Sklepy mięsne

Sklepy mięsne

Dodano:   /  Zmieniono: 17
Takie czasy, że o własnej śmierci dowiadujemy się z nekrologów. Ale przed każdym końcem świata, nawet malutkim, warto podlać kwiaty i odwieźć dziecko do przedszkola.
Sztokholm na chwilę. W restauracji hotelu, który stał zawsze obok dawnego Instytutu Polskiego, mijałem go setki razy, a jem tu dopiero teraz. Z braku lepszego pomysłu zamawiam pieczoną kaczkę. A przecież mój Antoś uwielbia kaczki, z Kaczorem Donaldem na czele. Pewnie dlatego podano mi na talerzu zabitego ptaka w stanie niemal surowym. Jeść się nie da, a patrzeć żal i strach, czy nie trafią się jakieś pióra. Oddaję do podpieczenia. Wraca chyba jadalna, ale już nie mam złudzeń i nie mogę. Myślę: w Polsce coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Potem z  Laurą chodzę po Sztokholmie. Jakoś tak się porobiło, że pamięć skasowała mi wszystkie tu przyjazdy na chwilę, a mam w głowie ten czteroletni, 20 lat temu. Tylko tak można poczuć w pełni zmianę. Powstało w tym czasie tysiące knajp. Kipi w nich nocne życie. Tak północ udaje południe. Za to  znikły niemal wszystkie znane mi sklepiki, punkty usługowe, też dziupla – antykwariat Miry. Była z Polski, ale przybyła tu z obozu koncentracyjnego, opowiadała mi, jak błyszczały buty doktora Mengele. Ale tego miejsca już nie ma. Nastąpiło wybebeszenie powszechne, a co nowe, jest bardziej dynamiczne, młodzieżowe i komercyjne. Można powiedzieć, że to rozwój, ale też niszczenie. Nic już nie ma korzenia. Daleko nam do Szwecji, ale ją gonimy, chyba bardziej w tym, co złe niż  dobre. Laura pokazuje mi zabawny szyld knajpy na starym mieście, który 30 lat temu wymyśliła i namalowała. Coś jednak czasami przetrwa. Mówi: wszystko teraz tylko dla tych bezczelnych młodych, a dla mnie już nic.

Też czasami mam poczucie odklejenia od nowego świata, który zawsze nas zaskoczy. Dlatego wielkie ciosy przybywają z niespodziewanej strony, a  nie skąd ich wypatrujemy. Europa drży przed kryzysem, aż od tego drżenia kryzys powstaje. To, co jednak naprawdę przetrąci nam kark, spadnie nagle. Z rzeczy zupełnie malutkich jest niespodziany męt i zamęt w  tygodnikach. Ktoś dzwoni z prasy, pyta, czy już wiem, że nie będę pisał felietonu w „Newsweeku"? Właściwie to nie wiem, tygodnik ani mru-mru... Ciekawe, czy w ogóle ktoś zawiadomi, takie czasy, że o własnej śmierci dowiadujemy się często z nekrologów. Czekam spokojnie i piszę jak zawsze nowy tekst na piątek. Przed każdym końcem świata, nawet tak malutkim, należy podlać kwiaty i zawieźć dziecko do przedszkola.

Całe to moje pisanie zaczęło się na progu stanu wojennego i zapewne dojdę tą ścieżką do jakiegoś swojego końca. Są różne końce. Mijam właśnie nowe centrum Alzheimera. Zdaje się czekać cierpliwie. Patrzy na  jego ścianę billboard: „Co piąty Polak ma nadciśnienie". To ja! Co za  zaszczyt być co piątym Polakiem. Już za Warszawą śnieżne dzikie pola. Nagle telefon. Dzwoni pani K., nie znam, mówi, że zarządza teraz „Newsweekiem" i mnie nie przewiduje. Bardzo mi miło... A ja coś tam słyszałem w mediach, że to przecież Lis? Nie Lis – tłumaczy – on dopiero za trzy miesiące. Wszystko co złe, to ona. Myślę, heroiczna osoba, bierze na siebie cały brud czyszczenia kurnika z już martwych kur. Lis wkroczy na gotowe. Gaśnie iskierka telefonu. Wokół dzikie pola. Po męcie i zamęcie życia tylko to po nas zostaje.

Stworzyłem ten typ tekstu na  progu stanu wojennego, by dać świadectwo i nie oszaleć. Publikowałem najpierw w swoim podziemnym piśmie „Wezwanie", równolegle i dalej w głąb lat 90. w paryskiej „Kulturze". Po śmierci Redaktora – w  „Rzeczpospolitej”. Kiedy zaczął się najazd barbarzyńców na ten dziennik, poczułem, że muszę odejść. A chciano mnie zatrzymać. Dziś wydaje się to  wzruszające, prawda? Przytulił mnie bez wahania „Newsweek”. Tam w  przykurczu coraz mniejszej liczby znaków pisałem pięć lat. Mimo zakrętów i potknięć to zawsze był ten sam tekst.

Myślę teraz o kierownictwie pisma, które tak lubiłem i ceniłem. Musieli się spakować w godzinę. Brutalność, brak norm i form. A ci, co zostali, drżą ze strachu. Każdy z  nas ma przecież zakorzenioną w dzieciństwie wrażliwość na odtrącenie. Ale większość ludzi ma też potrzebę angażowania się i utożsamiania z  tym, co od nich większe, to są idee i sprawy. Dla komercji jednak nie ma  spraw, są tylko interesy, a ludzka skłonność, by angażować serce, jest do wykorzystania. Przychodzi jednak chwila, gdy się okazuje, że serce to  tylko kawałek mięsa. Już wisi na haku, wśród innych ochłapów, i jest na  sprzedaż. Myślę: globalne ocieplenie, terroryzm, ojciec dyrektor, PiS, fobie i ksenofobie, to wszystko nic – komercja nas załatwi. Sterowani przez jej automatycznego pilota sami się wydusimy własnymi rękami, nawzajem.

Więcej możesz przeczytać w 10/2012 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 17
  • AJB   IP
    I to jest w dalszym ciągu ten sam tekst. Widać się nieco zestarzał, nie wszyscy już kupują to bleblanie o niczym. \"Maciek zrobił kupkę, groch wykipiał\", a Panu Jastrunowi odbijają się czkawką te jego lęki egzystencjalne? I trzęsie stringami, użalając się nad swoim losem w Zygzolu, dzieląc się obawami że już dłużej z pisania że Kaczor jest be, a Kaczor Donald cacy nie da się wyżyć? I trzeba będzie albo coś nowego wykoncypować, albo obniżyć poziom egzystencji? I tak co tydzień? Na dwie strony? To ja wysiadam, nie jestem masochistą! Toż to dno i wodorosty! Niech go Donald dotuje do 67 lat, bo ja nie zamierzam!
    • ZIPPA   IP
      TACY AUTORZY PISZĄ WŁASNI WE WPROST. BEŁKOT,BEŁKOT ITD.ITD
      • Dobra i Mama   IP
        Nie do wiary! Bełkot bez treści i formy (za to z gramatycznymi niedoróbkami) w wykonaniu Pana Jastruna także we Wprost? Jestem zażenowana i rozczarowana. Rozumiem, że te dywagacje mają zastąpić lekki felieton pani Gessler? Tematyka jej tekstów była przynajmniej jasna, treść często przydatna, a forma bez zarzutu (nie jest łatwo ładnie pisać o jedzeniu). Ale rozumiem, że pseudofilozoficzne lanie wody pana Jastruna wydaje się nowemu Naczelnemu na wyższym poziomie erudycyjnym... Duża pomyłka.
        • Kataryna22   IP
          O matko, i jeszcze ten nudziaz tutaj, przestaje kupowac Wprost
          • Ewa   IP
            Panie Tomaszu - najważniejsze, żeby pisał Pan tak ciekawie i mądrze jak do tej pory. Jaki tytuł będzie miało pismo, które wydrukuje Pana felietony, to sprawa nieważna. Artykuł smutny i dołujący jak nasza rzeczywistość, a myślałam, że osoby \"z górnej półki\" takie sprawy nie dotykają. Pozdrawiam.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2012 (1516)

            • Kwestia klasy 4 mar 2012, 12:00 Faulujący i tak przechodzą do historii jako faulujący. Jakiekolwiek sukcesy by w życiu odnieśli. 4
            • Zmęczony kanclerz kontratakuje 4 mar 2012, 12:00 Dla PO Donald Tusk jest jak mityczny baron Münchhausen. Ilekroć jego partia zaczyna grzęznąć w sondażowym bagnie, premier chwyta koleżeństwo za włosy i wyciąga z tarapatów. 9
            • Mamy pecha 4 mar 2012, 12:00 Odbyła się gala Viva Comet, nagród muzycznych przyznawanych przez telewizję Viva. Nagrodę dla Artysty Roku odebrał niejaki Łuszczykiewicz Wojciech, lider zespołu Video. Wszystko fajnie, z tym że zespół Video lubi na Facebooku jakieś 8... 10
            • Smuda kontra cały świat 4 mar 2012, 12:00 Już niedługo poczucie dumy narodowej milionów Polaków zależeć będzie od jednej osoby – Franciszka Smudy, selekcjonera narodowej jedenastki. Na jego głowie, i w nogach jego piłkarzy, spoczywa znaczna część odpowiedzialności za powodzenie największej imprezy sportowej w... 14
            • Smuda kontra cały świat 4 mar 2012, 12:00 Już niedługo poczucie dumy narodowej milionów Polaków zależeć będzie od jednej osoby – Franciszka Smudy, selekcjonera narodowej jedenastki. Na jego głowie, i w nogach jego piłkarzy, spoczywa znaczna część odpowiedzialności za... 14
            • Kaczyński powinien trzymać kciuki 4 mar 2012, 12:00 Zostaliśmy z PiS wyrzuceni. Rozstania nie są łatwe i budzą emocje. Chcemy się różnić z PiS pięknie i wyciągamy dłoń do prezesa Kaczyńskiego. Wspieramy w parlamencie wszystkie sensowne projekty jego partii – mówi Zbigniew Ziobro. 20
            • Dworek z widokiem na elektrownię 4 mar 2012, 12:00 Złośliwi twierdzą, że Krzysztof Kilian został oddelegowany do Polskiej Grupy Energetycznej, by zrobić tam porządek z ludźmi Schetyny i Pawlaka. Życzliwi dziwią się, że dopiero teraz, bo PGE to spółka pełna nierozwiązanych sprzeczności, a Kilian to mistrz godzenia wody z ogniem. 24
            • Dworek z widokiem na elektrownie 4 mar 2012, 12:00 Złośliwi twierdzą, że Krzysztof Kilian został oddelegowany do Polskiej Grupy Energetycznej, by zrobić tam porządek z ludżmi Schetyny i Pawlaka. Życzliwi dziwią się, że dopiero teraz, bo PGE to spółka pełna nierozwiązanych... 24
            • Czerwony harcerz od Urbana 4 mar 2012, 12:00 Był już ręką. Konkretnie prawą ręką Jerzego Urbana. Dziś jest ustami partii Janusza Palikota. 26
            • Czerwony harcerz od Urbana 4 mar 2012, 12:00 Był już ręką. Konkretnie prawą ręką Jerzego Urbana. Dziś jest ustami partii Janusza Palikota. 1. Andrzej Rozenek wstąpił po cichu. Z rana. Po cichu, bo konferencja pod tytułem „Oficjalne wstąpienie Andrzeja Rozenka do partii Ruch... 26
            • Fajny już byłem 4 mar 2012, 12:00 Ta władza jest naprawdę pewna siebie. Bo chyba tylko dlatego na liście leków refundowanych nie ma leku na przesadny optymizm. Chory na to minister zdrowia nie zapowiada powrotu do zdrowia. 30
            • Fajny już byłem 4 mar 2012, 12:00 Ta władza jest naprawdę pewna siebie. Bo chyba tylko dlatego na liście leków refundowanych nie ma leku na przesadny optymizm. Chory na to minister zdrowia nie zapowiada powrotu do zdrowia. PIOTR NAJSZTUB: Mówię „Kopacz”, a pan... 31
            • Pozorny wybór Szumilas 4 mar 2012, 12:00 Jak władza mówi, że sześciolatki poradzą sobie w szkołach, to… mówi. Ale któż by się czepiał, skoro inni za władzą powtarzają? A jeśli wszyscy mówią to samo, to nie może być przecież inaczej. 36
            • Pozorny wybór Szumilas 4 mar 2012, 12:00 Jak władza mówi, że sześciolatki poradzą sobie w szkołach, to… mówi. Ale któż by się czepiał, skoro inni za władzą powtarzają? A jeśli wszyscy mówią to samo, to nie może być przecież inaczej. Ze spotkania w szkole żona... 36
            • Męski, żeński, nijaki 4 mar 2012, 12:00 Językiem możemy manipulować, używając go zgodnie z tradycją i nawykami. A tradycja pokazuje świat, który jest stworzony i zdominowany przez mężczyzn. 40
            • Polska, Rosja, Europa 4 mar 2012, 12:00 Europa rosyjskiej polityki nie miała, nie ma i nie będzie miała. 42
            • Psycholog na kozetce 4 mar 2012, 12:00 Zdrowy rozsądek podpowiada, że polską psychologię należałoby dziś zdiagnozować jako niepoczytalną. Bo czy poczytalne jest leczenie dorosłych przy pomocy duchów? A czy ktoś świadomy swoich czynów metodycznie podduszałby dzieci? Albo bez podstaw wsadzałby ich rodziców do więzień? 44
            • Produkt solopodobny 4 mar 2012, 12:00 Dotychczas sól była tylko solą. Jednak tydzień temu dowiedzieliśmy się, że oprócz tej zwykłej, spożywczej, jest jeszcze sól wypadowa. I że tej drugiej nie wolno jeść. A jedlibyśmy ją nadal, gdyby solnej afery nie ujawnił reporter „Uwagi!” TVN. 48
            • Uzależnienie od zakupowego orgazmu 4 mar 2012, 12:00 Nie potrafią przejść obojętnie obok sklepowych witryn. Mają wszystko, ale wciąż potrzebują więcej. Za zakupy płacą kartą kredytową, a przy kasie czują dreszcz rozkoszy. Gdy dociera do nich, że mają problem, często płaczą. W szpitalu w Brzesku rusza pierwszy w Polsce ośrodek... 50
            • Wojna postu z karnawałem 4 mar 2012, 12:00 Polityczny karnawał w Rosji dobiega końca. Putin będzie chciał twardo rządzić, a opozycja – wymusić na Kremlu reformy. 54
            • Nękać Putina, nie Rosjan 4 mar 2012, 12:00 To Rosja może wprowadzić embargo wobec Europy – a nie odwrotnie. Zresztą nic by ono nie dało, poza nękaniem ludzi i tak pognębionych izolacją kraju od reszty świata – mówi Borys Niemcow, były wicepremier Rosji, lider opozycyjnego Sojuszu Sił Prawicowych. 57
            • Unia kontra portfel Łukaszenki 4 mar 2012, 12:00 Prezydent Białorusi wściekł się, gdy za radą Polski Unia chciała zabronić wjazdu oligarchom zarządzającym jego pieniędzmi ulokowanymi na zagranicznych kontach. I tak zaczęła się wojna. 60
            • Kup sobie rząd. Na Słowacji 4 mar 2012, 12:00 Polityczna generacja, która zapyziały kraj przemieniła w prymusa Europy Środkowej, odchodzi w niebyt okryta hańbą korupcji. 63
            • Wiosna islamistów 4 mar 2012, 12:00 Arabskie rewolty ograniczyły wpływy Iranu w krajach muzułmańskich. Potrząsanie rakietami w cieśninie Ormuz ma przypomnieć, że to ajatollahowie mają pochodnię, od której może spłonąć Bliski Wschód. 64
            • Kto pierwszy sięgnie dna? 4 mar 2012, 12:00 Dwaj milionerzy i słynny reżyser filmowy rywalizują w wyścigu na dno głębokiego na 11 km Rowu Mariańskiego. 68
            • Tory, tony i rock'n'roll 4 mar 2012, 12:00 Niemcy z Deutsche Bahn mieli ją dobiĆ. Teraz ona zagraża Niemcom. Polska państwowa firma stała się ważnym graczem na rynku europejskiego transportu kolejowego. Czy utrzyma tę pozycję? 70
            • Reklama na premierze 4 mar 2012, 12:00 Ponad milion złotych warte są usługi reklamowe, jakie wyświadczył premier Donald Tusk takim markom jak Puma, Nike, Adidas czy Ermenegildo Zegna. Produktów tych firm premier używa codziennie, pracując, odpoczywając czy występując publicznie i robiąc im reklamę, za którą biznes... 73
            • Hiszpańska fuzja 4 mar 2012, 12:00 W jednej z reklam sprzed paru lat kilkuletni syn pytał ojca: „Jak jest dom po hiszpańsku?”, „Mieszkanie?”, „A samochód?”. Odpowiedź za każdym razem brzmiała: „Santander”. Teraz „Santander” oznacza wielką bankową... 76
            • Tulipanowe żniwa 4 mar 2012, 12:00 Polscy badylarze trzymają się mocno. Gnębią ich wysokie koszty energii i import z Afryki, ale nadal utrzymują silną pozycję na kwiaciarskiej mapie Europy. 8 marca to ich najlepszy dzień w roku. 78
            • Koncernom muzycznym już dziękujemy 4 mar 2012, 12:00 ACTA, o które jest taka awantura, to nic innego jak kolejna próba przedłużenia życia starych modeli zarabiania na twórczości przez duże koncerny wydawnicze i fonograficzne. 81
            • Król Francji 4 mar 2012, 12:00 Nad Sekwaną kochano go miłością bezwarunkową. Reszta świata dopiero zaczyna dostrzegać jego wielkość. O fenomenie autora „Je t’aime... moi non plus” wszystkim, którzy po francusku potrafią powiedzieć tylko „merci”, opowiada książka „Serge... 82
            • Pstrykamy, nie kasujemy 4 mar 2012, 12:00 Jeszcze niedawno ich kadry były peryferiami sztuki. Dziś nikt nie odmawia im miejsca w galeriach. Wystawa prac jednego z nich – Rafała Milacha – ruszyła właśnie w warszawskiej Zachęcie. Oglądajcie i uczcie się. 86
            • Sklepy mięsne 4 mar 2012, 12:00 Takie czasy, że o własnej śmierci dowiadujemy się z nekrologów. Ale przed każdym końcem świata, nawet malutkim, warto podlać kwiaty i odwieźć dziecko do przedszkola. 89
            • Walczący z wiatrakami 4 mar 2012, 12:00 Terry Gilliam zamierza wrócić na plan „The man who killed Don Quixote” – ta wiadomoŚĆ zelektryzowała niejednego fana kina. Bo od filmów, które powstały, ciekawsze bywają losy produkcji nieukończonych. Dowodzi tego choćby dokument, który właśnie się ukazał na... 90
            • Szok 4 mar 2012, 12:00 Przeżyłem kilka dni temu szok. Pierwszy raz od słynnej ucieczki Aleksandra Kwaśniewskiego z Sejmu po drabinie posłowie umykali przed dziennikarzami. Byli to posłowie PiS. Bali się banalnych, przyznacie, pytań. – Czy pan jest... 96
            • Pomyśl, ile mamy z nich pożytku? 4 mar 2012, 12:00 Prowadzę sobie audycję w Radiu Tu, prowadzę na tak zwanym żywo, dzwonią słuchacze, bo co ma w końcu Polak do roboty wieczorami, kiedy telewizja taka nudna, a tu dzwoni... Służbiście wstaję! 96
            • Strzał po premierze 4 mar 2012, 12:00 Próby do spektaklu trwały wyjątkowo długo. Być może działo się tak dlatego, że w roli Hamleta reżyser obsadził czajnik elektryczny. Aktorzy tego teatru widzieli już różne eksperymenty. Dyrekcja, otwarta na nowinki w sztuce, często... 98