Czerwone cienie papieża

Czerwone cienie papieża

Jan Paweł II na celowniku mordercy księdza Popiełuszki
Już w 1972 r., czyli sześć lat przed wyborem na Stolicę Piotrową, peerelowska Służba Bezpieczeństwa przewidywała, że kardynał Karol Wojtyła może zostać papieżem! - wynika z dokumentu, do którego dotarł "Wprost". To świadczy zarówno o rozległej wiedzy, jaką komunistyczna bezpieka zyskała na temat pozycji ówczesnego kardynała w hierarchii kościelnej, jak i o ogromnej skali inwigilacji jego osoby. Żagielowski vel Torano, Carmen i Ares to tylko niektóre pseudonimy agentów SB, którzy działali w otoczeniu Karola Wojtyły. Mimo że teczki dzisiejszego papieża zniknęły z archiwum, historykom z Instytutu Pamięci Narodowej udało się odtworzyć część ich zawartości. Dokumenty jednoznacznie wskazują, że papież był wnikliwie obserwowany przez bezpiekę od 1949 r. Permanentną inwigilacją Karola Wojtyły zajmowała się armia bezpieczniaków, wśród nich Grzegorz Piotrowski, późniejszy zabójca księdza Popiełuszki.

Akcja "Triangolo", czyli "romans papieŻa"
Najbardziej perfidną akcję, mającą doprowadzić do kompromitacji papieża lub umożliwić jego szantażowanie, przygotowała w 1983 r. osławiona sekcja D IV Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ta sama, której funkcjonariusze zamordowali ks. Jerzego Popiełuszkę. Władze komunistyczne, które po ogłoszeniu stanu wojennego obawiały się wizyty Jana Pawła II, chciały mieć wpływ na to, co papież powie rodakom podczas pielgrzymki. Postanowiono więc uciec się do prowokacji. Akcję opatrzono kryptonimem "Triangolo", a jej przeprowadzenie powierzono późniejszemu mordercy ks. Popiełuszki, kapitanowi Grzegorzowi Piotrowskiemu. Te działania były tak bardzo zakonspirowane, że nie poinformowano o nich nawet kierownictwa krakowskiej Służby Bezpieczeństwa. Piotrowskiemu podczas prowokacji towarzyszyły dwie funkcjonariuszki, które poszły do mieszkania ks. Andrzeja Bardeckiego, przyjaciela papieża. Tam, udając przedstawicielki komitetu pomocy, oczarowały gosposię i wykorzystując jej nieuwagę, podrzuciły materiały mające w przyszłości posłużyć szantażowi. Były to sfabrykowane przez bezpiekę dzienniki Ireny Kinaszewskiej i jej korespondencja z Karolem Wojtyłą. Sama Kinaszewska, sekretarka w "Tygodniku Powszechnym", była dokumentalistką poczynań Karola Wojtyły, spisywała m.in. jego kazania. Właśnie jej zawdzięczamy wiele dokumentów, które zaginęłyby bezpowrotnie, gdyby nie ona.
Piotrowski, zachwycony udaną akcją, postanowił się zabawić z funkcjonariuszkami w hotelu Holiday Inn. Podczas libacji wpadł na pomysł, by wyruszyć na przejażdżkę. Nie zajechali daleko, rozbił auto niedaleko hotelu. Milicja, która przybyła na miejsce, stwierdziła, że kompletnie pijany kierowca jest funkcjonariuszem SB z Warszawy. Piotrowski trafił do szpitala, a wypadek zatuszowano. Akcja "Triangolo" spaliła jednak na panewce - ks. Bardecki znalazł fałszywki i je zniszczył.


Żagielowski usiłuje skompromitować Pedagoga
Nazwisko Wojtyły w aktach UB pojawia się okazjonalnie w 1946 r. w kontekście działalności organizacji samopomocy studenckiej Bratniak - dowiadujemy się m.in. od Marka Lasoty z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Ten historyk pieczołowicie odtwarza zaginioną teczkę operacyjną ewidencji księdza Wojtyły. Nie były to jednak jeszcze donosy. Jednym z dokumentów jest lista działaczy, na której znalazło się nazwisko młodego kleryka. Poważniej zainteresowano się nim dopiero wtedy, gdy został wykładowcą w seminarium. Być może z tego powodu bezpieka obdarzyła Karola Wojtyłę w swoich tajnych dokumentach pseudonimem Pedagog.
Lasota ustalił, że pierwszy donos na Karola Wojtyłę napisano już w listopadzie 1949 r. Agent informował o kółku ministrantów, które na polecenie proboszcza parafii św. Floriana, prowadził młody wikary Karol Wojtyła. Kółko było uważane przez ubeków za rodzaj przedszkola Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, które niedługo później zostało rozwiązane przez władze. Agent donosił, że formy działalności kółka przypominają sposoby działania KSM. Donosiciel posługiwał się pseudonimem Żagielowski i był uważany przez UB za najcenniejsze źródło informacji dotyczących krakowskiego kościoła. Wbrew temu, co dotychczas publikowano, nie był to wysoki urzędnik kurii krakowskiej.
W rzeczywistości Żagielowski - ks. Władysław K. - rezydował w parafii św. Mikołaja i był osobą znaną w Krakowie. Świetnie wykształcony, studiował m.in. w Paryżu i Strasburgu, w czasie wojny był więziony przez hitlerowców. Cieszył się zaufaniem prymasa Wyszyńskiego. Choć do współpracy z UB został zmuszony szantażem, podjął ją chętnie, licząc, że pomoże mu to w kościelnej karierze. Władze komunistyczne miały bowiem pewien wpływ na nominacje w Kościele. Zgodnie z dekretem o obsadzaniu stanowisk kościelnych, musiały zaakceptować kandydatów na biskupów. Mogły blokować decyzje, dopóki na liście propozycji nie pojawiło się odpowiednie nazwisko. Nazwisko agenta Żagielowskiego nigdy jednak nie znalazło się na tym wykazie, co pozwala domniemywać, że w kurii domyślano się podwójnej roli, jaką mógł on odgrywać.
Władysław K. zmienił później pseudonim na Torano. Raporty, które pisał regularnie, były bardzo szczegółowe i bezpieka uważała je za bardzo wartościowe. K. zmarł w połowie lat 60. Nigdy potem w Krakowie służby specjalne nie pozyskały w środowisku duszpasterzy tak cennego agenta. Następca Torana, posługujący się pseudonimem Carmen, miał już zdecydowanie gorsze notowania. Słabe oceny zyskiwała też praca kolejnych agentów, posługujących się pseudonimami Honorata, Rosa, Kos i X.

Agent Ares doradza kardynałowi
W niektórych źródłach UB i SB pojawia się informacja, że 10 proc. księży było współpracownikami bezpieki. - Ta liczba jest prawdziwa, jeśli chodzi o tzw. werbunek. Współpraca to jednak zupełnie coś innego. Z dokumentów wynika, że większość zwerbowanych księży nigdy jej nie podjęła lub współpracowała niechętnie. Oceniam, że w archidiecezji krakowskiej liczba cennych agentów wśród księży to 10 osób - mówi Marek Lasota.
Jednym z najbardziej niebezpiecznych agentów działających na szkodę Kościoła wcale nie był ksiądz. Współpracownik SB o pseudonimie Ares był blisko związany z kurią krakowską i kancelarią Wojtyły. W odróżnieniu od Żagielowskiego, który miał status informatora, Ares był uważany za agenta wpływu - nie tylko donosił, ale i inicjował działania z inspiracji bezpieki. Ares doradzał kurii m.in. w sprawach finansowych. Nie ma wątpliwości, że Karol Wojtyła darzył go zaufaniem, a to sprawiało, że agent miał dobre kontakty ze środowiskami "Tygodnika Powszechnego", Znaku czy Klubu Inteligencji Katolickiej.


Kret SB w Watykanie?
Metody werbowania młodzieży, z którą współpracował Karol Wojtyła, były nieraz groteskowe. Bezpieka często posyłała w kopercie bilet do kina - i nic więcej. Jeśli zaciekawiona dziewczyna łapała się na haczyk, zwykle okazywało się, że na miejscu obok siedzi przystojny mężczyzna, oczywiście oficer służb. Mimo licznych niepowodzeń próby werbunku ponawiano po otrzymaniu przez Karola Wojtyłę w 1967 r. kapelusza kardynalskiego. Nominacja postawiła Wojtyłę w centrum zainteresowania SB. Liczne dokumenty wskazują na to, że usiłowano go poróżnić z prymasem Wyszyńskim. Te same dokumenty jednak jednoznacznie pokazują, że hierarchowie nie dali się skłócić.
W teczkach bezpieki znajduje się też sensacyjna notatka z 1972 r. Dzięki niej wiadomo, że już wtedy w środowiskach kościelnych rozważano ewentualność wyboru Karola Wojtyły na papieża, następcę schorowanego Pawła VI. Czy oznacza to, że polskie służby specjalne miały agenta w Watykanie? Jerzy Kochanowski, historyk, który badał akta NRD-owskiej Stasi, podaje, że w latach 60. i 70. informacji polskiemu MSW dostarczał za duże pieniądze papieski archiwista Eduardo Prettner-Cippico. Watykan zaś uchodził w bloku wschodnim za polską specjalność. W dokumentach dotychczas nie odnaleziono informacji potwierdzających domysły, jakoby współpracownikiem służb specjalnych był arcybiskup Juliusz Paetz, który służył w Watykanie trzem papieżom. Jan Paweł II mianował go metropolitą poznańskim. Paetz odszedł w atmosferze skandalu po oskarżeniach o molestowanie seksualne kleryków.
W 1976 r., po podróży kardynała Wojtyły do USA, SB odnotowała artykuł zamieszczony w "New York Timesie". Jego autor wymieniał Wojtyłę wśród dziesięciu najpoważniejszych kandydatów do schedy po Pawle VI. Bezpieka przypuszczała, że Wojtyła zostanie raczej mianowany szefem jednej z ważniejszych watykańskich kongregacji. Trudno jednak twierdzić, że wynik konklawe w 1978 r. był dla tajnych służb peerelowskich całkowitym zaskoczeniem.

Paparazzi z SB
Praca SB z tzw. źródłami osobowymi przynosiła na ogół mizerne rezultaty. Z tego powodu jej funkcjonariusze musieli sięgać po tzw. techniczne środki operacyjne. Wobec Karola Wojtyły zastosowano ich bardzo dużo. Pałac Arcybiskupi w Krakowie, szczególnie po remoncie w połowie lat 60., był dosłownie naszpikowany mikrofonami, czytano każdy skrawek papieru. Szczególnie trudne było jednak filmowanie i fotografowanie, określane w esbeckiej nomenklaturze jako PDF. Pałac jest bowiem położony przy placu, skąd trudno robić zdjęcia, nie zwracając na siebie uwagi. Wiadomo jednak, że punkty, z których za pomocą teleobiektywów dokumentowano to, co działo się w pałacu i w kurii, znajdowały się w ówczesnej Bibliotece Wojewódzkiej (dziś siedziba Papieskiej Akademii Teologicznej) oraz w filharmonii.
Wiele problemów stwarzało śledzenie Wojtyły, który w odróżnieniu od wielu innych biskupów był bardzo ruchliwym hierarchą. Nie tylko podróżował samochodem, ale też dużo spacerował, odwiedzając na przykład swoich znajomych w mieszkaniach. Często robił to o trudnych do przewidzenia porach, co nie pozwalało służbom nawet na chwilę wytchnienia. Do szewskiej pasji doprowadzały funkcjonariuszy SB turystyczne eskapady Karola Wojtyły. Dyskretna obserwacja hierarchy poruszającego się kajakiem czy wędrującego po górach była raczej niemożliwa. W archiwach zachowały się notatki z rozpaczliwymi prośbami do placówek terenowych, by przynajmniej odnotowywały, z kim Karol Wojtyła przebywa w schronisku górskim.

Korek, worek i rozporek
Ścisłe przestrzeganie zasad życia kapłańskiego było najlepszym sposobem uchronienia się duchownych przed prowokacjami służb specjalnych. Tę prostą metodę rygorystycznie stosował kardynał Wojtyła i zalecał ją księżom. W służbach najskuteczniejsze sposoby osaczania księży określano powiedzeniem: "Korek, worek i rozporek". Oznaczało to, że najczęściej wykorzystywanymi przez esbeków metodami było szantażowanie ujawnieniem nadużywania alkoholu, najdrobniejszych choćby oszustw finansowych albo tajonego zamiłowania do płci pięknej. Wojtyła powtarzał wielokrotnie, że "kto nie grzeszy w tych sprawach", nie musi się niczego obawiać.
Zainteresowanie Wojtyłą osiągnęło apogeum oczywiście po wybraniu go na papieża. Znalazł się on w centrum zainteresowania nie tylko polskiego MSW, ale służb całego bloku socjalistycznego. Wszystkie dokumenty dotyczące jego osoby polecono skopiować i wywieziono do Moskwy. Dotychczas w polskich archiwach nie natrafiono na najmniejszy ślad udziału polskich służb w przygotowaniach do zamachu dokonanego na placu św. Piotra 13 maja 1981 r. Nie potwierdziły się też domysły, że prowadzono przygotowania do zamachu na życie Jana Pawła II w czasie jego wizyty w ojczyźnie w 1983 r. Bezpieczniaków wyposażono natomiast wówczas w dziesiątki kamer. Dość powiedzieć, że SB uruchomiła specjalny... program telewizyjny dla najważniejszych osób w państwie. Transmitowano na tym kanale to, czego nie pokazywano w telewizji państwowej. Podobnie było w czasie następnych pielgrzymek. Odpowiedzi na wiele pytań, dotyczących choćby okoliczności wydarzeń z Ali Agcą w roli głównej, można zapewne znaleźć tylko na moskiewskiej Łubiance.
Okładka tygodnika WPROST: 42/2003
Więcej możesz przeczytać w 42/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • Kaczyniak   IP
    Podjudzał ludzi przeciwko władzy jaka by ona nie była. Po co? Aby wcisnąć konkordat i rozdać majątki klerowi. Zapewnił im dodatkowo wieczne utrzymanko - co dobrego zmieniło się dla przeciętnego polaka? Nic. Pozamykano zakłady pracy zatrudniające po kilka tysięcy ludzi. Pozamykano mniejsze szkoły, żłobki, przedszkola. Mówię o tych tanich państwowych. Prawda jest taka, że tylko kler zyskał na zmianie ustroju. My mamy tylko możliwość wyborów bo na tym tylko polega ta tzw wolność.
    • Kasandra   IP
      Pieniądze dla NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” -=> to z kolei moja teoria spiskowa, ale spójna i logiczna!
      Gdyby NSZZ „Solidarność” był solidarny z opozycją Białorusinów wobec AL. Łukaszenki to ten przegrałby wybory ubiegłoroczne z kretesem. Ale jak się ma węża w kieszeni i nierozliczony szmal przesyłany przez cała demokracje zachodnią na Związek „Solidarność” w latach 80-tych to takie są skutki.
      Państwa UE i USA sa wściekłe na Polskę, że w sposób wystarczający nie wsparła finansowo Białorusinów i dlatego reżim Łukaszenki ma się jak najlepiej. Zachód oczekiwał rewanżu od Polski w postaci zasilenia opozycji białoruskiej na poziomie ok. 5 milionów EU, a w szczególności od obecnego Związku SOLIDARNOŚĆ, ale przywódcy naszego Związku rznęli głupa i żadnej kasy na ten cel nie wyasygnowali!! A oto podstawy na czym zachodnia demokracja opiera swe żadania: -cytuję:
      „ W 1992 r. Carl Bernstein, jeden z najbardziej znanych amerykańskich dziennikarzy, który w 1974 r. wraz z Bobem Woodwardem ujawnił aferę Watergate, opublikował w amerykańskim tygodniku „Time” artykuł pt. „Święte przymierze” - o relacjach między USA a Watykanem w sprawach Polski i w ogóle walki z blokiem wschodnim. Wyjawił, że 7 czerwca 1982 r. ówczesny prezydent USA Ronald Reagan i papież Jan Paweł II zawarli porozumienie, którego celem było udzielenie maksymalnej pomocy „Solidarności”.
      Zanim w 1989 roku przywrócono „Solidarności” status legalnej organizacji, przeżywała ona rozkwit w podziemiu zaopatrywana i karmiona w dużej mierze przez sieć utworzoną pod auspicjami Ronalda Reagana i Jana Pawła II oraz korzystając z porad udzielanych za pośrednictwem tej sieci - pisał m.in. Bernstein. Według niego, do Polski przemycano tony sprzętu - telefaksy, maszyny drukarskie, nadajniki radiowe, aparaty telefoniczne, krótkofalówki, kamery wideo, fotokopiarki, komputery. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku pochodziły z funduszy CIA,...
      • Kaleń   IP
        Jan Paweł II nie zasługuje na beatyfikację, głównie z powodu swej polityki przymykania oczu na seksualne wykorzystywanie nieletnich przez księży - uważa popularna felietonistka \"New York Timesa\" Maureen Dowd.

        W felietonie zatytułowanym \"Poczekajcie z tą aureolą\" w niedzielnym numerze nowojorskiego dziennika autorka wypomina polskiemu papieżowi także jego konserwatywne stanowisko w kwestiach społeczno-obyczajowych, jak przerywanie ciąży, antykoncepcja, kapłaństwo kobiet, celibat i rozwody.

        Dowd przyznaje, że Jan Paweł II był \"godzien podziwu pod wieloma względami\", przypominając jego zasługi w walce z komunizmem i zniewoleniem krajów Europy Środkowo-Wschodniej przez ZSRR. Wspomina też z aprobatą jego sceptyczny stosunek do kapitalizmu, krytykowanego za powiększanie nierówności społecznych.


        Większą część tekstu zajmują jednak potępienia papieża za bierną postawę wobec księży-pedofilów. \"Jan Paweł II z pewnością pozbawił się prawa do beatyfikacji, kiedy nie ustanowił prawnych norm w celu usunięcia pedofilów ze stanu kapłańskiego i przez wiele lat po prostu odwrócił się od tego problemu. Santo non subito! (Święty jeszcze nie teraz: replika na wezwanie do natychmiastowej kanonizacji papieża, co skandowano bezpośrednio po jego śmierci - red.). Jak można być świętym, jeżeli nie ochraniało się niewinnych dzieci?\" - pisze autorka.

        Przypomina ona sprawę meksykańskiego księdza Marciala Maciela Degollado, założyciela zgromadzenia ruchu Legion Chrystusa, który seksualnie wykorzystywał i gwałcił chłopców i miał kilkoro dzieci z kobietami, z którymi utrzymywał romanse.

        Jan Paweł II chronił Maciela i zapewnił mu bezkarność, chociaż był informowany o jego przestępstwach. Stanowisk kościelnych pozbawił go dopiero papież Benedykt XVI.
        Dowd cytuje m.in. Jasona Berry, autora książek krytycznych wobec Watykanu, który bardzo negatywnie ocenia rolę Jana Pawła II w sprawie skandalu z księżmi-pedofilami.

        \"Został oszukany przez Maciela, ale sam pozwolił...
        • cgmyz@rp.eu   IP
          pierdilisz gmyz...

          Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2003 (1090)

          • Wprost od czytelników 19 paź 2003 Zwyczajni ludzie Jestem pełen uznania dla postaci przywołanych w artykule "Zwyczajni ludzie" (nr 39). Nie są to jednak zwyczajni ludzie - jak pisze Szewach Weiss - ale jednostki wybijające się w świecie. Powinno się stworzyć... 3
          • Na stronie - Cogito ergo sumuję 19 paź 2003 Kupienie portfela za ostatnie pieniądze to najlepsza decyzja u progu bankructwa. 3
          • Peryskop 19 paź 2003 Rolandem w Millera? 1 października Polscy żołnierze znajdują w pobliżu miejscowości Hilla w Iraku cztery rakiety typu Roland produkcji francusko-niemieckiej i detonują je. "Wiadomości" TVP informują, że pociski trafiły do... 8
          • Dossier 19 paź 2003 Adam MICHNIK redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Marek BEYLIN publicysta "Gazety Wyborczej" "Projekt podziału władzy w europejskiej konstytucji przywraca Francji i Niemcom dominującą pozycję w unii. Co gorsza,... 9
          • Poczta 19 paź 2003 Strefa wstydliwa Fotoplastykon Henryka Sawki o strefach odpowiedzialności w Iraku (nr 40) znakomicie komentuje zjawisko pijaństwa w wojsku. Z problemem alkoholizmu stykałem się wielokrotnie podczas służby. Chcę jednak podkreślić, że są... 11
          • Kadry 19 paź 2003 11
          • M&M 19 paź 2003 PRAWDA CZASU, PRAWDA EKRANU Przesłuchiwani oraz nie przesłuchiwani, rządzący i rządzeni, trzeźwi i "nachlani", wszyscy kłamią. Więc nie chcę z tobą gadać, wybacz, ty tam w lustrze... No, chyba że golniesz wykrywacz. 12
          • Playback 19 paź 2003 12
          • Kurnik kłamie 19 paź 2003 Roman Kurnik, były doradca szefa MSWiA Krzysztofa Janika, podał nieprawdziwe informacje w oświadczeniu majątkowym - uznała warszawska prokuratura i wszczęła śledztwo. 12
          • Z życia koalicji 19 paź 2003 Potrzebny nie lada fachowiec, bo szef Narodowego Funduszu Zdrowia musi na zdrowiu się znać i na finansach, no i być menedżerem. Twardy orzech do zgryzienia... Właściwie jedyni, jacy nam przychodzą do głowy, to Jamroży i Wieczerzak: i... 14
          • Z życia opozycji 19 paź 2003 Na gruzach ekologicznej frakcji Unii Wolności powstała nowa partia. Zwie się Zieloni 2004. W jej skład wchodzą nie tylko ekologowie, ale też feministki oraz mniejszości seksualne. By ustrzec się dyskryminacji, wszelkie władze partii... 15
          • Fotoplastykon 19 paź 2003 16
          • Terminator Hausner 19 paź 2003 W październiku 2003 r. socjalizm w Polsce wszedł w tę fazę choroby, która kończy się śmiercią 18
          • Rada biznesu 19 paź 2003 Rozmowa z dr. Janem Kulczykiem, prezesem Polskiej Rady Biznesu 21
          • Gilotyna budżetowa 19 paź 2003 Albo zmniejszymy dług publiczny, albo wynagrodzenia budżetówki i emerytury będą niższe o 20 proc. 22
          • Gambit Kurczuka 19 paź 2003 Strzelając w Sobotkę przeciwnicy Millera w SLD celują w niego samego. 24
          • Marsjanie atakują! 19 paź 2003 Z partią Zieloni 2004 będzie głupiej, ale za to szykowniej 26
          • Pomniejszanie mniejszości 19 paź 2003 Niemcy nie wypełniają zobowiązań przyjętych wobec polskiej mniejszości 30
          • Pralka filmowa II 19 paź 2003 Sporami o rzeczy drugorzędne TVP chce się wykpić od odpowiedzialności za tuczenie firmy Lwa Rywina 34
          • Nałęcz - Spalona ziemia 19 paź 2003 Właściciel Tele-Foniki w barbarzyński sposób niszczy fabrykę w Ożarowie 36
          • Zawracanie gitary - Kobieta ze służby 19 paź 2003 Pomysł uczłowieczenia socjalizmu trafił w sedno partyjnego zamówienia 36
          • Giełda i wektory 19 paź 2003 Hossa Świat Państwo JukosSibnieft Rosyjskie koncerny paliwowe Jukos i Sibnieft poinformowały o sfinalizowaniu fuzji. W jej wyniku powstanie JukosSibnieft. Firmy połączyły się, wymieniając 72 proc. i jedną akcję Sibnieftu na 26,01 proc.... 38
          • Kabel u szyi 19 paź 2003 Ożarów ciągnie na dno Bogusława Cupiała, a on sam - banki 40
          • Hydrocud prywatyzacji 19 paź 2003 Jak przemienić pół tablicy Mendelejewa w wodę do picia 44
          • Kokosy z hektara 19 paź 2003 Mannę z Brukseli i naszych kieszeni załatwia rolnikom rząd 46
          • Po liczydło do głowy 19 paź 2003 Jak legalnie ograć zbyt pazernego fiskusa 48
          • Kuczmokracja 19 paź 2003 Odejście obecnego prezydenta Ukrainy zapoczątkuje wojnę domową oligarchów 52
          • Załatwione odmownie - Kłopoty z pamięcią 19 paź 2003 "Fachowcy" z SLD sięgnęli po to, czego nie zdążyli zapomnieć z czasów PRL - po centralizację 56
          • Supersam 19 paź 2003 Fulvia - reaktywacja 40 lat po debiucie pierwszej generacji lancii fulvii i 31 lat po zwycięstwie tego auta w Rajdzie Monte Carlo na rynku może się pojawić nowa fulvia coupé. Na razie jest to samochód koncepcyjny, ale już... 58
          • Narodowy Test Inteligencji 19 paź 2003 Zbadaj swoje IQ! 62
          • Ekran osobisty - Piękni i niemi 19 paź 2003 Polacy wierzą w to, iż uroda daje szczęście, ale zapominają, że przystojni ludzie to osoby z grupy wysokiego ryzyka 71
          • Zabójcze państwo opiekuńcze 19 paź 2003 Państwo socjalne wychowało egoistów, których we Francji nazywa się eufemistycznie indywidualistami 72
          • Czerwone cienie papieża 19 paź 2003 Jan Paweł II na celowniku mordercy księdza Popiełuszki 74
          • Know-how 19 paź 2003 Ochrona przed zawałem Lek stosowany w terapii nadciśnienia tętniczego może w ciągu czterech lat nawet o 65 tys. zmniejszyć w Polsce liczbę zawałów serca i zgonów spowodowanych chorobami sercowo-naczyniowymi. - To kolejny... 79
          • Schabowy najwyższego ryzyka 19 paź 2003 Dieta Kwaśniewskiego grozi zawałem serca i udarem mózgu 80
          • Nadprzewodnicy nauki 19 paź 2003 Aż sześciu z siedmiu badaczy uhonorowanych Nagrodą Nobla w medycynie i naukach ścisłych ma obywatelstwo amerykańskie 84
          • Bez granic 19 paź 2003 Stringi, które dzielą W reklamach od dawna wykorzystywane są nagość i seks. Sposób, w jaki swoje majtki zareklamowała firma Triumph, zbulwersował jednak zwykle tolerancyjnych w tych sprawach Francuzów. Reklamą nowej... 88
          • Chiracoschröderoland 19 paź 2003 Powstanie EWG bis i wyrzucenie projektu eurokonstytucji do kosza leży w naszym narodowym interesie 90
          • Mister Kalifornia 19 paź 2003 Nie udało się demokratom uczynić ze Schwarzeneggera szwarccharakteru 94
          • Gra w Nobla 19 paź 2003 Dlaczego papieżowi nie przyznano Pokojowej Nagrody Nobla? 98
          • Führer z kołchozu 19 paź 2003 Na nowej granicy Europy Wprost i The Times 100
          • Menu 19 paź 2003 Polska Z "Opentańcem" na podbój świata Chcę opętać tym spektaklem całą Europę - mówi producent "Opentańca" Marcin Perzyna. "Opentaniec" to musical zrealizowany z rozmachem, którego nie... 104
          • Piekło pod habitem 19 paź 2003 Kościół czeka na swego Giulianiego, który ogłosi "zero tolerancji" dla zła dziejącego się w parafiach i diecezjach 106
          • Wenus na stosie 19 paź 2003 Botticelli najpierw uwolnił malarstwo od religijnego brzemienia, a potem jeszcze silniej mu się poddał 110
          • Na każdy temat 19 paź 2003 Widzowie, a nie nadawcy, będą układać program telewizyjny 112
          • Płyty Kuby Wojewódzkiego 19 paź 2003 Adrianna Biedrzyńska Ada - Debiut Połówka romantyczno-fiskalnego duetu ze sfer show- -biznesowych przemówiła fonograficznie w znakomitym momencie. Dziś każdy Polak wie, kim jest pani Ada. Słowiańska wersja Bonnie i Clyde'a lub... 113
          • Seksopera 19 paź 2003 Biografia Billa Clintona przegrywa z autobiografią jego żony 114
          • Nowowizja - Gazeta w niebezpieczeństwie 19 paź 2003 Do typowych scen w kryminałach typu chandlerowskiego należy wstępna rozmowa detektywa i klienta, w której bohater, przyjmując zlecenie, zastrzega, że jeśli raz podejmie się jakiejś sprawy, to doprowadzi ją do końca niezależnie od tego, czy będzie się to podobało zleceniodawcy,... 116
          • Szkiełko w oku - Paluch boży 19 paź 2003 Jeremi Przybora powiedział kiedyś: "Kobieta to największy przyjaciel człowieka" 116
          • Organ Ludu 19 paź 2003 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 42 (55) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 13 października 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Emeryci i renciści popierają nowe propozycje rządu Plan Hausnera - szansą dalszego wzrostu! Rząd... 117
          • Skibą w mur - Poezja pożera przestrzeń 19 paź 2003 Błok, Majakowski, Broniewski, podani w tramwaju z samego rana, mogą się okazać lepsi niż piwo czy piguły na kaca 118

          ZKDP - Nakład kontrolowany