Czas powrotów

Czas powrotów

Mirosław Drzewiecki, Zbigniew Chlebowski i Tomasz Misiak, zesłani na margines platformy za swe hazardowo-biznesowe ekscesy, chcą wrócić do gry. I to wkrótce. I wrócą, jeśli tylko pozwoli im na to Donald Tusk.
Lipiec, kancelaria premiera. Donald Tusk kończy spotkanie z liderami łódzkiej Platformy – Cezarym Grabarczykiem, Krzysztofem Kwiatkowskim, Andrzejem Biernatem i Iwoną Śledzińską-Katarasińską. – Aha, jeszcze jedno. Nie zapominajcie o Mirku. On cały czas jest z nami, cały czas jest w Platformie – rzuca na zakończenie. Ministrowie i posłowie kiwają głową, a Drzewiecki, który w milczeniu przysłuchiwał się całej rozmowie, lekko się uśmiecha. (Premier Tusk w wywiadzie dla „Wprost" mówi, że Drzewiecki mógłby wrócić do gry, gdyby oczyścił się z zarzutów).Andrzej Biernat, szef łódzkich struktur Platformy, o tamtym spotkaniu z premierem opowiadać nie chce, ale o samym Drzewieckim mówi chętnie i z uczuciem: – To oczywiste, że wszyscy o nim pamiętamy. On nawet na moment nie zszedł z pokładu, jest na nim cały czas. Mirek jest jak stary kot. W polityce działa tyle lat, że krzywda stać mu się nie powinna.

I na pewno się nie stanie. Mirosław Drzewiecki, który rok temu w niesławie odchodził z Ministerstwa Sportu, dziś z powrotem bryluje na salonach Platformy. Bywa u Donalda Tuska, wpada na koniak i cygaro do Grzegorza Schetyny, od niedawna reprezentuje też Platformę w komisji sportu. A podczas głosowań na ostatnim przedwakacyjnym posiedzeniu Sejmu siedział nawet w pierwszej ławie. Widok był niezwykły: bohater afery hazardowej rozparty na centralnym miejscu sali z wicemarszałkiem Stefanem Niesiołowskim i szefem klubu Tomaszem Tomczykiewiczem siedzącymi po jego bokach. W Platformie nikt dziś nie zastanawia się nad tym, czy dla Drzewieckiego w polityce jest jeszcze miejsce. Bo to, że jest, uznaje się za pewnik. Pytanie tylko gdzie: w parlamencie, w rządzie czy może w Polskim Komitecie Olimpijskim?

Mirek szlifuje angielski

– Zobaczycie, jeszcze tu wrócę – oświadczył na odchodne w Ministerstwie Sportu Mirosław Drzewiecki. Urzędnicy nie traktowali tych słów poważnie. Trudno się dziwić: cztery dni wcześniej „Rzeczpospolita" opublikowała kompromitujące go stenogramy z podsłuchów CBA. Kilka dni później jego matka zmarła na zawał serca. Winą za jej śmierć Drzewiecki obarczył szefa Biura Mariusza Kamińskiego oraz media. Nazajutrz jego znajomy wysłał nawet SMS o treści: „I co? Warto było?" do wszystkich dziennikarzy, którzy podczas konferencji prasowej ostro dopytywali się o znajomość z Ryszardem Sobiesiakiem. Zaraz po pogrzebie matki Drzewiecki wyjechał na Florydę. Apartament z widokiem na ocean, gra w golfa i towarzystwo Tadeusza Drozdy nie przyniosły jednak oczekiwanej ulgi. Po dwóch tygodniach wakacji były minister wylądował w szpitalu w stanie przedzawałowym. Był wykończony i wypalony. Wydawało się, że ani polityka nie chce już jego, ani on jej.

Punktem zwrotnym był wywiad udzielony polonijnym dziennikarzom na polu golfowym na Florydzie. W wakacyjnej scenerii, przy palącym słońcu i lecących z głośnika piosenkach UB40 były minister miotał kolejne oskarżenia: „Polska jest dzikim krajem", „Zabili mi matkę", „Ci, którzy to zrobili, trafią do piekła”, „Gardzę polityką”, „Wara wszystkim ode mnie, będę robił, co będę chciał”. Rozmowa została fatalnie odebrana, ale samemu Drzewieckiemu przyniosła coś na kształt oczyszczenia. Po powrocie do Polski zaczął znowu pojawiać się w Sejmie, odnowił kontakty z Grzegorzem Schetyną, wtedy szefem klubu. – Zostałem tam kiedyś wezwany. Na stole dwa koniaki, w popielniczce niedopalone cygaro i kilka petów Mirka. Grzegorz mnie ochrzaniał, a Mirek siedział i się przysłuchiwał – opowiada jeden z posłów PO.

Choć takich sytuacji było pewnie więcej, to Drzewiecki cały czas jest jedną z najbardziej lubianych postaci w Platformie. To typ brata łaty, zawsze uśmiechniętego i wyluzowanego. Mimo że należy do najbliższych współpracowników Tuska, to nie wchodzi nikomu w drogę. Jest milionerem (kiedyś był na liście stu najbogatszych Polaków „Wprost"), ale ze swoim bogactwem nigdy się nie obnosi: mieszka w hotelu poselskim, a w Sejmie najczęściej można go spotkać na korytarzu z puszką red bulla i cienkim papierosem.

– Często odwiedzam orliki, które Mirek otwierał. Wójtowie wspominają go z rozrzewnieniem: „To był swój chłop. I w piłkę z dzieciakami pokopał, i flaszkę z nami wypił" – opowiada poseł z komisji sportu. Drzewiecki na swojej stronie internetowej chwali się nawet listem, który w kwietniu dostał od wójta gminy Nozdrzec na Podkarpaciu. „Proszę pamiętać, że gmina Nozdrzec jest Panu życzliwa, a drzwi mojego domu stoją przed Panem otworem" – napisał w nim wójt.

Drzewiecki jest dziś jednym z kandydatów na szefa PKOl. Na giełdzie wymienia się także innych, Aleksandra Kwaśniewskiego, Adama Giersza, Roberta Korzeniowskiego i Andrzeja Persona, ale wygra ten, kto odkręci związkom sportowym kurek z pieniędzmi spółek skarbu państwa. Innymi słowy, kluczem do zwycięstwa jest poparcie rządu. – Mirek bardzo liczy w tej sprawie na Donalda – twierdzi znajomy byłego ministra. Drzewiecki zaczął już nawet rozpowiadać, że jeśli go wybiorą, to podtrzyma zwyczaj zapoczątkowany przez Piotra Nurowskiego i będzie sprawować swoją funkcję społecznie. Stać go na to. Ostatnio zaczął nawet szlifować angielski. Podobno idzie mu całkiem nieźle, bo dzięki częstym wyjazdom na Florydę zawsze dużo rozumiał, ale nie umiał mówić.

A co, jeśli PKOl nie wypali? Zostanie start w wyborach parlamentarnych za rok. Miejsce na liście na pewno się znajdzie, ale to plan awaryjny. – Mirek mówi, że jest już za stary na bycie szeregowym posłem. Chyba że afera hazardowa całkiem przyschnie i Tusk zaproponuje mu powrót do rządu. To perspektywa najmniej prawdopodobna, ale nie nierealna – uważa nasz rozmówca.

Gregory pamięta o Zbyszku

Ze Zbigniewem Chlebowskim, drugim bohaterem afery hazardowej, umawiamy się w sejmowej restauracji. Były szef klubu PO od roku jest zawieszony w partii i w klubie, ale nie wygląda na polityka skazanego na banicję. Na spotkanie z nami przychodzi prosto z gabinetu marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny, a w trakcie rozmowy odbiera telefon od prominentnego polityka Platformy. – Cześć, Waldy. Jesteś w Warszawie? A, no tak, zapomniałem, z Wałcza wracasz. Zdzwońmy się wieczorem, nie mogę teraz rozmawiać – mówi do słuchawki. – To Dzikowski (poseł PO z Poznania) – wyjaśnia i płynnie przechodzi do swoich planów: – Chciałbym wrócić, nie ukrywam. Po zakończeniu prac komisji hazardowej zamierzam się odwiesić. Mam nadzieję, że władze przyjmą mój powrót przychylnie. Liczę na to, bo raport komisji jednoznacznie wskazuje, że nigdy nie lobbowałem, nie złamałem prawa i nie działałem w interesie żadnej grupy.

Sygnały dochodzące ze szczytów Platformy są na razie niejednoznaczne. Kilka miesięcy temu Chlebowski bardzo się przejął, gdy Donald Tusk nie odpowiedział mu w Sejmie na „dzień dobry". Ale już w czerwcu podczas spotkania szefa PO z posłankami jego sytuacja wyglądała nieco lepiej. – Panie premierze, co ze Zbyszkiem Chlebowskim? Czy jest szansa na jego powrót? – zapytała Iwona Śledzińska-Katarasińska. Odpowiedź była wymijająca, że z decyzją trzeba poczekać do końca śledztwa, ale dawała nadzieję. Kilka dni temu premier stwierdził jednak w Polskim Radiu, że „działalność publiczna Chlebowskiego w imieniu Platformy nie powinna wchodzić w rachubę". Teoretycznie powinno to zamknąć całą sprawę.

Powinno, ale nie musi. Pokazała to sprawa prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Premier zapowiedział przecież, że Karnowski nie wystartuje jako kandydat PO, ale zaznaczył, że nie ma wpływu na to, kogo będą rekomendować wyborcom działacze Platformy w Sopocie. Człowiek mający prokuratorskie zarzuty może być popierany przez lokalne struktury i kilku czołowych polityków partii na czele z Jarosławem Gowinem. Czy można więc przesądzać, że dla byłego szefa klubu nie znajdzie się miejsce na liście wyborczej w odległym Wałbrzychu?

To pytanie jest tym bardziej zasadne, że pozycja Chlebowskiego na Dolnym Śląsku jest nadal silna. W rodzinnym Żarowie kandydatem Platformy na burmistrza jest krewny jego żony Robert Jagła. Kiedy na początku lipca Jagła ogłaszał swój start w wyborach samorządowych, Chlebowski był głównym gościem na jego konferencji prasowej. Taka sytuacja nie dziwi posłanki PO Katarzyny Mrzygłockiej. – Pamiętajmy o tym, że Zbyszek nie ma zarzutów prokuratorskich. Jeśli tak pozostanie, to nie widzę powodów, dla których miałby odchodzić z Platformy – uważa Mrzygłocka.

Najważniejszym sojusznikiem Chlebowskiego w walce o powrót do polityki jest szef regionu i numer dwa w partii, Grzegorz Schetyna. – Gregory wciąż ma sentyment do Chlebka, pamięta jego zasługi. Poza tym Zbyszek cały czas kontroluje część regionu i ma kilkunastu delegatów na zjazd partii. A Schetynie zależy na każdej szabli – uważa jeden z członków PO.

Chlebek, jak o byłym szefie klubu PO mówią partyjni koledzy, jest dziś w dobrej formie, ale po wybuchu afery hazardowej był w totalnej rozsypce. Przez trzy tygodnie nie wychodził z domu. Miał myśli samobójcze, pił i płakał. Podobno z dołka wyciągnął go psychoterapeuta. Pomogły też książki o psychologii. Sens odnaleziony w nich przez Chlebowskiego, który dzięki podsłuchom CBA dał się poznać jako kolega szemranych biznesmenów, jest nieco zaskakujący. – Koleżanka tłumaczy mi, że to Bóg się o mnie upomniał, a on upomina się tylko o dobrych ludzi. A ja rzeczywiście odzyskałem wiarę. Modlitwa i medytacja dużo mi dają. Nabrałem też pokory wobec świata i ludzi – twierdzi w rozmowie z „Wprost".

A przy Tomku nie ma złych emocji

Kiedy tuż przed wyborami do europarlamentu wybuchła afera senatora Tomasza Misiaka, Chlebowski w sejmowych kuluarach powtarzał: – Czułem, że to lodziarz. Nigdy nie miałem do niego zaufania, trzeba było go dawno wyrzucić.

Nie wiedział wtedy, że za kilka miesięcy wyląduje w tym samym miejscu. Teoretycznie jego pozycja jest lepsza, bo zanim został z Platformy wyrzucony, zdążył się zawiesić. W praktyce jednak, jak przyznaje jeden z liderów PO, sprawa senatora „jest o wiele bardziej błaha".

17 marca 2009 roku Misiak spokojnie czekał w swoim warszawskim mieszkaniu na konferencję Tuska. Miał przeciek, że premier każe mu odejść z komisji gospodarki, ale pozwoli przeżyć. Kiedy usłyszał słowa: „Będę wnosił o usunięcie z klubu i z PO", ugięły się pod nim kolana. Nie mógł sobie darować, że nie posłuchał rady jednego ze współpracowników Tuska, który dzień przed konferencją zadzwonił do niego i powiedział: „Tej rozmowy nie było, ale na twoim miejscu bym się zawiesił". To najwygodniejsze wyjście, bo zawieszonego członka partii nie można wyrzucić, a zawieszać można się w nieskończoność. Po konferencji Tuska to wszystko było już bez znaczenia. Misiak musiał podkulić ogon i odejść z Platformy.

Forum ekonomiczne w Krynicy. Przy stole siedzi dwóch wiceministrów, kilku biznesmenów i Tomasz Misiak (dziś jest już tylko senatorem, kilka miesięcy temu przekazał wszystkie swoje udziały w spółkach do funduszu inwestycyjnego). – Panie senatorze, od dawna się z tym gryzę. Głupio się to wszystko skończyło. Zabili pana za zgłoszenie poprawek, które dostał pan ode mnie. Chciałem nawet wtedy zrobić konferencję i powiedzieć o tym głośno, ale mi nie pozwolili – deklaruje niespodziewanie wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik.

Przeświadczenie, że młody senator „został zabity" za niewinność, jest dziś w Platformie dość powszechne. Jedna z teorii głosi, że sprawę Misiaka zainspirował sam Sławomir Nowak, który widział w nim rywala do kierowania kolejnymi kampaniami wyborczymi. Inni twierdzą, że cios zadany Misiakowi był pierwszym strzałem Tuska w Schetynę, z którym Misiak był związany. Tak czy inaczej, jego powrót do Platformy w dłuższej perspektywie wydaje się przesądzony. Jest regularnie zapraszany na posiedzenia klubu senatorów PO, a Stefan Niesiołowski i Janusz Palikot otwarcie mówią, że sprawę należy odkręcić. O młodego polityka z pewnością będzie walczyć jego protektor, czyli Grzegorz Schetyna. A, jak twierdzi nasz rozmówca, także sam premier „nie ma już złych emocji w sprawie Tomka". Wygląda więc na to, że w Platformie zaczyna się czas powrotów.

Fot. A. Jagielak

Okładka tygodnika WPROST: 39/2010
Więcej możesz przeczytać w 39/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • BZ IP
    WLAŚNIE TAKIE TYPY SZKODZA PLATFORMIE. OI JAK MUCHY PRZY GÓWN.E SIĘ KRĘCĄ NIC INNEGO POZA \'POLYTYKĄ\' NIE UMIEJĄ ZWŁASZCZ TAKĄ POLEGAJĄCĄ NA KRĘCENIU LODÓW.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2010 (1442)

    • Tyłki do całowania 19 wrz 2010, 12:00 Polska byłaby całkiem sprawnie rządzonym państwem, gdyby politycy i partie poświęcili państwu 10 procent energii, czasu i pasji, które poświęcają sobie. 4
    • Na skróty 19 wrz 2010, 12:00 Tusk namaścił zastępców Grzegorz Schetyna, Hanna Gronkiewicz-Waltz i Ewa Kopacz będą nowymi wiceprzewodniczącymi Platformy Obywatelskiej – dowiaduje się „Wprost". Jak wynika z naszych informacji, Donald Tusk ogłosił tę... 8
    • Dymisja moralna 19 wrz 2010, 12:00 Mecenas Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej, w czasie gdy jej ojciec Lech był prezydentem, przygotował wniosek o ułaskawienie przestępcy skazanego na 11 lat więzienia. Jak donosi "Super Express", wziął za to ponad 26... 11
    • Trąba i flet 19 wrz 2010, 12:00 Agnieszka Orzechowska, czyli polska Andżelina, założyła wideobloga, no i mamy megagwiazdę. YouTube'owa relacja z przebywania Agnieszki nad Wisłą to już zjawisko kulturowe. „A co do operacji, robiłam się i będę się robiła,... 12
    • Nasza wielka stabilizacja - rozmowa z Donaldem Tuskiem 19 wrz 2010, 12:00 Premier Donald Tusk jest pewny swego: Polaków nie stać na naszą przegraną. 14
    • Wojna i POkój 19 wrz 2010, 12:00 O konflikcie Tusk – Schetyna jedni mówią: decydujące starcie. Inni – gra pozorów służąca skupieniu uwagi na PO, bo przez ostatnie tygodnie pierwszoplanową rolę grało PiS. Tymczasem zaczął się wyborczy wyścig i Platforma także potrzebuje widowni. 20
    • Czas powrotów 19 wrz 2010, 12:00 Mirosław Drzewiecki, Zbigniew Chlebowski i Tomasz Misiak, zesłani na margines platformy za swe hazardowo-biznesowe ekscesy, chcą wrócić do gry. I to wkrótce. I wrócą, jeśli tylko pozwoli im na to Donald Tusk. 24
    • Jego Nieistotność 19 wrz 2010, 12:00 Półtora miesiąca po inauguracji trudno powiedzieć, dlaczego tak naprawdę Bronisław Komorowski chciał zostać prezydentem. Nie widać ani pomysłu, ani wizji. 28
    • Pięć lat ciemności 19 wrz 2010, 12:00 To prawda: pił, i to dużo. Miał depresję. Ale z Europejskiego Centrum Solidarności odchodzi – jak twierdzi – z innych powodów. Ojciec Maciej Zięba mówi, że padł ofiarą rozgrywek politycznych. 32
    • Jeśli nie Ziobro, to kto? 19 wrz 2010, 12:00 Ma temperament i charakter. Popularność. Energię i potencjał. I szansę na nowe rozdanie w PiS. Numer dwa partii Jarosława Kaczyńskiego może być delfinem. Albo Brutusem. 36
    • Karolak, na rany Chrystusa! 19 wrz 2010, 12:00 Jeśli jest szatan, to go bawi gwiazda polskiego kina. Jeśli jest Bóg, to mu wybacza. Jeśli to przeczytasz, zrozumiesz, dlaczego o Karolaku jest tyle na Pudelku. 40
    • O moich błędach i kwalifikacjach moralnych 19 wrz 2010, 12:00 Panowie senatorowie z PiS, zapraszam na moje zajęcia z etyki. Przez kilka pierwszych godzin analizujemy tam znaczenie pojęć „moralność”, „moralny”. Przyda się. 46
    • Rewolucja moralna i kanalie 19 wrz 2010, 12:00 Nie ma symbolicznego wieszania, jest tylko prawdziwe. 48
    • Lekarz do bicia 19 wrz 2010, 12:00 Są popychani, szarpani i bici. Obrzucani wyzwiskami i groźbami przez pacjentów i ich rodziny. Zdesperowani lekarze postanowili się bronić. 50
    • Bestia i piękna 19 wrz 2010, 12:00 To nie może być Ania – sapnął Andrzej Lepper, kiedy wiosną zobaczył odmienioną Annę Kalatę. Chudsza o kilkadziesiąt kilogramów, świetnie uczesana i modnie ubrana była minister pracy bryluje i tańczy z gwiazdami. 54
    • Liga Krezusów 19 wrz 2010, 12:00 Nawet prezesi wielkich klubów, które 17 lat temu zmusiły UEFA do powołania ligi mistrzów, nie mogli przypuszczać, że to będzie kura znosząca złote jaja. 56
    • Wulkaniczna Carla Bruni 19 wrz 2010, 12:00 Jej wizerunek skromnej pierwszej damy to oszustwo. Naprawdę jest wybuchowa, kocha pieniądze i samą siebie. Tak wynika z biografii Carli Bruni, która właśnie się ukazała. Już jest skandal. 60
    • Wielka niedźwiedzica i jej dzieci 19 wrz 2010, 12:00 Sarah Palin, „mama grizzly” amerykańskiej polityki, coraz wyraźniej zapowiada, że powalczy z Barackiem Obamą o prezydenturę. Na razie dogląda rosnącej pod jej bokiem gromadki „grizzly girls” – równie jak ona radykalnych aktywistek prawicowych. 62
    • 3096 dni piekła 19 wrz 2010, 12:00 Natascha Kampusch właśnie wydała wspomnienia z ośmiu lat udręki – porwana jako mała dziewczynka była więziona w podziemnej klatce. To rozrachunek z przeszłością i oskarżenie: nie tak wyobrażała sobie powrót na wolność. 64
    • Pętla 19 wrz 2010, 12:00 Nie sypiają po nocach, mają samobójcze myśli, boją się pukania do drzwi. Już blisko dwa miliony Polaków mają problemy ze spłatą swoich długów – wynika z najnowszych danych. Wiele osób nie ma żadnych szans na to, by wyrwać się ze spirali zadłużenia. 66
    • Grubasy w Warszawie 19 wrz 2010, 12:00 Już niemal połowa pieniędzy krążących na warszawskiej giełdzie to kapitał zagraniczny. A ekspansję w Polsce rozpoczęli najwięksi gracze międzynarodowych finansów, m.in. banki inwestycyjne Morgan Stanley, UBS, Goldman Sachs i Merrill Lynch. 70
    • Drodzy będą tanimi 19 wrz 2010, 12:00 Przeczołgasz się nago po zbitym szkle, byle tanio kupić bilet na samolot – mówił jeszcze niedawno Michael O’Leary, szef linii lotniczych Ryanair, zapowiadając, że będzie jeszcze taniej. Teraz wycofuje się z dalszych obniżek, bo już nie ma na czym oszczędzać. 72
    • Warlikowski szuka nowego 19 wrz 2010, 12:00 Teatr Krzysztofa Warlikowskiego staje się coraz bardziej bezkompromisowy. Kolejnym dowodem ma być „Koniec”, najbliższa premiera w warszawskim Nowym Teatrze. 74
    • Ja. Vincent Gallo 19 wrz 2010, 12:00 Jest reżyserem, muzykiem, aktorem, malarzem. Ściga się na motocyklach, oferuje swoją spermę w internecie, uprawia seks na ekranie. Wariat czy geniusz? Vincent Gallo. 78
    • Ucieczka z mainstreamu 19 wrz 2010, 12:00 Była laureatką „Idola” i pieszczoszką mediów, w wieku 17 lat zrobiła błyskawiczną karierę, nagrała dwie płyty i zniknęła. Dziś Monika Brodka wraca ze świetną płytą „Granda”, która ma być początkiem zmian. 80
    • Sting jak Wodecki 19 wrz 2010, 12:00 Nigdzie na świecie nie kochają Stinga tak jak w Polsce. W poniedziałek kolejna atrakcja dla tych, którzy wychowali się na „Fragile” – artysta gra w Poznaniu. 82
    • Recenzje - Książki 19 wrz 2010, 12:00 Daniel Tammet - „Urodziłem się pewnego błękitnego dnia”, Alain Mabanckou - „Black bazar”, Jerzy Franczak - „Da capo”. 84
    • Recenzje - Film 19 wrz 2010, 12:00 Obowiązkowa premiera tego weekendu to kontynuacja kultowego „Wall Street” Oliviera Stone’a z Michaelem Douglasem. 84
    • Recenzje - Muzyka 19 wrz 2010, 12:00 Miles Davis - „Bitches Brew – Legacy Edition", Deerhunter - „Halcyon Digest", Robert Plant - „Band of Joy". 85
    • Wyborcza lista przebojów 19 wrz 2010, 12:00 Nazywanie wyborów w Polsce „demokratycznymi” jest ponurym żartem z rzeczywistej demokracji. Czterech facetów przygotowuje nam wszystko od parteru po dach. 86
    • Pożegnanie ze schabowym 19 wrz 2010, 12:00 Każdy z nas dla zdrowia jest w stanie zrobić więcej niż najlepszy lekarz, który jedynie może wystawić receptę na kolejne opakowanie tabletek – chociażby zmienić dietę. To właśnie dzięki zmianie przyzwyczajeń kulinarnych kilkadziesiąt tysięcy Polaków nie umiera na zawał. 88
    • Seryjny zabójca kobiet 19 wrz 2010, 12:00 Zawał i inne choroby układu krążenia – wbrew obiegowym opiniom – nie są męskimi „specjalnościami”. Co więcej, choroba wieńcowa częściej zabija kobiety (przyczyna 56 proc. zgonów) niż mężczyzn (43 proc.) – wynika z badań przeprowadzonych w kilku... 90
    • Serce sportowca 19 wrz 2010, 12:00 Regularna aktywność fizyczna to oprócz właściwej diety najlepszy sposób na zachowanie zdrowia i utrzymanie serca w dobrej kondycji. To fakt, którego nie podważają argumenty o tym, że co jakiś czas sportowiec umiera nagle z powodu problemów z sercem. 92
    • Sztuka smakowania chwil 19 wrz 2010, 12:00 Ze stresem walczymy za późno, zwykle wtedy, gdy zaczynamy chorować – mówi Bronisław Świątkowski, trener z Instytutu Psychoimmunologii w Warszawie. 94
    • Wenecja na talerzu 19 wrz 2010, 12:00 Kuchnia włoska jest niesamowita. Ma w sobie magię, która sprawia, że każdy jej element, nawet pozornie najmniej istotny, sprawia, że czujemy się dobrze i błogo. 96
    • Gdzie jest książę? 19 wrz 2010, 12:00 Opowieść poniższa może się komuś wydawać zmyślona. Jego problem. 97
    • Jak Donald Tusk historię próbował fałszować 19 wrz 2010, 12:00 Opis: Donald Tusk ogląda wywiad w „Kropce nad i”, włączając pauzę na swoich co ciekawszych minach. Zabawę pilotem przerywa niezapowiedziane wejście. Premier w ostatniej chwili przełącza na Discovery. 97
    • Czas odjazdu 19 wrz 2010, 12:00 W największej partii opozycyjnej trzeźwo myślący nie mają szans, bo sam prezes jest bardziej poetą niż politykiem i stoi na czele frakcji odjazdowej. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany