Między czakramem a chłodnią

Między czakramem a chłodnią

„Obok”, wystawa o historii stosunków polsko-niemieckich, otwarta z pompą w berlinie, to w sporej części edukacyjny pokaz respektujący wymagania politycznej poprawności. Dzięki Bogu uważni widzowie dostrzegą też odrobinę prowokacji.
Kuratorka Anda Rottenberg stanęła przed wyzwaniem: miała zbudować dydaktyczny pokaz historii Polski, wykorzystując blisko 800 eksponatów, skonstruować wystawę o budżecie 2 mln euro, przedstawić polską opowieść totalną – od świętego Wojciecha po współczesność. To flagowy projekt polskiej prezydencji w Radzie UE. Tytuł „Obok" można interpretować tak, że prawdziwe atrakcje tej wystawy kryją się nie w masie dzieł, ale w bonusowych kontekstach i kuratorskich grach. Znaczących przyimków wokół pokazu jest zresztą dużo.

Za murem

Martin-Gropius-Bau – przestrzeń, którą wybrano na „Obok" – to niezwykłe miejsce. Jedna z głównych przestrzeni wystawienniczych Berlina, zbudowana w stylu włoskiego renesansu, zaprojektowana została przez Martina, stryja Waltera Gropiusa. Sam parter to ponad 3200 mkw., do tego piętro, piękna fasada. Tutaj prezentowane są klasyczne wystawy, takie jak pokaz zdjęć pioniera fotografii Augusta Sandera albo malarstwa Aleksandra Rodczenki. „Obok” zajęła cały parter – na piętrze można oglądać hitową wystawę japońskiej sławy Hokusaiego.

Ikoniczność tego miejsca nie wynika tylko ze spektakularnej architektury i sławy Gropiusów, ale też z politycznego usytuowania. Martin-Gropius-Bau niemal doszczętnie zniszczono w czasie II wojny światowej. Później przez lata odbudowana galeria była instytucją graniczną. Żeby obejrzeć pokazy, trzeba było wchodzić tylnym wejściem. Właściwe, pod eleganckim portykiem, było niedostępne, bo tuż przed nim stał mur – symbol podziału Niemiec, miejsce cięcia. Martin-Gropius-Bau stało więc na krawędzi, było instytucją pogranicza. To znaczenie sprawnie wypunktował prezydent Niemiec Christian Wulff podczas oficjalnego otwarcia „Obok".

Wokół tarczy zegara

Wystawę skonstruowano według klarownego chwytu. Sale Martin-Gropius-Bau układają się w kształt okręgu jak tarcza zegara. Wystawa dotycząca 1000 lat historii w sztuce zaczyna się gdzieś na 6.30. Tam pokazany został jeden z pierwszych dokumentów opisujących historię Polski „Dagome iudex" (1099-1118). Naprzeciwko umieszczono skrót tego, jak historię chciałaby potraktować kuratorka, gdyby miała wolniejszą rękę – to współczesna praca Mirosława Bałki „Święty Wojciech” (1987), bezgłowa figura, nad którą zawisł neonowy topór, a pod nią cztery żarzące się neonowe krople.

Takie zestawienie to nawiązanie do modnej idei „muzealnictwa krytycznego" – śmiałych zestawień, współczesnych interwencji w monolicie historycznego wywodu. Podobne mrugnięcia oka pojawiają się na wystawie kilkakrotnie, ale zasadniczo pokaz trzyma się chronologii rozwijanej według ruchu wskazówek zegara. 9 – portrety trumienne, 13.30 – przywołanie sali neoplastycznej z Muzeum Sztuki w Łodzi, 16:30 – „Berek” Artura Żmijewskiego. Całość ma dydaktycznie przeprowadzić przez meandry polskiej historii, a nie czarować innowacjami.

Środkową część Martin-Gropius-Bau na potrzeby wystawy zaaranżowano w nowy sposób. Agorę galerii wypełniła czarna metalowa klatka otwarta z dwóch stron. To w niej znalazło się symboliczne centrum narracji o 1000 lat polskiej historii w sztuce. I tutaj zaczyna się niezbyt poprawna jazda bez trzymanki. W klatce wybudowano dodatkowy kubik. Widz przechodzi przez tę szkatułkową konstrukcję po to, by dotrzeć do epicentrum pokazu – gabloty z krzyżackim ornatem z drugiej połowy XV w. Schowany za pleksi, podświetlony i obudowany ekspozycją z kronik, tabliczek woskowych i innych dokumentów, przypomina czakram mocy, z którego emanują znaczenia.

Krzyżacka obecność to punkt odniesienia – puszcza oko do widza kuratorka. Dziś ten konflikt sprzed sześciu wieków można wygrodzić, zamknąć, oswoić, ogrodzić jak nieczynny wulkan, chociaż ciągle pozostaje on kluczowy, jeśli chodzi o polsko-niemieckie relacje. W centralnej klatce znalazł się jeszcze jeden przypis do politycznego zatargu – tym razem w świecie sztuki. Ornat otaczają dwa monumentalne płótna Jana Matejki, które rozpozna każdy, kto został przeciśnięty przez tryby polskiej edukacji – „Hołd pruski" wypożyczony z Zamku Królewskiego na Wawelu i „Bitwa pod Grunwaldem”. Pierwszy to oryginał, drugi zastąpiła replika, po tym jak konserwatorka z Muzeum Narodowego w Warszawie odmówiła jego wypożyczenia – podobno nie tylko ze względów merytorycznych, lecz także z powodu roszad personalnych z czasów kadencji dyrektora Piotra Piotrowskiego. Oglądamy „Bitwę...” w skali 1:1, wydzierganą haftem krzyżykowym. Przez dwa lata na zlecenie kuratorki krzyżyk po krzyżyku płótno odtwarzały gospodynie z Działoszyna. Absolutnie kapitalna praca, dyskretnie pokazująca gest Kozakiewicza podziałom polskiego świata sztuki.

„Między" Dróżdża

Jedna z prac, które wieńczą pokaz – w odróżnieniu od większości prezentowanych eksponatów – nie buduje wywodu o europejskiej i zorientowanej na Zachód historii Polski, ale o sąsiedztwie. „Między" Stanisława Dróżdża w Martin-Gropius-Bau to odtworzenie jego instalacji z 1977 r. dla galerii Foksal w Warszawie – biały kubik wypełniony słowami „między”. To właśnie jeden z tych elementów narracji „Obok”, który faktycznie opisuje moment styku dwóch kultur. Ściśle fizyczne doświadczenie – widz wchodzi do środka i traci poczucie przestrzeni. Gdzie jest sufit, gdzie podłoga? Dróżdża zazwyczaj pokazuje się jako artystę, który wizjonerskim gestem umieścił słowo w przestrzeni galerii, twórcę poezji konkretnej. Tutaj jego sztuka została zaprzęgnięta w dyskusję o granicach.

Kilkanaście metrów dalej pokazany został „Traktat między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy" z 1991 r. Dwudziestolecie podpisania dokumentu to mocny punkt odniesienia dla pokazu – nawiązania do tego jubileuszu pobrzmiewały też podczas mów otwierających „Obok”. Inna praca, która powtarza efekt „Między” Dróżdża, to „Chłodziarka” Gregora Schneidera. Z zewnątrz – szumiący kubik, w środku – zamarznięte ściany. Ktoś, kto wejdzie w lodowatą przestrzeń, doświadcza szoku. Minusowa temperatura w galerii? Na samo zamknięcie pięknej opowieści o współczesnych ciepłych i serdecznych stosunkach Polski i Niemiec? Kuratorka po raz kolejny mruga do widza, a my mrozimy się z rozkoszą.

Ponad skandalami

Można się zastanawiać, dlaczego pokaz, który przynajmniej teoretycznie miał opowiadać o polsko-niemieckim sąsiedztwie, skonstruowała jedna osoba i jedna strona. Dlaczego kuratorów nie jest dwóch? Dlaczego nie zestawiono dwóch wizji sąsiedztwa narodów? Podczas jednego ze spotkań z prasą kuratorka tłumaczyła, że oczekiwała, iż Martin-Gropius-Bau wyznaczy jej partnera do dialogu, ale ostatecznie od dyrektora galerii Gereona Sievernicha usłyszała: „You’re the boss". I rzeczywiście, to nie jest typ wystawy, której kurator stoi w cieniu. Szefowa nie jest przezroczysta, pokazuje swoją wizję i z biglem przeprowadza przez nią grupy dziennikarzy.

Na „Obok" nie sposób patrzeć, nie uwzględniając postaci Andy Rottenberg – która dyrektorowała warszawskiej Zachęcie, kiedy w 2000 r. pokazano tam „Dziewiątą godzinę”, przywalonego meteorytem papieża w wizji Maurizia Cattelana; która przyciśnięta przez okoliczności była w stanie przemawiać publicznie z gwiazdą Dawida wpiętą w klapę marynarki. W Berlinie Rottenberg nie pokazuje siebie jako dzikiego dziecka, ale jako osobę, która z pełną świadomością rozgrywa dwie sytuacje: prezentuje swój publiczny wizerunek arcykompetentnej skandalistki i efekt kuratorskiego działania na najwyższym polityczno-prezydencjalnym szczeblu, z wielkim budżetem, wielkimi oczekiwaniami i ogromnym ciśnieniem na poprawność. Widzom daje skandalik z krzyżackim tłem, politykom – piękny, klarowny pokaz edukacyjny.


Okładka tygodnika WPROST: 39/2011
Więcej możesz przeczytać w 39/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2011 (1494)

  • Groźne „da się” 25 wrz 2011, 12:00 Miliony Polaków z utęsknieniem wyczekują końca kampanii wyborczej. Ja nie. Tak grzecznie i elegancko w naszej polityce jest tylko w czasie kampanii. 4
  • NA SKRÓTY 25 wrz 2011, 12:00 SLD chce powołać urząd, który istnieje Jednym ze sztandarowych pomysłów programu wyborczego SLD jest powołanie centralnego urzędu zamówień dla rządu. – To zabawne, bo centralny zamawiający został wskazany jeszcze w marcu –... 8
  • Magiel 25 wrz 2011, 12:00 Gdybym chciał wierzyć przekazom medialnym, to aktualny tydzień w kampanii wyborczej można skojarzyć z wielkim żarciem. O ile premier Donald Tusk specjalizuje się w dużych śniadaniach, o tyle prezes Jarosław Kaczyński jest bardziej za... 11
  • Kultura zawodzi, Nosowska nigdy 25 wrz 2011, 12:00 Miałem nie pisać już o Adamie Darskim, beatyfikowanym na wojownika o wolność słowa i gestu. Bo nie bawi mnie już absurd sytuacji, w której zwykły, metalowy szarpidrut staje się tematem numer jeden wszystkich polityków i publicystów od... 13
  • Aniołki i nosorożce 25 wrz 2011, 12:00 One mają odmienić wizerunek PiS: młode kobiety, które idą do polityki, dobrze się sprzedają. Z tym że nad elektoratem od wielu miesięcy pracują inne twarze. Nie w telewizji. 17
  • Wielka ściema 25 wrz 2011, 12:00 Jarosław Kaczyński był cyniczny rok temu i tak jest dziś. zadziwia mnie, że tak niewielu to widzi – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, kandydatka PO do Sejmu. 20
  • Empatia i obsesja 25 wrz 2011, 12:00 Tuskobus jedzie przez Polskę. Donald Tusk jest bliżej ludu. Choć nie za blisko. 26
  • Ostatnia szansa 25 wrz 2011, 12:00 Cztery lata temu to najmłodsi wyborcy dali po zwycięstwo. Dziś są rozczarowani Platformą, mają żal do Tuska. Jeśli znów pójdą poprzeć PO, to z zaciśniętymi zębami. Jeśli… 28
  • Za plecami Palikota 25 wrz 2011, 12:00 „Zerwę się jeszcze raz. Sieknę w ryj, kogo trza. Jeszcze będą o mnie mówić, będą bać!” – to refren hymnu Ruchu Palikota. Już można się bać. Nie tylko Palikota, ale też Ruchu, który za nim stoi. 32
  • Bibliści na tropie zła 25 wrz 2011, 12:00 W niszczeniu książek, zamykaniu ust autorom, prześladowaniach uczonych i rozpalaniu stosów Kościół nie ma sobie równych 37
  • Uroda i smak 25 wrz 2011, 12:00 Uroda polityków jest ważna, przecież przez cztery lata będziemy ich oglądać w telewizyjnych pyskówkach – tym bardziej warto zadbać, by było jak najmniej paskud. 42
  • Poddałem się... a wtedy Bóg pomógł 25 wrz 2011, 12:00 Wiedział, że syn będzie miał wypadek. Nie dziwi go, że władza PiS chciała „dopaść” syna. I żałuje, że nie ma o pięcioro dzieci więcej… 44
  • Mężczyźni do bicia 25 wrz 2011, 12:00 Najczęściej obrzucają wyzwiskami, poniżają. Czasem szturchną lub wymierzą policzek. Zdarza się, że pobiją, tak do krwi. Polskie kobiety coraz częściej dręczą polskich mężczyzn. 50
  • Wróg u bram 25 wrz 2011, 12:00 Dobrze sytuowani mieszczanie z własnej woli zamykają się w Polsce w gettach: strzeżonych osiedlach. Ale nie tylko oni, bo ostatnio płotów pozazdrościli im lokatorzy zwykłych bloków. 54
  • Seks, kłamstwa i internet 25 wrz 2011, 12:00 Co mówi o Polaku jego ulubiona internetowa wyszukiwarka Google? Że jest człowiekiem niezorientowanym w polityce i niespecjalnie nią zainteresowanym. Że jego ulubionym zajęciem w godzinach pracy jest przeglądanie stron pornograficznych. A jeśli już szuka jakichś poważnych... 56
  • Rating rozporka 25 wrz 2011, 12:00 Silvio Berlusconi idzie na dno w towarzystwie luksusowych prostytutek, które interesują go bardziej niż rządzenie. Razem z rozwiązłym premierem zatonąć mogą całe Włochy. 58
  • Oblężenie 25 wrz 2011, 12:00 Awantura o członkostwo Palestyny w ONZ, wrogość niedawnych sojuszników z Egiptu i Turcji, konflikt z prezydentem Obamą. Izrael ma całą masę problemów. Wiele z nich na własne życzenie. 62
  • Dima, spocznij! 25 wrz 2011, 12:00 Dmitrij Miedwiediew mógłby spróbować walczyć o reelekcję. Ale nie spróbuje, bo zna swoje miejsce w szeregu. 64
  • Noblista z pazurami 25 wrz 2011, 12:00 Gdy szefowie banków centralnych rwą włosy z głów, załamują ręce i ważą każde słowo, Paul Krugman wali prosto z mostu. Nobel z ekonomii, temperament polityka plus felietony w „The New York Times” dają mu wpływ na poglądy i dusze. 66
  • Ulotne nadzieje 25 wrz 2011, 12:00 Pieniądze uzyskane z eksploatacji gazu łupkowego mogą w przyszłości „gwarantować bezpieczeństwo polskich emerytur” – zapowiedział Donald Tusk. Tyle że wizja kraju zarabiającego krocie na lotnym paliwie może być ulotna. 70
  • Biesiada odwołana 25 wrz 2011, 12:00 Nowy dyrektor telewizyjnej Dwójki Jerzy Kapuściński chce w programie więcej kultury, a mniej komercyjnej sieczki. jedni mówią: nareszcie! inni: to się skończy klęską! 74
  • Złoto dla zuchwałych 25 wrz 2011, 12:00 Seriale przez dziesięciolecia były synonimem filmów gorszego rodzaju. W Ameryce już nie są. Poziomem artystycznym coraz częściej przewyższają hollywoodzkie produkcje. 78
  • Jestem najlepszy 25 wrz 2011, 12:00 Niewinna miłość, strugi krwi i muzyka electro – szaleństwo na punkcie filmu „drive” ogarnia także Polskę. Ale mało kto wie, że swoje najbardziej odjazdowe filmy Nicolas Winding Refn nakręcił dawno temu. 82
  • Zbijanie romantycznej gorączki 25 wrz 2011, 12:00 Cesarz polskiego teatru Jerzy Jarocki zrealizował spektakl na podstawie „Samuela Zborowskiego” Juliusza Słowackiego. Sprowokowany przez Jarosława Marka Rymkiewicza, mierzy się w nim z romantycznymi upiorami. 84
  • Między czakramem a chłodnią 25 wrz 2011, 12:00 „Obok”, wystawa o historii stosunków polsko-niemieckich, otwarta z pompą w berlinie, to w sporej części edukacyjny pokaz respektujący wymagania politycznej poprawności. Dzięki Bogu uważni widzowie dostrzegą też odrobinę prowokacji. 88
  • Ave, Nergal! 25 wrz 2011, 12:00 No nie uwierzą państwo, co przeczytałem w „gazecie Wyborczej"! Rzecz dotyczy manifestacji, która odbyła się we Wrocławiu w 2007 r. Członkowie Narodowego Odrodzenia Polski skandowali: „Polska dla Polaków!”,... 92
  • Małemu ułatwić życie 25 wrz 2011, 12:00 Kiedy w kwietniu 2009 roku weszła w życie znowelizowana ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, wprowadzająca m.in. zasadę „jednego okienka”, wszystko wskazywało na to, że przyszli biznesmeni mają już „z górki”. Czy rzeczywiście? 95
  • (Nie) mój samochód 25 wrz 2011, 12:00 Jedna z firm leasingowych daje klientom w prezencie iPhone’a. Teoretycznie to drobiazg, ale pokazuje, jak ostra walka konkurencyjna toczy się w tej branży. Korzystają na niej głównie firmy leasingujące auta. 97
  • Barania panika 25 wrz 2011, 12:00 W stanie wojennym krążył po warszawie mało lotny żarcik: Krakowskim Przedmieściem idzie Jaruzelski z żoną. Gdy mija ich seksowna laska w minispódniczce, Jaruzel wbija wzrok w jej nogi i oczy mu zachodzą mgłą. Wściekła żona lutuje mu... 101
  • Pieniądze dla rynkowego oseska 25 wrz 2011, 12:00 Najczęstszym sposobem sfinansowania firmy jest kredyt. Dobrą ofertę dla małych i średnich firm mają na razie tylko nieliczne banki. Tym bardziej warto zainteresować się leasingiem. 101
  • Grzebanie w parmezanie 25 wrz 2011, 12:00 Kawałek zawiniętego w len parmezanu ma właściwości magiczne. Pamiętam, żeby zabierać go z sobą w każdą podróż samolotem. Nie chodzi tu o żadne przesądy, ale o ratowanie podniebienia w sytuacji ekstremalnej, do której od czasu do... 102
  • Beczka śmiechu Diogenesa 25 wrz 2011, 12:00 OPIS: Statystyczny Polak pochyla się nad kloszardem schowanym w beczce. Z lekkim oporem zagląda do jej środka. STATYSTYCZNY POLAK: Przychodzę do pana, bo podobno jest pan niezły w wypinaniu się na. A ponieważ mam wielką ochotę zrobić to... 105
  • Kibobus i Ostaruch, czyli kto wygra mecz! 25 wrz 2011, 12:00 Mam powody, aby sądzić, że poniedziałkowe spotkanie Donalda Tuska będzie jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym akcentem kampanii wyborczej 2011 r. Gdyby ktoś zapomniał – chodzi o wizytę pań i panów kibiców w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 105
  • Czas obrabiarki 25 wrz 2011, 12:00 W przyrodzie istnieją różnego rodzaju obrabiarki. Są wśród nich maszyny zwane tokarkami, frezarkami, giętarkami, zaginarkami, drążarkami. Wszystkie one służą do obróbki metalu lub kamienia. Hitem naszych czasów są jednak maszyny... 106
  • Do zmiany mieszkania zawsze są powody 25 wrz 2011, 12:00 Co trzeci dorosły Polak nie ma własnego domu ani mieszkania – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie ing banku śląskiego. wielu z nich chce się przeprowadzić na swoje, zaciągając kredyty hipoteczne. Własnego domu lub... 114
  • Otul dom przed zimą 25 wrz 2011, 12:00 Dobra izolacja termiczna domu zapewnia jego mieszkańcom nie tylko komfort, ale i duże oszczędności. 124
  • Uwięzić ciepło w domu 25 wrz 2011, 12:00 Najwięcej ciepła ucieka z domu przez źle dobrane, nieszczelne okna. ale nawet nowe okna nie są gwarantem dobrej izolacyjności, jeśli mają słabe parametry. chcąc zmniejszyć rachunki za energię, musimy pamiętać także o drzwiach wejściowych. 127
  • Ciepły prysznic z nieba 25 wrz 2011, 12:00 Do 45 proc. kosztów zwróci nam państwo, jeśli zdecydujemy się na kosztowną instalację do podgrzewania wody za pomocą promieni słonecznych. 134

ZKDP - Nakład kontrolowany