Gilotyna budżetowa

Gilotyna budżetowa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Albo zmniejszymy dług publiczny, albo wynagrodzenia budżetówki i emerytury będą niższe o 20 proc.

Kogoś, kto jest chory, upada mu firma, zdradza go żona, ma kolosalne długi, a jednocześnie funduje sobie długie wakacje, kupuje nowe meble i odnawia mieszkanie, uznano by za osobę niepoczytalną. Władzę, która robi to samo, tylko w większej skali, uznaje się co najwyżej za nieporadną. Efekt jest taki, że już za dwa lata za rozrzutność polityków i marnotrawstwo budżetowe zaczniemy płacić bardzo wysoką cenę. Wydatki budżetowe będą musiały być obcięte o jedną czwartą. Nie da się także uniknąć obniżenia płac i świadczeń społecznych. Taki jest koszt (o)błędnej polityki gospodarczej i zaniechania reform finansów publicznych. Dobrze, że w porę o naszym szaleństwie oraz życiu na kredyt przypomina nam konstytucja i ustawa o finansach publicznych. Gdyby nie zawarte w nich ograniczenia, mogłoby być jeszcze gorzej, czyli tak jak w Argentynie.

Wyrok majowy
Według danych ogłoszonych oficjalnie przez ministra finansów (obwieszczenie z 22 maja 2003 r., "Monitor Polski" nr 28), państwowy dług publiczny "za pierwszą połowę roku budżetowego 2003" wynosi 389 929,8 mln zł, co stanowi 50,6 proc. PKB. Oznacza to, że już 30 czerwca została przekroczona pierwsza granica ostrożnościowa przewidziana przez ustawę o finansach publicznych. I to bez uwzględnienia kwoty wypłat z tytułu poręczeń i gwarancji udzielonych przez podmioty sektora finansów publicznych. Po uwzględnieniu tej sumy relacja długu do PKB byłaby o ponad 2,5 punktów procentowych wyższa, czyli wyniosłaby ponad 53 proc. W tej sytuacji do końca roku relacja ta na pewno przekroczyłaby próg 55 proc., a być może nawet 60 proc. Za tym drugim wariantem przemawia szybki wzrost deficytu budżetowego oraz deprecjacja złotego. Jedna trzecia długu jest bowiem nominowana w walutach, co oznacza, że wzrost kursu automatycznie powiększa zadłużenie: osłabienie złotego o 1 proc. powoduje wzrost długu prawie o 1,5 mld zł.
Gdyby nawet wydarzył się cud (o kreatywnej księgowości nie wspominając), to kiedy pod koniec maja 2004 r. minister finansów opublikuje swoje obwieszczenie, relacja długu do PKB na pewno będzie wyższa niż 50 proc. A to także spowoduje katastrofalne skutki dla wydatków budżetowych na rok 2005. Ustawa o finansach publicznych przewiduje bowiem uruchomienie "procedur ostrożnościowych i sanacyjnych" w wypadku, gdy relacja państwowego długu publicznego do PKB przekracza graniczne 50 proc., 55 proc. oraz 60 proc. W przyszłym roku na pewno osiągniemy jedną, a prawdopodobnie dwie, a może nawet trzy granice, w roku 2005 czeka nas co najmniej jedno z trzech nieszczęść. Pierwsze z nich jest pewne, drugie wysoce prawdopodobne, a trzecie możliwe.

50 procent pewności
Dług publiczny stanowi już ponad 50 proc. PKB, więc jest pewne, że do maja przyszłego roku sytuacja się nie poprawi (to przyznaje nawet Ministerstwo Finansów). W związku z tym Rada Ministrów będzie musiała przygotować na rok 2005 projekt budżetu, w którym relacja deficytu budżetu państwa do dochodów tego budżetu nie może być wyższa niż w roku 2004. Oznacza to, że deficyt w 2005 r. nie może przekroczyć pułapu 29,8 proc. wydatków. Przy bardzo optymistycznym założeniu, że dochody budżetu wzrosną o 10 proc., daje to nieprzekraczalny próg deficytu w wysokości 48 mld zł. Na pozór wygląda to nienajgorzej w porównaniu z deficytem planowanym na rok 2004 � 45,5 mld zł. Kłopot jedynie w tym, że budżet na rok 2005 musi być przygotowany zgodnie ze standardami unijnymi (według metodologii ESA �95), co nie pozwala na powtórzenie kreatywnego zabiegu polegającego na zapisaniu "pod kreską" (jako rozchodów, a nie wydatków) części dotacji dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, rekompensującej środki przekazane otwartym funduszom emerytalnym. Dotacja ta musi być sklasyfikowana jako wydatki budżetu. To znaczy, że ponad 11 mld zł wróci "nad kreskę" i będzie powiększać deficyt. Co najmniej o taką kwotę będą musiały być obcięte wydatki lub zwiększone podatki. Dla porównania warto odnotować, że ogłoszony plan redukcji wydatków socjalnych Jerzego Hausnera miałby w przyszłym roku przynieść oszczędności rzędu 3-4 mld zł.

55 procent nieszczęścia
Przekroczenie 55 proc. jest bardzo prawdopodobne (a zdaniem większości niezależnych analityków wręcz pewne). W takiej sytuacji Rada Ministrów będzie zmuszona przygotować projekt budżetu nie pogarszający relacji długu do PKB (powiedzmy 55,1 proc.). Oznacza to, że procentowy przyrost deficytu będzie musiał być - co najwyżej - równy tempu wzrostu PKB. Przy optymistycznych założeniach będzie możliwe przyjęcie budżetu z deficytem w wysokości 28-30 mld zł. A to z kolei oznacza konieczność cięcia wydatków (lub zwiększania podatków) o około 30 mld zł. Wydatki wszystkich dziedzin sfery budżetowej musiałyby być nominalnie zmniejszone co najmniej o 15 proc. O tyle też musiałyby się zmniejszyć nominalne wynagrodzenia, emerytury, renty itd.

60 procent katastrofy
Przekroczenie 60 proc. w przyszłym roku jest możliwe (bez reformy finansów - bardzo prawdopodobne w roku 2005 i pewne w roku 2006). Gdyby to nastąpiło, Rada Ministrów musiałaby przygotować projekt ustawy budżetowej nie zawierający deficytu, czyli trzeba by ciąć wydatki o około 60 mld zł (prawie jedną trzecią łącznych wydatków budżetu). O tyle zmniejszone byłyby wydatki wszystkich dziedzin sfery budżetowej, w tym także nominalne wynagrodzenia, emerytury, renty itd. Przymus uchwalenia zrównoważonych budżetów dotyczyłby także samorządów, co wpędziłoby dwie trzecie miast i gmin w stan całkowitej niewypłacalności.
Na co w tej tragicznej sytuacji liczy rząd? Liczy na cud i kreatywną księgowość. Najlepiej przekonuje o tym niedawno przyjęta "Średniookresowa strategia finansów publicznych". W interesującej nas kwestii postanawia ona, że dług publiczny będzie się ocierał o podane granice, ale - zrządzeniem boskim - ich nie przekroczy, zatrzymując się zawsze o kilka groszy poniżej niebezpiecznych pułapów. I tak: w 2004 r. wyniesie 54,8 proc. PKB, a w następnych 59,3 proc., 59,5 proc. i 59,1 proc. Jak łatwo zauważyć, do końca swojej kadencji rząd zamierza stosować wypróbowaną strategię: "tu się przyklepie, tam się popluje" i szczęśliwie dotrwa do końca kadencji, a bagno finansów publicznych pozostawi następcom. Niestety, to może się nie udać i któryś z trzech wariantów redukcji deficytu nastąpi już za rządów Leszka Millera. Nie można także wykluczać, że będzie to wariant czwarty, dający się streścić słowami: "Na rynku finansowym Argentyna, na ulicach Albania".

 

Ekonomiści prognozują
  • Ministerstwo Finansów
    "Średniookresowa strategia finansów publicznych": dług publiczny - 54,8 proc. PKB w 2004 r., 59,3 proc. PKB w 2005 r., 59,5 proc. w 2006 r., 59,1 proc. w 2007 r.
  • Rada Polityki Pieniężnej
    "Dług publiczny najprawdopodobniej przekroczy w 2004 r. próg ostrożnościowy 55 proc. PKB i tylko szczęśliwy zbieg okoliczności może spowodować, że tak się nie stanie".
  • Jerzy Hausner
    minister finansów
    "Dług publiczny może przekroczyć 60 proc. PKB w 2005 r. "
  • Bogusław Grabowski
    Rada Polityki Pieniężnej
    "Istnieje realne zagrożenie przekroczenia granicy 60 proc. długu wobec PKB już w 2004 r., spowodowane m.in. dotychczasowym i ewentualnie przyszłym osłabieniem złotego".
  • Janusz Jankowiak
    główny ekonomista BRE Banku
    "Prawdopodobieństwo przekroczenia 55 proc. długu publicznego w relacji do PKB w roku 2004 graniczy wprost z pewnością. Udałoby się tego uniknąć pod trzema warunkami: braku deprecjacji złotego wobec euro; osłabienia euro względem dolara; wzrostu nominalnego PKB o około 7 proc. Spełnienie wszystkich tych warunków wydaje się mało prawdopodobne".
  • Ryszard Bugaj
    Instytut Nauk Ekonomicznych PAN
    "Miller nie uratuje nas przed Argentyną".

Rządy sanacji
Jak prawo chroni nas przed zupełną katastrofą finansową?
Ustawa o finansach publicznych w rozdziale "Procedury ostrożnościowe i sanacyjne" wymusza na rządzie zastosowanie cięć budżetowych.
JeŻeli dŁug publiczny stanowi:
  • od 50 proc. do 55 proc. PKB
    • w budżecie państwa na rok przyszły relacja planowanego deficytu do dochodów nie może być wyższa niż analogiczna relacja z roku bieżącego
    • w budżecie wszystkich samorządów na rok przyszły relacja deficytu do dochodów nie może być wyższa niż ta, która obowiązuje rząd
  • od 55 proc. do 60 proc. PKB
    • w budżecie państwa i samorządów na rok przyszły relacja deficytu do dochodów musi być mniejsza niż analogiczna relacja z roku bieżącego
    • Rada Ministrów przedstawia Sejmowi program sanacyjny mający na celu obniżenie relacji
  • powyżej 60 proc. PKB
    • poczynając od siódmego dnia po dniu ogłoszenia relacji, podmioty sektora finansów publicznych nie mogą udzielać nowych poręczeń i gwarancji
    • Rada Ministrów po miesiącu od dnia ogłoszenia relacji przedstawia Sejmowi program sanacyjny mający na celu ograniczenie przedmiotowej relacji do poziomu poniżej 60 proc.
    • w kolejnym roku budżetowym obowiązuje zakaz udzielania nowych poręczeń i gwarancji przez podmioty sektora finansów publicznych
    • w budżetach państwa i samorządów nie można planować deficytu
Więcej możesz przeczytać w 42/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2003 (1090)

  • Wprost od czytelników19 paź 2003Zwyczajni ludzie Jestem pełen uznania dla postaci przywołanych w artykule "Zwyczajni ludzie" (nr 39). Nie są to jednak zwyczajni ludzie - jak pisze Szewach Weiss - ale jednostki wybijające się w świecie. Powinno się stworzyć...3
  • Na stronie - Cogito ergo sumuję19 paź 2003Kupienie portfela za ostatnie pieniądze to najlepsza decyzja u progu bankructwa.3
  • Peryskop19 paź 2003Rolandem w Millera? 1 października Polscy żołnierze znajdują w pobliżu miejscowości Hilla w Iraku cztery rakiety typu Roland produkcji francusko-niemieckiej i detonują je. "Wiadomości" TVP informują, że pociski trafiły do...8
  • Dossier19 paź 2003Adam MICHNIK redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Marek BEYLIN publicysta "Gazety Wyborczej" "Projekt podziału władzy w europejskiej konstytucji przywraca Francji i Niemcom dominującą pozycję w unii. Co gorsza,...9
  • Poczta19 paź 2003Strefa wstydliwa Fotoplastykon Henryka Sawki o strefach odpowiedzialności w Iraku (nr 40) znakomicie komentuje zjawisko pijaństwa w wojsku. Z problemem alkoholizmu stykałem się wielokrotnie podczas służby. Chcę jednak podkreślić, że są...11
  • Kadry19 paź 200311
  • M&M19 paź 2003PRAWDA CZASU, PRAWDA EKRANU Przesłuchiwani oraz nie przesłuchiwani, rządzący i rządzeni, trzeźwi i "nachlani", wszyscy kłamią. Więc nie chcę z tobą gadać, wybacz, ty tam w lustrze... No, chyba że golniesz wykrywacz.12
  • Playback19 paź 200312
  • Kurnik kłamie19 paź 2003Roman Kurnik, były doradca szefa MSWiA Krzysztofa Janika, podał nieprawdziwe informacje w oświadczeniu majątkowym - uznała warszawska prokuratura i wszczęła śledztwo.12
  • Z życia koalicji19 paź 2003Potrzebny nie lada fachowiec, bo szef Narodowego Funduszu Zdrowia musi na zdrowiu się znać i na finansach, no i być menedżerem. Twardy orzech do zgryzienia... Właściwie jedyni, jacy nam przychodzą do głowy, to Jamroży i Wieczerzak: i...14
  • Z życia opozycji19 paź 2003Na gruzach ekologicznej frakcji Unii Wolności powstała nowa partia. Zwie się Zieloni 2004. W jej skład wchodzą nie tylko ekologowie, ale też feministki oraz mniejszości seksualne. By ustrzec się dyskryminacji, wszelkie władze partii...15
  • Fotoplastykon19 paź 200316
  • Terminator Hausner19 paź 2003W październiku 2003 r. socjalizm w Polsce wszedł w tę fazę choroby, która kończy się śmiercią18
  • Rada biznesu19 paź 2003Rozmowa z dr. Janem Kulczykiem, prezesem Polskiej Rady Biznesu21
  • Gilotyna budżetowa19 paź 2003Albo zmniejszymy dług publiczny, albo wynagrodzenia budżetówki i emerytury będą niższe o 20 proc.22
  • Gambit Kurczuka19 paź 2003Strzelając w Sobotkę przeciwnicy Millera w SLD celują w niego samego.24
  • Marsjanie atakują!19 paź 2003Z partią Zieloni 2004 będzie głupiej, ale za to szykowniej26
  • Pomniejszanie mniejszości19 paź 2003Niemcy nie wypełniają zobowiązań przyjętych wobec polskiej mniejszości30
  • Pralka filmowa II19 paź 2003Sporami o rzeczy drugorzędne TVP chce się wykpić od odpowiedzialności za tuczenie firmy Lwa Rywina34
  • Nałęcz - Spalona ziemia19 paź 2003Właściciel Tele-Foniki w barbarzyński sposób niszczy fabrykę w Ożarowie36
  • Zawracanie gitary - Kobieta ze służby19 paź 2003Pomysł uczłowieczenia socjalizmu trafił w sedno partyjnego zamówienia36
  • Giełda i wektory19 paź 2003Hossa Świat Państwo JukosSibnieft Rosyjskie koncerny paliwowe Jukos i Sibnieft poinformowały o sfinalizowaniu fuzji. W jej wyniku powstanie JukosSibnieft. Firmy połączyły się, wymieniając 72 proc. i jedną akcję Sibnieftu na 26,01 proc....38
  • Kabel u szyi19 paź 2003Ożarów ciągnie na dno Bogusława Cupiała, a on sam - banki40
  • Hydrocud prywatyzacji19 paź 2003Jak przemienić pół tablicy Mendelejewa w wodę do picia44
  • Kokosy z hektara19 paź 2003Mannę z Brukseli i naszych kieszeni załatwia rolnikom rząd46
  • Po liczydło do głowy19 paź 2003Jak legalnie ograć zbyt pazernego fiskusa48
  • Kuczmokracja19 paź 2003Odejście obecnego prezydenta Ukrainy zapoczątkuje wojnę domową oligarchów52
  • Załatwione odmownie - Kłopoty z pamięcią19 paź 2003"Fachowcy" z SLD sięgnęli po to, czego nie zdążyli zapomnieć z czasów PRL - po centralizację56
  • Supersam19 paź 2003Fulvia - reaktywacja 40 lat po debiucie pierwszej generacji lancii fulvii i 31 lat po zwycięstwie tego auta w Rajdzie Monte Carlo na rynku może się pojawić nowa fulvia coupé. Na razie jest to samochód koncepcyjny, ale już...58
  • Narodowy Test Inteligencji19 paź 2003Zbadaj swoje IQ!62
  • Ekran osobisty - Piękni i niemi19 paź 2003Polacy wierzą w to, iż uroda daje szczęście, ale zapominają, że przystojni ludzie to osoby z grupy wysokiego ryzyka71
  • Zabójcze państwo opiekuńcze19 paź 2003Państwo socjalne wychowało egoistów, których we Francji nazywa się eufemistycznie indywidualistami72
  • Czerwone cienie papieża19 paź 2003Jan Paweł II na celowniku mordercy księdza Popiełuszki74
  • Know-how19 paź 2003Ochrona przed zawałem Lek stosowany w terapii nadciśnienia tętniczego może w ciągu czterech lat nawet o 65 tys. zmniejszyć w Polsce liczbę zawałów serca i zgonów spowodowanych chorobami sercowo-naczyniowymi. - To kolejny...79
  • Schabowy najwyższego ryzyka19 paź 2003Dieta Kwaśniewskiego grozi zawałem serca i udarem mózgu80
  • Nadprzewodnicy nauki19 paź 2003Aż sześciu z siedmiu badaczy uhonorowanych Nagrodą Nobla w medycynie i naukach ścisłych ma obywatelstwo amerykańskie84
  • Bez granic19 paź 2003Stringi, które dzielą W reklamach od dawna wykorzystywane są nagość i seks. Sposób, w jaki swoje majtki zareklamowała firma Triumph, zbulwersował jednak zwykle tolerancyjnych w tych sprawach Francuzów. Reklamą nowej...88
  • Chiracoschröderoland19 paź 2003Powstanie EWG bis i wyrzucenie projektu eurokonstytucji do kosza leży w naszym narodowym interesie90
  • Mister Kalifornia19 paź 2003Nie udało się demokratom uczynić ze Schwarzeneggera szwarccharakteru94
  • Gra w Nobla19 paź 2003Dlaczego papieżowi nie przyznano Pokojowej Nagrody Nobla?98
  • Führer z kołchozu19 paź 2003Na nowej granicy Europy Wprost i The Times100
  • Menu19 paź 2003Polska Z "Opentańcem" na podbój świata Chcę opętać tym spektaklem całą Europę - mówi producent "Opentańca" Marcin Perzyna. "Opentaniec" to musical zrealizowany z rozmachem, którego nie...104
  • Piekło pod habitem19 paź 2003Kościół czeka na swego Giulianiego, który ogłosi "zero tolerancji" dla zła dziejącego się w parafiach i diecezjach106
  • Wenus na stosie19 paź 2003Botticelli najpierw uwolnił malarstwo od religijnego brzemienia, a potem jeszcze silniej mu się poddał110
  • Na każdy temat19 paź 2003Widzowie, a nie nadawcy, będą układać program telewizyjny112
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego19 paź 2003Adrianna Biedrzyńska Ada - Debiut Połówka romantyczno-fiskalnego duetu ze sfer show- -biznesowych przemówiła fonograficznie w znakomitym momencie. Dziś każdy Polak wie, kim jest pani Ada. Słowiańska wersja Bonnie i Clyde'a lub...113
  • Seksopera19 paź 2003Biografia Billa Clintona przegrywa z autobiografią jego żony114
  • Nowowizja - Gazeta w niebezpieczeństwie19 paź 2003Do typowych scen w kryminałach typu chandlerowskiego należy wstępna rozmowa detektywa i klienta, w której bohater, przyjmując zlecenie, zastrzega, że jeśli raz podejmie się jakiejś sprawy, to doprowadzi ją do końca niezależnie od tego, czy będzie...116
  • Szkiełko w oku - Paluch boży19 paź 2003Jeremi Przybora powiedział kiedyś: "Kobieta to największy przyjaciel człowieka"116
  • Organ Ludu19 paź 2003TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 42 (55) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 13 października 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Emeryci i renciści popierają nowe propozycje rządu Plan Hausnera - szansą dalszego wzrostu! Rząd...117
  • Skibą w mur - Poezja pożera przestrzeń19 paź 2003Błok, Majakowski, Broniewski, podani w tramwaju z samego rana, mogą się okazać lepsi niż piwo czy piguły na kaca118