Nasza wielka stabilizacja - rozmowa z Donaldem Tuskiem

Nasza wielka stabilizacja - rozmowa z Donaldem Tuskiem

Premier Donald Tusk jest pewny swego: Polaków nie stać na naszą przegraną.
TOMASZ MACHAŁA: Jak dokończy pan zdanie: jestem u władzy, żeby...

DONALD TUSK: Zawsze tak samo. Jestem u władzy, żeby innym było lepiej.

Trzy lata po obiecaniu drugiej Irlandii to, pan wybaczy, banał.

Dobro bywa banalne. Nawet jeśli wygląda to na hasło, nie zmienia wartości tych słów. Jeśli pana zdaniem myślenie, że w polityce trzeba robić wszystko, by ludziom było lepiej, przestało być aktualne, to ja się nie zgadzam.

Myślenie – nie. Ale trzy lata po objęciu przez Platformę władzy widać, jak wiele nadal brakuje do drugiej Irlandii.

Niektóre sprawy idą szybciej, niektóre wolniej. To, na co umawialiśmy się z wyborcami, staramy się krok po kroku robić. Budujemy autostrady, pieniądze z UE wydajemy najlepiej w Europie, znieśliśmy pobór, mamy armię zawodową, no jest tego trochę, mógłbym jeszcze wymieniać. Nie szukam usprawiedliwień, ale jak ktoś bierze władzę, musi być przygotowany, że będzie jak w tym powiedzeniu: kiedy człowiek planuje, to Pan Bóg się śmieje.

Planował pan i ogłaszał w exposè na wyrost?

Gdyby przyszło mi rządzić przy wzroście gospodarczym 6, 8, 10 proc., to można by dużo więcej czasu i energii poświęcić na zmiany strukturalne. Władza jest przede wszystkim od tego, żeby trafnie reagować na stany zagrożeń. Nie obiecywałem, że mój rząd będzie rządem permanentnych reform. Wielu moich poprzedników wierzyło, że głównym zadaniem polityków jest nieustanne wywracanie rzeczywistości do góry nogami.

Głównym zadaniem polityków powinna być jednak większa ambicja w zmianie rzeczywistości.

Dopóki będę obecny w życiu publicznym, wolę politykę, która gwarantuje, jak niektórzy mówili złośliwie, ciepłą wodę w kranie. Bo wielu wita to z uznaniem, że jest wreszcie silna partia, która jest powściągliwa i skromna, jeśli chodzi o narzucanie ludziom wielkich celów, która daje za to wielką stabilizację.

A ja uważam, że Polska potrzebuje wielkich zmian.

W dzisiejszym świecie największym dobrem dla państwa jest stabilność. My nie jesteśmy partią wizjonerów. Nie zaproponujemy nikomu radykalnych zwrotów i romantycznych rewolucji. Naszym zadaniem jest krok po kroku, konsekwentnie, bez szaleństwa robić swoje, budować, modernizować i dbać o bezpieczeństwo.

Wygranie wyborów parlamentarnych w 2011 roku jest dziś pana najważniejszym projektem?

Nie jestem politycznym samobójcą. Jednego się w swojej karierze nauczyłem. Jeśli w polityce chcesz zrobić coś dobrego, bądź skuteczny. Dzisiaj Polski nie stać na to, żeby podejmować decyzje, które następnego dnia oznaczają katastrofę polityczną. Dlatego nie jest dla mnie jedyną ważną rzeczą wygrać przyszłoroczne wybory, ale jest dla mnie rzeczą ważną, żeby tak rządzić, by wygrać następne wybory. Platforma jest pierwszą dojrzałą partią polityczną, która stara się rządzić odpowiedzialnie. Częścią tej odpowiedzialności jest próba skutecznego starania się o głosy w przyszłych wyborach.

Uważa pan opozycję za gorszą, groźniejszą, mającą mniejsze kompetencje do rządzenia krajem?

Nie ma z kim przegrać tych wyborów. Nie ma innej siły, której Polacy mogliby spokojnie powierzyć rządy. Spójrzmy, jaka jest dziś konkurencja wobec Platformy. Z jednej strony lewica, która nie ma pomysłu na Polskę, ale ma pomysł na bojowy antyklerykalizm. Wygląda mi to na infantylny rewolucjonizm. Z drugiej strony mamy PiS. Formację silniejszą niż SLD, więc groźniejszą. I jednocześnie zupełnie bez pomysłu, co zrobić, by Polakom było lepiej. PiS jest dziś formacją rozedrganą emocjonalnie. I nawet jeśli wielu Polaków odczuwa emocjonalną solidarność z Jarosławem Kaczyńskim, to bardzo niewielu chciałoby, żeby rządził Polską. Ewentualne alternatywy dla Platformy mogą więc oznaczać dla Polski bardzo poważne kłopoty.

Nie ma z kim przegrać, więc cokolwiek zrobicie, wygracie?

Polaków nie stać na naszą przegraną. Platforma jest dziś jak dobrze osadzona skała, ale nie mam wrażenia, że opozycja jest słaba.

Są takie fale, które mogą zalać tę skałę?

Każda opozycja kiedyś wygrywa wybory. Jestem tego żywym dowodem. Jestem ostatnim, który lekceważyłby konkurentów, szczególnie Jarosława Kaczyńskiego. Nie zgadzam się z opiniami, że jakieś szaleństwo dopadło Jarosława Kaczyńskiego i że PiS lada dzień zejdzie ze sceny.

Przecież ogranicza swoją partię do słuchaczy Radia Maryja i maksymalnie 20 proc. wyborców.

W wieloletniej perspektywie nie widzę żadnej przyszłości dla poglądów, emocji i zachowań, jakie prezentuje Jarosław Kaczyński. Ale jeśli chodzi o najbliższe lata, to nie należy go lekceważyć. Ma dużą zdolność mobilizowania ludzi przez budzenie negatywnych emocji. Ten tragiczny splot okoliczności wyposażył Jarosława Kaczyńskiego w zdolność wywoływania tego, co jest lękiem, czasem histerią, czasem obsesją. Przed taką polityką trzeba Polaków chronić.

Ale żeby wygrać, trzeba wyborców w sobie rozkochać. Tego Jarosław Kaczyński nie zrobi.

Nikt mnie nie namówi na błogostan polityczny. Że wszystko jest załatwione. Że lewica jest za słaba. Że PiS jest schyłkowy. Że Platforma może się teraz położyć na kanapie.

Że czy się stoi, czy się leży...

Gdybyśmy wierzyli w polityczną długowieczność bez żadnego wysiłku, to koniec byłby bliższy niż się komukolwiek wydaje. Nikt mnie nie namówi na taką dekoncentrację.

Więc codziennie sprawdza pan sondaże...

Już jestem odporny na te złośliwości. Jak bezwartościowy jest argument opozycji, że Tusk przejmuje się sondażami. Gwarantuję panu, że dzisiaj wszyscy moi konkurenci bardziej przejmują się sondażami niż ja.

Ale nie wszyscy mają, jak napisał ostatnio Marek Migalski, kilkusetosobowy zespół PR-owców na koszt państwa.

To mit i legenda, że rządy Platformy oparte są głównie na sondażach i badaniu tego, co kto chce, i później dawaniu tego. Jest to o tyle absurdalna teza, że nasze działania w ostatnich dwóch latach polegają głównie na obcinaniu i zabieraniu. Ja nie muszę pytać opinii publicznej, by wiedzieć, że ludzie potrzebują więcej pieniędzy. Przypomnę, że w bardzo trudnych momentach poszliśmy pod prąd. Kiedy zaczynał się światowy kryzys, byliśmy pierwszymi, którzy zaczęli oszczędzać. Dziś oszczędzają wszyscy, wtedy wszyscy rozdawali pieniądze, była wielka presja, której się oparliśmy i odnieśliśmy sukces. Podobnie było ze szczepionkami na świńską grypę. Dziś wszyscy gratulują, że nie ulegliśmy, wtedy było bardzo trudno. Jak trzeba, wybieramy trudniejszą drogę. Z czystym sumieniem mówię jednak: nikogo nie będę ranił na siłę, żeby tylko udowodnić najwybitniejszym reformatorom, że sam będę jeszcze wybitniejszym reformatorem. Nie zostałem premierem dlatego, żeby coś na siłę udowodnić kosztem ludzi.

Kiedy będą wybory parlamentarne?

W konstytucyjnym terminie. Na jesieni przyszłego roku. Doświadczenie poprzedników mi podpowiada: wygrałeś wybory, rób do końca to, co ci daje konstytucja. Nawet jeśli interesy polityczne podpowiadałyby nam, żeby przyśpieszyć wybory, to uważam, że nie można ulegać hazardowi, że jak skrócę, to coś wygram. To nie są dobre pomysły.

Po wyborach możliwa jest koalicja z SLD?

Sojusz jest dziś partią infantylnego radykalizmu. Zobaczyli, że krzyż budzi emocje. Ludzie zebrali się na Facebooku i zrobili happening. SLD uznał, że oni sobie też pod krzyżem pokrzyczą. Jeśli formacja, która ma jakieś ambicje, uważa, że to jest moment zwrotny, to wydaje mi się to dziecinne.

Czy możliwa jest koalicja z taką partią?

Tak. Wydaje mi się możliwa.

Jest pożądana?

Dla mnie wierność czy lojalność wobec partnera jest rzeczą ważną. Wolałbym dalej współpracować z PSL i Waldemarem Pawlakiem, ale to już będzie zależało od ludzi, a nie od nas.

Co wyborcy dostaną od rządu przed wyborami?

Nasze projekty musimy dostosować do tego, co jest możliwe. One nie mają dać satysfakcji politykom, ale na ile to jest możliwe, ludziom. Nie mamy prezentów. Przedstawimy duży pakiet ustaw. Pakiet dotyczący służby zdrowia będzie chyba najlepiej przygotowanym w czasie tych jesiennych głosowań.

Dla pacjentów coś szybko się zmieni?

Powinny zmienić się ceny leków, i to na korzyść. Będziemy zmuszali przepisami nowej ustawy firmy farmaceutyczne do przyjmowania państwowych warunków gry.

Mniejsze kolejki do szpitali? Konkurencja o nasze składki?

Tu nie będzie rewolucji. Nic z dnia na dzień się nie zmieni. Uruchomimy procedurę, która umożliwi konkurencję między szpitalami i lekarzami. Szpitalom nadamy prawdziwych właścicieli, czyli samorządy.

Czy Platforma zdecyduje się na ryzyko i zaproponuje w Sejmie ustawę o in vitro?

Tak, zdecyduje się jeszcze tej jesieni.

I to będzie projekt konserwatywny czy liberalny?

Bardziej liberalny niż to, co Platformie proponuje Jarosław Gowin, i mniej liberalny, niż chcieliby ci, którzy nie widzą potrzeby żadnych rygorów. Regulacja jest niezbędna, bo to, co jest dziś, to jest wolnoamerykanka.

Zarodki w ogóle nie są chronione.

Dla ludzi o katolickiej wrażliwości w tej sprawie lepsza jest nawet najbardziej liberalna regulacja niż to, co jest w tej chwili. Więc powinna być osiągnięta zgoda. Ja zrobię wszystko, żeby regulacja powstała.

Z refundacją zabiegów?

Oczywiście. Skoro proponuje się procedurę, która związana jest z taką najbardziej elementarną nadzieją zwykłych ludzi na dziecko, to nie można powiedzieć, że ta procedura jest dla ludzi bogatych. Refundacja jest więc wskazana, bo in vitro nie może być ekskluzywnym darem dla bogatych.

Janusz Palikot stawia Platformie jeszcze dwadzieścia kilka podobnych, światopoglądowych żądań i od ich spełnienia uzależnia, czy zostanie w partii.

Janusz Palikot od wielu miesięcy stawia się poza Platformą. Nikomu nie należy zamykać drogi, jeśli ma własne ambicje polityczne. Jesteśmy dorosłymi ludźmi. Każdy musi brać odpowiedzialność za to, co chce robić, a nie robić to czyimś kosztem. Janusz Palikot musi sobie sam odpowiedzieć, czy chce budować konkurencyjną partię polityczną. Jeśli tak, to musi to robić na własne konto.

Albo więc odchodzi i buduje partię, albo zmienia swoje zachowanie w Platformie?

Ja byłem osobą, która cierpiała, kiedy przesadzał, a z drugiej strony broniła go, gdy inni przesadzali wobec niego. Nie przeszkadzają mi poglądy, ale pewne zasady i pewne ramy muszą obowiązywać. Jeśli chce więc zostać, oczekuję, że dostosuje się do norm, które nie są zbyt rygorystyczne. Różnorodność nie może osłabiać Platformy. Byłoby błędem niewybaczalnym, takim grzechem ciężkim, gdybyśmy przez jakąś wewnętrzną niezgodność czy niespójność oddali władzę konkurencji. To byłoby nieszczęście dla Polski.

Czyli Janusz Palikot nie działa na pana polecenie? Ma założyć partię, żeby osłabić SLD?

Nie. Ja jestem zwolennikiem prostych metod. Ludzie bardzo szybko rozczytują ściemnianie. Niektórzy podejrzewają polityków, że są mistrzami intryg, tajemnych planów. To ładnie wygląda w gazecie. Na szczęście życie i polityka są dużo prostsze. Nie mam żadnych powodów, żeby używać w ten sposób Janusza Palikota. Siłą Platformy była zawsze zdrowa, przekonująca prostota oferty.

Powtórzył pan w zeszłym tygodniu, że polityk z prokuratorskimi zarzutami nie powinien być prezydentem miasta. Dotyczyło to Jacka Karnowskiego. Ale chcę zapytać o inną sprawę: czy Mirosław Drzewiecki, bohater afery hazardowej, może być szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, o co się stara?

Mirosław Drzewiecki był tym politykiem, o którym mówiono w rozmowach telefonicznych, a nie tym, który się kompromitował rozmowami telefonicznymi. Ale dla niego i innych bohaterów tej sprawy przyszłość w życiu publicznym jest możliwa dopiero po wyjaśnieniu jej do końca. I nie mam na myśli raportu komisji śledczej, który zawsze jest obciążony polityką. Mówię o postępowaniu niezależnej prokuratury. Do życia publicznego ludzie, którzy byli w te sprawy zaplątani, będą mogli wrócić, dopiero jeśli się okaże, że byli czyści.

Czy pana rząd jest wymagającym partnerem w polityce zagranicznej? Prawica twierdzi, że jest zbyt uległy i na Wschodzie, i na Zachodzie.

Kiedy przyjrzymy się obecnej pozycji Polski i polityce, jaką prowadzimy w Unii Europejskiej i z innymi partnerami, to zobaczymy,  że na tle poprzednich lat nasza pozycja jest nie tylko samodzielna, ale i bardzo respektowana przez partnerów. Awantura i polityka obrażalska nigdy nie przynosi dobrych efektów. Jarosław Kaczyński myli dwa pojęcia. Nasi krytycy uważają, że jedyną metodą jest nieustanne sprawianie kłopotów i obrażanie partnerów. I że to jest metoda na uzyskanie jakichś efektów. Jest duża różnica między ciągłą awanturą a skutecznym działaniem.

Jarosław Kaczyński krytykuje was, że w stosunkach z Niemcami pozwalacie, by Angela Merkel broniła Eriki Steinbach.

Jeśli Jarosław Kaczyński ma jakiś pomysł na to, żeby Angela Merkel wykonywała polecenia Warszawy dotyczące Eriki Steinbach, to niech się nie krępuje. Miał dwa lata, żeby uzyskać taki efekt. Jarosław Kaczyński uważa, że pozycja Polski jest silna wtedy, gdy wszyscy wokół myślą: psiakość, tu jest jakiś kłopot. To nie jest dobry pomysł na politykę.

Nie uważa pan, że na przykład w sprawie śledztwa smoleńskiego powinniśmy bardziej naciskać na Rosjan?

Dla mnie to śledztwo to jest zadanie do wykonania, a nie pretekst do kolejnej odsłony wojny polsko-rosyjskiej. Polacy mają tutaj jasność. Jeśli chcą mieć dzisiaj politycznego przywódcę, który wyprowadza ich i Polskę na nieustanne wojny, to oczywiście wybiorą kogoś innego. Ja politykę międzynarodową rozumiem dokładnie inaczej – minimalizowanie konfliktów i osiąganie efektów. Chcę, byśmy możliwie szybko poznali całą prawdę na temat tej katastrofy. Bez współpracy z Rosjanami tego nie uzyskamy.

W jaki sposób godnie upamiętnić ofiary tej katastrofy?

Państwo polskie, Polacy, media, świat, wszyscy właściwie bez wyjątku zrobili bardzo dużo, żeby pamięć o katastrofie i zmarłych była pamięcią trwałą. Ja nie mam poczucia dzisiaj, żebyśmy mieli deficyt upamiętniania tej sprawy.

I nic czy niewiele więcej trzeba zrobić?

Najwyższy czas powiedzieć, że powstało polityczne zamówienie w środowisku politycznym Jarosława Kaczyńskiego, aby w tej kwestii nieustannie licytować. Mnie przekonuje przykład Jana Pawła II, który – gdy dowiedział się, że powstaje jego kolejny pomnik – powiedział: a może byście zbudowali coś dla żywych mojego imienia, to będzie dla mnie większa satysfakcja. Może warto pomyśleć o tym, jak pamięć prezydenta i innych ofiar katastrofy czcić, by nie politycy mieli z tego urobek, ale byśmy wszyscy mieli poczucie, że naprawdę pamiętamy.

Czyli niekoniecznie wielkim pomnikiem w centrum Warszawy?

Kiedy spotyka nas tragedia rodzinna, często pojawia się spór, jak ją upamiętnić. I często pojawia się potrzeba przesady, wynikają z niej pomysły radykalne albo niestosowne. Ja nie jestem od tego, żeby decydować, co jest istotne dla kogo w tej sytuacji.

Czy jest pan gotowy rozpisać na przykład międzynarodowy konkurs na pomnik ofiar katastrofy, na widoczny znak tej tragedii?

Nie mam co do tego żadnych planów. Ale wydaje mi się, że tak jak do tej pory, tak i w przyszłości, kiedy będę mógł pomóc, będę pomagał. Natomiast nie będę robił z tego polityki.

Tego nie da się zrobić cicho.

Ale nie trzeba też robić tego z wrzaskiem.

Zapowiedział pan właśnie, że w 2014 roku przestanie być szefem Platformy. Co potem?

Nie jestem jakimś ramolem jeszcze, ale mam 53 lata.

To będzie miał pan 57. Silvio Berlusconi skończył 70.

Proszę się o mnie nie martwić. Ostatnie lata pokazały, że ja się o siebie martwię wystarczająco skutecznie.

Chce być pan szefem Komisji Europejskiej?

Kto jest autorem tego genialnego planu, tej plotki? Co będzie w 2014 roku, zobaczymy. Na razie mamy bardzo ambitny plan. Dokończenie naszych zamierzeń i ponowne wygranie wyborów parlamentarnych to byłby na polskie warunki rekord świata. W tak zwanej nowej Europie też się często to nie zdarza. Jeśli się uda, to w 2014 roku zobaczymy, jak będą toczyły się losy różnych ludzi.

Okładka tygodnika WPROST: 39/2010
Więcej możesz przeczytać w 39/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 33
  • j10ma IP
    Na pewno nie można powiedzieć, a zwłaszcza udowodnić,że premier TUSK ma złe zamiary. Chce aby w Polsce żyło się lepiej i kraj nasz był lepiej postrzegany za granicą. Natomiast z czynów i wypowiedzi mądrali -Kaczyńskiego to nie wynika. Mądry Polak nie wysłałby za granicę delegacji składającej się z nieudaczników.
    • obserwator IP
      Donald tusk uwielbia kłamać zgadnijcie kto to powiedział? gdyby to powiedział kto inny można by nie wierzyć, ale skoro mówi to niedawny nadworny błazen to chyba wie co mówi, zresztą ja temu człowiekowi nie wierzę w ani jedno słowo jak widzę te jego błędne rozbiegane wilcze oczka
      • bez-nazwy IP
        tusk przegral sam z soba,zdradzil Polske i Polakow,tylko jak to mozliwe,ze tylu ludzi nie uzywa do myslenia mozgu,mysle,ze emigranci,powinni powstrzymac sie od wysylania obcych walut,niezaleznie kto w Polsce na nia czeka,szybko zrozumieli by swoje rozumowanie.
        • POLSKAVIZIA@POLSKA.PL IP
          JA WZYWAM MOSCI PANA NA POJEDYNEK O POLSKE NA LAMACH WPROST.LUB TV.ZOBACZYMY ILE PIOR ZOSTANIE Z TYCH KACZOROW-DODONALDOW PRZY ARBITRZE LISOWKIM...
          mgr.inz.ekonom.RYSZARD KOWALOWKA Z POZNANIA..
          PYTANIE NA SNIADANIE CZY DOCZEKAM SIE ????
          WPROST ZMIOTE TE CHOLOTE!!!!

          !POLSKAVIZIA! NOWA POLSKA PARTIA DLA POLAKOW CO SA ZMECZENI PO-PIS-EM NUMER-UF HAZARODWYM TYCH PARTII!!!
          • Jarek IP
            Czy Tusk,pracował w sztabie propagandowym Gebelsa?

            Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2010 (1442)

            • Tyłki do całowania 19 wrz 2010, 12:00 Polska byłaby całkiem sprawnie rządzonym państwem, gdyby politycy i partie poświęcili państwu 10 procent energii, czasu i pasji, które poświęcają sobie. 4
            • Na skróty 19 wrz 2010, 12:00 Tusk namaścił zastępców Grzegorz Schetyna, Hanna Gronkiewicz-Waltz i Ewa Kopacz będą nowymi wiceprzewodniczącymi Platformy Obywatelskiej – dowiaduje się „Wprost". Jak wynika z naszych informacji, Donald Tusk ogłosił tę... 8
            • Dymisja moralna 19 wrz 2010, 12:00 Mecenas Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej, w czasie gdy jej ojciec Lech był prezydentem, przygotował wniosek o ułaskawienie przestępcy skazanego na 11 lat więzienia. Jak donosi "Super Express", wziął za to ponad 26... 11
            • Trąba i flet 19 wrz 2010, 12:00 Agnieszka Orzechowska, czyli polska Andżelina, założyła wideobloga, no i mamy megagwiazdę. YouTube'owa relacja z przebywania Agnieszki nad Wisłą to już zjawisko kulturowe. „A co do operacji, robiłam się i będę się robiła,... 12
            • Nasza wielka stabilizacja - rozmowa z Donaldem Tuskiem 19 wrz 2010, 12:00 Premier Donald Tusk jest pewny swego: Polaków nie stać na naszą przegraną. 14
            • Wojna i POkój 19 wrz 2010, 12:00 O konflikcie Tusk – Schetyna jedni mówią: decydujące starcie. Inni – gra pozorów służąca skupieniu uwagi na PO, bo przez ostatnie tygodnie pierwszoplanową rolę grało PiS. Tymczasem zaczął się wyborczy wyścig i Platforma także potrzebuje widowni. 20
            • Czas powrotów 19 wrz 2010, 12:00 Mirosław Drzewiecki, Zbigniew Chlebowski i Tomasz Misiak, zesłani na margines platformy za swe hazardowo-biznesowe ekscesy, chcą wrócić do gry. I to wkrótce. I wrócą, jeśli tylko pozwoli im na to Donald Tusk. 24
            • Jego Nieistotność 19 wrz 2010, 12:00 Półtora miesiąca po inauguracji trudno powiedzieć, dlaczego tak naprawdę Bronisław Komorowski chciał zostać prezydentem. Nie widać ani pomysłu, ani wizji. 28
            • Pięć lat ciemności 19 wrz 2010, 12:00 To prawda: pił, i to dużo. Miał depresję. Ale z Europejskiego Centrum Solidarności odchodzi – jak twierdzi – z innych powodów. Ojciec Maciej Zięba mówi, że padł ofiarą rozgrywek politycznych. 32
            • Jeśli nie Ziobro, to kto? 19 wrz 2010, 12:00 Ma temperament i charakter. Popularność. Energię i potencjał. I szansę na nowe rozdanie w PiS. Numer dwa partii Jarosława Kaczyńskiego może być delfinem. Albo Brutusem. 36
            • Karolak, na rany Chrystusa! 19 wrz 2010, 12:00 Jeśli jest szatan, to go bawi gwiazda polskiego kina. Jeśli jest Bóg, to mu wybacza. Jeśli to przeczytasz, zrozumiesz, dlaczego o Karolaku jest tyle na Pudelku. 40
            • O moich błędach i kwalifikacjach moralnych 19 wrz 2010, 12:00 Panowie senatorowie z PiS, zapraszam na moje zajęcia z etyki. Przez kilka pierwszych godzin analizujemy tam znaczenie pojęć „moralność”, „moralny”. Przyda się. 46
            • Rewolucja moralna i kanalie 19 wrz 2010, 12:00 Nie ma symbolicznego wieszania, jest tylko prawdziwe. 48
            • Lekarz do bicia 19 wrz 2010, 12:00 Są popychani, szarpani i bici. Obrzucani wyzwiskami i groźbami przez pacjentów i ich rodziny. Zdesperowani lekarze postanowili się bronić. 50
            • Bestia i piękna 19 wrz 2010, 12:00 To nie może być Ania – sapnął Andrzej Lepper, kiedy wiosną zobaczył odmienioną Annę Kalatę. Chudsza o kilkadziesiąt kilogramów, świetnie uczesana i modnie ubrana była minister pracy bryluje i tańczy z gwiazdami. 54
            • Liga Krezusów 19 wrz 2010, 12:00 Nawet prezesi wielkich klubów, które 17 lat temu zmusiły UEFA do powołania ligi mistrzów, nie mogli przypuszczać, że to będzie kura znosząca złote jaja. 56
            • Wulkaniczna Carla Bruni 19 wrz 2010, 12:00 Jej wizerunek skromnej pierwszej damy to oszustwo. Naprawdę jest wybuchowa, kocha pieniądze i samą siebie. Tak wynika z biografii Carli Bruni, która właśnie się ukazała. Już jest skandal. 60
            • Wielka niedźwiedzica i jej dzieci 19 wrz 2010, 12:00 Sarah Palin, „mama grizzly” amerykańskiej polityki, coraz wyraźniej zapowiada, że powalczy z Barackiem Obamą o prezydenturę. Na razie dogląda rosnącej pod jej bokiem gromadki „grizzly girls” – równie jak ona radykalnych aktywistek prawicowych. 62
            • 3096 dni piekła 19 wrz 2010, 12:00 Natascha Kampusch właśnie wydała wspomnienia z ośmiu lat udręki – porwana jako mała dziewczynka była więziona w podziemnej klatce. To rozrachunek z przeszłością i oskarżenie: nie tak wyobrażała sobie powrót na wolność. 64
            • Pętla 19 wrz 2010, 12:00 Nie sypiają po nocach, mają samobójcze myśli, boją się pukania do drzwi. Już blisko dwa miliony Polaków mają problemy ze spłatą swoich długów – wynika z najnowszych danych. Wiele osób nie ma żadnych szans na to, by wyrwać się ze spirali zadłużenia. 66
            • Grubasy w Warszawie 19 wrz 2010, 12:00 Już niemal połowa pieniędzy krążących na warszawskiej giełdzie to kapitał zagraniczny. A ekspansję w Polsce rozpoczęli najwięksi gracze międzynarodowych finansów, m.in. banki inwestycyjne Morgan Stanley, UBS, Goldman Sachs i Merrill Lynch. 70
            • Drodzy będą tanimi 19 wrz 2010, 12:00 Przeczołgasz się nago po zbitym szkle, byle tanio kupić bilet na samolot – mówił jeszcze niedawno Michael O’Leary, szef linii lotniczych Ryanair, zapowiadając, że będzie jeszcze taniej. Teraz wycofuje się z dalszych obniżek, bo już nie ma na czym oszczędzać. 72
            • Warlikowski szuka nowego 19 wrz 2010, 12:00 Teatr Krzysztofa Warlikowskiego staje się coraz bardziej bezkompromisowy. Kolejnym dowodem ma być „Koniec”, najbliższa premiera w warszawskim Nowym Teatrze. 74
            • Ja. Vincent Gallo 19 wrz 2010, 12:00 Jest reżyserem, muzykiem, aktorem, malarzem. Ściga się na motocyklach, oferuje swoją spermę w internecie, uprawia seks na ekranie. Wariat czy geniusz? Vincent Gallo. 78
            • Ucieczka z mainstreamu 19 wrz 2010, 12:00 Była laureatką „Idola” i pieszczoszką mediów, w wieku 17 lat zrobiła błyskawiczną karierę, nagrała dwie płyty i zniknęła. Dziś Monika Brodka wraca ze świetną płytą „Granda”, która ma być początkiem zmian. 80
            • Sting jak Wodecki 19 wrz 2010, 12:00 Nigdzie na świecie nie kochają Stinga tak jak w Polsce. W poniedziałek kolejna atrakcja dla tych, którzy wychowali się na „Fragile” – artysta gra w Poznaniu. 82
            • Recenzje - Książki 19 wrz 2010, 12:00 Daniel Tammet - „Urodziłem się pewnego błękitnego dnia”, Alain Mabanckou - „Black bazar”, Jerzy Franczak - „Da capo”. 84
            • Recenzje - Film 19 wrz 2010, 12:00 Obowiązkowa premiera tego weekendu to kontynuacja kultowego „Wall Street” Oliviera Stone’a z Michaelem Douglasem. 84
            • Recenzje - Muzyka 19 wrz 2010, 12:00 Miles Davis - „Bitches Brew – Legacy Edition", Deerhunter - „Halcyon Digest", Robert Plant - „Band of Joy". 85
            • Wyborcza lista przebojów 19 wrz 2010, 12:00 Nazywanie wyborów w Polsce „demokratycznymi” jest ponurym żartem z rzeczywistej demokracji. Czterech facetów przygotowuje nam wszystko od parteru po dach. 86
            • Pożegnanie ze schabowym 19 wrz 2010, 12:00 Każdy z nas dla zdrowia jest w stanie zrobić więcej niż najlepszy lekarz, który jedynie może wystawić receptę na kolejne opakowanie tabletek – chociażby zmienić dietę. To właśnie dzięki zmianie przyzwyczajeń kulinarnych kilkadziesiąt tysięcy Polaków nie umiera na zawał. 88
            • Seryjny zabójca kobiet 19 wrz 2010, 12:00 Zawał i inne choroby układu krążenia – wbrew obiegowym opiniom – nie są męskimi „specjalnościami”. Co więcej, choroba wieńcowa częściej zabija kobiety (przyczyna 56 proc. zgonów) niż mężczyzn (43 proc.) – wynika z badań przeprowadzonych w kilku... 90
            • Serce sportowca 19 wrz 2010, 12:00 Regularna aktywność fizyczna to oprócz właściwej diety najlepszy sposób na zachowanie zdrowia i utrzymanie serca w dobrej kondycji. To fakt, którego nie podważają argumenty o tym, że co jakiś czas sportowiec umiera nagle z powodu problemów z sercem. 92
            • Sztuka smakowania chwil 19 wrz 2010, 12:00 Ze stresem walczymy za późno, zwykle wtedy, gdy zaczynamy chorować – mówi Bronisław Świątkowski, trener z Instytutu Psychoimmunologii w Warszawie. 94
            • Wenecja na talerzu 19 wrz 2010, 12:00 Kuchnia włoska jest niesamowita. Ma w sobie magię, która sprawia, że każdy jej element, nawet pozornie najmniej istotny, sprawia, że czujemy się dobrze i błogo. 96
            • Gdzie jest książę? 19 wrz 2010, 12:00 Opowieść poniższa może się komuś wydawać zmyślona. Jego problem. 97
            • Jak Donald Tusk historię próbował fałszować 19 wrz 2010, 12:00 Opis: Donald Tusk ogląda wywiad w „Kropce nad i”, włączając pauzę na swoich co ciekawszych minach. Zabawę pilotem przerywa niezapowiedziane wejście. Premier w ostatniej chwili przełącza na Discovery. 97
            • Czas odjazdu 19 wrz 2010, 12:00 W największej partii opozycyjnej trzeźwo myślący nie mają szans, bo sam prezes jest bardziej poetą niż politykiem i stoi na czele frakcji odjazdowej. 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany