Führer z kołchozu

Führer z kołchozu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Na nowej granicy Europy Wprost i The Times
Jak bardzo przez lata komunizmu oddaliły się od siebie państwa pękniętego kontynentu? W przededniu rozszerzenia Unii Europejskiej Piotr Cywiński z "Wprost" i Roger Boyes z "The Times" wyruszyli na trasę od Tallina do Warny, przez rosyjski Kaliningrad, Estonię, Łotwę, Litwę, Białoruś, Ukrainę, Rumunię, Mołdawię i Bułgarię - wzdłuż nowej granicy Europy. Poniżej piąty z ich reportaży.

Jeden milicjant przypada na Białorusi na 10 obywateli

Rok szkolny w Liceum Humanistycznym im. Jakuba Kołasa w Mińsku zaczął się i skończył pod płotem. Prezydent Aleksander Łukaszenka uznał szkołę za "gniazdo reakcji" i kazał zamknąć. Oficjalnym powodem wyrzucenia młodzieży i pedagogów na bruk jest "konieczność remontu obiektu przy ulicy Kirowa 21". Ostatnia na Białorusi szkoła z białoruskim językiem wykładowym istnieje dziś tylko jako tajne komplety, podobne do prowadzonych w Polsce podczas okupacji.
- We własnym kraju nie możemy się porozumiewać, używając mowy ojczystej. Do milicjanta wolno nam się zwracać tylko po rosyjsku - mówi Katerina Tyczina. Ta rudowłosa, młoda nauczycielka jest jednym z 40 społecznych wykładowców liceum Kołasa. Większość z nich pracuje gdzie indziej. Ona dołączyła do nauczycieli, "wyrywając się" z uniwersytetu. - Co z nami będzie? - pytają jej podopieczni. Jakiś starszy mężczyzna wręcza jej drewnianą płytę: - Żona kazała synowi zostać w domu, zrobiłem wam tablicę, może się przyda - przeprasza.
Scenariusz inauguracji roku szkolnego został zrealizowany. Najpierw licealiści zawiesili kwiaty na bramie szkoły. Potem dyrektor przemówił do nich przez megafon. Uczniowie stali wzdłuż krawężnika, a on na trawniku, po drugiej stronie ulicy. Później rodzice wyjęli młotki i zbili z desek prowizoryczne ławki. Młodzież miała swą pierwszą lekcję pod gołym niebem. Wtedy do akcji wkroczyli "pracownicy zieleni", którzy rykiem kosiarek zagłuszali słowa nauczycieli. Milicja nie interweniowała. Bicie uczniów mogłoby się odbić na świecie głośnym echem.

Dom wariatów
- Nie chodzi tylko o to, że białoruski jest dla prezydenta rosyjskim dialektem, który Łukaszenka zwalcza. Nie podobały mu się przede wszystkim nasze kongresy i szerzenie demokracji - tłumaczy dyrektor liceum Uładzimir Kołas. Swą funkcję pełni symbolicznie. Jeszcze przed wakacjami ministerstwo przysłało nową dyrektorkę. Miała za zadanie "oczyścić szkołę z reakcyjnych elementów i wprowadzić rosyjski jako język wykładowy". Wtedy uczniowie i nauczyciele wypowiedzieli jej posłuszeństwo. Nie wychodzili ze szkoły, żądając przywrócenia byłego dyrektora. Łukaszenka przysłał więc oddziały OMON, które wypchnęły wszystkich na ulice. Po rozpoczęciu roku szkolnego lekcje odbywają się w mieszkaniach. - Ustawa na to zezwala - mówi Tyczina. - Łukaszenka jednak wie, że i tak wygra, bo świadectwo można uzyskać wyłącznie po zdaniu egzaminów przed komisją państwową - jego komisją.
Białoruska młodzież jest ostatnią grupą społeczną, która ma odwagę manifestować swe poglądy. Niedawno mieszkańcy Mińska byli świadkami komicznego happeningu: przez park uciekali ludzie w maskach Łukaszenki na twarzach, ścigani przez lekarzy w białych kitlach. Milicja zatrzymała wszystkich dopiero wtedy, gdy się okazało, że i jedni, i drudzy są studentami. - Niezależnie myśląca młodzież i nieliczne już redakcje przeszkadzają - tłumaczy Pauluk Kanawalczyk, szef satyrycznej gazety "Nawinki". "Nawinki" (od nazwy miasteczka niedaleko Mińska) to tak jak "Tworki" - potoczne określenie domu wariatów. Łukaszenka nie lubi jednak żartów. Kanawalczyk za "poczucie humoru" zapłacił 800 euro grzywny, czyli prawie roczną pensję, i otrzymał zakaz wydawania gazety. Na poczet kary komornik zajął mu mieszkanie. Za "Nawinkami" ujęli się dziennikarze z całej Europy. Pod taką presją zezwolono na wznowienie wydawania gazety z zastrzeżeniem, że kpiny z prezydenta skończą się jej definitywnym zamknięciem.
- Łukaszenkę nie interesuje demokracja. On ma własne cele, a kto staje mu na drodze, jest eliminowany - komentuje Kanawalczyk. Prezydent Białorusi wie, czego chce: słowiańskiej unii od Anadyru po Zagrzeb. Łukaszenka jest Białorusinem, lecz nie zna ojczystego języka. Kiedyś chciał uczyć historii, jednak z partyjnego nadania został szefem podupadłego kołchozu w Gorodcu. Tam pokazał, jak potrafi rządzić, kiedy wychłostał pijanego traktorzystę. Dzięki Łukaszence zadłużony kołchoz po roku przyniósł zysk. W nagrodę kołchozowy duce trafił do Ministerstwa Rolnictwa w Moskwie. Tam jednak byli silniejsi, więc Łukaszenka pod hasłami walki z korupcją stanął do wyborów na Białorusi. Popularność zyskał dzięki prawdopodobnie sfingowanemu zamachowi, dokonanemu, kiedy jechał samochodem. Po zdobyciu władzy pozostało mu już tylko jej umacnianie i powrót do idei stworzenia słowiańskiej unii.

Światło Mińska
Plan Łukaszenki był prosty: połączenie Rosji z Białorusią i objęcie wiceprezydentury, potem udowodnienie, że to on powinien być "pierwszy". Wybór prezydenta Władimira Putina zmusił go do pohamowania tych zapędów. Gospodarkę Białorusi poddał "kapitalizacji państwowej": w rękach prywatnych mogą być tylko małe firmy, w większych głos decydujący musi mieć państwo. Prezydent troszczy się o wszystko, również o wygląd stolicy. Jak można było przeczytać w "Minskim Kurierze", "już trzy lata cieszy oczy odbijający się w wodzie blask oświetlenia fasad domów. Bez niego nie można dziś wyobrazić sobie naszego miasta". Prezydent jest pedantem, więc brygady oczyszczania pucują Mińsk dzień i noc. Na ulicach nie ma żebraków, pijaków ani grajków. Młode pary składają pod okiem pełniącej wartę w drewnianej budce milicji wiązanki kwiatów pod pomnikiem poległych. Z okien naszego hotelu Biełaruś roztacza się osobliwa panorama: z jednej strony ludzie skoszarowani w betonowych blokach, z drugiej - wielkie puste przestrzenie, na których człowiek czuje się jak robak pod reflektorem.
Na Białorusi każdy musi wiedzieć, gdzie jest jego miejsce. Jak uzasadnia Łukaszenka, "za Hitlera niemiecki porządek osiągnął najwyższy poziom i to jest to, co w naszym rozumieniu odpowiada republice prezydenckiej, rządzonej przez prezydenta". Na Białorusi jest miejsce tylko dla jednego prezydenta. Zakazano używania tego tytułu merom miast, szefom stowarzyszeń, klubów sportowych itp. Drzwi pokazano amerykańskiej organizacji Irex, a nawet korespondentom rosyjskiej telewizji NTW, gdy pozwolili sobie na krytykę rządów Łukaszenki. Niechciani politycy nie mają wstępu, np. socjaldemokrata i poseł Bundestagu Freimut Duve, któremu nie wydano wizy wjazdowej.
- Funkcjonariusze KGB przerwali seminaria, spisali uczestników, a mnie odstawili do samolotu - relacjonuje Jan Busch, niemiecki organizator szkoleń młodzieży z białoruskiej prowincji. Teraz nie ma prawa wjazdu. Na Białorusi trwa walka o dusze. Jedną z ostatnich organizacji działających w Mińsku jest IBB (Międzynarodowy Ośrodek Kształcenia i Spotkań). - Funkcjonujemy przede wszystkim dzięki dotacjom z UE, ale pieniędzy jest coraz mniej - mówi Edith Spielhagen, kierowniczka działu mediów. Mniej jest też ludzi gotowych się przeciwstawić rusofilskiemu satrapie. Służby jego reżimu są większe niż armia: na każdego milicjanta przypada dziesięciu obywateli.

Randka z miss Rosji
Prezydent ma być chwalony. Dlatego powołał 388 brygad propagandowych, które informują o zbiorach płodów rolnych, rzecz jasna - dzięki Łukaszence - najlepszych. W Szkłowie, jego mieście rodzinnym, nie ma już domu, w którym mieszkał. Poddani postawili w tym miejscu budkę, gdzie każdy może się zastanowić nad swym celem w życiu. Łukaszenka też tu był, usiadł i nawet pozwolił się sfotografować w zadumie.
- Nie mamy obozów koncentracyjnych, ale mamy więźniów politycznych, a ludzie boją się występować przeciw reżimowi - podkreśla Anatol Lebiedźko, wiceszef Partii Obywatelskiej. - Łukaszenka nie tylko pozostaje u władzy od 1994 r., ale rozbił opozycję, zmanipulował referendum i zagwarantował sobie dożywotnie rządy. Niepokorni wysyłani są do obozów pracy. Jak Mykoła Markiewicz, szef gazety "Pahonia", zlikwidowanej przez Ministerstwo Informacji za "obrazę prezydenta". Markiewicz przez 18 miesięcy pracował w Asipowiczach. Był palaczem, potem trafił na budowę. Dziś jest w domu, ale nie może się od niego oddalać. Do miejsca, gdzie pracował, jedziemy sami. Po drodze mijamy miasteczka z drewnianymi chatami, z czasów naszych "Nocy i dni". Ludzie żyją w biedzie. Przeciętna emerytura wynosi w przeliczeniu 180 zł, pensja - niewiele więcej. W stolicy można zarobić równowartość nawet pięciuset złotych. W Asipowiczach nie ma katorżniczego łagru. Łukaszenka jest nowoczesny: więźniowie mieszkają na najwyższych, niedostępnych piętrach budynku z wielkiej płyty. Nie potrzeba kamieniołomów. Wystarczy, że nieposłuszni są odizolowani, pozbawieni pracy i źródła utrzymania. Jak Markiewicz albo redaktor naczelny dziennika "Raboczy" Wiktor Iwaszkiewicz czy szef "Diełowej Gaziety", która ujawniła, że Łukaszenka zaproponował miss Rosji pozostanie na noc w Mińsku i odwiezienie jej do Moskwy prezydenckim samolotem. Zamykanie czasopism, prześladowania, kontrole nękające redakcje - form represji jest wiele. Z wydawanych rok temu 40 niezależnych gazet pozostało 16. Jak argumentuje Łukaszenka, "wolność prasy jest, tylko nikt tych bzdur nie chce czytać".

Mord na Wiktorze Hanczarze?
Z Zinaidą Hanczar umówiliśmy się w jej domu. Żona Wiktora Hanczara, byłego zastępcy przewodniczącego Rady Najwyższej Białorusi, mieszka niedaleko miejsca, gdzie uczył się strzelania Lee Harvey Oswald, nim zabił prezydenta Johna F. Kennedy'ego. Białoruś skrywa wiele tajemnic. Hanczar był bliskim współpracownikiem Łukaszenki. Zniknął cztery lata temu. Zinaida Hanczar, 46-letnia absolwentka biologii, pracuje u dealera samochodów pod Mińskiem. Wraca wieczorem i wtedy zajmuje się sprawami męża. Półki uginają się od segregatorów z prośbami o wstawiennictwo. Do Władimira Putina, do Gerharda Schrödera czy prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. I tylko od nich dostaje odpowiedzi. - Łukaszenka siadał na tym miejscu, gdzie wy siedzicie - wspomina. - Przyjaźnił się z nami, stale dzwonił, bywał u matki mojego męża na Litwie, a po porwaniu nawet się nie odezwał. Gdyby miał czyste sumienie, choć raz by mnie pocieszył.
Hanczar był politycznym rywalem Łukaszenki. Jego koledzy są pewni, że nie żyje. Był szykanowany. Nieraz go aresztowano, ostatnio 1 marca 1999 r., za to, że rozmawiał z kolegami z parlamentu w kawiarni. Zarzucono mu udział w nielegalnym zebraniu. Zinaida walczy o prawdę: - Giną politycy, biznesmeni, wszyscy możemy przepaść i poza zagranicą nikt się o nas nie upomni. Szacuje się, że na Białorusi zaginęło 5 tys. osób. Hanczar nie pozwala się nazywać wdową: - Dopóki nie ujrzę jego zwłok, dopóty chcę mieć jeszcze cień nadziei.
Więcej możesz przeczytać w 42/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2003 (1090)

  • Wprost od czytelników19 paź 2003Zwyczajni ludzie Jestem pełen uznania dla postaci przywołanych w artykule "Zwyczajni ludzie" (nr 39). Nie są to jednak zwyczajni ludzie - jak pisze Szewach Weiss - ale jednostki wybijające się w świecie. Powinno się stworzyć...3
  • Na stronie - Cogito ergo sumuję19 paź 2003Kupienie portfela za ostatnie pieniądze to najlepsza decyzja u progu bankructwa.3
  • Peryskop19 paź 2003Rolandem w Millera? 1 października Polscy żołnierze znajdują w pobliżu miejscowości Hilla w Iraku cztery rakiety typu Roland produkcji francusko-niemieckiej i detonują je. "Wiadomości" TVP informują, że pociski trafiły do...8
  • Dossier19 paź 2003Adam MICHNIK redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Marek BEYLIN publicysta "Gazety Wyborczej" "Projekt podziału władzy w europejskiej konstytucji przywraca Francji i Niemcom dominującą pozycję w unii. Co gorsza,...9
  • Poczta19 paź 2003Strefa wstydliwa Fotoplastykon Henryka Sawki o strefach odpowiedzialności w Iraku (nr 40) znakomicie komentuje zjawisko pijaństwa w wojsku. Z problemem alkoholizmu stykałem się wielokrotnie podczas służby. Chcę jednak podkreślić, że są...11
  • Kadry19 paź 200311
  • M&M19 paź 2003PRAWDA CZASU, PRAWDA EKRANU Przesłuchiwani oraz nie przesłuchiwani, rządzący i rządzeni, trzeźwi i "nachlani", wszyscy kłamią. Więc nie chcę z tobą gadać, wybacz, ty tam w lustrze... No, chyba że golniesz wykrywacz.12
  • Playback19 paź 200312
  • Kurnik kłamie19 paź 2003Roman Kurnik, były doradca szefa MSWiA Krzysztofa Janika, podał nieprawdziwe informacje w oświadczeniu majątkowym - uznała warszawska prokuratura i wszczęła śledztwo.12
  • Z życia koalicji19 paź 2003Potrzebny nie lada fachowiec, bo szef Narodowego Funduszu Zdrowia musi na zdrowiu się znać i na finansach, no i być menedżerem. Twardy orzech do zgryzienia... Właściwie jedyni, jacy nam przychodzą do głowy, to Jamroży i Wieczerzak: i...14
  • Z życia opozycji19 paź 2003Na gruzach ekologicznej frakcji Unii Wolności powstała nowa partia. Zwie się Zieloni 2004. W jej skład wchodzą nie tylko ekologowie, ale też feministki oraz mniejszości seksualne. By ustrzec się dyskryminacji, wszelkie władze partii...15
  • Fotoplastykon19 paź 200316
  • Terminator Hausner19 paź 2003W październiku 2003 r. socjalizm w Polsce wszedł w tę fazę choroby, która kończy się śmiercią18
  • Rada biznesu19 paź 2003Rozmowa z dr. Janem Kulczykiem, prezesem Polskiej Rady Biznesu21
  • Gilotyna budżetowa19 paź 2003Albo zmniejszymy dług publiczny, albo wynagrodzenia budżetówki i emerytury będą niższe o 20 proc.22
  • Gambit Kurczuka19 paź 2003Strzelając w Sobotkę przeciwnicy Millera w SLD celują w niego samego.24
  • Marsjanie atakują!19 paź 2003Z partią Zieloni 2004 będzie głupiej, ale za to szykowniej26
  • Pomniejszanie mniejszości19 paź 2003Niemcy nie wypełniają zobowiązań przyjętych wobec polskiej mniejszości30
  • Pralka filmowa II19 paź 2003Sporami o rzeczy drugorzędne TVP chce się wykpić od odpowiedzialności za tuczenie firmy Lwa Rywina34
  • Nałęcz - Spalona ziemia19 paź 2003Właściciel Tele-Foniki w barbarzyński sposób niszczy fabrykę w Ożarowie36
  • Zawracanie gitary - Kobieta ze służby19 paź 2003Pomysł uczłowieczenia socjalizmu trafił w sedno partyjnego zamówienia36
  • Giełda i wektory19 paź 2003Hossa Świat Państwo JukosSibnieft Rosyjskie koncerny paliwowe Jukos i Sibnieft poinformowały o sfinalizowaniu fuzji. W jej wyniku powstanie JukosSibnieft. Firmy połączyły się, wymieniając 72 proc. i jedną akcję Sibnieftu na 26,01 proc....38
  • Kabel u szyi19 paź 2003Ożarów ciągnie na dno Bogusława Cupiała, a on sam - banki40
  • Hydrocud prywatyzacji19 paź 2003Jak przemienić pół tablicy Mendelejewa w wodę do picia44
  • Kokosy z hektara19 paź 2003Mannę z Brukseli i naszych kieszeni załatwia rolnikom rząd46
  • Po liczydło do głowy19 paź 2003Jak legalnie ograć zbyt pazernego fiskusa48
  • Kuczmokracja19 paź 2003Odejście obecnego prezydenta Ukrainy zapoczątkuje wojnę domową oligarchów52
  • Załatwione odmownie - Kłopoty z pamięcią19 paź 2003"Fachowcy" z SLD sięgnęli po to, czego nie zdążyli zapomnieć z czasów PRL - po centralizację56
  • Supersam19 paź 2003Fulvia - reaktywacja 40 lat po debiucie pierwszej generacji lancii fulvii i 31 lat po zwycięstwie tego auta w Rajdzie Monte Carlo na rynku może się pojawić nowa fulvia coupé. Na razie jest to samochód koncepcyjny, ale już...58
  • Narodowy Test Inteligencji19 paź 2003Zbadaj swoje IQ!62
  • Ekran osobisty - Piękni i niemi19 paź 2003Polacy wierzą w to, iż uroda daje szczęście, ale zapominają, że przystojni ludzie to osoby z grupy wysokiego ryzyka71
  • Zabójcze państwo opiekuńcze19 paź 2003Państwo socjalne wychowało egoistów, których we Francji nazywa się eufemistycznie indywidualistami72
  • Czerwone cienie papieża19 paź 2003Jan Paweł II na celowniku mordercy księdza Popiełuszki74
  • Know-how19 paź 2003Ochrona przed zawałem Lek stosowany w terapii nadciśnienia tętniczego może w ciągu czterech lat nawet o 65 tys. zmniejszyć w Polsce liczbę zawałów serca i zgonów spowodowanych chorobami sercowo-naczyniowymi. - To kolejny...79
  • Schabowy najwyższego ryzyka19 paź 2003Dieta Kwaśniewskiego grozi zawałem serca i udarem mózgu80
  • Nadprzewodnicy nauki19 paź 2003Aż sześciu z siedmiu badaczy uhonorowanych Nagrodą Nobla w medycynie i naukach ścisłych ma obywatelstwo amerykańskie84
  • Bez granic19 paź 2003Stringi, które dzielą W reklamach od dawna wykorzystywane są nagość i seks. Sposób, w jaki swoje majtki zareklamowała firma Triumph, zbulwersował jednak zwykle tolerancyjnych w tych sprawach Francuzów. Reklamą nowej...88
  • Chiracoschröderoland19 paź 2003Powstanie EWG bis i wyrzucenie projektu eurokonstytucji do kosza leży w naszym narodowym interesie90
  • Mister Kalifornia19 paź 2003Nie udało się demokratom uczynić ze Schwarzeneggera szwarccharakteru94
  • Gra w Nobla19 paź 2003Dlaczego papieżowi nie przyznano Pokojowej Nagrody Nobla?98
  • Führer z kołchozu19 paź 2003Na nowej granicy Europy Wprost i The Times100
  • Menu19 paź 2003Polska Z "Opentańcem" na podbój świata Chcę opętać tym spektaklem całą Europę - mówi producent "Opentańca" Marcin Perzyna. "Opentaniec" to musical zrealizowany z rozmachem, którego nie...104
  • Piekło pod habitem19 paź 2003Kościół czeka na swego Giulianiego, który ogłosi "zero tolerancji" dla zła dziejącego się w parafiach i diecezjach106
  • Wenus na stosie19 paź 2003Botticelli najpierw uwolnił malarstwo od religijnego brzemienia, a potem jeszcze silniej mu się poddał110
  • Na każdy temat19 paź 2003Widzowie, a nie nadawcy, będą układać program telewizyjny112
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego19 paź 2003Adrianna Biedrzyńska Ada - Debiut Połówka romantyczno-fiskalnego duetu ze sfer show- -biznesowych przemówiła fonograficznie w znakomitym momencie. Dziś każdy Polak wie, kim jest pani Ada. Słowiańska wersja Bonnie i Clyde'a lub...113
  • Seksopera19 paź 2003Biografia Billa Clintona przegrywa z autobiografią jego żony114
  • Nowowizja - Gazeta w niebezpieczeństwie19 paź 2003Do typowych scen w kryminałach typu chandlerowskiego należy wstępna rozmowa detektywa i klienta, w której bohater, przyjmując zlecenie, zastrzega, że jeśli raz podejmie się jakiejś sprawy, to doprowadzi ją do końca niezależnie od tego, czy będzie...116
  • Szkiełko w oku - Paluch boży19 paź 2003Jeremi Przybora powiedział kiedyś: "Kobieta to największy przyjaciel człowieka"116
  • Organ Ludu19 paź 2003TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 42 (55) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 13 października 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Emeryci i renciści popierają nowe propozycje rządu Plan Hausnera - szansą dalszego wzrostu! Rząd...117
  • Skibą w mur - Poezja pożera przestrzeń19 paź 2003Błok, Majakowski, Broniewski, podani w tramwaju z samego rana, mogą się okazać lepsi niż piwo czy piguły na kaca118