Biesiada odwołana

Biesiada odwołana

Nowy dyrektor telewizyjnej Dwójki Jerzy Kapuściński chce w programie więcej kultury, a mniej komercyjnej sieczki. jedni mówią: nareszcie! inni: to się skończy klęską!
Dwójka – nastawiona dotąd na rozrywkę i walcząca o widzów z Polsatem i TVN – ma być kojarzona z kulturą. Kapuściński chce przyciągnąć przed ekrany młodzież i inteligencję. A najlepiej młodą inteligencję z dużych miast. Tylko jak to zrobić, skoro wyznacznikiem sukcesu kanału – mierzonego oglądalnością – były przez lata seriale typu „M jak miłość" czy „Barwy szczęścia". Czy do widzów tych programów może trafić retransmisja wrocławskiego koncertu Krzysztofa Pendereckiego z gitarzystą rockowego Radiohead Johnnym Greenwoodem? – To próba robienia na siłę ze zwykłych ludzi aniołów – krytykuje pomysły Kapuścińskiego medioznawca Wiesław Godzic. Ale nowy szef Dwójki nie chce z nikogo robić aniołów. – Chcę, by ludzie, którzy szczycą się teraz, że nie mają w domu telewizora, zdobyli powód, żeby go mieć – mówi. – Duża część odbiorców w tym kraju nie ma sensownej oferty w telewizji. Czas to zmienić! Nie chcemy odstraszać ludzi, którzy są stałymi widzami, chcemy pozyskać nowych. Budujmy nowe rzeczy, nie niszcząc tego, co jest.

Dewastacja

Dyrektor po budynku telewizji chodzi w luźnym T-shircie. Jest w nim artystyczny luz studenta polonistyki UW. Do telewizji trafił w 1991 r. Kilkanaście lat był szefem redakcji kulturalnej Dwójki, podwładnym Niny Terentiew. Już wtedy stawiał na rzeczy ambitne: został m.in. producentem filmów Łukasza Wylężałka i Łukasza Barczyka; współtwórcą cyklu „Pokolenie 2000", który promował debiuty młodych filmowców. W 2005 r. został dyrektorem programowym TVP Kultura. Zapowiadał „powrót do telewizji, w której kultura jest na pierwszym miejscu".

Stracił stanowisko, gdy PiS wygrało wybory i zdobyło telewizję, a prezesem TVP został Bronisław Wildstein. Zaczął pracować nad projektem kanału TVP Film. – Nowe władze uznały moją pracę za bezużyteczną – wspomina. – To była dewastacja procesu twórczego. Nie miałem co robić, odszedłem. W 2008 r. został szefem Studia Filmowego Kadr. Wyprodukował „Rewers" i „Salę samobójców".

– O „Rewersie" mówili, że nikt nie pójdzie na czarno-biały film, że zmarnujemy dobry scenariusz i dobrych aktorów – wspomina. – Mylili się. „Sala samobójców" też miała być niszowa, bo kończy się tragicznie – bohater ginie w męczarniach. Tłumaczyłem, że pójdą na to setki tysięcy młodych ludzi. Wyszło na moje!

Do TVP wrócił w lipcu tego roku. Ma opinię nieco narwanego fachowca, z którym można rozmawiać, ale który potrafił też rzucić w podwładnego egzemplarzem nieudanego scenariusza. Zna się na tym, co robi. Zna ludzi – od szefów po operatorów, dźwiękowców, oświetleniowców. Zna telewizyjne archiwa. A przede wszystkim ma wizję, entuzjazm i wiarę w to, co robi: – Pokażemy, że można zrobić ambitną telewizję. Znajdziemy nową publiczność. Będziemy oryginalni! – zapewnia.

W Dwójce pojawiło się już niedzielne wieczorne pasmo „WOK – Wszystko o kulturze" (209 tys. widzów). W niedzielne popołudnie Kamil Dąbrowa prowadzi program „Kultura, głupcze". Piątkowe „Pytanie na śniadanie” poświęcone jest przede wszystkim kulturze – współprowadząca program szefowa TVP Kultura Katarzyna Janowska rozmawia i o łososiu w zielonym sosie, i o brukselskiej wystawie Aliny Szapocznikow. Pasmo „Kocham kino” wróciło do ramówki na godz. 21.40 i znów pokazywane są w nim ambitne filmy.

Pojawiły się dwa codzienne pasma dokumentalne – „Polska bez fikcji" i „Świat bez fikcji". Jest nowy program dla młodzieży „Poziom 2.0”. W sobotni poranek – pasmo familijne z archiwalnymi polskimi teatrami dla dzieci, bo – jak mówi Kapuściński – nadszedł czas, by dzieci, które znają dobrych polskich aktorów wyłącznie jako głosy dubbingujące amerykańskie filmy, zobaczyły, jak ci aktorzy grają w spektaklach według Brzechwy czy Makuszyńskiego.

Mają się pojawić ambitne filmy i seriale (w grudniu dramat obyczajowy „Głęboka woda" Magdaleny Łazarkiewicz i Kasi Adamik). – Zrobimy kryminał dobry jak „Glina" Pasikowskiego, oparty na współczesnej powieści kryminalnej w stylu „Uwikłania” Zygmunta Miłoszewskiego – zapowiada Kapuściński. – Wyprodukujemy prawdziwy serial obyczajowy, będący świadectwem czasu, pokazujący naszą rzeczywistość społeczną i obyczajową. A później wielki serial historyczny.

Doszliśmy do ściany

W powodzenie misji Kapuścińskiego nie wierzy jednak profesor Godzic: – Telewizja to sztuka domowa, dostosowana do rytmu dnia – mówi. – Nie wierzę, że widz po całym dniu harówy będzie miał w sobie tyle wytrwałości i siły, by skupić się na sztuce wysokiej. I nie ma co się za to obrażać na widza.

Godzic mówi, że medium dla kultury wysokiej są kanały tematyczne, takie jak TVP Kultura czy Arte: – Duże stacje powinny skupić się na mądrej, ale jednak rozrywce. Sądzę, że oglądalność tak wymagających koncertów, jak Penderecki z gitarzystą Radiohead, będzie niewielka. Nie widzę w planach Kapuścińskiego logiki i nie wróżę mu powodzenia. Nie sztuka coś nadać, sztuka to sprzedać. Puszczą coś z kultury wysokiej i nikt tego nie obejrzy. I co z tego wyniknie? Kapuściński nie zgadza się z tą oceną.

Nie zamierza zmieniać planów: – Co mamy produkować? Jeszcze jeden miałki serial, jeszcze jeden głupi format brazylijsko-holenderski? Po co? Nic już z tego nie wynika. Dwójka doszła do ściany. Trzeba odbudować kontakt z widownią, która jest pozbawiona na co dzień dostępu do kultury. W małych miejscowościach, w których nie ma teatrów, filharmonii, DKF, mieszkają widzowie, którzy też mają – albo mogą mieć – większe aspiracje. TVP zapomniała o swojej fundamentalnej misji, ale my do niej wracamy.

Tadeusz Lampka, producent największych dwójkowych telenoweli, czyli „M jak miłość" i „Barw szczęścia": – Myśli pan, że ja bym nie chciał zobaczyć nowych Starszych Panów albo innego kabaretu na tym poziomie? Chciałbym! Trzymam więc kciuki za nową Dwójkę. Ale przede wszystkim chodzi o to, żeby ludzie ją oglądali. Bo co jest warta telewizja bez widza?

Wartością Dwójki była dotąd jej wysoka oglądalność i takie marki jak „M jak miłość". Szkoda by było to stracić. Jednym z programów, który został zdjęty z ramówki nowej Dwójki, jest popularna muzyczna „Wideoteka dorosłego człowieka" (przeniesiona do TVP Polonia na piątki, na godz. 20.20).

Maria Szabłowska, która współprowadzi ten program z Krzysztofem Szewczykiem, mówi, że z jednej strony kibicuje Kapuścińskiemu, z drugiej ma do niego żal: – Zaliczył nasz program do kiczu i obciachu, a ja się nie czuję obciachem. Arbitralnie osądza, co jest kulturą wysoką. Zarzucił nam, że gościła u nas Violetta Villas, ale przecież mieliśmy też program o Ewie Demarczyk. Mogłoby się wydawać, że program typu „Wideoteka dorosłego człowieka" kontrowersji budzić nie może. Otóż może. Najpierw, za rządów PiS, program, w którym pokazywano złote przeboje z lat 60., 70. i 80., był oskarżany o „promowanie nostalgii za PRL-owską tandetą Potem – w czasach telewizji bardziej komercyjnej dyrektora Rafała Rastawickiego – o to, że za mało w nim show, a za dużo Krystyny Prońko. – Teraz znów się okazuje, że dobra piosenka pop to twór komercyjny i znów jest źle – mówi Szabłowska.

Szabłowska ma wątpliwości co do kierunku, w którym dyrektor Dwójki chce kierować ten kanał: – Można mieć dobre intencje, ale zanudzić widza na śmierć. Choć mu kibicuję, to czuję, że przesadzi i przegra. Kapuścińskiego chwali za to Maciej Nowak, dyrektor Instytutu Teatralnego: – Jako dyrektor narodowej instytucji kultury cieszę się, że wracają do TVP treści misyjne. Ostatnimi laty TVP była tak populistyczna, że aż odstręczająca. Zaspokajała najniższe potrzeby widzów. Być może ludzie muszą się nauczyć Dwójki na nowo. Podobają mi się twarze wracające na antenę, np. Kazimiera Szczuka w „Pytaniu na śniadanie".

W zeszłą niedzielę Dwójka pokazała recital formacji sióstr Wrońskich – „Ballady i romanse". To zespół grający alternatywną muzykę z poetyckimi tekstami. Występ obejrzało 130 tys. osób (dane: AGB Nielsen). Maria Szabłowska: – Lubię ich muzykę, ale uważam, że takie zespoły trzeba widzom Dwójki przedstawiać. Nie można pokazać dziwnych dziewczyn śpiewających dziwne teksty nieprzygotowanemu widzowi, który nie zna zespołu i kompletnie nie wie, o co chodzi.

Pytam Kapuścińskiego, skąd odwaga, by prezentować niszowy zespół publiczności, która dotąd oglądała w TVP 2 przede wszystkim Ich Troje, Dodę i zespół Feel. – Nie chcę oceniać tych zespołów, bo mają swoich słuchaczy – odpowiada.

– Ale Feel jest wszędzie. W 40-milionowym kraju we wszystkich stacjach gra się w kółko 15 tych samych piosenkarzy i to jest patologia. My w Dwójce pokażemy pozostałych 85! Czy nie martwi go wizja programów skierowanych tylko do 130 tys. widzów? – Słupki oglądalności były dotąd alibi, żeby nic nie robić – mówi Kapuściński.

– My ograniczamy komercję, a pieniądze z niej przesuwamy na ambitne rzeczy. Liczymy też na płacenie przez widzów abonamentu – trzeba ich jednak przekonać, że warto, bo w TVP jest coś wyjątkowego, czego nie ma nigdzie indziej. Liczę na to, że pojawią się projekty sponsorowane z zewnątrz, bo na przykład banki też oczekują, że będą sponsorami produktów wyższej jakości.

Wzór: „Dekalog" Kapuściński, trzymając się swoich odważnych pomysłów, powołuje się na chlubną przeszłość TVP: – Kiedyś było nie do pomyślenia, by publiczna telewizja nie transmitowała koncertu rozpoczęcia Warszawskiej Jesieni czy zamykającego Jazz Jamboree! Krystian Lupa zrealizował dla Telewizji Polskiej dziesięć spektakli. Potem nastąpił potworny regres.

Dyrektor chce, żeby Dwójka przypominała tygiel twórczy: – Chciałbym na powrót tworzyć lobby kulturowe wokół telewizji, tak jak jest lobby hutnicze, górnicze i biznesowe. Musimy wspólnie pracować nad dziełami, które zostaną w historii telewizji. „Dekalog" Kieślowskiego to ideał twórczej telewizji. Trzeba otworzyć tę instytucję, żeby młodzi twórcy zaczęli ją wykorzystywać dla siebie i kultury. Wchłoniemy najzdolniejszych dramaturgów i filmowców. Zrobimy seriale, które będą oglądane za 30 lat, tak jak do dziś ogląda się te z lat 60., na których wychowały się całe pokolenia.

Czy nie boi się, że po najbliższych wyborach politycy przerwą jego misję? – Tu nie chodzi o mnie i o to, czy ja tu będę za pół roku. Chodzi o to, by TVP przestała być łupem politycznym i zaczęła pracować dla społeczeństwa.

Okładka tygodnika WPROST: 39/2011
Więcej możesz przeczytać w 39/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2011 (1494)

  • Groźne „da się” 25 wrz 2011, 12:00 Miliony Polaków z utęsknieniem wyczekują końca kampanii wyborczej. Ja nie. Tak grzecznie i elegancko w naszej polityce jest tylko w czasie kampanii. 4
  • NA SKRÓTY 25 wrz 2011, 12:00 SLD chce powołać urząd, który istnieje Jednym ze sztandarowych pomysłów programu wyborczego SLD jest powołanie centralnego urzędu zamówień dla rządu. – To zabawne, bo centralny zamawiający został wskazany jeszcze w marcu –... 8
  • Magiel 25 wrz 2011, 12:00 Gdybym chciał wierzyć przekazom medialnym, to aktualny tydzień w kampanii wyborczej można skojarzyć z wielkim żarciem. O ile premier Donald Tusk specjalizuje się w dużych śniadaniach, o tyle prezes Jarosław Kaczyński jest bardziej za... 11
  • Kultura zawodzi, Nosowska nigdy 25 wrz 2011, 12:00 Miałem nie pisać już o Adamie Darskim, beatyfikowanym na wojownika o wolność słowa i gestu. Bo nie bawi mnie już absurd sytuacji, w której zwykły, metalowy szarpidrut staje się tematem numer jeden wszystkich polityków i publicystów od... 13
  • Aniołki i nosorożce 25 wrz 2011, 12:00 One mają odmienić wizerunek PiS: młode kobiety, które idą do polityki, dobrze się sprzedają. Z tym że nad elektoratem od wielu miesięcy pracują inne twarze. Nie w telewizji. 17
  • Wielka ściema 25 wrz 2011, 12:00 Jarosław Kaczyński był cyniczny rok temu i tak jest dziś. zadziwia mnie, że tak niewielu to widzi – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, kandydatka PO do Sejmu. 20
  • Empatia i obsesja 25 wrz 2011, 12:00 Tuskobus jedzie przez Polskę. Donald Tusk jest bliżej ludu. Choć nie za blisko. 26
  • Ostatnia szansa 25 wrz 2011, 12:00 Cztery lata temu to najmłodsi wyborcy dali po zwycięstwo. Dziś są rozczarowani Platformą, mają żal do Tuska. Jeśli znów pójdą poprzeć PO, to z zaciśniętymi zębami. Jeśli… 28
  • Za plecami Palikota 25 wrz 2011, 12:00 „Zerwę się jeszcze raz. Sieknę w ryj, kogo trza. Jeszcze będą o mnie mówić, będą bać!” – to refren hymnu Ruchu Palikota. Już można się bać. Nie tylko Palikota, ale też Ruchu, który za nim stoi. 32
  • Bibliści na tropie zła 25 wrz 2011, 12:00 W niszczeniu książek, zamykaniu ust autorom, prześladowaniach uczonych i rozpalaniu stosów Kościół nie ma sobie równych 37
  • Uroda i smak 25 wrz 2011, 12:00 Uroda polityków jest ważna, przecież przez cztery lata będziemy ich oglądać w telewizyjnych pyskówkach – tym bardziej warto zadbać, by było jak najmniej paskud. 42
  • Poddałem się... a wtedy Bóg pomógł 25 wrz 2011, 12:00 Wiedział, że syn będzie miał wypadek. Nie dziwi go, że władza PiS chciała „dopaść” syna. I żałuje, że nie ma o pięcioro dzieci więcej… 44
  • Mężczyźni do bicia 25 wrz 2011, 12:00 Najczęściej obrzucają wyzwiskami, poniżają. Czasem szturchną lub wymierzą policzek. Zdarza się, że pobiją, tak do krwi. Polskie kobiety coraz częściej dręczą polskich mężczyzn. 50
  • Wróg u bram 25 wrz 2011, 12:00 Dobrze sytuowani mieszczanie z własnej woli zamykają się w Polsce w gettach: strzeżonych osiedlach. Ale nie tylko oni, bo ostatnio płotów pozazdrościli im lokatorzy zwykłych bloków. 54
  • Seks, kłamstwa i internet 25 wrz 2011, 12:00 Co mówi o Polaku jego ulubiona internetowa wyszukiwarka Google? Że jest człowiekiem niezorientowanym w polityce i niespecjalnie nią zainteresowanym. Że jego ulubionym zajęciem w godzinach pracy jest przeglądanie stron pornograficznych. A jeśli już szuka jakichś poważnych... 56
  • Rating rozporka 25 wrz 2011, 12:00 Silvio Berlusconi idzie na dno w towarzystwie luksusowych prostytutek, które interesują go bardziej niż rządzenie. Razem z rozwiązłym premierem zatonąć mogą całe Włochy. 58
  • Oblężenie 25 wrz 2011, 12:00 Awantura o członkostwo Palestyny w ONZ, wrogość niedawnych sojuszników z Egiptu i Turcji, konflikt z prezydentem Obamą. Izrael ma całą masę problemów. Wiele z nich na własne życzenie. 62
  • Dima, spocznij! 25 wrz 2011, 12:00 Dmitrij Miedwiediew mógłby spróbować walczyć o reelekcję. Ale nie spróbuje, bo zna swoje miejsce w szeregu. 64
  • Noblista z pazurami 25 wrz 2011, 12:00 Gdy szefowie banków centralnych rwą włosy z głów, załamują ręce i ważą każde słowo, Paul Krugman wali prosto z mostu. Nobel z ekonomii, temperament polityka plus felietony w „The New York Times” dają mu wpływ na poglądy i dusze. 66
  • Ulotne nadzieje 25 wrz 2011, 12:00 Pieniądze uzyskane z eksploatacji gazu łupkowego mogą w przyszłości „gwarantować bezpieczeństwo polskich emerytur” – zapowiedział Donald Tusk. Tyle że wizja kraju zarabiającego krocie na lotnym paliwie może być ulotna. 70
  • Biesiada odwołana 25 wrz 2011, 12:00 Nowy dyrektor telewizyjnej Dwójki Jerzy Kapuściński chce w programie więcej kultury, a mniej komercyjnej sieczki. jedni mówią: nareszcie! inni: to się skończy klęską! 74
  • Złoto dla zuchwałych 25 wrz 2011, 12:00 Seriale przez dziesięciolecia były synonimem filmów gorszego rodzaju. W Ameryce już nie są. Poziomem artystycznym coraz częściej przewyższają hollywoodzkie produkcje. 78
  • Jestem najlepszy 25 wrz 2011, 12:00 Niewinna miłość, strugi krwi i muzyka electro – szaleństwo na punkcie filmu „drive” ogarnia także Polskę. Ale mało kto wie, że swoje najbardziej odjazdowe filmy Nicolas Winding Refn nakręcił dawno temu. 82
  • Zbijanie romantycznej gorączki 25 wrz 2011, 12:00 Cesarz polskiego teatru Jerzy Jarocki zrealizował spektakl na podstawie „Samuela Zborowskiego” Juliusza Słowackiego. Sprowokowany przez Jarosława Marka Rymkiewicza, mierzy się w nim z romantycznymi upiorami. 84
  • Między czakramem a chłodnią 25 wrz 2011, 12:00 „Obok”, wystawa o historii stosunków polsko-niemieckich, otwarta z pompą w berlinie, to w sporej części edukacyjny pokaz respektujący wymagania politycznej poprawności. Dzięki Bogu uważni widzowie dostrzegą też odrobinę prowokacji. 88
  • Ave, Nergal! 25 wrz 2011, 12:00 No nie uwierzą państwo, co przeczytałem w „gazecie Wyborczej"! Rzecz dotyczy manifestacji, która odbyła się we Wrocławiu w 2007 r. Członkowie Narodowego Odrodzenia Polski skandowali: „Polska dla Polaków!”,... 92
  • Małemu ułatwić życie 25 wrz 2011, 12:00 Kiedy w kwietniu 2009 roku weszła w życie znowelizowana ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, wprowadzająca m.in. zasadę „jednego okienka”, wszystko wskazywało na to, że przyszli biznesmeni mają już „z górki”. Czy rzeczywiście? 95
  • (Nie) mój samochód 25 wrz 2011, 12:00 Jedna z firm leasingowych daje klientom w prezencie iPhone’a. Teoretycznie to drobiazg, ale pokazuje, jak ostra walka konkurencyjna toczy się w tej branży. Korzystają na niej głównie firmy leasingujące auta. 97
  • Barania panika 25 wrz 2011, 12:00 W stanie wojennym krążył po warszawie mało lotny żarcik: Krakowskim Przedmieściem idzie Jaruzelski z żoną. Gdy mija ich seksowna laska w minispódniczce, Jaruzel wbija wzrok w jej nogi i oczy mu zachodzą mgłą. Wściekła żona lutuje mu... 101
  • Pieniądze dla rynkowego oseska 25 wrz 2011, 12:00 Najczęstszym sposobem sfinansowania firmy jest kredyt. Dobrą ofertę dla małych i średnich firm mają na razie tylko nieliczne banki. Tym bardziej warto zainteresować się leasingiem. 101
  • Grzebanie w parmezanie 25 wrz 2011, 12:00 Kawałek zawiniętego w len parmezanu ma właściwości magiczne. Pamiętam, żeby zabierać go z sobą w każdą podróż samolotem. Nie chodzi tu o żadne przesądy, ale o ratowanie podniebienia w sytuacji ekstremalnej, do której od czasu do... 102
  • Beczka śmiechu Diogenesa 25 wrz 2011, 12:00 OPIS: Statystyczny Polak pochyla się nad kloszardem schowanym w beczce. Z lekkim oporem zagląda do jej środka. STATYSTYCZNY POLAK: Przychodzę do pana, bo podobno jest pan niezły w wypinaniu się na. A ponieważ mam wielką ochotę zrobić to... 105
  • Kibobus i Ostaruch, czyli kto wygra mecz! 25 wrz 2011, 12:00 Mam powody, aby sądzić, że poniedziałkowe spotkanie Donalda Tuska będzie jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym akcentem kampanii wyborczej 2011 r. Gdyby ktoś zapomniał – chodzi o wizytę pań i panów kibiców w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 105
  • Czas obrabiarki 25 wrz 2011, 12:00 W przyrodzie istnieją różnego rodzaju obrabiarki. Są wśród nich maszyny zwane tokarkami, frezarkami, giętarkami, zaginarkami, drążarkami. Wszystkie one służą do obróbki metalu lub kamienia. Hitem naszych czasów są jednak maszyny... 106
  • Do zmiany mieszkania zawsze są powody 25 wrz 2011, 12:00 Co trzeci dorosły Polak nie ma własnego domu ani mieszkania – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie ing banku śląskiego. wielu z nich chce się przeprowadzić na swoje, zaciągając kredyty hipoteczne. Własnego domu lub... 114
  • Otul dom przed zimą 25 wrz 2011, 12:00 Dobra izolacja termiczna domu zapewnia jego mieszkańcom nie tylko komfort, ale i duże oszczędności. 124
  • Uwięzić ciepło w domu 25 wrz 2011, 12:00 Najwięcej ciepła ucieka z domu przez źle dobrane, nieszczelne okna. ale nawet nowe okna nie są gwarantem dobrej izolacyjności, jeśli mają słabe parametry. chcąc zmniejszyć rachunki za energię, musimy pamiętać także o drzwiach wejściowych. 127
  • Ciepły prysznic z nieba 25 wrz 2011, 12:00 Do 45 proc. kosztów zwróci nam państwo, jeśli zdecydujemy się na kosztowną instalację do podgrzewania wody za pomocą promieni słonecznych. 134

ZKDP - Nakład kontrolowany