Drogo, bo w Polsce

Drogo, bo w Polsce

Dodano:   /  Zmieniono: 
Według określenia brytyjskiego historyka prof. Normana Daviesa, wciąż tkwimy w stanie "ustabilizowanej klęski". Jak bowiem inaczej określić sytuację, skoro w 2004 r. 78 proc. Polaków stwierdza w sondażu CBOS, że bogaci obywatele to ci, których miesięczne dochody przekraczają tysiąc złotych? Drożyzna - takiej odpowiedzi na pytanie, co jest największym nieszczęściem naszego kraju, udzieliło ankieterom TNS OBOP 95 proc. Polaków w czerwcu 1992 r. Gdy po 11 latach, we wrześniu ubiegłego roku, spytano o to samo, za największe nieszczęście Polski uznaliśmy znów drożyznę. I nie myliliśmy się w ocenach. Polska będzie jednym z najdroższych pod względem kosztów życia i prowadzenia biznesu spośród dziesięciu państw, które 1 maja 2004 r. przystąpią do unii.
Według określenia brytyjskiego historyka prof. Normana Daviesa, wciąż tkwimy w stanie "ustabilizowanej klęski". Jak bowiem inaczej określić sytuację, skoro w 2004 r. 78 proc. Polaków stwierdza w sondażu CBOS, że bogaci obywatele to ci, których miesięczne dochody przekraczają tysiąc złotych? Drożyzna - takiej odpowiedzi na pytanie, co jest największym nieszczęściem naszego kraju, udzieliło ankieterom TNS OBOP 95 proc. Polaków w czerwcu 1992 r. Gdy po 11 latach, we wrześniu ubiegłego roku, spytano o to samo, za największe nieszczęście Polski uznaliśmy znów drożyznę. I nie myliliśmy się w ocenach.
Polska będzie jednym z najdroższych pod względem kosztów życia i prowadzenia biznesu spośród dziesięciu państw, które 1 maja 2004 r. przystąpią do unii. Tymczasem jesteśmy wciąż dość ubogim krajem: PKB na mieszkańca (według siły nabywczej rodzimej waluty) jest u nas aż o 3,7 tys. euro niższy niż w Czechach, o ponad 1,8 tys. euro niższy niż na Węgrzech i o ponad 1,3 tys. euro niższy niż na Słowacji. Odwrotnie jest z cenami. Statystyczna rodzina Kowalskich na opłacenie podstawowych rachunków przeznacza półtora raza tyle, ile rodzina słowacka. Według Eurostatu, polskie rodziny na zakupy w sklepach wydają średnio od 18 proc. do 25 proc. więcej niż czeskie, łotewskie czy estońskie. Droższe od Polski - biorąc pod uwagę koszty życia - są tylko Cypr, Malta i Słowenia, kraje (uwzględniając poziom ich PKB) znacznie bogatsze od Polski.

Nasi drodzy politycy
Za drożyznę nad Wisłą winę przede wszystkim ponoszą rządzący, którzy w imię swoich krótkowzrocznych, partykularnych interesów dopuścili do utrzymywania drogich i niewydolnych instytucji w rodzaju ZUS i Narodowego Funduszu Zdrowia, latami tolerujący drenujące nasze kieszenie monopole (telekomunikacyjny, energetyczny, gazowy) i podtrzymujący za nasze złotówki fikcyjne welfare state. Drożyzna to także - znów efekt tchórzostwa polityków - pośredni rezultat horrendalnych podatków oraz kosztów pracy w Polsce, obciążających pracodawców i pracowników, i przekładających się na wyższe ceny wytwarzanych towarów oraz świadczonych usług. Na każdego pracującego Polaka (a jest zatrudnionych tylko 53 proc. osób w wieku produkcyjnym) przypada co najmniej jeden emeryt, rencista albo bezrobotny, którego świadczenia finansujemy z pensji. To swego rodzaju "prezent" polityków dla elektoratu seniorów.


Mizeria na koncie
W Polsce liczba rozmaitych podwyżek i opłat (ukrytych bądź jawnych) stale rośnie. Dlatego stopa życiowa nie wzrasta i coraz mniej pieniędzy pozostaje w naszych kieszeniach. Ze swoich zarobków odkłada część pieniędzy na lokatach w bankach czy w funduszach inwestycyjnych niemal 20 proc. Węgrów, ponad 50 proc. Czechów (w krajach UE - średnio 75 proc. mieszkańców). Tymczasem - według badań Ipsos ze stycznia 2004 r. - od pięciu lat nieustannie zmniejsza się liczba Polaków, którzy oszczędzają. W 1999 r. jakiekolwiek zaskórniaki miało 30 proc. z nas, dziś - 16 proc. (oszczędności pozbyło się w tym czasie 4,4 mln osób). Aż 84 proc. Polaków uważa, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy nie odłoży ani złotówki! Widząc w telewizji kolejnego ministra, szafującego pomysłami nowych opłat albo podwyżki podatków, ludzie dostają furii.

Wysoki koszt konserwy
Jedna trzecia z nas (12 mln osób) mieszka w blokach z wielkiej płyty, należących do spółdzielni (nierzadko będących swoistymi państwami w państwie), gdzie wysokość czynszu za lokale jest brana po prostu z sufitu. Koszt ogrzewania domu gazem jest u nas przeciętnie o jedną trzecią wyższy niż na Słowacji. Wśród 30 państw należących do OECD w Polsce rachunki za prąd (według siły nabywczej waluty) są najwyższe. Za 10 minut rozmowy telefonicznej z USA w dzień powszedni zapłacimy 5,5 euro, czyli niemal dwa razy więcej niż Czesi i trzykrotnie więcej niż Słoweńcy.
To rezultat konserwowania przez lata odziedziczonych po PRL monopoli, takich jak Polskie Sieci Elektroenergetyczne czy Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Na Węgrzech, w Czechach i państwach bałtyckich zliberalizowano rynki telefonii i dopuszczono na nie prywatnych konkurentów dawnych państwowych monopolistów. U nas rząd nie tylko nie próbował rozbić monopolu TP SA, ale jeszcze go bronił, by móc drożej (bo razem z 10 mln abonentów) sprzedać w 2001 r. firmę francuskiemu inwestorowi. Po latach "uwalniania" rynku usług telekomunikacyjnych TP SA kontroluje go w Polsce w 94 proc., a ceny połączeń z Internetem są u nas dwukrotnie wyższe w porównaniu ze średnią unijną! Koncesjonując nowe rynki, państwo doprowadziło nawet do powstania swoistego oligopolu komórkowego. W Polsce (ponad 38 mln mieszkańców) działa dziś trzech operatorów GSM, tyle samo, ile na Litwie, która ma dziesięciokrotnie mniej obywateli. Efekt? 17,2 mln abonentów telefonii komórkowej w Polsce płaci za minutę rozmowy sześć razy tyle co Litwini!

Cena mirażu
Na edukację polskie rodziny wydają 5,8 proc. swoich dochodów; czeskie - 0,6 proc., słowackie - 0,5 proc., litewskie - 0,7 proc. Bynajmniej nie dlatego, że nasi sąsiedzi lekceważą wykształcenie. Po prostu Polacy za naukę dzieci płacą podwójnie: jako podatnicy łożymy na "darmowe" publiczne szkoły i uczelnie, które oferują usługi tak kiepskiej jakości, że rodzice muszą dodatkowo posyłać dzieci na prywatne, wysoko płatne korepetycje. Dwa równoległe światy funkcjonują także w opiece medycznej. Węgrzy są niezadowoleni, gdyż odprowadzana od zarobków składka na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne wzrosła u nich na początku 2004 r. z 3 proc. do 4 proc. Podobnej wysokości składki płacą dziś Czesi (4,25 proc.). Co ma powiedzieć Kowalski, który od 1 stycznia tego roku oddaje na publiczną opiekę zdrowotną już nie 8 proc., lecz 8,25 proc. swoich zarobków brutto (część składki zawarta jest w podatku dochodowym)? Zarabiając miesięcznie na przykład 3500 zł brutto, w ciągu roku na utrzymanie "bezpłatnej" służby zdrowia wydajemy 3465 zł! Do 2007 r. składka zdrowotna ma sukcesywnie wzrastać, by w 2007 r. sięgnąć 9 proc. W zamian otrzymujemy taką opiekę medyczną, że coraz częściej wolimy się udać do prywatnej kliniki. I zapłacić de facto po raz drugi.


Polak Polakowi ciężarem
Według towarzystw ubezpieczeniowych, ceny polis OC dla kierowców czy ubezpieczenia mieszkań są u nas o około 10 proc. wyższe niż w Czechach, na Węgrzech lub w państwach bałtyckich - m.in. dlatego, że ryzyko ubezpieczyciela jest u nas większe. Krótko mówiąc: częściej dokonuje się w Polsce kradzieży, włamań i wyłudzeń odszkodowania. Więcej niż sąsiedzi wydajemy też we własnym zakresie na ochronę majątku przed złodziejami. Za miejsce na parkingu strzeżonym pod własnym domem (polski fenomen!) płacimy od 500 zł do 2500 zł rocznie.
Co czwarty rachunek w Polsce jest płacony z dużym opóźnieniem lub wcale! W krajach UE spóźnienia w spłatach dotyczą 1-2 proc. rachunków, a w Czechach i na Węgrzech około 8-10 proc. Nierzadko nie płacimy rat kredytów, czynszów za mieszkania, nie oddajemy prywatnych pożyczek. Z badań Instytutu Mieszkalnictwa wynika, że nie ma korelacji między wysokością bezrobocia w regionie a terminowym płaceniem rachunków (najwięcej zaległości w opłatach było w... Warszawie). Naciągane przez klientów firmy podnoszą ceny, banki zyskują pretekst, by odmawiać kredytów, i w końcu za oszustów płacą uczciwi ludzie.

Zaborcze państwo związkowe
- Niedawno zorganizowałem prywatny mecz Polska - Słowacja. Porównałem 18 czynników gospodarczych, które biorą pod uwagę w pierwszej kolejności inwestorzy zagraniczni, decydując się na postawienie fabryki w danym kraju. Słowacy wygrali 13:5 - mówi Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK. W rankingu konkurencyjności gospodarek, opracowywanym co roku przez Instytut Zarządzania Rozwojem (IMD) z Lozanny, w 2003 r. Polska znalazła się na 47. miejscu (o dziewięć pozycji niżej niż rok wcześniej). Zdecydowanie wyprzedzili nas sąsiedzi: Węgry (27.), Czesi (35.), Słowacy (37.). Dlatego coraz częściej przegrywamy z nimi w walce o inwestycje (by wspomnieć tylko głośne sprawy inwestycji Toyoty czy PSA Peugeot-Citroën). Słowacki biznesmen od każdej korony płaconej pracownikowi musi odprowadzić 0,60 korony na podatki, składki na ubezpieczenia emerytalne i zdrowotne; czeski - pół korony. Polskiego przedsiębiorcę każda złotówka płacona pracownikowi kosztuje naprawdę 1,80 zł. Dyskusja nad koniecznością radykalnych zmian systemu podatkowego rozpoczęła się u nas dopiero niedawno. Estonia, najbardziej konkurencyjna gospodarka naszego regionu, już w 1992 r. wprowadziła liniowy PIT w wysokości 26 proc., a sześć lat temu zlikwidowała podatek dochodowy od firm. Węgrzy zmniejszyli stawkę CIT do 18 proc. siedem lat temu. Zaborczość naszego państwa poszła tak daleko, że sparaliżowała nie tylko napływ obcych inwestycji, ale i rozwój polskich firm.
W Estonii firmę można założyć bez wstawania z fotela, rejestrując ją za pośrednictwem Internetu. Polski przedsiębiorca chodzi po urzędach, kolekcjonując NIP, REGON, wpis do ewidencji, wnosząc niezliczone opłaty skarbowe lub czekając na wydanie zezwolenia. To również podnosi koszty prowadzenia działalności gospodarczej, tym samym podbijając ceny produktów w sklepach. Swoje zasługi mają w tym również nasi związkowcy, krzykliwi i silni. Według Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, utrzymywanie przywilejów dla związkowców podwyższa koszty pracy w Polsce o 25 proc., a zarazem o 10-15 proc. obniża konkurencyjność firm. Prawdziwą zmorą inwestorów są tzw. pakiety socjalne, których żądają związkowcy ze sprzedawanych zakładów (na przykład w Polskich Hutach Stali żądali najpierw gwarancji zatrudnienia do 2010 r. i jednorazowej wypłaty po 75 tys. zł dla każdego pracownika!).


Składka na dziurę
Od 1990 r. kolejne rządy rozdały lekką ręką około 250 mld zł na utrzymywanie nierentownych kopalń, hut, kolei, zapyziałego rolnictwa, zaspokajanie roszczeń grup społecznych czy nawet poszczególnych profesji. Płacone przez nas wysokie podatki - od zarobków i zawarte w cenach - które na to zostały przeznaczone, nie posłużyły naprawie żadnej z branż. PKP nadal tonie w długach, ZUS trzeszczy w posadach, kopalnie i tak trzeba zamykać. Kilkunastu (w najlepszym razie) procentom obywateli zafundowano tzw. święty spokój na rok albo dwa, ale pieniądze na to wyłożyli wszyscy.
Prywatyzujemy niemal wyłącznie po to, by zatkać dziurę w budżecie (vide: sprzedaż w sprinterskim tempie warszawskiego zakładu energetycznego Stoen), znaleźć pieniądze dla anestezjologów czy górników, zwrócić OFE dług ZUS. Poza nielicznymi wyjątkami (tzw. biała księga Balcerowicza) od połowy lat 90. nikt nie zaproponował nam wizji sięgającej dalej niż jutra.
Kiedyś Tristan Bernard, znany francuski pisarz, dziennikarz i prawnik, po otrzymaniu rachunku za obiad w ekskluzywnej restauracji na Riwierze kazał kelnerowi wezwać kierownika, po czym oświadczył mu: "Niech mnie pan uściska, bo nigdy więcej mnie pan nie zobaczy". Może poprosimy polityków, by nas uściskali na do widzenia.

Jan Piński
Krzysztof Trębski
Więcej możesz przeczytać w 9/2004 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2004 (1109)

  • Wprost od czytelników 29 lut 2004 List od czytelnika 3
  • Na stronie - Kreatywna eutanazja 29 lut 2004 Uśmiechnij się, jutro będzie gorzej! - to nowe hasło programowe koalicji SLD-UP. 3
  • Skaner 29 lut 2004 Namierzony bin Laden Gordon Thomas Współpracownik "Sunday Express", specjalizuje się w problematyce bezpieczeństwa, tajnych służb i wojskowości Osama bin Laden został otoczony przez siły specjalne USA w górzystym... 8
  • Sawka 29 lut 2004 9
  • Dossier 29 lut 2004 Bp TADEUSZ PIERONEK rektor Papieskiej Akademii Teologicznej Z finansowymi ulgami Kościoła jest jak z nożem, który może służyć i do krojenia chleba, i morderstwa "Życie Warszawy" IZABELLA SIERAKOWSKA posłanka SLD W SLD... 9
  • Licznik 29 lut 2004 0,9 kg herbaty i 2,5 kg kawy zużywa rocznie przeciętny Polak 80 l herbaty i 20 l kawy wypija średnio każdy z nas w ciągu roku 2 filiżanki herbaty i 0,5 filiżanki kawy przypada dziennie na każdego z nas 21,6 zł na herbatę i 54 zł na... 10
  • Kadry 29 lut 2004 11
  • Jestem, więc piszę - Kto jest winien? 29 lut 2004 Różne są definicje polityki. Moja własna brzmi: polityka jest to szukanie i znajdowanie winnych 13
  • Nałęcz - Potrzeba remontu 29 lut 2004 Lewicę czeka żałosna porażka, jeśli jej liderzy nie zrobią rachunku sumienia 14
  • Playback 29 lut 2004 15
  • M&M 29 lut 2004 Marek Majewski 15
  • Poczta 29 lut 2004 Listy od czytelników 15
  • Z życia koalicji 29 lut 2004 Nagonka na Leszka Millera trwa na całego. Po całym stadku pomniejszych (pod względem znaczenia, nie gabarytów) działaczy SLD pożegnanie ze stanowiskiem szefa partii zasugerował premierowi Marek Borowski. Nawet taki inteligentny... 16
  • Z życia opozycji 29 lut 2004 Ostatecznym akordem rozpadu warszawskiej koalicji PO i PiS było odwołanie Wojciecha Kozaka ze stanowiska przewodniczącego rady Warszawy. Uczynili to wspólnie radni PiS i Ligi Polskich Rodzin. Na pożegnanie Kozak zarzucił Lechowi... 17
  • Fotoplastykon 29 lut 2004 18
  • Gaz paraliżujący 29 lut 2004 Broń gazowa może być użyta przez Moskwę w razie jakiegokolwiek kryzysu w stosunkach rosyjsko-polskich 20
  • Służby specjalnej niekompetencji 29 lut 2004 Zbigniew Siemiątkowski wiedział, że rywalem Bumaru jest Ostrowski Arms długo przed rozstrzygnięciem przetargu 23
  • Epidemia Kroloppa 29 lut 2004 Dyrektor chóru jest zarażony HIV co najmniej od dziesięciu lat, a od kilku lat jest chory na AIDS. 26
  • Niemiec w koloniach 29 lut 2004 Wydawca z Passau robi w Polsce coś, na co nigdy by się nie odważył w Niemczech 30
  • Województwo kaliningradzkie 29 lut 2004 Kaliningrad bardziej przypomina Polskę niż niektóre miasta na Warmii i Mazurach 32
  • Giełda i wektory 29 lut 2004 HossaŚwiat Łączenie komórek Amerykański operator Cingular, a nie brytyjski Vodafone, przejmie AT&T Wireless, trzecią największą w USA sieć telefonii komórkowej. Cingular przebił ofertę Brytyjczyków o 3 mld USD,... 36
  • Drogo, bo w Polsce 29 lut 2004 Według określenia brytyjskiego historyka prof. Normana Daviesa, wciąż tkwimy w stanie "ustabilizowanej klęski". Jak bowiem inaczej określić sytuację, skoro w 2004 r. 78 proc. Polaków stwierdza w sondażu CBOS, że bogaci obywatele to ci, których miesięczne dochody przekraczają... 38
  • Europa trzech prędkości 29 lut 2004 Wielcy, cisi i gęgacze, czyli dlaczego sześć państw UE wzywa resztę do rozsądku 44
  • Pies ubogiego ogrodnika 29 lut 2004 Kto uniemożliwia biednym korzystanie z dobrodziejstw kapitalizmu 48
  • Mistrzowie niszy 29 lut 2004 Jak zarobić tam, gdzie innym nie przychodzi to do głowy? 50
  • Propaganda klęski 29 lut 2004 Im lepiej w Ameryce, tym gorzej dla światowej lewicy 52
  • Do lamusa historii! 29 lut 2004 Do kształtowania polskiej rzeczywistości pretendują ekonomiczni i polityczni analfabeci 53
  • Balcerowicz wprost - Ochrona przed krótkowzrocznością 29 lut 2004 Ataki na niezależność NBP zawsze miały jeden cel: krótkotrwałe zyski polityczne kosztem "spodlenia" pieniądza 54
  • Supersam 29 lut 2004 Komputerowe tabliczki 56
  • Porno w gębie 29 lut 2004 Ranking polskich fast foodów według Bikonta i Makłowicza. 58
  • Dzicy dzicy 29 lut 2004 Dla Yanomami nie istnieją takie pojęcia, jak wczoraj czy jutro - wszystko dzieje się teraz. 63
  • Krzesła do ubierania 29 lut 2004 Szczotarska idzie śladem Arkadiusa 66
  • Ożenek 29 lut 2004 Bycie samotnym znaczy tyle tylko, że aktualnie nie nosi się zdjęcia ukochanej czy ukochanego w portfelu 69
  • Geniusz zagłady 29 lut 2004 Stanisław Ulam, polski matematyk, doprowadził 50 lat temu do powstania bomby wodorowej 70
  • Know-how 29 lut 2004 Skandal w kryminalistyce? Odciski palców, wykorzystywane w kryminalistyce od ponad stu lat, nie są stuprocentową metodą identyfikacji osób podejrzanych o popełnienie zbrodni - twierdzą James Wayman, dyrektor US National... 73
  • Hiperlekomania 29 lut 2004 Polacy najczęściej po Amerykanach i Francuzach zażywają środki przeciwbólowe. 74
  • Genogladiatorzy 29 lut 2004 Jak atleci pozazdrościli szczurom 78
  • Bez granic 29 lut 2004 Niewypał Putina Wielkie rosyjskie "manewry wyborcze" skompromitowały generałów. Na oczach prezydenta Władimira Putina, który specjalnie na tę okazję przywdział mundur, rakieta wystrzelona z okrętu rozleciała się... 80
  • Kapelusze zostały rzucone 29 lut 2004 Bush kontra kto? Republikanin Teddy Roosevelt zapytany w 1912 r., czy będzie kandydował na prezydenta, odparł: "Mój kapelusz jest już na ringu". Od tego czasu powiedzenie "rzucić kapelusz na ring" oznacza oficjalne zgłoszenie kandydatury w wyborach prezydenckich. Kapelusz... 82
  • Klucz do Białego Domu 29 lut 2004 Po ataku na World Trade Center z 11 września 2001 r. administracja George'a W. Busha gotowa jest na wszelkie formy wojny prewencyjnej, co oznacza możliwość uderzenia na państwa, które są w stanie zdobyć broń masowego rażenia (WMD) i dać ją terrorystom ("preemption based on... 84
  • Egzorcyzmy w Berlinie 29 lut 2004 Trójkąt Niemcy - Francja - Wielka Brytania pozostaje w sferze wirtualnej 87
  • "Ty podły Żydzie" 29 lut 2004 Muzułmanie zainfekowali Francję antysemityzmem 88
  • RasPutin 29 lut 2004 Rosja oficjalnie wprowadziła termin "cywilizacja prawosławna" do języka polityki 90
  • Bananowce owocują 29 lut 2004 Jak USA zaszczepiły demokrację w Ameryce Środkowej 91
  • Menu 29 lut 2004 Kraj Do tanga trzeba pięciu Zespół Tangata Quintet istnieje dopiero dwa lata, ale od początku podbił serca słuchaczy. Piątka wybitnych instrumentalistów młodego pokolenia postawiła na muzykę Astora Piazolli. Zmarły w 1992... 94
  • Grocholiada 29 lut 2004 Jestem pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym. I to mi wystarcza - mówi królowa polskiej powieści popularnej 96
  • Buntownik z nudy 29 lut 2004 Pieprzonymi cipami nazwał lider Sex Pistols dwunastomilionową telewizyjną widownię reality show 98
  • DVD Kamila Śmiałkowskiego 29 lut 2004 Recenzje filmów DVD 99
  • Nieprzyzwoicie przyzwoite piosenki 29 lut 2004 Śpiewający poeci ratują honor polskiej muzyki rozrywkowej 100
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 29 lut 2004 KURT NILSEN 1 *** Śpiewający hydraulicy to rzadka profesja. Szerzej znanym na rynku wokalnym specem od kolanek i przepychania rur był niejaki Drupi. Makarroni zapiewajło, co to straszył nasze matki na festiwalach. Kurt też był specem od... 101
  • Oderwańcy 29 lut 2004 Polska była jedynym krajem bloku wschodniego, w którym pozwalano kwitnąć abstrakcji 102
  • Sława i chała 29 lut 2004 Recenzje: wystawa,kino, książki, 106
  • Koń po szwedzku 29 lut 2004 W "Historiach kuchennych" Norwegowie niemiłosiernie kpią ze Szwedów, ale ostatecznie chcą się bratać 107
  • Ludosamożerca 29 lut 2004 Szwabski ludożerca dostał osiem lat na literackie przetrawienie kawałka obywatela holenderskiego. Kuchnia niemiecka zawsze była ciężkostrawna, na przykład Günter Grass. Być może przetrawi wcześniej i już za rok wydali z siebie powieść i scenariusz. W odchodach tych grać mają... 108
  • Co-media - Kriegsmarine dawniej Łódź 29 lut 2004 Dwaj radni z Łódzkiego Porozumienia Obywatelskiego zaproponowali, by jednocześnie z aktualnymi nazwami niektórych łódzkich ulic funkcjonowały nazwy z okresu okupacji niemieckiej. Chcą w ten sposób upamiętnić rocznicę likwidacji getta. 108
  • Organ Ludu 29 lut 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 9 (74) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 23 lutego 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Ku dalszej jedności moralno-politycznej narodu Stella Maris czyli Gwiazdka Pomyślności Niedostatecznie... 109
  • Skibą w mur - Ustąpić, by dalej trąbić 29 lut 2004 W dobie gdy poparcie dla lewicy spada szybciej niż stringi tancerek erotycznych, fotel szefa SLD jest tak samo atrakcyjny jak fotel dentystyczny 110