Upadek guru

Upadek guru

Arsene Wenger nie zdołał zbudować z londyńskiego Arsenalu wielkiej drużyny, wyszedł mu raczej ekskluzywny piłkarski uniwersytet. Czy oglądamy właśnie upadek jednego z najciekawszych pomysłów na futbol ostatnich lat?
Obrazek z niedawnego prestiżowego meczu Premier League. Arsenal przegrywa u siebie z Liverpoolem pierwszy raz od 2000 r. Samobójczego gola właśnie strzelił pozbawiony doświadczenia 19-letni obrońca, którego trener Ars?ne Wenger sprowadził do klubu latem. „Kanonierzy" grają w  osłabieniu, bo czerwoną kartkę dostał inny nastolatek, również debiutujący w Premier League. Wenger, przemoczony od stóp do głów, próbuje dyrygować drużyną przy linii bocznej. Ale nie ma nikogo, kogo mógłby posłać, by poderwał załamany zespół. W tym tygodniu drużynę opuścił jej lider, mistrz świata i Europy Cesc Fąbregas. Odszedł do  Barcelony, w której się wychował. Zgodził się wręcz na obniżkę zarobków, byle zdobyć klubowe trofeum. Z Arsenalem ostatnie wywalczył w 2005 r., w  Barcelonie już po kwadransie spędzonym na Camp Nou zdobył Superpuchar Hiszpanii. Przeciw Liverpoolowi nie gra też kluczowy obrońca Gaël Clichy, który odszedł do Manchesteru City, gdzie arabscy szejkowie zapłacą mu dwa razy tyle, ile zarabiał w Londynie. W tym samym kierunku i z tych samych powodów wybiera się Samir Nasri, a już w poprzednim sezonie City podkupiło z Arsenalu Emmanuela Adebayora czy Kolo Touré. O  następców trudno, bo Wenger upiera się, by płacić zawodnikom głodowe jak na Premier League pensje. Nie chce wpędzić klubu w kłopoty finansowe i  przestrzega, by nikt nie zarabiał więcej niż 100 tys. funtów tygodniowo, podczas gdy pensje czołowych zawodników w Chelsea, MU czy City dawno przekroczyły 200 tys.

Angielskie media są zgodne, że wyczerpał się pomysł Wengera na klub. Po klęsce z Liverpoolem po raz pierwszy w  15-letniej pracy trenera na Wyspach ktoś zakwestionował jego pozycję. Dziennikarz zapytał, czy nie czuje, że dla dobra klubu powinien odejść. Francuz szybko zakończył konferencję.

Mocni na „Iniemamocnych"

Przed nim w Arsenalu nie pracował tak długo żaden trener. 15 lat Wengera to w londyńskim klubie cała era, która dzieli się na dwa różne okresy. Do 2006 r. Francuz zdobył trzy tytuły mistrza Anglii, cztery Puchary i  cztery Tarcze Wspólnoty. Wenger był pierwszym szkoleniowcem spoza Wysp, który wywalczył podwójną koronę w Premier League, a także pierwszym, którego zespół nie poniósł w sezonie ani jednej porażki (2003-2004) –  drużynę „Kanonierów" z tamtego okresu ochrzczono mianem „The Incredibles", czyli „Iniemamocni”. Momentem kulminacyjnym był paryski finał Champions League, w którym Arsenal prowadził z Barceloną 1:0, ale  przegrał. Od tamtej pory drużyna Wegnera zdobyła tylko Puchar Ligi, wypadając z czołówki w Anglii i Europie.

„Kanonierzy" grali co prawda najładniejszy, najbardziej ofensywny futbol w Europie po Barcelonie, ale  nie równie skuteczny. Drużyna Wengera, oparta jak Barca na wychowankach, często nastoletnich, przegrywała kluczowe pojedynki w Premier League i  Lidze Mistrzów. Po kolejnej wygranej w ćwierćfinale Champions League obrońca Manchesteru United Patrice Evra stwierdził, że Arsenal jest drużyną dzieciaków, która nie mogła pokonać 11 mężczyzn. – My jesteśmy znacznie bardziej dojrzali i pewni siebie, oni są zdolni, ale wciąż się uczą. Ale jak już się nauczą, odlatują i na ich miejsce wchodzą kolejni uczniowie. W ten sposób nie da się zbudować wielkiego klubu – stwierdził Evra.

Czy można nazwać wielkim klub, który od pięciu lat nie zdobył trofeum? Czy można jego trenera określić mianem guru? Nie można. Nagradzany tytułem trenera roku w każdej lidze, w której pracował (francuska, japońska i angielska), Wenger wygląda dziś na emerytowanego nauczyciela zagubionego we własnych koncepcjach. Trwa w staroświeckim przekonaniu, że piłkarz musi się wychować w klubie, dlatego sprowadza zdolnych nastolatków, nigdy uznane gwiazdy. Wydaje się, że od Aleksa Fergusona czy José Mourinho odróżnia go brak chęci zwyciężania za  wszelką cenę. Dlatego jego piłkarze zaczęli traktować Arsenal jak ekskluzywny uniwersytet, na którym zdobywa się umiejętności niezbędne do  osiągania sukcesów gdzie indziej. Tak zachowali się Fąbregas i Nasri.

Ojciec i syn marnotrawny

Wenger to absolwent ekonomii na Uniwersytecie w Strasburgu, mówi po  niemiecku, hiszpańsku, angielsku, porozumiewa się po włosku i japońsku. Jako piłkarz grał w Strasburgu, ale kariery nie zrobił, w wieku 32 lat został trenerem. W 1988 r. zdobył z Monako mistrzostwo Francji, trzy lata później – Puchar, a w kolejnym sezonie awansował do  finału Pucharu Zdobywców Pucharów.

W 1994 r. został zwolniony, gdy Monako zajęło dziewiąte miejsce w lidze, i przeniósł się do Japonii. Stamtąd trafił do Arsenalu, gdzie w siedem lat zapracował na Order Imperium Brytyjskiego. Miał niebywały talent tworzenia gwiazd z piłkarzy gdzie indziej nieprzydatnych. Tak było z francuskimi młodzieńcami Patrickiem Vieirą i Thierrym Henrym, którzy nie mogli przebić się w  Serie A – pierwszy w Milanie, drugi w Juventusie. U niego zapracowali na  opinię najlepszych graczy w historii klubu. To był złoty okres Wengera i  „Kanonierów", którzy w Anglii regularnie bili rywali. Grając przy tym ofensywny, porywający futbol.

Credo Wengera to: „If you’re good enough, you’re old enough" – „Jeśli jesteś wystarczająco dobry, to jesteś wystarczająco dojrzały". Francuz przekonuje, że to nie wiek ani paszport przesądza o tym, czy zawodnik jest dobry, czy nie, ale jego inteligencja. Cesca Fąbregasa sprowadził z Barcelony, gdy ten miał 16 lat, obiecując mu szybki awans do pierwszej drużyny. Słowa dotrzymał –  Hiszpan w dniu debiutu miał dokładnie 16 lat i 177 dni, stając się najmłodszym piłkarzem w historii klubu, który zagrał w oficjalnym meczu. Nic dziwnego, że Cesc do dziś mówi o Wengerze jak o drugim ojcu, najważniejszym człowieku, jakiego spotkał w życiu. Stwierdził jednak, że  musi zachować się jak niewdzięczny syn marnotrawny, jeśli chce odnosić największe triumfy w karierze, ponieważ ojciec Wenger nie jest w stanie zbudować drużyny, z którą można by o nie walczyć.

Zatyczki do uszu

Wojciech Szczęsny wpadł w oko skautom Arsenalu, mając 15 lat. Niedługo później wyjechał do Londynu. Tak jak wszyscy młodzi gracze „Kanonierów" nie został zostawiony sam sobie, mieszkał u rodziny innego młodego zawodnika. Niedawno Polak został bramkarzem pierwszego składu, wszyscy widzą w nim gwiazdę na miarę Petera Schmeichela. W minioną środę potwierdził tę opinię po raz kolejny, zostając bohaterem arcyważnego meczu o Ligę Mistrzów z Udinese, broniąc w kluczowym momencie rzut karny. Niektóre angielskie media napisały, że tą paradą młody Polak uratował Wengerowi posadę, bo w przypadku braku awansu do Champions League koniec francuskiego trenera nastąpiłby błyskawicznie.

Sam Wojtek broni Wengera, przekonując, że to najlepszy trener świata i wspaniała postać, dla której gotów jest zrobić wszystko. A w Arsenalu gotów jest bronić przez 15 lat. Tylko czy za pięć lat, jeśli w tym czasie nic z  Arsenalem nie wygra, nie będzie się rozglądał za lepszym klubem?

Dokonania Wengera docenia się na całym świecie. Gdy Florentino Pérez wracał do Realu Madryt w 2009 r., marzył, by jego szkoleniowcem został właśnie Francuz. Wenger odmówił, więc prezes Realu postawił na Manuela Pellegriniego, a potem José Mourinho. Czego bał się Francuz w Madrycie? Że w pazernym na natychmiastowy sukces klubie nie pozwolą mu pracować według jego reguł. Miał rację. Pérez natychmiast wydał 260 mln euro na  gwiazdy miary Kaki i Cristiano Ronaldo. Jak czułby się Wenger ze swoją wiarą w pracę z młodzieżą?

Bliższy sukcesów jest dziś jednak Pérez. Ma  zespół gwiazd, tymczasem Wenger kompletnie się pogubił. Nazywany „angielską Barceloną" Arsenal, choć gra wciąż w swoim ofensywnym stylu, przestaje być traktowany w Anglii jak klub Wielkiej Czwórki. Nie wygląda przy tym na to, by jego trener chciał zmienić swoją wizję budowania drużyny. Wizję, która wydaje się coraz bardziej niedzisiejsza, jak sam jej twórca.

O dziwo, w obronie Wengera stanął Alex Ferguson, zwykle jego największy wróg. Trener Manchesteru powiedział, że Francuz potrzebuje jednej rzeczy: zatyczek do uszu, by nie słuchać głupców żądających jego dymisji. – Przecież on wprowadził Arsenal na poziom, na którym ten klub nigdy wcześniej nie był – przekonywał Szkot tuż przed hitem Premier League, w którym na Old Trafford spotkały się w ostatni weekend ich kluby. Lepszym obrońcą Wengera byłyby jednak wyniki drużyny.

Okładka tygodnika WPROST: 35/2011
Więcej możesz przeczytać w 35/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2011 (1490)

  • Z debatami nie ma żartów 28 sie 2011, 12:00 Włączam się do debaty o debatach: proponuję cztery debaty i wyjaśniam, kto z kim oraz jak. 6
  • Na skróty 28 sie 2011, 12:00 Prezydent legalizuje cudzoziemców Bronisław Komorowski podpisał ustawy wprowadzające abolicję dla cudzoziemców nielegalnie przebywających w Polsce. Regulacje tymczasowo zalegalizują pobyt obcokrajowców, którzy przyjechali do nas przed 20... 8
  • Kto zrobi mniejszą krzywdę krajowi 28 sie 2011, 12:00 Ulubiony stały gość pewnego programu telewizyjnego, podwodniak i spadochroniarz jednocześnie, i oczywiście były premier, pan Miller, właśnie w tym programie powiedział prawdę. Nie cytuję dokładnie, bo nie mam zwyczaju nikogo... 12
  • Szpagat na szpilkach 28 sie 2011, 12:00 Mamy piękną, acz smutną rocznicę: 50 lat festiwalu w Sopocie. Gdzie te wszystkie piękne lata, podczas których Rosiewicz latał nad Operą Leśną przebrany za pszczołę, nagrodą publiczności był jacht, Krzyś Antkowiak słodko kwilił o... 14
  • Po co nam taki Sejm? 28 sie 2011, 12:00 Poseł – to od dawna już nie brzmi dumnie. Sejm stał się atrapą zdominowaną przez politycznych statystów. Wygląda na to, że niewiele da się z tym zrobić. 18
  • Posłowie na uwięzi 28 sie 2011, 12:00 – Jeśli posłowie nie zrozumieją, że mają służyć obywatelom, a nie partiom, to trzeba będzie to wszystko rozpieprzyć – mówi Kazimierz Kutz. 22
  • Wycinanki i wynurzenia 28 sie 2011, 12:00 Grzegorz Napieralski walczy w tych wyborach nie tylko o jak najlepszy wynik. Walczy także o życie. Swoje życie na czele SLD. 26
  • Zabawy z bronią 28 sie 2011, 12:00 Bronisław Komorowski chce wrócić do polowania, ale wciąż się boi mediów.– Widzę, jak ojciec się męczy. Myślę, że nie wytrzyma długo – komentuje syn prezydenta Tadeusz. 30
  • Upadki panny „S” 28 sie 2011, 12:00 Związek „Solidarność” stał się męski, religijny, monopartyjny i autorytarny. Z tego upadku ciężko mu się będzie podnieść. 32
  • Poseł nieznany 28 sie 2011, 12:00 Jak mam na kogoś głosować, skoro najczęściej nie wiem, czy kandydat to człowiek rozsądny, idiota, czy ktoś całkowicie pozbawiony kompetencji? 33
  • Kropla potu nad i 28 sie 2011, 12:00 Siłownia, która 15 lat temu była obciachem, dziś jest powszechną przyjemnością. Spotkacie tam Monikę Olejnik. 34
  • Rewolucja w ruchu 28 sie 2011, 12:00 Oblężone fitness cluby. Ulice i ścieżki pełne rowerzystów i biegających. Kolejki chętnych do salonów kosmetycznych. Miliony Polaków przyspieszyły w wyścigu o lepsze, zdrowsze i bardziej atrakcyjne życie. 40
  • Pułapka młodości 28 sie 2011, 12:00 Presja dobrego wyglądu jest zdrowa. Niebezpieczny staje się dopiero kult wiecznej młodości – mówi Irena Eris. 42
  • Jak cię widzą, tak ci płacą 28 sie 2011, 12:00 Amerykanie twierdzą, że ładni zarabiają lepiej. Jednak specjaliści od rynku pracy uważają, że najważniejsze jest dopasowanie się do konwencji określających, jak na danym stanowisku powinno się wyglądać. 46
  • Szkoła to nie wyrok 28 sie 2011, 12:00 Polska szkoła wciąż nie za bardzo chce się zmieniać i pozostaje wierna autorytarnym modelom rodem z XIX w. A gdyby tak twoje dziecko szło do szkoły z przyjemnością? Albo nie szło do niej wcale? 48
  • Szatan przyjedzie na rydwanie 28 sie 2011, 12:00 Ks. Natanek nie jest pierwszym kościelnym buntownikiem i nie będzie ostatnim. Co jakiś czas w polskim Kościele pojawiają się nowi heretycy. Jak Kościół sobie z nimi radzi? 51
  • Dogrywka dyktatora 28 sie 2011, 12:00 W ciągu 42 lat dyktatorskich rządów Muammar Kaddafi przeszedł długą drogę od reformatora, przez sponsora terrorystów, po fetowanego na salonach ekscentryka. Teraz bój to jest jego ostatni. O własną głowę. 54
  • Cios polityczny 28 sie 2011, 12:00 Witalij Kliczko ma nie tylko mocne pięści. Na Ukrainie bokserskiemu czempionowi przepowiadają także błyskotliwą karierę polityczną. 58
  • Upadek guru 28 sie 2011, 12:00 Arsene Wenger nie zdołał zbudować z londyńskiego Arsenalu wielkiej drużyny, wyszedł mu raczej ekskluzywny piłkarski uniwersytet. Czy oglądamy właśnie upadek jednego z najciekawszych pomysłów na futbol ostatnich lat? 60
  • Jak trwoga, to do złota 28 sie 2011, 12:00 W czasach gospodarczych niepokojów żadna inna inwestycja nie wydaje się tak pewna. Cena kruszca rośnie, a producenci szukają nowego Klondike. Nawet w polskich Sudetach. 62
  • Rozpędzony 28 sie 2011, 12:00 Ma tysiące hektarów ziemi, kilkaset tysięcy świń, krowy, zakład mięsny. Wojciech Mróz jest dziś jednym z największych w Polsce potentatów rolnych. A do tego ma jeszcze trzy salony samochodowe i luksusowy hotel. I nie zwalnia tempa. 65
  • Nowa fala operowa 28 sie 2011, 12:00 Wielki polski talent, na którym poznał się świat: operowa śpiewaczka Aleksandra Kurzak wydała właśnie album dla prestiżowej wytwórni Decca Classics. 68
  • Ulubieni punkowcy klasy średniej 28 sie 2011, 12:00 Red Hot Chili Peppers, jedna z największych gwiazd światowej muzyki, ostre brzmienia zamieniła na lekkie rockowe przeboje. I nikomu to nie przeszkadza. 72
  • Amant rewolucjonista 28 sie 2011, 12:00 Gael García Bernal w filmie „Nawet deszcz” znów przypomina, że nigdy nie chciał być tylko pięknym Latynosem z Hollywood. 74
  • Pisarz z torbą na głowie 28 sie 2011, 12:00 W czasach gdy pisarze, by przeżyć, muszą odgrywać celebrytów, niektórzy z nich wybierają rozwiązanie odwrotne – chowają się. Najsłynniejszym z takich uciekinierów jest Thomas Pynchon, którego nowa powieść, „Wada ukryta”, właśnie się u nas ukazuje. 76
  • Kraj raj patataj 28 sie 2011, 12:00 Dlaczego to ja akurat mam traktować poważnie ludzi, którzy sobie ze mnie i z wszystkich dookoła jaja robią? – spytałem przyjaciela, który w ramach nocnych Polaków rozmów przekonywał mnie, że nie można olać wyborów, nie można... 86
  • Mniejsza emisja, większy zysk 28 sie 2011, 12:00 Do 2020 r. Polska będzie musiała o 20 proc. zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Ograniczenia dotkną głównie energetykę. Coraz więcej firm widzi w tym szansę na dodatkowy zarobek. 88
  • Energetyka: szanse i zagrożenia 28 sie 2011, 12:00 Nie wierzę, że za nieco mniej zanieczyszczone powietrze warto płacić rosnącym bezrobociem wywołanym likwidacją kolejnych branż, które nie będą w stanie sprostać wyśrubowanym wymogom. Ludzie przede wszystkim chcą pracować – mówi prezes PGE Tomasz Zadroga. 93
  • Polska energetyka będzie oparta na węglu 28 sie 2011, 12:00 Firmy z branży energetycznej są zgodne, że powinniśmy działać na rzecz urealnienia planów Unii dotyczących redukcji emisji CO2 – mówi Maciej Owczarek, prezes Enea SA. 94
  • Chwila demokracji 28 sie 2011, 12:00 W historii popkultury największe zamieszanie wywołały dwie unikalne migracje. W 1979 r. legendarny poeta i bard Bob Dylan, syn wielopokoleniowego żydowskiego rodu, przekonwertował się na chrześcijaństwo. Żydzi byli bardzo zmartwieni, ale... 95
  • Polska śliwka, choć węgierka 28 sie 2011, 12:00 Nie masz śliwki nad węgierkę. Trudno szukać takich owoców gdziekolwiek indziej, z żadnej innej śliwki nie powstają tak fantastyczne potrawy, o których dzisiaj chcę opowiedzieć. Owoc to coraz rzadszy, bo i zainteresowanie nim z roku na... 96
  • Sejmoholizm, czyli jak walczyć z nałogiem 28 sie 2011, 12:00 BYŁY/PRZYSZŁY POSEŁ PIOTR GADZINOWSKI W RAMACH SWOJEJ KAMPANII WYBORCZEJ UŻYŁ SŁOWA, które bardzo pomogło mi zrozumieć polską politykę. Pan Piotr, wyjaśniając swoją silną potrzebę dotarcia na Wiejską, określił siebie mianem... 97
  • Debata polityczna, merytoryczna i śliczna 28 sie 2011, 12:00 MAM! WYKRADŁEM ŚCIŚLE TAJNY PROGRAM DEBAT POLITYCZNYCH POMIĘ- DZY REPREZENTANTAMI PIS A REPREZENTANTAMI PO. 97
  • Złapać kontakt 28 sie 2011, 12:00 W przyrodzie rozróżniamy różnego rodzaju kontakty. Są kontakty oficjalne i mniej zobowiązujące, bardziej formalne, prywatne, pocztowe, seksualne, kontakty elektryczne i międzypaństwowe. W dzisiejszym świecie, w którym społeczeństwo... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany