Duch Reagana i Clintona

Duch Reagana i Clintona

Dodano:   /  Zmieniono: 
Konserwatywni demokraci po konserwatywnych republikanach
 Zmiana wisiała w powietrzu. Medialny magnat Rupert Murdoch, znany z konserwatywnych poglądów, nieoczekiwanie zamanifestował poparcie dla senator Hillary Clinton, a dawny strateg republikanów Kevin Phillips opublikował trzecią krytyczną książkę na temat rządów prezydenta Busha. Wygrana demokratów w wyborach uzupełniających do Kongresu przypominała kronikę zapowiedzianego zwycięstwa. Zaskoczeniem była tylko skala porażki republikanów. Demokraci zdobyli komfortową większość w Kongresie i głos przewagi w Senacie, a także odzyskali wiele foteli gubernatorskich.
Koniec amerykańskiej rewolucji konserwatywnej? Niekoniecznie. Przewartościowanie polityki wobec Iraku czy też szerzej - wobec Bliskiego Wschodu? Decyzje w tych kwestiach pozostają w gestii prezydenta, który ma wszelkie prerogatywy do określania kierunków polityki zagranicznej. Kongres może jedynie ograniczyć budżet wojenny, ale Nancy Pelosi, nowy lider większości w izbie niższej, już zadeklarowała, że demokraci takich prób nie podejmą.
- Niemniej demokraci już odnieśli pierwsze zwycięstwo, doprowadzając do dymisji sekretarza obrony Donalda Rumsfelda. Choć nie oznacza to nagłego zwrotu w strategii irackiej, zapowiada zmiany - mówi "Wprost" Christopher Loss, ekspert z Brookings Institution. Podkreśla jednak, że dyskusja o tym, jak się wykaraskać z Iraku, toczy się w obu partiach, a zwycięstwo demokratów może jedynie uzmysłowić wszystkim zainteresowanym, jak bardzo potrzebna jest strategia wyjścia w przewidywalnym czasie. Prasa amerykańska upatruje też sygnału zmian w wyborze następcy Rumsfelda, którym został Robert Gates, były szef CIA i doradca Busha seniora. Oznaczać to może bardziej pragmatyczne podejście do kwestii bliskowschodnich i powrót do dyplomacji opartej na wzmacnianiu więzów z tradycyjnymi sojusznikami.
Ostatnie sondaże wskazują, że problem Iraku "zdefiniował" te wybory (prawie 60 proc. respondentów uznało go za kwestię polityczną, która określiła ich postawę). A ponieważ są one preludium do wyborów prezydenckich w 2008 r., republikanie będą równie zainteresowani zamknięciem tej kampanii jak demokraci. Błędem jednak byłoby zakładać, że porażka republikanów jest wyłącznie pochodną problemów w Iraku. Korupcja, nieudolność, a nade wszystko polaryzacja sceny politycznej też zrobiły swoje.

Naród mniej prawicowy
Skala porażki republikanów wywołała spekulacje na temat schyłku rewolucji konserwatywnej, której ojcem był Ronald Reagan. Zapowiedział ją już w latach 60. Kevin Phillips. Jego książka "Wschodząca większość republikańska" była trafną oceną nowych prądów demograficznych, politycznych i kulturowych i do dziś uchodzi za jedną z najwybitniejszych analiz politologicznych. Republikańska większość w istocie wzeszła, a jej dominacja umocniła się w 1994 r., kiedy po latach przerwy republikanie odzyskali Kongres. Wracali do władzy na fali rozczarowania bezwładem i korupcją opanowanego przez demokratów parlamentu. Zwrot na prawo stał się zjawiskiem tak charakterystycznym dla współczesnej Ameryki, że monografia na jej temat, wydana w 2004 r. przez dwu dziennikarzy "The Economist", została zatytułowana "Prawicowy naród". Karl Rove, strateg i doradca Busha juniora, mawiał z upodobaniem o "permanentnej republikańskiej większości". Ostatnie wybory podważyły tę wizję. Demokraci odnieśli zwycięstwo nawet w stanach tradycyjnie republikańskich. Phillips, który kiedyś przepowiedział renesans konserwatyzmu, teraz zapowiada kryzys wśród republikanów. Czy oznacza to radykalną zmianę polityczną? Niekoniecznie. Nowa większość parlamentarna to umiarkowani demokraci ze szkoły Billa Clintona. Prorynkowi, sprzyjający biz-nesowi, głoszący odpowiedzialność fiskalną, słowem - raczej amerykańska New Labour niż miłujący podatki paleodemokraci spod znaku prezydenta Johnsona. Symbolem ich rządów ma być - jak zapowiada Pelosi - zrównoważenie budżetu, podniesienie płacy minimalnej, reforma szkolnictwa, ulgi podatkowe od wydatków na kształcenie dzieci i ukrócenie praktyk lobbingowych wobec ustawodawców za pomocą nowych regulacji w tym zakresie.
Program Partii Demokratycznej tak dalece wchłonął ducha reform Reagana i Clintona, że na tle lewicy europejskiej demokraci mogą uchodzić za twardogłowych konserwatystów i ekonomicznych liberałów. Kohabitacja prezydenta z opozycyjną większością parlamentarną ma ponadto w tradycji amerykańskiej zbawienną właściwość - wprowadza kontrolę wydatków z budżetu. Dla słabych prezydentów może to oznaczać klincz, ale ani Reaganowi, ani Clintonowi nie przeszkodziło to w przeprowadzeniu reform. Tym razem nowy układ ważnych zmian nie zapowiada. Obiecana przez prezydenta reforma systemu ubezpieczeń społecznych nie zyskała społecznej aprobaty. Platforma polityczna demokratów pozostaje niedookreślona i zawiera wiele niejasnych sloganów. W sprawie kolejnego niezrealizowanego projektu Busha, czyli reformy imigracyjnej, można się spodziewać wsparcia demokratów. Prezydent lansował bowiem dotychczas model ustawy imigracyjnej znacznie bliższy demokratom niż jego partii. Obejmuje on założenie o stopniowej legalizacji statusu emigrantów, którzy przebywają od dłuższego czasu w USA (dobra wieść dla wielu Polaków).
Kolosalnych zmian w polityce wewnętrznej spodziewać się nie należy, rewolucja konserwatywna być może dobiega końca, ale też nikt poza Trockim nie marzył o rewolucji permanentnej. Wygrana demokratów tłumaczy nie tylko rozczarowanie Bushem, ale też to, że - jak mówi "Wprost" Robert Bradford z Komisji Sprawiedliwości Kongresu - centrowym demokratom jest bliżej do umiarkowanych republikanów niż do lewicowego skrzydła swej partii, tak jak tym ostatnim bliżej jest do demokratycznego centrum niż do skrajnej prawicy. Paradoksalnie, jeśli tylko prezydent wyciągnie nauczkę z porażki konserwatystów, zdoła we współpracy z demokratami osiągnąć nadspodziewanie wiele - mówi Loss. Wypracowanie porozumienia może Bushowi pozwolić na takie inicjatywy, które nie byłyby możliwe przy wyłącznym wsparciu prawego skrzydła republikanów.

Skandale i błędy
Prezydent Bush i republikanie wygrali poprzednie wybory, przechodząc sporo nad poprzeczką. Zagrożenie terroryzmem utrwalało pozycję republikanów uznawanych za partię bardziej skuteczną w czasach zagrożenia. Aż nagle porażka na całej długości. Co poszło źle? Republikański Kongres poszedł śladem skompromitowanej niegdyś demokratycznej większości. Skandale korupcyjne zdawały się nie mieć końca, a świeży skandal obyczajowy z udziałem kongresmana Marka Foleya, który molestował "paziów", czyli kilkunastoletnich chłopców służących jako gońcy Kongresu, pomógł nastrojom odrazy osiągnąć masę krytyczną. Skandale i błędy zdarzają się różnym administracjom, ale można na nie reagować tak jak Reagan, który wyszedł z afery Iran-Contras, zwalniając ze swego gabinetu tych, którzy kojarzyli się ze skandalem. Tymczasem znakiem firmowym Busha było obstawanie przy swoich faworytach. Na wiele miesięcy przed wyborami republikanie zabiegali o zdymisjonowanie Rumsfelda, tak jak wcześniej nalegano na odsunięcie kongresmana Toma DeLaya. Bush jednak manifestował lojalność wobec radioaktywnych już współpracowników, tracąc kapitał polityczny.
Wreszcie błędne okazały się rachuby Rove'a, który oparł swą taktykę umacniania republikanów na aktywizowaniu konserwatywnej prawicy religijnej, zaniedbując centrum. Takie aktywa polityczne okazały się na dłuższą metę za szczupłe, a umiarkowani republikanie, zwłaszcza obóz konserwatystów fiskalnych i zwolenników "małego, taniego rządu", poczuli się wyprowadzeni w pole przez rząd, którego rozrzutność i kadry okazały się godne francuskich socjalistów. W tej sferze coraz słabiej wypadało porównanie Busha z Clintonem, zauważa "The Economist". Podczas gdy Clinton zrównoważył budżet i zwolnił 200 tys. urzędników, Bush doprowadził do rekordowego deficytu i zatrudnił nowe 76 tys. osób na rządowych pensjach. Taktyka Rove'a doprowadziła też do dalszej polaryzacji sceny politycznej, pogłębiając podziały między zwolennikami wolnego rynku a protestanckimi fundamentalistami, politycznym centrum a skrajnymi skrzydłami, czy wreszcie zwolennikami ostrożnej polityki zagranicznej a prącymi do interwencji militarnych jastrzębiami.
Już po wyborach w 2004 r. eksperci ostrzegali, że bez wsparcia umiarkowanych republikanów i konserwatywnych demokratów Biały Dom może mieć kłopoty z realizacją planów prezydenta. Ale górę wzięła pryncypialność duetu Bush - Cheney. Gdy zaś zaczęły się mnożyć skandale, religijna prawica poczuła się zawiedziona i zignorowała wybory. Republikański Kongres usilnie pracował na wyborczą porażkę; nie tylko wywoływał nowe skandale, ale też wsławił się bezczynnością. Lenistwo i nieudolność 109. Kongresu USA, który właśnie odchodzi w niepamięć, stały się na wiele miesięcy ulubionym tematem sieci CNN, co nie mogło się dobrze skończyć dla republikańskiej większości.

Moda z ameryki
Na początku prezydentury Bush junior lubił się przedstawiać jako przywódca, który pogodzi podzielony naród. Ale to, co udało się Reaganowi i Clintonowi, czyli zbudowanie szerokiej platformy politycznej, na której znalazło się miejsce również dla zwolenników przeciwnej opcji, Bushowi nie wyszło. Partia republikanów podzieliła się na frakcje i odwróciła się od swego lidera. Podczas kampanii republikanie jak ognia unikali pokazywania się z prezydentem. Zdjęcia Busha pojawiły się w spotach demokratów i przez skojarzenia z wojną w Iraku miały dezawuować republikańskich kandydatów. Bush i Rove lubili się powoływać na przykład prezydenta McKinleya i jego doradcy Marka Hanny, architektów trzydziestoletniej dominacji republikanów. Hanna zdołał jednak do swojej partii przekonać nawet związki zawodowe i czarnych Amerykanów. Bush zniechęcił do siebie 60 proc. wyborców umiarkowanych, większość grup etnicznych, katolików oraz wyborców o dochodach poniżej 100 tys. dolarów rocznie. Tym samym oddał opozycji jej dawny elektorat ignorujący demokratów przez dwanaście lat. Niezręczna pryncypialność Białego Domu okazała się zgubna. A że wybory uzupełniające są przygrywką do kampanii prezydenckiej, można się spodziewać, że wzrosną notowania Johna McCaina, potencjalnego kandydata republikanów na prezydenta, który w odróżnieniu od Busha ma dar zjednywania.
Zmiana mody w USA zawsze wpływa na resztę świata, tyle że z opóźnieniem. Co oznacza ona dla nas? Czy przewaga demokratów oznacza lepsze nastawienie Waszyngtonu do Warszawy? W tej ostatniej kwestii najlepiej, byśmy pomogli sobie sami.
Więcej możesz przeczytać w 46/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2006 (1248)

  • Wprost od czytelników 18 gru 2006, 15:45 POWRÓT KOBIETY Mam wiele zastrzeżeń do artykułu "Powrót kobiety" (nr 45). Jestem młodą mamą, która świadomie zrezygnowała z dobrej pracy, by zająć się dzieckiem przez pierwsze trzy lata jego życia. Kobiety, które... 3
  • Na stronie - Odrażający, brudni, źli 18 gru 2006, 15:45 Wśród polityków nie ma więcej łotrów niż wśród lekarzy, dziennikarzy, adwokatów czy księży 3
  • Skaner 18 gru 2006, 15:45 NAGRODY KISIELA 1990-2005       Gdyby w III RP chociaż przez dwie kadencje rządziła partia Kisiela, bylibyśmy już drugą Irlandią. Formalnie taka partia nawet nie istnieje, choć ma wielu zwolenników. Większość z nich to... 10
  • Sawka czatuje 18 gru 2006, 15:45   Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 12
  • Ostatni żołnierz imperium 18 gru 2006, 15:45 Bond wymyślony przez Iana Fleminga miał bronić świat przed komunizmem. Dopiero filmowcy zrobili z niego wesołka i gadżeciarza 14
  • Playback 18 gru 2006, 15:45 Kenneth Hillas, wiceambasador USA i Władysław Stasiak, wiceminister spraw wewnętrznych © T. Paczos/FORUM, R. Pietruszka/PAP 16
  • Ryba po polsku - Monitoring i sponsoring 18 gru 2006, 15:45 W Warszawie PiS ma miażdżącą przewagę nad innymi partiami. Winę za to ponoszą Marcinkiewicz i telewizja 17
  • Z życia koalicji 18 gru 2006, 15:45 WYBORCZY PLAKAT KAZIMIERZA MARCINKIEWICZA można podziwiać w centrum Gdyni. Cholercia, żeby on tylko tego Stadionu Narodowego nie postawił na Westerplatte! CHERUBINEK POLSKIEJ POLITYKI WOJCIECH WIERZEJSKI kwestionuje katolicyzm sojuszników z... 18
  • Z życia opozycji 18 gru 2006, 15:45 CZY WIEDZĄ PAŃSTWO, KTO JEST NOWYM PROMOTOREM Pawła Piskorskiego? Nie, już nie Donald Tusk. Otóż wywalonego z PO eurodeputowanego przygarnęła niedawno frakcja liberałów i demokratów w Parlamencie Europejskim, do której należą nasi... 19
  • Wprost przeciwnie - Podpis prezydenta - subito 18 gru 2006, 15:45 Potrzeba właściwej miary w potępieniu i współczuciu 20
  • Fotoplastykon 18 gru 2006, 15:45 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 21
  • Naczelnik bez maciejówki 18 gru 2006, 15:45 Jeśli prezydent i premier nie zdołają powrócić do projektu odbudowy autorytetu państwa, przegrają 22
  • Układ ziemski 18 gru 2006, 15:45 Wielu samorządowców kandyduje głównie po to, by się uwłaszczyć na miejskich i gminnych gruntach i nieruchomościach 26
  • Giertych 24 18 gru 2006, 15:45 Kiedyś w Sejmie uprawiano politykę, teraz za darmo wynajmuje się sale na konferencje prasowe 30
  • Wojskowa Służba Wynaturzeń 18 gru 2006, 15:45 WSI przeniosły do III RP wszystkie patologie swoich totalitarnych poprzedniczek 34
  • Giełda 18 gru 2006, 15:45 Hossa Świat Kwitnąca Toyota Kolejny rok z rzędu Toyota pobije (i to aż o jedną trzecią!) rekord zysku osiągniętego przez tę firmę. W tym roku koncern ma zarobić 13,14 mld USD. To realna prognoza, bowiem zysk za trzeci kwartał tego roku... 38
  • Desant liberałów 18 gru 2006, 15:45 Kilkaset tysięcy polskich emigrantów czeka za granicą na drugiego Wilczka, z którym zliberalizują Polskę 40
  • Ekonomia ślimaka 18 gru 2006, 15:45 Przyszły rok będzie w gospodarce gorszy niż obecny 48
  • LOT koszący 18 gru 2006, 15:45 Polski narodowy przewoźnik lotniczy ląduje awaryjnie 54
  • 2 x 2 = 4 - Grunt to rodzinka 18 gru 2006, 15:45 Politykom nowej generacji nie można wytłumaczyć różnicy między zamordyzmem a twardym prawem 56
  • Supersam 18 gru 2006, 15:45 58
  • Diamentowa precyzja 18 gru 2006, 15:45 Angelina Jolie, grając Larę Croft w filmie "Tomb Raider", nosiła na ręku T-Touch firmy Tissot - pierwszy zegarek z dotykowym wyświetlaczem. W kolekcji Tissot 2006 oprócz T-Touch znajdzie się też coś dla pań, które nie muszą... 58
  • Pudroworóżowy L'Amour 18 gru 2006, 15:45   Nokia 7373 to jedna z nowości serii L'Amour. Telefon powstał z myślą o osobach, którym zależy nie tylko na zaawansowanych funkcjach aparatu, ale też na oryginalnej obudowie. Model 7373 ma jedno i drugie. Umożliwia robienie zdjęć,... 58
  • Aniołki Andy'ego 18 gru 2006, 15:45 Andy Warhol miał zwyczaj obdarowywać swoich przyjaciół małymi zabawnymi rysunkami. Fanów artysty na pewno ucieszy wiadomość, że rysunki przetrwały do naszych czasów i zainspirowały firmę Rosenthal do stworzenia kolekcji upominków... 58
  • Nouveau kontra novello 18 gru 2006, 15:45   Novello San Giocondo 2006, IGT Toscana, Antinori Cena ok. 30 zł Beaujolais Nouveau AOC 2006, Drouhin Cena ok. 30 zł Oba wina sprowadza Centrum Wina Sprzedaż w trzeci czwartek listopada beaujolais nouveau, młodziutkiego wina robionego na... 58
  • Samolot bezhałasowy 18 gru 2006, 15:45 Pasażerskie odrzutowce przyszłości będą nie tylko paliwooszczędne, ale także naprawdę ciche. Szefowie amerykańsko-brytyjskiej Inicjatywy na rzecz Cichych Samolotów zaprezentowali projekt takiej maszyny i przekonują, że poza lotniskiem... 58
  • Luksus w polskim mieście 18 gru 2006, 15:45 Valentino, Armani i Donna Karan - generałowie mody wkraczają do Polski 60
  • Szkoła na kwadratowych kołach 18 gru 2006, 15:45 Czego Romek się nie nauczył, tego Roman nie umie 64
  • Telewizja Wolna Arabia 18 gru 2006, 15:45 Anglojęzyczna Al-Dżazira chce zasypać podziały między cywilizacją zachodnią a światem islamu 68
  • Pazurem - Obrotowa duma narodowa 18 gru 2006, 15:45 Może Gałczyńskiemu w Praniu zainstalować "gablotkę agenta", a Czechowiczowi w Lublinie "pedogablotkę"? 72
  • Know-how 18 gru 2006, 15:45 Pożegnanie Ziemi Dzięki rewolucji w fotografii można uchwycić w kadrze skrzydła owada w locie oraz sfotografować wilka z helikoptera lecącego tak wysoko, że szum silników nie spłoszy zwierzęcia. Takie unikatowe zdjęcia wraz z... 74
  • Rak ze strachu 18 gru 2006, 15:45 Podejrzliwi częściej niż inni cierpią na nowotwory, choroby serca i wcześniej umierają 76
  • Ostatnia recepta 18 gru 2006, 15:45 Sprawny system kontroli leków i sprzętu medycznego albo śmierć! 80
  • Świat według zwierząt 18 gru 2006, 15:45 Kompletnie ślepy i głuchy z natury kleszcz wie o zbliżającym się człowieku z odległości 21 metrów 82
  • Bez granic 18 gru 2006, 15:45 Parada zamieszek Kilka tysięcy gejów, lesbijek i aktywistów organizacji broniących praw człowieka paradowało na stadionie w Jerozolimie. Wymachiwali tęczowymi flagi i transparentami z hasłami "Wolna i dumna Jerozolima" oraz... 84
  • Długi nos Busha 18 gru 2006, 15:45 Irak od Wietnamu różni nieporównanie większa skala katastrofy w razie przegranej 86
  • Duch Reagana i Clintona 18 gru 2006, 15:45 Konserwatywni demokraci po konserwatywnych republikanach 90
  • Berło dla piromana? 18 gru 2006, 15:45 Emigranci z Rosji tworzą nową elitę władzy w Izraelu 96
  • I śmieszno, i smutno 18 gru 2006, 15:45 Nie ma dziś narodu bardziej wyszydzanego w RFN niż Polacy 100
  • Recenzor 18 gru 2006, 15:45 104
  • Kufel pełen łez 18 gru 2006, 15:45 Mariusz Szczygieł zasłynął prasowym reportażem o onanizmie i telewizyjnym show "Na każdy temat", który zapoczątkował dekadencję jedenastej muzy w Polsce. Po lekturze "Gottlandu" śmiało można powiedzieć, że te... 104
  • Przeciwko milczeniu 18 gru 2006, 15:45 Dogasają dyskusje wokół odpowiedzialności Europejczyków za Holocaust, Amerykanów zaś za segregację rasową czy wojnę w Wietnamie. Problemy, które porusza Hannah Arendt, pozornie należą dziś do przeszłości. Pozornie, bowiem każda z... 104
  • Kochanica Hitlera 18 gru 2006, 15:45 "Ewa wiedziała tyle o tym, co robił Hitler, gdy zamykał się na całe godziny z nazistowskimi liderami, ile wie dziecko o tym, co robi tata, gdy codziennie rano wychodzi do pracy" - twierdzi autorka biografii pierwszej damy Trzeciej... 104
  • Albo pięść, albo chlew 18 gru 2006, 15:45 Co może począć młody człowiek na współczesnej polskiej prowincji? Ma do wyboru upokarzającą pracę fizyczną albo gangsterkę. Żadnych dróg pośrednich. Ponura alternatywa z filmu Sławomira Fabickiego wydaje się sztuczna i fałszywa.... 104
  • Za miskę ryżu 18 gru 2006, 15:45 "Czy ciężka fizyczna praca znika, czy staje się niewidzialna?" - zastanawia się Michael Glawogger ("Megacities"). Ten fascynujący, miejscami szokujący film daje na oba pytania odpowiedź twierdzącą. Ciężka praca... 104
  • Muchy w smole 18 gru 2006, 15:45 Przygody trzech cymbałów i zombi - to polska odpowiedź na serial "Miasteczko South Park". Niestety brak jej wdzięku, humoru i zadziorności amerykańskiego przeboju. Lepiej jest z polityczną niepoprawnością, ale i tu naprawdę... 104
  • Lustracja Jamesa Bonda 18 gru 2006, 15:45 Agent 007 to obrońca zachodniej cywilizacji i cyniczny zabójca o duszy playboya oraz manierach dżentelmena 106
  • 007, zgłoś się! 18 gru 2006, 15:45 Filmy o Jamesie Bondzie doczekały się niezliczonej ilości parodii - dziwnym trafem żadna nie była naprawdę śmieszna 116
  • Górna półka - Niewidzialna siła Ameryki 18 gru 2006, 15:45 Naprawdę wierzę, że zostaniemy powitani jak wyzwoliciele" - powiedział w jednym z wywiadów udzielonych w marcu 2003 r., tuż przed rozpoczęciem operacji irackiej, wiceprezydent USA Dick Cheney. Za "pozbawione podstaw" uznał... 118
  • Wencel gordyjski - Pochwała mercedesa 18 gru 2006, 15:45 Z Niemców nie sposób się śmiać. Można im najwyżej współczuć 119
  • Ueorgan Ludu 18 gru 2006, 15:45 Nr 46 (212) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 13 listopada 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Mimo problemów z tankowaniem w powietrzu amerykańskie myśliwce doleciały Piloci mogą liczyć na pomoc Na zdjęciu: Pan Zenon wraz z kolegami z... 120
  • Wprost plus 18 gru 2006, 15:45 KRÓTKO PO WOLSKU Goło, ale w skarpetkach Ciekawa informacja przyszła do nas z byłej NRD. W miejscowości Chemnitz (dawne Karl-Marx-Stadt) policja natknęła się na faceta w samych skarpetkach. Okazało się, że była to ofiara gry... 121
  • Skibą w mur - Lot przerywany 18 gru 2006, 15:45 Awarie doskonałych F-16, które nie mogły się doczołgać z Teksasu do Polski, stały się hitem tygodnia 122