Pstrykamy, nie kasujemy

Pstrykamy, nie kasujemy

Jeszcze niedawno ich kadry były peryferiami sztuki. Dziś nikt nie odmawia im miejsca w galeriach. Wystawa prac jednego z nich – Rafała Milacha – ruszyła właśnie w warszawskiej Zachęcie. Oglądajcie i uczcie się.
Ukończyli uczelnie artystyczne. Albo i nie. Urodzili się w Polsce, ale  swoje obiektywy wycelowują zarówno w to, co egzotyczne, jak i to, co  mają na co dzień w zasięgu ręki. Interesuje ich rzeczywistość społeczna, a także to, co Florian Znaniecki nazywał współczynnikiem humanistycznym – w fotografowanych przedmiotach i krajobrazach szukają nie tylko własnych emocji, lecz także znaczeń, które przypisują im ich twórcy i  użytkownicy.

Większość młodych polskich fotografów, którzy przebojem wchodzą do galerii i szerokiej społecznej świadomości, garściami czerpie z języka fotografii dokumentalnej. Klasyczną konwencję przełamują chwytami, które znamy z zagranicznej prasy, fotografii ulicznej, sesji modowych.

Erudycji – kulturoznawczej i wizualnej – mógłby niejeden im  pozazdrościć. Nawet jeśli robią sesję zdjęciową celebryty, przypomina ona raczej kolaż cytatów i mrugnięć oka do historii fotografii niż język błyszczącej reklamy. To dlatego Rafał Milach i reszta młodych fotografów,których prezentujemy we „Wprost", z powodzeniem radzą sobie i  w przestrzeni uznanej galerii ( jeśli tam trafią), i na łamach otwartych na eksperymenty kolorowych pism. Również zagranicznych, takich jak włoski „Vogue". To zresztą im nie wystarcza.

Poza oficjalnym obiegiem działają na własną rękę: w zakładanych przez siebie galeriach spółdzielniach, wydając autorskie albumy albo prowadząc blogi. Na  szczęście polski obieg sztuki powoli do nich dorasta.

Rafał Milach

Tęgi mężczyzna w średnim wieku, przebrany w baletowy trykot, pozuje na  tle ściany. To zdjęcie obiegło światową prasę w 2008 r., kiedy reportaż Rafała Milacha – fotorelacja ze spotkań z emerytowanymi artystami cyrkowymi – zdobył 1. nagrodę World Press Photo. O trzydziestoletnim absolwencie Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach i szkoły fotograficznej w czeskiej Opawie zrobiło się głośno. Wkrótce w kolorowych pismach zaczęły się ukazywać jego sesje, w których realizował podobną wizualną jakość – fotografię intymną, trochę anachroniczną. W magazynie „Maleman" opublikował zdjęcia Magdaleny Cieleckiej pozasłanianej zdjęciami nagich fragmentów jej ciała, dla „Vivy!" sfotografował Michała Witkowskiego w  białym garniturze, dźwigającego zabytkową maszynę do pisania.

Dziś Milach działa i dla kolorowej prasy, i na własną rękę. Razem z m.in. Adamem Pańczukiem i Agnieszką Rayss współtworzy kolektyw SputnikPhotos –  grupę, która eksperymentuje z językiem fotografii dokumentalnej. Zapisem tych zmagań jest publikacja „(IS) not" (2011) – książka, na którą złożyły się zdjęcia z podróży po Islandii oraz komentarze i narracje islandzkich pisarzy. Wykłada w warszawskiej Akademii Fotografii – wraz ze studentami wydał „Rough cut". W kraju, w którym opublikowanie autorskiego albumu fotograficznego to luksus, do profesjonalnego wydawnictwa zaprosił początkujących.

Na najnowszej wystawie w  warszawskiej Zachęcie Milach pokazuje zdjęcia, o których można powiedzieć „100 proc. Milacha w Milachu" – lekko nostalgiczne, estetyzujące kadry przedstawiające rosyjskich trzydziestolatków. Urodzeni w ZSRR, wychowani już w nowej rzeczywistości. Przy czym „7 pokoi" to nie tylko zestaw efektownych kadrów, ale zapis projektu badawczego. Kadry z cyklu uzupełniają dokumentacja wideo oraz cytaty z  wypowiedzi bohaterów. Milach nie boi się sięgać po proste chwyty –  ustawia kamerę na wprost przed wywoływanym do odpowiedzi bohaterem, rosyjskim dziennikarzem z trudem mieszczącym się w fotelu albo podgląda przygotowującego się do występu rosyjskiego transwestytę. Tu nic nie  jest zdekonstruowane, liczy się estetyczny walor obrazu i prosta, ludzka opowieść.

Jakub Śwircz, kurator wystaw fotografii, współautor – razem z  Kubą Dąbrowskim – albumu „Amerykanka": – Rafał nie tworzy neutralnych, stricte dokumentalnych portretów. Wprowadza do nich osobisty kontakt, jednocześnie dodając szczyptę malarskiej umowności.

Do obejrzenia: „7 pokoi", Narodowa Galeria Sztuki Zachęta w  Warszawie, do 1 kwietnia

Bownik

Pod zdjęciami podpisuje się po prostu „Bownik". Imienia pozbył się do  tego stopnia, że kiedy w 2009 r. w polskiej prasie zaczęły ukazywać się teksty omawiające jego projekt „Gamers", część gazet nazywała go  „Adamem", a część „Pawłem” (ta druga wersja zgodna jest z dowodem osobistym). Głównym tematem jego zdjęć jest zmiana. Zarówno społeczno-pokoleniowa (która wygenerowała grupę bohaterów „Gamers” –  mistrzów gry w komputerową strzelankę „Counter Strike”), jak i ta, którą wytwarza oko fotografa. Jego najnowszy projekt nosi tytuł „Demontaż” i  jest cyklem kadrów przedstawiających rośliny poddane wiwisekcji, a  następnie zmontowane na nowo, w nieco fantastyczny sposób. – Fotografia to potężne narzędzie do analizy świata, takiej, która przypomina naukowe badanie – twierdzi Bownik.

Gustowne dywaniki, parkiet z desek, eleganckie biureczko, biały fotel w skajowym obiciu. To mógłby być mieszczański salonik, gdyby nie tony komputerowego sprzętu przypominającego wyposażenie jaskini hazardu. Tak wygląda jeden z kadrów projektu „Gamers". Zdjęcie przedstawiające pokój gracza trafiło do  prestiżowej kolekcji współczesnej fotografii Muzeum Huis Marseille w  Amsterdamie. Znajdują się w niej fotografie m.in. Sophie Calle i  Gerharda Richtera. Bownik jest tam jedynym Polakiem.

Od początku tego roku współpracuje z warszawską galerią Starter. W marcu pokaże tam cykl zdjęć rozwijających temat nowych komputerowych sporów w sieci. „E-Słodowy" to zapis sprzętowych ulepszeń, jakie na własną rękę konstruują komputerowi gracze. Drewniane podkładki na kółkach idealne pod nadgarstek, prowizoryczne maty pod klawiaturę – Bownik przygląda się im się na chłodno, ustawiając je na białym tle.

Do obejrzenia: www.bownik.eu, od 5 marca „E-Słodowy" w galerii Starter w Warszawie

Yulka Wilam

Rocznik 1994. Przez kilka lat funkcjonowała w świecie fotografii jako cudowne dziecko. Agnieszka Kozak z Fundacji Sztuk Wizualnych: – Zanim poznałam Yulkę, słyszałam o niej legendy. Że odkrył ją Mikołaj Komar (redaktor naczelny magazynu „Kmag"), kiedy miała 14 lat. Że kiedy miała 15 lat, pozostawiła w głębokim szoku recenzentów na Miesiącu Fotografii w Krakowie. Wrażliwa, niezwykle młoda, ale bardzo świadoma artystka.

Jej rozbielone, romantyczne kadry przedstawiają migawki z dalekich podróży. Yulka przywozi je z rodzinnych wakacji. Z taką samą swadą kieruje jednak obiektyw w polską rzeczywistość – dzieci bawiące się na trawie, krajobraz migający za oknem samochodu. Dziś powoli wychodzi z szufladki „młoda zdolna" i po prostu robi świetne zdjęcia.

Do obejrzenia: http://yulkawilam.tumblr.com/

Kamil Zacharski

Wychodzimy na miasto, włóczymy się, często bez celu i szukamy czegoś, co  może nas zainteresować. Za każdym razem to coś bardzo osobistego – mówił Kamil Zacharski podczas zeszłorocznej edycji krakowskiego Miesiąca Fotografii. Ma 25 lat, pracuje jako freelancer, nie ma formalnego fotograficznego wykształcenia. Z tysięcznej rzeszy młodych ludzi zaopatrzonych w cyfrówkę, modne okulary i czapkę z daszkiem wyróżnia go  oko porównywalne do Antoine’a D’Agaty.

Uwagę Kamila przyciągają miejskie odrzuty – brudne klatki schodowe, światło bijące z okien kamienic, zmęczone po imprezach twarze miejskich bywalców. To, co klasycznie ładne, raczej go nie interesuje. Taką estetykę kocha kolorowa prasa –  dwa lata temu portret autorstwa Zacharskiego wyróżniono w konkursie Viva! Photo Awards. Współpracuje z „Kmagiem", „Exklusivem" i  „Aktivistem", głównie przy miejsko- -modowych sesjach.

U podstaw kiełkującego sukcesu Zacharskiego leży piękny mit – jego zdjęcia pokazane na jednej z wystaw towarzyszących krakowskiemu Miesiącowi Fotografii (2010) kupił do własnej kolekcji Marcin Maciejowski, malarz z  grupy Ładnie. Od tego czasu fotograf pokazywał swoje prace dwukrotnie na  wystawach w Czułości – w nieformalnej warszawskiej galerii, działającej na zasadzie spółdzielni. Teraz pracuje nad kolejną dla tej przestrzeni. Każdy z wielbicieli twórczości Kamila może wykupić bon cegiełkę, który pokryje koszty produkcji pokazu.

Więcej informacji po zapytaniu e-mailowym na  galeria.czulosc@gmail.com.

Kuba Dąbrowski

Był pierwszym polskim fotografem, który wprowadził do zdjęć mody blogowo-streetowy styl. Inspirował się tym, co działo się w modowej fotografii na świecie, ale zaadaptował ten popularny styl w taki sposób, że stworzył autorską jakość.

Magister socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego i absolwent szkoły fotograficznej w Opawie, w projektach i pojedynczych zdjęciach łączy zacięcie badacza, etnologa, kulturoznawcy z  wrażliwością fotografa. Zaczynał od cykli zdjęć, w których pytał bohaterów o źródło frustracji („Co mnie denerwuje?", 2004) i o „Ulubione piosenki" (2004). Cykl „Fauna i Flora" (2007) pokazał w Lefttanker w  Tokio i na krakowskim Miesiącu Fotografii. W 2009 r. razem z  Karolem Radziszewskim pokazał wystawę „Prezenty” – zapis współpracy fotografa i malarza.

Świetnie manipuluje również samym obiegiem fotografii i sztuki. W grudniu 2010 r., kiedy przez polskie galerie przetaczały się kolejne gwiazdkowe aukcje dzieł sztuki, on rozdał za  darmo 200 swoich fotografii, sygnowanych i numerowanych. Jest entuzjastą historii fotografii – kilka lat prowadził w „Przekroju" rubrykę „Stopklatka", snując opowieści o kanonicznych kadrach. Wraz z Jakubem Świrczem wydał album „Amerykanka" (Fundacja Archeologii Fotografii, 2011), poświęcony dorobkowi fotografki Zofii Chomętowskiej. Ale jego zdjęcia w większym stopniu niż twórczość sprzed lat inspirują deskorolka, koszykówka, muzyka, Tin Tin i Seinfeld. Mieszka w  Mediolanie, gdzie pracuje m.in. dla włoskiego wydania „Vogue’a”. Zajmuje się przede wszystkim dokumentem i fotografią modową.

Do obejrzenia: www.vogue.it

Okładka tygodnika WPROST: 10/2012
Więcej możesz przeczytać w 10/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2012 (1516)

  • Kwestia klasy 4 mar 2012, 12:00 Faulujący i tak przechodzą do historii jako faulujący. Jakiekolwiek sukcesy by w życiu odnieśli. 4
  • Zmęczony kanclerz kontratakuje 4 mar 2012, 12:00 Dla PO Donald Tusk jest jak mityczny baron Münchhausen. Ilekroć jego partia zaczyna grzęznąć w sondażowym bagnie, premier chwyta koleżeństwo za włosy i wyciąga z tarapatów. 9
  • Mamy pecha 4 mar 2012, 12:00 Odbyła się gala Viva Comet, nagród muzycznych przyznawanych przez telewizję Viva. Nagrodę dla Artysty Roku odebrał niejaki Łuszczykiewicz Wojciech, lider zespołu Video. Wszystko fajnie, z tym że zespół Video lubi na Facebooku jakieś 8... 10
  • Smuda kontra cały świat 4 mar 2012, 12:00 Już niedługo poczucie dumy narodowej milionów Polaków zależeć będzie od jednej osoby – Franciszka Smudy, selekcjonera narodowej jedenastki. Na jego głowie, i w nogach jego piłkarzy, spoczywa znaczna część odpowiedzialności za powodzenie największej imprezy sportowej w... 14
  • Smuda kontra cały świat 4 mar 2012, 12:00 Już niedługo poczucie dumy narodowej milionów Polaków zależeć będzie od jednej osoby – Franciszka Smudy, selekcjonera narodowej jedenastki. Na jego głowie, i w nogach jego piłkarzy, spoczywa znaczna część odpowiedzialności za... 14
  • Kaczyński powinien trzymać kciuki 4 mar 2012, 12:00 Zostaliśmy z PiS wyrzuceni. Rozstania nie są łatwe i budzą emocje. Chcemy się różnić z PiS pięknie i wyciągamy dłoń do prezesa Kaczyńskiego. Wspieramy w parlamencie wszystkie sensowne projekty jego partii – mówi Zbigniew Ziobro. 20
  • Dworek z widokiem na elektrownię 4 mar 2012, 12:00 Złośliwi twierdzą, że Krzysztof Kilian został oddelegowany do Polskiej Grupy Energetycznej, by zrobić tam porządek z ludźmi Schetyny i Pawlaka. Życzliwi dziwią się, że dopiero teraz, bo PGE to spółka pełna nierozwiązanych sprzeczności, a Kilian to mistrz godzenia wody z ogniem. 24
  • Dworek z widokiem na elektrownie 4 mar 2012, 12:00 Złośliwi twierdzą, że Krzysztof Kilian został oddelegowany do Polskiej Grupy Energetycznej, by zrobić tam porządek z ludżmi Schetyny i Pawlaka. Życzliwi dziwią się, że dopiero teraz, bo PGE to spółka pełna nierozwiązanych... 24
  • Czerwony harcerz od Urbana 4 mar 2012, 12:00 Był już ręką. Konkretnie prawą ręką Jerzego Urbana. Dziś jest ustami partii Janusza Palikota. 26
  • Czerwony harcerz od Urbana 4 mar 2012, 12:00 Był już ręką. Konkretnie prawą ręką Jerzego Urbana. Dziś jest ustami partii Janusza Palikota. 1. Andrzej Rozenek wstąpił po cichu. Z rana. Po cichu, bo konferencja pod tytułem „Oficjalne wstąpienie Andrzeja Rozenka do partii Ruch... 26
  • Fajny już byłem 4 mar 2012, 12:00 Ta władza jest naprawdę pewna siebie. Bo chyba tylko dlatego na liście leków refundowanych nie ma leku na przesadny optymizm. Chory na to minister zdrowia nie zapowiada powrotu do zdrowia. 30
  • Fajny już byłem 4 mar 2012, 12:00 Ta władza jest naprawdę pewna siebie. Bo chyba tylko dlatego na liście leków refundowanych nie ma leku na przesadny optymizm. Chory na to minister zdrowia nie zapowiada powrotu do zdrowia. PIOTR NAJSZTUB: Mówię „Kopacz”, a pan... 31
  • Pozorny wybór Szumilas 4 mar 2012, 12:00 Jak władza mówi, że sześciolatki poradzą sobie w szkołach, to… mówi. Ale któż by się czepiał, skoro inni za władzą powtarzają? A jeśli wszyscy mówią to samo, to nie może być przecież inaczej. 36
  • Pozorny wybór Szumilas 4 mar 2012, 12:00 Jak władza mówi, że sześciolatki poradzą sobie w szkołach, to… mówi. Ale któż by się czepiał, skoro inni za władzą powtarzają? A jeśli wszyscy mówią to samo, to nie może być przecież inaczej. Ze spotkania w szkole żona... 36
  • Męski, żeński, nijaki 4 mar 2012, 12:00 Językiem możemy manipulować, używając go zgodnie z tradycją i nawykami. A tradycja pokazuje świat, który jest stworzony i zdominowany przez mężczyzn. 40
  • Polska, Rosja, Europa 4 mar 2012, 12:00 Europa rosyjskiej polityki nie miała, nie ma i nie będzie miała. 42
  • Psycholog na kozetce 4 mar 2012, 12:00 Zdrowy rozsądek podpowiada, że polską psychologię należałoby dziś zdiagnozować jako niepoczytalną. Bo czy poczytalne jest leczenie dorosłych przy pomocy duchów? A czy ktoś świadomy swoich czynów metodycznie podduszałby dzieci? Albo bez podstaw wsadzałby ich rodziców do więzień? 44
  • Produkt solopodobny 4 mar 2012, 12:00 Dotychczas sól była tylko solą. Jednak tydzień temu dowiedzieliśmy się, że oprócz tej zwykłej, spożywczej, jest jeszcze sól wypadowa. I że tej drugiej nie wolno jeść. A jedlibyśmy ją nadal, gdyby solnej afery nie ujawnił reporter „Uwagi!” TVN. 48
  • Uzależnienie od zakupowego orgazmu 4 mar 2012, 12:00 Nie potrafią przejść obojętnie obok sklepowych witryn. Mają wszystko, ale wciąż potrzebują więcej. Za zakupy płacą kartą kredytową, a przy kasie czują dreszcz rozkoszy. Gdy dociera do nich, że mają problem, często płaczą. W szpitalu w Brzesku rusza pierwszy w Polsce ośrodek... 50
  • Wojna postu z karnawałem 4 mar 2012, 12:00 Polityczny karnawał w Rosji dobiega końca. Putin będzie chciał twardo rządzić, a opozycja – wymusić na Kremlu reformy. 54
  • Nękać Putina, nie Rosjan 4 mar 2012, 12:00 To Rosja może wprowadzić embargo wobec Europy – a nie odwrotnie. Zresztą nic by ono nie dało, poza nękaniem ludzi i tak pognębionych izolacją kraju od reszty świata – mówi Borys Niemcow, były wicepremier Rosji, lider opozycyjnego Sojuszu Sił Prawicowych. 57
  • Unia kontra portfel Łukaszenki 4 mar 2012, 12:00 Prezydent Białorusi wściekł się, gdy za radą Polski Unia chciała zabronić wjazdu oligarchom zarządzającym jego pieniędzmi ulokowanymi na zagranicznych kontach. I tak zaczęła się wojna. 60
  • Kup sobie rząd. Na Słowacji 4 mar 2012, 12:00 Polityczna generacja, która zapyziały kraj przemieniła w prymusa Europy Środkowej, odchodzi w niebyt okryta hańbą korupcji. 63
  • Wiosna islamistów 4 mar 2012, 12:00 Arabskie rewolty ograniczyły wpływy Iranu w krajach muzułmańskich. Potrząsanie rakietami w cieśninie Ormuz ma przypomnieć, że to ajatollahowie mają pochodnię, od której może spłonąć Bliski Wschód. 64
  • Kto pierwszy sięgnie dna? 4 mar 2012, 12:00 Dwaj milionerzy i słynny reżyser filmowy rywalizują w wyścigu na dno głębokiego na 11 km Rowu Mariańskiego. 68
  • Tory, tony i rock'n'roll 4 mar 2012, 12:00 Niemcy z Deutsche Bahn mieli ją dobiĆ. Teraz ona zagraża Niemcom. Polska państwowa firma stała się ważnym graczem na rynku europejskiego transportu kolejowego. Czy utrzyma tę pozycję? 70
  • Reklama na premierze 4 mar 2012, 12:00 Ponad milion złotych warte są usługi reklamowe, jakie wyświadczył premier Donald Tusk takim markom jak Puma, Nike, Adidas czy Ermenegildo Zegna. Produktów tych firm premier używa codziennie, pracując, odpoczywając czy występując publicznie i robiąc im reklamę, za którą biznes... 73
  • Hiszpańska fuzja 4 mar 2012, 12:00 W jednej z reklam sprzed paru lat kilkuletni syn pytał ojca: „Jak jest dom po hiszpańsku?”, „Mieszkanie?”, „A samochód?”. Odpowiedź za każdym razem brzmiała: „Santander”. Teraz „Santander” oznacza wielką bankową... 76
  • Tulipanowe żniwa 4 mar 2012, 12:00 Polscy badylarze trzymają się mocno. Gnębią ich wysokie koszty energii i import z Afryki, ale nadal utrzymują silną pozycję na kwiaciarskiej mapie Europy. 8 marca to ich najlepszy dzień w roku. 78
  • Koncernom muzycznym już dziękujemy 4 mar 2012, 12:00 ACTA, o które jest taka awantura, to nic innego jak kolejna próba przedłużenia życia starych modeli zarabiania na twórczości przez duże koncerny wydawnicze i fonograficzne. 81
  • Król Francji 4 mar 2012, 12:00 Nad Sekwaną kochano go miłością bezwarunkową. Reszta świata dopiero zaczyna dostrzegać jego wielkość. O fenomenie autora „Je t’aime... moi non plus” wszystkim, którzy po francusku potrafią powiedzieć tylko „merci”, opowiada książka „Serge... 82
  • Pstrykamy, nie kasujemy 4 mar 2012, 12:00 Jeszcze niedawno ich kadry były peryferiami sztuki. Dziś nikt nie odmawia im miejsca w galeriach. Wystawa prac jednego z nich – Rafała Milacha – ruszyła właśnie w warszawskiej Zachęcie. Oglądajcie i uczcie się. 86
  • Sklepy mięsne 4 mar 2012, 12:00 Takie czasy, że o własnej śmierci dowiadujemy się z nekrologów. Ale przed każdym końcem świata, nawet malutkim, warto podlać kwiaty i odwieźć dziecko do przedszkola. 89
  • Walczący z wiatrakami 4 mar 2012, 12:00 Terry Gilliam zamierza wrócić na plan „The man who killed Don Quixote” – ta wiadomoŚĆ zelektryzowała niejednego fana kina. Bo od filmów, które powstały, ciekawsze bywają losy produkcji nieukończonych. Dowodzi tego choćby dokument, który właśnie się ukazał na... 90
  • Szok 4 mar 2012, 12:00 Przeżyłem kilka dni temu szok. Pierwszy raz od słynnej ucieczki Aleksandra Kwaśniewskiego z Sejmu po drabinie posłowie umykali przed dziennikarzami. Byli to posłowie PiS. Bali się banalnych, przyznacie, pytań. – Czy pan jest... 96
  • Pomyśl, ile mamy z nich pożytku? 4 mar 2012, 12:00 Prowadzę sobie audycję w Radiu Tu, prowadzę na tak zwanym żywo, dzwonią słuchacze, bo co ma w końcu Polak do roboty wieczorami, kiedy telewizja taka nudna, a tu dzwoni... Służbiście wstaję! 96
  • Strzał po premierze 4 mar 2012, 12:00 Próby do spektaklu trwały wyjątkowo długo. Być może działo się tak dlatego, że w roli Hamleta reżyser obsadził czajnik elektryczny. Aktorzy tego teatru widzieli już różne eksperymenty. Dyrekcja, otwarta na nowinki w sztuce, często... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany