Gdakanie Rokity

Gdakanie Rokity

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rokitę bawi gra w kotka i myszkę z dziennikarzami i kolegami z PO
Jan Rokita wystosował list do dziennikarzy, którego przesłanie można odczytać następująco: jesteście źli, bo piszecie o mnie i o mojej żonie. A Jarosław Gowin jest naiwny, bo składał mi propozycje stanowisk i „angażuje się w jałowe pośrednictwo". Zrozumiałe, że Rokitę denerwują niektóre niepotrzebne informacje o nim i jego rodzinie. Ale dlaczego sugeruje, że Gowin bez konsultacji z władzami PO na siłę chce wciągnąć go do rządzenia?
W ostatnim tygodniu pojawiły się informacje o co najmniej trzech propozycjach PO dla Rokity. Wszystkie nie mogą być nieprawdziwe. Wydaje się jednak, że Rokitę wyraźnie bawi gra w kotka i myszkę z dziennikarzami i kolegami z PO oraz pokazywanie: „Patrzcie, jak się staracie, a ja wcale nie chcę". A jednocześnie przypomina o sobie, występując w telewizyjnych show, gdzie szyje na maszynie i z tajemniczym uśmiechem oświadcza, że o polityce rozmawiać nie będzie.
Jan Rokita zachowuje się jak kura z dowcipu, która gdakając, ucieka przed kogutem, a w duchu myśli sobie: „No dobra, jeszcze dwa okrążenia i dam się złapać". Pytanie tylko, co się stanie, gdy kogut naprawdę straci zainteresowanie kurą. Dla Jana Rokity będzie to sytuacja nie do zniesienia.
Więcej możesz przeczytać w 5/2008 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2008 (1310)