Zapalony tata

Zapalony tata

Upada mit matki cierpiętnicy na dwóch etatach – w pracy i w domu. Coraz więcej rodzicielskich obowiązków spada na mężczyzn – twierdzą socjologowie. Ale nowi ojcowie to wciąż awangarda.
Tomaszowi Śliwińskiemu z Warszawy, ojcu niespełna dwuletniego Igora, zdarza się czasem zasnąć na pluszowym krokodylu leżącym przy łóżeczku syna. Jest tak zmęczony po całym dniu pracy na dwóch etatach, w firmie i w domu.

Każdy jego dzień zaczyna się o 6 rano. Wstaje, zanosi synka do kuchni i razem szykują śniadanie: nalewają ciepłą wodę do butelki, odmierzają łyżki mleka w proszku. Potem Tomasz kładzie dziecko obok śpiącej jeszcze żony, a sam szykuje się do pracy. Przez cały dzień Igorem zajmuje się żona, która jest dekoratorką wnętrz i pracuje w domu. Tomasz zluzuje ją późnym popołudniem, po powrocie z pracy. I pozostanie na stanowisku aż do chwili, gdy mały pójdzie spać.
Sebastian Tkacz, tłumacz i szef stowarzyszenia na rzecz bliźniąt Podwójny Uśmiech, stał się „nowym ojcem" z konieczności. Żona nie była w stanie zajmować się dwójką niemowlaków jednocześnie. Sebastian nauczył się przewijać, kąpać dzieci, pomagać przy karmieniu.

Wciąż chętnie zajmuje się synami – Andrzej i Kamil mają dziś dziewięć lat. Tkacz pracuje w domu, więc to on odrabia z chłopcami lekcje, podaje im podwieczorek, a czasem szykuje kolację, bo żona nie wraca do domu przed 17. To on był ostatnio z chłopcami w przychodni na szczepieniu. Kiedy upada mit matki cierpiętnicy na dwóch etatach – w pracy i w domu. Coraz więcej rodzicielskich obowiązków spada na mężczyzn – twierdzą socjologowie. Ale nowi ojcowie to wciąż awangarda.

mają czas tylko dla siebie, jadą na Okęcie oglądać startujące i lądujące samoloty albo robią wypady z aparatem fotograficznym na miasto. – Robię z nimi to, co sam lubię. Ale na przykład nie cierpię zimy, więc na narty zabiera ich mama – mówi.

Sebastian Tkacz i Tomasz Śliwiński zgodnie przyznają, że wychowują swoje dzieci zupełnie inaczej, niż robili to kilkadziesiąt lat temu ich ojcowie. – Ja to nawet trochę bałem się taty. Właśnie dlatego, że był znacznie mniej obecny w domu niż mama – mówi Śliwiński.

Nowi ojcowie Przez całe dziesięciolecia debata o tym, jak trudno jest pogodzić pracę zawodową z wychowywaniem dzieci, dotyczyła wyłącznie kobiet. Użalano się nad nimi, przypominając, że muszą harować na dwóch etatach –w pracy i w domu – więc są przepracowane i zestresowane. I krytykowano mężczyzn, którzy uchylali się od zbytniego zaangażowania w życie rodzinne.

Z najnowszych badań wynika jednak, że mit samotnej (choć często zamężnej) kobiety cierpiętnicy trzeba odłożyć do lamusa. Amerykańscy badacze wyliczyli, że podczas gdy jeszcze kilkanaście lat temu przeciętny ojciec spędzał z dzieckiem nie więcej niż cztery godziny tygodniowo, dziś potrafi poświęcać dziecku kilka godzin każdego dnia. Nic dziwnego więc, że dzisiejsi mężczyźni, chcąc należycie wypełniać obowiązki głowy rodziny, przeżywają nie mniejszy stres niż ich partnerki. I, co gorsza, nikt się nad nimi z tego powodu nie lituje.

A przecież „nowi ojcowie" – jak nazywają ich socjologowie – przychodzą zmęczeni z pracy, ale zamiast zapaść w fotel z gazetą i czekać na obiad, budują z dzieckiem zamki z klocków albo galopują na czworakach, udając konia. A wieczorem wspólnie z żonami, które już dawno dowiedziały się z prasy, że mogą tego od swoich partnerów wymagać, kąpią, karmią i usypiają. Sami padają potem z nóg.

Bo tak każą media

Na popularnym wśród rodziców portalu internetowym Tato.net trwa sonda na temat największych problemów współczesnego ojca. Odpowiedzi użytkowników są zaskakujące. Wynika z nich, że polskim ojcom najbardziej przeszkadza praca zawodowa oraz… media.

Dlaczego? – Bo przekaz płynący z gazet czy telewizji jest taki, że tata musi być zaangażowany. Dziś mężczyznom wręcz nie wypada przyznać się do tego, że nie odczuwają przyjemności z obcowania z dziećmi. A proszę mi wierzyć, mężczyźni, których własne dzieci, nie mówiąc już o obcych, męczą czy irytują, wcale nie należą do rzadkości – mówi socjolog prof. Tomasz Szlendak.

Ale ojcowskie zaangażowanie to nie tylko efekt medialnej edukacji. – Dochodzą jeszcze względy środowiskowe. Aby utrzymać dziecko, niezbędna jest dziś praca dwojga rodziców. Jeśli oboje pracują, uważają, że również opieką nad dzieckiem powinni się dzielić po równo. Poza tym mężczyźni inwestują w dzieci także po to, żeby zadowolić i utrzymać przy sobie partnerkę – wylicza prof. Szlendak.

Na razie nowi ojcowie są w rodzicielskiej awangardzie. Z najnowszych badań przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w ramach projektu „Godzenie ról rodzinnych i zawodowych kobiet i mężczyzn" wynika bowiem, że ojcostwo jest najważniejszą życiową rolą tylko dla 8 proc. ankietowanych Polaków.

Statystyczny zaangażowany w wychowanie dzieci tata ma wykształcenie wyższe, wykonuje wolny zawód i mieszka w dużym mieście. Potwierdzają to dane na temat korzystania z tzw. urlopów tacierzyńskich. Z tygodniowego płatnego urlopu po narodzinach dziecka najczęściej korzystają mężczyźni z Mazowsza, Małopolski, Wielkopolski i Śląska. Daleko za nimi pozostają ojcowie z Podlasia, Warmii i Mazur oraz województw świętokrzyskiego czy lubuskiego.

– W Warszawie i innych dużych miastach, w środowisku ludzi wykształconych, często wykonujących wolne zawody, żyjemy trochę jak w bańce mydlanej – uważa Sylwia Chutnik, szefowa fundacji MaMa. – Znam wielu zaangażowanych ojców, ale w fundacji każdego dnia czytam listy od kobiet z Polski, które nie przedstawiają codzienności w tak różowych barwach – dodaje. Kobiety żalą się na mężczyzn, że ci brzydzą się przewijaniem, albo opowiadają, że ich mężowie oświadczyli, że dzieckiem zaczną zajmować się dopiero wtedy, kiedy to zacznie coś kojarzyć.

Matka na bramce

Często jednak to same kobiety nie pozwalają partnerom łamać tradycyjnego schematu. – To tzw. matki bramkarki, które uważają, że wszystko same zrobią lepiej. Dlatego nie dopuszczają ojców do opieki nad dziećmi – mówi prof. Szlendak.

Podobne spostrzeżenia ma Małgorzata Borowska, ekspertka z firmy szkoleniowej Idea Zmiany. Wspomina, jak podczas szkolenia z aktywizacji zawodowej dla mieszkanek Podlasia większość kobiet nie potrafiła usiedzieć na miejscu dłużej niż czterdzieści pięć minut. – Wszystkie twierdziły, że muszą gdzieś zadzwonić. Okazało się, że wydzwaniają do domów z pytaniami: czy dziecko z przedszkola odebrane, czy mąż znalazł kotlety, czy zupę odgrzał. Te kobiety były tak przywiązane do swojej roli, że wręcz uważały, iż nie warto ryzykować i iść do pracy. Bały się, że mogłyby stracić kontrolę nad domem – mówi.

Pamięta również eksperyment przeprowadzony w jednym z białostockich przedszkoli: – Poprosiliśmy nauczycielki, żeby o spotkaniu dla rodziców poinformowały ojców. Większość mężczyzn wpadła w panikę. Byli przekonani, że skoro przedszkolanka dzwoni do nich, to oznacza, że coś złego stało się ich partnerce. Kiedy emocje opadły, poczuli się dumni i ważni – opowiada Borowska.

Jej zdaniem mężczyźnie, szczególnie pochodzącemu z małomiasteczkowego środowiska, nie jest łatwo być zaangażowanym ojcem. – Stereotypy są w Polsce mocno zakorzenione. Jeśli taki pan idzie z dzieckiem do lekarza, to ten mówi: „Proszę zostawić otwarte drzwi dla żony" albo wypisując receptę: „I proszę przekazać żonie, że ten syrop to dwa razy dziennie” – dodaje.

Za to w dużych miastach moda na aktywne ojcostwo kwitnie. Mężczyźni mogą przebierać w ofercie warsztatów, szkoleń i spotkań organizowanych przez stowarzyszenia, fundacje i kluby. Do wyboru: „Siedem sekretów efektywnego ojcostwa", „Bliżej – pełna łączność” czy „Tato & córka, nowe spojrzenie”.

– Warsztaty czy portale internetowe adresowane specjalnie do ojców są potrzebne – twierdzi psycholog Michał Wroński, ojciec dwójki dzieci. – Bo kiedy coś jest „dla rodziców", to przyjęło się, że jest to dla matek. A kontakt z innymi ojcami pozwala naładować baterie. Pokazuje, że inni tak samo jak my czują, że ojcostwo to nie tylko zabawa i wesołe chwile, ale też ciężka praca – mówi Wroński.

Korzyści z nowego ojcostwa odnoszą jednak wszyscy: – Bycie ojcem pozytywnie wpływa na samopoczucie mężczyzny. Zaangażowany tata uwalnia kobietę, która może zająć się pracą czy życiem towarzyskim, i wreszcie, jak wykazują liczne badania, ojciec obecny w domu zapobiega wielu problemom wychowawczym – tłumaczy prof. Tomasz Szlendak.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2011
Więcej możesz przeczytać w 4/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • xdag@poczta.onet.pl   IP
    opisałem mój dzień i napisałem co myślę w takim razie o autorze artykułu i uznano to za wulgaryzmy (szkoda słów)... chociaż nie użyłem żadnego wulgarnego stwierdzenia hmmm, skoro nie chwalę nie można publikować ?...
    • Motywująca   IP
      Nie tylko mężczyzn irytują cudze a nawet własne dzieci. Jestem matką czteroletniego niesamowicie energicznego chłopca i jestem czasem jak gotujący się wulkan. Trzeba zacząć mówić też o tym, że matki czasem mają dość swoich pociech, co jest całkiem naturalną rzeczą. Kiedy partner wraca z pracy i mówi mi od progu, że jest wielce zmęczony to mam wszystkiego dosyć. Ja oczywiście wracam z pracy jak nowo narodzona i mogłabym góry przenosić, więc jakieś tam pranie, gotowanie, sprzątanie i opieka nad dzieckiem to dla mnie pestka. Jestem umęczona i oczekuję, że osoba, którą kocham chociaż pomoże mi ogarnąć wszystko. Jeśli wymiguje się od tego to naprawdę jestem bardzo wkurzona. Sama wychowywałam się wyłącznie z tatą i wiem, że mężczyźni potrafią wszystko. On mimo, że pracował zajmował się wszystkim naprawdę dobrze. Nigdy nie było bałaganu, zawsze było coś ugotowanego, codzienne wspólne odrabianie lekcji. Naprawdę panowie korony Wam z głów nie pospadają jak weźmiecie do ręki szmatkę do kurzu, przewiniecie dziecko czy ugotujecie zupy. Uważacie się za odważnych? To do dzieła!

      Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2011 (1459)

      • Dorosłość w erze posmoleńskiej 23 sty 2011, 12:00 Katastrofa smoleńska to coś niepomiernie większego niż wielka tragedia i oś politycznego konfliktu. Smoleńsk będzie miał dla Polski i Polaków większą moc definiującą niż Katyń, choć to przecież katastrofa lotnicza, a nie potworny mord 6
      • Na skróty 23 sty 2011, 12:00 Premier: Mogą być dymisje za katastrofę Donald Tusk zapowiedział, że raport komisji Jerzego Millera może pociągnąć za sobą zmiany w rządzie – wynika z informacji „Wprost". Słowa padły podczas ostatniego posiedzenia... 8
      • Pojedynek na miny 23 sty 2011, 12:00 Reakcja premiera na raport MAK była spóźniona – ogłosili zgodnie Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna. Reakcja Schetyny na wysadzenie go ze stanowiska wicepremiera może z kolei okazać się przedwczesna. A może rację mają ci,... 11
      • Czekając na Wilki 23 sty 2011, 12:00 Czesław Mozil weźmie chyba udział w programie „X Factor", chociaż odżegnuje się od tego w filmie na Facebooku. Z nagrania wynika, że Czesław kąpał się nago w strumieniu razem z Borysem Szycem. To piękna wiadomość; już nie... 12
      • Podejść Rosję 23 sty 2011, 12:00 Krytykuje go wielu: od Antoniego Macierewicza po polityków PO. Mówią, że jest kłótliwy i przewrażliwiony na własnym punkcie. Ale jedni i drudzy powinni Edmundowi Klichowi podziękować, bo to on zdobył nagrania ze smoleńskiej wieży. 14
      • Ostatni lot 23 sty 2011, 12:00 Generał Andrzej Błasik marzył o karierze awansach i miejscu w historii lotnictwa. W historii lotnictwa już jest, choć na pewno nigdy nie myślał, że zajmie w niej takie miejsce. 18
      • Zderzenie kompleksów 23 sty 2011, 12:00 Jeśli po polskim raporcie miałoby się okazać, że w rządzie nie ma odpowiedzialnych za katastrofę, to będzie to kompromitacja premiera – mówi senator Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, były szef MSZ. 22
      • We władzy demonów 23 sty 2011, 12:00 To zadziwiające, jak idealnie obie wersje katastrofy smoleńskiej – polska i rosyjska – odpowiadają stereotypom ugruntowanym wśród Polaków i Rosjan. 26
      • Dość Smoleńska! 23 sty 2011, 12:00 Czas wyjść z cmentarza i pobiec do żłobka – wzywa Agnieszka Graff. I po drodze krzyknąć do Kościoła: Nie zapraszamy do Sejmu! 30
      • Los przystawki 23 sty 2011, 12:00 Pamiętacie jeszcze, że pięć lat temu powstał najbardziej egzotyczny tercet polskiej polityki? Dziś przystawki już zjedzone. A ówcześni wicepremierzy Roman Giertych i Andrzej Lepper pocieszają się grami w dyplomację i wynoszeniem obornika. 36
      • Jak sobie radzić bez państwa? 23 sty 2011, 12:00 Państwo nas opuściło. Poszło sobie niczym mąż od żony. 39
      • Wielki Brat 23 sty 2011, 12:00 Czy istnieje coś takiego jak sensowna polityka polski wobec Rosji? Tak, choć nawet ona może nie przynieść efektów. 40
      • Błogosławiony z krwi i kości 23 sty 2011, 12:00 Zanim Jan Paweł II zostanie oficjalnie błogosławionym, kościół musi się zmierzyć z pytaniem, co z jego relikwiami? Czy otwierać grób i pobierać części ciała Ojca Świętego, czy wiernym wystarczy ampułka z krwią, która jest już w Polsce? 42
      • Zapalony tata 23 sty 2011, 12:00 Upada mit matki cierpiętnicy na dwóch etatach – w pracy i w domu. Coraz więcej rodzicielskich obowiązków spada na mężczyzn – twierdzą socjologowie. Ale nowi ojcowie to wciąż awangarda. 46
      • Król kiczu i fiasko McKiszki 23 sty 2011, 12:00 Przedsiębiorca Jarosław Dziemian nie przejmuje się, że na rodzinnym Podlasiu nazywają ..o królem kiczu. Woli podkreślać, że to on wylansował słynny przebój disco polo „Żono moja, serce moje” i kandydata na prezydenta Białegostoku Krzysztofa Kononowicza. A ostatnio... 48
      • Upadek 23 sty 2011, 12:00 „Kiełbasy do góry i ładujemy w kakao frajerów” – ten okrzyk Janusza Wójcika zastępujący taktykę przeszedł do historii polskiego futbolu. Dziś z zarzutami korupcyjnymi czeka na proces. Ale chce wrócić. 52
      • Wojna w świętym mieście 23 sty 2011, 12:00 Wygląda na to, że trybuny obu znanych krakowskich klubów piłkarskich to naturalna wylęgarnia brutalnej przestępczości zorganizowanej. 54
      • Steve Jobs i jego dzieci 23 sty 2011, 12:00 Szef największym atutem firmy? Nigdzie nie widać tego lepiej niż w świecie nowych technologii 56
      • Gorzki zapach jaśminu 23 sty 2011, 12:00 Internetowa rewolucja w Tunezji może wywrócić dotychczasowy porządek w krajach arabskich. 61
      • Głaskanie smoka 23 sty 2011, 12:00 To już nie jest ani przyczajony tygrys, ani ukryty smok. Do Waszyngtonu przyjechał prezydent Chin świadomych swej siły. Chińczycy już wiedzą, że w światowej grze mogą uczestniczyć na swoich warunkach. 62
      • Davos rządzi 23 sty 2011, 12:00 Na czarodziejskiej górze Tomasza Manna w Davos można było prowadzić dysputy, flirtować, ewentualnie umrzeć na zapalenie płuc. Co ma z tamtym wspólnego Davos, w którym odbywa się Światowe Forum Gospodarcze? Nic – poza czarodziejską mocą. 65
      • Mega-city 23 sty 2011, 12:00 Nocą przypomina Las Vegas, za dnia Nowy jork. Miało być drugim Chicago. Chongqing to największa metropolia świata i nowe centrum biznesowe środkowych Chin. 67
      • Pożegnanie z kasą 23 sty 2011, 12:00 Rząd wspólnie z bankami chce namawiać Polaków do rezygnacji z rozliczeń gotówkowych. Oszczędności po wykonaniu całej operacji mają sięgnąć miliardów złotych rocznie, ale największą przeszkodą może okazać się nie brak bankomatów i dostępu do internetu, ale nasze przyzwyczajenie. 70
      • Seks nowej generacji 23 sty 2011, 12:00 Ilu z nas zgodziłoby się zostać cyborgami? A ilu z nas zgodziłoby się zostać cyborgami, gdyby zapewniało to niewyobrażalne, a przy tym bezpieczne doznania seksualne? 72
      • Zniknięcie czarnej królowej 23 sty 2011, 12:00 Przed tygodniem obchodziła 70. urodziny. Bez fanfar, koncertów i uroczystości. Bo od kiedy zeszła ze sceny, zniknęła też z życia publicznego. Ewa Demarczyk zostawiła nas jedynie ze wspomnieniami o swoim niesamowitym talencie. 75
      • Celebryta z undergroundu 23 sty 2011, 12:00 Przeszedł długą drogę od podrzędnych klubów w Kopenhadze do roli jurora w jednym z najbardziej oczekiwanych programów polskiej telewizji. Jak to się stało, że Czesław Mozil z lidera offowego zespołu przemienił się w gwiazdę? 78
      • Z piętnem pana Darcy’ego 23 sty 2011, 12:00 Życie zaczyna się po pięćdziesiątce. Colin Firth, który do niedawna grywał niemal wyłącznie uwodzicieli i amantów, właśnie został nagrodzony Złotym Globem za rolę w „Jak zostać królem”. Jest też jednym z faworytów tegorocznego wyścigu po Oscara. 80
      • Proszę o wolność dla swojej książki 23 sty 2011, 12:00 Jego literatura została zakazana przez Stalina, on sam był najlepszym wydaniem człowieka radzieckiego. Właśnie ukazała się książka o życiu jednego z najbardziej niezwykłych pisarzy XX wieku – Wasilija Grossmana. 82
      • Miłość do ojczyzny 23 sty 2011, 12:00 Dowiedziałem się właśnie, że szykowane jest nowe prawo, które ma nauczyć szacunku do państwa polskiego. 86
      • Złoty na walutowym morzu 23 sty 2011, 12:00 Podręcznikowa wiedza na temat kursów walut bierze w łeb, gdy – tak jak dziś – rynkami finansowymi rządzi psychologia wspomagana przez działania rządów i banków centralnych. 88
      • Rozwój w czasach kryzysu 23 sty 2011, 12:00 W debacie publicznej dominuje wciąż pytanie z poprzedniej epoki: „Jaki rozwój jest lepszy dla przyszłych pokoleń?”. Tymczasem ważniejsze stało się pytanie to co zrobić, żeby rozwój w ogóle następował. 90
      • Kryzys globalizacji? 23 sty 2011, 12:00 Wydaje się, że wraz z odrodzeniem gospodarki wkraczamy w nowy etap pełniejszej globalizacji, ciągle napędzanej przez rynki wschodzące. Proces globalizacji, choć zapewne nie zostanie przerwany, będzie się jednak odbywał w otoczeniu bardziej kontrolowanym. 94
      • Usta pełne golonki 23 sty 2011, 12:00 Najlepszą na świecie serwują Czesi 96
      • Translator Kempa 1000 23 sty 2011, 12:00 Opis: Ubrana w biały fartuch Beata Kempa patrzy zamyślona na skomplikowane urządzenie. Stan głębokiego skupienia przerywa pukanie do drzwi. Pani Beata wzdryga się i chyba wypowiada słowo, które dzięki polskim piłkarzom odczytać z ruchu... 97
      • Niech wygra Niesiołowski 23 sty 2011, 12:00 „To, że za filmem »Mgła« stoją »Gazeta Polska« i panie redaktor Stankiewicz i Lichocka, jest gwarancją jego poziomu, stronniczości i niskiej wiarygodności" – ocenił marszałek Stefan Niesiołowski.... 97
      • Popgłupota 23 sty 2011, 12:00 W poppolityce liczy się to, jak wypada polityk przed kamerą, czy potrafi być na luzie, jak jest ubrany, czy zna fajne dowcipy oraz czy ma atrakcyjną żonę. 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany