Oblężenie

Oblężenie

Awantura o członkostwo Palestyny w ONZ, wrogość niedawnych sojuszników z Egiptu i Turcji, konflikt z prezydentem Obamą. Izrael ma całą masę problemów. Wiele z nich na własne życzenie.
Żaden z wygłaszających kwieciste przemówienia na forum ONZ dyplomatów nie przyzna tego wprost, ale nowa wojna na Bliskim Wschodzie wisi na włosku. Nie ma przecież szans, by Izrael oddał Palestyńczykom zdobyte w 1967 r. i skolonizowane potem ziemie na Zachodnim Brzegu. Nie ma szans, by patrzył bezczynnie, jak przyjęta do ONZ Autonomia Palestyńska podpisuje konwencję o Międzynarodowym Trybunale Karnym i zaczyna nękać Izrael pozwami o okupację i nielegalne osadnictwo. Niezależnie od tego, co wyniknie ze zgłoszonego w piątek przez prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa akcesu jego kraju do ONZ, wiadomo, że na Bliskim Wschodzie pewna epoka nieodwracalnie się kończy. Muzułmańskie państwa Bliskiego Wschodu są dziś wobec Izraela tak jednomyślne, jak nie były od ponad 30 lat. Jednomyślnie wrogie, należy sprecyzować: nie tylko wspierają Palestyńczyków w staraniach o własne państwo, ale też odmawiają Izraelowi prawa do istnienia.

Moralny obowiązek

Tuż przed rozpoczęciem palestyńskiej operacji dyplomatycznej w ONZ wzburzony tłum Egipcjan zaatakował ambasadę izraelską w Kairze. Personel ewakuowano, a sześciu izraelskich żołnierzy z ochrony placówki ledwo uniknęło linczu. Za rządów obalonego dyktatora Hosniego Mubaraka coś takiego byłoby nie do pomyślenia.

Dziś tymczasowy rząd egipski ogłasza, że obowiązujący od końca lat 70. pokój z Izraelem nie jest świętą rzeczą. Egipska armia stara się nie zauważać, jak do kontrolowanej przez radykałów z Hamasu Strefy Gazy przemyca się broń. Rozsypał się także wieloletni sojusz z Turcją, która przez lata utrzymywała bliskie związki z Izraelem.

Najpierw z Ankary wydalono izraelskiego ambasadora, potem rząd zapowiedział wysłanie floty wojennej do odblokowania zamkniętej przez izraelską armię Gazy. – Wsparcie palestyńskich starań o przyjęcie do ONZ jest naszym moralnym obowiązkiem – ogłosił premier Turcji Recep Erdoğan. Zaraz potem okazało się, że moralny obowiązek oznacza również przestrojenie awioniki tureckich myśliwców tak, by mogły rozpoznawać maszyny izraelskie jako maszyny wroga.

To już nie są przelewki, bo w przeciwieństwie do Egiptu i Syrii, które w przeszłości toczyły przegrane wojny z Izraelem i mają armie korzystające z przestarzałej rosyjskiej czy jeszcze sowieckiej technologii, Turcja mogłaby się zmierzyć z izraelską armią jak równy z równym.

Śmierć zdrajcom

W skazanym od pół wieku na trwanie w otoczeniu wrogich sąsiadów Izraelu szczęk broni i ryk nieprzyjaznych tłumów potęgują poczucie izolacji. W takich warunkach trudno o pokojowe inicjatywy. Zwłaszcza że po przeciwnej stronie muru oddzielającego Izrael od terytoriów arabskich trudno znaleźć i partnerów do rozmów, i gotowość do kompromisu. Autonomią rządzi prezydent Mahmud Abbas, który powołuje się na wolnościowe aspiracje Palestyńczyków, a jednocześnie sam sprawuje niemal dyktatorskie rządy. Palestyńczycy głosują w wyborach na ekstremistów z Hamasu. Ci, inaczej niż ludzie Abbasa, nie kradną, za to mają cel, który podoba się masom w Palestynie, Egipcie i niemal każdym innym muzułmańskim kraju. Tym celem jest likwidacja Izraela.

Skorumpowany Abbas, marksista i arabski nacjonalista po studiach w Moskwie, to rzecznik pewnego umiaru. Nie chce Izraela zetrzeć z powierzchni ziemi, lecz tylko cofnąć bieg historii do roku 1967, gdy państwa arabskie poniosły klęskę w starciu z Izraelem. Tyle że czasu cofnąć się nie da.

Arabski dogmat o powrocie Izraela do granic z 1967 r. jest niemożliwy do zrealizowania, nie tylko i nie przede wszystkim dlatego, że Izrael wybudował mur na granicy z terytoriami ewentualnej przyszłej Palestyny. Mur miał po prostu chronić Żydów z Jerozolimy czy Tel Awiwu przed zamachami terrorystycznymi.

Ale problem nie w murze, lecz w tym, co za murem. A za murem, na Zachodnim Brzegu Jordanu, obok 2,5 mln Palestyńczyków żyje jeszcze pół miliona żydowskich osadników. Przez lata kraje arabskie i kolejne amerykańskie administracje wzywały, by żydowskie osadnictwo w Autonomii ograniczyć. Przez lata kolejne rządzące w Izraelu ekipy odpowiadały na ten apel „tak" lub „nie", ale w praktyce żadna nie zrobiła nic. Dziś o kwestii powstrzymania budowy nowych osiedli można, przynajmniej teoretycznie, dyskutować. Ale o ich likwidacji nie ma mowy. Dlaczego? Po pierwsze, dlatego że nikt nie ma pomysłu, jak miałoby się to odbyć. Po drugie, dlatego że żydowscy mieszkańcy Zachodniego Brzegu to najwierniejszy elektorat partii religijnych, tworzących obecną koalicję.

Słowo „osiedla" brzmi niewinnie. W przypadku Judei i Samarii na Zachodnim Brzegu lepiej mówić o setkach tysięcy wojowniczych ortodoksów, żyjących w ufortyfikowanych osiedlach takich jak Beitar Illit. Ludzi, którzy nie zawahają się przed stawianiem oporu izraelskiej armii. Starcia osadników z wojskiem trwają już od kilku tygodni. Obiektem ataków, na razie bezkrwawych, były koszary izraelskie w Binyamin pod Ramallah. Ortodoksi niezadowoleni z burzenia przez armię nielegalnego osiedla Migron pod Ramallah zniszczyli tam kilka samochodów i pokryli ściany napisami „Śmierć zdrajcom". W Izraelu nie brakuje dziś kandydatów na następcę Barucha Goldsteina, który w 1994 r. uczcił święto Purim masakrą 29 modlących się w meczecie muzułmanów. Zaraz potem bliskowschodni proces pokojowy został zamrożony.

Elity polityczne w Izraelu pamiętają też dobrze, jaki los spotkał premiera Icchaka Rabina, który zginął z rąk żydowskiego ekstremisty za to, że podpisał pokój z Jaserem Arafatem. Na dogadywanie się z jego bezpośrednimi spadkobiercami mógłby sobie pozwolić ktoś pokroju Ariela Sharona, zwycięzcy paru wojen z Arabami. Obecnie rządzący premier Beniamin Netanjahu nie ma tej charyzmy i na pewno nie zaryzykuje wojny domowej w Izraelu, by spełnić postulaty Palestyńczyków. Z dwóch powodów: po pierwsze, takiego porozumienia nie chce, a po drugie, nawet gdyby chciał, straciłby natychmiast rządową większość, a więc fotel premiera.

Utracone dziewictwo Obamy

Czy ktoś pamięta jeszcze, jak amerykański prezydent, ku zaskoczeniu jednej połowy świata i euforii drugiej, dostał Pokojową Nagrodę Nobla? Barack Obama otrzymał Nobla awansem między innymi dlatego, że obiecywał pokój na Bliskim Wschodzie. Ale w praktyce nie zrobił w tej sprawie nic. Co więcej, wygląda na to, że swoimi obietnicami i niezdecydowaniem tylko zaognił sytuację. Gdy w ubiegłym tygodniu kończył swoje wystąpienie na forum Zgromadzenia Ogólnego w Nowym Jorku, Palestyńczycy, którzy pokładali w nim tak wielkie nadzieje, wywiesili na ulicach Ramallah i innych miast Autonomii transparenty z napisem „Fuck Obama!".

Prezydent nie pozostawił wątpliwości, że jego administracja zawetuje każdy wniosek o członkostwo Autonomii w ONZ. To akurat nie było żadnym zaskoczeniem. Ale Obama wycofał się także z wcześniejszego poparcia dla palestyńskich starań o powrót do granic z 1967 r. Gdy wcześniej te starania poparł, dostał czarną polewkę od premiera Netanjahu, a sam Netanjahu dostał owację od słuchającego jego wystąpienia amerykańskiego Kongresu. Obama zrozumiał sygnał. W Ameryce idą wybory – pójście na starcie z proizraelskim lobby i antagonizowanie Żydów, których większość głosuje na demokratów, byłoby samobójstwem.

Ale dla Izraela to tylko pozornie dobra wiadomość. Zmieniając zdanie, Obama traci bowiem resztki wiarygodności na Bliskim Wschodzie. A to wszystko w sytuacji, gdy Waszyngton nie ma już w Egipcie stuprocentowo przewidywalnego i wiernego sojusznika. Bez Ameryki pokoju na Bliskim Wschodzie nie będzie. Ale z Ameryką, którą kieruje tak osłabiony Obama, też go nie będzie.

Trudno przewidzieć, co się będzie w najbliższym czasie działo na Bliskim Wschodzie. Łatwiej przewidzieć, co się nie stanie. Nie stanie się nic, co przybliży pokój. Nie może być bowiem pokoju, gdy bokserzy są w klinczu, a sędzia nie ma odwagi, by wejść na ring.

Okładka tygodnika WPROST: 39/2011
Więcej możesz przeczytać w 39/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2011 (1494)

  • Groźne „da się” 25 wrz 2011, 12:00 Miliony Polaków z utęsknieniem wyczekują końca kampanii wyborczej. Ja nie. Tak grzecznie i elegancko w naszej polityce jest tylko w czasie kampanii. 4
  • NA SKRÓTY 25 wrz 2011, 12:00 SLD chce powołać urząd, który istnieje Jednym ze sztandarowych pomysłów programu wyborczego SLD jest powołanie centralnego urzędu zamówień dla rządu. – To zabawne, bo centralny zamawiający został wskazany jeszcze w marcu –... 8
  • Magiel 25 wrz 2011, 12:00 Gdybym chciał wierzyć przekazom medialnym, to aktualny tydzień w kampanii wyborczej można skojarzyć z wielkim żarciem. O ile premier Donald Tusk specjalizuje się w dużych śniadaniach, o tyle prezes Jarosław Kaczyński jest bardziej za... 11
  • Kultura zawodzi, Nosowska nigdy 25 wrz 2011, 12:00 Miałem nie pisać już o Adamie Darskim, beatyfikowanym na wojownika o wolność słowa i gestu. Bo nie bawi mnie już absurd sytuacji, w której zwykły, metalowy szarpidrut staje się tematem numer jeden wszystkich polityków i publicystów od... 13
  • Aniołki i nosorożce 25 wrz 2011, 12:00 One mają odmienić wizerunek PiS: młode kobiety, które idą do polityki, dobrze się sprzedają. Z tym że nad elektoratem od wielu miesięcy pracują inne twarze. Nie w telewizji. 17
  • Wielka ściema 25 wrz 2011, 12:00 Jarosław Kaczyński był cyniczny rok temu i tak jest dziś. zadziwia mnie, że tak niewielu to widzi – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, kandydatka PO do Sejmu. 20
  • Empatia i obsesja 25 wrz 2011, 12:00 Tuskobus jedzie przez Polskę. Donald Tusk jest bliżej ludu. Choć nie za blisko. 26
  • Ostatnia szansa 25 wrz 2011, 12:00 Cztery lata temu to najmłodsi wyborcy dali po zwycięstwo. Dziś są rozczarowani Platformą, mają żal do Tuska. Jeśli znów pójdą poprzeć PO, to z zaciśniętymi zębami. Jeśli… 28
  • Za plecami Palikota 25 wrz 2011, 12:00 „Zerwę się jeszcze raz. Sieknę w ryj, kogo trza. Jeszcze będą o mnie mówić, będą bać!” – to refren hymnu Ruchu Palikota. Już można się bać. Nie tylko Palikota, ale też Ruchu, który za nim stoi. 32
  • Bibliści na tropie zła 25 wrz 2011, 12:00 W niszczeniu książek, zamykaniu ust autorom, prześladowaniach uczonych i rozpalaniu stosów Kościół nie ma sobie równych 37
  • Uroda i smak 25 wrz 2011, 12:00 Uroda polityków jest ważna, przecież przez cztery lata będziemy ich oglądać w telewizyjnych pyskówkach – tym bardziej warto zadbać, by było jak najmniej paskud. 42
  • Poddałem się... a wtedy Bóg pomógł 25 wrz 2011, 12:00 Wiedział, że syn będzie miał wypadek. Nie dziwi go, że władza PiS chciała „dopaść” syna. I żałuje, że nie ma o pięcioro dzieci więcej… 44
  • Mężczyźni do bicia 25 wrz 2011, 12:00 Najczęściej obrzucają wyzwiskami, poniżają. Czasem szturchną lub wymierzą policzek. Zdarza się, że pobiją, tak do krwi. Polskie kobiety coraz częściej dręczą polskich mężczyzn. 50
  • Wróg u bram 25 wrz 2011, 12:00 Dobrze sytuowani mieszczanie z własnej woli zamykają się w Polsce w gettach: strzeżonych osiedlach. Ale nie tylko oni, bo ostatnio płotów pozazdrościli im lokatorzy zwykłych bloków. 54
  • Seks, kłamstwa i internet 25 wrz 2011, 12:00 Co mówi o Polaku jego ulubiona internetowa wyszukiwarka Google? Że jest człowiekiem niezorientowanym w polityce i niespecjalnie nią zainteresowanym. Że jego ulubionym zajęciem w godzinach pracy jest przeglądanie stron pornograficznych. A jeśli już szuka jakichś poważnych... 56
  • Rating rozporka 25 wrz 2011, 12:00 Silvio Berlusconi idzie na dno w towarzystwie luksusowych prostytutek, które interesują go bardziej niż rządzenie. Razem z rozwiązłym premierem zatonąć mogą całe Włochy. 58
  • Oblężenie 25 wrz 2011, 12:00 Awantura o członkostwo Palestyny w ONZ, wrogość niedawnych sojuszników z Egiptu i Turcji, konflikt z prezydentem Obamą. Izrael ma całą masę problemów. Wiele z nich na własne życzenie. 62
  • Dima, spocznij! 25 wrz 2011, 12:00 Dmitrij Miedwiediew mógłby spróbować walczyć o reelekcję. Ale nie spróbuje, bo zna swoje miejsce w szeregu. 64
  • Noblista z pazurami 25 wrz 2011, 12:00 Gdy szefowie banków centralnych rwą włosy z głów, załamują ręce i ważą każde słowo, Paul Krugman wali prosto z mostu. Nobel z ekonomii, temperament polityka plus felietony w „The New York Times” dają mu wpływ na poglądy i dusze. 66
  • Ulotne nadzieje 25 wrz 2011, 12:00 Pieniądze uzyskane z eksploatacji gazu łupkowego mogą w przyszłości „gwarantować bezpieczeństwo polskich emerytur” – zapowiedział Donald Tusk. Tyle że wizja kraju zarabiającego krocie na lotnym paliwie może być ulotna. 70
  • Biesiada odwołana 25 wrz 2011, 12:00 Nowy dyrektor telewizyjnej Dwójki Jerzy Kapuściński chce w programie więcej kultury, a mniej komercyjnej sieczki. jedni mówią: nareszcie! inni: to się skończy klęską! 74
  • Złoto dla zuchwałych 25 wrz 2011, 12:00 Seriale przez dziesięciolecia były synonimem filmów gorszego rodzaju. W Ameryce już nie są. Poziomem artystycznym coraz częściej przewyższają hollywoodzkie produkcje. 78
  • Jestem najlepszy 25 wrz 2011, 12:00 Niewinna miłość, strugi krwi i muzyka electro – szaleństwo na punkcie filmu „drive” ogarnia także Polskę. Ale mało kto wie, że swoje najbardziej odjazdowe filmy Nicolas Winding Refn nakręcił dawno temu. 82
  • Zbijanie romantycznej gorączki 25 wrz 2011, 12:00 Cesarz polskiego teatru Jerzy Jarocki zrealizował spektakl na podstawie „Samuela Zborowskiego” Juliusza Słowackiego. Sprowokowany przez Jarosława Marka Rymkiewicza, mierzy się w nim z romantycznymi upiorami. 84
  • Między czakramem a chłodnią 25 wrz 2011, 12:00 „Obok”, wystawa o historii stosunków polsko-niemieckich, otwarta z pompą w berlinie, to w sporej części edukacyjny pokaz respektujący wymagania politycznej poprawności. Dzięki Bogu uważni widzowie dostrzegą też odrobinę prowokacji. 88
  • Ave, Nergal! 25 wrz 2011, 12:00 No nie uwierzą państwo, co przeczytałem w „gazecie Wyborczej"! Rzecz dotyczy manifestacji, która odbyła się we Wrocławiu w 2007 r. Członkowie Narodowego Odrodzenia Polski skandowali: „Polska dla Polaków!”,... 92
  • Małemu ułatwić życie 25 wrz 2011, 12:00 Kiedy w kwietniu 2009 roku weszła w życie znowelizowana ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, wprowadzająca m.in. zasadę „jednego okienka”, wszystko wskazywało na to, że przyszli biznesmeni mają już „z górki”. Czy rzeczywiście? 95
  • (Nie) mój samochód 25 wrz 2011, 12:00 Jedna z firm leasingowych daje klientom w prezencie iPhone’a. Teoretycznie to drobiazg, ale pokazuje, jak ostra walka konkurencyjna toczy się w tej branży. Korzystają na niej głównie firmy leasingujące auta. 97
  • Barania panika 25 wrz 2011, 12:00 W stanie wojennym krążył po warszawie mało lotny żarcik: Krakowskim Przedmieściem idzie Jaruzelski z żoną. Gdy mija ich seksowna laska w minispódniczce, Jaruzel wbija wzrok w jej nogi i oczy mu zachodzą mgłą. Wściekła żona lutuje mu... 101
  • Pieniądze dla rynkowego oseska 25 wrz 2011, 12:00 Najczęstszym sposobem sfinansowania firmy jest kredyt. Dobrą ofertę dla małych i średnich firm mają na razie tylko nieliczne banki. Tym bardziej warto zainteresować się leasingiem. 101
  • Grzebanie w parmezanie 25 wrz 2011, 12:00 Kawałek zawiniętego w len parmezanu ma właściwości magiczne. Pamiętam, żeby zabierać go z sobą w każdą podróż samolotem. Nie chodzi tu o żadne przesądy, ale o ratowanie podniebienia w sytuacji ekstremalnej, do której od czasu do... 102
  • Beczka śmiechu Diogenesa 25 wrz 2011, 12:00 OPIS: Statystyczny Polak pochyla się nad kloszardem schowanym w beczce. Z lekkim oporem zagląda do jej środka. STATYSTYCZNY POLAK: Przychodzę do pana, bo podobno jest pan niezły w wypinaniu się na. A ponieważ mam wielką ochotę zrobić to... 105
  • Kibobus i Ostaruch, czyli kto wygra mecz! 25 wrz 2011, 12:00 Mam powody, aby sądzić, że poniedziałkowe spotkanie Donalda Tuska będzie jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym akcentem kampanii wyborczej 2011 r. Gdyby ktoś zapomniał – chodzi o wizytę pań i panów kibiców w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 105
  • Czas obrabiarki 25 wrz 2011, 12:00 W przyrodzie istnieją różnego rodzaju obrabiarki. Są wśród nich maszyny zwane tokarkami, frezarkami, giętarkami, zaginarkami, drążarkami. Wszystkie one służą do obróbki metalu lub kamienia. Hitem naszych czasów są jednak maszyny... 106
  • Do zmiany mieszkania zawsze są powody 25 wrz 2011, 12:00 Co trzeci dorosły Polak nie ma własnego domu ani mieszkania – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie ing banku śląskiego. wielu z nich chce się przeprowadzić na swoje, zaciągając kredyty hipoteczne. Własnego domu lub... 114
  • Otul dom przed zimą 25 wrz 2011, 12:00 Dobra izolacja termiczna domu zapewnia jego mieszkańcom nie tylko komfort, ale i duże oszczędności. 124
  • Uwięzić ciepło w domu 25 wrz 2011, 12:00 Najwięcej ciepła ucieka z domu przez źle dobrane, nieszczelne okna. ale nawet nowe okna nie są gwarantem dobrej izolacyjności, jeśli mają słabe parametry. chcąc zmniejszyć rachunki za energię, musimy pamiętać także o drzwiach wejściowych. 127
  • Ciepły prysznic z nieba 25 wrz 2011, 12:00 Do 45 proc. kosztów zwróci nam państwo, jeśli zdecydujemy się na kosztowną instalację do podgrzewania wody za pomocą promieni słonecznych. 134

ZKDP - Nakład kontrolowany