Domowy industrial

Domowy industrial

Organizatorzy ciekawych przedsięwzięć muzycznych zawsze borykali się z problemem odpowiedniego lokalu - dużego, ale z klimatem. Odkąd na mapie kulturalnej stolicy zabłysła Fabryka Trzciny, zachodzą w głowę, jak przebić się w jej napiętym grafiku imprez. Umieszczona w odremontowanej fabryce w sercu modnej starej Pragi z zewnątrz przypomina bardziej więzienie niż nowoczesne centrum artystyczne stolicy. Za to wnętrze zachwyca mieszanką chłodnego industrialu z domowym ciepłem. Nawet podczas tłocznego koncertu można znaleźć przytulne, zaciszne miejsce na rozmowę, w otoczeniu miłych dźwięków. Dwupoziomowa aranżacja sal umożliwia organizację i dużych koncertów, i kameralnych spektakli teatralnych. Do fabryki raczej nie idzie się w ciemno, ot tak na tańce. Bo też tych tańców nie jest tu za dużo. Nie brakuje za to ambitnych przedsięwzięć, jak festiwal Sygnowano Możdżer, czy snobistycznych wydarzeń - jak koncert brazylijskiej wokalistki Ive Mendes. Tu się chodzi po wrażenia z wyższej półki, trochę jak do teatru, a nie klubu nocnego.
Sezon jesienny w Fabryce otwiera Free Form Festival będący gratką dla fanów niebanalnej elektroniki. Po raz pierwszy w składzie koncertowym wystąpi w Polsce brytyjski projekt The Herbaliser, a po raz drugi francuska grupa Telepopmuzik oraz m.in. Electro Deluxe i Client. Warto zwrócić uwagę na polskich reprezentantów tzw. nowych brzmień (m.in. Loco Star, Stealpot, Nun, Smok Je Wafel). Potrafią bardziej zaciekawić niż radiowe przeboje.
1-2 października, Fabryka Trzciny;
www.freeformfestival.pl
Okładka tygodnika WPROST: 39/2005
Więcej możesz przeczytać w 39/2005 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2005 (1191)


ZKDP - Nakład kontrolowany