Sushi pod choinkę

Sushi pod choinkę

Znowu będzie smażony karp, barszcz z uszkami, kutia i inne kulinarne nudy. Kochamy Boże Narodzenie. Czy w imię tradycji musimy się katować co roku tym samym, niezmiennym jadłospisem?
Owszem, w czasach komunistycznej urawniłowki, kiedy kulturę polską glajszachtowano, podobnie jak w kilku wcześniejszych okresach depolonizacji, petryfikowaliśmy każdy zachowany rodzinny rytuał, by w jak najpełniejszej postaci przetrwał trudne czasy, żeby zachować łączność z Polską naszych ojców i dziadów. Nic też dziwnego, że XIX-wieczni romantyczni emigranci tęsknili do najprostszych tradycyjnych potraw. Ale teraz, gdy już żyjemy w wolnym kraju, można naszym tradycjom - szczególnie kulinarnym - dać trochę pooddychać. Popuścić wodze fantazji i podejść do świątecznego menu bardziej twórczo. Czy naprawdę lubimy tę kapustę z grzybami, kluski z makiem i kompot z suszu? Czy rzeczywiście ślinka nam leci na myśl o kutii?

Ćwierczakiewiczowa, wróć!
Warto zauważyć, że na początku XX wieku nasze świąteczne menu bywało znacznie bardziej urozmaicone niż obecnie, o czym świadczą choćby książki kucharskie. I to te najbardziej popularne oraz rzekomo znane. Wielu ludzi ma w domu "365 obiadów" Ćwierczakiewiczowej, ale mało kto ją tak naprawdę przeczytał. Jaka jest pierwsza potrawa na liście polecanych przez papieżycę polskiej kuchni na Wigilię Bożego Narodzenia? Sago na winie!
Któż dzisiaj wie, co to jest sago? A więc, są to suszone kuleczki z miąższu pnia sagowca, czyli gatunku palmy, która rośnie na Dalekim Wschodzie. "Ćwierć funta francuskiego białego sago wsypać jak kaszkę na kwartę wrzącej wody i ugotować, mieszając minut 15 najwyżej, a wtedy zalać go butelką wina białego lub czerwonego krymskiego, wsypać trzy ćwierci funta cukru; włożyć trochę cytrynowej skórki i cynamonu w kawałkach, parę goździków; zagotować razem i wlać w wazę, gdzie powinno być kilka plasterków cytryny bez pestek".
Inne warte przypomnienia wigilijne propozycje pani Lucyny (ponoć była taka tęga, że po schodach musiała schodzić tyłem) to paszteciki z ryb we francuskim cieście, paszteciki z grzybów w kruchym cieście, jarmuż z kasztanami. Są na rynku kasztany - wracają, a i o jarmuż nietrudno, lecz używamy go w kuchni prawie wyłącznie do dekoracji. Ale najbardziej zaskakujący na tej liście wydaje się makaron zapiekany z parmezanem. To dopiero szerokie horyzonty (uwaga - Ćwierczakiewiczowa na pewno nie miała na myśli parmezanu z Polsera)!
Nie mniej ciekawe menu wigilijne znajdujemy w "Uniwersalnej książce kucharskiej" Marii Ochorowicz-Monatowej: zupa z ikry rybiej, paszteciki z ikry i mleczka na muszelkach, vol-au-vent z ryb, szczupak nadziewany sardelami, turbot au vin blanc, sałata japońska, tort hiszpański, galareta ananasowa.

Brukiew pod choinkę
Zmieniajmy jadłospis, ale jak najbardziej z zachowaniem formuły wigilijnej - kilkudaniowej postnej uczty skomponowanej z udziałem pokarmów magicznych, jak ryba, grzyby, mak, orzechy, miód. Ta biesiada jest wyjątkowa w polskiej kulturze, bo komu innemu na świecie przyszłoby do głowy tak obficie biesiadować w czas umartwienia!
Wielkie tu pole do popisu dla wegetarian. Sięgnijmy po zapomniane polskie jarzyny, jak brukiew, rzodkiew, pasternak, po zaniedbane przez naszą kuchnię bakłażany, dynię, cukinię. Duśmy je w miodzie z orzechami, róbmy z nich kolorowe pasztety i terriny, delikatne musy, zapiekajmy je w cieście, łączmy z grzybami.
Skoro trwałe miejsce na naszych świątecznych stołach uzyskały zamorskie cytrusy, to czemu nie sięgnąć po nowiny na naszym delikatesowym rynku, jak awokado, suszone pomidory, pesto, owoce lychee? Czy wśród słodyczy nie mógłby się znaleźć creme brulée, dajmy na to z makiem? No i ryby. Nie warto się ograniczać do karpia i śledzia. Dziś w sklepach można kupić tyle pysznych ryb, nie tylko słodkowodnych. A może by tak pójść na całość i zamówić na święta w japońskim barze zestaw sushi dla całej rodziny! Nie tylko to pyszne jedzonko, ale i szalenie dekoracyjne - ach, jak ładnie wyglądałoby na wigilijnym stole!

Piotr Bikont
Consommé maltańska
4 cebule pokrojone zasmażyć na maśle klarowanym do złotego koloru, zalać rosołem z ryb niezbyt mocnym (bo trudno byłoby białkami go zaklarować), gotować godzinę, przecedzić i zaklarować białkami. Posolić, dodać parę piórek szafranu, a gdy consommé już wyklarowana, przecedzić ją przez pasówkę, dodać makaronu włoskiego ugotowanego i pokrojonego w niedługie kawałki, a nadto mleczka z karpia lub wątroby ze szczupaka. Na talerzu podać grzaneczki: same skórki z bułek, wycinane w kółeczka i przyrumienione.

Terrina z dyni i szpinaku
Podaje Piotr Bikont
1 kg dyni, 200 g szpinaku, 150 g cebuli, 100 g tartej bułki, 2 jajka, mleko, oliwa, masło, 2 ząbki czosnku, gałka muszkatołowa, sól i pieprz
Tartą bułkę namoczyć w mleku. Cebulę pokroić w plasterki i smażyć na oliwie. Po chwili dorzucić pokrojony w kostkę miąższ dyni. Mieszając od czasu do czasu, smażyć do miękkości. Rozgnieść widelcem, zmieszać z odciśniętą bułką, doprawić tartą gałką, solą i pieprzem. Szpinak pozbawiony grubszych łodyżek podsmażyć na maśle, ciągle mieszając. Dodać czosnek, posolić.
Do wysmarowanej masłem formy kłaść na zmianę warstwę dyni i szpinaku (co najmniej po dwie warstwy). Przykryć wysmarowaną masłem folią aluminiową i wstawić do żaroodpornego pojemnika z wodą. Wszystko razem umieścić w piekarniku (180° C) na półtorej godziny. Po ostudzeniu wstawić na pół dnia do lodówki. Terrinę podawać pokrojoną w plastry, z sosem, na przykład chrzanowym albo czosnkowym.




Jak kupić dobrą rybę?
Najlepiej kupić rybę żywą, bo wtedy mamy pewność, że jest świeża. W przeciwnym wypadku (większość kucharzy - zarówno amatorów, jak i zawodowców - woli, by w zabijaniu wyręczył ich kto inny) należy zwrócić uwagę, czy oczy ryby zachowały przezroczystość, czy jej skrzela mają kolor ciemnoczerwony i czy skóra jest pokryta śluzem.
Jeśli decydujemy się na karpia, to należy zawsze wybierać sztuki do 1,5 kg, bo większe oznaczają, że karp jest już za stary, by wiązać z nim nadzieje na kulinarny sukces (najlepiej, gdy karp przed wypatroszeniem waży 600-700 g).



Robert Makłowicz

Zawracanie kijem Wigilii

Gdyby Dobry Pan w Niebiesiech tak pokierował mym dalszym życiem, że stałbym się nieokiełznanym, rozpasanym żarłokiem, gdybym jak Rossini doprowadzał się do stanów absolutnego wycieńczenia, odmawiając przyjmowania godnych swego podniebienia pokarmów, a choćbym nawet jak sam Brillant-Savarin sezonował w kieszeniach własnego surduta martwe, puszczające posokę drozdy, w Wigilię i tak będę chciał jeść rzeczy najprostsze i co rok te same. Wigilia bowiem to kwestia osobliwego smaku. Smaku pamięci.
W ten dzień na nic się zdaje nabywana z mozołem kulinarna wiedza, idą precz oczywistości. Przez rok cały nie tykam panierowanego karpia, bo całym sobą czuję, że panierowanie ryby to najnudniejsza rzecz, jaką można jej uczynić. Lecz cóż pocznę, że Wigilii bez dzwonków karpia, obtoczonych w radykalnie pszennej, drobniutkiej bułce tartej, usmażonych na pachnącym, najlepiej sklarowanym maśle, wyobrazić sobie nie mogę. Ten smak, ten zapach i widok to głęboko zapuszczony korzeń drzewa, które cały czas wzrasta, mając za słoje kolejne pokolenia. Przypuszczam, że moi przodkowie w Galicji Wschodniej za czasów Franza Josepha nie tylko karpie w ten wieczór na stół kładli. Szczupak w szarym polskim sosie, sandacz lub lin w galarecie - to prawie pewne. A może i sterlet madziarskim zwyczajem się trafił? Lecz ja tego nie pamiętam i nie ma nikogo, kto mógłby mi o tym opowiedzieć. Za to myśląc o chwilach najszczęśliwszych, przywołuję wspomnienie dzwoneczka, który oznajmiał, że dzieciom już wolno wejść do jadalni, bo aniołek zostawił pod choinką prezenty. I smak domowo kiszonego barszczu, uszek z nadzieniem czysto prawdziwkowym, karpia po żydowsku i smażonego, strudla z jabłkami, kutii, pierwsze w życiu łyczki rieslinga (odrobinę wina w ten wieczór dostają u nas również dzieci).

Ten jeden raz
Bardzo lubię sago (można je czasem dostać w sklepach ze zdrową żywnością), lecz leguminy z sago w Wigilię jeść bym nie chciał. Wolę kutię i kompot z suszu - takiego prawdziwego, z naszych owoców, suszonych metodą wędzenia. Kompot z kalifornijskich śliwek to nędzna imitacja. To prawda, że zawsze kutii u nas zostaje, bo ugotowana pszenica to nie jest coś jadalnego w dużych ilościach. Lecz cóż poradzę, że bez niej smak świąt byłby tak niepełny jak smak kawioru bez szampana.
Tylko raz spędzałem święta poza krajem, w Anglii. Na wieczerzę wigilijną podano strogonowa, smażone pstrągi, barszcz z ekstraktu kupionego w żydowskim sklepiku i paszteciki (to ukłon w stronę gościa z Polski), które kazano mi zrobić, ostrzegając zarazem, bym kapuścianego farszu nie doprawiał zbyt mocno pieprzem ani niczym innym. Wieczoru nie osłodził mi nawet christmas pudding z delikatesów Fortnum & Mason.
Nie chcę powiedzieć, że gdybym spędzał święta w Paryżu i przyjął zaproszenie na Wigilię do restauracji (Francuzi przeważnie ten wieczór spędzają w restauracjach), dajmy na to La Coupole, to spożywając tradycyjne francuskie menu wigilijne - ostrygi, szampan, foi gras, chablis - tęskniłbym za karpiem, barszczem i kompotem z suszu. Jeszcze nie zwariowałem i proszę mnie dobrze zrozumieć. Lecz nawet w Polsce chablis i ostrygi zdarzają mi się kilka razy w roku. Kompot z suszu i kutia tylko raz. Jeśli nawet powód jest taki, że nikt przy zdrowych zmysłach nie robi tego częściej, jest to dla mnie powód wystarczający, by nic nie zmieniać.

Indyczka z kasztanami
W pierwszy dzień świąt rzecz ma się już zgoła inaczej. Pęka gorset konwenansów, przyzwyczajeń i tradycji, a jedynym celem staje się smak, smak abstrakcyjny, bez żadnych dodatkowych skojarzeń. I właśnie w ten dzień proponowałbym popuścić wodze kulinarnych fantazji, nawiązywać świadomie i pełną chochlą do tradycji innych kultur i kuchni. Chce ktoś tajskie curry z mleczkiem kokosowym? Proszę bardzo. Woli ktoś bawarską pieczeń wieprzową z szynki z knedlami i kapustą? Nie ma sprawy. Sensowne wydaje mi się wszakże korzystanie z sezonowych dobrodziejstw natury, dlatego od kilku lat niezmiennie przyrządzam indyczkę z kasztanami. Niby to koncept francuski, ale jakże często w Polsce wykorzystywany, oczywiście tylko do II wojny światowej. Potem rządy robotniczo-chłopskie sprawiły, że dziś kojarzymy kasztany najczęściej z pracami ręcznymi w przedszkolu lub idiotycznym hasłem z przygód kapitana Klossa, a nie kasztanami jadalnymi. Na początku zimy właśnie jest na nie sezon, a i mięso indyków (również gęsi) jest wówczas najlepsze. Gorąco radzę samemu się o tym przekonać.

Robert Makłowicz
Wigilijne menu
Na podstawie "Kuchni polsko-francuskiej" Antoniego Teslara, kuchmistrza hr. Andrzeja Potockiego w Krzeszowicach (1909 r.)
  • zupa migdałowa
  • consommé maltańska
  • krążki ryby z chrzanem
  • szczupak - sos szafranowy
  • karp z sosem polskim
  • liny smażone - sałata
  • kukurudza
  • croc-en-bouche


Przystawki
  • kanapki
  • kawior
  • śledzie
  • łamańce
  • kutia
  • mak


Ciasta
  • strucla zwykła
  • strucla drezdeńska
  • strucla z konfiturami
  • strucla z makiem
  • tort marasquinowy
  • tort makaronikowy
  • tort kakaowy

Indyczka nadziewana kasztanami
Podaje Robert Makłowicz
1 indyczka (o wadze 5 kg), 1 wątróbka z indyka lub kilka wątróbek kurzych, 100 g słoniny, 1 kg kasztanów, 1 duża cebula, pęczek natki pietruszki, 3 łyżki masła, szczypta suszonego estragonu, 50 g koniaku lub brandy, sól, pieprz
Naciąć łupy kasztanów, poczynając od białej miękkiej plamki. Gotować 35 minut w osolonym wrzątku, jeszcze gorące obrać z łupy i wewnętrznej cienkiej skórki. Cebulę i natkę drobno posiekać, wątróbkę i słoninę zemleć, wszystko razem wymieszać z obranymi, ugotowanymi kasztanami, dodając łyżkę masła, połowę koniaku i przyprawiając estragonem, solą i pieprzem. Tak przygotowanym farszem nadziać indyczkę, a następnie zaszyć ją białą bawełnianą nicią. Ułożyć ptaka na blasze (raczej nie zmieści się w konwencjonalnej brytfannie), posmarować masłem, wstawić do średnio nagrzanego piekarnika i piec do miękkości, licząc maksimum 25 minut na każde 500 g mięsa, podlewając od czasu do czasu wytworzonym sosem. Jeśli w trakcie pieczenia nogi i piersi będą się zbyt szybko rumienić, należy przykryć je folią aluminiową. Po upieczeniu zgasić piekarnik i zostawić indyczkę jeszcze na 20 minut. Gotową przełożyć na półmisek, postawić na stole, polać resztą brandy i podpalić.
Okładka tygodnika WPROST: 51/52/2002
Więcej możesz przeczytać w 51/52/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/52/2002 (1047)

  • Rozsądni wariaci 22 sty 2008 Kto nie wierzy w cuda, ten nie jest realistą. To prawda i prawda ta nie dotyczy tylko cudownych uzdrowień, lecz - co najistotniejsze - także najnowszej historii Polski, Europy, a może i świata. 3
  • Peryskop 22 sty 2008 SLD-UP-SKL Jeśli PSL szybko nie poprze porozumienia osiągniętego w Kopenhadze (ludowcy chcą mieć czas do końca stycznia), może opuścić koalicję - miał stwierdzić podczas jednego z ostatnich posiedzeń Rady Ministrów premier... 8
  • Barometr wprost 22 sty 2008 Które wydarzenie w historii Polski uważasz za najważniejsze? 8
  • Dossier 22 sty 2008 LESZEK MILLER, premier RP "Wolę, gdy jestem pytany, dlaczego kogoś nie ma w SLD, niż dlaczego ktoś jest w SLD, bo się kompromituje" PAP GRZEGORZ KOŁODKO, wicepremier, minister finansów "Gra ekonomiczna jest grą... 11
  • Playback 22 sty 2008 12
  • M&M 22 sty 2008 O sukcesie negocjacji Przyjął cyrk linoskoczka. Problem w tym jedynie, że ten nie umie sztuki chodzenia po linie. Lecz jemu będzie łatwiej, więc sukces załóżmy. On lubi, gdy kierunek jest "jedynie słuszny". 12
  • Rąbanka Fiata 22 sty 2008 Najdramatyczniejszy dzień w historii Fiata" - komentowały włoskie gazety. 12
  • Fotoplastykon 22 sty 2008 14
  • Poczta 22 sty 2008 Polska Akademia Plagiatu W numerze 22 opublikowaliśmy artykuł Grzegorza Pawelczyka i Rafała Pleśniaka "Polska Akademia Plagiatu". Zawarty był w nim zarzut zbieżności dwóch prac naukowych z Zakładu Farmakodynamiki Akademii... 16
  • Kadry 22 sty 2008 17
  • Kopenhaskie rozwiązanie 22 sty 2008 Miller uzyskał w Kopenhadze więcej, niż Schröder, Blair, Chirac i Berlusconi chcieli mu dać 18
  • Kopalnie bez dna 22 sty 2008 Nawet gdyby górnicy strajkowali całą zimę, byłoby ciepło w domach 24
  • Symbole III Rzeczypospolitej 22 sty 2008 Czytelnicy "Wprost" i słuchacze Trójki wybierają 26
  • Sekcja śmierci 22 sty 2008 "Wprost" i "Polsat" - Kto naprawdę zabił księdza Jerzego Popiełuszkę? 30
  • Brygady D 22 sty 2008 W Służbie Bezpieczeństwa PRL działały wyjęte spod prawa jednostki specjalne 32
  • Klan Wałęsów 22 sty 2008 25 osób zasiądzie przy wigilijnym stole Danuty i Lecha 40
  • Alfabet koalicji 22 sty 2008 Boski Tadeo Iwiński - przyjaciel Samuela Huntingtona. Tak przynajmniej o sobie mówi, a my mu wierzymy na słowo. Zarazem czołowy maczo SLD i rządu. Nic dziwnego, że Leszek Miller trzyma go blisko siebie w kancelarii premiera. Typ... 46
  • Alfabet opozycji 22 sty 2008 Blokowanie mównicy sejmowej - specjalność polskiej opozycji. Prekursorem tej metody był Andrzej Lepper (Samoobrona), ale szybko przejął ją i udoskonalił Gabriel Janowski (LPR). Jako osoba o wolniejszej perystaltyce i niezmierzonej... 48
  • Burmistrz herbowy 22 sty 2008 Potomkowie arystokracji i szlachty sięgają po władzę 50
  • Propaganda klęski 22 sty 2008 Polska cieszy się dziś bezpieczeństwem i stabilnością, o jakich nie mogła marzyć przez ponad trzysta lat 53
  • Wydarzenia 2002 - Polska 22 sty 2008 Po 57 latach na emigracji Jan Nowak-Jeziorański wraca do Polski: kurier do Warszawy 1 maja 2004 r. Polska będzie członkiem Unii Europejskiej: eurolokata Janusz Śniadek zastępuje Mariana Krzaklewskiego na stanowisku szefa... 54
  • Wydarzenia 2002 - Świat 22 sty 2008 George W. Bush demaskuje "oś zła": świat przed dehusajnizacją Inspektorzy ONZ wracają do Iraku: prześwietlanie Saddama Nastolatek z Niemiec zabija 17 uczniów: szkoła urodzonych morderców Koniec deutsche vita:... 56
  • Lista nieobecności 2002 22 sty 2008 Polska Lidia Ciołkoszowa Działaczka PPS, przewodnicząca tej partii na obczyźnie, a od 1990 r. honorowa przewodnicząca PPS w kraju. Odznaczona Krzyżem Polonia Restituta przez prezydenta Lecha Wałęsę. Żyła 100 lat. Edward Dziewoński... 58
  • Giełda 2002 22 sty 2008 Hossa ŚwiatŻegnaj, kryzysie! Na razie tylko w USA. Tamtejsze indeksy giełdowe wzrosły średnio o 25 proc., a amerykański PKB ma się zwiększyć w czwartym kwartale o 1 proc. w skali roku. Zwycięstwo republikanów w wyborach... 60
  • Nasz nowy świat 22 sty 2008 25 najbogatszych emigrantów z Polski: 1. Barbara Piasecka-Johnson; 2. Andrew J. "Flip" Filipowski; 3. Henryk de Kwiatkowski.... 62
  • Siedem strachów 22 sty 2008 Szklana kula Orłowskiego, czyli co nam grozi w 2003 r. 72
  • Warte Złamanego Grosza 22 sty 2008 20 najgłupszych pomysłów gospodarczych 2002 rokuJedenastoprocentowa składka na ubezpieczania zdrowotne, kasa fiskalna w taksówce, lekarstwo za złotówkę, winieta za jazdę po autostradach, których nie ma - to tylko niektóre z... 76
  • Mali i duzi 22 sty 2008 Konkurencja w gospodarce sprzyja konkurencji w polityce 82
  • Czego chcą Polacy? 22 sty 2008 Polska nie może się uporać ze skutkami doktryn opartych na nienawiści i lekceważeniu własności 83
  • Supersam 22 sty 2008 Wydarzenia roku 2002 Podpis elektroniczny Wiesław Paluszyński, TP Internet: Wejście w życie ustawy o podpisie elektronicznym to pełne, prawne uznanie technologii informatycznych w biznesie i administracji. Przejście technologii z wieku... 84
  • Mówię, więc jestem 22 sty 2008 Im więcej kobiety mówią, tym więcej mężczyźni milczą 86
  • Cyrk historii 22 sty 2008 Czy współcześni politycy poradziliby sobie w dawnych czasach? Jak Grzegorz Kołodko współpracowałby z Bolesławem Krzywoustym? Co pozostawiłby po sobie Marek Pol, gdyby rządził zamiast Kazimierza Wielkiego? Co działoby się,... 90
  • Generacja @ 22 sty 2008 Drutowanie garnków i repasacja pończoch to dla trzydziestolatków czynności z odległej historii. Dla pokolenia internetowego równie pustymi hasłami będą urząd pocztowy, okienko w banku czy urna wyborcza. Już dziś... 94
  • Mój przyjaciel pecet 22 sty 2008 Krzysztof Król: Co by się stało, gdyby nagle zniszczono wszystkie komputery na świecie? Bill Gates: Może zabrzmi to zaskakująco, ale nasze życie znacząco nie zmieniłoby się z tego powodu. Nadal wysyłalibyśmy listy ze znaczkami... 96
  • Sushi pod choinkę 22 sty 2008 Znowu będzie smażony karp, barszcz z uszkami, kutia i inne kulinarne nudy. Kochamy Boże Narodzenie. Czy w imię tradycji musimy się katować co roku tym samym, niezmiennym jadłospisem? Owszem, w czasach komunistycznej urawniłowki, kiedy... 98
  • Cicha noc 22 sty 2008 Okazało się, że posłowie Ligi Polskich Rodzin nie chcą być Europejczykami, gdyż są Polakami 101
  • Koń polski 22 sty 2008 Ponad pół miliona osób uprawia w Polsce jeździectwo 102
  • Futbol SA 22 sty 2008 Wisła Kraków to jedyny zawodowy klub piłkarski w Polsce 104
  • Harpie 2002 22 sty 2008 Potrzebne są wśród nas prawdziwe liderki, które nie zważając na podstępy, każdego dnia zdają egzamin z mądrego bycia kobietą 105
  • Szatan w Watykanie 22 sty 2008 Kulisy spisku komunistycznych służb specjalnych przeciwko Janowi PawŁowi II 106
  • Know-how 22 sty 2008 Mars pod lodem Obserwacje przekazane na ziemię przez sondę marsjańską Odyssey potwierdzają, że na Czerwonej Planecie istnieje woda. Prawdopodobnie jednak przez miliardy lat miała ona postać lodu, a więc nie mogła mieć znaczenia dla... 110
  • Fakirzy chrześcijaństwa 22 sty 2008 Stygmatycy cierpią i krwawią prawdziwie. Jak Chrystus 112
  • Wstali z łoża śmierci 22 sty 2008 Kto nie wierzy w cuda w medycynie, ten nie jest realistą 116
  • Pobudka na wiosnę 22 sty 2008 Nasi praprzodkowie mogli, jak niektóre zwierzęta, zapadać w zimowy sen 118
  • Chromosomy historii 22 sty 2008 Badania DNA zmieniają spojrzenie na przeszłość ludzkości 120
  • Bez granic 22 sty 2008 Smutna noc Zapowiada się trzecie z kolei smutne Boże Narodzenie w Betlejem. Cicha noc - bez pielgrzymów, bez świateł, dekoracji i kolęd na placu Żłóbka. Betlejem w przededniu Bożego Narodzenia jest zamknięte jako strefa... 123
  • Samobójczy strach Zachodu 22 sty 2008 Synowie Allaha stali się nowymi nietykalnymi 124
  • Bunkry władzy 22 sty 2008 Żaden przeciwatomowy schron rządzących nie dorównuje podziemnemu Pekinowi 130
  • Oranie morza 22 sty 2008 Stany Zjednoczone usiłują stworzyć wspólny rynek z Ameryką Środkową - od Panamy po Alaskę 136
  • Kopenhaski Rubikon 22 sty 2008 W czasie ilu Wigilii dane nam było powiedzieć sobie: osiągnęliśmy to, ku czemu podążaliśmy? 139
  • Menu 22 sty 2008 Polska Pinokio dzieciom Fundacja Pinokio Roberta Smoktunowicza i Roberta Szustkowskiego pamięta o potrzebujących pomocy nie tylko w święta Bożego Narodzenia, ale także na co dzień, wspierając podwarszawskie domy dziecka. Tym razem... 140
  • Bestsellery 2002 22 sty 2008 Kino "Piękny umysł" reż. Ron Howard UIP Genialny szaleniec w genialnej kreacji Russella Crowe'a, czyli to wszystko, co Amerykańska Akademia lubi najbardziej. Poruszająca, do tego prawdziwa historia wyróżnionego Nagrodą... 142
  • Literatura nic 22 sty 2008 Na bezrybiu i Masłowska gwiazda 146
  • Cierpiący za miliony dolarów 22 sty 2008 Depresja stała się najlepszą formą promocji gwiazd 150
  • Tangomania 22 sty 2008 Przetańczyć tango to jak opowiedzieć życie 152
  • Ja, bitels 22 sty 2008 Rozpad The Beatles był nieunikniony - mówi Paul McCartney 154
  • Matka harcerzyka Bonda 22 sty 2008 Sukces filmu "Śmierć nadejdzie jutro" to jednocześnie pogrzeb stylu, tradycji i tego, co widzowie w "bondach" najbardziej lubili 156
  • Sawka 2002 22 sty 2008 styczeń: Małyszomania kontra hannawaldofobia luty: Łódzkie (ludzkie) pogotowie marzec: Smolna i Ordynacka, czyli puławianie i natolińczycy? kwiecień: Na ratunek stoczni, czyli wiódł ślepy kulawego maj: Trzeźwe podejście do... 158
  • Organ Ludu 22 sty 2008 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI 160
  • Ubijanie interesów 22 sty 2008 Skoro rolnicy utworzyli gospodarstwa agroturystyczne, to górnicy w likwidowanych kopalniach mogliby urządzać randki w ciemno 162

ZKDP - Nakład kontrolowany