Rozwój w czasach kryzysu

Rozwój w czasach kryzysu

W debacie publicznej dominuje wciąż pytanie z poprzedniej epoki: „Jaki rozwój jest lepszy dla przyszłych pokoleń?”. Tymczasem ważniejsze stało się pytanie to co zrobić, żeby rozwój w ogóle następował.
Nie można z góry zakładać, że świat jest skazany na nieustanny rozwój. Ostatnie trzy lata pokazały, że ciągły wzrost, wciąż podnoszące się wskaźniki sprzedaży, dochodu i zysku były najprawdopodobniej jedynie wyznacznikami pewnej fazy w gospodarczej historii świata. Faktem jest, że była to wyjątkowo długa faza wzrostu. Jeśli nie liczyć kilku tąpnięć: kryzys lat 70., kryzys azjatycki, rosyjski, pęknięcie dotcomowej bańki w USA – trwała niemal 60 lat. W latach 1950-2007 wzrost światowego PKB średniorocznie osiągał 4,7 proc. – wystarczająco dużo, aby rozleniwić zarówno polityków, jak i ludzi biznesu, zwłaszcza w krajach uznawanych za lokomotywy globalnego wzrostu. Wiara w to, że właściwa polityka stóp procentowych wystarczy, aby zapanować nad cyklicznością gospodarki, okazała się jednak nie tylko złudna, ale też niebezpieczna. Owszem, przez jakiś czas udawało się odgórnie hamować infl ację i spadki koniunktury (taką politykę prowadził Alan Greenspan). Jednak efekt był taki, że z rynkowej gry praktycznie znikł element strachu i właśnie dlatego rynki oszalały, a ceny – kapitału, dóbr, nawet mieszkań – zupełnie rozminęły się z rzeczywistością (warto przypomnieć, że indeks S&P 500 od stycznia 1990 r. do października 2007 r. wzrósł o ponad 370 proc., a ceny nieruchomości w USA między rokiem 1994 a 2006 o ponad 200 proc). Wybuchł globalny pożar, którego skutki świat jeszcze długo będzie odczuwał. Dlatego pierwsze pytanie, na które powinniśmy odpowiedzieć dziś, kiedy praktycznie wszystkie kraje borykają się z problemami wynikającymi z kryzysu, powinno brzmieć nie „jaki ma być rozwój", ale co zrobić, aby ten rozwój znów stał się niemal pewnikiem.

Będzie to niezwykle trudne. Dwa kraje najważniejsze dla przyszłego rozwoju są z sobą powiązane w sposób, który praktycznie uniemożliwia prowadzenie przez nie koherentnej polityki. Jeden z nich (USA) jest bowiem gigantycznym dłużnikiem drugiego (Chiny). W efekcie to, co służy jednemu (osłabienie waluty), u drugiego wywołuje niepokój o własną przyszłość. Powojenne porozumienie walutowe z Bretton Woods, które przez lata stabilizowało światową gospodarkę, jest przeszłością, ale niewiele wskazuje na to, aby możliwe było nowe porozumienie o takim zasięgu i o podobnym wpływie na globalną ekonomię. Ubiegłoroczny jesienny szczyt państw G20 w Seulu zaowocował wprawdzie deklaracjami powstrzymania skutków wojny walutowej, ale nikt z głównych graczy nie zapowiedział konkretnych działań w tej sprawie.

Dość zadłużania

Wszystko to pokazuje, jak bardzo zmienia się postrzeganie rozwoju. Jeszcze pięć lat temu mogliśmy się zastanawiać nad mniej lub bardziej ważnymi niuansami, choćby nad wpływem rozwoju na przyszłą jakość życia (teoria rozwoju zrównoważonego). Teraz musimy wrócić do spraw podstawowych, do dyskusji o tym, jak sprawić, żeby możliwy stał się rozwój oparty na zasadzie winwin – tak potrzebny całemu światu, także politycznie, o czym świadczą powtarzające się rozruchy organizowane na wszystkich kontynentach przez niezadowolonych ludzi.

Co w tych niepewnych czasach wiemy? Na pewno to, że rozwoju nie można opierać na zadłużaniu się. Większość państw już teraz jest zadłużona tak mocno, że zagraża to ich stabilności finansowej w dłuższej perspektywie, a w niektórych wypadkach także w bardzo krótkiej (choćby stawiana przez lata za wzór Irlandia, której dług publiczny wynosi obecnie 87 proc. PKB, Grecja z długiem wynoszącym 134 proc. PKB lub Włochy – 119 proc.). Dla krajów europejskich, które system państwa dobrobytu mają wmontowany setkami różnych ustaw w finanse publiczne, kryzys musiał oznaczać wzrost zadłużenia. Jednak politycy Starego Kontynentu podjęli wiele decyzji, które dodatkowo ten garb zadłużenia zwiększyły. Historycy ekonomii ocenią, na ile „pakiety antykryzysowe" faktycznie pomogły wyjść Europie z kryzysu. Gołym okiem widać, że doprowadziły one finanse UE na skraj przepaści. W ramach działań antykryzysowych Niemcy przeznaczyły na obniżki podatków 36 mld euro, a na gwarancje kredytowe 70 mld euro, Francja odpowiednio 17 mld i 42 mld euro, a Hiszpania 13 mld i 54 mld euro – aż 6 proc. swego PKB. Ta ścieżka wspierania rozwoju jest już zamknięta na długie lata.

Problem zadłużenia jest również niebagatelny z perspektywy przedsiębiorstw. Doskonale pamiętam trudną sytuację PKN Orlen, który otarł się o ryzyko złamania tzw. kowenantów, gdy zadłużenie spółki w pierwszym kwartale 2009 r. przekroczyło 14 mld zł. W wyniku wdrożenia wielu ambitnych i restrykcyjnych działań obniżyliśmy zadłużenie do bezpiecznego poziomu 9,9 mld zł, ale łatwo nie było. Taką samą drogę muszą przejść tysiące innych fi rm, które uśpione tanim kapitałem w okresie przedkryzysowym rozdęły swoje programy inwestycyjne. W dzisiejszych czasach nie można również stawiać na jednego konia, trzeba zdywersyfikować źródła przychodów, szukać wysokiej rentowności, budować stabilne przepływy pieniężne, które tworzą synergie operacyjne i zapewniają bezpieczeństwo funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Groźba przeregulowania

Co robić, skoro czasy taniego kapitału szybko nie wrócą? Jakie decyzje są potrzebne, żeby rozwój był możliwy? Na pewno nie warto nadmiernie regulować gospodarki, choć pokusy są w tej dziedzinie duże. Unikać należy zwłaszcza regulacji ewidentnie złych, niesprzyjających rozwojowi.

Dobre regulacje to przede wszystkim takie, które nie dotyczą samych procesów biznesowych. Biznes powinien mieć swobodę decydowania o sposobie dojścia do wymaganych standardów. Na przykład umieszczenie przez Komisję Europejską obok ogólnego celu redukcji emisji arbitralnych celów szczegółowych, określających sposoby tej redukcji (20 proc. poprzez poprawę efektywności, 20 proc. z energii odnawialnej) będzie wymuszać realizacje projektów energetycznych w obszarach, które są ekonomicznie nieopłacalne. Ponadto dobre regulacje nie działają wstecz oraz są trwałe, czyli oparte na założeniu ograniczenia do minimum ryzyka regulacyjnego dla biznesu. Bo ten – powiedzmy to szczerze – jedyne, co może zrobić z ryzykiem regulacyjnym, to wrzucić je w koszty. Regulacje, które nie zakłócają wzrostu, są neutralne względem podmiotów gospodarczych (form własności, przynależności narodowej, technologii etc.) – chodzi o to, by zwycięzców i przegranych wyłonił rynek, a nie urzędnik. Należy też pamiętać, że w biznesie jeden rozmiar nie jest dobry dla wszystkich: regulacje muszą odzwierciedlać specyfikę danego kraju, etap rozwoju gospodarczego, stan infrastruktury. Kopiowanie zagranicznych rozwiązań lub narzucanie jednego modelu zawsze będzie szkodliwe.

Procesy regulacyjne – jak choćby protokół z Kioto czy niezwykle ambitne unijne plany redukcji emisji dwutlenku węgla– mają swą dynamikę i inercję. Jednak ta biurokratyczna inercja nie może być silniejsza od długofalowego interesu świata, a tym interesem jest dziś rozwój. Biznes i tak rozumie potrzeby środowiska, w końcu wszyscy pijemy tę samą wodę i oddychamy tym samym powietrzem. Ale okres postkryzysowy (może wcale jeszcze nie post…) to nie jest czas na wprowadzanie programów, których koszt w jednym tylko kraju może sięgać dziesiątków miliardów dolarów. Ten kapitał powinien iść obecnie na projekty rozwojowe.

W cyklu koniunkturalnym znów jesteśmy na bardzo niskim poziomie piramidy Maslowa. Politycy i regulatorzy muszą to zrozumieć – inaczej będzie tak, jak ostrzegał Lech Wałęsa, otwierając pierwszą konferencję PKN Orlen z cyklu „Future Fuelled by Knowledge" (Przyszłość zasilana wiedzą): świat politycznych salonów rozminie się ze światem zwykłych ludzi w takim stopniu, że może to zagrozić nawet samej demokracji. A wtedy temat wzrostu już w ogóle zniknie z publicznej debaty. Będą tematy pilniejsze.

Na szczęście żyjemy i pracujemy w tej części świata, która mimo globalnego kryzysu zdaje się być skazana na wzrost w najbliższych latach. Długookresowe prognozy przewidują dla Europy Środkowo- Wschodniej dwukrotnie wyższe tempo wzrostu niż dla Europy Zachodniej – 3,6 proc. w latach 2010-2020.

Jednak także w przypadku naszego kraju nadmiar regulacji może zamienić pytanie: „jaki wzrost?", w pytanie o sam wzrost. Polski biznes wiele się nauczył. Polskie firmy, które przeszły czyściec reform Balcerowicza, kryzys azjatycki i rosyjski, a następnie nauczyły się działać w ramach unijnego rynku, są na tyle silne i zdrowe, by iść do przodu. Menedżerowie są doświadczeni, elastyczni i wciąż żądni sukcesu. To wyjątkowy „miks” jak na warunki nie tylko europejskie, ale i globalne. Warto dać im szansę, aby sami decydowali, co i jak chcą robić, a nie wskazywać odgórnie, jakie dziedziny mają rozwijać, a jakie zarzucać. Kapitał jest alokowany mądrze tylko na poziomie firm. Najpierw zapewnijmy wzrost, a potem będziemy mogli się zastanawiać, jaki ten wzrost powinien być w przyszłości.

Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen

Okładka tygodnika WPROST: 4/2011
Więcej możesz przeczytać w 4/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2011 (1459)

  • Dorosłość w erze posmoleńskiej 23 sty 2011, 12:00 Katastrofa smoleńska to coś niepomiernie większego niż wielka tragedia i oś politycznego konfliktu. Smoleńsk będzie miał dla Polski i Polaków większą moc definiującą niż Katyń, choć to przecież katastrofa lotnicza, a nie potworny mord 6
  • Na skróty 23 sty 2011, 12:00 Premier: Mogą być dymisje za katastrofę Donald Tusk zapowiedział, że raport komisji Jerzego Millera może pociągnąć za sobą zmiany w rządzie – wynika z informacji „Wprost". Słowa padły podczas ostatniego posiedzenia... 8
  • Pojedynek na miny 23 sty 2011, 12:00 Reakcja premiera na raport MAK była spóźniona – ogłosili zgodnie Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna. Reakcja Schetyny na wysadzenie go ze stanowiska wicepremiera może z kolei okazać się przedwczesna. A może rację mają ci,... 11
  • Czekając na Wilki 23 sty 2011, 12:00 Czesław Mozil weźmie chyba udział w programie „X Factor", chociaż odżegnuje się od tego w filmie na Facebooku. Z nagrania wynika, że Czesław kąpał się nago w strumieniu razem z Borysem Szycem. To piękna wiadomość; już nie... 12
  • Podejść Rosję 23 sty 2011, 12:00 Krytykuje go wielu: od Antoniego Macierewicza po polityków PO. Mówią, że jest kłótliwy i przewrażliwiony na własnym punkcie. Ale jedni i drudzy powinni Edmundowi Klichowi podziękować, bo to on zdobył nagrania ze smoleńskiej wieży. 14
  • Ostatni lot 23 sty 2011, 12:00 Generał Andrzej Błasik marzył o karierze awansach i miejscu w historii lotnictwa. W historii lotnictwa już jest, choć na pewno nigdy nie myślał, że zajmie w niej takie miejsce. 18
  • Zderzenie kompleksów 23 sty 2011, 12:00 Jeśli po polskim raporcie miałoby się okazać, że w rządzie nie ma odpowiedzialnych za katastrofę, to będzie to kompromitacja premiera – mówi senator Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, były szef MSZ. 22
  • We władzy demonów 23 sty 2011, 12:00 To zadziwiające, jak idealnie obie wersje katastrofy smoleńskiej – polska i rosyjska – odpowiadają stereotypom ugruntowanym wśród Polaków i Rosjan. 26
  • Dość Smoleńska! 23 sty 2011, 12:00 Czas wyjść z cmentarza i pobiec do żłobka – wzywa Agnieszka Graff. I po drodze krzyknąć do Kościoła: Nie zapraszamy do Sejmu! 30
  • Los przystawki 23 sty 2011, 12:00 Pamiętacie jeszcze, że pięć lat temu powstał najbardziej egzotyczny tercet polskiej polityki? Dziś przystawki już zjedzone. A ówcześni wicepremierzy Roman Giertych i Andrzej Lepper pocieszają się grami w dyplomację i wynoszeniem obornika. 36
  • Jak sobie radzić bez państwa? 23 sty 2011, 12:00 Państwo nas opuściło. Poszło sobie niczym mąż od żony. 39
  • Wielki Brat 23 sty 2011, 12:00 Czy istnieje coś takiego jak sensowna polityka polski wobec Rosji? Tak, choć nawet ona może nie przynieść efektów. 40
  • Błogosławiony z krwi i kości 23 sty 2011, 12:00 Zanim Jan Paweł II zostanie oficjalnie błogosławionym, kościół musi się zmierzyć z pytaniem, co z jego relikwiami? Czy otwierać grób i pobierać części ciała Ojca Świętego, czy wiernym wystarczy ampułka z krwią, która jest już w Polsce? 42
  • Zapalony tata 23 sty 2011, 12:00 Upada mit matki cierpiętnicy na dwóch etatach – w pracy i w domu. Coraz więcej rodzicielskich obowiązków spada na mężczyzn – twierdzą socjologowie. Ale nowi ojcowie to wciąż awangarda. 46
  • Król kiczu i fiasko McKiszki 23 sty 2011, 12:00 Przedsiębiorca Jarosław Dziemian nie przejmuje się, że na rodzinnym Podlasiu nazywają ..o królem kiczu. Woli podkreślać, że to on wylansował słynny przebój disco polo „Żono moja, serce moje” i kandydata na prezydenta Białegostoku Krzysztofa Kononowicza. A ostatnio... 48
  • Upadek 23 sty 2011, 12:00 „Kiełbasy do góry i ładujemy w kakao frajerów” – ten okrzyk Janusza Wójcika zastępujący taktykę przeszedł do historii polskiego futbolu. Dziś z zarzutami korupcyjnymi czeka na proces. Ale chce wrócić. 52
  • Wojna w świętym mieście 23 sty 2011, 12:00 Wygląda na to, że trybuny obu znanych krakowskich klubów piłkarskich to naturalna wylęgarnia brutalnej przestępczości zorganizowanej. 54
  • Steve Jobs i jego dzieci 23 sty 2011, 12:00 Szef największym atutem firmy? Nigdzie nie widać tego lepiej niż w świecie nowych technologii 56
  • Gorzki zapach jaśminu 23 sty 2011, 12:00 Internetowa rewolucja w Tunezji może wywrócić dotychczasowy porządek w krajach arabskich. 61
  • Głaskanie smoka 23 sty 2011, 12:00 To już nie jest ani przyczajony tygrys, ani ukryty smok. Do Waszyngtonu przyjechał prezydent Chin świadomych swej siły. Chińczycy już wiedzą, że w światowej grze mogą uczestniczyć na swoich warunkach. 62
  • Davos rządzi 23 sty 2011, 12:00 Na czarodziejskiej górze Tomasza Manna w Davos można było prowadzić dysputy, flirtować, ewentualnie umrzeć na zapalenie płuc. Co ma z tamtym wspólnego Davos, w którym odbywa się Światowe Forum Gospodarcze? Nic – poza czarodziejską mocą. 65
  • Mega-city 23 sty 2011, 12:00 Nocą przypomina Las Vegas, za dnia Nowy jork. Miało być drugim Chicago. Chongqing to największa metropolia świata i nowe centrum biznesowe środkowych Chin. 67
  • Pożegnanie z kasą 23 sty 2011, 12:00 Rząd wspólnie z bankami chce namawiać Polaków do rezygnacji z rozliczeń gotówkowych. Oszczędności po wykonaniu całej operacji mają sięgnąć miliardów złotych rocznie, ale największą przeszkodą może okazać się nie brak bankomatów i dostępu do internetu, ale nasze przyzwyczajenie. 70
  • Seks nowej generacji 23 sty 2011, 12:00 Ilu z nas zgodziłoby się zostać cyborgami? A ilu z nas zgodziłoby się zostać cyborgami, gdyby zapewniało to niewyobrażalne, a przy tym bezpieczne doznania seksualne? 72
  • Zniknięcie czarnej królowej 23 sty 2011, 12:00 Przed tygodniem obchodziła 70. urodziny. Bez fanfar, koncertów i uroczystości. Bo od kiedy zeszła ze sceny, zniknęła też z życia publicznego. Ewa Demarczyk zostawiła nas jedynie ze wspomnieniami o swoim niesamowitym talencie. 75
  • Celebryta z undergroundu 23 sty 2011, 12:00 Przeszedł długą drogę od podrzędnych klubów w Kopenhadze do roli jurora w jednym z najbardziej oczekiwanych programów polskiej telewizji. Jak to się stało, że Czesław Mozil z lidera offowego zespołu przemienił się w gwiazdę? 78
  • Z piętnem pana Darcy’ego 23 sty 2011, 12:00 Życie zaczyna się po pięćdziesiątce. Colin Firth, który do niedawna grywał niemal wyłącznie uwodzicieli i amantów, właśnie został nagrodzony Złotym Globem za rolę w „Jak zostać królem”. Jest też jednym z faworytów tegorocznego wyścigu po Oscara. 80
  • Proszę o wolność dla swojej książki 23 sty 2011, 12:00 Jego literatura została zakazana przez Stalina, on sam był najlepszym wydaniem człowieka radzieckiego. Właśnie ukazała się książka o życiu jednego z najbardziej niezwykłych pisarzy XX wieku – Wasilija Grossmana. 82
  • Miłość do ojczyzny 23 sty 2011, 12:00 Dowiedziałem się właśnie, że szykowane jest nowe prawo, które ma nauczyć szacunku do państwa polskiego. 86
  • Złoty na walutowym morzu 23 sty 2011, 12:00 Podręcznikowa wiedza na temat kursów walut bierze w łeb, gdy – tak jak dziś – rynkami finansowymi rządzi psychologia wspomagana przez działania rządów i banków centralnych. 88
  • Rozwój w czasach kryzysu 23 sty 2011, 12:00 W debacie publicznej dominuje wciąż pytanie z poprzedniej epoki: „Jaki rozwój jest lepszy dla przyszłych pokoleń?”. Tymczasem ważniejsze stało się pytanie to co zrobić, żeby rozwój w ogóle następował. 90
  • Kryzys globalizacji? 23 sty 2011, 12:00 Wydaje się, że wraz z odrodzeniem gospodarki wkraczamy w nowy etap pełniejszej globalizacji, ciągle napędzanej przez rynki wschodzące. Proces globalizacji, choć zapewne nie zostanie przerwany, będzie się jednak odbywał w otoczeniu bardziej kontrolowanym. 94
  • Usta pełne golonki 23 sty 2011, 12:00 Najlepszą na świecie serwują Czesi 96
  • Translator Kempa 1000 23 sty 2011, 12:00 Opis: Ubrana w biały fartuch Beata Kempa patrzy zamyślona na skomplikowane urządzenie. Stan głębokiego skupienia przerywa pukanie do drzwi. Pani Beata wzdryga się i chyba wypowiada słowo, które dzięki polskim piłkarzom odczytać z ruchu... 97
  • Niech wygra Niesiołowski 23 sty 2011, 12:00 „To, że za filmem »Mgła« stoją »Gazeta Polska« i panie redaktor Stankiewicz i Lichocka, jest gwarancją jego poziomu, stronniczości i niskiej wiarygodności" – ocenił marszałek Stefan Niesiołowski.... 97
  • Popgłupota 23 sty 2011, 12:00 W poppolityce liczy się to, jak wypada polityk przed kamerą, czy potrafi być na luzie, jak jest ubrany, czy zna fajne dowcipy oraz czy ma atrakcyjną żonę. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany