubelskiego Józefa Życińskiego się wyczerpała, kiedy zbuntowane siostry nie podporządkowały się nakazowi watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, żeby Ligocką zastąpiła nowa przełożona, oraz kiedy przestały wpuszczać wysłanników biskupa. Ligocką miał wspierać ks. Roman Komaryczko, były franciszkanin. Przecież miała objawienia od Ducha Świętego,a Duch Święty jest ponad kościelną hierarchią! Urzędnicy watykańscy stwierdzili, że żadnych objawień nie było.

Dominikanin o. Tomasz Franc, koordynator Dominikańskich Ośrodków Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i  Sektach, sprawą zajmował się wtedy już od kilkunastu miesięcy. – Z  pewnością poglądy Jadwigi Ligockiej dotyczące misji zakonu, „Wiosny Kościoła" były niezgodne z nauką Kościoła katolickiego i w tym wymiarze można je uznać za heretyckie. Jednak w przypadku całej tej grupy można mówić o psychomanipulacji i sekcie – mówi.

Część rodziców zakonnic biła na alarm, że ich córki przeszły pranie mózgu, część stała murem za  siostrami. Betanki po eksmisji z klasztoru szukały miejsca. Na pewien czas przyjął je przedsiębiorca z Wyszkowa, którego córka się z nimi przyjaźniła. – Znałem dwie z tych dziewczynek. 15 lat wcześniej były u  córki na weselu – opowiada. Mówi o nich pełen zachwytu, nazywa „chodzącymi aniołami", uderzyła go ich skromność. Nie zraził się tym, że  zostały eksmitowane przez swojego arcybiskupa, bo – jak twierdzi –  rozmawiał z biskupami, którzy go wsparli. Jednak publicznie żaden biskup nie wypowiedział się pozytywnie o buncie betanek.

W 2009 r. w Sokółce na  Podlasiu na hostii miał się pojawić fragment „mięśnia sercowego w stanie agonalnym" (co stwierdzili patomorfolodzy). Kuria białostocka poinformowała nuncjusza apostolskiego i obserwuje, co się dzieje, czy są pielgrzymki, uzdrowienia, czy kult sam z siebie wygaśnie. 2 października ta relikwia będzie wystawiona w Sokółce do publicznego kultu. Ale z jego oficjalnym zatwierdzeniem kuria się nie spieszy. – Kościół katolicki przyjął postawę, która wynika z samej istoty katolicyzmu, że jest otwarty na znaki – mówi socjolog religii dr Sławomir Mandes. – Ale nie  oznacza to akceptacji. Ta mogłaby być niebezpieczna dla całej instytucji. Nieformalna zasada jest taka, że nie uznaje świętych za  życia.

W Oławie w 1983 r. Kazimierzowi Domańskiemu na działce ukazała się Matka Boska i nakazała mu uzdrawiać chorych. Do Oławy zjeżdżały dziesiątki tysięcy pielgrzymów, miasto miało się stać drugą Fatimą. Już trzy lata później Kościół oficjalnie zaprzeczył objawieniom, ale  Domański i wierni nadal się gromadzili, więc w 1999 r. objął ich interdyktem – nie mieli możliwości otrzymania rozgrzeszenia, przystępowania do komunii świętej, pogrzebu katolickiego.

Kościół nie  uznał też objawienia przedwojennej pielęgniarki Rozalii Celakówny, której ukazujący się Chrystus przekazał, że należy go w Polsce intronizować. Jezuita Tadeusz Kiersztyn tak zafascynował się jej „posłannictwem", że kiedy przełożeni kazali mu wybierać: albo zakon, albo nieuznawany przez Kościół kult – zawierzył Rozalii. Rok temu misję intronizacji Jezusa zaczął propagować ks. Natanek. Jemu z kolei przekazała ją podobno niejaka Agnieszka, która miała widzenia.

Pośpiewać Jezuskowi

Współczesny Kościół swoim heretykom daje szansę. Kazimierz Domański z  Kościołem pojednał się na łożu śmierci. W 2005 r. jego sanktuarium przejęła wrocławska kuria.

Przedsiębiorca z Wyszkowa, który ukrywał zbuntowane betanki, nie ma wątpliwości, że pojedynczo wszystkie wrócą na  łono Kościoła. Już wracają, odkąd w ubiegłym roku zmarła ich zbuntowana matka przełożona. Ich lidera, ks. Romana Komaryczkę, przyjął do swojej diecezji biskup łomżyński Stanisław Stefanek. Niemal rok po głośnej eksmisji ustanowił go wikariuszem i katechetą w Długosiodle. Protestowało mazowieckie kuratorium oświaty. Duchowni na łamach „Tygodnika Powszechnego" spierali się, czy to właściwe. O. Tomasz Franc: – Ks. Komaryczko swoim zachowaniem zasiał dużo niepokoju wśród wiernych, przyjęcie go do diecezji, w zasadzie bez konsekwencji za to, co się stało, było nietaktowne wobec osób poszkodowanych jego zachowaniem.

We wrześniu 2009 r. ks. Komaryczko został kapelanem szpitala w Wysokiem Mazowieckiem (dyrektor go chwali) i tamtejszym duszpasterzem służby zdrowia. Od 1 września straci jednak obie funkcje. Lubelski sąd uznał księdza za winnego bezprawnego przebywania w klasztorze Betanek w czasie buntu zakonnic i skazał na sześć miesięcy w zawieszeniu na dwa lata i  grzywnę w wysokości 600 zł. Kuria łomżyńska odmawia komentarza. Poza jednym: – Mamy inne drogi, by oczyszczać ludzi, niż przez media.

Zbigniew Mikołejko nie wróży przyszłości ks. Natankowi: – Ludzie już nie  chcą religii, której trzeba się bać. My wolimy pośpiewać radośnie Jezuskowi i przytulić się do podobizny Maryi.

Ale ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski i ks. Józef Augustyn SJ zastanawiają się, czy ks. Natanek nie dąży do rozłamu. Czy nie będzie jak z mariawitami na  początku XX w. Kościół nie uznał wtedy objawień „Mateczki Kozłowskiej" z Płocka, której Matka Boska nakazała utworzenie zgromadzenia kapłanów. W rezultacie ruch oddzielił się od Kościoła katolickiego i z 60 tys. wiernych stworzył Starokatolicki Kościół Mariawitów. W 1972 r. episkopat przyznał, że postawa Kościoła wobec siostry Marii Franciszki była krzywdząca i rozpoczął z mariawitami oficjalny dialog.

Tadeusz Bartoś, teolog, filozof, były dominikanin, w  blogu sugeruje jeszcze jedną możliwość: gdyby ks. Natanek miał po swojej stronie biskupa, mógłby wyświęcać nowych księży i „z łatwością utworzyłby sektę".

Ale ma też możliwość poprawy. Biskup krakowski napisał przecież: „Jeśli Ksiądz podporządkuje się decyzjom przełożonych kościelnych, podejmie drogę pokuty i naprawy wyrządzonego zła, może prosić o zwolnienie z kary".

Dla biskupa Tadeusza Pieronka działania ks. Natanka „nie mają nic wspólnego z kondycją Kościoła". Jednak socjolog religii dr Sławomir Mandes widzi pewną prawidłowość. – Tak jak w drugiej połowie XIX w., kiedy nastąpił rozwój przemysłu, osłabienie wpływu zaborców, poprawa życia, tak samo teraz zaczynają się pojawiać ruchy heretyckie. I myślę, że będą się pojawiać.

Okładka tygodnika WPROST: 35/2011
Więcej możesz przeczytać w 35/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • teolog   IP
    Kościół rzymskokatolicki to jedna wielka herezja!
    • b.t.   IP
      heretycy sami się wykruszą przyjdzie czas.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2011 (1490)

      • Z debatami nie ma żartów 28 sie 2011, 12:00 Włączam się do debaty o debatach: proponuję cztery debaty i wyjaśniam, kto z kim oraz jak. 6
      • Na skróty 28 sie 2011, 12:00 Prezydent legalizuje cudzoziemców Bronisław Komorowski podpisał ustawy wprowadzające abolicję dla cudzoziemców nielegalnie przebywających w Polsce. Regulacje tymczasowo zalegalizują pobyt obcokrajowców, którzy przyjechali do nas przed 20... 8
      • Kto zrobi mniejszą krzywdę krajowi 28 sie 2011, 12:00 Ulubiony stały gość pewnego programu telewizyjnego, podwodniak i spadochroniarz jednocześnie, i oczywiście były premier, pan Miller, właśnie w tym programie powiedział prawdę. Nie cytuję dokładnie, bo nie mam zwyczaju nikogo... 12
      • Szpagat na szpilkach 28 sie 2011, 12:00 Mamy piękną, acz smutną rocznicę: 50 lat festiwalu w Sopocie. Gdzie te wszystkie piękne lata, podczas których Rosiewicz latał nad Operą Leśną przebrany za pszczołę, nagrodą publiczności był jacht, Krzyś Antkowiak słodko kwilił o... 14
      • Po co nam taki Sejm? 28 sie 2011, 12:00 Poseł – to od dawna już nie brzmi dumnie. Sejm stał się atrapą zdominowaną przez politycznych statystów. Wygląda na to, że niewiele da się z tym zrobić. 18
      • Posłowie na uwięzi 28 sie 2011, 12:00 – Jeśli posłowie nie zrozumieją, że mają służyć obywatelom, a nie partiom, to trzeba będzie to wszystko rozpieprzyć – mówi Kazimierz Kutz. 22
      • Wycinanki i wynurzenia 28 sie 2011, 12:00 Grzegorz Napieralski walczy w tych wyborach nie tylko o jak najlepszy wynik. Walczy także o życie. Swoje życie na czele SLD. 26
      • Zabawy z bronią 28 sie 2011, 12:00 Bronisław Komorowski chce wrócić do polowania, ale wciąż się boi mediów.– Widzę, jak ojciec się męczy. Myślę, że nie wytrzyma długo – komentuje syn prezydenta Tadeusz. 30
      • Upadki panny „S” 28 sie 2011, 12:00 Związek „Solidarność” stał się męski, religijny, monopartyjny i autorytarny. Z tego upadku ciężko mu się będzie podnieść. 32
      • Poseł nieznany 28 sie 2011, 12:00 Jak mam na kogoś głosować, skoro najczęściej nie wiem, czy kandydat to człowiek rozsądny, idiota, czy ktoś całkowicie pozbawiony kompetencji? 33
      • Kropla potu nad i 28 sie 2011, 12:00 Siłownia, która 15 lat temu była obciachem, dziś jest powszechną przyjemnością. Spotkacie tam Monikę Olejnik. 34
      • Rewolucja w ruchu 28 sie 2011, 12:00 Oblężone fitness cluby. Ulice i ścieżki pełne rowerzystów i biegających. Kolejki chętnych do salonów kosmetycznych. Miliony Polaków przyspieszyły w wyścigu o lepsze, zdrowsze i bardziej atrakcyjne życie. 40
      • Pułapka młodości 28 sie 2011, 12:00 Presja dobrego wyglądu jest zdrowa. Niebezpieczny staje się dopiero kult wiecznej młodości – mówi Irena Eris. 42
      • Jak cię widzą, tak ci płacą 28 sie 2011, 12:00 Amerykanie twierdzą, że ładni zarabiają lepiej. Jednak specjaliści od rynku pracy uważają, że najważniejsze jest dopasowanie się do konwencji określających, jak na danym stanowisku powinno się wyglądać. 46
      • Szkoła to nie wyrok 28 sie 2011, 12:00 Polska szkoła wciąż nie za bardzo chce się zmieniać i pozostaje wierna autorytarnym modelom rodem z XIX w. A gdyby tak twoje dziecko szło do szkoły z przyjemnością? Albo nie szło do niej wcale? 48
      • Szatan przyjedzie na rydwanie 28 sie 2011, 12:00 Ks. Natanek nie jest pierwszym kościelnym buntownikiem i nie będzie ostatnim. Co jakiś czas w polskim Kościele pojawiają się nowi heretycy. Jak Kościół sobie z nimi radzi? 51
      • Dogrywka dyktatora 28 sie 2011, 12:00 W ciągu 42 lat dyktatorskich rządów Muammar Kaddafi przeszedł długą drogę od reformatora, przez sponsora terrorystów, po fetowanego na salonach ekscentryka. Teraz bój to jest jego ostatni. O własną głowę. 54
      • Cios polityczny 28 sie 2011, 12:00 Witalij Kliczko ma nie tylko mocne pięści. Na Ukrainie bokserskiemu czempionowi przepowiadają także błyskotliwą karierę polityczną. 58
      • Upadek guru 28 sie 2011, 12:00 Arsene Wenger nie zdołał zbudować z londyńskiego Arsenalu wielkiej drużyny, wyszedł mu raczej ekskluzywny piłkarski uniwersytet. Czy oglądamy właśnie upadek jednego z najciekawszych pomysłów na futbol ostatnich lat? 60
      • Jak trwoga, to do złota 28 sie 2011, 12:00 W czasach gospodarczych niepokojów żadna inna inwestycja nie wydaje się tak pewna. Cena kruszca rośnie, a producenci szukają nowego Klondike. Nawet w polskich Sudetach. 62
      • Rozpędzony 28 sie 2011, 12:00 Ma tysiące hektarów ziemi, kilkaset tysięcy świń, krowy, zakład mięsny. Wojciech Mróz jest dziś jednym z największych w Polsce potentatów rolnych. A do tego ma jeszcze trzy salony samochodowe i luksusowy hotel. I nie zwalnia tempa. 65
      • Nowa fala operowa 28 sie 2011, 12:00 Wielki polski talent, na którym poznał się świat: operowa śpiewaczka Aleksandra Kurzak wydała właśnie album dla prestiżowej wytwórni Decca Classics. 68
      • Ulubieni punkowcy klasy średniej 28 sie 2011, 12:00 Red Hot Chili Peppers, jedna z największych gwiazd światowej muzyki, ostre brzmienia zamieniła na lekkie rockowe przeboje. I nikomu to nie przeszkadza. 72
      • Amant rewolucjonista 28 sie 2011, 12:00 Gael García Bernal w filmie „Nawet deszcz” znów przypomina, że nigdy nie chciał być tylko pięknym Latynosem z Hollywood. 74
      • Pisarz z torbą na głowie 28 sie 2011, 12:00 W czasach gdy pisarze, by przeżyć, muszą odgrywać celebrytów, niektórzy z nich wybierają rozwiązanie odwrotne – chowają się. Najsłynniejszym z takich uciekinierów jest Thomas Pynchon, którego nowa powieść, „Wada ukryta”, właśnie się u nas ukazuje. 76
      • Kraj raj patataj 28 sie 2011, 12:00 Dlaczego to ja akurat mam traktować poważnie ludzi, którzy sobie ze mnie i z wszystkich dookoła jaja robią? – spytałem przyjaciela, który w ramach nocnych Polaków rozmów przekonywał mnie, że nie można olać wyborów, nie można... 86
      • Mniejsza emisja, większy zysk 28 sie 2011, 12:00 Do 2020 r. Polska będzie musiała o 20 proc. zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Ograniczenia dotkną głównie energetykę. Coraz więcej firm widzi w tym szansę na dodatkowy zarobek. 88
      • Energetyka: szanse i zagrożenia 28 sie 2011, 12:00 Nie wierzę, że za nieco mniej zanieczyszczone powietrze warto płacić rosnącym bezrobociem wywołanym likwidacją kolejnych branż, które nie będą w stanie sprostać wyśrubowanym wymogom. Ludzie przede wszystkim chcą pracować – mówi prezes PGE Tomasz Zadroga. 93
      • Polska energetyka będzie oparta na węglu 28 sie 2011, 12:00 Firmy z branży energetycznej są zgodne, że powinniśmy działać na rzecz urealnienia planów Unii dotyczących redukcji emisji CO2 – mówi Maciej Owczarek, prezes Enea SA. 94
      • Chwila demokracji 28 sie 2011, 12:00 W historii popkultury największe zamieszanie wywołały dwie unikalne migracje. W 1979 r. legendarny poeta i bard Bob Dylan, syn wielopokoleniowego żydowskiego rodu, przekonwertował się na chrześcijaństwo. Żydzi byli bardzo zmartwieni, ale... 95
      • Polska śliwka, choć węgierka 28 sie 2011, 12:00 Nie masz śliwki nad węgierkę. Trudno szukać takich owoców gdziekolwiek indziej, z żadnej innej śliwki nie powstają tak fantastyczne potrawy, o których dzisiaj chcę opowiedzieć. Owoc to coraz rzadszy, bo i zainteresowanie nim z roku na... 96
      • Sejmoholizm, czyli jak walczyć z nałogiem 28 sie 2011, 12:00 BYŁY/PRZYSZŁY POSEŁ PIOTR GADZINOWSKI W RAMACH SWOJEJ KAMPANII WYBORCZEJ UŻYŁ SŁOWA, które bardzo pomogło mi zrozumieć polską politykę. Pan Piotr, wyjaśniając swoją silną potrzebę dotarcia na Wiejską, określił siebie mianem... 97
      • Debata polityczna, merytoryczna i śliczna 28 sie 2011, 12:00 MAM! WYKRADŁEM ŚCIŚLE TAJNY PROGRAM DEBAT POLITYCZNYCH POMIĘ- DZY REPREZENTANTAMI PIS A REPREZENTANTAMI PO. 97
      • Złapać kontakt 28 sie 2011, 12:00 W przyrodzie rozróżniamy różnego rodzaju kontakty. Są kontakty oficjalne i mniej zobowiązujące, bardziej formalne, prywatne, pocztowe, seksualne, kontakty elektryczne i międzypaństwowe. W dzisiejszym świecie, w którym społeczeństwo... 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany