Piękne miasto do umierania

Piękne miasto do umierania

Dodano:   /  Zmieniono: 
Trzeba kochać śmierć, jeśli kocha się życie - mawiają wiedeńczycy
Stuprocentowi wiedeńczycy Johann Strauss ojciec i Johann Strauss syn owładnięci byli strachem przed podróżowaniem, starością, chorobą i śmiercią. Na przekór swym fobiom stworzyli nieśmiertelną muzykę - wiedeńskie walce. Pod ich błogą fasadą zawsze można odnaleźć melancholię i żal. Wiedeńczycy są ze śmiercią za pan brat. Szanują ją, potrafią z niej żartować, umieją się nią nawet zachwycać. To z Wiednia pochodzi określenie schöne Leich (piękny trup), oznaczające wybitnie udany pogrzeb. Hanne Egghardt w swojej publikacji "Wiedeń i śmierć" twierdzi, że skoro kochamy życie (a wiedeńczycy na pewno je kochają), musimy też kochać śmierć - nieodłączną jego część.

Muzeum... pochówku
Wiedeń jest miastem, w którym nie sposób się uwolnić od nieboszczyków. W barze Trześniewskich między klientami krąży duch dawnego bywalca lokalu Franza Kafki. Bezdomny poeta Peter Altenberg bywał w Café Central tak często, że po jego śmierci przy pustym stoliku właściciele posadzili manekina literata. Sam Ludwig van Beethoven ma w Wiedniu kilkadziesiąt miejsc pamięci. Duchy pisarzy, kompozytorów i polityków krążą nad Graben, Kohlmarktem i Kärtnerstrasse.
Wiedeń słynie ze swoich zbiorów muzealnych. Nie ma w Europie Środkowej drugiego takiego miasta, gdzie Tycjan wisi obok Caravaggia, a by zobaczyć "Sąd Ostateczny" Hieronima Boscha, wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Kogo nudzi sztuka, uda się do Muzeum Globusów albo Muzeum Gulaszu. Niepoprawni amatorzy śmierci wybiorą jednak Muzeum Zbrodni, Muzeum Pochówku lub Muzeum Patologii, zawierające kolekcję 42 tys. eksponatów zdeformowanych ludzkich ciał.
Dyrektor mieszczącego się przy Miejskim Zakładzie Pogrzebowym Muzeum Pochówków Heinz Riedel pasjonuje się swymi zbiorami. - Prowadzę muzeum od 15 lat. Po takim czasie trudno się nie utożsamiać z pracą - śmieje się. W gablocie muzeum błyszczy nóż, który wykwalifikowany lekarz, na prośbę rodziny, wbijał w serce trupa. Dla pewności. Zabieg taki kosztował 100 florenów, a w zbiorach muzeum są rachunki świadczące o tym, że wielu bliskich decydowało się na ten desperacki krok.
Wizjonerski pomysł pogrzebowy zgłosili w 1874 r. inżynierowie Feldbinger i Hudetz. Według ich projektu, trumny trafiałyby wprost do grobowców "pocztą pneumatyczną". Tunel miał mieć kilometr długości i działać na zasadzie kompresji powietrza. Niestety, rozwiązanie wyceniono na milion florenów i odstąpiono od realizacji. Tym bardziej że wiedeńczycy za ekstrawagancją nie przepadają. Ledwie pół roku przetrwała "pogrzebowa" inicjatywa cesarza Józefa II. Ten niestrudzony reformator uznał, że w obliczu trudności ekonomicznych grzebanie zmarłych w ubraniu i w trumnie to zwykła rozrzutność. Dlatego polecił skonstruować trumnę wielorazowego użytku. Jeden z egzemplarzy stoi do dziś w Muzeum Pochówku i należy do ulubionych eksponatów Heinza Riedla. Dyrektor z lubością pociąga za dźwignię zwalniającą blokadę, dno trumny otwiera się niczym zapadnia szafotu, a zwiedzającym pozostaje wyobrazić sobie zaszytego w płóciennym worku trupa wpadającego do mogiły. Fascynacji dyrektora Riedla i cesarza Józefa nie podzielali wiedeńczycy, a wyraz temu dali w ulicznych zamieszkach.

Cmentarz towarzyski
We wschodniej części Wiednia w 1874 r. otwarto gigantyczny Cmentarz Centralny. To miasto nieboszczyków, jak szybko nazwano Zentralfriedhof, miało "dzielnice" katolicką, protestancką i żydowską. Elegancki cmentarz o regularnym układzie alej szybko stał się austriackim panteonem. Turyści wyposażeni w szczegółowe mapy szukają tu dziś grobów Johannesa Brahmsa, obu Johannów Straussów, Ludwika van Beethovena, Franza Schuberta, pisarza Arthura Schnitzlera i Curda J?rgensa.
Ktoś nazwał Cmentarz Centralny afrodyzjakiem dla nekrofilów. Zentralfriedhof zajmuje prawie 2,5 km? i jest największym cmentarzyskiem Europy. Trzysta tysięcy grobów kryje trzy miliony ludzkich ciał. Cmentarz pełni jednak również funkcję lubianego przez wiedeńczyków miejsca spotkań. Jeśli masz szczęście i trafisz na porządny pogrzeb, możesz wysłuchać "Ave Maria" w wykonaniu chóru Opery Wiedeńskiej albo marsza żałobnego granego przez Wiedeńskich Filharmoników. Udział artystów w uroczystościach dodaje ceremonii jakże pożądanego w austriackiej stolicy szyku. Mniej wyrafinowani, za to równie popularni grajkowie z wiedeńskich winiarni ułożyli nawet kuplet na stulecie cmentarza:

Niech żyje Cmentarz Centralny
I wszyscy jego zmarli
Klimat jest tu jak za życia
Hip, hip hura! - to nieboszczyki
Świętują swe setne urodziny!


Pogrzeb pierwszej klasy
Kiedy latem 1914 r. na ulicach stolicy Bośni i Hercegowiny rozległy się śmiertelne wystrzały, wiadomo było, że arcyksiążę Ferdynand nie spocznie w krypcie Habsburgów. Zabraniała tego etykieta. Następca tronu, biorąc ślub z Zofią Chotek von Chotkową und Wognin, popełnił bowiem mezalians. Zofia pochodziła wprawdzie z jednej z najstarszych szlacheckich rodzin w Czechach, ale była zaledwie hrabianką. Z takim zaś tytułem prawo pochówku w Krypcie Kapucynów nie przysługiwało. Arcyksiążę wyraził pragnienie bycia pogrzebanym obok żony, dlatego po tym jak kule bośniackiego spiskowca Gawriły Principa dosięgły obojga 28 czerwca na moście nad Miliczką, ciała następcy tronu i księżnej Zofii pochowano na zamku w Artstetten, 80 km na zachód od Wiednia.
Dziś pochówek pierwszej klasy w Wiedniu może sobie zamówić każdy. Pod warunkiem że go na to stać. A że wiedeńczycy należą raczej do ludzi zamożnych, prawie połowa pogrzebów w austriackiej stolicy to erste Klasse-Begräbnis (pogrzeb pierwszej klasy). Heinz Riedel przyznaje, że można wprawdzie wyprawić pogrzeb za 17 tys. szylingów (dyrektor nie ma głowy do euro), ale zazwyczaj rachunki w jego przedsiębiorstwie nie schodzą poniżej 30-35 tys. (około 9 tys. zł). Szacunek dla zmarłych zobowiązuje.
O klasie pogrzebu świadczy też rozmiar stypy. Z tramwaju linii 71 już z daleka widać figurę Jezusa Chrystusa nad restauracją Schloss Concordia. Rzeźba przywodzi na myśl słynny posąg Zbawiciela z Rio de Janeiro. Wita gości szeroko otwartymi ramionami. W tym dawnym zakładzie kamieniarskim poważanej za czasów cesarsko-królewskich firmy Sommer & Weniger, naprzeciwko bramy wejściowej Cmentarza Centralnego, wiedeńczycy pocieszają się nad wiener schnitzlem i struclą jabłkową. Żałoba nie jest w Austrii niczym wstydliwym. Jej ważność podkreślał już słynny wiedeńczyk Zygmunt Freud. Podczas gdy nowoczesne społeczeństwa uważają stan żałoby za chorobliwy, ojciec psychoanalizy i jego następcy głosili, że jest czymś naturalnym. Podobnie jak zbiorowe pocieszanie. Mieszkańcy Wiednia doskonale to rozumieją, stąd stypa w Schloss Concordia należy do stałych elementów schöne Leich. W przycmentarnej restauracji urządza się zresztą okolicznościowe bankiety i spotkania, nie mające związku z pogrzebem. Wiedeńczycy po prostu lubią to miejsce.
Podobnie jest na Cmentarzu Bezimiennych na wybrzeżu Albert. Od lat chowa się tu wyłowione z rzeki ciała samobójców, ludzi, których tożsamości nie można ustalić. Cmentarz otaczają ogródki działkowe i letniskowe dacze. W tym idyllicznym krajobrazie mieści się niewielka Stube, knajpka serwująca wiedeńską kuchnię domową. Zwie się po prostu Przy Cmentarzu Bezimiennych, co nie przeszkadza gościom jadać tu latem pod kasztanowcami i lipami kiszone kiełbaski, zupę rybną po węgiersku, talerz zimnych przekąsek czy karpia, w zależności od upodobania pieczonego albo serwowanego na sposób serbski. W cieniu cmentarza, przy kieliszku Sturm (młodego wina), emeryci dyskutują o dolegliwościach zdrowotnych, a młodzi rowerzyści cieszą się ładną pogodą.
Na Cmentarzu Centralnym odbywają się nawet polowania. Niestrudzony badacz wiedeńskich nekropolii, wybitny włoski germanista Claudio Magris uczestniczył kiedyś w sezonowym odstrzale zajęcy i bażantów grasujących po Zentralfriedhofie. Chodząc o świcie po tym - jak mawiają Austriacy - mieście innych wiedeńczyków, w towarzystwie jednego z trzech wynajętych przez magistrat myśliwych, wymyślił takie oto zdanie: "Śmierć jest nieszkodliwa, dobrze wychowana i dyskretna, nie przeszkadza i nikogo nie krzywdzi; to życie wprowadza zamęt, hałasuje, niszczy, atakuje, a więc trzeba je hamować, aby nie było zbyt żywe".
Wiedeńczycy lubią śpiewać o śmierci. W Heurigen, typowych wiedeńskich lokalach, w których pija się młode wino i śpiewa, nierzadko można usłyszeć: "Sprzedajcie moje ubranie, idź do nieba". Pieśni Heurigen nie są makabryczne, a śmierć nie ma w nich złowieszczego charakteru. Pojawia się raczej jako przyjaciel, z którym spotkanie wydaje się nieuchronne. W Wiedniu nawet umrzeć trzeba z klasą.

Śmierć musi być wiedeńczykiem,
tak jak miłość jest Francuzką.
Któż inny tak punktualnie powiedzie cię do nieba bram?
Tylko wiedeńczyk ma takie wyczucie.

Śmierć musi być wiedeńczykiem,
tylko wiedeńczyk znajdzie właściwy ton.


NAJWESELSZY CMENTARZ
Choć Sapanta to zabita deskami wioska, Rumuni twierdzą, że jest jednym z 20 najwspanialszych miejsc świata. Biura podróży reklamują ją jako atrakcję większą niż podróż do egipskich piramid.
Codziennie dziurawymi ulicami do miejscowości przy rumuńsko-ukraińskiej granicy suną autokary z Japończykami, Włochami i Amerykanami. Przyjezdni chcą tylko zwiedzić Cimitirul Vesel (wesoły cmentarz). Kolorowa nekropolia w Sapancie, podobno najweselsza z istniejących na świecie, to jeden z najpoważniejszych towarów na rumuńskim rynku turystyki. Sławną uczynił ją Stan Patras, miejscowy artysta, kolega Nicolae Ceaućescu, człowiek kochający życie i żyjący tak, jakby śmierć nie istniała. Dzięki umiejętności słuchania tworzył radosne wiersze, które umieszczał na nagrobkach. Nie przejmował się przy tym zupełnie, jak odbierze to rodzina zmarłego. Pijakom przypominał, że pili, komunistom malował sierp i młot. Pierwszy krzyż wykonał w 1935 r. Z czasem każda rodzina w taki sam sposób chciała honorować zmarłych; z roku na rok rósł więc las pomalowanych na niebiesko krzyży, przykrytych specjalnymi daszkami, obrośniętych drewnianymi kwiatami z pstrokatą płaskorzeźbą w centralnym miejscu, "opowiadającą" historię zmarłego.
- Ludzie w Sapancie nie podchodzą do śmierci jak do wielkiej tragedii. Śmierć to tylko wrota do następnego życia - twierdzi miejscowy pop Georgiu Lutai. Te słowa okazały się znakomitym pretekstem do rozkwitu tzw. cmentarnej turystyki w Sapancie. Mogiły, odwiedzane niegdyś wyłącznie przez bliskich, stały się taką samą atrakcją jak podróże szlakiem reńskich winnic czy zwiedzanie rezerwatów w Kenii. W Sapancie każdy może zamówić naturalnej wielkości krzyż z bukowego drewna, wzorowany na tych z Cimitirul Vesel. Bogaci ekscentrycy kupują go jako ozdobę, głównie do przydomowego ogródka. Błękitne jak rajskie niebo krzyże kosztują około 300 euro. Również wejście na Wesoły Cmentarz jest płatne, nawet w czasie pogrzebów i mszy, które są dla turystów nie mniejszą atrakcją niż kolorowe mogiły. Wśród odwiedzających rumuński cmentarz są i tacy, którzy uważają, że jest on ciekawszy od Père-Lachaise.
Joanna Lamparska
 
Więcej możesz przeczytać w 44/2006 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 44/2006 (1246)

  • Wprost od czytelników 15 gru 2006, 15:00 SYNDROM LADY MAKBET Bardzo podobał mi się artykuł "Syndrom lady Makbet" (nr 42), zawsze interesowała mnie ta tematyka, wiem, że żaden wypadek nie jest dziełem przypadku. Chcę jednak skrytykować tezę dotyczącą fanów hip-hopu.... 3
  • Na stronie - Odpust w saloonie 15 gru 2006, 15:00 W polskiej codzienności salon styka się z saloonem, a nostalgia z odpustem 3
  • Skaner 15 gru 2006, 15:00 JAN PAWEŁ II SANTO SUBITO Trwa zbieranie świadectw od osób uzdrowionych dzięki wstawiennictwu Jana Pawia II. Doniesienia o cudach napływały z całego świata od początku lat 80. i były gromadzone przez watykański Sekretariat Stanu. Za... 6
  • Sawka czatuje 15 gru 2006, 15:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 10
  • Playback 15 gru 2006, 15:00 Premier Jarosław Kaczyński © A. Jagielak 14
  • Poczta 15 gru 2006, 15:00 OSTATNI ATAK UKŁADU Że też premierowi Kaczyńskiemu kołkiem język nie stanął, gdy podczas wywiadu udzielonego "Wprost" ("Ostatni atak układu", nr 40) stwierdził, że jego powyborcze rozmowy z PO z punktu widzenia... 14
  • Ryba po polsku - Przychodzi Kuna do Kurnika 15 gru 2006, 15:00 Mimo rozmaitych list z typami żadnego typa tak naprawdę nie udało się jeszcze załatwić 15
  • Z życia koalicji 15 gru 2006, 15:00 ODKĄD ISTNIEJĄ OBIE RUBRYKI, Mazurek i Zalewski zawsze żyli w zgodzie. Ale ostatnio doszło między nimi do poważnego zgrzytu. Kłócili się, który ma pisać koalicję, bo żaden nie chciał się w tym babrać. Na razie Polska Agencja... 16
  • Z życia opozycji 15 gru 2006, 15:00 W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE KAŻDY szanujący się dziennikarz musi teraz coś podsłuchać, my postanowiliśmy podzielić się z państwem podsłuchaną w sejmowym barze Za Kratą rozmową pewnego dygnitarza SLD (jak widać, nie zdradzamy nawet... 17
  • Wprost przeciwnie - Władza korumpuje 15 gru 2006, 15:00 W demokratycznym państwie nie ma równych i równiejszych 18
  • Fotoplastykon 15 gru 2006, 15:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Narkoukład 15 gru 2006, 15:00 Czy generał Papała padł ofiarą mafii narkotykowej? 20
  • Spisek szemranych postaci 15 gru 2006, 15:00 Rozmowa ze Zbigniewem Ziobrą, ministrem sprawiedliwości 26
  • Prawa ręka Ziobry 15 gru 2006, 15:00 Ledwie doszło do rozpadu koalicji z Samoobroną, a już niektóre śledztwa z politykami w tle utknęły w miejscu 30
  • Europejskie marzenie 15 gru 2006, 15:00 Historia Polski i Niemiec wbrew naszym narodowym stereotypom częściej była historią sojuszu niż konfliktu 34
  • Polako-Niemcy 15 gru 2006, 15:00 Polsko-niemieckie pogranicze to laboratorium Europy jutra? 36
  • Giełda 15 gru 2006, 15:00 Hossa Świat Życie jak w Madrycie Władze Madrytu podjęły starania, aby miasto stało się turystyczną stolicą świata. Tę trzecią co do wielkości metropolię w Unii Europejskiej (ponad 5 mln mieszkańców) odwiedza rocznie tylu gości,... 38
  • Kapitalizmu 15 gru 2006, 15:00 Polscy przedsiębiorcy wybierają populistyczny program rynkowy 40
  • Trzech muszkieterów 15 gru 2006, 15:00 Władimir Putin jednoczy Unię Europejską przeciwko Rosji 46
  • Emeryci kupują! 15 gru 2006, 15:00 Co drugie nowe auto kupują w Europie ludzie, którzy ukończyli 60 lat 50
  • Szpieg w firmie 15 gru 2006, 15:00 Poufne informacje wyciekają już z ośmiu na dziesięć przedsiębiorstw! 54
  • 2 x 2 = 4 - Rok 2006? 15 gru 2006, 15:00 Przypisywanie sobie przez rządzącą ekipę sukcesów gospodarczych budzi uśmiech politowania 58
  • Supersam 15 gru 2006, 15:00   60
  • Wielkie mini 15 gru 2006, 15:00 Kto oglądał film "Włoska robota", wie, że Mini nie tylko ładnie wygląda, ale i świetnie jeździ. A sprzedaje się tak dobrze, że fabryka BMW w Oksfordzie nie jest w stanie nadążyć z realizacją zamówień. Nowy Mini Cooper S... 60
  • Myszka à la papryczka 15 gru 2006, 15:00 Myszka komputerowa nie musi być nijaka. To akcesorium, które może wyrażać osobowość, styl i nastrój. Ciekawie zaprojektowane będzie dla komputera tym, czym dobrze dobrany pasek dla kreacji. Takie idee przyświecają szwajcarskiej firmie... 60
  • Wódka rządzi 15 gru 2006, 15:00   Wódka to zdecydowanie najpopularniejszy mocny alkohol w naszym kraju. Polacy powoli zaczynają odkrywać inne mocne trunki: brandy i whisky. 60
  • Militaryzacja torebek 15 gru 2006, 15:00 Najnowszym trendem w damskich dodatkach są torby stylizowane na raportówki. Duńska firma Adax wprowadza właśnie na polski rynek kwadratowe i prostokątne, skórzane torby w bieli i czerni. Pasują one do "militarnego" charakteru... 60
  • Czekoladowe porto 15 gru 2006, 15:00 Late Bottled Vintage Port 2000, Graham's Cena: 99 zł; importer: Centrum Wina Graham's stanowi perłę w kolekcji Symingtonów, szkockiej rodziny będącej właścicielem kilku najważniejszych domów produkujących porto. Tu robione są... 60
  • Płaszcz dla konia 15 gru 2006, 15:00 Jeźdźcy dbają o konie bardziej niż o siebie. Kupują im odżywki witaminowe i gustowne stroje. Dlatego może ich zainteresować derka Univers - pomysł w sam raz na jesienne dni. Płaszcz dla konia składa się z trzech warstw: z polaru,... 60
  • Lekcje bierności 15 gru 2006, 15:00 Uczymy dzieci ulegania przemocy 62
  • Przytulne biuro 15 gru 2006, 15:00 Udomawiamy miejsce pracy po to, by móc w nim spędzać więcej czasu 66
  • Piękne miasto do umierania 15 gru 2006, 15:00 Trzeba kochać śmierć, jeśli kocha się życie - mawiają wiedeńczycy 70
  • Pazurem - Fikcja z wykopem 15 gru 2006, 15:00 Polki łakną, by przeczytać czarno na białym, iż są godne hrabiego, choć mają w domu starszego referenta 73
  • Zbrodnia i kara 15 gru 2006, 15:00 Wyrok, który zapadł w Norymberdze, Stalin przypłacił ciężkim zawałem serca 74
  • Know-how 15 gru 2006, 15:00 Warzywa na głowę Warzywa, a nie owoce, poprawiają pamięć starszych osób. Uczeni z Rush University Medical Center w Chicago przez sześć lat badali ludzi po 65. roku życia. Uczestnicy eksperymentu spożywający warzywa i owoce w różnych... 78
  • Miłośc od pierwszego zapachu 15 gru 2006, 15:00 Mężczyźni jedzący zbyt dużo mięsa źle pachną i odstraszają kobiety 80
  • Widzący ślepi 15 gru 2006, 15:00 Jedni nie rozpoznają w lustrze własnej mimiki, inni nie rozróżniają psów i samochodów 84
  • Jak umierali nieśmiertelni 15 gru 2006, 15:00 Uczeni chcą ustalić, na co zmarli Adam Mickiewicz i Fryderyk Chopin 86
  • Bez granic 15 gru 2006, 15:00 Royal i bolszewicy "Pomysły Ségolène Royal przypominają politykę bolszewików z czasów rewolucji" - w taki sposób konserwatywny dziennik "Le Figaro" skomentował plany socjalistki ubiegającej się o start w... 90
  • Pięćdziesiąt lat później 15 gru 2006, 15:00 Na 5 listopada zapowiedziano w Budapeszcie nowe demonstracje 92
  • Tarcza imienia Reagana 15 gru 2006, 15:00 Udział w systemie Globalnej Obrony Przeciwrakietowej jest historyczną szansą dla Polski 96
  • Wschodzące słoneczko Rosji 15 gru 2006, 15:00 Putin stworzył z byłych KGB-istow sprawną administrację i wyrugował z polityki moralność 100
  • My, Galicja 15 gru 2006, 15:00 Rodzą się wątpliwości, czy zachodnia i wschodnia Ukraina to na pewno jeden naród 102
  • Recenzor 15 gru 2006, 15:00 106
  • Krzyk owiec 15 gru 2006, 15:00 Laibach znokautował potężnym prawym prostym wszystkich, którzy posądzali słoweński zespół o propagowanie ideologii totalitarnych. Muzycy sięgnęli po najbardziej popowe z utworów, czyli hymny narodowe. Wykonali je w równie popowym... 106
  • Bracia nie wysiadają 15 gru 2006, 15:00 "Chcesz zmieniać świat, to od siebie zacznij". Wyświechtane? Może, ale w tym kontekście brzmi zupełnie inaczej. Fisz, czyli Bartek Waglewski, właściciel charakterystycznego głosu i autor jakże celnych tekstów, wraz z Emadem... 106
  • Świat nie usłyszał 15 gru 2006, 15:00 Ledwie rok po rozpadzie The Beatles George Harrison wyszedł z cienia Johna Lennona i Paula McCartneya i albumem "All Things Must Pass" ustawił sobie poprzeczkę na takiej niebotycznej wysokości, że przez resztę życia nie był już... 106
  • Randka w ciemno 15 gru 2006, 15:00 Wiemy z amerykańskich filmów, że nie warto zabierać autostopowiczów. "Pułapka" przekonuje, że równie niebezpieczne jest zawieranie znajomości za pośrednictwem Internetu. Wirtualny flirt samotnego fotografa z czternastolatką ma... 106
  • Krótki film o przegrywaniu 15 gru 2006, 15:00 Kataraktę na oczach miał ten, kto pierwszy nazwał film Kaurismakiego czarnym kryminałem. Choć mamy tu femme fatale, posępnych przestępców oraz zgorzkniałą parę głównych bohaterów, to znajdujemy się w zupełnie innej krainie - tej z... 106
  • Gra w zielone 15 gru 2006, 15:00 Grzech nie obejrzeć reżyserskiej wersji "Miasta grzechu". Ale tylko pod warunkiem, że jest się zaprzysięgłym fanem komiksów i kamery cyfrowej, w dodatku odpornym na ekranową przemoc przekraczającą granicę sadyzmu. Po prawdzie... 106
  • Perwersje klasyka 15 gru 2006, 15:00 Z prozą Jerzego Pilcha jest jak z czeskim filmem. Niby nic się nie dzieje, a odbiorca i tak wstrzymuje oddech. Choć autor "Spisu cudzołożnic" nie jest mistrzem fabuły, jak nikt inny potrafi czarować czytelnika kunsztownym stylem,... 106
  • Wojna i pożądanie 15 gru 2006, 15:00 Po "Bożej podszewce" to kolejna udana powieść o wojennych dramatach Polaków z Wileńszczyzny. W "Czarnym rondzie" wojna widziana jest oczyma zwykłych ludzi, którzy tak samo jak hitlerowców czy enkawudzistów obawiają... 106
  • Epilog snu 15 gru 2006, 15:00 Kiedy po śmierci wielkiego poety jego bliscy wyciągają z osieroconych szuflad wiersze, szkice i notatki, muszą się czuć niezręcznie. Mają przecież świadomość, że gdyby autor żył, niektóre z tych tekstów nie ujrzałyby światła... 106
  • O jeden akt za daleko 15 gru 2006, 15:00 Metafora życia jako pokoju hotelowego to banał nad banały. U Miśkiewicza ten pokój jest wręcz regulaminowy - tapeta z wzorkiem i landszafcik w pozłacanej ramie nad łóżkiem. Przez ów pokój przewijają się kolejni ludzie, nie... 106
  • Whisky, morfina i prątki 15 gru 2006, 15:00 Romuald Szejd, dyrektor Sceny Prezentacje, odstąpił na moment od wystawiania francuskich bulwarówek i wyreżyserował "Zmierzch długiego dnia". Oglądając rezultat jego pracy, trudno się oprzeć wrażeniu, że słynny dramat... 106
  • Utopia w stepie 15 gru 2006, 15:00 Gwiazdy światowej architektury błogosławią postsowiecką wersję oświeconego absolutyzmu 110
  • Jan Paweł Lenin 15 gru 2006, 15:00 Polskie pomniki nie przyjęły do wiadomości zmiany ustroju 114
  • Klątwa kapitana Żbika 15 gru 2006, 15:00 Polski komiks utrzymuje się na powierzchni dzięki pokoleniu sentymentalnych tatusiów 116
  • Wencel gordyjski - Gdzie te sokoły? 15 gru 2006, 15:00 Spadkobiercami Homera i Mickiewicza są dziś komentatorzy sportowi 118
  • Ueorgan Ludu 15 gru 2006, 15:00 Nr 44 (210) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 30 października 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Zmiana godła przednim pomysłem Nadzieja w orłach Ledwie posłanka Sobecka (Ruch Narodowo-Ludowy) zgłosiła propozycję ustawy o opodatkowaniu par... 120
  • Wprost plus 15 gru 2006, 15:00 Powiększenie: Czy politycy robią nas w konia? Aż 73 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości uważa, że politycy robią ich w konia. Spośród tych, którzy głosowali na PO, myśli tak aż 87 proc.! Tak wynika z badań przeprowadzonych dla... 121
  • Skibą w mur - Krasnoludki i gamonie 15 gru 2006, 15:00 Szansę na stanie się dziełem sztuki ma nawet pojedynczy milicjant 122