Gienek schodzi ze strita

Gienek schodzi ze strita

Kiedy pojawił się w „X factor”, publiczność w studiu natychmiast zgotowała mu owację. Ludzie pokochali ulicznego barda za jego styl i niezależność. Dziś długowłosy bluesman Gienek Loska wychodzi na scenę w garniturze od Armaniego.
U liczne występy potrafią być upokarzające. Gienek Loska wspomina, jak niedawno jakiś uczeń, uczestnik szkolnej wycieczki, złapał garść złotych grosików i dla zabawy cisnął mu je w twarz. A opiekująca się grupą nauczycielka skomentowała: „Też bym chciała, żeby rzucali we mnie pieniędzmi...".

 – Nie jestem śmieciem, a ludzie czasem tak mnie traktują. Ja tylko chcę grać moją muzykę i utrzymać z tego rodzinę – mówi Gienek. Kiedyś wystarczyło zarobić na piwo i dołożyć się do budżetu kumplowi, u którego latami waletował w akademiku. Dziś ma czteroletnią córeczkę Aleksandrę (Alesia – mówi do niej Gienek po białorusku) i żonę. Agnieszka skończyła studia prawnicze, ale teraz nie pracuje, bo w jej firmie były redukcje. Żyją z tego, co przyniesie do domu Gienek. A z grania bluesa na ulicy nie da się wyżyć.

Dlatego uliczny bard zdecydował się na udział w programie „X Factor" w TVN. Gdy 36-letni Gienek Loska po raz pierwszy wszedł z gitarą do studia, publiczność zaczęła mu bić brawo na stojąco, jeszcze zanim zaczął śpiewać. Jedni znali go z ulicznych występów, inni pamiętali z castingów. Niezwykły głos, wschodni zaśpiew i „epicka” twarz, jak mówi sam Gienek, podbiły publiczność. A jurorzy oświadczyli, że objawił się ogromny talent.

Z historią na twarzy

Rafał Basista, przyjaciel Gienka i ojciec chrzestny jego córki, kibicuje Losce od 15 lat, odkąd na ulicy we Wrocławiu usłyszał utwór Janis Joplin w jego wykonaniu. Wbiło go w ziemię i nie odpuściło – Gienek ma w głosie niepowtarzalny, wschodni mistycyzm, który charakteryzował też Niemena – mówi.

Gienek jest z pochodzenia Białorusinem. Urodził się w Białooziersku w obwodzie brzeskim i już jako 13-latek założył podwórkową kapelę. Zakochał się w balladach Scorpionsów i chciał grać jak oni. Potem wyjechał do szkoły średniej do Grodna, ale po roku rzucił naukę, by grać na ulicach. Ojciec ślusarz chciał, żeby Gienek zdobył porządny fach i trzymał się rodzinnych stron. Kiedy Gienek jako 17-latek przyjechał z kumplem do Polski, ich kontakt urwał się na długie lata. Bo kolega wrócił na Białoruś, a on został.

– Waletowanie w akademiku, litry wypitego alkoholu i muzyka – tak Gienek podsumowuje ten czas. Ze swoim zespołem Seven B koncertował w Krakowie. Na stricie, czyli na ulicy, grał ukochanego bluesa.

– Nie ma co ukrywać. Gienek sprawił rodzicom sporo bólu. Zwłaszcza kiedy zdarzył się ten wypadek – mówi Agnieszka. O „wypadku" w rodzinie Losków mówi się niechętnie. – Napiłem się i spadłem ze schodów. Skończyło się trepanacją czaszki. Rzeczywiście myślałem wtedy, że to koniec. Że nie będę już śpiewał – mówi Gienek. Po tym zdarzeniu została mu blizna na czole.

– Facet swoje w życiu przeszedł. W dużej mierze na własne życzenie – mówią zgodnie jego przyjaciele.

Garnitur od Armaniego

Ostatnio Loska się zmienił. W pierwszych odcinkach „X Factor" wokaliści mieli prezentować własny styl, więc śpiewał klasycznego bluesa. Prawa telewizyjnego formatu są jednak bezwzględne i z odcinka na odcinek uczestnicy mają coraz mniejszy wpływ na swój repertuar i wizerunek. Loska wcisnął się w garnitur od Armaniego i wykonywał piosenki Sinatry oraz Ricky’ego Martina.

– Uwierz mi, ten garnitur za 11 tysięcy to było najlepsze, co mogłem wybrać. Przy Rickym Martinie była opcja czarnej koszuli z falbanami. Mozil śmiał się, że będę wyglądał jak gwiazdor porno, który przyszedł na pogrzeb swojej partnerki z planu – wspomina.

Sinatrę śpiewał bez przykrości. I nie żałował udziału w komercyjnym programie. – Podjąłem tę decyzję ze świadomością konsekwencji: przebieranek, zmiany repertuaru – tłumaczy. Zresztą – zapewnia – nie jest nadzwyczajnie przywiązany do swojego wizerunku, bo nigdy nad nim nie pracował. A poza tym potrafi trzasnąć telefonem o ziemię i powiedzieć „nie". Na początku wyrobił sobie „papiery świra” i wolno mu więcej.

Tę niezależność Gienka na własnej skórze poznała Agnieszka Hekiert zajmująca się wokalną formą uczestników „X Factor": – Najpierw to ja muszę poddać się jego wrażliwości, przejść na jego stronę, by później ewentualnie na coś go namówić – mówi. O swojego podopiecznego jest spokojna, wierzy, że nie stanie się komercyjną hybrydą dawnego talentu i rynkowych koncepcji specjalistów od wizerunku. Podobnego zdania jest Czesław Mozil, współautor scenicznych przemian Gienka.

Rafał Basista na pytanie, czy jego przyjaciela nie stłamsi telewizyjny format, odpowiada: – Jeszcze kilka miesięcy temu zespół Gienka miał problem ze zorganizowaniem koncertu. Musieli się targować o każdy szczegół. Teraz dostaje maile treści: „Szanowny panie Gienku, w nawiązaniu do naszych wcześniejszych ustaleń i w uznaniu Pana talentu chcielibyśmy serdecznie zaprosić…".

Na prostej

Na Agnieszce Losce sceniczna metamorfoza męża nie robi wrażenia. Lubi Gienka w garniturze i lubi kawałki Sinatry. – Mieliśmy po ślubie taki czas, że ja w niedzielę wkładałam małą czarną, a Gienek garnitur écru i tak chodziliśmy po mieście. Nie dla jaj, dla przyjemności – wspomina.

O programach typu talent show Agnieszka nie ma dobrego zdania. – Czy któryś z nich wykreował kiedyś jakiegoś artystę? Człowiek idzie tam głównie po to, żeby kilka znanych osób mogło się z niego pośmiać – mówi. Chociaż akurat „X Factor" jest trochę lepszy, bo to program ściśle muzyczny. I pomoże Gienkowi zaistnieć przed większą publicznością.

Agnieszka nie boi się rosnącej popularności męża i panuje nad zazdrością. – Powiedziałabym każdej chętnej: A bierz go, babo! Po dwóch miesiącach wrócisz prosić, żebym go zabrała z powrotem – śmieje się. Tylko raz zareagowała gwałtownie: – Wchodzę za kulisy po koncercie, a tu jakaś panna wyciera Gienkowi czule pot z czoła. No to podeszłam do niej, chwyciłam za rękę i powiedziałam: Ja twojego faceta nie tykam, to ty też od mojego trzymaj się z daleka.

Dawno zapowiedziała mężowi: – Na scenie jesteś gwiazdą, ale w domu zakładasz kapciuszki i rock’n’rolla nie ma. Gienkowi odpowiada taki układ. Mówi, że jest domatorem. Woli posiedzieć przed telewizorem, niż ruszyć w miasto. Kumplom z zespołu pichci obiadki, gdy nocuje u nich w Krakowie.

Loskowie poznali się na koncercie bluesowym osiem lat temu, a po miesiącu Gienek chciał się żenić. Dla Agnieszki przeniósł się do Wrocławia. Od czasu gdy Gienek występuje w „X Factor", ludzie okazują im sporo sympatii. Ale bywało różnie. – Nie mieściliśmy się w tzw. kanonach społecznych. Nie mieliśmy kredytu na mieszkanie, nie mamy samochodu. Na poprzednim osiedlu, deweloperskim, dawano mam do zrozumienia, że nie jesteśmy dość dobrzy, żeby mieszkać między białymi kołnierzykami – mówi.

Teraz mają mieszkanie TBS i nadzieję, że zapracują na własne. Gienek przestał pić. W domu nie ma alkoholu, nawet okazjonalnie. Żadnych imprez. Kiedy koledzy po koncercie idą na piwo, on zamawia kawę. – I dobrze, bo on już swoje wypił – komentuje basista z jego zespołu Tomek Setlak.

Agnieszka przyznaje, że oboje są wybuchowi, mają silne charaktery. – Nie trzymamy się za rączkę, schodząc po kompot do piwnicy. Ale jeszcze afera dobrze nie wybuchnie, a już jest zgoda. To głównie zasługa Gienka, bo ja potrafię strzelić focha – dodaje.

Zejść ze strita

Gienek próbował już sił w TVN-owskim show „Mam talent". Wtedy odpadł. Dziś żaden z jurorów nie chce powiedzieć, dlaczego nie przepuścił Gienka. Małgorzata Foremniak sugeruje, że nie było w tym jej udziału. Podobnie stwierdził kiedyś Kuba Wojewódzki.

Maja Sablewska, jurorka „X Factor" i menedżerka, wierzy, że Gienek Loska wygra ten program. Twierdzi, że gdyby dostała go w swoje ręce, zrobiłby wielką karierę. Co trzeba by w nim zmienić? – Niewiele – odpowiada.

Kłopot w tym, że Gienek Loska nie chce być gwiazdą. Przyznaje, że owszem, wciągnęła go rywalizacja, ale to wszystko. I chyba właśnie na tym polega fenomen jego popularności. „X Factor" to dla niego zadanie do wykonania, droga do celu. Ale ten cel jest banalny – normalne życie. Żeby na nie zarobić, Gienek chciałby grać dwa, trzy koncerty tygodniowo. I trochę zejść „ze strita”.

Okładka tygodnika WPROST: 21/2011
Więcej możesz przeczytać w 21/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
 1
  • piotr IP
    zjawiskowo utalentowany Gienek

    Spis treści tygodnika Wprost nr 21/2011 (1476)

    • Yes, we can 22 maj 2011, 12:00 Wizyta prezydenta Obamy nie przyniesie żadnego przełomu w polsko-amerykańskich stosunkach. Ten przełom jednak krok po kroku się dokonuje. Nie na niebie, gdzie latają F-16, ale pod polską ziemią, gdzie trwają poszukiwania gazu łupkowego. 4
    • Na skróty 22 maj 2011, 12:00 Ziobro na kampanię Jarosław Kaczyński chce, żeby Zbigniew Ziobro był jedną z twarzy zbliżającej się kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości – wynika z ustaleń „Wprost". Nieoficjalnie wiadomo, że były minister... 6
    • Panie Hindusie, przepraszamy 22 maj 2011, 12:00 Mój bardzo dobry znajomy, znany między innymi z tego, że śmieszy go to, co mnie śmieszy, opowiedział mi żart językowy, który zgodnie z tym, co napisałem przed chwilą, mnie rozśmieszył. Ostatnio dowiedziałem się, kto jest moim... 9
    • Stumilowy Las 22 maj 2011, 12:00 Piotr Matwiejczyk wie, jak się zakręcić, żeby i kaskę zarobić, i żeby Torbicka pochwaliła. Wystarczy wynająć mieszkanie na Kabatach, wsadzić tam kilku aktorów, kazać im robić miny ą la cierpiący osioł, a w tle puszczać radiowe... 10
    • Unia trzymająca władzę 22 maj 2011, 12:00 To największy paradoks III RP. Unia Wolności, nazywana często partią nieudaczników, właściwie nie istnieje. A jednocześnie wywodzący się z niej politycy mają dziś w Polsce cała władze. 12
    • Profesor mówi: będzie kara 22 maj 2011, 12:00 Pod Pałacem Prezydenckim stoją już drugi miesiąc. O sobie mówią: ostatni przyczółek wolnego słowa. Przyczółek się broni, ale i atakuje. Propisowscy profesorowie wykładają na przyczółku o nadchodzącej karze i o rozliczeniach. 17
    • Rzeczpospolita nie klęka 22 maj 2011, 12:00 Zagłosuję na Platformę z konieczności. To budzi moją złość, bo wiem, że znowu przez cztery lata będę niezadowolony – mówi Andrzej Olechowski, jeden z założycieli PO, były minister spraw zagranicznych i finansów. 20
    • Autorytety w błocie 22 maj 2011, 12:00 Chcesz pokonać wroga, to zniszcz jego autorytety. Ale pamiętaj, że on też będzie próbował zniszczyć twoje. 24
    • Urwać Napieralskiemu ile się da 22 maj 2011, 12:00 Telefon Grzegorza Schetyny jest, jak mówią w klubie parlamentarnym PO, rozgrzany do czerwoności. Platforma zaczęła wielkie łowy na lewicy. Kto następny? 28
    • Raczkowski wielbi Kaczyńskiego 22 maj 2011, 12:00 W swojej zaciemnionej pracowni rysownik Marek Raczkowski przeraża się światem, odnajduje Kaczyńskiego w sobie i wyzywa dziennikarzy telewizyjnych od idiotów. Zanim to narysuje. 32
    • Bogowie w demokracji 22 maj 2011, 12:00 Bogowie w demokracji dziś molestować nie można. ależ skąd! Nie wolno dać się złapać, jak się należy do bogów tego świata. 38
    • Rodzina homoseksualna i inne 22 maj 2011, 12:00 Większość ludzi chce seksu dla seksu. Jak potępiani homoseksualiści. 40
    • Pod kopułkami równo 22 maj 2011, 12:00 Wizjoner, który 20 lat temu stworzył radio RMF, właśnie podbija hollywood. Stanisław Tyczyński wciąż słynie z ekscentryzmu i nadal jak w pionierskich czasach rozgłośni przychodzi do pracy w tenisówkach. 42
    • Czego nauczyciel nie widzi 22 maj 2011, 12:00 Przemoc jest w szkole na porządku dziennym – twierdzą uczniowie. Owszem, zdarza się, jednak rzadko – bagatelizują sprawę nauczyciele. Z najnowszych badań wynika, że pedagodzy problemu nie widzą. I nie mają pojęcia, jak sobie z nim radzić. 46
    • Gienek schodzi ze strita 22 maj 2011, 12:00 Kiedy pojawił się w „X factor”, publiczność w studiu natychmiast zgotowała mu owację. Ludzie pokochali ulicznego barda za jego styl i niezależność. Dziś długowłosy bluesman Gienek Loska wychodzi na scenę w garniturze od Armaniego. 48
    • Drugi oddech Obamy 22 maj 2011, 12:00 Barack Obama jest na fali. Po zabiciu Osamy bin Ladena wskaźniki popularności prezydenta skoczyły z 44 do prawie 60 procent. Raz na zawsze obalił mit, że jest przywódcą miękkim i niezdecydowanym. 50
    • Prawo obłapiania 22 maj 2011, 12:00 O seksualnych ekscesach Dominique’a Straussa-Kahna, niebezpiecznie bliskich czynów karalnych, wiedział tzw. cały Paryż. On sam przepowiadał niedawno, że ktoś, kto chciałby mu zaszkodzić, na pewno uderzy w jego żydowskie pochodzenie, znaczny pociąg do pieniędzy i jeszcze... 56
    • Zepsute party 22 maj 2011, 12:00 Czy przed wyborami czeka nas licytacja w tym, które z ugrupowań lepiej dba o los polskiej mniejszości w Niemczech? I czy jeden człowiek, który kieruje prawie zapomnianą organizacją, może zepsuć całą zabawę? 60
    • Finał marzeń 22 maj 2011, 12:00 Ten mecz będzie miał co najmniej dwóch wyjątkowych bohaterów. Ryan Giggs jest wierny Manchesterowi United od zawsze, ma 37 lat, a wciąż gra jak młodzieniaszek. 32-letni Éric Abidal z Barcelony wygrał z rakiem wątroby i odmieniony wraca na boisko. W sobotę – na Wembley.... 62
    • Miliard z szypułką 22 maj 2011, 12:00 Chińczykom nie udało się ich podrobić. W czasach wojny handlowej z Rosją polskie truskawki docierały do Moskwy okrężnymi drogami, przemycane przez mołdawską mafię. Nawet Niemcy, którzy ponoć są zakupowymi patriotami, skuszą się czasem na nasze – najsłodsze, najlepsze pod... 64
    • Tabu pęka w Grecji 22 maj 2011, 12:00 Na razie europejscy politycy nawet nie rozmawiają o wyjściu Grecji ze strefy euro. Nikt nie wie, jakie skutki mogłaby mieć taka podróż w nieznane. Jeśli okazałoby się, że strefę euro można bezpiecznie opuścić, to drogą tą mogą pójść inni. Co wtedy będzie z Unią? 68
    • Polowanie na kursanta 22 maj 2011, 12:00 Coraz trudniej znaleźć chętnych do szkolenia za pieniądze z UE. Organizatorzy kuszą uczestników luksusowymi hotelami, cateringiem, a nawet laptopami. Efekty dla gospodarki – mizerne. Rafał Pisera Dobre szkolenie powinno się odbywać... 70
    • Wielka kariera małego piwa 22 maj 2011, 12:00 Jak mawiają piwowarzy, piwo najlepiej sprzedaje się tam, skąd widać komin browaru. Chyba wracamy do tej zasady, bo browary lokalne rosną w siłę. Wraca moda na piwa o specyficznych smakach i warzone w tradycyjny sposób. 72
    • Seryjny prowokator 22 maj 2011, 12:00 „Melancholia” to film, którym von Trier chciał się pożegnać z depresją. Wpadł jednak w jeszcze większe tarapaty. „Lars von Trier jest swoim największym wrogiem” – napisał jeden z krytyków po skandalu wywołanym przez Duńczyka na festiwalu w Cannes. 76
    • Gry klasy średniej 22 maj 2011, 12:00 Mają po 30 lat, są wykształceni, pracują. Wychowali się na grach komputerowych. I wciąż grają. Bo wirtualna rozrywka jest nie tylko dla dzieci. 79
    • Żelazna Meryl 22 maj 2011, 12:00 Wielka aktorka zagubiona w świecie komedii wraca do wielkich ról. Będzie Marią Skłodowską-Curie, a potem Margaret Thatcher. 82
    • Fachman 22 maj 2011, 12:00 Jeszcze rektor filmówki w Łodzi, a już kandydat na dyrektora stołecznego Teatru Powszechnego. Do tego reżyser filmowy z licznymi nagrodami na koncie. Człowiek do wynajęcia czy po prostu twórca wszechstronnie uzdolniony? Do kin właśnie wchodzi nowy film Roberta Glińskiego... 84
    • Naprawdę jaki jesteś… 22 maj 2011, 12:00 Dowcipny ulubieniec artystycznej bohemy czy raczej zagubiony wrażliwiec ze skłonnością do alkoholu? 23 lata po śmierci Jonasz Kofta pozostaje enigmą. Właśnie ukazało się pełne wydanie twórczości artysty – „Co to jest miłość”. 86
    • Mojżesz i matoły 22 maj 2011, 12:00 Dzisiaj to zrozumiałem. Bronisław Komorowski jest największym polskim mężem stanu od czasów Piłsudskiego. A może od Jagiełły. Zaraz to sobie wyjaśnię, tylko zajrzę do Wikipedii i sprawdzę, czy starszy Litwin był wystarczająco... 90
    • Albiśka, szykuj sukienkę! 22 maj 2011, 12:00 Kilka dni temu byłem uczestnikiem niezwykłej sceny. Moja 83-letnia matka, która kilka tygodni temu przeszła operację wymiany soczewki w oku, zapytała mnie, czy oglądałem Nergala w programie Lisa. Odpowiedziałem, że tak. „Ciekawy... 91
    • Szlachetne szparagi 22 maj 2011, 12:00 Sezon szparagowy w pełni. Jędrne i dumne szparagi wołają do nas ze stoisk na targowiskach, obiecując smakowe uniesienia. Nic, tylko korzystać, bo za chwilę znowu nagle znikną na cały długi rok. Nadal jednak większość Polaków za... 92
    • Nadzorca ma być dyskretny 22 maj 2011, 12:00 Rozmowa ze Stanisławem Kluzą, przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). 94
    • Zagotowani w gotówkowych 22 maj 2011, 12:00 Kredyty gotówkowe są łatwo dostępne – to zaleta. Niestety, przez swoje dwucyfrowe oprocentowanie potrafią poczynić w domowym budżecie prawdziwe spustoszenie. 96
    • Przedsiębiorcą nie pogardzą 22 maj 2011, 12:00 Kiedyś pieniądze na start musieli pożyczać od rodziny lub znajomych. Teraz początkujący biznesmeni mogą przebierać w ofertach kredytów, którymi kuszą niemal wszystkie banki. 98
    • Odnaleźć się w gąszczu ofert 22 maj 2011, 12:00 Kredyty konsumpcyjne i pożyczki gotówkowe, karty i limity kredytowe w koncie. Debety do zrobienia na rachunku. Jeśli z nich korzystać, to tak, by nie narazić na szwank domowego budżetu. 100
    • 57 dni za darmo 22 maj 2011, 12:00 Darmowa pożyczka na dwa miesiące, wygoda, bezpieczeństwo – to tylko niektóre plusy karty kredytowej. 101
    • Nudnomi i Smutnomi z wizytą u Misia Uszatka 22 maj 2011, 12:00 OPIS: Miś Uszatek siedzi w swoim ogródku i trąca nóżką styropianowy krzak róży. Jest słonecznie i ciepło i Miś Uszatek czuje, że powoli opuszcza go depresja. 104
    • Polska biega 22 maj 2011, 12:00 NIEDAWNO PREMIER RZECZYPOSPOLITEJ RZUCIŁ RĘKAWICĘ JEDNEMU Z LIDERÓW OPOZYCJI:- PRZEBIEGNIJMY SIĘ NA 10 KILOMETRÓW, ZOBACZYMY KTO BĘDZIE LEPSZY. PROPOZYCJA NIEZOSTAŁA PRZYJĘTA (OJ TEN BRZUSZEK PANIE GRZEGORZU!). ALE NIE ZOSTAŁA TEŻ WYŚMIANA.OJ… 104
    • Krasnoludek zawłaszczony 22 maj 2011, 12:00 Krasnoludek to bajkowy skrzat przyjazny światu i ludziom. Wielu Polaków wierzy w krasnoludki, ale są też tacy, którzy kwestionują istnienie tej tajemniczej nacji. Wielu teoretyków literatury głosi, że krasnoludki pojawiły się za sprawą... 106

    ZKDP - Nakład kontrolowany