Plus ujemny - Konkrety ogólne

Plus ujemny - Konkrety ogólne

Nic tak nie ożywia rządu i opozycji jak śmierć, czego dowodem jest sejmowa komisja do spraw śmierci
Władza odmładza, a konkretnie władza koalicji PO i PSL odmłodziła mnie o 30 lat. Wróciły cudowne lata 70., kiedy Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. Oto w ubiegłym tygodniu odbyło się plenum poświęcone służbie zdrowia, nazwane, by nie wywoływać przykrych skojarzeń, białym szczytem. Przed szczytem na posiedzeniu Rady Gabinetowej minister Ewa Kopacz zaprezentowała, zdaniem premiera, kilka konkretów. Oto one: bezpieczny pacjent, bezpieczny szpital i coś jeszcze bezpiecznego. Gdyby pani minister dodała do tego jeszcze bezpieczny zgon, to zrealizowałaby to, co w latach 70. wyśpiewały Czerwone Gitary: „Tylko w polu biały szczyt, nie pamięta nikt, kto pod nim legł". Na szczęście, w czasie „białego plenum" premier wielokrotnie podkreślał, że należy podejmować takie działania, które rozwiążą narastające w służbie zdrowia problemy. Jestem za, a nawet dezaprobująco akceptuję destrukcyjną postawę opozycji. Zasada, by nie rozumieć tego, co się mówi, jest dzisiaj podstawą dialogu rządzących z rządzonymi. Wielkim inspiratorem współczesnej nowomowy był Andrzej Lepper, który w Sejmie stwierdził, że zna się tylko na konkretach ogólnych. Niestety, Lepper zapomniał to opatentować i teraz każdy może zaprezentować konkrety ogólne.
Nic tak nie ożywia rządu i opozycji jak śmierć, czego dowodem jest sejmowa komisja do spraw śmierci. Miałem nadzieję, że na tym się skończy nekropolityka. Nadzwyczajne posiedzenie rządu po tragicznej śmierci polskich lotników potwierdziło, że władza nie zmarnuje żadnej okazji, by boleśnie zademonstrować troskę o obywateli. Obawiałem się tylko jednego: że rząd na nadzwyczajnym posiedzeniu, kierując się żądzą cudu, podejmie uchwałę o zmartwychwstaniu niewinnych ofiar wypadku lotniczego. Nic z tego. Rada Ministrów poparła ogłoszenie przez prezydenta żałoby narodowej, a premier dał wytyczne dziennikarzom na okres żałoby. Pragnę z tego miejsca podziękować, panie premierze, za cenne wskazówki, ale na mnie proszę nie liczyć. Nie uczestniczymy w propagandowych rozgrywkach między premierem i prezydentem o to, kto bardziej przeżywa żałobę narodową. Zresztą i tak wszystkich wyprzedził marszałek Bronisław Komorowski, który z powodu żałoby odwołał posiedzenie Sejmu. Przez niego ubiegły tydzień zakończyliśmy ubożsi o kolejny pakiet konkretów ogólnych płynących z debaty sejmowej na temat służby zdrowia. Jest zatem szansa, że w tym tygodniu rozpoczną się prace parlamentarne nad przekształceniem konkretu ogólnego w ogólnik konkretny. 

Tuwim do Baczyńskiego
„Chociaż to tygodnik »Wprost« obrzuca mnie dzisiaj ubeckim łajnem, z Markiem Królem nie zamieniłbym się na życiorysy. Ani na gazetę". Taką deklarację w poprzednim wydaniu tygodnika „Polityka" złożył Jerzy Baczyński, prezes i redaktor naczelny. Pragnę jako Marek Tuwim (wyżej: Król) oświadczyć, iż nie wiedziałem, że w redakcji „Polityki” planowany był transfer Jerzego Baczyńskiego do „Wprost”. Rozumiem, że jest to deklaracja lojalności Baczyńskiego wobec „Polityki”. Oświadczam, że razem z redaktorem Stanisławem Janeckim, naczelnym „Wprost”, oraz całym zespołem tygodnika zrobimy wszystko co w naszej mocy, by powstrzymać taki transfer. Bogusławie, jesteśmy z Tobą, nosząc w sercu cudowny portret Chrystusa Frasobliwego, zamieszczony na 108. stronie „Polityki”, jakże podobnego do Jerzego Baczyńskiego. Trudno opanować nam wzruszenie, kiedy czytamy, że celem współpracy z wywiadem PRL była walka z jej największymi wrogami: wywiadem NRD i radzieckim. Gdyby Jerzy Baczyński odmówił współpracy, siepacze z NRD i ZSRR mieliby uzasadnienie do interwencji w Polsce. A tak dzięki Wojciechowi J. i Bogusławowi, nieznanemu dotychczas bojownikowi o wolność i demokrację, udało się zapobiec obcej interwencji przed stanem wojennym. Jakem Marek Tuwim, pytam: dlaczego przez tyle lat redaktor Jerzy Baczyński ukrywał przed nami swoją heroiczną przeszłość? Apeluję: dość publicystyki analnej, zamieńmy „poubeckie łajno” w nawóz ogrodu naszych marzeń o przeszłości, której nie było.

Marek Tuwim (dawniej: Król)
Okładka tygodnika WPROST: 5/2008
Więcej możesz przeczytać w 5/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • konkret IP
    Pomijając sedno przedstawionej krytyki. Oryginalny tekst piosenki brzmiał: ... tylko w polu biały KRZYŻ nie pamięta nikt to pod nim ŚPI ... Fajnie jest jak ktoś pisząc o konkretach sam stosuje zasadę której wymaga od innych. Jeśli tak jednak nie jest zarówno autor jak i artykuł tracą natychmiast większość wiarygodności. Trudno nie odnieść wrażenia, że pisze po to żeby pisać a nie po to żeby coś KONKRETNEGO nam przekazać.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2008 (1310)


    ZKDP - Nakład kontrolowany