Pożegnanie z upiorami

Pożegnanie z upiorami

Dodano: 
Rozpaczliwym skokiem w wolność stała się 50 lat temu wystawa młodych plastyków w Arsenale Wyglądało to na jeszcze jedną imprezę w ramach prowadzonej od lat "walki o pokój", która miała przekonać świat, że komunizm jest ludzki i łagodny. Na taki efekt zorganizowanej 21 lipca 1955 r. wystawy liczyły ówczesne władze. Wskazywała na to nawet nazwa ekspozycji w dawnym budynku warszawskiego Arsenału - "Przeciw wojnie - przeciw faszyzmowi". Dodatkowo w Warszawie rozpoczynał się wtedy Światowy Festiwal Młodzieży Demokratycznej, więc przybyłym z wielu krajów gościom trzeba było pokazać coś zjednującego do życia w socjalizmie. Tymczasem "Ogólnopolska wystawa młodej plastyki" okazała się protestem przeciw socjalizmowi, przeciw socrealistycznemu zniewoleniu kultury. Pięćdziesięciolecie wystawy w Arsenale upamiętniają obecnie dwie ekspozycje - w stołecznej Królikarni oraz w Muzeum Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim.
Odwilż w obozie pokoju
"Obóz pokoju", do którego należała Polska, przechodził w połowie lat 50. falę wstrząsów. Otwarcie zaczęto mówić o zbrodniach systemu, nazywając je na razie wypaczeniami. Znikał będący podstawą stalinizmu strach. Wyszła w polskim przekładzie powieść Ilii Erenburga "Odwilż", której tytuł stał się symbolem zachodzących przemian. Granice tych przemian były niejasne i płynne. Powikłana jest też chronologia wydarzeń. W Polsce zapowiedzi odwilży pojawiły się już w roku 1954: zaczęły się czystki w aparacie bezpieczeństwa, polityczni wychodzili na wolność, a studenci zakładali teatry pozwalające sobie na coraz więcej swobody - jak Studencki Teatr Satyryków w Warszawie czy Bim-Bom w Gdańsku.
Pomysł zorganizowania dużej ekspozycji, która pozwoliłaby młodym artystom "zaprezentować się niezależnie, samodzielnie, poza wystawami okręgowymi i ogólnopolskimi", powstał - jak wspomina Marek Oberlnder - pod koniec 1954 r. w jego mieszkaniu, czyli małym pokoiku przy ulicy Okólnik w Warszawie. Poza gospodarzem zjawili się tam malarze Jan Dziędziora i Jacek Sienicki oraz historyk sztuki Elżbieta Grabska. Należeli oni, wraz z Teresą Mellerowicz, Izaakiem Celnikierem, Jackiem Sempolińskim i Przemysławem Brykalskim, do środowiska artystów, którzy latem spotykali się w Kazimierzu nad Wisłą, tworząc tam swego rodzaju azyl. Nie malowało się tam socrealistycznych obrazów i nie uczestniczyło w wyścigu do nagród państwowych.
Nietrudno było znaleźć w innych miastach (Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku czy Szczecinie) młodych twórców, którzy również mieli dosyć wystaw z lat 1950-1954, dosyć sztuki zakłamanej i spętanej doktryną realizmu socjalistycznego. Wspólnie przekonali władze, że z okazji Światowego Festiwalu trzeba zorganizować pokaz młodej polskiej plastyki. Klimat odwilży sprawił, że niektórzy przedstawiciele władz wsparli inicjatywę młodych. Inni starali się jej przeszkodzić, widząc, że mimo poprawnych ideologicznie, antywojennych haseł sztuka młodych nie idzie w przewidzianym przez partię kierunku. I mieli rację, bo okolicznościowa wystawa przerodziła się w jawny bunt. Ogólnopolska wystawa młodej plastyki w Arsenale, nazywana później po prostu Arsenałem, przeszła do historii jako bunt młodych przeciw socrealizmowi. W istocie był to bunt przeciw stalinizmowi i zniewoleniu. Był to chaotyczny, rozpaczliwy skok w wolność. Oczywiście, nikt nie ośmieliłby się wtedy tego tak publicznie nazwać.

Głód i ubóstwo
Ściany odbudowywanego po wojnie Arsenału były jeszcze nieotynkowane, z surowej cegły, a podłogi - z betonu. Obrazy na ogół nie miały ram. Nie istniała wśród nich na wystawie - rzecz w tamtych czasach niezwykła - hierarchia: z malowanym lub rzeźbionym Stalinem na pierwszym miejscu, Bierutem na drugim, partyzantami, żniwiarkami na dalszych miejscach. Zamiast tego pojawił się na dużym płótnie mężczyzna, który jadł łapczywie z miski ("Posiłek" Jana Dziędziory). Artysta nie określał społecznej, klasowej roli tego człowieka. Widać było tylko, jak bez żadnego ideologicznego wydźwięku syci on głód - według najprostszych zasad ludzkiej egzystencji.
Postacie na obrazach w Arsenale nie były uśmiechnięte, nie były zadowolone z socjalizmu i postępu. Były toporne, nieładne, ich twarze i ciała często - prawda, że w sposób nieraz konwencjonalny - wyrażały ból. Rysunek pełnej napięcia, wykrzywionej twarzy (autor Jerzy Świertnia) podpisany jest "Pragnienie". Także martwe natury i krajobrazy pokazywały świat smutny, pełen ciemnych chmur, wątłych drzew, ubogich przedmiotów na stole. Nie ma tu urodziwych jabłek i delikatnych brzoskwiń na paterze. Są, na pustym blacie, cebule (Marek Oberlnder), chleb, nóż kuchenny. W "Martwej naturze" Hilarego Krzysztofiaka pojawia się końska szczęka - nie symbol, metafora, lecz zwykła goła kość. Ten obraz rozdrażnił kilku krytyków. Doszukiwali się w nim ukrytych, wymyślnych znaczeń - choć każdy z nich powinien wiedzieć, że w czasie wojny odzierano z mięsa padłe na ulicach konie i ich kości walały się w rowach.

Napiętnowani
Na wystawie młodych w Arsenale wojnę ukazano od zupełnie innej strony, niż to czyniło malarstwo batalistyczne socrealizmu. Nie było tam scen bitewnych z wyraźnie rozdzielonymi rolami: heroiczni "nasi" zwyciężają, odrażający wrogowie okrywają się hańbą, niewinne ofiary przemocy leżą jak uśpione postacie na nagrobkach.
Jeden z wystawiających w Arsenale artystów powiedział: "Dla naszych profesorów wojna była przerwą w życiorysie, natomiast myśmy w niej wyrośli, ukształtowała nas". Ci młodzi malarze i rzeźbiarze nie byli zresztą tak bardzo młodzi. Wielu wstąpiło na akademię z opóźnieniem, niektórzy zdążyli przejść przez wojsko (Marek Oberlnder), partyzantkę (Jerzy Tchórzewski), getto (Izaak Celnikier), obozy koncentracyjne (Izaak Celnikier i Alina Szapocznikow). Wojna była dla nich przeżyciem osobistym, cierpieniem głęboko uwewnętrznionym, piętnem na całe życie. Była jak Auschwitz dla pisarza Tadeusza Borowskiego, autora "Kamiennego świata". W późniejszym liście do przyjaciółki pisał on: "To źle, że przeszłaś przez obóz. Obóz nikomu nie robi dobrze".
Najbardziej rzucającym się w oczy dziełem wystawy młodych był obraz Marka Oberlndera "Napiętnowani". Przedstawia trzech nieruchomo wyprostowanych mężczyzn z wyciętymi na czołach krwawymi gwiazdami Dawida. Istnieje fotografia - dokument takiego właśnie oznaczania Żydów przez Niemców. Artyście wytknięto, że malował na podstawie fotografii, nie zaś obserwacji modela. Argument ten był oczywiście pretekstem. Obraz wydawał się drastyczny w stopniu niemożliwym do zniesienia. Okrucieństwo oprawców i spojrzenie napiętnowanych ofiar nie mieściły się - łącznie - w konwencjach sztuki.
Wielki obraz Celnikiera "Getto" uznano za niedokończony, pozostawiony w stadium szkicu. Przedstawia scenę dźwigania martwego ciała, jakich z dokumentacji getta znamy wiele, a przy tym jest to scena uderzająco podobna do motywu "zdjęcia z krzyża". Krzyża nie ma tu jednak i nie ma świadków męki, obraz zaś jest malowany brudnymi strugami farby, jakby błotem. Wiele dzieł pokazanych w Arsenale powstało z materii jawnie nieszlachetnej, z żywiołowego gestu. Zwolennicy awangardy (Julian Przyboś) zarzucili ich autorom brak optymizmu i skłonnośś do brzydoty. Odpowiadali, że wojna nie jest ani optymistyczna, ani ładna. Jan Cybis, przedstawiciel polskiego koloryzmu, kontynuator europejskiej tradycji pikturalnej, przyznał, że wystawa w Arsenale jest dobra, dodał jednak - i słowa te zaczęto powtarzać - "dobra wystawa złych obrazów".

Krzyk rozpaczy
Z najbardziej pryncypialnym atakiem na Arsenał wystąpił włoski komunista Paolo Ricci. Pisał, że z wojną walczyć powinno "malarstwo ludzkie i żywe, będące wyrazem ufności i siły. Tymczasem artyści polscy woleli ewokować monstra i malować obrazy przepełnione egzystencjalistycznym niepokojem". Ricci dostrzegł w Arsenale powrót niemieckiego ekspresjonizmu czasów republiki weimarskiej, podczas gdy "malarstwo i sztuka ekspresjonistyczna była manifestacją ducha niemieckiego i wyrażała rozpacz kraju, któremu zabrakło ufności i nadziei. To nie do wiary, że dzisiaj w kraju, którego naród buduje socjalizm, ewokuje się monstra rozkładu".
Włoskiemu towarzyszowi Ricciemu odpowiedział Izaak Celnikier. Odrzucał oskarżenia o egzystencjalizm: "To nie nasza ideologia i nie nasza postawa. Nam nie zabrakło ufności i nadziei. Ale w imię przyjemnej, ładnej sztuki młoda generacja malarska nie powinna pójść na kłamstwo". Jednak to bystry doktryner Ricci miał rację w swojej diagnozie: w kraju "budującym socjalizm" młodzi twórcy rzeczywiście pokazywali upiory i malowali obrazy przepełnione "egzystencjalistycznym niepokojem". Robili tak, ponieważ czuli w sobie ten niepokój i widzieli upiory wokół siebie - tak jak widzieli je artyści niemieccy w latach triumfującego hitleryzmu.
Jednym z najważniejszych (a zarazem spełnionych artystycznie) obrazów była w Arsenale "Pożoga" Waldemara Cwenarskiego. Autor od dwóch lat nie żył - popełnił samobójstwo w okresie szczytowego nasilenia stalinizmu w Polsce. W oficjalnych wystawach nie brał udziału. "Pożoga" jest wizją apokaliptyczną, gdzie przestrzeń wypełniają rozszalałe konie bestie. Zarysy ludzkich postaci, głów i masek wtapiają się w ciemność. To, że znalazł się na wystawie tak desperacki krzyk rozpaczy, że nie zawahano się pokazać dzieła - listu pożegnalnego samobójcy, dobitnie świadczy o tym, czym Arsenał różnił się od socrealizmu.

Arsenał pluralizmu
Gdy po latach uczestnicy wystawy w Arsenale starali się określić jej profil, nie mogli się zgodzić we wspólnej rozmowie na żadne formalne definicje. Jacek Sempoliński mówił, że w Arsenale "to było pociągające, że nie było tam żadnej dyrektywy stylistycznej, takiej jak na przykład realizm, abstrakcjonizm, surrealizm itd. Była idea otwartości i rzetelności...". Prawda, że wystawione dzieła wydawały się często szorstkie jak nieotynkowane mury Arsenału. Dla Przemysława Brykalskiego wyróżnikiem Arsenału był jednak przede wszystkim "pluralizm", nie "szorstkość". W owym "pluralizmie", w różnorodności wystawy mieściło się wszystko, czego socrealizm unikał, stalinizm zaś zwalczał, m.in. nieuchwytne, a tak ważne prawo do prywatności, nie nadzorowanej przez ideologów. Prawo do miłości, nie kontrolowanej przez aktywistów w czerwonych krawatach.
Pięknym manifestem pokolenia Arsenału stała się rzeźba Aliny Szapocznikow "Pierwsza miłość" (pokazano ją nie w gmachu Arsenału, lecz w Zachęcie - w ramach towarzyszącego Festiwalowi Młodzieży tzw. pokazu konkursowego). Był to akt wysmukłej dziewczyny - wcielenie dumnej i śmiałej miłości, żądającej dla siebie praw. Podobny motyw pojawi się w "Pierwszym kroku w chmurach" Marka Hłaski, a także w scenach z gdańskiego teatru Bim-Bom.
Ciąg dalszy historii młodych nie jest całkiem optymistyczny. Swą żywiołową siłą Arsenał zniszczył w Polsce socrealizm, po czym się rozpadł. Nigdy nie przekształcił się w określone środowisko artystyczne. Młodzi artyści poszli własnymi drogami, wielu rozjechało się po świecie. Coś w nich jednak musiało pozostać z młodzieńczego buntu, bo było im zwykle w życiu znacznie trudniej niż tym, którzy bez problemów zamienili "jedyną prawdę" socrealizmu na inne "jedyne prawdy".
Okładka tygodnika WPROST: 30/2005
Więcej możesz przeczytać w 30/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2005 (1182)

  • Wprost od czytelników 31 lip 2005 CZY WIESZ, CO JESZ? Autorzy artykułu "Czy wiesz co jesz?" ( nr 29) stawiają pytanie: co jeść, by nie szkodziło? My znamy odpowiedź: trzeba szukać na rynku żywności ekologicznej, czyli naturalnej. Jej pochodzenie powinno być... 5
  • Na stronie - Profesorki atakują 31 lip 2005 Prawdziwy inteligent powinien być letnim ciołkiem, który nie ma żadnych poglądów Achtundachtzig Professoren: Vaterland, du bist verloren" (88 profesorów: ojczyzno, jesteś zgubiona). Ponieważ czasy są feministyczne, słowo "profesorów" powinno być w tym powiedzonku zamienione... 5
  • Skaner 31 lip 2005 POLITYKA STOSOWANA Plan Kwaśniewskiego Aleksander Kwaśniewski chce na fundamencie SLD po wyborach utworzyć nową partię lewicową. Realizacją planu ma się zająć Krzysztof Janik, który podporządkował sobie formalnego lidera sojuszu... 8
  • Dossier 31 lip 2005 JAN ROKITA lider Platformy Obywatelskiej "Uczciwość w polityce i niskie podatki jako sposób walki z bezrobociem. To albo śmierć" TOK FM ANDRZEJ LEPPER szef Samoobrony "Gdybym widział tylko same plusy i wszystko och!,... 9
  • Sawka czatuje 31 lip 2005 10
  • Kadry 31 lip 2005 Józef Oleksy - zejście do Senatu 11
  • Ryba po polsku - Głos wołającego na puszczy 31 lip 2005 Jeden Miller się obraża, a drugi chowa pieniądze. To nie może być zbieg okoliczności Krzyż Pański z tymi Millerami. Jeden Miller oblegał Jasną Górę i strzelał z kolubryny. Drugi Miller się obraził i zapowiedział emigrację do miasta Łodzi. Trzeci Miller zachomikował ponad 700... 14
  • Playback 31 lip 2005 15
  • Poczta 31 lip 2005 Kłamstwo Borowskiego? Błędna jest informacja zawarta w tekście "Kłamstwo Borowskiego?" (nr 26), jakoby skarb państwa - wówczas gdy byłem szefem Urzędu Rady Ministrów - zbył 2 proc. udziałów wydawnictwa... 15
  • Z życia koalicji 31 lip 2005 KIEDY DO KIOSKÓW TRAFIŁ POPRZEDNI NUMER "WPROST", w którym chcieliśmy się zakładać, że Tomasz Nałęcz prędzej czy później zdradzi Borowskiego i trafi pod skrzydła Cimoszewicza, nie sądziliśmy, że będzie... 16
  • Z życia opozycji 31 lip 2005 JAN ROKITA, JAK CO TYDZIEŃ, obrażał partię Kaczyńskich oraz burzył koalicję PO i PiS. Nuda. CZAS JAKIŚ NIE SŁYSZANY JAROSŁAW Kalinowski (PSL) wierzy, że jego notowania w kampanii prezydenckiej pójdą w górę, bo... 17
  • Nałęcz - Niewłaściwe pochodzenie 31 lip 2005 Wystarczy być zwolennikiem PiS, by automatycznie zyskać certyfikat przynależności do AK Obserwacja naszego życia politycznego dostarcza podręcznikowych przykładów różnic dzielących rządy autorytarne od demokratycznych. Raz jeszcze potwierdza się, że największa z tych... 18
  • Fotoplastykon 31 lip 2005 © H. Sawka www.przyssawka.pl 19
  • Województwo londyńskie 31 lip 2005 Już 300 tysięcy londyńczyków to Polacy Jeśli wybierasz się do Londynu na wakacje, właściwie nie musisz znać angielskiego. W metrze, autobusie, hotelu, restauracji czy pubie zawsze znajdzie się ktoś, kto mówi po polsku. Często w pubie czy restauracji pracuje kilkoro Polaków.... 20
  • Pierwszy polski Londyn 31 lip 2005 W autobusach przejeżdżających przez Ealing i Earl`s Court do niedawna było słychać głos konduktora anonsującego "polski korytarz" Pierwsi przybyli na Wyspy Brytyjskie Polacy ranni pod Narwikiem - marynarze i podhalańczycy. Była wiosna 1940 r. i mimo niepowodzenia w Norwegii... 32
  • Cel Polska 31 lip 2005 Atakując Polskę, islamscy ekstremiści mogą wpłynąć na wynik wyborów i doprowadzić do wycofania polskich sił z Iraku 34
  • Manifest Millera 31 lip 2005 Z rynkiem nie warto się spierać - w ostateczności to on zawsze ma rację 38
  • System Kwaśniewskiego 31 lip 2005 W PRL wszystko wprawdzie należało do państwa, ale państwo należało do partii Dlaczego tak wielu osobom nie spodobały się sprzeciwy wobec obecności Aleksandra Kwaśniewskiego na obchodach 25-lecia Sierpnia `80 i propozycja PiS, by zdegradować generała Jaruzelskiego? I... 40
  • Giełda 31 lip 2005 Już 35 tys. osób chce polecieć w kosmos z Virgin Galactic, siostrzaną spółką Virgin Atlantic 42
  • Gazostrojka 31 lip 2005 Urynkowienie cen gazu przez Rosjan tyle ma wspólnego z wolnym rynkiem, ile pieriestrojka z demokracją 44
  • Podwodna łódź żaglowa 31 lip 2005 PiS proponuje program umiarkowanie szybkiej katastrofy Euro - nie, niskie stopy procentowe - tak, podatek liniowy - nie, zarżnąć klasę średnią - tak. Ulga rodzinna i mieszkanie dla każdego, prywatyzacja bez prywatyzacji... To najważniejsze elementy programu gospodarczego... 50
  • Skrzydlaty byk 31 lip 2005 Na wojnę z Coca-Colą i Pepsi idzie Dietrich Mateschitz, twórca Red Bulla, najbogatszy Austriak Na red bullu najbogatszy Austriak Dietrich Mateschitz zarobił ponad 2 mld USD. Teraz ma nowy pomysł, który ma podwoić jego majątek - to aqualuna, woda butelkowana podczas pełni... 54
  • Załatwione odmownie - Socjalizm albo uczciwość 31 lip 2005 Socjalizm jest to najdłuższa i najbardziej uciążliwa droga od kapitalizmu do kapitalizmu Słuchając ekonomicznego bełkotu z trybuny sejmowej, głupot z ust liderów partii politycznych czy wreszcie dyskusji o gospodarce, w których większość uczestników wykazuje płyciznę... 58
  • Supersam 31 lip 2005 60
  • Mądry jak but 31 lip 2005 "Inteligentne" obuwie dopasowane do kinetyki i anatomii stopy stało się strategicznym produktem największych koncernów obuwniczych. Po pierwszym bucie z wmontowanym silniczkiem Adidasa i ergonomicznym modelu firmy Nike z... 60
  • Męski niezbędnik 31 lip 2005 Ponad połowa ankietowanych mężczyzn w Polsce twierdzi, że przykłada dużą wagę do estetyki swego ciała, a co czwarty przyznaje, że uważnie śledzi nowe trendy - wynika z ostatnich badań IPSOS. Modę na metroseksualność podchwytują... 60
  • Cytrusy pod prysznic 31 lip 2005 Aż o 600 proc. rocznie wzrasta w Polsce sprzedaż żelów pod prysznic o właściwościach aromaterapeutycznych i energetyzujących, podczas gdy sprzedaż tradycyjnego mydła w kostce w ciągu ostatnich trzech lat spadła o 20 proc. Żel pod... 60
  • Heroiczni naiwniacy 31 lip 2005 Niektórzy Niemcy mówią o polskim kulcie maryjnym tak, jakby był on większym zagrożeniem niż partie neonazistowskie w ich kraju 62
  • Brzuch, który mówi 31 lip 2005 Odsłonięte płaskie brzuchy kobiet symbolizują wolność i młodość 66
  • Plażowa animacja 31 lip 2005 Mariusz Czerkawski, Małgorzata Potocka i Zbigniew Górny gościli w miasteczkach Happy Events i uczyli, czym jest dobra wakacyjna rozrywka Ten, kto próbuje oddzielić edukację od rozrywki, nie powinien się zajmować żadną z tych dziedzin" - mawiał Marshall McLuhan, kanadyjski... 69
  • Republika szamanów 31 lip 2005 10 miejsc, które musisz zobaczyć: Budrewicz odkrywa Tuwę Ustalenie, czy Tuwa naprawdę istnieje, stwarza trudności. Gdy z ciekawości pytam, otrzymuję takie odpowiedzi: "Wiadomo, to miasto gdzie wyrabiają samowary"; "To państewko na Pacyfiku", "Może to jedna z nowych gwiazd?".... 70
  • Polacy na Kremlu 31 lip 2005 Dzięki atrakcyjności polskiego modelu demokratycznego Dymitr Samozwaniec 400 lat temu zasiadł na tronie carów Czterysta lat temu Polaków na Kremlu było wyjątkowo wielu. Była nawet polska caryca - wojewodzianka sandomierska Maryna z rodu Mniszchów. W lipcu mija czterechsetna... 74
  • Know-how 31 lip 2005 Dane komputerowe można przesyłać przez ciało człowieka - twierdzą specjaliści z japońskiej firmy NTT 78
  • Francuski paradoks w Polsce 31 lip 2005 Najlepiej służą zdrowiu czerwone wina wytwarzane z winogron uprawianych na północy 80
  • Rak umysłu 31 lip 2005 Leczenie medytacją jest jak podpieranie zapałką wskaźnika paliwa w samochodzie Doskonałe ciało jest podstawą wszelkiego działania, a najlepiej uczynić je takim przez medytację - przekonują stare indoaryjskie pisma. Tylko w USA medytację uprawia ponad 10 mln osób - dwukrotnie... 86
  • Bez granic 31 lip 2005 Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poszukuje kandydata na ambasadora przy Watykanie za pośrednictwem anonsów w prasie 88
  • Smoczy apetyt 31 lip 2005 Rosja i Chiny tworzą azjatycki Układ Warszawski "Rząd rosyjski nie tylko nie chciał, lecz wręcz szczerze żałował zajęcia miasta, a ten stan na pewno nie zostanie utrzymany" - tłumaczył zaniepokojonemu brytyjskiemu ambasadorowi Aleksander Gorczakow, szef carskiej dyplomacji,... 90
  • Krwawi kochankowie aniołów 31 lip 2005 W kurorcie Szarm el-Szejk terroryści zadali cios prezydentowi Egiptu 94
  • Kanclerz z DDR 31 lip 2005 Mniej Francji, więcej Ameryki - oto europejski program Angeli Merkel 96
  • Piąta wojna Izraela? 31 lip 2005 Prawdziwy inteligent powinien być letnim ciołkiem, który nie ma żadnych poglądów Achtundachtzig Professoren: Vaterland, du bist verloren" (88 profesorów: ojczyzno, jesteś zgubiona). Ponieważ czasy są feministyczne, słowo "profesorów" powinno być w tym powiedzonku zamienione... 98
  • Hamulec puczu 31 lip 2005 Palestyńczycy nie mają co liczyć na wojnę domową w Izraelu 101
  • Menu 31 lip 2005 KRÓTKO PO WOLSKU   Kaganiec Szarika Dotarła do nas wiadomość, że niemieckie Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie organizuje szeroki dział muzealny i zwraca się do darczyńców z prośbą o eksponaty. Płyną więc... 102
  • Recenzje 31 lip 2005 104
  • Akcja Superemeryta 31 lip 2005 ***** Co się stanie, jeśli dzieci suberbohaterów zwrócą się przeciwko sobie i rozpętają prawdziwą apokalipsę? Wtedy tylko jedna postać może uratować świat. Po dziesięciu latach emerytury podstarzały Superman postanawia wrócić ze... 104
  • Rimbaudowie z Times Square 31 lip 2005 ***/* "Szary dzień, czerwone światło żarówki, jeszcze nigdy nie słyszałem takiej historii z ust żadnego człowieka z wyjątkiem tych wspaniałych facetów, których znałem w młodości, wielkich bohaterów Ameryki, z którymi się... 104
  • Batman - zmartwychwstanie 31 lip 2005 **** Istnieje pewna symetria między "Gwiezdnymi wojnami - Zemstą Sithów" a "Batmanem - Początkiem". Zarówno młody Anakin Skywalker, jak i Bruce Wayne otrzymują rozkaz ścięcia głowy rzekomego zdrajcy. Od wykonania tego... 104
  • Gniewni z Miasta Aniołów 31 lip 2005 ***/* Do dziś to Robert Altman był mistrzem filmowych puzzli. Wielu twórców próbowało naśladować jego styl wielowątkowej narracji, znany z "Nashville" czy "Na skróty", ale nie dorastali mu do pięt. I oto wreszcie... 104
  • Prywatne życie Stuarta 31 lip 2005 **** Stuart A. Staples jest obdarzony jednym z najbardziej charakterystycznych głosów we współczesnym rocku. Jego głęboki baryton o ciemnym kolorycie decyduje o tożsamości muzyki kultowej brytyjskiej formacji Tindersticks i jest stawiany w... 104
  • Pożegnanie z upiorami 31 lip 2005 Rozpaczliwym skokiem w wolność stała się 50 lat temu wystawa młodych plastyków w Arsenale Wyglądało to na jeszcze jedną imprezę w ramach prowadzonej od lat "walki o pokój", która miała przekonać świat, że komunizm jest ludzki i łagodny. Na taki efekt zorganizowanej 21 lipca... 106
  • Pojedynek tytanów 31 lip 2005 Bayreuth Wagnera kontra Salzburg Mozarta Latem Europa ma dwie stolice muzyczne: austriacki Salzburg i niemiecki Bayreuth. Toczą one zaciętą wojnę o pierwszeństwo: oba festiwale odbywają się w tym samym czasie, a miasta dzieli nie większa odległość niż Warszawę od Krakowa,... 110
  • Janosik z Kalifornii 31 lip 2005 Zorro, niegdysiejszy macho, stał się współczesnym mężczyzną metroseksualnym 112
  • Ueorgan Ludu 31 lip 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 30 (145) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 25 lipca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Amerykańskie gazety, chodzące - jak wiadomo - na... 113
  • Skibą w mur - Ranking kotleciarzy 31 lip 2005 Dzień bez notowań, rankingów czy list przebojów jest dniem straconym Żyjemy w epoce, w której życiem medialnym zawładnęła statystyka. Każdy dzień bez notowań, rankingów czy list przebojów jest dniem straconym. Od czasu gdy pewien amerykański naukowiec dzięki badaniom... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany