Wojna postu z karnawałem

Wojna postu z karnawałem

Polityczny karnawał w Rosji dobiega końca. Putin będzie chciał twardo rządzić, a opozycja – wymusić na Kremlu reformy.
Przed wyborami gubernatorzy dostali z Kremla polecenie przypominające kwadraturę koła: wybory mają zostać przeprowadzone uczciwie, ale Putin musi wygrać w pierwszej turze. Robienie uczciwych wyborów to nie jest specjalność rosyjskich gubernatorów.

– Polityczna kariera i przyszłość namiestników prowincji są uzależnione od tego, ile zbierze kandydat wskazany przez Kreml. Są więc gotowi na wszystko, także na fałszerstwa –  mówi Igor Mintusow, specjalista od marketingu politycznego ze znanej w  Moskwie firmy Nikkolo M.

Gubernatorzy wpadli panikę, bo po grudniowych wyborach parlamentarnych Moskwa zaczęła wyciągać konsekwencje służbowe wobec opieszałych namiestników prowincji. Szefowie regionów, gdzie wyniki partii rządzącej były najgorsze, wylecieli na bruk. Pracę stracili gubernatorzy z Wołogdy, Jekaterynburga, Wołgogradu i  Archangielska. W minioną środę wyrzucono jeszcze jednego gubernatora –  Siergieja Darkina z Kraju Nadmorskiego na Dalekim Wschodzie. Ironia polega na tym, że w tamtych rejonach głosowanie było najuczciwsze. Rządząca Jedna Rosja zdobywała w tych obwodach nieco ponad 30 proc. głosów – średnia krajowa była o prawie 20 proc. wyższa.

Dlatego teraz liderzy regionów niezbyt długo rozstrzygali dylematy moralne. Jak wynika z informacji dochodzących z wielu rosyjskich prowincji, zwołano narady z  szefami rejonów i postawiono sprawę jasno: kto przyniesie protokół, w  którym Putin będzie miał mniej niż 55 proc., może od razu pisać podanie o zwolnienie.

Technologie fałszerstwa

Metody robienia wyników wyborczych są w Rosji trzy. Najbardziej banalna i prymitywna to „wrzutka", czyli jednorazowe upychanie nawet kilkunastu złożonych kart do głosowania w szczelinę urny. Tu potrzebna jest współpraca z kimś z komisji. Paczka kart do głosowania jest zwinięta i  widoczna po otwarciu urny, więc ktoś przed przeliczeniem głosów musi dokonać przetasowania kart.

Sposób jest prosty, ale mało efektywny –  wielkiej liczby głosów w ten sposób nie da się dorzucić. Zwłaszcza że  obserwatorzy ochotnicy, którzy masowo pojawili się na wyborach w grudniu zeszłego roku, właśnie paczki wrzucanych do urn kart najczęściej pokazywali na demaskujących wyborcze manipulacje filmach w internecie.

Znacznie bardziej efektywny środek to „karuzela". Polega ona na  zmuszaniu ludzi do składania wniosków o zaświadczenia o głosowaniu poza miejscem zamieszkania. Potem przełożeni: brygadziści w zakładach, kierownicy w urzędach państwowych czy rektorzy na uczelniach zaświadczenia te zbierają i puszczają w obieg. Teoretycznie zaświadczenie wyborca musi zostawić podczas głosowania w komisji. Ale  najczęściej ustawiony członek komisji zaświadczenia nie  odbiera. Przy tym często można głosować bez zaświadczenia – wystarczy mieć odpowiedni znak rozpoznawczy – kalendarzyk lub naklejkę na dowodzie osobistym. „Wyborca" od przekupionego członka komisji, któremu przecież w spis wyborców nikt nie zagląda, dostaje kartę do głosowania, wypełnia i jedzie do następnego lokalu wyborczego. Nazwa „karuzela" wzięła się stąd, że tego typu „wyborcy” są wożeni od lokalu do lokalu autobusami i  głosują w kółko. Rekordziści – kilkanaście i więcej razy. Każdy głos jest sowicie opłacany. Pojawili się nawet cwaniacy handlujący zaświadczeniami – w Petersburgu student chciał sprzedać 30 sztuk za 50 tys. rubli, czyli 5 tys. zł. Odróżnienie już w urnie głosów z „karuzeli” jest niemożliwe, więc ten sposób ma sporą przewagę nad poprzednim.

Są wreszcie regiony, gdzie głosów w ogóle się nie liczy. Przed głosowaniem w ciemno można było postawić, że w Czeczenii frekwencja wyniesie 100 proc. wyborców, z czego 99,99 proc. odda głosy na Putina. Komisje tak się starają, że kilka lat temu podczas wyborów w jednym z takich regionów frekwencja wyniosła ponad 100 proc. i po wyborach panicznie ją obniżano. W Czeczenii nie ma obserwatorów, niewykluczone, że w wielu miejscach nie ma nawet lokali wyborczych i nikt nie głosuje. Po co, skoro właściwy wynik jest wpisywany od razu do protokołu?

Ten sposób zaczęły przejmować także etnicznie rosyjskie regiony, bo tak można uzyskać dobry wynik przy fatalnych sondażach. Tak było podczas grudniowych wyborów.

– Według różnych ocen dorzucono wtedy od 5 do 13 mln głosów – mówi Giennadij Gudkow, działacz partii Sprawiedliwa Rosja. To gigantyczna liczba, jeśli wziąć pod uwagę, że w sumie głosowało ok. 70 mln ludzi. Teraz, podczas wyborów prezydenckich, sfałszowano jakieś 3,5 mln. – Skala fałszerstw wcale nie była taka duża. Wyniosła najwyżej 5-6 proc. i na ostateczny wynik – zwycięstwo Putina – wpłynęła w  niewielkim stopniu. Ale nie zapominajmy, że sposób rejestrowania kandydatów i nierówny dostęp do telewizji powoduje, że trudno te wybory nazwać uczciwymi – ocenia socjolog Lew Gudkow, dyrektor Centrum Lewady. Z badań jego instytutu wynika, że aż 44 proc. Rosjan uznało wybory prezydenckie za uczciwe, 35 proc. sądzi, że je sfałszowano, a reszta nie  ma zdania. Podstawowe pytanie brzmi jednak teraz: nie czy wybory były uczciwe, ale czy po reelekcji Putin zacznie znów przykręcać śrubę?

Iluzja karnawału

Takiego karnawału politycznej swobody jak w ciągu ostatnich trzech miesięcy Rosja nie widziała od lat. Wielotysięczne demonstracje na  ulicach, niemal pełna wolność słowa – opozycja była widoczna nawet w  telewizji, chociaż bez słynnego lidera Aleksieja Nawalnego – jego nadal nie można pokazywać. Wydawało się, że rewolucja niemal zwyciężyła, reżim Putina się chwieje, wystarczy go pchnąć i przestanie istnieć, a Rosja stanie się zwykłym, demokratycznym krajem.

Liderzy opozycji szybko stali się supergwiazdami mediów za granicą, ale okazało się, iż sprawnie są w  stanie zorganizować tylko kolejną manifestację, marsz ulicami miasta czy  nawet happening – utworzyć łańcuch ludzi dobrej woli o długości niemal 16 km wokół centrum stolicy. W walce politycznej na razie ustępują zawodowcom z Kremla.

Wybory prezydenckie przebiegły pod dyktando tych samych ludzi, którzy zarządzali Rosją przez ostatnie 12 lat. Opozycja nie stworzyła żadnej struktury, nie spróbowała nawet zorganizować społecznego ruchu, nie mówiąc o partii. – Oni nie mają doświadczenia w  stałej, żmudnej pracy politycznej i nawet nie bardzo odczuwają jej potrzebę – mówi Lew Gudkow z Centrum Lewady.

Liderzy opozycji, zamiast natychmiast zacząć się organizować, upajali się gigantyczną energią protestu społecznego, która eksplodowała w grudniu w Rosji. Przegapili przez to co najmniej kilka okazji do konsolidacji ruchu. Na początku mogli spróbować wysunąć kandydata na prezydenta, choćby Nawalnego. Nie  zostałby oczywiście zarejestrowany przez władze, ale to byłby dodatkowy argument przeciwko Putinowi. Później mogli poprzeć innego demokratycznego kandydata, np. Grigorija Jawlinskiego, który mozolnie zbierał podpisy, gdy opozycyja zajmowała się manifestacjami. Ordynacja wyborcza w Rosji wymaga od kandydatów wielkiej liczby podpisów – aż 2 mln. Bez masowego wsparcia Jawlinski został z łatwością skreślony z  listy kandydatów. W tej sytuacji Putin został na placu boju ze starannie wyselekcjonowanymi figurantami. – Walcząc z wspólnym wrogiem, Władimirem Putinem, nie zdołali się porozumieć na czas kampanii. Powstało wrażenie, że idą w jedną stronę, ale równoległymi drogami, które nigdzie się nie  przecinają – mówi Igor Mintusow. Dziś winą za fiasko opozycyjnego zrywu najłatwiej obarczyć samego Putina.

– Autorytarny reżim zawsze wydeptuje polityczną polanę, tak by nie pojawiła się na niej konkurencja. W Rosji Putin wycinał ją przez 12 lat. Nic dziwnego, że brakuje liderów z doświadczeniem. Pokażcie mi chociaż jednego realnego konkurenta Stalina, który nie trafił do łagru albo nie  został rozstrzelany. W Libii Kaddafiego i Iraku Saddama Husajna też nie  było żadnej konkurencji. Musi minąć sporo czasu, by się to zmieniło –  mówi Giennadij Gudkow z partii Sprawiedliwa Rosja.

Specjaliści oceniają, że potrzebny jest rok istnienia w pełni wolnych mediów i działania opozycyjnych partii, by sytuacja zaczęła się poprawiać. Tylko że Putin i  jego ludzie na pewno nie stworzą opozycji idealnych warunków do rozwoju.

Dokręcanie śruby

– Putin nie uznaje żadnych instytucji przedstawicielskich. Dla niego społeczeństwo i jego liderzy nie są partnerami – mówi Aleksander Morozow, politolog, naczelny redaktor portalu Russkij Żurnał (Russ.ru). Już teraz wiadomo, że liderzy opozycji będą pierwsi celem ataków. Kampania zaczęła się przed wyborami. W sieci pojawiły się podsłuchane rozmowy telefoniczne opozycyjnego weterana Borysa Niemcowa, w których wulgarnie wyrażał się o współorganizatorach manifestacji. A inny znany opozycjonista pojawił się na filmie nagranym ukrytą kamerą, gdy onanizuje się na tapczanie. Niezależne media, które odegrały ogromną rolę w budzeniu rosyjskiego społeczeństwa, jak „Nowa Gazieta" czy  radiostacja Echo Moskwy już są wyciszane. Właściciel Echa Moskwy, koncern Gazprom, już przygotował grunt pod zmianę wieloletniego redaktora naczelnego radia Aleksieja Wieniediktowa. Miliarder Aleksander Lebiediew oświadczył niedawno, że musiał wstrzymać finansowanie „Nowej Gaziety" po serii kontroli jego firm i banku, zainicjowanych przez bank centralny. Zaczęto też kontrolę w „Niezawisimej Gaziecie" i internetowej telewizji Dożd’. Problem w tym, że znany z przywiązania do twardego stylu rządzenia Putin nie będzie mógł dokręcać śruby w nieskończoność. Władze spróbują narzucić też kaganiec na internet, ale to będzie akurat trudne. – Obecna sytuacja nie podoba się właściwie wszystkim, bardzo różnym grupom społecznym, elita jest coraz bardziej niezadowolona, że  Putin nie jest w stanie poradzić sobie z kryzysem systemu – mówi Lew Gudkow, który przewiduje, że protesty staną się stałym elementem najbliższych lat w Rosji. – Będą falować, ale już nie znikną – mówi. Wyzwolonej energii ludzi nie uda się już w Rosji zdusić.

Okładka tygodnika WPROST: 10/2012
Więcej możesz przeczytać w 10/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Spokojny   IP
    Propozycja.Może jednak zamiast martwić się o wybory w Rosji zajmijmy się naszą ordynacją wyborczą,choćby po to aby mieć wpływ na to,kogo wybrać z najlepszych,mieć wpływ na kontrolę ich pracy w sejmie bo ta ordynacja takich możliwości nie stwarza.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2012 (1516)

    • Kwestia klasy 4 mar 2012, 12:00 Faulujący i tak przechodzą do historii jako faulujący. Jakiekolwiek sukcesy by w życiu odnieśli. 4
    • Zmęczony kanclerz kontratakuje 4 mar 2012, 12:00 Dla PO Donald Tusk jest jak mityczny baron Münchhausen. Ilekroć jego partia zaczyna grzęznąć w sondażowym bagnie, premier chwyta koleżeństwo za włosy i wyciąga z tarapatów. 9
    • Mamy pecha 4 mar 2012, 12:00 Odbyła się gala Viva Comet, nagród muzycznych przyznawanych przez telewizję Viva. Nagrodę dla Artysty Roku odebrał niejaki Łuszczykiewicz Wojciech, lider zespołu Video. Wszystko fajnie, z tym że zespół Video lubi na Facebooku jakieś 8... 10
    • Smuda kontra cały świat 4 mar 2012, 12:00 Już niedługo poczucie dumy narodowej milionów Polaków zależeć będzie od jednej osoby – Franciszka Smudy, selekcjonera narodowej jedenastki. Na jego głowie, i w nogach jego piłkarzy, spoczywa znaczna część odpowiedzialności za powodzenie największej imprezy sportowej w... 14
    • Smuda kontra cały świat 4 mar 2012, 12:00 Już niedługo poczucie dumy narodowej milionów Polaków zależeć będzie od jednej osoby – Franciszka Smudy, selekcjonera narodowej jedenastki. Na jego głowie, i w nogach jego piłkarzy, spoczywa znaczna część odpowiedzialności za... 14
    • Kaczyński powinien trzymać kciuki 4 mar 2012, 12:00 Zostaliśmy z PiS wyrzuceni. Rozstania nie są łatwe i budzą emocje. Chcemy się różnić z PiS pięknie i wyciągamy dłoń do prezesa Kaczyńskiego. Wspieramy w parlamencie wszystkie sensowne projekty jego partii – mówi Zbigniew Ziobro. 20
    • Dworek z widokiem na elektrownię 4 mar 2012, 12:00 Złośliwi twierdzą, że Krzysztof Kilian został oddelegowany do Polskiej Grupy Energetycznej, by zrobić tam porządek z ludźmi Schetyny i Pawlaka. Życzliwi dziwią się, że dopiero teraz, bo PGE to spółka pełna nierozwiązanych sprzeczności, a Kilian to mistrz godzenia wody z ogniem. 24
    • Dworek z widokiem na elektrownie 4 mar 2012, 12:00 Złośliwi twierdzą, że Krzysztof Kilian został oddelegowany do Polskiej Grupy Energetycznej, by zrobić tam porządek z ludżmi Schetyny i Pawlaka. Życzliwi dziwią się, że dopiero teraz, bo PGE to spółka pełna nierozwiązanych... 24
    • Czerwony harcerz od Urbana 4 mar 2012, 12:00 Był już ręką. Konkretnie prawą ręką Jerzego Urbana. Dziś jest ustami partii Janusza Palikota. 26
    • Czerwony harcerz od Urbana 4 mar 2012, 12:00 Był już ręką. Konkretnie prawą ręką Jerzego Urbana. Dziś jest ustami partii Janusza Palikota. 1. Andrzej Rozenek wstąpił po cichu. Z rana. Po cichu, bo konferencja pod tytułem „Oficjalne wstąpienie Andrzeja Rozenka do partii Ruch... 26
    • Fajny już byłem 4 mar 2012, 12:00 Ta władza jest naprawdę pewna siebie. Bo chyba tylko dlatego na liście leków refundowanych nie ma leku na przesadny optymizm. Chory na to minister zdrowia nie zapowiada powrotu do zdrowia. 30
    • Fajny już byłem 4 mar 2012, 12:00 Ta władza jest naprawdę pewna siebie. Bo chyba tylko dlatego na liście leków refundowanych nie ma leku na przesadny optymizm. Chory na to minister zdrowia nie zapowiada powrotu do zdrowia. PIOTR NAJSZTUB: Mówię „Kopacz”, a pan... 31
    • Pozorny wybór Szumilas 4 mar 2012, 12:00 Jak władza mówi, że sześciolatki poradzą sobie w szkołach, to… mówi. Ale któż by się czepiał, skoro inni za władzą powtarzają? A jeśli wszyscy mówią to samo, to nie może być przecież inaczej. 36
    • Pozorny wybór Szumilas 4 mar 2012, 12:00 Jak władza mówi, że sześciolatki poradzą sobie w szkołach, to… mówi. Ale któż by się czepiał, skoro inni za władzą powtarzają? A jeśli wszyscy mówią to samo, to nie może być przecież inaczej. Ze spotkania w szkole żona... 36
    • Męski, żeński, nijaki 4 mar 2012, 12:00 Językiem możemy manipulować, używając go zgodnie z tradycją i nawykami. A tradycja pokazuje świat, który jest stworzony i zdominowany przez mężczyzn. 40
    • Polska, Rosja, Europa 4 mar 2012, 12:00 Europa rosyjskiej polityki nie miała, nie ma i nie będzie miała. 42
    • Psycholog na kozetce 4 mar 2012, 12:00 Zdrowy rozsądek podpowiada, że polską psychologię należałoby dziś zdiagnozować jako niepoczytalną. Bo czy poczytalne jest leczenie dorosłych przy pomocy duchów? A czy ktoś świadomy swoich czynów metodycznie podduszałby dzieci? Albo bez podstaw wsadzałby ich rodziców do więzień? 44
    • Produkt solopodobny 4 mar 2012, 12:00 Dotychczas sól była tylko solą. Jednak tydzień temu dowiedzieliśmy się, że oprócz tej zwykłej, spożywczej, jest jeszcze sól wypadowa. I że tej drugiej nie wolno jeść. A jedlibyśmy ją nadal, gdyby solnej afery nie ujawnił reporter „Uwagi!” TVN. 48
    • Uzależnienie od zakupowego orgazmu 4 mar 2012, 12:00 Nie potrafią przejść obojętnie obok sklepowych witryn. Mają wszystko, ale wciąż potrzebują więcej. Za zakupy płacą kartą kredytową, a przy kasie czują dreszcz rozkoszy. Gdy dociera do nich, że mają problem, często płaczą. W szpitalu w Brzesku rusza pierwszy w Polsce ośrodek... 50
    • Wojna postu z karnawałem 4 mar 2012, 12:00 Polityczny karnawał w Rosji dobiega końca. Putin będzie chciał twardo rządzić, a opozycja – wymusić na Kremlu reformy. 54
    • Nękać Putina, nie Rosjan 4 mar 2012, 12:00 To Rosja może wprowadzić embargo wobec Europy – a nie odwrotnie. Zresztą nic by ono nie dało, poza nękaniem ludzi i tak pognębionych izolacją kraju od reszty świata – mówi Borys Niemcow, były wicepremier Rosji, lider opozycyjnego Sojuszu Sił Prawicowych. 57
    • Unia kontra portfel Łukaszenki 4 mar 2012, 12:00 Prezydent Białorusi wściekł się, gdy za radą Polski Unia chciała zabronić wjazdu oligarchom zarządzającym jego pieniędzmi ulokowanymi na zagranicznych kontach. I tak zaczęła się wojna. 60
    • Kup sobie rząd. Na Słowacji 4 mar 2012, 12:00 Polityczna generacja, która zapyziały kraj przemieniła w prymusa Europy Środkowej, odchodzi w niebyt okryta hańbą korupcji. 63
    • Wiosna islamistów 4 mar 2012, 12:00 Arabskie rewolty ograniczyły wpływy Iranu w krajach muzułmańskich. Potrząsanie rakietami w cieśninie Ormuz ma przypomnieć, że to ajatollahowie mają pochodnię, od której może spłonąć Bliski Wschód. 64
    • Kto pierwszy sięgnie dna? 4 mar 2012, 12:00 Dwaj milionerzy i słynny reżyser filmowy rywalizują w wyścigu na dno głębokiego na 11 km Rowu Mariańskiego. 68
    • Tory, tony i rock'n'roll 4 mar 2012, 12:00 Niemcy z Deutsche Bahn mieli ją dobiĆ. Teraz ona zagraża Niemcom. Polska państwowa firma stała się ważnym graczem na rynku europejskiego transportu kolejowego. Czy utrzyma tę pozycję? 70
    • Reklama na premierze 4 mar 2012, 12:00 Ponad milion złotych warte są usługi reklamowe, jakie wyświadczył premier Donald Tusk takim markom jak Puma, Nike, Adidas czy Ermenegildo Zegna. Produktów tych firm premier używa codziennie, pracując, odpoczywając czy występując publicznie i robiąc im reklamę, za którą biznes... 73
    • Hiszpańska fuzja 4 mar 2012, 12:00 W jednej z reklam sprzed paru lat kilkuletni syn pytał ojca: „Jak jest dom po hiszpańsku?”, „Mieszkanie?”, „A samochód?”. Odpowiedź za każdym razem brzmiała: „Santander”. Teraz „Santander” oznacza wielką bankową... 76
    • Tulipanowe żniwa 4 mar 2012, 12:00 Polscy badylarze trzymają się mocno. Gnębią ich wysokie koszty energii i import z Afryki, ale nadal utrzymują silną pozycję na kwiaciarskiej mapie Europy. 8 marca to ich najlepszy dzień w roku. 78
    • Koncernom muzycznym już dziękujemy 4 mar 2012, 12:00 ACTA, o które jest taka awantura, to nic innego jak kolejna próba przedłużenia życia starych modeli zarabiania na twórczości przez duże koncerny wydawnicze i fonograficzne. 81
    • Król Francji 4 mar 2012, 12:00 Nad Sekwaną kochano go miłością bezwarunkową. Reszta świata dopiero zaczyna dostrzegać jego wielkość. O fenomenie autora „Je t’aime... moi non plus” wszystkim, którzy po francusku potrafią powiedzieć tylko „merci”, opowiada książka „Serge... 82
    • Pstrykamy, nie kasujemy 4 mar 2012, 12:00 Jeszcze niedawno ich kadry były peryferiami sztuki. Dziś nikt nie odmawia im miejsca w galeriach. Wystawa prac jednego z nich – Rafała Milacha – ruszyła właśnie w warszawskiej Zachęcie. Oglądajcie i uczcie się. 86
    • Sklepy mięsne 4 mar 2012, 12:00 Takie czasy, że o własnej śmierci dowiadujemy się z nekrologów. Ale przed każdym końcem świata, nawet malutkim, warto podlać kwiaty i odwieźć dziecko do przedszkola. 89
    • Walczący z wiatrakami 4 mar 2012, 12:00 Terry Gilliam zamierza wrócić na plan „The man who killed Don Quixote” – ta wiadomoŚĆ zelektryzowała niejednego fana kina. Bo od filmów, które powstały, ciekawsze bywają losy produkcji nieukończonych. Dowodzi tego choćby dokument, który właśnie się ukazał na... 90
    • Szok 4 mar 2012, 12:00 Przeżyłem kilka dni temu szok. Pierwszy raz od słynnej ucieczki Aleksandra Kwaśniewskiego z Sejmu po drabinie posłowie umykali przed dziennikarzami. Byli to posłowie PiS. Bali się banalnych, przyznacie, pytań. – Czy pan jest... 96
    • Pomyśl, ile mamy z nich pożytku? 4 mar 2012, 12:00 Prowadzę sobie audycję w Radiu Tu, prowadzę na tak zwanym żywo, dzwonią słuchacze, bo co ma w końcu Polak do roboty wieczorami, kiedy telewizja taka nudna, a tu dzwoni... Służbiście wstaję! 96
    • Strzał po premierze 4 mar 2012, 12:00 Próby do spektaklu trwały wyjątkowo długo. Być może działo się tak dlatego, że w roli Hamleta reżyser obsadził czajnik elektryczny. Aktorzy tego teatru widzieli już różne eksperymenty. Dyrekcja, otwarta na nowinki w sztuce, często... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany