Drugie odkrycie Siekiery

Drugie odkrycie Siekiery

Dodano:   /  Zmieniono: 
Płyta
W orwellowskim roku 1984 r. do Jarocina jechało się nie dla przyjemności, tylko z konieczności. Trochę jak na wojnę. Spodziewaliśmy się ostrej muzyki, ale pojawił się zespół, który naprawdę powalał radykalizmem. Obłędne tempa, mocne riffy, charczący głos wokalisty, brutalistyczne teksty. Radykalne czasy wymagają radykalnej muzyki, a to była najlepsza muzyczna odpowiedź na czarną noc stanu wojennego. Po kilku koncertach zespół się rozpadł, nie pozostawiając wielu profesjonalnych nagrań. Nic dziwnego: reżimowym mediom nie zależało na wydawaniu takiej muzyki. Ćwierć wieku później ukazuje się płyta Siekiery zawierająca 30 półamatorskich nagrań pochodzących z zarejestrowanej próby oraz z koncertów w Jarocinie i Wrocławiu, z okładką Wilhelma Sasnala. Brzmienie jest iście undergroundowe, ale dla nas, którzy pamiętają Siekierę z koncertów, to coś więcej niż „archiwalna płyta". To przywrócenie kawałka amputowanej pamięci.

Robert Leszczyński
Siekiera „Na wszystkich frontach świata",
W Moich Oczach/Trasa WZ (wydawca)
Więcej możesz przeczytać w 5/2008 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2008 (1310)