Załatwione odmownie - Lustracja ekonomiczna

Załatwione odmownie - Lustracja ekonomiczna

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wielu ekonomistów, którzy skamienieli na pozycjach z realsocu, nadal wlewa do nowej formy stare nonsensowne treści Przetoczyła się fala dyskusji i ankiet dotyczących piętnastolecia zmian ustrojowych - tak bowiem należy definiować transformację. I dobrze! Warto przypominać, że żyjemy w demokracji (przy wszystkich jej ułomnościach). Że żyjemy w kapitalistycznej gospodarce rynkowej (przy całym szkodliwym bagażu słusznie potępianego kapitalizmu politycznego). Że za nasze dochody możemy dziś kupić znacznie więcej kilogramów, litrów, sztuk itp. rozmaitych produktów i usług (nie zapominając, że w komunizmie te liczby były abstrakcją, ponieważ trzeba jeszcze było towar "upolować").
We wspomnianych dyskusjach znacznie mniej było rozważań na temat tego, na ile zmieniła się mentalność Polaków. A już żadnej refleksji nie poświęcono zmianom w mentalności ekonomistów. W końcu to ekonomiści wygłaszali, poczynając od wyborów w czerwcu 1989 r., rozmaite poglądy na temat tego, co należy zrobić, by nasza gospodarka była sprawniejsza, bardziej zrównoważona, a nawet
- o zgrozo! - kapitalistyczna. Proponowali rozmaite recepty bądź krytykowali inne pomysły, zwłaszcza te przedstawione w programie rządowym przez ekipę wicepremiera Leszka Balcerowicza. Warto więc dokonać tak modnej ostatnio lustracji - tym razem ekonomicznej - i przyjrzeć się wygłaszanym wówczas opiniom. Pozwoli to lepiej zrozumieć charakter dzisiejszych dyskusji. Inaczej mówiąc - co kto wyniósł z transformacji bądź jak dalece tkwi w realsocu.

Bagaż centralnego planowania
Przeglądając prasę z okresu od jesieni 1989 r. do połowy 1992 r., a więc do chwili, gdy gospodarka wyszła z transformacyjnej recesji (co nie wszyscy zauważyli, a niektórzy nie dostrzegają tego do dzisiaj!), uderza przede wszystkim patrzenie na zmiany systemu gospodarczego przez pryzmat nonsensownych teorii i smutnych doświadczeń centralnego planowania. Widać wyraźnie, że większość dyskutantów nie chodziła na wykłady na temat teorii równowagi ogólnej, której uczą na drugim, trzecim roku normalnych studiów. Ta teoria, choć mało przydatna w prowadzeniu makropolityki gospodarczej, daje jednak doskonały obraz gospodarki jako systemu wzajemnych zależności.
Większość ekonomistów publicznie zabierających głos wyobrażała sobie gospodarkę jak coś w rodzaju biureczka czy sekretarzyka, mebla z mnóstwem szuflad, z których można otworzyć jedną lub dwie i ze spokojem porządkować znajdujące się w nich rupiecie, nie patrząc na to, co się dzieje w innych szufladach. "Wypowiadam się po raz kolejny za stopniowym rozszerzaniem mechanizmów rynkowych (...) na sektory gospodarki poddające się regułom tego mechanizmu" - stwierdził prof. Paweł Bożyk ("Polityka" z 9 grudnia 1989 r.). Podobnych wypowiedzi były wówczas dziesiątki.
Gospodarka dążąca do rynku musi być poddana powszechnemu oddziaływaniu instrumentów typowych dla gospodarki rynkowej: polityki monetarnej, fiskalnej i kursowej. Tymczasem znaczna część naszej profesury tkwiła mentalnie w gospodarce administrowanej, dyrygowanej nakazami kierowanymi to do producentów stali, to lodówek, to skarpetek. Recepty, jakie widzieli dla naszej gospodarki na dnie kryzysu, były na miarę ich doświadczeń minionych 40 lat takiej właśnie gospodarki.

Stoliczku, nakryj się
Wyobrażenie sobie, że uwolnienie przedsiębiorstw od produkcji z nakazu (czyli uwolnienie krajowej podaży) i uwolnienie cen (czyli urealnienie popytu) może wraz z produkcją prywatną i importem zrównoważyć opustoszały z towarów rynek, przekraczało zakres wiedzy i wyobraźni wielu ekonomistów. I tak prof. Edward Budzich był absolutnie przekonany, że na poprawę sytuacji na rynku trzeba będzie czekać 10-20 lat, a na razie "zwiększyć podaż trzeba wpierw metodami nakazowymi". Trzeba na przykład kazać przemysłowi zbrojeniowemu, by produkował artykuły konsumpcyjne, bo "wolny rynek, konkurencja itd. są świetne, lecz dopiero przy nasyceniu w towary" ("Gazeta Wyborcza" z 18 września 1989 r.). Aż się prosiło, by dziennikarz prowadzący wywiad zapytał, dlaczego - skoro instrumenty nakazowe są skuteczniejsze w nasycaniu gospodarki towarami - w polskiej gospodarce centralnie administrowanej (ani w żadnej innej w krajach sąsiednich) nie udało się zrównoważyć podaży i popytu. Ale dziennikarz wiedział na ten temat jeszcze mniej, a posługiwanie się logiką było mu najzupełniej obce.

Teoria autarkicznego zaścianka
Jeśli zrozumienie funkcjonowania gospodarki rynkowej było takim problemem, to można sobie wyobrazić, jakim wyzwaniem było wyobrażenie sobie funkcjonowania gospodarki otwartej, z wymienialnym pieniądzem i swobodnym przepływem towarów. Mentalność "walki o cenne dewizy" tkwiła u podstaw wielu pomysłów, a także obaw o to, co stanie się z eksportem po wprowadzeniu gospodarki rynkowej. Padały najdziksze pomysły, na przykład sprzedaż dolarów zamiast towarów, aby zrównoważyć rynek, albo utrzymanie instrumentów "szufladkowych", pasujących do tej właśnie eksportowej szufladki. Prof. Bożyk wieszczył, że "dramatyczna stanie się sytuacja w handlu zagranicznym" po zlikwidowaniu specjalnych bodźców dla "preferencyjnego traktowania eksportu". Warto przypomnieć, że po pierwszym roku transformacji Polska odnotowała ponad 3 mld USD nadwyżki eksportu nad importem, co w najśmielszych marzeniach nie przyśniłoby się żadnemu z kolejnych szefów komisji planowania z lat 1945-1989. Niemniej przez lata całe słyszeliśmy - i nadal słyszymy - biadania nad naszym handlem zagranicznym. I tak wiecznotrwały prof. Zdzisław Sadowski, ówczesny i obecny prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, obok innych (równie nietrafionych) krytycznych ocen naszych przemian, krytykował także "zbyt gwałtowne otwarcie na import, które spowodowało krach naszych przedsiębiorstw nie przygotowanych do konkurencji" ("Gazeta Wyborcza" z 3 marca 1992 r.). Szef PTE nie był w stanie zaakceptować tego, że otwarcie gospodarki to nie tylko swoboda eksportu, ale i importu. A przecież to właśnie wejście do handlu zagranicznego prywatnych firm przyspieszyło równoważenie rynku. Wymuszały one na państwowych firmach dostosowanie ich oferty do popytu krajowego. Zamówienia w państwowych firmach tego, czego rynek naprawdę potrzebował, były marchewką, a kijem właśnie alternatywne dostawy z zagranicy. Doskonale o tym pisał prof. Stanisław Gomułka, chociaż głównie w referatach naukowych, rzadko - niestety - udzielając się krajowym mediom.
Nic z tego nie rozumiejąc, to samo PTE zorganizowało w 1992 r. konferencję na temat obrony przed "nadmierną konkurencją". Eksperci, jak na przykład prof. Urszula Płowiec (bardzo aktywna i w tej kwestii), biadali nad złą strukturą polskiego eksportu, bo sprzedawaliśmy wówczas nisko przetworzone towary. Dobra pani profesor zupełnie zapomniała, że na Zachód za realsocu sprzedawaliśmy takie właśnie towary, a "postępową" strukturę z dużym udziałem maszyn i urządzeń zapewniała nam wzajemna wymiana tandety między krajami RWPG. To, co obserwowaliśmy wówczas, to była godzina prawdy o eksporcie. Dziś po autentycznych zmianach ustrojowych prawie połowę eksportu znowu stanowią maszyny i urządzenia, tyle że konkurencyjne na całym świecie.
Mieliśmy ekonomistów piszących z sensem na przełomie lat 80. i 90. Nie jest zaskoczeniem, że piszą z sensem i dzisiaj. Znacznie mniej znalazłem w prasie przykładów ekonomistów, którzy wówczas pletli androny, a dzisiaj doszlusowali do standardów dyskusji o gospodarce, którą prowadzi się we współczesnej ekonomii. Niestety, więcej jest takich, którzy skamienieli na pozycjach z realsocu i dzisiaj, używając terminologii gospodarki rynkowej, nadal wlewają do nowej formy stare nonsensowne treści.
Więcej możesz przeczytać w 6/2005 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 6/2005 (1158)

  • Wprost od czytelników 13 lut 2005 WYBÓR NIEMCÓW Nikt nie może zaprzeczyć, że już w 1932 r. Adolf Hitler otrzymał 40 proc. głosów w wyborach na prezydenta Niemiec. Rok później NSDAP - partia, której przewodził - wygrała wybory, po czym... 3
  • Na stronie - Stan wojenny II 13 lut 2005 Zmilitaryzowane "Wiadomości" może poprowadzić Jacek Żakowski, a mundur pożyczy mu Marek Tumanowicz Zbrodnia to niesłychana, teczka zabija pana - można sparafrazować "Lilije" Mickiewicza. Dawno nie było tak zbrodniczej formacji jak zwolennicy ujawnienia zawartości teczek... 3
  • Skaner 13 lut 2005 Michnik z Urbanem Musiało się stać coś naprawdę dramatycznego. Adam Michnik niespodziewanie wrócił do kraju. I spotkał się z Jerzym Urbanem w restauracji orientalnej na warszawskim MDM. W spotkaniu uczestniczyła żona naczelnego... 8
  • Dossier 13 lut 2005 "Jeśli będzie tak jak teraz, to nie kandyduję, bo nic nie zrobię, a ja jestem od tego, by coś zrobić" Program I Polskiego Radia LECH WAŁĘSA były prezydent RP "Europa przypomina podstarzałą hipiskę, która... 9
  • Sawka 13 lut 2005 10
  • Kadry 13 lut 2005 11
  • Playback 13 lut 2005 12
  • Nałęcz - Prezent na ćwierćwiecze 13 lut 2005 Zamiast wznosić "Solidarności" pomniki, będziemy ją nurzali w esbeckim szambie Bzdury wypisywane w zachodniej prasie na temat "polskich obozów masowej zagłady" postawiły w centrum uwagi zagadnienie fałszowania historii. Najostrzej zaprotestowali politycy prawicy. Gdyby słowa... 13
  • Z życia koalicji 13 lut 2005 A JEDNAK WIOSNA! SLD postanowił nie robić idioty z Leszka Millera, Aleksandra Kwaśniewskiego, Józefa Oleksego, Krzysztofa Janika oraz pomniejszych czerwonych obiecujących wiosenny termin wyborów i ogłosił, że rzeczywiście... 14
  • Z życia opozycji 13 lut 2005 ZGODNIE Z OCZEKIWANIAMI WALDEMAR Pawlak znowu został prezesem PSL. Jeżeli lata 90. będą wracać z taką siłą, to niebawem Kurt Cobain wstanie z grobu, a Nirvana wyjedzie w trasę koncertową. CZEGO TO DOŻYLIŚMY! Żeby "Gazeta... 15
  • Fahrenheit 1.05 13 lut 2005 Jak przeciwnicy ujawnienia teczek bezpieki manipulują opinią publiczną Wybieranie i likwidowanie celów jest naprawdę niesamowite" - mówi Donald Rumsfeld, sekretarz obrony USA, w filmie Michaela Moore`a "Fahrenheit 9.11". Jego słowa dotyczą, oczywiście, walki z terroryzmem.... 16
  • W podwójnej roli 13 lut 2005 Po co bezpieka interesowała się aktorami, piosenkarzami, muzykami czy sportowcami? Po co bezpiece było korzystanie z usług, namawianie do współpracy czy choćby tylko inwigilowanie aktorów i piosenkarzy? Czy ludzie kultury byli tak ważni dla poprzedniego systemu? Chodziło... 18
  • Higieniczna Pandora 13 lut 2005 Przeciwnicy lustracji są ideologami zbiorowego tchórzostwa Barbarzyńcy, fałszerze, kłamcy, którymi kierują - jak pisał przed trzynastu laty Adam Michnik - tylko "niskie, koniunkturalne motywy", "upowszechnienie strachu, bezprawia i szantażu"; którzy uprawiają "bolszewicką... 20
  • Wrogowie pamięci narodowej 13 lut 2005 Archiwa IPN nie podważą heroizmu antykomunistycznej opozycji, co najwyżej podważą status "towarzystwa" Czego w rzeczywistości dotyczy batalia o lustrację? Czy jest polowaniem na złamane i nieszczęśliwe "ofiary", jakimi jawią się w antylustracyjnej propagandzie agenci SB? Czy... 21
  • Zimny wiatr w Watykanie 13 lut 2005 Choroby papieża wymusiły trwałe zawieszenie broni między kardynałem Angelo Sodano i arcybiskupem Stanisławem Dziwiszem Spróbujcie stanąć w styczniowy dzień w otwartym oknie 60 m nad ziemią. Lodowaty wiatr przewieje każdego do szpiku kości. Papież był już lekko przeziębiony,... 24
  • Anty-Michnik 13 lut 2005 Czy Antoni Macierewicz wycofa się z życia publicznego? Jest chyba jedyną osobą, która zablokowała druk tekstu Adama Michnika, redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". Gdy w 1976 r. powstawał podziemny organ Komitetu Obrony Robotników "Głos", pismo miało dwóch redaktorów... 28
  • Bunt świętoszków 13 lut 2005 Nie wolno się wam staczać na pozycje LPR, a nadto musicie się upodobnić do Unii Wolności - apelują do prawicy krakowscy intelektualiści List grupy krakowskich intelektualistów przeczytałem, niestety, bez przyjemności. Piszę "niestety", ponieważ wielu z sygnatariuszy znam i... 32
  • Liderzy na pustyni 13 lut 2005 Rządy prawicy nie muszą być lepsze od obecnych - wystarczy, że będą uczciwsze W obecnej niepewnej sytuacji politycznej Polski pewne są dwie rzeczy: nowy rząd będą tworzyły Platforma Obywatelska i PiS, a na czele tego rządu stanie Jan Maria Rokita. Polityk ten nie kryje swych... 34
  • Giełda 13 lut 2005 Hossa Świat Trójka na piątkę Sześć lat i 5 mld euro pochłonęło opracowywanie najnowszej, piątej już generacji BMW serii 3. 1 lutego w hiszpańskiej Walencji niemiecki koncern zaprezentował wszystkie cztery modele nowej serii 3.... 36
  • Pogotowie przedsiębiorców 13 lut 2005 Agencje pracy tymczasowej znalazły zatrudnienie dla ponad 100 tysięcy Polaków Producent butów dostaje dobrze płatne i bardzo pilne zamówienie na 2 tys. par obuwia wojskowego dla żołnierzy wyjeżdżających do Iraku. By je uszyć, będzie potrzebował przez miesiąc dziesięciu... 38
  • Dziura Belki 13 lut 2005 Im bliżej końca kadencji Sejmu, tym więcej min pod gospodarką Jeśli posłom uda się uchwalić choćby część z kilkudziesięciu zgłoszonych przez nich szkodliwych dla państwa projektów ustaw, już w drugiej połowie roku dojdzie do skandalu porównywalnego z szacowaną na 90 mld zł... 42
  • Prawo na lewo 13 lut 2005 Bush wypowiedział wojnę niszczącym biznes prawnikom Walka z dyktaturami na świecie, obniżka podatków, reforma systemu emerytalnego oraz... ograniczenie wysokości pozwów o odszkodowania od firm do 250 tys. USD - to najważniejsze cele polityki prezydenta George`a W. Busha,... 46
  • Załatwione odmownie - Lustracja ekonomiczna 13 lut 2005 Wielu ekonomistów, którzy skamienieli na pozycjach z realsocu, nadal wlewa do nowej formy stare nonsensowne treści Przetoczyła się fala dyskusji i ankiet dotyczących piętnastolecia zmian ustrojowych - tak bowiem należy definiować transformację. I dobrze! Warto przypominać, że... 52
  • Supersam 13 lut 2005 Akcja TVP 1 i "WPROST"Dają im szansę     Już ponad 300 osób odpowiedziało na apel Jedynki TVP i "Wprost" o pomoc dla wychowanków domów dziecka. Program Ewy Juchniewicz "Daj mi szansę", emitowany w każdy... 54
  • Dyskretny urok lat 50. 13 lut 2005 Modne w latach 50. wiązania kwiaty, dyskretne koronki, wąskie klapy damskich żakietów przechwyciła do swej kolekcji firma DanHen. Kompletom żakietów ze spodniami lub spódnicami towarzyszą koszule i bluzki uszyte z połyskujących... 54
  • Udomowiony peugeot 13 lut 2005 Im więcej czasu spędzamy w samochodzie, tym bardziej udomowiamy jego wnętrze. Projektanci nowego peugeota 607 użyli w tym celu prawdziwego forniru orzechowego, z jakiego wytwarza się ekskluzywne meble do salonów. Podobnie jak w domu fornir... 54
  • Peeling dla supermenów 13 lut 2005 Panowie golący się elektrycznymi maszynkami są gorszymi kochankami niż ci, którzy korzystają z tradycyjnych - ogłosiła firma Solinger. Dla wszystkich mężczyzn, którzy w to wierzą, wymyślono peeling z serii Clearasil for Men, który... 54
  • Chwasty na wątrobę 13 lut 2005 Najbardziej pospolite rośliny, traktowane jak chwasty, coraz częściej są bazą medykamentów. W preparacie Saluran firmy Vitapol Farm połączono ekstrakty z korzeni mlecza, pokrzywy i skrzypu. Rośliny te oczyszczają organizm ze zbędnych... 54
  • Czy jestem tatą? 13 lut 2005 Część kobiet przyznaje się, że nie mąż jest ojcem dziecka, gdy tylko dowiaduje się, iż małżonek chce zlecić badanie Matka jest tylko jedna i ojciec też jest jeden, ale nie zawsze wiadomo który. Żadna kobieta nie może być rogaczem, gdyż jej macierzyństwo jest bezdyskusyjne.... 56
  • W 80 dni dookoła karnawału 13 lut 2005 Na karnawale w Rio de Janeiro będzie w tym roku pół tysiąca Polaków, a w Wenecji - trzy tysiące Książę Karol bardzo chciał tańczyć sambę, ale myliły mu się kroki. Zaczął więc namawiać innych, by tańczyli z nim charlestona. Projektant mody Jean Paul Gaultier wdarł się na jedną... 66
  • Jacko show 13 lut 2005 Proces Michaela Jacksona jest największym widowiskiem sądowym wszech czasów Poland is Here 4U MJ" - z tabliczką z takim napisem stała Marta Woźniak przed sądem w Santa Maria. 29-letnia Polka, podobnie jak prawie tysiąc innych osób, specjalnie przyjechała do tej... 68
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Miód krzepi 13 lut 2005 Drogi Przyjacielu! Zwróciłeś uwagę, jak wielką rolę w naszej kuchni odgrywa cukier? Toż to produkt strategiczny! Pamiętam z dzieciństwa, jak od czasu do czasu rozchodziły się pogłoski o nadchodzącej trzeciej wojnie światowej. Ludzie nie pytali, gdzie schron, tylko pędzili do... 71
  • Obcy wśród swoich 13 lut 2005 Kukliński uciekł z Polski w ostatniej chwili, tuż przed zdemaskowaniem go przez PRL-owski kontrwywiad Poniżej zamieszczamy fragment książki "Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne" Benjamina Weisera z przedmową Jana Nowaka-Jeziorańskiego (ukaże się nakładem Świata Książki).... 72
  • Know-how 13 lut 2005 Diabelska choroba Znane z kreskówek diabły tasmańskie (Sarcophilus harrisii) dziesiątkuje nowotwór pyska. Chore torbacze nie mogą jeść i umierają po kilku miesiącach. W Tasmanii ich liczba spadła o połowę w ostatnich... 76
  • Strażnicy nadwagi 13 lut 2005 Odchudzanie się grozi otyłością! Która spośród popularnych diet odchudzających jest najskuteczniejsza - dieta Atkinsa, dr. Ornisha, Strażników Wagi (Weight Watchers), a może coraz częściej stosowana dieta Zone? - Nieważne, którą z nich wybierzemy. Wszystkie są równie mało... 78
  • Pogoda z kosmosu 13 lut 2005 Ceny zboża zależą od liczby plam na słońcu! Gdy w 1801 r. brytyjski astronom William Herschel ogłosił, że istnieje zależność między liczbą plam na Słońcu a rynkową ceną zboża, jego teoria została wyśmiana jako absurdalna. Podobny los spotkał późniejsze próby powiązania... 82
  • Monety płodności 13 lut 2005 Oktawian mistrzem starożytnej propagandy Rzymskim legionom nigdy nie udało się opanować terenów dzisiejszej Szkocji, bo - jak tłumaczono - broniły ich nieprzebyte puszcze. Dopiero przeprowadzone niedawno przez prof. Chrisa Smouta, historyka z Uniwersytetu St. Andrews, badania... 84
  • Bez granic 13 lut 2005 Pekin stawia na Moskwę Przeprowadziliśmy całkiem miłą rozmowę" - powiedział Richard Lawless z amerykańskiego Departamentu Obrony po spotkaniu z szefem resortu obrony Chin. Stosunki wojskowe między Pekinem i i Waszyngtonem są jednak... 86
  • Bokserzy czekają na gong 13 lut 2005 Premier Izraela pierwszy raz pojedzie na Synaj nie w czołgu Pułkownik Oren Jaari z Departamentu Wywiadu prawie wbiegł do sali, w której odbywała się odprawa. Przy prostokątnym stole siedzieli już minister obrony Szaul Mofaz, szef sztabu generalnego Mosze Jaalon, kierownicy... 88
  • Żywa historia 13 lut 2005 Rozmowa z George'm W. Bushem, prezydentem USA 92
  • Waszyngton za przymkniętymi drzwiami 13 lut 2005 Wizyty polskich "mężów stanu" w Białym Domu to wciąż dyplomac acja w nie dopiętych bucikach Nic nie było gotowe, toteż policja konna i piesza zaczęła biegać po ulicach, urzędnicy nakładali swoje peruki na opak, eleganci przybywali w nie dopiętych bucikach, a powitalny strzał... 96
  • Diana Thatcher 13 lut 2005 Już raz - w 2000 r. - Juszczenko i Tymoszenko dokonali niemal cudu, ratując Ukrainę przed katastrofą finansową W czasie "pomarańczowej rewolucji", gdy groził atak rosyjskiego specnazu, Julia Tymoszenko ściągnęła do Kijowa 19-letnią córkę Jewheniję, która studiuje w Wielkiej... 98
  • Menu 13 lut 2005 MENU WYDARZENIA Krótko po Wolsku Kto myszką wojuje... Przynajmniej w jednej dziedzinie jest u nas szansa na ozdrowienie. Myślę o nagminnej praktyce zrzynania. W dobie komputera i Internetu za pomocą kilku kliknięć myszką można... 100
  • Kultura miłosnego niepokoju 13 lut 2005 Na walentynki warszawska Rampa przygotowała spektakl, w którym uczucia damsko-męskie zastąpiły męsko-męskie Miłość ma swój porządek" - pisał w XVII wieku Blaise Pascal w "Prowincjałkach". "Miłość ma też swoją formę, produkty i marketing" - dodał trzysta lat później Roland... 104
  • Beton nad Sekwaną 13 lut 2005 Dlaczego Francuzi nie cierpią swego najlepszego reżysera filmowego? To amerykański agent - można nad Sekwaną usłyszeć o najbardziej rozpoznawalnym na świecie reżyserze z Francji. Jean-Pierre Jeunet, jako koń trojański Hollywood, co rusz musi się tłumaczyć ze swoich sukcesów.... 106
  • Adam 44 13 lut 2005 Co łączy George`a W. Busha z "Dziadami" Adama Mickiewicza Rozszyfrowywanie zagadek zawartych w utworach Adama Mickiewicza niemal pozbawiło wzroku Mariana Retelskiego. Niebezpieczne okazały się zarodniki grzybów ze starych ksiąg działu literatur słowiańskich nowojorskiej... 110
  • Ueorgan Ludu 13 lut 2005 Poszli po cud W pielgrzymce parlamentarzystów na Jasną Górę poszło w zeszłym tygodniu ponad 50 posłów i senatorów - więcej niż dotąd. To znak, że do parlamentu w roku wyborczym wraca rozsądek i wiara w... 112
  • Skibą w mur - Karnawał The End 13 lut 2005 Zdaniem wielu krytyków muzycznych, największe hity mijającego karnawału zawiera lista Wildsteina Karnawał się kończy, ale w opinii wielu tak naprawdę dopiero wystrzałowo się zaczyna. W Polsce, nie tylko w okresie karnawału, od zawsze najlepiej sprawdzają się kolorowe bale... 114