Prezydent z tabloidu

Prezydent z tabloidu

Nicolas Sarkozy rządzi głównie przez ciągłą obecność w mediach
 Stare demokracje mają nowe problemy. Tak przynajmniej wynika z tego, co dzieje się we francuskich mediach. W Polsce byłoby to porównywalne z lotem premiera Tuska na wakacje samolotem Jana Kulczyka oraz oficjalnym związkiem z Dodą.Modny jak Sarko
Okulary przeciwsłoneczne w stylu Alaina Delona, kostiumy od Diora lub Prady i niewidziany wcześniej u francuskich prezydentów styl sportowy dobrze się sprzedają w mediach. Nicolas Sarkozy o tym wie, dlatego tak się nosi. I wie, że opłaca się zachowywać w stylu celebrities. Dlatego nie przeszkadzają mu spekulacje o małżeństwie czy błogosławionym stanie jego nowej wybranki Carli Bruni. Spokojnie znosi korespondentów tabloidów śledzących uściski zakochanej pary pod piramidami lub romantyczne spacery wśród jordańskich zabytków. Francja, która do tej pory była wyjątkowo wstrzemięźliwa w odkrywaniu życia prywatnego klasy rządzącej, przechodzi medialną rewolucję. Mówi się o peopolizacji (ang. people – ludzie) życia politycznego.
Francuska elita polityczna stała się równie popularna na okładkach kolorowej prasy, jak gwiazdy ekranu lub piosenki. I to wszystko się dzieje, mimo że we Francji obowiązuje restrykcyjne prawo prasowe, chroniące prywatność osób publicznych. Tyle że zdjęcia, mające mało wspólnego z działalnością publiczną polityków, pojawiają się za zgodą lub cichym przyzwoleniem bohaterów. W sondażu opublikowanym przez „Journal du Dimanche", aż 89 proc. Francuzów deklarowało, że relacje Sarkozy – Bruni są sprawą prywatną tej pary. Nie przeszkadza to z wypiekami na twarzy rozprawiać o romansie prezydenta.

Kolega prezydent
Przeciwnicy prezydenta Francji twierdzą, że rządzi on głównie przez ciągłą obecność w mediach. Pokonana w wyborach prezydenckich kandydatka socjalistów Ségolène Royal zarzuciła Sarkozy’emu zachowanie porównywalne z popisami Ludwika XIV. Ugrupowanie pod nazwą Demokracja w Telewizji ogłosiło wprawdzie 30 listopada „Dniem bez Sarkozy’ego", jednak ta informacja tylko zwiększyła liczbę materiałów poświęconych hiperaktywnemu prezydentowi.
Wielu krytyków Sarkozy’ego za naganne uważa bliskie kontakty prezydenta z szefami francuskich mediów. Kiedy w 2005 r. „Paris Match" odważył się opublikować zdjęcia Cécilii Sarkozy, wówczas żony „tylko" ministra spraw wewnętrznych, z kochankiem w Nowym Jorku, poleciała głowa redaktora naczelnego Alaina Genestara. Podobno rozeźlony Sarkozy zażądał tej dymisji od właściciela pisma Arnauda Lagardère’a. Nic tak nie psuje we Francji wizerunku politycznego jak rola rogacza. Czy prezydentem może zostać ktoś, kto nie potrafi utrzymać przy sobie żony? Urażony w swojej męskości Sarkozy znalazł szybko pocieszenie u boku dziennikarki „Le Figaro". Ich wspólne zdjęcia wykonane z ukrycia, a raczej – jak się podejrzewa – będące inicjatywą Sarkozy’ego, znalazły się w popularnym magazynie „VSD”.
W iście hollywoodzkim stylu, w świetle fleszy, doszło także do pogodzenia Nicolasa i Cécilii. Czy powrót niewiernej żony, a następnie szybki rozwód był tylko porywem serc, czy na zimno wykalkulowanym posunięciem PR? Podobnie jak zablokowanie artykułu w „Journal du Dimanche" z informacją, że żona nowo wybranego prezydenta Republiki nie brała udziału w drugiej turze głosowania. Nie trzeba dodawać, że gazeta należy do grupy Lagardère’a. W takim kontekście mało istotnym szczegółem wydaje się wyretuszowanie fałd tłuszczu na prezydenckim brzuchu, aby się lepiej prezentował na zdjęciach w „Paris Match".
Do przyjaciół Sarkozy’ego zalicza się także Serge Dassault, którego grupa medialna Socpresse jest właścicielem dziennika „Le Figaro". Opublikowane na pierwszej stronie tej gazety noworoczne życzenia dla czytelników autorstwa Dassaulta odebrano jako podlizywanie się Sarkozy’emu. Inny kolega z medialnej paczki Nicolasa – Martin Bouygues, poza tym, że był świadkiem na jego ślubie i został ojcem chrzestnym syna, jest współwłaścicielem największej we Francji prywatnej telewizji TF 1. Jeszcze inny rekin z branży mediów – Vincent Bolloré, pożyczył prezydentowi na wakacje luksusowy jacht oraz prywatny samolot.
Ofiarą medialnego rozgłosu egipskich wakacji Sarkozy’ego została znana dziennikarka Christine Ockrent z publicznej telewizji France 3. Razem z mężem, obecnym ministrem spraw zagranicznych Bernardem Kouchnerem, wypoczywała w tym samym czasie w Szarm-el-Szejk. A ponieważ zajmuje się głównie tematami związanymi z polityką, jej obecność uznano za podważenie niezależności mediów. Ockrent musiała wracać do Paryża, by się nie spotkać z prezydentem na wakacjach.

Politycy i paparazzi
Czy Sarkozy zmienił relacje między polityką a mediami? – To raczej francuskie media się zmieniły – mówi „Wprost" Pascal Rostain, słynny francuski paparazzi. – Uważane za opiniotwórcze pisma, od „L’Express" po „Le Figaro", a także telewizyjne serwisy informacyjne, coraz częściej zajmują się życiem prywatnym polityków. Wcześniej ta tematyka była domeną tzw. kolorowej prasy. Sarkozy doskonale odnalazł się w tej nowej sytuacji i czerpie z niej korzyści dla siebie, ale nie on ją zainicjował. Całe szczęście, to nie politycy, ale ciągle szefowie gazet o tym decydują.
W 1994 r. Rostain sfotografował François Mitterranda z nieślubną córką, za co wówczas został skazany na kilka lat więzienia w zawieszeniu. – Sprawę istnienia córki traktowano jako tajemnicę stanu – mówi „Wprost" Rostain.
– Dziś byłoby to nie do pomyślenia, także dlatego, że każdy może zostać paparazzi. Wcześniej ktoś z bliskiego otoczenia znanej postaci musiał zdradzić sekret dziennikarzowi. Teraz zdjęcia Sarkozy’ego i Bruni w Egipcie zrobił fotograf amator, który był klientem tego samego hotelu. Dzięki możliwościom technicznym oraz Internetowi informacje rozprzestrzeniają się błyskawicznie. – Inna sprawa, że nigdy nie mieliśmy tak młodego prezydenta i tak uroczych pierwszych dam, chodzi tu zarówno o żonę Cécilię, jak i obecną partnerkę Carle Bruni – dodaje Rostain. 
Okładka tygodnika WPROST: 5/2008
Więcej możesz przeczytać w 5/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Chcę tylko szybko poradzić każdemu, kto ma trudności w jego związku z kontaktem z Dr.Agbazara, ponieważ jest on jedyną osobą zdolną do przywrócenia zerwanych związków lub zerwanych małżeństw w terminie 48 godzin. ze swoimi duchowymi mocami. Możesz skontaktować się z Dr.Agbazara, pisząc go przez e-mail na adres ( agbazara@gmail . com ) LUB zadzwoń / WhatsApp mu na ( +2348104102662 ), w każdej sytuacji życia znajdziesz siebie.hn

    Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2008 (1310)


    ZKDP - Nakład kontrolowany