Pod kopułkami równo

Pod kopułkami równo

Wizjoner, który 20 lat temu stworzył radio RMF, właśnie podbija hollywood. Stanisław Tyczyński wciąż słynie z ekscentryzmu i nadal jak w pionierskich czasach rozgłośni przychodzi do pracy w tenisówkach.
Kiedy pięć lat temu Stanisław Tyczyński wysłał do wszystkich pracowników e- -mail o treści: „Dzisiaj główni akcjonariusze Brokera (w tym ja) podpisali umowę sprzedaży wszystkich akcji na rzecz wydawnictwa Bauer. Każdy ma prawo powiedzieć: Dość (w tym ja). Widzimy się na wigilii (w tym ja)", wywołał na polskim rynku medialnym burzę. Znajomi, podwładni i  komentatorzy podzielili się na tych, którzy uznali, że prezes sprzedał radio RMF, aby zafundować sobie dożywotni urlop na Seszelach (a miał za  co, bo szacuje się, że transakcja warta była prawie pół miliarda złotych), i na tych, którzy uważali, że po prostu się skończył.

Ci drudzy ze złośliwą satysfakcją podkreślali, że dowodem na koniec prezesa są zbudowane przy autostradzie z Krakowa do Warszawy „kopułki", które miały być siedzibą telewizji, a od lat straszą pustką. Teraz okazuje się jednak, że wielkie studia wcale nie stały puste, ale  pracowały na markę, która dziś znana jest już nawet w Hollywood. Stanisław Tyczyński wierzył w projekt stworzenia wytwórni filmowej światowej klasy tak mocno, że dla niego sprzedał RMF. 

Mierzył wysoko: na  głównego architekta wybrał H.R. Gigera, twórcę scenografii i efektów specjalnych do „Obcego – ósmego pasażera Nostromo", a potem osobiście nadzorował budowę – począwszy od rozmieszczenia urządzeń po obicia foteli. W Alvernia Studios znajduje się jeden z największych na świecie blue screenów, basen do realizowania zdjęć podwodnych i skomplikowany sprzęt, na widok którego każdemu specjaliście świecą się oczy.

– Moja pierwsza wizyta w Alvernii to był szok. Sprzęt mają taki jak w  Hollywood, a specyficzny wystrój wnętrz jeszcze potęguje wrażenie, że ma się do czynienia z supernowoczesną firmą. Potem się okazało, że to nie tylko wrażenie – mówi reżyser Jacek Koprowicz. Część postprodukcji jego „Mistyfikacji" robiono właśnie w studiach Tyczyńskiego.

W Krakowie mówi się nawet, że sprzęt zgromadzony w Alvernii jest tak nowoczesny, iż nikt lub prawie nikt nie umie go obsługiwać. To tylko miejska plotka, ale  faktem jest, że Alvernia Studios realizują duże hollywoodzkie projekty z  gwiazdorską obsadą – właśnie trwają prace nad dźwiękiem i cyfrowymi efektami specjalnymi do filmu „Arbitrage", w którym główne role grają Susan Sarandon, Richard Gere i Tim Roth. Na ukończeniu jest inny potencjalny hit, czyli „Vamps" z Sigourney Weaver, którego Alvernia jest koproducentem.

Trochę się uspokoił

Choć to, co dzieje się pod kosmicznymi „kopułkami", przestało już być tajemnicą, ich twórca pozostaje w cieniu. Nie piszą o nim gazety, a on sam rzadko wypowiada się publicznie. Dobra znajoma Tyczyńskiego, Ewa Miszczak, która przez pół roku pracowała w Alverni, by wrócić na  stanowisko wiceprezesa RMF, tłumaczy, skąd się bierze aura tajemniczości wokół prezesa: – Ludzie mu bliscy zawsze mają dylemat, co o nim mówić publicznie. Bo nawet jeśli chcą powiedzieć coś dobrego, to przez wzgląd na szacunek dla niego, nie wypowiadają się, bo wiedzą, że on nie lubi czytać o sobie – mówi.

Tyczyński rzadko bywa w Krakowie, a od salonów stronił zawsze. Nawet jego rzecznik, który o osiągnięciach Alvernia Studios mógłby mówić godzinami, zapytany o ojca tego sukcesu milknie. Po  naleganiach przyznaje tylko, że Stanisław Tyczyński od czasów RMF „trochę się uspokoił".

70 pracowników wytwórni czuje się prawdopodobnie tak, jak dziennikarze RMF, gdy na początku lat 90. zaczynali pracę na  krakowskim kopcu Kościuszki. – Dla Staszka rozwój biznesowy zawsze oznaczał przede wszystkim rozwój technologiczny. Każdemu urządzeniu, każdej nowince technicznej poświęcał mnóstwo czasu. 20 lat temu miało to  dużo większe znaczenie niż teraz, bo wyścig z Radiem Zet odbywał się głównie na wozy transmisyjne (na początku wszystkie anteny transmisyjne osobiście montował prezes – najpierw w maluchach, potem w toyotach) czy technologie do silniejszego przekazywania sygnału radiowego. Staszek zawsze był na bieżąco, jeździł na rozmaite targi. Wtedy nie było tak, że  firmy same się zgłaszały z ofertą – wspomina Piotr Metz, obecny naczelny „Machiny", a w latach 1990-2001 dyrektor muzyczny RMF.

Jak to się stało, że Stanisław Tyczyński zajął się radiem? W stanie wojennym przerwał studia na wydziale fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, zaangażował się w podziemie solidarnościowe i zorganizował podziemne Radio Solidarność Małopolska. W połowie lat 80. wyemigrował do Francji, a gdy w Polsce upadał komunizm, w dużym stopniu dzięki kontaktom swojej ówczesnej żony, namówił francuskie radio Fun do stworzenia jego polskiej gałęzi.

– Francuzi, wtedy wyjątkowo przychylnie nastawieni do Polaków, przygotowali dla niego sprzęt i Staszek oczywiście nim nie pogardził, Ale gdy na odchodnym zauważył na ścianie rozgłośni elektroniczne zegary, które dziś są standardem, a wtedy były jak obiektem westchnień, po  prostu zdjął jeden ze ściany i spakował do reszty darów – opowiada Piotr Metz. To właśnie te dary, razem z pięcioma tysiącami dolarów Tyczyńskiego, stanowiły kapitał założycielski RMF.

Prezes w skrzyni

Krakowski kopiec Kościuszki, gdzie od początku mieściła się siedziba rozgłośni, szybko zmienił się nie do poznania. Na początku lat 90. nowoczesne meble w newsroomie, wielka na całą ścianę mapa świata i  studia z obitymi zielonym suknem stołami robiły wrażenie.

Ewa Drzyzga z  okazji obchodzonego w ubiegłym roku 20-lecia stacji opowiadała, jak w  imię nowoczesności w RMF zrezygnowano z papieru, a zespół to ją oddelegował do wywalczenia u prezesa zwykłej drukarki. – Nie chciał się zgodzić, mówiąc, że przecież czyta się z ekranu. Argumentowałam, że są sytuacje, w których nagle coś się wydarza i drukarka do przygotowania nowych informacji staje się niezbędna. Dziś w korporacji powiedzenie prezesowi, że coś ci się nie podoba, w ogóle nie wchodzi w grę, a wtedy było możliwe. Nawet jeśli prezes miał zupełnie inne zdanie, można było podejść i dyskutować albo przynajmniej zgłosić swój sprzeciw. I on to  przyjmował – opowiada była dziennikarka RMF, obecnie prowadząca telewizyjne „Rozmowy w toku". Drukarki ostatecznie nie zniknęły z  newsroomu.

Jeśli coś było na kopcu święte, to sprzęt elektroniczny i  komputerowy. Za jedzenie paluszków przy komputerze (na normalne jedzenie nie starczało czasu, bo prezes wymagał pełnego zaangażowania) groziła ostra awantura, a stawiając kubek na konsolecie realizatorskiej, trzeba się było liczyć z tym, że pojedzie po pensji. A że należał do  choleryków, awantury nie były rzadkością.

Po jednej z takich kłótni z  RMF (do dziś nie do końca wiadomo, czego dotyczącej) odszedł dyrektor anteny Edward Miszczak, ogniwo łączące prezesa z zespołem radiowców i  człowiek, który odpowiadał za realizację jego wizji. Tyczyński potrzebował mocno stąpającego po ziemi Miszczaka, bo sam był oryginałem z milionem pomysłów na minutę.

Pracujący od lat pracownicy wspominają, że prezes spędzał na kopcu całe dnie i noce, do redakcji dojeżdżał taksówką, bo nie miał prawa jazdy. Nie wiedział, ile ma pieniędzy i nikt nie widział go w garniturze – do pracy przychodził zawsze w lekko sfatygowanym T-shircie i nieśmiertelnych tenisówkach. – On nie musiał leczyć kompleksów drogimi ubraniami czy zegarkami – uśmiecha się Piotr Metz.

Na oryginalność Tyczyński postawił jednak w dniu ślubu z modelką i  aktorką Renatą Gabryjelską. Impreza weselna odbywała się w popularnym krakowskim lokalu Dym, a państwo młodzi, wystylizowani tego dnia na  Johna Lennona i Yoko Ono, chcąc uniknąć zbiegowiska, zostali ponoć przetransportowani do lokalu w skrzyniach.

Choleryk z wizją

Gdy pracownicy RMF opowiadają o charakterze prezesa, w najlepszym wypadku pada określenie „trudny". Był także niecierpliwy. – Przez weekend wymyślał sobie jakiś pomysł, w poniedziałek przedstawiał go  pracownikom, a pod koniec dnia już oczekiwał wyników, nie rozumiejąc zupełnie, że on ma te dwa dni przemyśleń w przewadze – mówi Metz.

– Kiedyś pokłócił się o coś z  partnerami z zarządzającej radiem Krakowskiej Fundacji Komunikacji Społecznej, po czym przyszedł do radia i ni stąd, ni zowąd po prostu je  wyłączył. Nie mogę mu tego zachowania wybaczyć do dziś – wspomina w  nagranym podczas jubileuszowych obchodów wywiadzie Edward Miszczak.

Radiowcy mówią również, że Tyczyński potrafił kogoś zwolnić, po czym zadzwonić do niego, że za 45 minut prowadzi program. I zawsze wymagał od  ludzi nowych pomysłów. Lubił powtarzać, że jak ich zabraknie, RMF będzie skończone.

Wszyscy jednak powtarzają zgodnym chórem: prezes to wizjoner. – Bo nie godził się z tym, że tu jest biedna, szara Polska, wszystko musieliśmy mieć na światowym poziomie. Ale też mogliśmy realizować takie pomysły – wspomina Metz. On sam na początku lat 90. wymyślił sobie na  przykład, żeby nagrać dżingiel stacji w studiu w Los Angeles. Choć projekt był jak na owe lata szaleńczo śmiały, prezes się zgodził.

Dla Metza jednym z większych przeżyć w tamtym czasie był koncert ku czci Freddiego Mercury’ego, który RMF transmitowałona żywo, miało też na  londyńskim stadionie własną lożę komentatorską. – Przedstawiciel MTV Europe nie dowierzał, że za dopiero co upadłą żelazną kurtyną można mieć taki rozmach – mówi. Tyczyński zgodził się na te wszystkie szalone pomysły, choć jako koneser muzyki klasycznej podobno nie wiedział nawet, kim był Freddie Mercury. Co więcej, podczas koncertu sam zasiadł za  stołem realizatorskim.

Pomysłów prezesa, które wypaliły, każdy jego pracownik może wymienić przynajmniej kilkanaście. Zupełnie przełomowa i  nowatorska była koncepcja rozszczepiania sygnału, w wyniku której nadawany program był ogólnopolski, ale w porze informacji i reklam w  każdym regionie kraju nadawane było inne pasmo lokalne. Koncepcję tę RMF wcielało przez kilka lat, do czasu kiedy sprzeciwiła się temu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji – spory sądowe w tej sprawie trwają już prawie dekadę.

RMF pierwsze zaproponowało też cykl wielkich letnich imprez plenerowych „Inwazja mocy" (w czasie wielkiej powodzi w 1997 r. zmieniły się w „Inwazję po...mocy"), na których występowały największe światowe gwiazdy, takie jak Tina Turner, The Scorpions czy Joe Cocker. A  prezentujące muzykę klasyczną RMF Classic, na początku uznawane za kaprys prezesa melomana, właśnie odnosi ogólnopolski sukces.

Znudzony?

Sam Tyczyński nigdy nie chełpił się sukcesami. Bardziej pamięta te  pomysły, których nie udało mu się zrealizować w stu procentach. Tak było na przykład z organizowaną w Zakopanem „Inwazją mocy", na którą RMF ściągnęło m.in. orkiestrę Armii Czerwonej. Radość z zabawy poważnie zakłócało prezesowi to, że nie udało się sprawić, by dokładnie po  północy z nieba spadł żółto-niebieski śnieg. W tamtych czasach po prostu nie było jeszcze odpowiednich barwników.

A potem po prostu sprzedał ukochane RMF. – Powiedzmy sobie szczerze: Staszek po prostu zaczął się radiem nudzić. Bo na polskim rynku osiągnął wszystko, co było do  osiągnięcia, zostało mu co najwyżej ściganie się o dodatkowe 5 proc. w  słupkach słuchalności, co nie było wyzwaniem na jego miarę. Alvernia Studios to chęć sprawdzenia się w czymś zupełnie nowym – analizuje Piotr Metz. Przyznaje jednak, że z prezesem nie widział się dobrych kilka lat, więc może tylko spekulować.

Nie wiadomo, co na ten temat ma do  powiedzenia sam Stanisław Tyczyński. Od lat konsekwentnie unika kontaktów z dziennikarzami.

Okładka tygodnika WPROST: 21/2011
Więcej możesz przeczytać w 21/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 21/2011 (1476)

  • Yes, we can 22 maj 2011, 12:00 Wizyta prezydenta Obamy nie przyniesie żadnego przełomu w polsko-amerykańskich stosunkach. Ten przełom jednak krok po kroku się dokonuje. Nie na niebie, gdzie latają F-16, ale pod polską ziemią, gdzie trwają poszukiwania gazu łupkowego. 4
  • Na skróty 22 maj 2011, 12:00 Ziobro na kampanię Jarosław Kaczyński chce, żeby Zbigniew Ziobro był jedną z twarzy zbliżającej się kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości – wynika z ustaleń „Wprost". Nieoficjalnie wiadomo, że były minister... 6
  • Panie Hindusie, przepraszamy 22 maj 2011, 12:00 Mój bardzo dobry znajomy, znany między innymi z tego, że śmieszy go to, co mnie śmieszy, opowiedział mi żart językowy, który zgodnie z tym, co napisałem przed chwilą, mnie rozśmieszył. Ostatnio dowiedziałem się, kto jest moim... 9
  • Stumilowy Las 22 maj 2011, 12:00 Piotr Matwiejczyk wie, jak się zakręcić, żeby i kaskę zarobić, i żeby Torbicka pochwaliła. Wystarczy wynająć mieszkanie na Kabatach, wsadzić tam kilku aktorów, kazać im robić miny ą la cierpiący osioł, a w tle puszczać radiowe... 10
  • Unia trzymająca władzę 22 maj 2011, 12:00 To największy paradoks III RP. Unia Wolności, nazywana często partią nieudaczników, właściwie nie istnieje. A jednocześnie wywodzący się z niej politycy mają dziś w Polsce cała władze. 12
  • Profesor mówi: będzie kara 22 maj 2011, 12:00 Pod Pałacem Prezydenckim stoją już drugi miesiąc. O sobie mówią: ostatni przyczółek wolnego słowa. Przyczółek się broni, ale i atakuje. Propisowscy profesorowie wykładają na przyczółku o nadchodzącej karze i o rozliczeniach. 17
  • Rzeczpospolita nie klęka 22 maj 2011, 12:00 Zagłosuję na Platformę z konieczności. To budzi moją złość, bo wiem, że znowu przez cztery lata będę niezadowolony – mówi Andrzej Olechowski, jeden z założycieli PO, były minister spraw zagranicznych i finansów. 20
  • Autorytety w błocie 22 maj 2011, 12:00 Chcesz pokonać wroga, to zniszcz jego autorytety. Ale pamiętaj, że on też będzie próbował zniszczyć twoje. 24
  • Urwać Napieralskiemu ile się da 22 maj 2011, 12:00 Telefon Grzegorza Schetyny jest, jak mówią w klubie parlamentarnym PO, rozgrzany do czerwoności. Platforma zaczęła wielkie łowy na lewicy. Kto następny? 28
  • Raczkowski wielbi Kaczyńskiego 22 maj 2011, 12:00 W swojej zaciemnionej pracowni rysownik Marek Raczkowski przeraża się światem, odnajduje Kaczyńskiego w sobie i wyzywa dziennikarzy telewizyjnych od idiotów. Zanim to narysuje. 32
  • Bogowie w demokracji 22 maj 2011, 12:00 Bogowie w demokracji dziś molestować nie można. ależ skąd! Nie wolno dać się złapać, jak się należy do bogów tego świata. 38
  • Rodzina homoseksualna i inne 22 maj 2011, 12:00 Większość ludzi chce seksu dla seksu. Jak potępiani homoseksualiści. 40
  • Pod kopułkami równo 22 maj 2011, 12:00 Wizjoner, który 20 lat temu stworzył radio RMF, właśnie podbija hollywood. Stanisław Tyczyński wciąż słynie z ekscentryzmu i nadal jak w pionierskich czasach rozgłośni przychodzi do pracy w tenisówkach. 42
  • Czego nauczyciel nie widzi 22 maj 2011, 12:00 Przemoc jest w szkole na porządku dziennym – twierdzą uczniowie. Owszem, zdarza się, jednak rzadko – bagatelizują sprawę nauczyciele. Z najnowszych badań wynika, że pedagodzy problemu nie widzą. I nie mają pojęcia, jak sobie z nim radzić. 46
  • Gienek schodzi ze strita 22 maj 2011, 12:00 Kiedy pojawił się w „X factor”, publiczność w studiu natychmiast zgotowała mu owację. Ludzie pokochali ulicznego barda za jego styl i niezależność. Dziś długowłosy bluesman Gienek Loska wychodzi na scenę w garniturze od Armaniego. 48
  • Drugi oddech Obamy 22 maj 2011, 12:00 Barack Obama jest na fali. Po zabiciu Osamy bin Ladena wskaźniki popularności prezydenta skoczyły z 44 do prawie 60 procent. Raz na zawsze obalił mit, że jest przywódcą miękkim i niezdecydowanym. 50
  • Prawo obłapiania 22 maj 2011, 12:00 O seksualnych ekscesach Dominique’a Straussa-Kahna, niebezpiecznie bliskich czynów karalnych, wiedział tzw. cały Paryż. On sam przepowiadał niedawno, że ktoś, kto chciałby mu zaszkodzić, na pewno uderzy w jego żydowskie pochodzenie, znaczny pociąg do pieniędzy i jeszcze... 56
  • Zepsute party 22 maj 2011, 12:00 Czy przed wyborami czeka nas licytacja w tym, które z ugrupowań lepiej dba o los polskiej mniejszości w Niemczech? I czy jeden człowiek, który kieruje prawie zapomnianą organizacją, może zepsuć całą zabawę? 60
  • Finał marzeń 22 maj 2011, 12:00 Ten mecz będzie miał co najmniej dwóch wyjątkowych bohaterów. Ryan Giggs jest wierny Manchesterowi United od zawsze, ma 37 lat, a wciąż gra jak młodzieniaszek. 32-letni Éric Abidal z Barcelony wygrał z rakiem wątroby i odmieniony wraca na boisko. W sobotę – na Wembley.... 62
  • Miliard z szypułką 22 maj 2011, 12:00 Chińczykom nie udało się ich podrobić. W czasach wojny handlowej z Rosją polskie truskawki docierały do Moskwy okrężnymi drogami, przemycane przez mołdawską mafię. Nawet Niemcy, którzy ponoć są zakupowymi patriotami, skuszą się czasem na nasze – najsłodsze, najlepsze pod... 64
  • Tabu pęka w Grecji 22 maj 2011, 12:00 Na razie europejscy politycy nawet nie rozmawiają o wyjściu Grecji ze strefy euro. Nikt nie wie, jakie skutki mogłaby mieć taka podróż w nieznane. Jeśli okazałoby się, że strefę euro można bezpiecznie opuścić, to drogą tą mogą pójść inni. Co wtedy będzie z Unią? 68
  • Polowanie na kursanta 22 maj 2011, 12:00 Coraz trudniej znaleźć chętnych do szkolenia za pieniądze z UE. Organizatorzy kuszą uczestników luksusowymi hotelami, cateringiem, a nawet laptopami. Efekty dla gospodarki – mizerne. Rafał Pisera Dobre szkolenie powinno się odbywać... 70
  • Wielka kariera małego piwa 22 maj 2011, 12:00 Jak mawiają piwowarzy, piwo najlepiej sprzedaje się tam, skąd widać komin browaru. Chyba wracamy do tej zasady, bo browary lokalne rosną w siłę. Wraca moda na piwa o specyficznych smakach i warzone w tradycyjny sposób. 72
  • Seryjny prowokator 22 maj 2011, 12:00 „Melancholia” to film, którym von Trier chciał się pożegnać z depresją. Wpadł jednak w jeszcze większe tarapaty. „Lars von Trier jest swoim największym wrogiem” – napisał jeden z krytyków po skandalu wywołanym przez Duńczyka na festiwalu w Cannes. 76
  • Gry klasy średniej 22 maj 2011, 12:00 Mają po 30 lat, są wykształceni, pracują. Wychowali się na grach komputerowych. I wciąż grają. Bo wirtualna rozrywka jest nie tylko dla dzieci. 79
  • Żelazna Meryl 22 maj 2011, 12:00 Wielka aktorka zagubiona w świecie komedii wraca do wielkich ról. Będzie Marią Skłodowską-Curie, a potem Margaret Thatcher. 82
  • Fachman 22 maj 2011, 12:00 Jeszcze rektor filmówki w Łodzi, a już kandydat na dyrektora stołecznego Teatru Powszechnego. Do tego reżyser filmowy z licznymi nagrodami na koncie. Człowiek do wynajęcia czy po prostu twórca wszechstronnie uzdolniony? Do kin właśnie wchodzi nowy film Roberta Glińskiego... 84
  • Naprawdę jaki jesteś… 22 maj 2011, 12:00 Dowcipny ulubieniec artystycznej bohemy czy raczej zagubiony wrażliwiec ze skłonnością do alkoholu? 23 lata po śmierci Jonasz Kofta pozostaje enigmą. Właśnie ukazało się pełne wydanie twórczości artysty – „Co to jest miłość”. 86
  • Mojżesz i matoły 22 maj 2011, 12:00 Dzisiaj to zrozumiałem. Bronisław Komorowski jest największym polskim mężem stanu od czasów Piłsudskiego. A może od Jagiełły. Zaraz to sobie wyjaśnię, tylko zajrzę do Wikipedii i sprawdzę, czy starszy Litwin był wystarczająco... 90
  • Albiśka, szykuj sukienkę! 22 maj 2011, 12:00 Kilka dni temu byłem uczestnikiem niezwykłej sceny. Moja 83-letnia matka, która kilka tygodni temu przeszła operację wymiany soczewki w oku, zapytała mnie, czy oglądałem Nergala w programie Lisa. Odpowiedziałem, że tak. „Ciekawy... 91
  • Szlachetne szparagi 22 maj 2011, 12:00 Sezon szparagowy w pełni. Jędrne i dumne szparagi wołają do nas ze stoisk na targowiskach, obiecując smakowe uniesienia. Nic, tylko korzystać, bo za chwilę znowu nagle znikną na cały długi rok. Nadal jednak większość Polaków za... 92
  • Nadzorca ma być dyskretny 22 maj 2011, 12:00 Rozmowa ze Stanisławem Kluzą, przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). 94
  • Zagotowani w gotówkowych 22 maj 2011, 12:00 Kredyty gotówkowe są łatwo dostępne – to zaleta. Niestety, przez swoje dwucyfrowe oprocentowanie potrafią poczynić w domowym budżecie prawdziwe spustoszenie. 96
  • Przedsiębiorcą nie pogardzą 22 maj 2011, 12:00 Kiedyś pieniądze na start musieli pożyczać od rodziny lub znajomych. Teraz początkujący biznesmeni mogą przebierać w ofertach kredytów, którymi kuszą niemal wszystkie banki. 98
  • Odnaleźć się w gąszczu ofert 22 maj 2011, 12:00 Kredyty konsumpcyjne i pożyczki gotówkowe, karty i limity kredytowe w koncie. Debety do zrobienia na rachunku. Jeśli z nich korzystać, to tak, by nie narazić na szwank domowego budżetu. 100
  • 57 dni za darmo 22 maj 2011, 12:00 Darmowa pożyczka na dwa miesiące, wygoda, bezpieczeństwo – to tylko niektóre plusy karty kredytowej. 101
  • Nudnomi i Smutnomi z wizytą u Misia Uszatka 22 maj 2011, 12:00 OPIS: Miś Uszatek siedzi w swoim ogródku i trąca nóżką styropianowy krzak róży. Jest słonecznie i ciepło i Miś Uszatek czuje, że powoli opuszcza go depresja. 104
  • Polska biega 22 maj 2011, 12:00 NIEDAWNO PREMIER RZECZYPOSPOLITEJ RZUCIŁ RĘKAWICĘ JEDNEMU Z LIDERÓW OPOZYCJI:- PRZEBIEGNIJMY SIĘ NA 10 KILOMETRÓW, ZOBACZYMY KTO BĘDZIE LEPSZY. PROPOZYCJA NIEZOSTAŁA PRZYJĘTA (OJ TEN BRZUSZEK PANIE GRZEGORZU!). ALE NIE ZOSTAŁA TEŻ WYŚMIANA.OJ… 104
  • Krasnoludek zawłaszczony 22 maj 2011, 12:00 Krasnoludek to bajkowy skrzat przyjazny światu i ludziom. Wielu Polaków wierzy w krasnoludki, ale są też tacy, którzy kwestionują istnienie tej tajemniczej nacji. Wielu teoretyków literatury głosi, że krasnoludki pojawiły się za sprawą... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany