Jak trwoga, to do złota

Jak trwoga, to do złota

W czasach gospodarczych niepokojów żadna inna inwestycja nie wydaje się tak pewna. Cena kruszca rośnie, a producenci szukają nowego Klondike. Nawet w polskich Sudetach.
Złotoryja, niewielkie miasteczko na Dolnym Śląsku. Roman Brozd, na co dzień dyrektor w poznańskiej firmie budowlano-projektowej, weekendy od  maja do października spędza po kolana zanurzony w nurcie okolicznych strumieni, pochylony nad misą pełną żwiru. Szuka złota. Każda sobota to  co najmniej jeden nowy gram do kolekcji. Choć Brozd przekonuje, że  poszukiwanie żółtego metalu traktuje jak zabawę, oczy błyszczą mu z  podekscytowania, gdy powtarza popularną w Złotoryi (choć niepotwierdzoną) opowieść o prawie 1,5 -kilogramowych samorodkach odsłoniętych przez powódź w 1997 r. Takie znalezisko z pewnością ułatwiłoby zakup kawałka ziemi w okolicach Złotoryi, na którym można by  spędzić spokojną emeryturę.

Ale czy faktycznie w Sudetach można liczyć na spokój? Wkrótce może się tam zrobić tłoczno, jeśli zjadą inni chętni do wypłukania złotego losu w zimnej wodzie strumienia. Mają motywację –  cena złota utrzymuje się w okolicach 1800 dolarów za uncję (31,1 g), a w  ubiegłym tygodniu przez chwilę przekroczyła nawet 1900 dolarów. To  rekord wszech czasów, ale ekonomiści, analitycy i inwestorzy prześcigają się już w prognozowaniu kolejnych wzrostów. Kto da więcej?

Bańka czy nie bańka?

– 12,5 tys. dolarów za uncję! – przelicytował wszystkich w jednym z  ostatnich wywiadów Jim Sinclair, legenda Wall Street i szef produkującej złoto firmy Tanzania American International.

– Jeśli bank centralny USA ogłosi kolejną turę dodruku pieniądza, będzie to oznaczać, że banki centralne utraciły kontrolę nad gospodarką i  systemem finansowym. A jest raczej pewne, że będzie ją musiał ogłosić, bo inaczej skończą się pieniądze i globalna gospodarka sięgnie dna. Dla  inwestorów to czytelny sygnał: kupuj złoto! – przekonuje Sinclair. Wtóruje mu znany inwestor Jim Rogers: – Rządy niszczą swoje waluty. Ludzie będą uciekać w realną wartość, jaką jest złoto.

Może to tylko pobożne życzenia? W końcu obaj panowie złotem handlują. Może złoto okaże się za chwilę kolejną bańką spekulacyjną, jak nieruchomości przed 2008 r., albo firmy internetowe przed 2001 r.? Może niedługo jego cena spadnie do kilkuset dolarów? W końcu ci, którzy kupili złoto w styczniu 1980 r., gdy napięcia na Bliskim Wschodzie wywindowały jego cenę do  rekordowych wówczas 850 dolarów za uncję, nie odrobili strat do dzisiaj. Wtedy po nagłych wzrostach złoto równie nagle poleciało na łeb na szyję. Po ponad 30 latach nominalna cena uncji wzrosła o tysiąc dolarów, ale  jeśli uwzględnić inflację, to do tego, by inwestycja wyszła na zero, brakuje jeszcze ok. 500 „zielonych".

Niemniej nawet Kasandra współczesnej ekonomii, człowiek, który przewidział kryzys finansowy, prof. Nouriel Roubini z Uniwersytetu Nowojorskiego, przestał wieszczyć, że złoto to klasyczna bańka i widzi w nim skuteczne zabezpieczenie przed ryzykiem. Powoli milkną też głosy, że za wzrostami cen złota stoją spekulanciw rodzaju funduszu SPDR Gold Trust (ma prawie 1,3 tys. ton metalu, więcej niż Szwajcaria!).

Całe złoto Wenezueli

– Ci, którzy traktują złoto jak zwykłą inwestycję podobną do kupowania akcji, popełniają błąd. Kupując złoto, kupujesz uniwersalną walutę, która ma na całym świecie mniej więcej taką samą i przede wszystkim stabilną siłę nabywczą. Czy to w Bangladeszu, czy w Warszawie za jedną uncję złota możemy kupić dobry telewizor LCD – przekonuje Jan Mazurek, główny ekonomista inwestującego m.in. w akcje kopalni złota funduszu Investors TFI.

Od początku tego roku cena złota wzrosła o ponad 30 proc., tymczasem oprocentowanie lokat z trudem dotrzymuje kroku ponad 4-procentowej inflacji. A złoto możemy przecież nie tylko trzymać w  sejfie, ale także zarabiać na nim „kapitałowo", czyli kupując je na „dołkach” i sprzedając na „górkach”, albo grając na rynku kontraktów terminowych. Im większa niestabilność gospodarki, tym większe wahania cen i możliwość zarobku.

– Ceny złota zaczną spadać tylko wtedy, gdy globalna gospodarka ruszy z kopyta, spadnie inflacja i bezrobocie, a  państwa zaczną skutecznie zmniejszać dług publiczny – twierdzi Mazurek.

Ba! Ale kiedy to nastąpi? USA grozi stagnacja podobna do tej, która od  20 lat trzyma w szachu Japonię, w Europie pojawiają się kandydaci do  odegrania kolejnego aktu „greckiej tragedii", a gospodarka Chin to dzięki proinflacyjnej polityce Partii Komunistycznej tykająca bomba zegarowa. Najczarniejszy scenariusz zakłada wieloletnią recesję, chaos, a na koniec upadek dolara jako waluty światowych rezerw – i to bez papierowego następcy.

Pomysły powrotu do powiązania waluty ze złotem były jeszcze parę lat temu wyśmiewane jako desperacka próba powrotu do  przeszłości. Dziś są przedmiotem naukowych analiz. Zaczęło się od  wypowiedzi Johna Nasha, laureata Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii (na podstawie jego biografii nakręcono film „Piękny umysł"). – Finansowe kryzysy będą występować rzadziej, jeśli będzie istniał międzynarodowy standard pieniężny, taki jak standard złota – mówił Nash w grudniu 2008 r. na konferencji naukowej w Chinach. Później na łamach „Financial Times” wsparł go szef Banku Światowego Robert Zoellick. Propozycja Zoellicka, by złoto znów stało się punktem odniesienia dla kursów poszczególnych walut, ściągnęła na niego gniew akademickich ekonomistów. – To najgłupszy z żyjących ludzi – komentował prof. Brad DeLong z  uniwersytetu w Berkeley. Ale podobnych głupców jest chyba więcej. Choćby były szef Fed Alan Greenspan, którego zdaniem „konieczny jest mechanizm ograniczający ilość produkowanego pieniądza. Może nim być na przykład standard złota”.

Gdy wiosną Greenspan wypowiadał te słowa, niektórzy eksperymentowali już na własną rękę z wymienialnością waluty na złoto. W  Malezji rządząca Partia Islamska wprowadziła do obiegu złote dinary i  srebrne dirhemy, a w amerykańskim stanie Utah zalegalizowano złote i  srebrne monety – konkurują z papierowym dolarem i można nimi płacić nie  tylko lokalne podatki, lecz także w sklepie osiedlowym. Podobne rozwiązania chce zastosować 12 innych stanów. Również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich mówi się o dopuszczeniu złotych monet do obiegu. Zaprezentowano nawet prototyp złotego krążka. Z kolei zdaniem niemieckiej minister pracy Ursuli von der Leyen przyszłe pakiety ratunkowe dla krajów strefy euro powinny być zabezpieczane takimi gwarancjami jak rezerwy złota.

Nie dziwi więc aktywność rządów i banków centralnych, które jak szalone skupują żółty kruszec. Największych jego posiadaczy, czyli USA (8133 tony) i Niemcy (3747 ton) gonią Chiny. Bank centralny tego kraju od 1999 r. potroił rezerwy, do ok. 1100 ton. Złoto kupują też Korea Południowa i Indie. Są oczywiście tacy, którzy płyną odwrotnym kursem – jak Hugo Chávez, prezydent Wenezueli, którzy korzystając z okazji, chce zamknąć depozyt swego kraju w banku J.P. Morgan i Banku Anglii, gdzie Wenezuela przechowuje swoje 211 ton złota. Cel oficjalny: sprowadzić kruszec do ojczyzny, aby uniknąć konfiskaty, którą „imperialistyczne kraje Zachodu" mogłyby przeprowadzić w chwili załamania gospodarczego. Cel faktyczny, o którym mówią obserwatorzy wenezuelskiej polityki – podreperować finanse państwa, które mimo gigantycznych wpływów z eksportu ropy zaczyna mieć problem z wyżywieniem własnych obywateli.

Polska, a dokładniej NBP, w depozycie w Banku Anglii przechowuje mniej więcej 103 tony złota (o wartości ok. 19 mld zł), ale  o sprowadzeniu go do kraju nie ma mowy – choćby z powodu braku warunków do jego przechowywania.

Złote wykopki w Rudzienicach

Rosnące ceny złota sprawiają, że coraz bardziej opłaca się przetapiać biżuterię po babci na sztaby, a także rozkręcać podzespoły komórek i komputerów, w których są jego minimalne ilości. Ale przede wszystkim coraz bardziej opłaca się złoto wydobywać. Nie tylko brodzącym w górskich strumieniach weekendowym amatorom, lecz także poważnym światowym koncernom, takim jak kanadyjski gigant Barric Gold ( jego złoża zawierają szacunkowo ok. 138 mln uncji złota). Opłaca się szukać dokładniej i głębiej, tak jak zrobiła to firma Marathon Gold Corporation, która ostatnio w pobliżu już działającej kopalni w  amerykańskim stanie Idaho odkryła nowe złoża na głębokości od 150 m do  2,5 km. Znajdujące się w niej mniej więcej 242 tys. ton rudy zawiera 40 tys. uncji złota. Również w Chinach państwowe przedsiębiorstwa górnicze rozpoczęły złote wykopki.W prowincji Qinghai znaleziono gigantyczną złotą żyłę o wadze ok. 1,1 mln uncji złota.

Poszukiwania złota prowadzone są również w Polsce. Australijska firma wydobywcza Northern Mining Ltd. szuka złota i miedzi w rejonie Radzimowic (Góry Kaczawskie). – Właśnie zakończyliśmy pierwszą fazę odwiertów. Są bardziej skomplikowane niż w przypadku poszukiwań gazu łupkowego, ponieważ wiercimy od początku w twardej skale i musimy od razu idealnie trafić w rudę, ale już mamy wstępne wyniki. Zapowiada się dobrze –  relacjonuje Jarosław Kanasiewicz, jeden z szefów wykupionej przez Australijczyków firmy Gepco, która prowadzi odwierty. Jego ojciec Jerzy w latach 60. wypłukał z potoku Bruśnik (Pogórze Izerskie) kilkudziesięciogramowy samorodek. – Zrobił to w ramach pracy naukowej, więc metal przez kilka lat błyszczał w Państwowym Instytucie Geologicznym. Potem go skradziono. Fakt, że coś takiego można było znaleźć w Polsce, to dla mnie niezła motywacja – śmieje się Jarosław.

– Dalszy wzrost cen może ściągnąć do nas koncerny chcące eksplorować złoża złota. Jeszcze do 1961 r. działała w Złotym Stoku kopalnia produkująca do 50 kg kruszcu rocznie. Zostało po niej tysiąc metrów korytarzy na  głębokości do 250 m. Sudety, a dokładniej Góry Kaczawskie, są w zasadzie najbardziej złotonośnym rejonem w Polsce. W okolicach Radzimowic, Czarnowa, Wądroży Wielkich mogą się kryć znaczne złoża. Na to wskazują wstępne badania, ale żeby być pewnym, trzeba wiercić, bo chodzi o  głębokości do 300 m – przekonuje prof. Stanisław Mikulski z Państwowego Instytutu Geologicznego. Rozmawia ze mną wkrótce po powrocie z ważnego spotkania w Ministerstwie Środowiska, na którym urzędnicy chcieli się dowiedzieć, ile złota właściwie mamy.

Obecnie jedynym producentem złota z polskich złóż jest spółka KGHM Polska Miedź. Jako produkt uboczny wyrobu miedzi pozyskuje go ok. 400 kg rocznie. Do tego należy dodać kilkaset kilogramów z rudy importowanej. Z finansowego punktu widzenia dla KGHM ważniejsze jest srebro – jego cena również rośnie, a spółka produkuje go 1,2 tys. ton rocznie.

Srebro jednak nie przemawia tak do  wyobraźni jak złoto. Dlatego Kowalski coraz częściej kieruje swe kroki po złoto do obracającej nim Mennicy Polskiej. Polacy kupili w zeszłym roku w Mennicy aż 1,5 tony złota, w tym zapowiada się wzrost o mniej więcej 20 proc.

Okładka tygodnika WPROST: 35/2011
Więcej możesz przeczytać w 35/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2011 (1490)

  • Z debatami nie ma żartów 28 sie 2011, 12:00 Włączam się do debaty o debatach: proponuję cztery debaty i wyjaśniam, kto z kim oraz jak. 6
  • Na skróty 28 sie 2011, 12:00 Prezydent legalizuje cudzoziemców Bronisław Komorowski podpisał ustawy wprowadzające abolicję dla cudzoziemców nielegalnie przebywających w Polsce. Regulacje tymczasowo zalegalizują pobyt obcokrajowców, którzy przyjechali do nas przed 20... 8
  • Kto zrobi mniejszą krzywdę krajowi 28 sie 2011, 12:00 Ulubiony stały gość pewnego programu telewizyjnego, podwodniak i spadochroniarz jednocześnie, i oczywiście były premier, pan Miller, właśnie w tym programie powiedział prawdę. Nie cytuję dokładnie, bo nie mam zwyczaju nikogo... 12
  • Szpagat na szpilkach 28 sie 2011, 12:00 Mamy piękną, acz smutną rocznicę: 50 lat festiwalu w Sopocie. Gdzie te wszystkie piękne lata, podczas których Rosiewicz latał nad Operą Leśną przebrany za pszczołę, nagrodą publiczności był jacht, Krzyś Antkowiak słodko kwilił o... 14
  • Po co nam taki Sejm? 28 sie 2011, 12:00 Poseł – to od dawna już nie brzmi dumnie. Sejm stał się atrapą zdominowaną przez politycznych statystów. Wygląda na to, że niewiele da się z tym zrobić. 18
  • Posłowie na uwięzi 28 sie 2011, 12:00 – Jeśli posłowie nie zrozumieją, że mają służyć obywatelom, a nie partiom, to trzeba będzie to wszystko rozpieprzyć – mówi Kazimierz Kutz. 22
  • Wycinanki i wynurzenia 28 sie 2011, 12:00 Grzegorz Napieralski walczy w tych wyborach nie tylko o jak najlepszy wynik. Walczy także o życie. Swoje życie na czele SLD. 26
  • Zabawy z bronią 28 sie 2011, 12:00 Bronisław Komorowski chce wrócić do polowania, ale wciąż się boi mediów.– Widzę, jak ojciec się męczy. Myślę, że nie wytrzyma długo – komentuje syn prezydenta Tadeusz. 30
  • Upadki panny „S” 28 sie 2011, 12:00 Związek „Solidarność” stał się męski, religijny, monopartyjny i autorytarny. Z tego upadku ciężko mu się będzie podnieść. 32
  • Poseł nieznany 28 sie 2011, 12:00 Jak mam na kogoś głosować, skoro najczęściej nie wiem, czy kandydat to człowiek rozsądny, idiota, czy ktoś całkowicie pozbawiony kompetencji? 33
  • Kropla potu nad i 28 sie 2011, 12:00 Siłownia, która 15 lat temu była obciachem, dziś jest powszechną przyjemnością. Spotkacie tam Monikę Olejnik. 34
  • Rewolucja w ruchu 28 sie 2011, 12:00 Oblężone fitness cluby. Ulice i ścieżki pełne rowerzystów i biegających. Kolejki chętnych do salonów kosmetycznych. Miliony Polaków przyspieszyły w wyścigu o lepsze, zdrowsze i bardziej atrakcyjne życie. 40
  • Pułapka młodości 28 sie 2011, 12:00 Presja dobrego wyglądu jest zdrowa. Niebezpieczny staje się dopiero kult wiecznej młodości – mówi Irena Eris. 42
  • Jak cię widzą, tak ci płacą 28 sie 2011, 12:00 Amerykanie twierdzą, że ładni zarabiają lepiej. Jednak specjaliści od rynku pracy uważają, że najważniejsze jest dopasowanie się do konwencji określających, jak na danym stanowisku powinno się wyglądać. 46
  • Szkoła to nie wyrok 28 sie 2011, 12:00 Polska szkoła wciąż nie za bardzo chce się zmieniać i pozostaje wierna autorytarnym modelom rodem z XIX w. A gdyby tak twoje dziecko szło do szkoły z przyjemnością? Albo nie szło do niej wcale? 48
  • Szatan przyjedzie na rydwanie 28 sie 2011, 12:00 Ks. Natanek nie jest pierwszym kościelnym buntownikiem i nie będzie ostatnim. Co jakiś czas w polskim Kościele pojawiają się nowi heretycy. Jak Kościół sobie z nimi radzi? 51
  • Dogrywka dyktatora 28 sie 2011, 12:00 W ciągu 42 lat dyktatorskich rządów Muammar Kaddafi przeszedł długą drogę od reformatora, przez sponsora terrorystów, po fetowanego na salonach ekscentryka. Teraz bój to jest jego ostatni. O własną głowę. 54
  • Cios polityczny 28 sie 2011, 12:00 Witalij Kliczko ma nie tylko mocne pięści. Na Ukrainie bokserskiemu czempionowi przepowiadają także błyskotliwą karierę polityczną. 58
  • Upadek guru 28 sie 2011, 12:00 Arsene Wenger nie zdołał zbudować z londyńskiego Arsenalu wielkiej drużyny, wyszedł mu raczej ekskluzywny piłkarski uniwersytet. Czy oglądamy właśnie upadek jednego z najciekawszych pomysłów na futbol ostatnich lat? 60
  • Jak trwoga, to do złota 28 sie 2011, 12:00 W czasach gospodarczych niepokojów żadna inna inwestycja nie wydaje się tak pewna. Cena kruszca rośnie, a producenci szukają nowego Klondike. Nawet w polskich Sudetach. 62
  • Rozpędzony 28 sie 2011, 12:00 Ma tysiące hektarów ziemi, kilkaset tysięcy świń, krowy, zakład mięsny. Wojciech Mróz jest dziś jednym z największych w Polsce potentatów rolnych. A do tego ma jeszcze trzy salony samochodowe i luksusowy hotel. I nie zwalnia tempa. 65
  • Nowa fala operowa 28 sie 2011, 12:00 Wielki polski talent, na którym poznał się świat: operowa śpiewaczka Aleksandra Kurzak wydała właśnie album dla prestiżowej wytwórni Decca Classics. 68
  • Ulubieni punkowcy klasy średniej 28 sie 2011, 12:00 Red Hot Chili Peppers, jedna z największych gwiazd światowej muzyki, ostre brzmienia zamieniła na lekkie rockowe przeboje. I nikomu to nie przeszkadza. 72
  • Amant rewolucjonista 28 sie 2011, 12:00 Gael García Bernal w filmie „Nawet deszcz” znów przypomina, że nigdy nie chciał być tylko pięknym Latynosem z Hollywood. 74
  • Pisarz z torbą na głowie 28 sie 2011, 12:00 W czasach gdy pisarze, by przeżyć, muszą odgrywać celebrytów, niektórzy z nich wybierają rozwiązanie odwrotne – chowają się. Najsłynniejszym z takich uciekinierów jest Thomas Pynchon, którego nowa powieść, „Wada ukryta”, właśnie się u nas ukazuje. 76
  • Kraj raj patataj 28 sie 2011, 12:00 Dlaczego to ja akurat mam traktować poważnie ludzi, którzy sobie ze mnie i z wszystkich dookoła jaja robią? – spytałem przyjaciela, który w ramach nocnych Polaków rozmów przekonywał mnie, że nie można olać wyborów, nie można... 86
  • Mniejsza emisja, większy zysk 28 sie 2011, 12:00 Do 2020 r. Polska będzie musiała o 20 proc. zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Ograniczenia dotkną głównie energetykę. Coraz więcej firm widzi w tym szansę na dodatkowy zarobek. 88
  • Energetyka: szanse i zagrożenia 28 sie 2011, 12:00 Nie wierzę, że za nieco mniej zanieczyszczone powietrze warto płacić rosnącym bezrobociem wywołanym likwidacją kolejnych branż, które nie będą w stanie sprostać wyśrubowanym wymogom. Ludzie przede wszystkim chcą pracować – mówi prezes PGE Tomasz Zadroga. 93
  • Polska energetyka będzie oparta na węglu 28 sie 2011, 12:00 Firmy z branży energetycznej są zgodne, że powinniśmy działać na rzecz urealnienia planów Unii dotyczących redukcji emisji CO2 – mówi Maciej Owczarek, prezes Enea SA. 94
  • Chwila demokracji 28 sie 2011, 12:00 W historii popkultury największe zamieszanie wywołały dwie unikalne migracje. W 1979 r. legendarny poeta i bard Bob Dylan, syn wielopokoleniowego żydowskiego rodu, przekonwertował się na chrześcijaństwo. Żydzi byli bardzo zmartwieni, ale... 95
  • Polska śliwka, choć węgierka 28 sie 2011, 12:00 Nie masz śliwki nad węgierkę. Trudno szukać takich owoców gdziekolwiek indziej, z żadnej innej śliwki nie powstają tak fantastyczne potrawy, o których dzisiaj chcę opowiedzieć. Owoc to coraz rzadszy, bo i zainteresowanie nim z roku na... 96
  • Sejmoholizm, czyli jak walczyć z nałogiem 28 sie 2011, 12:00 BYŁY/PRZYSZŁY POSEŁ PIOTR GADZINOWSKI W RAMACH SWOJEJ KAMPANII WYBORCZEJ UŻYŁ SŁOWA, które bardzo pomogło mi zrozumieć polską politykę. Pan Piotr, wyjaśniając swoją silną potrzebę dotarcia na Wiejską, określił siebie mianem... 97
  • Debata polityczna, merytoryczna i śliczna 28 sie 2011, 12:00 MAM! WYKRADŁEM ŚCIŚLE TAJNY PROGRAM DEBAT POLITYCZNYCH POMIĘ- DZY REPREZENTANTAMI PIS A REPREZENTANTAMI PO. 97
  • Złapać kontakt 28 sie 2011, 12:00 W przyrodzie rozróżniamy różnego rodzaju kontakty. Są kontakty oficjalne i mniej zobowiązujące, bardziej formalne, prywatne, pocztowe, seksualne, kontakty elektryczne i międzypaństwowe. W dzisiejszym świecie, w którym społeczeństwo... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany