Zderzenie kompleksów

Zderzenie kompleksów

Jeśli po polskim raporcie miałoby się okazać, że w rządzie nie ma odpowiedzialnych za katastrofę, to będzie to kompromitacja premiera – mówi senator Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, były szef MSZ.
TOMASZ MACHAŁA: Dlaczego Rosja jest tak trudnym partnerem?
WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ: Jest sporo przesady w mówieniu, że Rosjanie są mistrzami dyplomacji. Zdarzają im się kiksy i błędy, a czasem pomyłki kardynalne, strategiczne. Są za to świetnymi rzemieślnikami, są bardziej zdyscyplinowani, bardziej propaństwowi.

Ograli nas?
Nie do końca ich rozumiem. Widzę potencjalne straty Rosji, kiedy wyjdzie na jaw, że oni usiłują coś ukryć. I powinni się z tym liczyć. Bo Polacy nie będą ustępliwi i będą o tym mówić.

Na razie to o polskim generale mówi się, jakoby pilotował pod wpływem.
Ja bym nie obrażał się na coś, co jest faktem, o ile jest faktem. A przykra informacja, że generał Błasik spożywał alkohol, ma potwierdzenie w jednej z wypowiedzi prokuratora Seremeta. Nie ma co mieszać do tego honoru polskiego żołnierza.

Premier Tusk mówi, że po raporcie MAK stosunki z Rosją „znalazły się na rozdrożu".
Dyplomację wymyślono w jakimś celu 2,5 tys. lat temu. Trzeba poszukać możliwości kontaktu, który dałby odpowiedź na pytanie, czy mamy coś jeszcze z Rosją do zrobienia, czy nie.

Udając, że nie ma raportu MAK? Zatykając nos?
Nie udawałbym, że tego raportu nie ma. Ale nie przeceniałbym go. Bez względu na to, czy zajmiemy wspólne stanowisko w sprawie przyczyn katastrofy, to nie jest to przeszkodą do rozwijania współpracy. Gdyby różnice zdań w pojedynczych kwestiach uniemożliwiały

Jest gdzieś polska wina, że ten raport MAK wygląda, jak wygląda?
Jeśli rząd i premier Tusk popełnili poważniejszy błąd po 10 kwietnia, to zbyt rzadko kontaktując się z Rosją. Błędem Donalda Tuska było to, że nie podtrzymywał kontaktów z Władimirem Putinem.

Dzwonił do niego.
Powinien od kwietnia spotkać się z rosyjskim premierem jakieś trzy, cztery razy. Popełnię małą niedyskrecję: podczas tego słynnego spotkania Rady Bezpieczeństwa Narodowego, słynnego z powodu obecności gen. Jaruzelskiego, mówiłem, że trzeba wykonać spektakularny gest wobec Rosji.

Nie było ani wizyty, ani gestu.
Jeżeli się prześpi pewien czas, jeżeli się nie popchnie tego mającego sporą bezwładność pojazdu, to on zahamuje. Bardzo możliwe, że Rosjanie nie zachowaliby się tak, jak się zachowali. Bardzo jednostronnie. Utrzymanie osobistych kontaktów przez Polskę krępowałoby ich. Można było zmniejszyć prawdopodobieństwo pojawienia się takiego raportu MAK.

Ale mogłoby się okazać, że premier Tusk dużo zainwestował w rozwijanie kontaktów z premierem Putinem, a raport jest tak samo niepełny czy kłamliwy jak teraz.
Nie mówię, że szef rządu miałby nieustannie pielgrzymować do Moskwy. Ale po gestach Rosji po Smoleńsku byłoby całkiem zrozumiałe, gdyby Donald Tusk pojechał do Rosji.

I co by tam powiedział?
W rosyjskiej telewizji powiedziałby: „Dziękuję Wam, Rosjanie. Polacy doceniają to. Byliście razem z nami, po ludzku jesteśmy Wam za to wdzięczni". Wystarczyłoby tylko tyle. To by utrudniło premierowi Putinowi takie zachowanie, które przez własne społeczeństwo mogło być odbierane jako nieempatyczne. Ale na to był czas w czerwcu, lipcu.

Więc trochę Polska ułatwiła taki raport MAK?
Trochę tak. Przez pasywność.

Potem było już za późno, a od października premier wiedział, że raport jest nie do przyjęcia.
Powiedział to w grudniu. Na jego miejscu nie odnosiłbym się do raportu osobiście. Zostawiłbym to komuś innemu. I nie robiłbym tego w formie wypowiedzi publicznej, adresowanej na krajowy użytek. W ten sposób druga strona była wręcz zachęcona, żeby zareagować. Rosja umie wykorzystywać takie sytuacje.

U nich to jest poczucie dumy czy kompleksu?
U nich i u nas społeczeństwo nie jest dojrzałe. Oba społeczeństwa są bardzo zakompleksione. Tak jak Rosjanom przez gardło nie przechodziło przyznanie się do odpowiedzialności za Katyń, tak Polakom nie może przejść przez gardło przyznanie się do strasznych rzeczy wobec Żydów.

Co premier Cimoszewicz zrobiłby, widząc jesienią, że raport MAK idzie w złą stronę?
Trzeba było Rosjanom bardzo jasno powiedzieć, na co może się zanosić. Ja bym wolał zrobić to w rozmowie osobistej, a nie telefonicznie. Bliskie osobiste kontakty z politykami ułatwiały mi moją rolę. Mogłem bez wielkich wstępów z kimś porozmawiać.

Podczas wizyty Dmitrija Miedwiediewa w Warszawie były takie osobiste kontakty. Prezydenci byli na koncercie pieśni Wysockiego, potem w Belwederze była wódka i ogórki. A potem prezydent Komorowski w minimalnym stopniu zaangażował się w sprawę raportu MAK.
To akurat dobrze. Nie cała artyleria w tym samym momencie. Problemem jest to, że Rosjanie – jak się wydaje – zamknęli już drzwi. Choć mam nadzieję, że to tylko pozór.

Premier z powodu urlopu zareagował za późno?
To są akurat złośliwości.

Wyłącznie złośliwości?
Może powinien mieć więcej wyobraźni, jeśli chodzi o wybór terminu urlopu, a może miejsca. Jakby był w Karkonoszach, to takiego hałasu by nie było.

Może powinien siedzieć w Warszawie i czekać na MAK.
Jak byłem premierem, to ministrowie wiedzieli, że nie dostaną premii kwartalnych z dwóch powodów. Jeśli nie poddadzą się raz do roku badaniom lekarskim i jeśli nie pojadą na urlop.

Czy jako prawnik odczuwa pan niedostatek wiedzy, na jakiej podstawie prawnej badana jest katastrofa? Konwencji chicagowskiej? Tylko załącznika do niej? Kto i kiedy to wybrał?
Nie wykluczam, że trochę się pogubiono. I mnie to nie dziwi. 10 kwietnia czuliśmy się wszyscy, jakby tonowy kamień spadł nam na głowy. Nie było idealnej podstawy prawnej. Na ogół samoloty z prezydentami nie spadają. Konwencja chicagowska nie pasuje idealnie, ale układ z Rosjanami z 1993 r. jest dużo bardziej ogólnikowy i nie reguluje procedur. Dopiero byśmy mieli cyrk. Nic by nie było wiadomo. Mielibyśmy kłótnię od samego początku.

Zgadza się pan z Donaldem Tuskiem, że państwo zdało egzamin?
W największym stopniu zaraz po katastrofie. Cios był nokautujący, a nie padliśmy na kolana. Czy można tę wysoką ocenę przenieść na kolejne miesiące, to bym dyskutował. Prokuratura na przykład okazuje się mało sprawną instytucją, która nie potrafi się zmobilizować. Jak 5 czy 10 prokuratorów nie daje sobie rady, to trzeba dać 20, 30. Mam wrażenie, że u nas jak zwykle: od 8 do 15. Przesłuchamy dziś dwóch świadków i do domu.

Smoleńsk może mieć jakiś pozytywny sens?
Taka katastrofa nie może mieć sensu. Ale mądrzy ludzie potrafi ą coś z tego wyciągnąć. Jeśli o jej powodach będziemy mieli odwagę uczciwie, rzetelnie i otwarcie rozmawiać, nie zamykając oczu na fakty, to będzie to miało sens.

Na razie mamy polityczną histerię.
Ja się nie czuję ani spoliczkowany, ani zhańbiony przez raport MAK.

Gorzka prawda o naszej polityce nie jest taka, że ludzi, którzy spokojnie i niepolitycznie umieją o czymś rozmawiać, już prawie nie ma?
Jeśli nie ma, to to wszystko nie będzie miało sensu. Jeśli nie wyciągniemy żadnych wniosków, jeśli spadnie kolejny samolot, to jesteśmy skończonymi durniami.

W pana rządzie byłyby już dymisje?
Pewnie byłyby. Rozumiem premiera Tuska, że nie podejmuje pochopnych decyzji. Ale jeśli po polskim raporcie miałoby się okazać, że w rządzie nie ma odpowiedzialnych za katastrofę, to będzie to jego kompromitacja.

Czy Jarosław Kaczyński jest pogrążonym w żałobie człowiekiem, czy politykiem używającym Smoleńska do swojego celu?
To pytanie w stosunku do niego zadaję sobie częściej niż w stosunku do jakiegokolwiek innego polityka. Z kim mamy do czynienia? Czy z ciężko dotkniętym przez los człowiekiem, czy z cynikiem. Niestety, narasta we mnie przekonanie, że teraz mamy do czynienia z chłodną i cyniczną grą.

Podczas ostatniej debaty sejmowej wielu polityków sprawiało wrażenie, jakby był nie koniec stycznia, ale 11 czy 12 kwietnia zeszłego roku. Żałoba plus histeria.
To jest to, co demonstrują. Ja się zastanawiam, co przeżywają wewnątrz.

Rozdziela pan to?
To jest w coraz większym stopniu gra. Świadome postawienie na tego konia do jesiennych wyborów. Parę lat temu mieliśmy Polskę liberalną i solidarną. Teraz mamy Smoleńsk.

Co to za podział? Na prawdę i co? Kłamstwo?
Prawda i kłamstwo, duma i poniżenie, godność i zaprzaństwo – tego typu zbiór.

Do października będziemy na tym jechać?
Powiem otwarcie, wiele zależy od mediów. Ostatnio przed programem zapytałem Monikę Olejnik, czy nie można ogłosić apelu do wszystkich mediów: „Skończmy gadać o Smoleńsku". Ona mówi, że nie, że to nie przejdzie. Ale czasem media biorą sprawy w swoje ręce.

To jest ten czas i ta sprawa?
Nie jestem zachwycony mediami. Uważam, że spełniacie swoje zadanie najwyżej na 3. Powinniście temperować dyskusję. Jest coraz większa grupa ludzi, która ma tego wszystkiego serdecznie dość.

Konflikt o Smoleńsk pasuje premierowi Tuskowi?
Zaangażowanie w to jest dla niego niekorzystne. W polityce obie strony w takich konfliktach tracą. Tusk jest urzędującym premierem i ponosi odpowiedzialność. Jeśli uczestniczy w dyskusjach o Smoleńsku, to nie uczestniczy w innych.

Może to dla niego wygodne. Bo te inne to OFE, reformy, budżet.
Moim zdaniem oddaje inicjatywę. To nie on określa porządek debaty publicznej. Dyskusja wokół Smoleńska jest wygodniejsza politycznie dla Kaczyńskiego, bo pozwala mu osiągać polityczne cele. Platforma popełniła już wiele błędów. Ale nadal mają tę szczepionkę uodporniającą ich na utratę poparcia, czyli PiS.

Czy Platforma ma darmową jazdę w mediach?
Troszeczkę. Większości dziennikarzy bardziej odpowiada formuła państwa otwartego niż państwa, które próbuje brać wszystkich za mordy.

Czytał pan przemówienie Bronisława Komorowskiego w Waszyngtonie w German Marshall Fund?
Nie, nie czytałem.

W prestiżowej instytucji mówił o siekaniu kapusty i gotowaniu bigosu. Gdyby powiedział to prezydent Kaczyński, mielibyśmy trzy lata kpin w mediach.
O przemówieniu prezydenta Komorowskiego rzeczywiście nie czytałem, co potwierdza pana tezę. W Waszyngtonie było więcej gaf, łącznie z tą o bezpiecznych kobietach w domu, zanim pójdzie się na polowanie. Mówić o strzelaniu do zwierząt Obamie, przedstawicielowi liberalnego skrzydła Partii Demokratycznej, jest rzeczą niewyobrażalną, jest rzeczą straszną.

Taka katastrofa nie może mieć sensu. Ale mądrzy ludzie potrafi ą coś z tego wyciągnąć. Jeśli nie wyciągniemy żadnych wniosków, jeśli spadnie kolejny samolot, to jesteśmy skończonymi durniami

W czerwcu poparł pan w wyborach Bronisława Komorowskiego.
W listopadzie powiedziałem, że jest zbyt pasywny. Nie miał koncepcji prezydentury, zaczął się nad nią zastanawiać po zwycięstwie. Nie mam wrażenia, żeby miał kompetentny zespół do spraw strategicznych, międzynarodowych.

Ma doradcę i jednego ministra od tego.
To jest poważny błąd obciążający zarówno prezydenta, jak i szefa kancelarii. Poparłem Bronisława Komorowskiego, bo może prochu nie wymyśli, ale i Polski nie podpali. Miałem minimalistyczne wymagania, więc nie odczuwam zawodu.

W październiku odchodzi pan na emeryturę polityczną?
Nie. W środę prezydent Komorowski podpisał nowy kodeks wyborczy. Więc mówię po raz pierwszy otwarcie: będę się starał o mandat senatora na kolejną kadencję.

Ze względu na okręgi jednomandatowe do Senatu?
One dają większą szansę kandydatom niezależnym. A mnie nie interesuje szyld partyjny. Okręgi jednomandatowe dają cień szansy na rozbicie partyjniactwa w izbie refleksji, jaką rzekomo jest Senat. Teraz mój okręg ma ponad milion wyborców. Po zmianie będzie miał niespełna 200 tys. ludzi.

Więc startuje pan, kierując się kalkulacją, że zwycięstwo będzie łatwiejsze?
Jak się ma 60 lat, to nie zaczyna się nowej drogi zawodowej. Mam też sporo wiedzy i doświadczenia, więc czuję się jednym z lepiej przygotowanych do wykonywania roli parlamentarzystów. Kładę ofertę na stole. Niech obywatele zdecydują.

Co jest pociągającego w tej płytkiej, ograniczonej do kilku tematów, nierozumiejącej świata polskiej polityce?
Nie będę zachowywał się jak typowy polityk, opowiadający panu różne wzniosłe rzeczy. Parlament to jest mój pomysł na życie. Jako polityk czuję się szczęściarzem. Brałem udział w najważniejszych wydarzeniach naszego państwa: w stworzeniu Konstytucji, wejściu do NATO, Unii Europejskiej. Wiem, że w moim życiu już nic tak wielkiego się nie zdarzy.

Nie zdarzy się prezydentura?
Nie przewiduję jej z różnych przyczyn, ale wymienię jedną: kampania wymaga środków, którymi nie dysponuję. Więc nie ma o czym mówić.
Okładka tygodnika WPROST: 4/2011
Więcej możesz przeczytać w 4/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 5
  • gerdu   IP
    :/Kaczyński: Tusk ma 96 ofiar na sumieniu, musi odejść [0] plotkują-PO,PSL,SLD poza sejmem-po co to robią niektóre media? i ludzie zapraszni do mediów/-KOMPROMITACJA KROPKI i ...rozwiązać wybiórczą,tvn,tvn24,...? lub zawiesić do wyborów i SKOŃCZĄ się wszystkie KŁOPOTY POlityczne-przestaną dzielić POLAKÓW i jedyne zniknięcie pseudo -dziennikarzy jak kropka przestanie: jątrzyć, dzielić POLAKÓW- kompromitacja mediów -eliminować pseudo-dziennikarzy-którzy tylko dzielą nienawiścią ludzi- szarlatani? kompromitacja mediów-pierwsze ofiaryPObolszewi? i pseudo -dziennikarzy?(wybiórczej,polityki,trybuny,tvn,ttn24,....?) -plotkują ludzie-to ci dziennikarze i POmatołki wydali CHAMSKĄ-bezpardonową walkę PIS-owi - ponad 8mlionów ludzi,którzy od ponad 8 lat popierają śp. PREZYDENTA KACZYŃSKIEGO i PREMIERA KACZYŃSKIEGO-to nie politycy PIS mają się ZASTANOWIĆ-ale powinni się OPAMIĘTAĆ PSEUDO : DZIENNIKARZE,profesorzy,socjolodzy,psycholodzy zapraszani do mediów i OPLUWAJACY tylko jedną PARTIĘ- PIS-popieraną przez ponad 8 ml. ludzi-czy do mediów będą zapraszani do DYSKUSJI W PROGRAMACH: GŁÓWNIE ludzie opluwający ludzi PIS(w przewadze 4:1 razem z prowadzącym?-) i to ma być demokracja?,a może anarchia?,czy totalitaryzm?,czy paranoja? pseudo-dziennikarzy?-czy ?:wółek,rólicki,piasek,kropka,miecug,szklo,jonas,roman,kik,my,wybiórcza,tvn42,śpiewok,loży,kawa,to jest,....nie powinne być zawieszone? Do wyborów-studenci mówią-oni głównie opluwają 8 ml. ludzi PIS,którzy stoją murem za KACZYŃSKIMI-następna PARANOJA MEDIÓW?-kibicują ,zapraszją, popierają POLIGŁUPA,niesioła,...-gdzie ich etyka?,czy potrzebny lekarz?-jeszcze PIS wróci do WŁADZY,na który zagłosuje 3/4 społeczeństwa-zawsze SĄDAŻE ZARAZ PO WYBORACH są ZAWYŻANE o 15% dla PO,a ZANIŻANE o15% dla PIS -a od 8 lat są OPIERO PRAWIDŁOWE przed samymi wyborami wg.WYŻEJ WYMIENIONEJ ZASADY(zawyżania i zaniżania)- PRZYCZYNĄ SĄ DZIENNIKARZE,którzy nakręcają CAŁĄ SPIRALĘ NIENAWIŚCI poprzez ZAPRASZANIE do DYSKUSJI ludzi w stosunku nie 1:1,ale 4;1 na...
    • AWERS   IP
      Ilu mamy w armii \"szwejków\" jako dowódców ?, a ile \"kozłów ofiarnych\" trzeba znaleźć by zadowolić Polaków ?
      • kosa   IP
        za katastrofe trzeba ukarac kancelarie prezydenta kaczynskiego,za bufononade ich urzedasow,ktorzy nie wykazali starannosci w dzialaniu.Cimoszewicz nie masz racji,zostaw winy PANA TUSKA inie badz taki zarozumialy.!
        • JSS   IP
          JUŻ DAWNO POWINNI BYĆ UKARANE OSOBY ODOWIEDZIALNE ZA KATASTROFĘ SMOLEŃSKA W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI MINISTER KLICH BO TO ON JEST WINNY ZA NIEDOCIĄGNIĘCIA W WOJSKU .
          • TARANTULA   IP
            Odpowiedzialni muszą być za KONKRETNY błąd, zaniedbanie
            itd. a nie za KATASTROFĘ. W pewnym sensie p.Cimoszewicz
            wie co mówi, bo jemu też zaszkodziła KONKRETNA wypowiedż
            ws. powodzi, po której został znienawidzony przez
            pospólstwo, mimo że obiektywnie miał rację.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2011 (1459)

            • Dorosłość w erze posmoleńskiej 23 sty 2011, 12:00 Katastrofa smoleńska to coś niepomiernie większego niż wielka tragedia i oś politycznego konfliktu. Smoleńsk będzie miał dla Polski i Polaków większą moc definiującą niż Katyń, choć to przecież katastrofa lotnicza, a nie potworny mord 6
            • Na skróty 23 sty 2011, 12:00 Premier: Mogą być dymisje za katastrofę Donald Tusk zapowiedział, że raport komisji Jerzego Millera może pociągnąć za sobą zmiany w rządzie – wynika z informacji „Wprost". Słowa padły podczas ostatniego posiedzenia... 8
            • Pojedynek na miny 23 sty 2011, 12:00 Reakcja premiera na raport MAK była spóźniona – ogłosili zgodnie Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna. Reakcja Schetyny na wysadzenie go ze stanowiska wicepremiera może z kolei okazać się przedwczesna. A może rację mają ci,... 11
            • Czekając na Wilki 23 sty 2011, 12:00 Czesław Mozil weźmie chyba udział w programie „X Factor", chociaż odżegnuje się od tego w filmie na Facebooku. Z nagrania wynika, że Czesław kąpał się nago w strumieniu razem z Borysem Szycem. To piękna wiadomość; już nie... 12
            • Podejść Rosję 23 sty 2011, 12:00 Krytykuje go wielu: od Antoniego Macierewicza po polityków PO. Mówią, że jest kłótliwy i przewrażliwiony na własnym punkcie. Ale jedni i drudzy powinni Edmundowi Klichowi podziękować, bo to on zdobył nagrania ze smoleńskiej wieży. 14
            • Ostatni lot 23 sty 2011, 12:00 Generał Andrzej Błasik marzył o karierze awansach i miejscu w historii lotnictwa. W historii lotnictwa już jest, choć na pewno nigdy nie myślał, że zajmie w niej takie miejsce. 18
            • Zderzenie kompleksów 23 sty 2011, 12:00 Jeśli po polskim raporcie miałoby się okazać, że w rządzie nie ma odpowiedzialnych za katastrofę, to będzie to kompromitacja premiera – mówi senator Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, były szef MSZ. 22
            • We władzy demonów 23 sty 2011, 12:00 To zadziwiające, jak idealnie obie wersje katastrofy smoleńskiej – polska i rosyjska – odpowiadają stereotypom ugruntowanym wśród Polaków i Rosjan. 26
            • Dość Smoleńska! 23 sty 2011, 12:00 Czas wyjść z cmentarza i pobiec do żłobka – wzywa Agnieszka Graff. I po drodze krzyknąć do Kościoła: Nie zapraszamy do Sejmu! 30
            • Los przystawki 23 sty 2011, 12:00 Pamiętacie jeszcze, że pięć lat temu powstał najbardziej egzotyczny tercet polskiej polityki? Dziś przystawki już zjedzone. A ówcześni wicepremierzy Roman Giertych i Andrzej Lepper pocieszają się grami w dyplomację i wynoszeniem obornika. 36
            • Jak sobie radzić bez państwa? 23 sty 2011, 12:00 Państwo nas opuściło. Poszło sobie niczym mąż od żony. 39
            • Wielki Brat 23 sty 2011, 12:00 Czy istnieje coś takiego jak sensowna polityka polski wobec Rosji? Tak, choć nawet ona może nie przynieść efektów. 40
            • Błogosławiony z krwi i kości 23 sty 2011, 12:00 Zanim Jan Paweł II zostanie oficjalnie błogosławionym, kościół musi się zmierzyć z pytaniem, co z jego relikwiami? Czy otwierać grób i pobierać części ciała Ojca Świętego, czy wiernym wystarczy ampułka z krwią, która jest już w Polsce? 42
            • Zapalony tata 23 sty 2011, 12:00 Upada mit matki cierpiętnicy na dwóch etatach – w pracy i w domu. Coraz więcej rodzicielskich obowiązków spada na mężczyzn – twierdzą socjologowie. Ale nowi ojcowie to wciąż awangarda. 46
            • Król kiczu i fiasko McKiszki 23 sty 2011, 12:00 Przedsiębiorca Jarosław Dziemian nie przejmuje się, że na rodzinnym Podlasiu nazywają ..o królem kiczu. Woli podkreślać, że to on wylansował słynny przebój disco polo „Żono moja, serce moje” i kandydata na prezydenta Białegostoku Krzysztofa Kononowicza. A ostatnio... 48
            • Upadek 23 sty 2011, 12:00 „Kiełbasy do góry i ładujemy w kakao frajerów” – ten okrzyk Janusza Wójcika zastępujący taktykę przeszedł do historii polskiego futbolu. Dziś z zarzutami korupcyjnymi czeka na proces. Ale chce wrócić. 52
            • Wojna w świętym mieście 23 sty 2011, 12:00 Wygląda na to, że trybuny obu znanych krakowskich klubów piłkarskich to naturalna wylęgarnia brutalnej przestępczości zorganizowanej. 54
            • Steve Jobs i jego dzieci 23 sty 2011, 12:00 Szef największym atutem firmy? Nigdzie nie widać tego lepiej niż w świecie nowych technologii 56
            • Gorzki zapach jaśminu 23 sty 2011, 12:00 Internetowa rewolucja w Tunezji może wywrócić dotychczasowy porządek w krajach arabskich. 61
            • Głaskanie smoka 23 sty 2011, 12:00 To już nie jest ani przyczajony tygrys, ani ukryty smok. Do Waszyngtonu przyjechał prezydent Chin świadomych swej siły. Chińczycy już wiedzą, że w światowej grze mogą uczestniczyć na swoich warunkach. 62
            • Davos rządzi 23 sty 2011, 12:00 Na czarodziejskiej górze Tomasza Manna w Davos można było prowadzić dysputy, flirtować, ewentualnie umrzeć na zapalenie płuc. Co ma z tamtym wspólnego Davos, w którym odbywa się Światowe Forum Gospodarcze? Nic – poza czarodziejską mocą. 65
            • Mega-city 23 sty 2011, 12:00 Nocą przypomina Las Vegas, za dnia Nowy jork. Miało być drugim Chicago. Chongqing to największa metropolia świata i nowe centrum biznesowe środkowych Chin. 67
            • Pożegnanie z kasą 23 sty 2011, 12:00 Rząd wspólnie z bankami chce namawiać Polaków do rezygnacji z rozliczeń gotówkowych. Oszczędności po wykonaniu całej operacji mają sięgnąć miliardów złotych rocznie, ale największą przeszkodą może okazać się nie brak bankomatów i dostępu do internetu, ale nasze przyzwyczajenie. 70
            • Seks nowej generacji 23 sty 2011, 12:00 Ilu z nas zgodziłoby się zostać cyborgami? A ilu z nas zgodziłoby się zostać cyborgami, gdyby zapewniało to niewyobrażalne, a przy tym bezpieczne doznania seksualne? 72
            • Zniknięcie czarnej królowej 23 sty 2011, 12:00 Przed tygodniem obchodziła 70. urodziny. Bez fanfar, koncertów i uroczystości. Bo od kiedy zeszła ze sceny, zniknęła też z życia publicznego. Ewa Demarczyk zostawiła nas jedynie ze wspomnieniami o swoim niesamowitym talencie. 75
            • Celebryta z undergroundu 23 sty 2011, 12:00 Przeszedł długą drogę od podrzędnych klubów w Kopenhadze do roli jurora w jednym z najbardziej oczekiwanych programów polskiej telewizji. Jak to się stało, że Czesław Mozil z lidera offowego zespołu przemienił się w gwiazdę? 78
            • Z piętnem pana Darcy’ego 23 sty 2011, 12:00 Życie zaczyna się po pięćdziesiątce. Colin Firth, który do niedawna grywał niemal wyłącznie uwodzicieli i amantów, właśnie został nagrodzony Złotym Globem za rolę w „Jak zostać królem”. Jest też jednym z faworytów tegorocznego wyścigu po Oscara. 80
            • Proszę o wolność dla swojej książki 23 sty 2011, 12:00 Jego literatura została zakazana przez Stalina, on sam był najlepszym wydaniem człowieka radzieckiego. Właśnie ukazała się książka o życiu jednego z najbardziej niezwykłych pisarzy XX wieku – Wasilija Grossmana. 82
            • Miłość do ojczyzny 23 sty 2011, 12:00 Dowiedziałem się właśnie, że szykowane jest nowe prawo, które ma nauczyć szacunku do państwa polskiego. 86
            • Złoty na walutowym morzu 23 sty 2011, 12:00 Podręcznikowa wiedza na temat kursów walut bierze w łeb, gdy – tak jak dziś – rynkami finansowymi rządzi psychologia wspomagana przez działania rządów i banków centralnych. 88
            • Rozwój w czasach kryzysu 23 sty 2011, 12:00 W debacie publicznej dominuje wciąż pytanie z poprzedniej epoki: „Jaki rozwój jest lepszy dla przyszłych pokoleń?”. Tymczasem ważniejsze stało się pytanie to co zrobić, żeby rozwój w ogóle następował. 90
            • Kryzys globalizacji? 23 sty 2011, 12:00 Wydaje się, że wraz z odrodzeniem gospodarki wkraczamy w nowy etap pełniejszej globalizacji, ciągle napędzanej przez rynki wschodzące. Proces globalizacji, choć zapewne nie zostanie przerwany, będzie się jednak odbywał w otoczeniu bardziej kontrolowanym. 94
            • Usta pełne golonki 23 sty 2011, 12:00 Najlepszą na świecie serwują Czesi 96
            • Translator Kempa 1000 23 sty 2011, 12:00 Opis: Ubrana w biały fartuch Beata Kempa patrzy zamyślona na skomplikowane urządzenie. Stan głębokiego skupienia przerywa pukanie do drzwi. Pani Beata wzdryga się i chyba wypowiada słowo, które dzięki polskim piłkarzom odczytać z ruchu... 97
            • Niech wygra Niesiołowski 23 sty 2011, 12:00 „To, że za filmem »Mgła« stoją »Gazeta Polska« i panie redaktor Stankiewicz i Lichocka, jest gwarancją jego poziomu, stronniczości i niskiej wiarygodności" – ocenił marszałek Stefan Niesiołowski.... 97
            • Popgłupota 23 sty 2011, 12:00 W poppolityce liczy się to, jak wypada polityk przed kamerą, czy potrafi być na luzie, jak jest ubrany, czy zna fajne dowcipy oraz czy ma atrakcyjną żonę. 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany