Bez granic

Bez granic

  • Smak demokracji
    VICTOR ASHE, ambasador USA w Polsce:
    Jeszcze cztery lata temu Afganistan cierpiał pod jarzmem represyjnego reżimu. Niewielu Afgańczyków skłonnych było uwierzyć, że kiedyś będą mieli prawo wyboru swoich przywódców. Po ćwierćwieczu wojny i ucisku Afgańczycy mogli pierwszy raz zasmakować demokracji podczas wyborów prezydenckich w październiku 2004 r., kiedy to powierzyli Hamidowi Karzajowi misję utworzenia nowego rządu. Teraz wybrali władzę ustawodawczą, która stworzy fundamenty społecznej i gospodarczej odbudowy kraju. O miejsce w izbie niższej afgańskiego parlamentu ubiegało się ponad 2700 kandydatów. Zgodnie z konstytucją każda z 34 prowincji będzie reprezentowana co najmniej przez dwie kobiety. To ogromny postęp, bo jeszcze cztery lata temu Afganki nie miały nawet prawa pojawiać się w miejscach publicznych bez towarzystwa mężczyzny z rodziny. Do wyborów zarejestrowało się ponad 12 mln Afgańczyków. Społeczność międzynarodowa zdawała sobie sprawę z wagi tych wyborów i dlatego przeznaczyliśmy na ich przeprowadzenie prawie 160 mln dolarów. Stany Zjednoczone wierzą, że idąc do wyborów, Afgańczycy zapewnili sobie lepszą i bogatszą przyszłość.

  • Symbol seksu
    Subcomandante Marcos, od ponad dziesięciu lat ukrywający się w dżungli lider meksykańskiego ruchu zapatystów, został przez magazyn "Quien" okrzyknięty symbolem seksu. "Quien" opisuje historię związku lewicowego bojownika z dziennikarką Glorią Munoz Ramirez, która dziewięć lat temu opuściła stolicę, aby dołączyć do partyzantów. Marcos z nieodłączną fajką i czarną kominiarką na twarzy budzi zainteresowanie nie tylko prasy. Spotkać się z nim chcieli amerykański reżyser Oliver Stone i Danielle Mitterrand, wdowa po francuskim prezydencie. Przywódca partyzantki otrzymał też od włoskiego koncernu Benetton propozycję udziału w sesji zdjęciowej promującej kolekcję firmy. (PB)

  • Jezus rewolucjonista
    Działająca w Wielkiej Brytanii kościelna agencja Churches Advertising Network zaciekle walczy o wiernych. Przed świątyniami i stacjami metra pojawiły się plakaty przedstawiające Dzieciątko Jezus stylizowane na Che Guevarę. "25 grudnia zaczyna się rewolucja - świętujcie narodziny bohatera" - głosi napis pod portretem. Pierwszy raz kult Jezusa w zaskakującej formie będą propagować wspólnie wszystkie kościoły - katolickie, anglikańskie i prezbiteriańskie. Kampania, spopularyzowana przez BBC i inne brytyjskie media, ma skłonić ludzi do dyskusji i refleksji. "To Jezus zmienił świat, a nie Che Guevara" - podkreśla Francis Goodwin, szef CAN. (wk)

  • Nałóż Clintona
    Bill Clinton i Monica Lewinsky firmują chińskie prezerwatywy. Z okazji wizyty Billa Clintona w Państwie Środka firma Haojian z Kantonu wprowadziła do sprzedaży dwa modele prezerwatyw. Były szef Białego Domu prowadzi tam akurat kampanię na rzecz zapobiegania AIDS. Szef kantońskiego przedsiębiorstwa, Liu Wenhua, wyraził dumę z tego, że pierwszy raz chińska firma wykorzystuje słynne nazwiska do sprzedaży swych produktów. Zapewnił, że nie obawia się kłopotów natury prawnej, gdyż chodzi o osoby "bardzo znane na Zachodzie". "Clintony" są adresowane do odbiorców o większej sile nabywczej (paczka 12 sztuk kosztuje około 3 euro) niż "Lewinsky" (kosztują 2 euro). (wk)
Okładka tygodnika WPROST: 39/2005
Więcej możesz przeczytać w 39/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2005 (1191)


ZKDP - Nakład kontrolowany