Polacy na Kremlu

Polacy na Kremlu

Dodano: 2
Dzięki atrakcyjności polskiego modelu demokratycznego Dymitr Samozwaniec 400 lat temu zasiadł na tronie carów Czterysta lat temu Polaków na Kremlu było wyjątkowo wielu. Była nawet polska caryca - wojewodzianka sandomierska Maryna z rodu Mniszchów. W lipcu mija czterechsetna rocznica wejścia na tron moskiewski jej wybranka cara Dymitra, który przeszedł do historii z przydomkiem Samozwaniec, a w świadomości kolejnych pokoleń Rosjan stał się symbolem "polskiej intrygi". Lubimy wspominać tamten czas jako moment wyjątkowego dynamizmu Rzeczypospolitej, jej zdolności do ekspansji względem sąsiada. Rosjanie pamiętają go jako okres "wielkiej smuty", zamętu, który miał zagrozić istnieniu nie tylko ich państwa, ale i tożsamości historycznej Rosji. W jednym i drugim wypadku jest to pamięć fałszywa. "Polska caryca" do Moskwy wybrała się uroczyście, z orszakiem liczącym prawie 4 tys. osób. Ślub per procura Maryna zawarła z Dymitrem wcześniej, w listopadzie 1605 r., na krakowskim Rynku w obecności króla Zygmunta III Wazy. Wiosną 1606 r. podążała na moskiewski tron. Polacy szli wraz z nią do Moskwy nie po to, by podbijać, ale w ślubnym orszaku. Na koronację i zaślubiny Maryny z carem biły dzwony wszystkich cerkwi stolicy. Na uczcie weselnej po uroczystej koronacji, która odbyła się 8 maja w Uspienskim Soborze (do dziś nie wiemy, czy Maryna odstąpiła od wiary katolickiej), car wystąpił w stroju husarskim, caryca - w sukni kroju polskiego.
Unia Polski z Moskwą
Kilka dni później posłowie reprezentujący króla Zygmunta rozpoczęli z carem rozmowy o "wiecznej lidze i wiecznej przyjaźni" między Rzeczpospolitą a Moskwą. Projekt, który przedstawili, był w istocie szkicem wstępu do nowej unii, takiej jak ta, która połączyła Polskę z Litwą. Wymieńmy jego postanowienia. Wspólna polityka zagraniczna i "wspólna obrona", wzajemne prawo poddanych obu stron do osiedlania się i nabywania majątków w obu państwach oraz do zawierania małżeństw mieszanych; dla kupców - swoboda handlu i przejazdu przez drugie państwo; otwarcie możliwości budowania kościołów katolickich w Moskwie (w Rzeczypospolitej "cerkwie ruskie są i kto chce, wolno każdemu nabożeństwa ruskiego używać") i posyłania dzieci moskiewskich "na naukę i oświecenie do szkół polskich i litewskich, gdzie się komu będzie podobało" (tu wzajemności nie było - bo "nauki i oświecenia" próżno było polsko-litewskim poddanym w Moskwie szukać). Znalazł się zapis o ujednoliceniu "formy, ceny i wagi" mennicy (jakby wstęp do wschodnioeuropejskiego "euro") i zapowiedź budowy wspólnej floty oraz propozycja obioru wspólnego monarchy w przyszłości.
Unia od Warty po Jenisej? Nie. Dwa dni po inauguracji rozmów car Dymitr już nie żył, a popiół z jego spalonych zwłok nabito w armatę i wystrzelono tam, skąd przybył: na zachód. Wraz z Dymitrem zginęło prawie 500 polskich gości jego wesela (Maryna cudem ocalała i z resztą Polaków została wzięta na Kremlu pod straż). Nie było zgody - był ciąg dalszy "wielkiej smuty", a potem "polska interwencja". Dlaczego? Czy Polacy i Rosjanie mieli wtedy szansę, którą zmarnowali? Czy mogło być inaczej, lepiej? Żeby odpowiedzieć na te pytania, musimy spojrzeć nieco dalej w przeszłość.
Początek kryzysu państwa moskiewskiego wiąże się z wygaśnięciem w roku 1598 panującej na Rusi od 700 lat dynastii Rurykowiczów. Dla państwa o uformowanej strukturze władzy absolutnej podważenie legitymacji osoby cara, czyli centrum tego systemu, musiało być szokiem. Kiedy umarł syn Iwana Groźnego car Fiodor - ostatni z panujących Rurykowiczów - po władzę udało się sięgnąć Borysowi Godunowowi. W brutalnej walce pokonał rywali z rodzin bojarskich. Wcześniej w tajemniczych okolicznościach (najprawdopodobniej z inicjatywy Godunowa) w "nieszczęśliwym wypadku" zginął Dymitr, najmłodszy syn Iwana Groźnego. Wydawało się, że Godunow zainstaluje na dobre nową dynastię na tronie. Ale rywale - chwilowo pokonani przedstawiciele wielkich rodzin Szujskich, Romanowów, Mścisławskich, Bielskich - nie pogodzili się z przegraną. Wszystkie niższe stany moskiewskiego państwa - od drobnej szlachty po chłopów - wyniszczone straszliwym wysiłkiem, jakim było utrzymanie aparatu militarno-administracyjnego zdolnego od połowy XV wieku zbudować imperium większe od reszty Europy, wchodziły w okres skrajnego społeczno-ekonomicznego kryzysu. Walka o władzę nad Moskwą dopiero się zaczynała.
W Koronie tron stopniowo stawał się elekcyjny od wymarcia królewskiej linii Piastów, dlatego udało się uniknąć kryzysu państwa, kiedy zabrakło z kolei Jagiellonów. System współwładzy sejmujących stanów - Rzeczypospolitej - sprawdzał się wówczas znakomicie, spajając Polskę i Litwę w pełnym wolności eksperymencie ustrojowym. System ten sprawdzał się tak dobrze, że kiedy pojawiła się perspektywa pustego tronu w Moskwie, z którą od wieku toczyło państwo polsko-litewskie bój o panowanie nad dziedzictwem Rusi Kijowskiej, polska strona wysunęła inicjatywę zamknięcia konfliktu przez nową unię: tym razem z Moskwą.
Tak właśnie po raz pierwszy pojawili się Polacy na Kremlu. W 1600 r. stanęło w Moskwie poselstwo pod przewodnictwem kanclerza litewskiego Lwa Sapiehy, który w orszaku 1200 osób przybył złożyć Borysowi Godunowowi propozycję unii od Rzeczypospolitej - niemal dokładnie taką, jaką sześć lat później powtórzyli posłowie polscy Dymitrowi Samozwańcowi. Dzięki temu wiemy, o jakie warunki rozbijała się ta propozycja: o te, w których Moskwa widziała zagrożenie swej tożsamości. Na pierwszym miejscu dopuszczenie swobody wyznania katolickiego w jej państwie, potem nabywania w nim ziemi przez Polaków, możliwość małżeństw mieszanych, swoboda nauki dzieci moskiewskich w polskich szkołach. Moskwa tworzyła osobną, ufundowaną na prawosławiu cywilizację. Nie była gotowa do otwarcia na Zachód, czując się zbyt słabo w konfrontacji z idącymi stamtąd wzorami. A jednak, przynajmniej część bojarskich elit, kusiły one coraz bardziej. Na tym polegał dramat wydarzeń "wielkiej smuty" i na to też liczyli Polacy w ponawianych projektach. Nie mieliby szans wystąpić z nimi poważnie, stanąć znów na Kremlu, gdyby nie rozbicie wewnętrzne w Moskwie. Z niego właśnie, z intrygi rywalizującego z Godunowem o koronę rodu Romanowów, wyszedł pierwszy Dymitr Samozwaniec.

Samozwaniec
Był to młody Jurij Otriepiew, służący rodzinie Romanowów syn setnika strzelców. Nauczono go roli "cudownie ocalonego" od śmierci w 1591 r. Dymitra, najmłodszego syna Iwana Groźnego. Inteligentny chłopak poradził sobie z rolą, której odegranie miało podważyć tron Borysa Godunowa i otworzyć drogę na Kreml Romanowom. "Ujawnił się" w 1604 r. w Rzeczypospolitej na ziemiach ukraińskich. Nie od razu znalazł poparcie. Większość elit senatorskich Rzeczypospolitej (z kanclerzem Janem Zamoyskim na czele) była przeciwna "moskiewskiej awanturze" i naruszaniu rozejmu; podobnie w popieranie "moskiewskiego hospodarzyka" nie chciała się angażować większość pytanej o to na sejmikach 1605 r. szlachty. Samozwaniec zyskał wsparcie w rodzie Wiśniowieckich i w osobie wojewody sandomierskiego Jerzego Mniszcha, w którego córce Marynie zakochał się romantyczną miłością.
Szansę poparcia pretensji Samozwańca do tronu w Moskwie jako okazji do zyskania sojusznika w walce nie tylko z "Turkiem", ale i ze Szwecją (o odzyskanie tronu dla siebie) dostrzegł sam król Zygmunt III Waza. Odwieczną myśl o przeciągnięciu Moskwy na łono wiary katolickiej połączyli z osobą pretendenta także jezuici i papież Paweł V. Z tym błogosławieństwem i zgodą króla mógł Samozwaniec wyjść z Rzeczypospolitej. Dostał od Zygmunta 4 tys. zł, którymi mógł opłacić kilkuset zbrojnych. Ruszyło z nim 2500 zwerbowanych żołnierzy, do których za Dnieprem dołączyło 2000 Kozaków dońskich. W cztery tysiące szabel na Moskwę?
Wyprawa nie miałaby szans powodzenia, gdyby nie zyskała masowego poparcia w Moskwie. I zyskała - w spiskujących przeciw Godunowowi elitach bojarskich i w masach buntującej się przeciw ciężarom ludności. Dzięki temu, a nie za sprawą "polskiej intrygi", mógł Samozwaniec w dziewięć miesięcy od przekroczenia granicy stanąć na Kremlu jako jego pan. Nie po to Romanowowie wyszkolili sługę, by teraz padać przed nim na kolana. Tym bardziej inne wielkie rody bojarskie nie miały zamiaru poddać się Samozwańcowi. Na czele spisku, który skończył się rzezią Polaków i zamordowaniem cara, stanął ród Szujskich. To jego przedstawiciel Wasyl ubiegł Romanowów i ogłosił się władcą. Zaraz też zaczęto tworzyć na potrzeby nowego cara czarną legendę Samozwańca. Jej jądrem było oskarżenie o zamiar zaprzedania Moskwy jezuitom, wytępienia wiary prawosławnej, wymordowania bojarów i znaczniejszej szlachty, by utorować drogę Polakom. O tym, jak daleki był rzeczywiście Dymitr Samozwaniec od tych planów, pisze przekonująco w polskiej monografii tej postaci jej wybitna znawczyni Danuta Czerska.

Okupacja Kremla
Legenda jednak została i zaczęła żyć własnym życiem. Umocnił ją ciąg dalszy "smuty" - Polakom raz jeszcze dane było stanąć na Kremlu. Tym razem zbrojnie. Skoro wcześniej bojarzy nie chcieli uznać dynastii zakładanej przez Godunowa, jednego z nich, dlaczego teraz mieliby godzić się z nową, Szujskiego? Szybko znalazł się drugi Samozwaniec i jego zwolennicy. Poparły go masy zbuntowanego Kozactwa, mozaiki ludów przyłączonych na południu do Moskwy w ostatnich stu latach jej ekspansji i grupa polskich awanturników. Przede wszystkim rozgrywały nową dymitriadę rody bojarskie, dążące do obalenia Szujskiego. Wśród nich główną rolę odegrali Romanowowie, których główny reprezentant Fiodor-Filaret podniesiony został przez nowego łże-Dymitra do godności patriarchy Cerkwi moskiewskiej. Kiedy do akcji wkroczyła Rzeczpospolita zaniepokojona sojuszem Moskwy ze Szwedami, bojarzy obalili Szujskiego i otworzyli bramy Moskwy wojskom hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Nowy Samozwaniec (z którym ponownie związała się Maryna) nie był już potrzebny.
Podjęto rokowania zakończone umową o wstąpieniu na tron w Moskwie królewicza Władysława, syna Zygmunta III. Polski car znalazł wśród wielkich rodów bojarskich wielu ochoczych kolaborantów (z Romanowami na czele). Jego ojciec król Zygmunt zachciał jednak korony moskiewskiej dla siebie, odrzucając twardo warunek przyjęcia prawosławia przy objęciu tronu. Tego duchowieństwo moskiewskie i lud nie mogli zaakceptować. Wybuchło powstanie. Polska załoga na Kremlu znalazła się w oblężeniu. Po dwóch latach, 7 listopada 1612 r., znużeni morderczym głodem Polacy musieli kapitulować. Rosjanie wybrali ród panujący: Romanowów.
Legenda nowej dynastii wymagała wykreślenia wszystkiego, co przypominało rolę jej przedstawicieli w wykreowaniu kolejnych Dymitrów, w przyciąganiu "polskich interwentów" i kolaboracji z nimi. Walka elit moskiewskich o władzę na Kremlu i wojna domowa w imperium została przedstawiona w końcu jako bohaterska walka z najazdem polsko-jezuickim, którego celem było zabranie duszy prawosławnej Rosji. Legendę utrwalił ojciec założyciel nowożytnego nacjonalizmu rosyjskiego, historyk Mikołaj Karamzin. Do rangi arcydzieł podniósł ją Aleksander Puszkin w "Borysie Godunowie" (i Modest Musorgski, który Marynę, Samozwańca i jezuitów uwiecznił w operze). Odkurzono ją na zlecenie Stalina u progu lat 30., by wrócić do niej po 1991 r. Najpierw Jelcyn dekretem w 1995 r., a potem putinowska Duma ustanowili dzień "wyrzucenia polskich interwentów z Kremla" świętem narodowym Rosji, który ma zastąpić rocznicę rewolucji bolszewickiej.
Czy mamy protestować? Czy mamy byś z tego dumni? Historia ta jest zbyt skomplikowana, by na owe pytania udzielić łatwej odpowiedzi. Warto ją poznać na pewno, bo jest malownicza, sensacyjna i dramatyczna, jak połączenie "Władcy pierścieni" ze "Zderzeniem cywilizacji".
Okładka tygodnika WPROST: 30/2005
Więcej możesz przeczytać w 30/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • Adam ze Swinoujscia. IP
    szkoda ze te dwa narody nigdy naprawde sie nie zblizyly.
    Jednak jaksie okazuje i dzis mentalnie sa daleko od demokracji jaka mamy w Europie.
    Rosja tkwi wciaz daleko w Azji. Rosjanie maja swoje polskie fobie.
    Mysle ze trzeba jeszcze ze sto pare lat.
    Pracowalem z nimi dlugo.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2005 (1182)

    • Wprost od czytelników 31 lip 2005 CZY WIESZ, CO JESZ? Autorzy artykułu "Czy wiesz co jesz?" ( nr 29) stawiają pytanie: co jeść, by nie szkodziło? My znamy odpowiedź: trzeba szukać na rynku żywności ekologicznej, czyli naturalnej. Jej pochodzenie powinno być... 5
    • Na stronie - Profesorki atakują 31 lip 2005 Prawdziwy inteligent powinien być letnim ciołkiem, który nie ma żadnych poglądów Achtundachtzig Professoren: Vaterland, du bist verloren" (88 profesorów: ojczyzno, jesteś zgubiona). Ponieważ czasy są feministyczne, słowo "profesorów" powinno być w tym powiedzonku zamienione... 5
    • Skaner 31 lip 2005 POLITYKA STOSOWANA Plan Kwaśniewskiego Aleksander Kwaśniewski chce na fundamencie SLD po wyborach utworzyć nową partię lewicową. Realizacją planu ma się zająć Krzysztof Janik, który podporządkował sobie formalnego lidera sojuszu... 8
    • Dossier 31 lip 2005 JAN ROKITA lider Platformy Obywatelskiej "Uczciwość w polityce i niskie podatki jako sposób walki z bezrobociem. To albo śmierć" TOK FM ANDRZEJ LEPPER szef Samoobrony "Gdybym widział tylko same plusy i wszystko och!,... 9
    • Sawka czatuje 31 lip 2005 10
    • Kadry 31 lip 2005 Józef Oleksy - zejście do Senatu 11
    • Ryba po polsku - Głos wołającego na puszczy 31 lip 2005 Jeden Miller się obraża, a drugi chowa pieniądze. To nie może być zbieg okoliczności Krzyż Pański z tymi Millerami. Jeden Miller oblegał Jasną Górę i strzelał z kolubryny. Drugi Miller się obraził i zapowiedział emigrację do miasta Łodzi. Trzeci Miller zachomikował ponad 700... 14
    • Playback 31 lip 2005 15
    • Poczta 31 lip 2005 Kłamstwo Borowskiego? Błędna jest informacja zawarta w tekście "Kłamstwo Borowskiego?" (nr 26), jakoby skarb państwa - wówczas gdy byłem szefem Urzędu Rady Ministrów - zbył 2 proc. udziałów wydawnictwa... 15
    • Z życia koalicji 31 lip 2005 KIEDY DO KIOSKÓW TRAFIŁ POPRZEDNI NUMER "WPROST", w którym chcieliśmy się zakładać, że Tomasz Nałęcz prędzej czy później zdradzi Borowskiego i trafi pod skrzydła Cimoszewicza, nie sądziliśmy, że będzie... 16
    • Z życia opozycji 31 lip 2005 JAN ROKITA, JAK CO TYDZIEŃ, obrażał partię Kaczyńskich oraz burzył koalicję PO i PiS. Nuda. CZAS JAKIŚ NIE SŁYSZANY JAROSŁAW Kalinowski (PSL) wierzy, że jego notowania w kampanii prezydenckiej pójdą w górę, bo... 17
    • Nałęcz - Niewłaściwe pochodzenie 31 lip 2005 Wystarczy być zwolennikiem PiS, by automatycznie zyskać certyfikat przynależności do AK Obserwacja naszego życia politycznego dostarcza podręcznikowych przykładów różnic dzielących rządy autorytarne od demokratycznych. Raz jeszcze potwierdza się, że największa z tych... 18
    • Fotoplastykon 31 lip 2005 © H. Sawka www.przyssawka.pl 19
    • Województwo londyńskie 31 lip 2005 Już 300 tysięcy londyńczyków to Polacy Jeśli wybierasz się do Londynu na wakacje, właściwie nie musisz znać angielskiego. W metrze, autobusie, hotelu, restauracji czy pubie zawsze znajdzie się ktoś, kto mówi po polsku. Często w pubie czy restauracji pracuje kilkoro Polaków.... 20
    • Pierwszy polski Londyn 31 lip 2005 W autobusach przejeżdżających przez Ealing i Earl`s Court do niedawna było słychać głos konduktora anonsującego "polski korytarz" Pierwsi przybyli na Wyspy Brytyjskie Polacy ranni pod Narwikiem - marynarze i podhalańczycy. Była wiosna 1940 r. i mimo niepowodzenia w Norwegii... 32
    • Cel Polska 31 lip 2005 Atakując Polskę, islamscy ekstremiści mogą wpłynąć na wynik wyborów i doprowadzić do wycofania polskich sił z Iraku 34
    • Manifest Millera 31 lip 2005 Z rynkiem nie warto się spierać - w ostateczności to on zawsze ma rację 38
    • System Kwaśniewskiego 31 lip 2005 W PRL wszystko wprawdzie należało do państwa, ale państwo należało do partii Dlaczego tak wielu osobom nie spodobały się sprzeciwy wobec obecności Aleksandra Kwaśniewskiego na obchodach 25-lecia Sierpnia `80 i propozycja PiS, by zdegradować generała Jaruzelskiego? I... 40
    • Giełda 31 lip 2005 Już 35 tys. osób chce polecieć w kosmos z Virgin Galactic, siostrzaną spółką Virgin Atlantic 42
    • Gazostrojka 31 lip 2005 Urynkowienie cen gazu przez Rosjan tyle ma wspólnego z wolnym rynkiem, ile pieriestrojka z demokracją 44
    • Podwodna łódź żaglowa 31 lip 2005 PiS proponuje program umiarkowanie szybkiej katastrofy Euro - nie, niskie stopy procentowe - tak, podatek liniowy - nie, zarżnąć klasę średnią - tak. Ulga rodzinna i mieszkanie dla każdego, prywatyzacja bez prywatyzacji... To najważniejsze elementy programu gospodarczego... 50
    • Skrzydlaty byk 31 lip 2005 Na wojnę z Coca-Colą i Pepsi idzie Dietrich Mateschitz, twórca Red Bulla, najbogatszy Austriak Na red bullu najbogatszy Austriak Dietrich Mateschitz zarobił ponad 2 mld USD. Teraz ma nowy pomysł, który ma podwoić jego majątek - to aqualuna, woda butelkowana podczas pełni... 54
    • Załatwione odmownie - Socjalizm albo uczciwość 31 lip 2005 Socjalizm jest to najdłuższa i najbardziej uciążliwa droga od kapitalizmu do kapitalizmu Słuchając ekonomicznego bełkotu z trybuny sejmowej, głupot z ust liderów partii politycznych czy wreszcie dyskusji o gospodarce, w których większość uczestników wykazuje płyciznę... 58
    • Supersam 31 lip 2005 60
    • Mądry jak but 31 lip 2005 "Inteligentne" obuwie dopasowane do kinetyki i anatomii stopy stało się strategicznym produktem największych koncernów obuwniczych. Po pierwszym bucie z wmontowanym silniczkiem Adidasa i ergonomicznym modelu firmy Nike z... 60
    • Męski niezbędnik 31 lip 2005 Ponad połowa ankietowanych mężczyzn w Polsce twierdzi, że przykłada dużą wagę do estetyki swego ciała, a co czwarty przyznaje, że uważnie śledzi nowe trendy - wynika z ostatnich badań IPSOS. Modę na metroseksualność podchwytują... 60
    • Cytrusy pod prysznic 31 lip 2005 Aż o 600 proc. rocznie wzrasta w Polsce sprzedaż żelów pod prysznic o właściwościach aromaterapeutycznych i energetyzujących, podczas gdy sprzedaż tradycyjnego mydła w kostce w ciągu ostatnich trzech lat spadła o 20 proc. Żel pod... 60
    • Heroiczni naiwniacy 31 lip 2005 Niektórzy Niemcy mówią o polskim kulcie maryjnym tak, jakby był on większym zagrożeniem niż partie neonazistowskie w ich kraju 62
    • Brzuch, który mówi 31 lip 2005 Odsłonięte płaskie brzuchy kobiet symbolizują wolność i młodość 66
    • Plażowa animacja 31 lip 2005 Mariusz Czerkawski, Małgorzata Potocka i Zbigniew Górny gościli w miasteczkach Happy Events i uczyli, czym jest dobra wakacyjna rozrywka Ten, kto próbuje oddzielić edukację od rozrywki, nie powinien się zajmować żadną z tych dziedzin" - mawiał Marshall McLuhan, kanadyjski... 69
    • Republika szamanów 31 lip 2005 10 miejsc, które musisz zobaczyć: Budrewicz odkrywa Tuwę Ustalenie, czy Tuwa naprawdę istnieje, stwarza trudności. Gdy z ciekawości pytam, otrzymuję takie odpowiedzi: "Wiadomo, to miasto gdzie wyrabiają samowary"; "To państewko na Pacyfiku", "Może to jedna z nowych gwiazd?".... 70
    • Polacy na Kremlu 31 lip 2005 Dzięki atrakcyjności polskiego modelu demokratycznego Dymitr Samozwaniec 400 lat temu zasiadł na tronie carów Czterysta lat temu Polaków na Kremlu było wyjątkowo wielu. Była nawet polska caryca - wojewodzianka sandomierska Maryna z rodu Mniszchów. W lipcu mija czterechsetna... 74
    • Know-how 31 lip 2005 Dane komputerowe można przesyłać przez ciało człowieka - twierdzą specjaliści z japońskiej firmy NTT 78
    • Francuski paradoks w Polsce 31 lip 2005 Najlepiej służą zdrowiu czerwone wina wytwarzane z winogron uprawianych na północy 80
    • Rak umysłu 31 lip 2005 Leczenie medytacją jest jak podpieranie zapałką wskaźnika paliwa w samochodzie Doskonałe ciało jest podstawą wszelkiego działania, a najlepiej uczynić je takim przez medytację - przekonują stare indoaryjskie pisma. Tylko w USA medytację uprawia ponad 10 mln osób - dwukrotnie... 86
    • Bez granic 31 lip 2005 Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poszukuje kandydata na ambasadora przy Watykanie za pośrednictwem anonsów w prasie 88
    • Smoczy apetyt 31 lip 2005 Rosja i Chiny tworzą azjatycki Układ Warszawski "Rząd rosyjski nie tylko nie chciał, lecz wręcz szczerze żałował zajęcia miasta, a ten stan na pewno nie zostanie utrzymany" - tłumaczył zaniepokojonemu brytyjskiemu ambasadorowi Aleksander Gorczakow, szef carskiej dyplomacji,... 90
    • Krwawi kochankowie aniołów 31 lip 2005 W kurorcie Szarm el-Szejk terroryści zadali cios prezydentowi Egiptu 94
    • Kanclerz z DDR 31 lip 2005 Mniej Francji, więcej Ameryki - oto europejski program Angeli Merkel 96
    • Piąta wojna Izraela? 31 lip 2005 Prawdziwy inteligent powinien być letnim ciołkiem, który nie ma żadnych poglądów Achtundachtzig Professoren: Vaterland, du bist verloren" (88 profesorów: ojczyzno, jesteś zgubiona). Ponieważ czasy są feministyczne, słowo "profesorów" powinno być w tym powiedzonku zamienione... 98
    • Hamulec puczu 31 lip 2005 Palestyńczycy nie mają co liczyć na wojnę domową w Izraelu 101
    • Menu 31 lip 2005 KRÓTKO PO WOLSKU   Kaganiec Szarika Dotarła do nas wiadomość, że niemieckie Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie organizuje szeroki dział muzealny i zwraca się do darczyńców z prośbą o eksponaty. Płyną więc... 102
    • Recenzje 31 lip 2005 104
    • Akcja Superemeryta 31 lip 2005 ***** Co się stanie, jeśli dzieci suberbohaterów zwrócą się przeciwko sobie i rozpętają prawdziwą apokalipsę? Wtedy tylko jedna postać może uratować świat. Po dziesięciu latach emerytury podstarzały Superman postanawia wrócić ze... 104
    • Rimbaudowie z Times Square 31 lip 2005 ***/* "Szary dzień, czerwone światło żarówki, jeszcze nigdy nie słyszałem takiej historii z ust żadnego człowieka z wyjątkiem tych wspaniałych facetów, których znałem w młodości, wielkich bohaterów Ameryki, z którymi się... 104
    • Batman - zmartwychwstanie 31 lip 2005 **** Istnieje pewna symetria między "Gwiezdnymi wojnami - Zemstą Sithów" a "Batmanem - Początkiem". Zarówno młody Anakin Skywalker, jak i Bruce Wayne otrzymują rozkaz ścięcia głowy rzekomego zdrajcy. Od wykonania tego... 104
    • Gniewni z Miasta Aniołów 31 lip 2005 ***/* Do dziś to Robert Altman był mistrzem filmowych puzzli. Wielu twórców próbowało naśladować jego styl wielowątkowej narracji, znany z "Nashville" czy "Na skróty", ale nie dorastali mu do pięt. I oto wreszcie... 104
    • Prywatne życie Stuarta 31 lip 2005 **** Stuart A. Staples jest obdarzony jednym z najbardziej charakterystycznych głosów we współczesnym rocku. Jego głęboki baryton o ciemnym kolorycie decyduje o tożsamości muzyki kultowej brytyjskiej formacji Tindersticks i jest stawiany w... 104
    • Pożegnanie z upiorami 31 lip 2005 Rozpaczliwym skokiem w wolność stała się 50 lat temu wystawa młodych plastyków w Arsenale Wyglądało to na jeszcze jedną imprezę w ramach prowadzonej od lat "walki o pokój", która miała przekonać świat, że komunizm jest ludzki i łagodny. Na taki efekt zorganizowanej 21 lipca... 106
    • Pojedynek tytanów 31 lip 2005 Bayreuth Wagnera kontra Salzburg Mozarta Latem Europa ma dwie stolice muzyczne: austriacki Salzburg i niemiecki Bayreuth. Toczą one zaciętą wojnę o pierwszeństwo: oba festiwale odbywają się w tym samym czasie, a miasta dzieli nie większa odległość niż Warszawę od Krakowa,... 110
    • Janosik z Kalifornii 31 lip 2005 Zorro, niegdysiejszy macho, stał się współczesnym mężczyzną metroseksualnym 112
    • Ueorgan Ludu 31 lip 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 30 (145) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 25 lipca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Amerykańskie gazety, chodzące - jak wiadomo - na... 113
    • Skibą w mur - Ranking kotleciarzy 31 lip 2005 Dzień bez notowań, rankingów czy list przebojów jest dniem straconym Żyjemy w epoce, w której życiem medialnym zawładnęła statystyka. Każdy dzień bez notowań, rankingów czy list przebojów jest dniem straconym. Od czasu gdy pewien amerykański naukowiec dzięki badaniom... 114

    ZKDP - Nakład kontrolowany