Kopenhaskie rozwiązanie

Kopenhaskie rozwiązanie

Miller uzyskał w Kopenhadze więcej, niż Schröder, Blair, Chirac i Berlusconi chcieli mu dać


Trzy razy Leszek Miller mijał Gerharda Schrödera po zakończeniu rokowań w Kopenhadze i ani razu kanclerz Niemiec się do polskiego premiera nie uśmiechnął, nie zamienił z nim słowa. Pozując do wspólnej fotografii, obaj politycy stali obok siebie i znowu Schröder odwracał od Millera głowę. Z polskim premierem rozmawiał tylko Joschka Fischer, minister spraw zagranicznych Niemiec. Równie chłodno traktowali szefa polskiego rządu prezydent Francji Jacques Chirac, brytyjski premier Tony Blair oraz Silvio Berlusconi, premier Włoch. Negocjacje prowadzone 13 grudnia nie były więc tylko teatrem, odgrywaniem wcześniej rozpisanych ról. Miller uzyskał w Kopenhadze więcej, niż Schröder, Blair, Chirac i Berlusconi chcieli mu dać.

Wszystko albo nic
Teatr skończył się w południe 13 grudnia, kiedy przewodzący unii duński premier Anders Rasmussen stwierdził, że Leszek Miller nie zamierza rezygnować z dodatkowych żądań. Do południa wszystko przebiegało według planu - Leszek Miller i inni szefowie rządów krajów kandydujących zgodnie twierdzili: "Wyrwiemy im członkostwo razem z pełnym portfelem". Inny spektakl odgrywali szefowie rządów piętnastki, mówiąc: "Nie oddamy ani guzika więcej". Oba przedstawienia miały przekonać społeczeństwa, że nic więcej nie dało się zrobić. Z tego, co mówią m.in. wicepremier Marek Pol i doradca premiera Tadeusz Iwiński, wynika, że Miller zastosował taktykę "wszystko albo nic".
Jeszcze 40 minut przed zakończeniem rozmów zirytowany kanclerz Schröder pytał Leszka Millera, czy bardziej mu zależy na utrzymaniu koalicji rządowej, czy na wejściu do unii. Gdy Schröder wyszedł na konsultacje, członkowie polskiej delegacji byli przekonani, że negocjacje mogą być przegrane. Wściekłego Schrödera w rozmowach z szefami rządów piętnastki zastąpił Anders Rasmussen. Miał argumentować, że szczyt nie może się skończyć fiaskiem, bo w świat już poszedł zły sygnał od władz Turcji, poirytowanych przetrzymywaniem tego kraju w unijnej poczekalni i domagających się jasnej odpowiedzi. Wbrew zapowiedziom nie udało się też zawrzeć porozumienia w sprawie Cypru (czyli utworzyć konfederacji tureckiej i greckiej części wyspy). Rasmussena poparł Göran Persson, premier Szwecji. Niezadowoleni Schröder i Chirac ustąpili i tuż przed 19.00 Persson ogłosił, że unia godzi się na polskie postulaty. Nasza delegacja czekała tymczasem na sygnał od premiera Rasmussena, potwierdzający słowa Perssona. Kiedy kilkadziesiąt minut później szefowie rządów ustawiali się do wspólnej fotografii, jeszcze było widać poirytowanie Schrödera i Chiraca.
Ustępstwa unii nie przekładają się oczywiście na dodatkowe miliardy euro. Sukcesem Polski i innych krajów jest jednak to, że pieniądze będą wydawane zgodnie z ich postulatami. Dodatkowy miliard euro na rekompensaty dla naszego budżetu to przesunięcie pieniędzy z puli przewidzianej na fundusze strukturalne. Pozytywną stroną tego rozwiązania jest to, że - jak powiedział "Wprost" Tadeusz Iwiński - "będzie to żywa gotówka, a fundusze strukturalne trudno w całości wykorzystać ze względu na skomplikowane procedury i konieczność własnego wkładu". Starzy członkowie UE wykorzystują 60-70 proc. funduszy, Polska na początku korzystałaby z 30-40 proc., a to oznacza, że większość należnych nam środków zostałaby w brukselskiej kasie. Na dłuższą metę wynegocjowane rozwiązanie można by uznać za szkodliwe, bo jest to przejadanie pieniędzy na rozwój, ale na razie nie ma innych funduszy na uzupełnienie dziury budżetowej. Z tej perspektywy jest to mimo wszystko sukces.

Polska w dyrektoriacie unii
Gdy do Unii Europejskiej przyjmowano Hiszpanię, równie twardo jak obecnie Leszek Miller negocjował premier Felipe González. Poirytowana Margaret Thatcher, premier Wielkiej Brytanii, powiedziała wtedy do Gonzáleza: "Przestań dramatyzować. Dołącz do unii, a potem będziesz mógł zmienić to, co ci się nie podoba". Leszek Miller znalazł się w sytuacji Gonzáleza. Jako lider największego spośród państw aspirujących do członkostwa mógł stawiać warunki. I będzie mógł stawiać je nadal, bo Polska właściwie już jest w unii. W dodatku należy do grupy największych krajów, które będą uczestniczyć w najważniejszych grach, zawierać koalicje, decydować o reformie UE. Miller okazał się twardym przeciwnikiem, z którym starzy członkowie nie będą mieli łatwo.
Paradoksalnie ostre rokowania stawiają polskiego premiera w dobrej sytuacji po wstąpieniu Polski do unii. Ci sami politycy, którzy w Kopenhadze byli na szefa naszego rządu poirytowani, będą właśnie z nim grać przeciwko małym państwom. Twardość Millera się przyda. Przebieg ostatniego dnia negocjacji w Kopenhadze pokazał, że jesteśmy traktowani w sposób szczególny - jako potencjalny członek dyrektoriatu, czyli grupy największych państw. Dodatkowym atutem Polski są jej stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, co czyni nas jeszcze bardziej wartościowym partnerem w unijnych układach i przetargach.

Strategia rekina kontra strategia karpia
Dla Polski najważniejsza nie jest teraz data 1 maja 2004 r., lecz najbliższych 16 miesięcy. W tym czasie okaże się, czy chcemy być w unii karpiem, czy rekinem. Czy zamierzamy stać się Niemcami bis - z najwyższymi podatkami, kosztami pracy i wydatkami socjalnymi - czy Irlandią bis. Kiedy Irlandia wstępowała do UE, PKB per capita wynosił tam zaledwie 60 proc. unijnej średniej, teraz przekracza 120 proc. średniej. Najgorszy byłby wybór wariantu greckiego, czyli przejadanie unijnych funduszy bez żadnych zmian strukturalnych. Tak Grecja postępowała jeszcze na początku lat 90. Partnerzy byli do tego stopnia poirytowani marnowaniem przez Greków pieniędzy unijnych podatników, że gdy greccy politycy i dyplomaci zabierali głos w instytucjach wspólnoty, ostentacyjnie ściągali z uszu słuchawki.
Przez 16 najbliższych miesięcy polski rząd ma czas na obniżenie podatków i barier dla obcego kapitału. I musi się liczyć z tym, że Czesi i Węgrzy będą się starali - tak jak teraz - nas przelicytować. Na Węgrzech podatek od firm wynosi 3 proc., w Polsce 28 proc. Leszek Balcerowicz, prezes NBP, powiedział "Wprost", że akces do unii oznacza dla Polski stworzenie trzech sprężyn rozwoju. Będą one działać już w najbliższych miesiącach. Pierwsza sprężyna to włączenie kraju w obszar silniejszej konkurencji, co wymusi na monopolistach obniżenie cen na naszym rynku. Druga - to większa wiarygodność Polski, co oznacza napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Ten proces zaczął się już kilka miesięcy przed szczytem w Kopenhadze. Przewidując przyjęcie Polski do UE, japońscy inwestorzy zaczęli nas traktować tak, jakbyśmy tam już byli. Trzecia sprężyna rozwoju to dodatkowe fundusze na modernizację państwa.
Perspektywa przystąpienia Polski do unii stanowi zachętę dla firm ze strefy Pacyfiku, ale także z zachodniej Europy, by przenosiły do naszego kraju produkcję. Polski rząd powinien więc zrobić wszystko, by koszty pracy były u nas niższe niż w krajach, z których te przedsiębiorstwa uciekają. Postępując jak rekin, a nie jak karp, Polska może w najbliższych 16 miesiącach zyskać więcej niż w takim samym okresie po akcesji.

Komu się nie opłaca sprzeciwiać Polsce
Już wkrótce nasi urzędnicy zasiądą - do 1 maja 2004 r. jako obserwatorzy - w dziesiątkach europejskich ciał. Wystarczy, że będą uważnie notowali, jak w ważnych dla Polski sprawach zachowują się przedstawiciele innych państw. Jeśli na przykład reprezentant Austrii będzie przeciwny, by autobusy, w tym polskie, przejeżdżały przez alpejskie przełęcze, po 1 maja 2004 r. polski urzędnik może zablokować kwestie ważne dla Austrii. W komitetach i agencjach Unii Europejskiej negocjacje właściwie nigdy się nie kończą i większość czasu zajmuje pozyskiwanie sojuszników. Polska będzie miała w Radzie Europejskiej i Parlamencie Europejskim głos na tyle znaczący, że przedstawiciele innych krajów trzy razy się zastanowią, nim zgłoszą weto do polskich propozycji. Oczywiście, przed 1 maja 2004 r. starzy członkowie unii będą nas straszyć, że jeśli będziemy zbyt hardzi, to parlamentarzyści w ich krajach mogą nie ratyfikować traktatu o naszym członkostwie. Takie ryzyko istnieje, ale jest niewielkie.

Miller jak Dmowski
Twardo negocjując warunki przyjęcia Polski do UE, Leszek Miller zapewnił nam lepszą pozycję po wstąpieniu. Premier RP odegrał w ostatniej fazie negocjacji rolę podobną do tej, jaką na konferencji w Wersalu w 1919 r. odegrał Roman Dmowski. Wtedy gra toczyła się o Wielkopolskę, Śląsk i Pomorze Gdańskie. Wielkopolskę i Pomorze dostaliśmy, na Śląsku odbył się plebiscyt. Tym razem nie chodzi o terytorium, lecz o to, do jakiej cywilizacji będzie należała Polska. Mają więc rację Polacy badani przez Pentor (na zlecenie "Wprost"), gdy przystąpienie do unii uznają za drugie wydarzenie w historii Polski po odzyskaniu niepodległości w 1918 r.

Juliusz Urbanowicz
Kopenhaga

Leszek Miller
premier RP
Na szczycie w Kopenhadze wynegocjowaliśmy warunki najlepsze z możliwych. Musieliśmy stoczyć poważną walkę, żeby je uzyskać. Mieliśmy do wyboru: albo te warunki, albo niepewną przyszłość, bo nie wiadomo, kiedy będzie następne rozszerzenie. Priorytetem były rekompensaty do budżetu, gdyż środki na fundusze strukturalne są w dużej mierze papierowe. Przychodzą wtedy, gdy pojawiają się nasze własne środki, i idą na ściśle określone programy. Środki do budżetu to natomiast żywa gotówka, z którą możemy zrobić, co zechcemy, i to od razu. Najważniejsze jest jednak to, ile środków napłynie do całej gospodarki - w wyniku zwiększonych możliwości inwestycyjnych i handlowych po przystąpieniu do UE. Pewne miejsce w unii powinno nam dostarczyć tak potrzebnego impulsu do modernizacji kraju. Reszta zależy od nas - musimy gonić Unię Europejską, a to oznacza, że konieczny jest wyższy wzrost PKB. Trzeba będzie umiejętnie korzystać ze wszystkich unijnych funduszy regionalnych i spójności. Nasze województwa skorzystają z funduszy wyrównawczych, dlatego bardzo dużo zależeć będzie od samorządów. Muszą się nauczyć szybko absorbować duże środki, które będą napływały z unii.
Leszek Balcerowicz
prezes Narodowego Banku Polskiego
13 grudnia to dzień niezwykły: nie tylko dla elit politycznych, ale dla wszystkich Polaków. A także dla naszej gospodarki. Otrzymała ona szansę nadzwyczajnego przyspieszenia - swoiste sprężyny popychające ją do wysoko rozwiniętego świata. Po pierwsze, wkroczymy w obszar silniejszej konkurencji, co wymusi obniżenie cen przez dotychczasowych monopolistów. Po drugie, zyskaliśmy większą wiarygodność, co przyniesie większy dopływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Po trzecie, otrzymamy dodatkowe fundusze na modernizację państwa. Aby w pełni wykorzystać odrzut tych sprężyn rozwoju, musimy w pierwszej kolejności uzdrowić nasze finanse publiczne - a to już zadanie rządu.
Günter Verheugen
komisarz ds. rozszerzenia UE
Na tym rozszerzeniu skorzystają obie strony, cała Europa. Nie sposób uznać, że ktoś wyszedł z tych negocjacji pokonany. Nie do mnie należy przekonywanie Polaków, że 13 grudnia odnieśli sukces. Bo odnieśli. Myślę, że byłoby straszną pomyłką, gdyby Polacy patrzyli na całą integrację tylko poprzez pakiet finansowy, który zresztą jest dla Polski korzystny. Rozszerzenie to coś o wiele większego i o wiele ważniejszego niż pieniądze. Cieszę się oczywiście, że udało nam się znaleźć sposób, żeby złagodzić trudności polskiego budżetu. Dla mnie ten szczyt nie był najtrudniejszym momentem w mojej karierze komisarza. O naprawdę najtrudniejszym momencie być może napiszę za dziesięć lat w jakiejś polskiej gazecie. Podczas szczytu w Kopenhadze wiedziałem, że nadszedł kluczowy moment i że nikt nie weźmie na siebie odpowiedzialności za fiasko procesu, który jest naprawdę wielkim, historycznym wydarzeniem.

Co zyskamy dzięki unii?
Józef Oleksy
były premier, przewodniczący sejmowej Komisji Integracji Europejskiej
  • Znaczący wpływ na rozwiązywanie globalnych i europejskich problemów.
  • Swobodne poruszanie się w granicach unii i poszukiwanie pracy na znacznie szerszym rynku.
  • Łatwiejszy dostęp konsumentów do najnowocześniejszych produktów, lepszej jakości usług, lepszej ochrony ich praw.


Maciej Płażyński
przewodniczący Platformy Obywatelskiej
  • Udział w silnym bloku gospodarczo-politycznym - w XXI w. kraj takiej wielkości i o takim potencjale jak nasz sam na arenie międzynarodowej niewiele wskóra.
  • Poprawę jakości prawa i działania administracji, a do takiego państwa chętniej "przychodzą" pieniądze inwestorów.
  • Konkurencję z zachodnimi firmami, która wymusi na polskich firmach większą elastyczność, szybkość w działaniu, innowacyjność.


Witold Orłowski
doradca ekonomiczny prezydenta RP
  • Państwo zyska stabilność społeczną i gospodarczą, przewidywalność.
  • Dzięki funduszom z Brukseli już w pierwszych latach członkostwa przyspieszymy budowę autostrad i nowych obiektów użytkowych.
  • Będziemy więcej zarabiać.


Zyta Gilowska
posłanka PO
  • Przyspieszenie rozwoju cywilizacyjnego Polski.
  • Przyjęcie unijnych standardów administracyjnych, co doprowadzi do wyeliminowania części naszego niedołęstwa, nieudolności i bałaganu.
  • Stabilizację prawną, co ułatwi prowadzenie interesów i zwyczajne życie.


Cezary Józefiak
członek Rady Polityki Pieniężnej
  • Bodziec, który zmobilizuje nas do poprawienia konkurencyjności i podniesienia wydajności pracy.
  • Przyspieszenie reformy finansów publicznych.
  • Odrobienie zaległości w prywatyzacji i przełamanie niektórych monopoli.


Krzysztof Rybiński
główny ekonomista BPH PBK
  • Wstąpienie do klubu zamożnych: w ciągu 10-15 lat każdy Polak wyraźnie to odczuje.
  • Zacznie się inwestowanie w zaniedbywaną infrastrukturę - drogi, przetwórstwo odpadów, ochronę środowiska.
  • Polacy staną się bardziej wiarygodnymi klientami banków i otrzymają więcej towarów finansowanych kredytem.


Zbigniew Kuźmiuk
przewodniczący Klubu Parlamentarnego PSL
  • Dzięki inwestycjom realizowanym za pieniądze z funduszy strukturalnych poprawi się koniunktura, a gospodarka przyspieszy.
  • Polacy będą się mogli swobodnie poruszać po obszarze wspólnoty i ewentualnie poszukiwać tam pracy.
  • Gospodarstwa rolne zyskają dzięki systemowi dotacji i dopłat szansę zwiększenia swych dochodów do poziomu gospodarstw pracowniczych.

Czy skorzystamy na wstĄpieniu do Unii Europejskiej?
TAK NIE
JERZY STARAK
przedsiębiorca
Polska w świetnie zorganizowanej wspólnocie najbardziej rozwiniętych państw naszego kontynentu to dla nas awans cywilizacyjny, gospodarczy i społeczny. Zyskają na tym wszyscy, choć może nie od pierwszych miesięcy. Dla polskiego biznesu będzie to wielkie wyzwanie: wzrost konkurencji, lecz i nowe szanse na rozwój, łatwiejszy dostęp do unijnego rynku. Jeśli się dobrze do tego przygotujemy, z pewnością stać nas na sukces.
ROMAN GIERTYCH
poseł Ligi Polskich Rodzin
Decyzja rządu Leszka Millera o wejściu Polski do Unii Europejskiej jest skandaliczna. Warunki, które nam zaproponowano i które przyjęliśmy, nie są nawet warunkami trzeciej, lecz czwartej lub piątej kategorii. Oznaczają, że na trwałe znajdziemy się w szarej strefie Unii Europejskiej, że staniemy się wyłącznie rynkiem zbytu dla krajów wspólnoty. Jaki jest sens wchodzenia do unii, jeśli nas to nie dotyczy, bo będą kraje równe i równiejsze?
ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI
aktor
Nasze wejście do Unii Europejskiej to jedyne sensowne rozwiązanie. Mamy dziwny, odwrócony kompleks Europy. Wydaje nam się, że więcej się nam należy. Dobrze by było, gdybyśmy to nasze mniemanie zmienili, spojrzeli na siebie nieco krytyczniej i otworzyli się na to, co proponuje nam unia. Dla mojego zawodu wejście do Unii Europejskiej nie ma większego znaczenia. Jako artysta muszę po prostu znać języki, by brać udział w europejskich, i nie tylko, przedsięwzięciach.
DANUTA HOJARSKA
posłanka Samoobrony
Wchodząc do Unii Europejskiej, Polska straci suwerenność. Ja stracę rynki zbytu, moje dzieci, które prowadzą gospodarstwo, nie będą mogły sprzedać żadnego produktu - bo w naszych sklepach wszystkie produkty będą unijne. Gdyby zaproponowano nam równe, partnerskie warunki, takie jak dostały przy kolejnych poszerzeniach inne kraje, wtedy byłabym zwolenniczką unii. Mój dziadek zginął za Polskę, a ja w żadnym wypadku nie godzę się na wejście do unii.
Okładka tygodnika WPROST: 51/52/2002
Więcej możesz przeczytać w 51/52/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/52/2002 (1047)

  • Rozsądni wariaci 22 sty 2008 Kto nie wierzy w cuda, ten nie jest realistą. To prawda i prawda ta nie dotyczy tylko cudownych uzdrowień, lecz - co najistotniejsze - także najnowszej historii Polski, Europy, a może i świata. 3
  • Peryskop 22 sty 2008 SLD-UP-SKL Jeśli PSL szybko nie poprze porozumienia osiągniętego w Kopenhadze (ludowcy chcą mieć czas do końca stycznia), może opuścić koalicję - miał stwierdzić podczas jednego z ostatnich posiedzeń Rady Ministrów premier... 8
  • Barometr wprost 22 sty 2008 Które wydarzenie w historii Polski uważasz za najważniejsze? 8
  • Dossier 22 sty 2008 LESZEK MILLER, premier RP "Wolę, gdy jestem pytany, dlaczego kogoś nie ma w SLD, niż dlaczego ktoś jest w SLD, bo się kompromituje" PAP GRZEGORZ KOŁODKO, wicepremier, minister finansów "Gra ekonomiczna jest grą... 11
  • Playback 22 sty 2008 12
  • M&M 22 sty 2008 O sukcesie negocjacji Przyjął cyrk linoskoczka. Problem w tym jedynie, że ten nie umie sztuki chodzenia po linie. Lecz jemu będzie łatwiej, więc sukces załóżmy. On lubi, gdy kierunek jest "jedynie słuszny". 12
  • Rąbanka Fiata 22 sty 2008 Najdramatyczniejszy dzień w historii Fiata" - komentowały włoskie gazety. 12
  • Fotoplastykon 22 sty 2008 14
  • Poczta 22 sty 2008 Polska Akademia Plagiatu W numerze 22 opublikowaliśmy artykuł Grzegorza Pawelczyka i Rafała Pleśniaka "Polska Akademia Plagiatu". Zawarty był w nim zarzut zbieżności dwóch prac naukowych z Zakładu Farmakodynamiki Akademii... 16
  • Kadry 22 sty 2008 17
  • Kopenhaskie rozwiązanie 22 sty 2008 Miller uzyskał w Kopenhadze więcej, niż Schröder, Blair, Chirac i Berlusconi chcieli mu dać 18
  • Kopalnie bez dna 22 sty 2008 Nawet gdyby górnicy strajkowali całą zimę, byłoby ciepło w domach 24
  • Symbole III Rzeczypospolitej 22 sty 2008 Czytelnicy "Wprost" i słuchacze Trójki wybierają 26
  • Sekcja śmierci 22 sty 2008 "Wprost" i "Polsat" - Kto naprawdę zabił księdza Jerzego Popiełuszkę? 30
  • Brygady D 22 sty 2008 W Służbie Bezpieczeństwa PRL działały wyjęte spod prawa jednostki specjalne 32
  • Klan Wałęsów 22 sty 2008 25 osób zasiądzie przy wigilijnym stole Danuty i Lecha 40
  • Alfabet koalicji 22 sty 2008 Boski Tadeo Iwiński - przyjaciel Samuela Huntingtona. Tak przynajmniej o sobie mówi, a my mu wierzymy na słowo. Zarazem czołowy maczo SLD i rządu. Nic dziwnego, że Leszek Miller trzyma go blisko siebie w kancelarii premiera. Typ... 46
  • Alfabet opozycji 22 sty 2008 Blokowanie mównicy sejmowej - specjalność polskiej opozycji. Prekursorem tej metody był Andrzej Lepper (Samoobrona), ale szybko przejął ją i udoskonalił Gabriel Janowski (LPR). Jako osoba o wolniejszej perystaltyce i niezmierzonej... 48
  • Burmistrz herbowy 22 sty 2008 Potomkowie arystokracji i szlachty sięgają po władzę 50
  • Propaganda klęski 22 sty 2008 Polska cieszy się dziś bezpieczeństwem i stabilnością, o jakich nie mogła marzyć przez ponad trzysta lat 53
  • Wydarzenia 2002 - Polska 22 sty 2008 Po 57 latach na emigracji Jan Nowak-Jeziorański wraca do Polski: kurier do Warszawy 1 maja 2004 r. Polska będzie członkiem Unii Europejskiej: eurolokata Janusz Śniadek zastępuje Mariana Krzaklewskiego na stanowisku szefa... 54
  • Wydarzenia 2002 - Świat 22 sty 2008 George W. Bush demaskuje "oś zła": świat przed dehusajnizacją Inspektorzy ONZ wracają do Iraku: prześwietlanie Saddama Nastolatek z Niemiec zabija 17 uczniów: szkoła urodzonych morderców Koniec deutsche vita:... 56
  • Lista nieobecności 2002 22 sty 2008 Polska Lidia Ciołkoszowa Działaczka PPS, przewodnicząca tej partii na obczyźnie, a od 1990 r. honorowa przewodnicząca PPS w kraju. Odznaczona Krzyżem Polonia Restituta przez prezydenta Lecha Wałęsę. Żyła 100 lat. Edward Dziewoński... 58
  • Giełda 2002 22 sty 2008 Hossa ŚwiatŻegnaj, kryzysie! Na razie tylko w USA. Tamtejsze indeksy giełdowe wzrosły średnio o 25 proc., a amerykański PKB ma się zwiększyć w czwartym kwartale o 1 proc. w skali roku. Zwycięstwo republikanów w wyborach... 60
  • Nasz nowy świat 22 sty 2008 25 najbogatszych emigrantów z Polski: 1. Barbara Piasecka-Johnson; 2. Andrew J. "Flip" Filipowski; 3. Henryk de Kwiatkowski.... 62
  • Siedem strachów 22 sty 2008 Szklana kula Orłowskiego, czyli co nam grozi w 2003 r. 72
  • Warte Złamanego Grosza 22 sty 2008 20 najgłupszych pomysłów gospodarczych 2002 rokuJedenastoprocentowa składka na ubezpieczania zdrowotne, kasa fiskalna w taksówce, lekarstwo za złotówkę, winieta za jazdę po autostradach, których nie ma - to tylko niektóre z... 76
  • Mali i duzi 22 sty 2008 Konkurencja w gospodarce sprzyja konkurencji w polityce 82
  • Czego chcą Polacy? 22 sty 2008 Polska nie może się uporać ze skutkami doktryn opartych na nienawiści i lekceważeniu własności 83
  • Supersam 22 sty 2008 Wydarzenia roku 2002 Podpis elektroniczny Wiesław Paluszyński, TP Internet: Wejście w życie ustawy o podpisie elektronicznym to pełne, prawne uznanie technologii informatycznych w biznesie i administracji. Przejście technologii z wieku... 84
  • Mówię, więc jestem 22 sty 2008 Im więcej kobiety mówią, tym więcej mężczyźni milczą 86
  • Cyrk historii 22 sty 2008 Czy współcześni politycy poradziliby sobie w dawnych czasach? Jak Grzegorz Kołodko współpracowałby z Bolesławem Krzywoustym? Co pozostawiłby po sobie Marek Pol, gdyby rządził zamiast Kazimierza Wielkiego? Co działoby się,... 90
  • Generacja @ 22 sty 2008 Drutowanie garnków i repasacja pończoch to dla trzydziestolatków czynności z odległej historii. Dla pokolenia internetowego równie pustymi hasłami będą urząd pocztowy, okienko w banku czy urna wyborcza. Już dziś... 94
  • Mój przyjaciel pecet 22 sty 2008 Krzysztof Król: Co by się stało, gdyby nagle zniszczono wszystkie komputery na świecie? Bill Gates: Może zabrzmi to zaskakująco, ale nasze życie znacząco nie zmieniłoby się z tego powodu. Nadal wysyłalibyśmy listy ze znaczkami... 96
  • Sushi pod choinkę 22 sty 2008 Znowu będzie smażony karp, barszcz z uszkami, kutia i inne kulinarne nudy. Kochamy Boże Narodzenie. Czy w imię tradycji musimy się katować co roku tym samym, niezmiennym jadłospisem? Owszem, w czasach komunistycznej urawniłowki, kiedy... 98
  • Cicha noc 22 sty 2008 Okazało się, że posłowie Ligi Polskich Rodzin nie chcą być Europejczykami, gdyż są Polakami 101
  • Koń polski 22 sty 2008 Ponad pół miliona osób uprawia w Polsce jeździectwo 102
  • Futbol SA 22 sty 2008 Wisła Kraków to jedyny zawodowy klub piłkarski w Polsce 104
  • Harpie 2002 22 sty 2008 Potrzebne są wśród nas prawdziwe liderki, które nie zważając na podstępy, każdego dnia zdają egzamin z mądrego bycia kobietą 105
  • Szatan w Watykanie 22 sty 2008 Kulisy spisku komunistycznych służb specjalnych przeciwko Janowi PawŁowi II 106
  • Know-how 22 sty 2008 Mars pod lodem Obserwacje przekazane na ziemię przez sondę marsjańską Odyssey potwierdzają, że na Czerwonej Planecie istnieje woda. Prawdopodobnie jednak przez miliardy lat miała ona postać lodu, a więc nie mogła mieć znaczenia dla... 110
  • Fakirzy chrześcijaństwa 22 sty 2008 Stygmatycy cierpią i krwawią prawdziwie. Jak Chrystus 112
  • Wstali z łoża śmierci 22 sty 2008 Kto nie wierzy w cuda w medycynie, ten nie jest realistą 116
  • Pobudka na wiosnę 22 sty 2008 Nasi praprzodkowie mogli, jak niektóre zwierzęta, zapadać w zimowy sen 118
  • Chromosomy historii 22 sty 2008 Badania DNA zmieniają spojrzenie na przeszłość ludzkości 120
  • Bez granic 22 sty 2008 Smutna noc Zapowiada się trzecie z kolei smutne Boże Narodzenie w Betlejem. Cicha noc - bez pielgrzymów, bez świateł, dekoracji i kolęd na placu Żłóbka. Betlejem w przededniu Bożego Narodzenia jest zamknięte jako strefa... 123
  • Samobójczy strach Zachodu 22 sty 2008 Synowie Allaha stali się nowymi nietykalnymi 124
  • Bunkry władzy 22 sty 2008 Żaden przeciwatomowy schron rządzących nie dorównuje podziemnemu Pekinowi 130
  • Oranie morza 22 sty 2008 Stany Zjednoczone usiłują stworzyć wspólny rynek z Ameryką Środkową - od Panamy po Alaskę 136
  • Kopenhaski Rubikon 22 sty 2008 W czasie ilu Wigilii dane nam było powiedzieć sobie: osiągnęliśmy to, ku czemu podążaliśmy? 139
  • Menu 22 sty 2008 Polska Pinokio dzieciom Fundacja Pinokio Roberta Smoktunowicza i Roberta Szustkowskiego pamięta o potrzebujących pomocy nie tylko w święta Bożego Narodzenia, ale także na co dzień, wspierając podwarszawskie domy dziecka. Tym razem... 140
  • Bestsellery 2002 22 sty 2008 Kino "Piękny umysł" reż. Ron Howard UIP Genialny szaleniec w genialnej kreacji Russella Crowe'a, czyli to wszystko, co Amerykańska Akademia lubi najbardziej. Poruszająca, do tego prawdziwa historia wyróżnionego Nagrodą... 142
  • Literatura nic 22 sty 2008 Na bezrybiu i Masłowska gwiazda 146
  • Cierpiący za miliony dolarów 22 sty 2008 Depresja stała się najlepszą formą promocji gwiazd 150
  • Tangomania 22 sty 2008 Przetańczyć tango to jak opowiedzieć życie 152
  • Ja, bitels 22 sty 2008 Rozpad The Beatles był nieunikniony - mówi Paul McCartney 154
  • Matka harcerzyka Bonda 22 sty 2008 Sukces filmu "Śmierć nadejdzie jutro" to jednocześnie pogrzeb stylu, tradycji i tego, co widzowie w "bondach" najbardziej lubili 156
  • Sawka 2002 22 sty 2008 styczeń: Małyszomania kontra hannawaldofobia luty: Łódzkie (ludzkie) pogotowie marzec: Smolna i Ordynacka, czyli puławianie i natolińczycy? kwiecień: Na ratunek stoczni, czyli wiódł ślepy kulawego maj: Trzeźwe podejście do... 158
  • Organ Ludu 22 sty 2008 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI 160
  • Ubijanie interesów 22 sty 2008 Skoro rolnicy utworzyli gospodarstwa agroturystyczne, to górnicy w likwidowanych kopalniach mogliby urządzać randki w ciemno 162

ZKDP - Nakład kontrolowany